Nie ma sposobu, aby uciszyć zaangażowanego doktora

Dzisiaj temat, ktory juz wczesniej poruszylam – wybacznie mi prosze,  jednak bede musiala zrobic to po raz kolejny gdyz-
Nie ma sposobu aby uciszyc zaangazowanego doktora – jak napisalam w temacie.

Lubuje sie w czytaniu ksiazek, szczegolnie jezeli dotycza zdrowia. Nie wszystkie musza byc o tresci weganskiej. Moj umysl jest otwarty na rozne postrzeganie swiata. Jednak w lekturach jestem uczulona na nude i glupote. Jak tylko mala chwila pozwoli mi na to – wertuje kartki i przegladam knizki 😉

Ostatnio siegnelam po jedna z nich, ktora zakupilam jeszcze w Polsce, ale nie bylo dane mi jej przeczytac.

W sobotnie popoludnie saczac rozowo – fioletowego szejka z malin i jagod, zabralam sie wreszcie za czytanie powaznie brzmiacej lektury  ” Klucz do zdrowego odzywiania” Autorem jest nie kto inny jak Pani Irena Celejowa. Slyszeliscie? Nie? Ja rowniez nie slyszalam,  ale na zakup ksiazki skusila mnie pochwala autorki ( pewnie przez nia sama)  rekapitulacja owego dziela, okladka i wymowny tytul.
Z tylu na okladce pol strony jest przeznaczonej na wymienienie zaslug jakie ta  pani  posiada. Doc. dr hab Irena Cejlowa, ukonczyla wiecej szkol i uniwersytetow niz to jest mozliwe, jest autorka licznych prac naukowo badawczych, obejmuje kierownictwo w slynnej szkole zdrowia.
Dalej wymieniane sa tytuly i zaslugi – ow autorkii, trzymajacej dumnie w rece jakas chwalebna legitymacje
Biore gleboki oddech wertuje kartki (nigdy nie czytam od poczatku, zawsze od rozdzialow, ktore wydaja mi sie najbardziej ciekawe )

Napisano
” wegetarianski sposob odzywiania sie moze doprowadzic do niedoborow bialka w organizmie, nawet u laktowegetarian i wegan, jezeli spozywaja zbyt malo mleka, serow i innych produktow mlecznych..  brak wapnia z powodu wykluczenia mleka, serow i innych produktow mlecznych doprowadza do osteoporozy i osteomalacji, rozmiekczenia kosci.”  wow brzmi groznie. Spogladam na moje nogi. Jeszcze sie nie rozmiekczyly a powinny po tylu latach, nie spozywania mleka i jego przetworow 😉 Chyba jednak ktos sie pomyli .
Kiedy doszlam do witarianizmu, przeczytalam i zamknelam ksiazke, „Witarianizm to najbardziej exstremalny sposob odzywiania. Bardzo szkodliwy, niepolecany..”

 

Czy powinnam dalej zanurzac nos w te bezsensy?

Ksiazke odkladam, zostawiam jako dowod nieuctwa, ograniczenia – czy napisalam za duzo?

Czy jestem okrutna? Dostalabym pewnie bure od mamy gdyby zyla. Grzeczne kobiety nie uzywaja takich slow w stosunku do innych.

Ale co tam – przede mna bramy niebios i tak pewnie zamkniete, kto by chcial takiego awanturnika 😉
Moze jestem zbyt emocjonalna, ale szlag mnie trafia, kiedy czytam tego typu dyrdymaly wyplywajace z niby madrych glow. Rozumiem niewiedze przecietnego osobnika zyjacego na tej planecie, publicysty, ktory chce wydac ksiazke , jednak  persona, ktora tytuluje sie wszelakimi mozliwymi legitymacjami – owo pojecie powinna posiadac. Trudno stac z zamknieta buzia i przygladac sie temu calemu koltunstwu, kiedy slysze ile to musimy wlewac w siebie mleka, zjadac  serow, jogurtow aby nasze kosci byly silne i zdadne do funkcjonowania.
Przepraszam  za moj alarmujacy ton, ale ile jeszcze pieniedzy trzeba – aby lekarze wypisywali takie idiotyzmy. Nie wiem juz co bardziej jest przerazajace – to, ze lekarz  nie ma pojecia o dietetyce, czy to, ze mu zaplacili za te brednie i pisze tak gdyz mamona przyslonila mu oczy.

czy pianie koguta, sprawia, ze wstaje slonce? Nie.

Z braku cenzury i lew ryknie bzdury 😉

Nie bojcie sie moi mili, ze nie spozywajac mleka i przetworow stracicie zywotne sily na zawsze.

Zajadajcie sie zielenina i owocami- gdyz to one maja wszystko czego potrzeba Wam aby zachowac zdrowie

Chcialam Wam przedstawic  3 mile persony,  uprawiajace sporty, ktore trzymaja sie z dala od wielkich lap koncernow, ktore robia z naszych mozgow papke

A jednak mozna bez mleka, miesa, jajek .. Funkcjonowac

Patrick jest juz 100 % weganinem 🙂 Mozna odwiedzic go na FB. To bardzo wartosciowy i ciekawy czlowiek

Milej, slonecznej niedzieli i gory soczystych owocow

J

Tagi: , , ,

komentarzy 5

  1. pepsi 29 lipca 2012 at 13:57 Reply

    Cześć Joa, codziennie miliony ludzi u lekarza słyszą takie rzeczy i często nie wynika to ze świadomej chęci wprowadzenia człowieka w błąd, czy też siedząc w kieszeni przemysłu mleczarskiego, to z pewnością nie, czy farmaceutycznego, to już prędzej. Moim zdaniem to wynika z potwornej zarozumiałości i zamykaniu się na drążenie. Zwróć uwagę jak bardzo witarianizm odbiega od tego wszystkiego co nam mówili rodzice i też przecież lekarze. Jedz surowe owoce, a przecież wręcz straszono ich ciężkostrawnością. Nie jedz tyle ogórków słyszałam od babci. Możesz jeść 2 albo 3 posiłki w ciągu dnia, a dawniej mówiono, że koniecznie 5. Na 811 wolno ci się wręcz przejeść węglowodanami. Mleko, które faktycznie ma bardzo dużo wapnia, ale mało dla człowieka przydatnego. Nie jedzenie mięsa już bardziej są w stanie zrozumieć niż rezygnację z mleka, przecież każdy widział Lindę namawiającego dzieci do picia mleka, w akcji cała Polska żłopie mleko. Należało bezwzględnie spożywać aminokwasy egzogenne, ale tylko pochodzenia zwierzęcego, bo rośliny za wyjątkiem soi są marnym spichlerzem białka, a witarianie soi nie jedzą, więc horror, itd, itd. Cieszę się, że tyle robisz dla słusznej sprawy, ściskam, owoc z warzywem :))

    • Joanna Balaklejewska 29 lipca 2012 at 20:03 Reply

      Dzieki Kasiu za ten komentarz.Oczywiscie masz racje, wiekszosc lekarzy nawet nie chce zmienic wlasnej mapy postrzegania. To co wciagneli swoja mozgownica na studiach 30, 40 lat temu tkwi w ich umyslach jak drzazga. Kiedy moj tata mial problemy z zoladkiem, udal sie na dlugo oczekiwane wizyte, szanowny medyk nawet nie raczyl go spytac o diete. Pobral oplate w wysokosci 100 zl i przepisal recepte.. Spolecznosc lekarska bardzo zamyka sie na drazenie. Pieknie to ujelas 😉
      Haha.. Cale zycie slyszalam aby nie jesc za duzo surowego, gdyz moj zoladek moze przezywac cos w rodzaju niestrawnosci. Za moich czasow ( a bylo to dawno, dawno temu za siedmioma gorami za siedmioma rzekami 😉 – w naszym domu zawsze na zime robilo sie zapasy- kiszonki, gdyz polki swiecily pustkami) w piwnicach zawsze mnostwo bylo sloilow, ktore uwielbialam podjadac. Moja mama zawsze powtarzala, ze jeden cieply posilek obowiazkowo musi byc. Zreszta cieple posilki byly podstawa. Gdyby nie te kiszonki i nie to co sie na ogrodkach zrywalo, to nie mialabym z surowym wiele wspolnego. Bylismy typowymi mieszczuchami. Do tej pory matki boja sie podawac maluchom surowe pokarmy, wlasnie ze wzgledu na niestrawnosc, mleka krowiego sie juz nie obawiaja, najwyzej jak dzieciak bedzie mial bol brzuszka to sie zrobi herbatke rumiankowa. To smutne jak malo wiemy na temat odzywiania, dlatego czuje gdzies podswiadomie, ze moim obowiazkiem bylo napisac ksiazke dotyczaco surowej zywnosci dla mam, chociaz pewnie i tak znajda sie tacy ktorzy najchetniej zlinczowaliby mnie, ze dzieciom moim odmawiam smaku kielbasy i sera. ach zycie. Owocki kasiu dla ciebie tak smaczne i soczyste jak tylko mozna sobie wyobrazic 🙂

  2. pepsi 30 lipca 2012 at 18:42 Reply

    Twoja książka o karmieniu dzieci, to coś najlepszego co się może ludzkości nowej polskiej i nie tylko przydażyć

    • Joanna Balaklejewska 31 lipca 2012 at 09:58 Reply

      Robie wszystko co w mojej mocy aby tak sie stalo, dlatego potrzebuje jeszcze troche czasu aby” wszystko zapiac na ostatni guzik”
      🙂

  3. pepsi 30 lipca 2012 at 18:42 Reply

    ożesz przydarzyć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *