Żuj liście, jedz liście, pij liście!

Witajcie poniedzialkowo 🙂

Kochani…

Zielenina to moj ulubiony temat.

Pamietacie tego kawalera? Jeszcze chodzic nie potrafil, a juz zrywal liscie. Przyzwyczajony od malego dziecka  nie straszne mu bylo zucie najgrubszych okazow. A, jak bylam straszona przez lekarzy..:)

„Niestrawne, lepiej mu buleczke mieciutka podac”, ” Dziecko to nie szympans, musi jesc gotowane”.

„Nie musi odpowiadalam, ale jak chce to bedzie jadl. Jego wybor”.  Minelo szesc lat a on ani gotowanego nie chce ani miesa, bulek, jajek, cukierkow. Swiadomie mowi „NIE” i dziekuje mi, ze je roslinnie. 

Opowiada jak w przyszlosci bedzie uczyl dzieci jesc zdrowo. Ma wiele pomyslow, a ja go wspieram. 

„surowe, niestrawne, chrupek lepszy w dloni niz kij selera” slyszalam  bardzo czesto. Zwlaszcza starsze osoby mialy wiele do powiedzenia. 

Dzieci trzymajace burgera z Mc Donaldsa na nikim nie robily wrazenia, moj Sunny gryzacy pietruszke, tak.

„zachoruje”, „udusi sie”  i wiele innych przykrych slow. Sunny rosnie jak na drozdzach zdrowy, nikt juz nic nie mowi, nikt sie nie dziwi.

Dlatego kochani postanowilam wrocic aby byc z Wami i wspierac rodzicow ktorzy chca na diecie roslinnej  wychowywac swoje dzieci. Wspieram lecz nie popieram fanatyzmu o czym rowniez mowie w moim filmiku, ktory w czwartek bedzie na moim kanale.  🙂

Roslinki sa fantastyczne 🙂

Wiecie co symbolizuje zielony kolor?

Plodnosc, odrodzenie, wzrost .:) Przebywanie wsrod zieleni uspokaja i dodaje sil.

Kiedy ludzi nie bylo na swiecie cala nasza planeta byla zielona.  Ten kolor roztacza sie wszedzie!

Kazde zwierze na ziemi je zielenine, nawet miesozerne kociska lubia zuc  trawe.  Chorofil jest nam niezbedny do zycia.

Owoce- owocami, tluszcz  jest rowniez istotny w naszej diecie, jesli mowa oczywiscie o orzechach, avocado, pestkach i oleju kokosowym.

Jednak:

Za malo koloru zielonego w naszej diecie. Wiecie o tym, ze nawet surojadzi spozywaja jej niewiele.?

Zglodniali slodkiego smaku chwytaja za owoce i jedza kilogramami. Nie, nie ma w tym niczego zlego pod warunkiem, ze oprocz owocow dodamy do naszego stylu odzywiania kwiaty, dzikie rosliny i liscie.

To bardzo wazne. Ann Wigmor, ktora jest dla mnie  wzorem zdrowego odzywiania spozywala jej mnostwo. Witarianie, ktorzy nie zapominaja o zielenininie, kwiatach i dzikich roslinach nie maja niedoborow, nie ciagnie ich do niezdrowych przekasek.

Dla przypomnienia. Napisalam kiedys artykul na ten temat i to jest Wasze zadanie aby na niego spojrzec jesli chcecie miec zdrowe kiszki 🙂

 http://chooselife.pl/2012/09/09/dzikie-rosliny/ Otoz to rozpisalam sie, a teraz dalej..

Ci ktorzy narzekaja na to, ze ich nie stac na zielenine- STOP.  Rosnie za darmo, nalezy sie tylko troche wysilic, rozejrzec. czasami schylic, bywa, ze powedrowac za miasto.

Nasi przodkowie wedrowali tygodniami w poszukiwaniu pozywienia a my mamy markety. 🙂 

 

Kazda trawa jest jadalna, nie tylko pszeniczna, koniczyna rowniez.

( Gdziekolwiek spojrzysz jest koniczyna, mniszki i trawa). Czyz to nie cudowne?

Uwazalabym jedynie na zolta, ktora moze spowodowac bole glowy.

 

W artykule powyzej macie dostepne rosliny za darmo i to jest super jedzenie!

Istotne jest rowniez aby zmieniac rosliny i nie spozywac ciagle tego samego.

Najzdrowszy produkt w nadmiarze moze nam zaszkodzic.

Szpinak jest bardzo zdrowy, ale spozywanie go kazdego dnia moze  okazac sie bledem.

Uwielbiamy szpinak. Zjadam go 3 razy w tygodniu, dodaje do szejkow, to bogate zrodlo przeciwutleniaczy, potasu, zelaza i kwasu foliowego,  ma dzialanie przeciwnowotworowe i przeciwmiazdzycowe.

Jest jednak male „ALE”.  Szpinak zawiera duze ilosci zwiazkow  purynowych, ktore spozywane w nadmiarze moga wywolac atak dny moczanowej oraz duze ilosci szczawianow, ktore nasilaja tworzenie kamieni nerkowych.

Tu nie chodzi o to aby Was wystraszyc tylko otworzyc oczy.

 

Wszystkie rosliny zawieraja alkaloidy czyli roznorodne zwiazki organiczne pochodzenia roslinnego o charakterze zasadowym, zawierajace przewaznie azot. W roslinie pelnia funkcje ochronne.

Jednak jesli bedziemy spozywac 100 roslin w ciagu roku nic nam nie zaszkodzi, wrecz przeciwnie pomoga nam i sprawia, ze bedziemy silniejsi. Jesli jednak bedziemy jesc tylko salate i szpinak to sie zatrujemy.

Pisze to z wlasnego doswiadczenia. Rok na  na witarianizmie czulam sie wciaz wspaniale, jednak czasami bylam slaba. Przypisywalam to detoksowi, oczywiscie detox pewnie rowniez przechodzilam od tego calego wspanialego gotowanego jedzenia i bulek. Niestety wciaz nie zjadalam odpowiedniej ilosci lisci.

W mojej diecie byl tylko szpinak, pietruszka, salata, liscie burakow, rukola i kilka innych salat, ktore jadlam non stop! Dobrze, ze moj maz zaczal mnie uczyc, zaczelam czytac na ten temat bardzo duzo.

Zwierzeta  przemieszczaja sie w poszukiwaniu nowych roslin, malo ktore zwierze je wciaz to samo.

Musimy edukowac siebie.

Idzcie na targ zobaczcie ile lisci sie wyrzuca, a powinny one trafic do naszego zoladka. Jak ktos ma ogrod poproscie aby dla Was zostawil chwasty! 🙂

https://smakogrod.wordpress.com/category/smakogrod/smaki/jadalne-chwasty-smaki/

Zaplaccie mu, ucieszy sie a nastepnym razem przygotuje dla was wiecej. Zobaczycie jak ludzie beda sie do Was usmiechac kiedy bedziecie im  placic za chwasty i „zbedne” liscie. Jesli macie mozliwosc sami zbierajcie.

Gdziekolwiek mieszkam lisci mi nie brakuje. Jedne mam za darmo za inne place. W prawie kazdym sklepie jest miejsce na odpady i tam ludzie wyrzucaja liscie, nawet liscie rzodkiewki, ktore sa skarbnica witamin.

Ile razy bylam swiadkiem jak sprzedawcy pozbywali sie lisci z buraka, zabierajac tylko bulwe, a przeciez liscie sa o wiele bardziej wartosciowe. Liscie dyni, aramantusa rowniez, jedlisce? 🙂

Zielone liscie zawieraja najwiecej protein. Maja w sobie cale bogactwo witamin w tym witamine K.

W sklepie wybieramy ogromne ilosci owocow i warzyw , na kolejnych kilka dni- szpinak, rukola,  kapusta, pomidory, czerwona papryka, groszek, ogorki zielone, kiszone.  Bardzo dobrze, tylko pamietajmy aby w kolejnym tygodniu kupic cos innego.

Dlaczego warto pic  zielone szejki? Nie od dzisiaj wiadomo, ze nie mamy czasu na przezuwanie. Szympans  i inne zwierzeta zuja dziennie nawet po 6- 7 godzin. My zjadamy szybko zapominajac o dobrym gryzieniu. Myslimy, ze jak dziennie zjemy miseczke salatki to wspaniale.

Dlatego z pomoca przychodza szejki i nie ma w tym niczego nienaturalnego, ze blendujemy.

Pomagamy sobie jak mozemy i doskonale, ze mozemy szejkowac. Codziennie zjadamy wielka porcje salatki, gryziemy powoli pokarm, czasami nawet zajmuje nam to 40 minut. 🙂 Jednak wiadomo, ze trzeba pracowac, bawic sie z dziecmi, a przed nami mnostwo slodkich obowiazkow, dlatego z rana zielony szejk to doskonala i szybka porcja witamin.

 

 

 

 

Od kiedy zaczelam pic szejki moje paznokcie staly sie bardzo silne, wlosy zaczely szybko rosnac i staly sie bardzo miekkie, pamietam jak zdejmowalam gumke do wlosow a na niej byl caly pek klakow.

Bylam wtedy weganka, teraz moje wlosy nie wypadaja. Moja cera rowniez nabrala blasku. Z zebami nie mam problem zadnego i doskonale wiem, ze jest to dzieki temu, ze stawiam na piedestale zielenine.

Moja Zuzia rowniez pije prawie kazdego dnia szejki, znajoma na tradycyjnej diecie z przewaga cukru zaczela pic smoothie, kolega palacy papierosy od 3 miesiecy z rana wypija 2 szklanki zielonego napoju. 

Oboje pomimo tego, ze nie sa witarianami stwierdzili niesamowite benefity wyplywajace z picia zielonych koktajli. 

Kolezanka calkowicie przestala spozywac cukier, pic kawe, kolega ograniczyl sie z paleniem papierosow, zjada wiecej warzyw.  Oboje powiedzieli, ze szejki zajmuja u nich bardzo wazne miejsce. 

 

 Zdrowa, sprawna i silna osoba nie spożywa tych samych produktów każdego dnia przez cały rok. Identycznie jest z cwiczeniami. Warto wykonywac rozne a nie ciagle te same.
  Kiedy robisz to samo cały czas, skazujesz się na adaptację i tzw. plateau. Widze po moich znajomych, ktorzy robia ciagle to samo, nagle przestaje ten schemat funkcjonowac. Wiem, ze sa tu biegacze i tacy co chodza do fitness klubu, jednak naprawde warto czasami zrobic cos innego niz zwykle np. plywac, skakac na skakance, zapisac sie na box, rower, wspinaczka, joga.
 
Odkad zmienilam diete moje podejscie do zycia sie zmienilo, emocjonalnie, fizycznie, duchowo.
Im wiecej jestesmy oczyszczeni i lepiej sie odzywiamy mamy lepsze polaczenie z naszym wewnetrznym swiatem.
 
Dlatego kochani przy najblizszej okazji zrobcie objazd po swojej okolicy, zobaczcie gdzie mozecie nazbierac zdrowych roslin, wiem, ze sa specjalne mapy, ktore pokazuja jaka roslinnosc wystepuje w poblizu, jakiej trzeba unikac I jaka warto jesc.
Pamietajcie nie ma drogi na skroty. Czasami pewne sprawy wymagaja poswiecen, czasu i cierpliwosci. 
Na zdrowie
 
Wasza witarianka.
Afirmacja na dzisiaj 🙂
To dzieki malym radosciom zauwazamy jak wspaniale jest zycie. 

Tagi: , , , , , , , , ,

komentarzy 14

  1. Ola (all_my_bones) 16 stycznia 2018 at 13:34 Reply

    Świetny wpis! Ja dzięki odkryciu zielonego smoothie zakupiłam blender, bo tak bardzo chciałam spróbować. 🙂 Teraz szejki i smoothie pije regularnie i jeszcze namówiłam chłopaka. 🙂 Pozdrawiam.

    • Joanna Balaklejewska 16 stycznia 2018 at 16:27 Reply

      Olu cala przyjemnosc po mojej stronie, zycze przyjemnego blendowania i zdrowka. 🙂

  2. Kinga 16 stycznia 2018 at 21:06 Reply

    Witaj Joasiu. Dziękuję za wpis,bardzo mi się przydał. Powiem szczerze, że trochę mnie przeraziło,kiedy piszesz,aby dobrze by było spożywać sporo ilości zieleniny. Bo raz,u nas w Polsce jest jednak trudniej urozmaicać w stosunku do dzikiej rośliny (wiosną i latem to prawda,że na każdym kroku można spotkać)Bo dwa synek(2,5 lat)nie zawsze ma ochotę i mnie też się tak zdarzało. Chociaż, nie mówię, że się uczę. Ale po ponad półtora roku na surowo,zmienia się faktycznie i smakiem i trawieniem. Nie mam juz potrzeby na gotowane np. kasze czy warzywa.Nie mam już potrzeby na orzechy.Wlaściwie tylko owoce czy warzywneczy czasem coś właśnie zielonego w sałatce, etapy.W jakiej mniej więcej dziennie zieleniny zalecasz?Nie ukrywam,ze niektóre zieleniny nie odpowiadają w smakach np.rzodkiewki.Joasiu, cieszę się że przekazujesz jak twój syn będąc na tyle lat na zieleniny i jest pokazem zdrowia. Będę miała co przekazać. I czekam na twój filmik. Pozdrawiam.

    • Joanna Balaklejewska 17 stycznia 2018 at 00:26 Reply

      Kochana nic sie nie martw, jesli jest wiosna, lato, jesien, zbieraj liscie i zamrazaj.
      Zamrozone tez sa bardzo wartosciwe. Moze poszukasz kogos kto ma ogrod. Popytaj w markecie czy maja zielenine do wyrzucenia dla zwierzat. Pracodawcy czesto tak robia, maja specjalne kosze czy kartony i tam odkladaja liscie czesto jako zbytek.
      Ja zawsze pytam np. pracownic. 🙂 Jak nie masz calkowicie lisci korzystaj przynajmniej z zielonych tabletek typu chlorella, spirulina, teraz jest duzo roznych tzw „greensow”. Arbon sprzedaje, Pepsi I warto z nich korzystac. Nie kupuj tabletek powlekanych plastikiem, nawet jesli sa weganskie i rozpuszczaja sie w zoladku. Absolutnie nie.
      Bardzo sie ciesze z Twoich doswiadczen i kibicuje calym sercem 🙂

  3. Basiczku 17 stycznia 2018 at 09:55 Reply

    Dzień dobry Asiu,
    właśnie odnośnie suplementacji. Czy ty coś stosujesz lub stosowałaś?
    Zastanawiam się czy suplementować się wit C.

    Pozdrawiam serdecznie

    • Joanna Balaklejewska 17 stycznia 2018 at 16:10 Reply

      Dzien dobry Basiczku, my nie suplementujemy, my jemy 🙂
      Jesli spozywasz bardzo malo warzyw i owocow to warto suplementowac, jednak niech to bedzie dobre zrodlo. Zanim jednak siegniesz po tabletki podaje produkty bogate w witamine C.

      acerola ma 1677 mg wit. C w 100 g
      czarna porzeczka (ok183 mg/100g)
      czerwona papryka ( ok 140 mg/100g)
      brukselka (ok 90 mg/100g)

      Poziomki, truskawki,jagody, pomidory, kiwi, cytryny,czerwona porzeczka. Witamina C znajduje sie w wielu owocach i warzywach Basiu. Owoce bogate w wit. C to owoce cytrusowe cytryna, grejpfrut, pomarancze, mandarynki. Mango,mniszek lekarski to bogactwo wit C, trawy, trawa pszeniczna i wszystkie zielone liscie. Wszystkie zielone rosliny posiadaja ogromna ilosc witaminy C, w 80 g ma tyle wit. C, co sok z 1 cytryny. 🙂 Natomiast warzywa dostarczajace duzej ilosci tej witaminy z pozywieniem to: natka pietruszki, papryka, brukselka, kalafior, szpinak, kapusta kwaszona, brokuly, jarmuz. Dzika rozaa, rokitnik, deren,niesamowite ilosci wit C.Ciezko znalezc rosliny, ktore nie maja witamin. Na zdrowie Basiu.

  4. Paweł 17 stycznia 2018 at 19:00 Reply

    Witam,
    A liście zjadamy z łodygami? Czy tylko same liście? Kiedyś jak robiłem sobie zielone koktajle, to wypróżniałem bardzo dużo zielonego błonnika – może właśnie od tych łodyg, które są dość twarde i niezbyt smaczne. Same liście lepiej smakują 🙂
    Pozdrawiam

    • Joanna Balaklejewska 17 stycznia 2018 at 21:28 Reply

      Pawle nie musisz zjadac lodyg, bywaja takie, ktore sa kruche i smaczne wtedy zjadamy.
      Natomiast samo gryzienie lisci I lodyg wzmacnia nasze zeby, wiec traktuj zucie lodyg jako swietna kuracje wzmacniajaca. Pozdrawiam, milego dnia. 🙂

  5. Anka 19 stycznia 2018 at 13:29 Reply

    jak dobrze, że jesteś:) świetny artykuł:)

  6. Joanna Balaklejewska 20 stycznia 2018 at 17:30 Reply

    Dziekuje kochana 🙂

  7. NotMilk 27 stycznia 2018 at 00:00 Reply

    Witam Joasiu po długiej przerwie 🙂 Cieszę się, że pojawiają się u Ciebie nowe wpisy i będą także nowe filmiki z rodziną na yt. Odnośnie tematu, to muszę przyznać, że bywam dosyć monogreenowy i przeważnie wybieram właściwie tylko szpinak do smoothie, bo sałata w smoothie smakuje strasznie gorzko, seler naciowy musi być koniecznie bio, bo ten konwencjonalny jest po prostu gorzki na surowo (przynajmniej sam tak odbieram jego smak), pokrzywa jest smaczna, ale tylko wiosną, natomiast botwinki i roszponki nie próbowałem w smoothie… 😉

    Poza tym w ostatnich kilku miesiącach bardzo sporadycznie robiłem szejki i jadłem zieleninę, dlatego Twój wpis w Nowym Roku odbieram jako zachętę do poczynienia stosownych zmian :)) Życzę Tobie i Twoim najbliższym mnóstwo szczęścia w roku 2018 oraz zapału do przygotowywania filmików/wpisów na blogu!!! :))

    • Joanna Balaklejewska 27 stycznia 2018 at 17:42 Reply

      Witaj NotMilku 🙂

      Koniecznie wyprobuj liscie botwinki, roszponki, pietruszka tez jest smaczna w smoothie i mozna ja samemu zasiac w doniczce w domu. Podobnie jest z bazylia I roznymi kielkami. Rowniez koperek wloski, koledra, no i za niedlugo wiosna wiec sobie wynagrodzisz za wszystkie czasy haha.

      Wszystkiego naj, w Nowym Roku niech pokrzywa i mniszki obrodza w tym Roku naokolo Twego domostwa. 😀

  8. Adam 13 lutego 2018 at 07:39 Reply

    Hej,

    Bardzo wartościowa dawka informacji 🙂

    Ja mam pytanie nie związane z artykułem: pewnie już ktoś je zadał nie raz i nie dwa ale nie mogę się doszukać nigdzie w komentarzach w innych Twoich wpisach.

    Chciałem zapytać o Twoje zdanie na temat mieszania tłuszczu z cukrem, nawet połączenie awokado z owocami np. w surowych deserach.
    Czy takie połączenia mają wpływ na rozwój candidy w organizmie ?

    Pozdrawiam serdecznie,

    Adam

    • Joanna Balaklejewska 19 lutego 2018 at 00:16 Reply

      Adam jesli taka mieszanke zje sie od czasu do czasu to na pewno nie zaszkodzi.
      U nas deserki czy ciasta tzw. mixy jemy mniej wiecej 5 razy w miesiacu.
      Nie, candida sie nie rozwinie- Bez obaw. 🙂

      Pozdrawiam i zycze milego dnia. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *