witarianski foodbook

 

Piatkowy przeglad jedzenia surojadkow w sobote 😉
Z gory przepraszam tych, ktorzy przez ostatnie dni pisali do mnie myslac, ze jestem na FB i nie otrzymali wiadomosci.  Tak sie zlozylo, ze przypadkiem wlaczylam  FB aby dostac sie do mojej strony chooselife i automatycznie fejsbuk znowu sie pojawil, teraz juz go nie ma, wiec prosze piszcie tutaj! Niech bedzie tloczno w jednym miejscu.
Dzien rozpoczelam od szklanki wody z DMSO, dawno go nie stosowalam, troszke sie stesknilam.
Na sniadanie wypilam 300 mll soku z 3 granatow, 3 jablek, 2 marchwi, polowki buraka.

14826387_146475499151715_1528693297_n
14826329_146476365818295_1208701043_n

 

 

 

 

 

 

Sunny skusil sie na 2 pomarancze, 2 mango i kilka duzych lisci miety.
Wczesniej zjadl 2 lyzki oleju kokosowego ( bardzo lubi kiedy olej jest twardy).
Nie byl dlugo glodny, przewaznie rano nie mamy apetytu. Wspominam o tym czesto poniewaz uwazam, ze zmuszanie sie do jedzenia jak i dzieci nie jest dobre.
Maly piknik z cala rodzina urzadzilismy okolo 13 godziny.
Zjadlam  winogrona
mango
garsc jagod goji, kilka daktyli
2 kije selera, 3 nektarynki, 1 jablko

14877110_148244745641457_2120026141_n

 

 Sunny 3 kije selera (uwielbia je)
2  avocado
4 pomidory
4 banany, 1 jablko
Wypil sok z burakow, granatu i gruszki. Na dluzsze wyprawy zabieramy ze soba specjalna przenosna lodowke, do ktorej mozna schowac np. sok 🙂
Polecam kazdemu zwlaszcza kiedy na dworze jest cieplo.

14872474_148245538974711_1469909939_n

Zuzia i Matt rowniez jedli owoce, Zuzia przemycila na piknik weganskie ciasteczka, ktore pomimo, ze nie maja w skladzie dodatkow zwierzecych nie sa w stanie skusic mojego synka.

14826270_146477112484887_579953501_n

Lekcje grania na pianinie wychodza mojemu synkowi coraz lepiej. Wracajac z lekcji w aucie zjadl 6 swiezych daktyli,  pil wode.
Zajrzelismy jeszcze na ogrodek zrywajac buraki do naszego soku, mial byc wczoraj, bedzie dzisiaj 🙂

14543904_10154426567206049_6461512893418964728_o

Pozniej byla owsianka, platki  zawsze namaczam, tym razem Sunny chcial nienamoczone. Wedle zyczenia, pozwalam mu na eksperymenty. Do owsianki sam dobral mleko  z migdalow, migdaly, cynamon i dwie duze garscie malin. Migdaly sam lubi obierac paluszkami, sprawia mu to wielka radosc. Zreszta namaczane 3 dni skorki same osuwaja sie pod palcami.
malineczki
Spacer przed snem to podstawa.

14877199_146476912484907_886832815_n

 

Piekna pogoda, szalenstwa, bieganie za ptakami i zabawa z psem sasiada wymeczyly mojego synka, wiec, zjadl wszystko co tu moi mili widzicie, wiec policzcie ile pomidorow? 🙂
Przed snem  plukanie zebow olejem kokosowym, czytanie bajek.

tomatek

 Tak bylo wczoraj, dzisiaj zapowiada sie kolejny magiczny dzien, bo przeciez zycie cudem jest 🙂

Afirmacja na dzisiaj:

Jestem potezna energia i miloscia. Jestem wdzieczna, wdzieczny za wszystko co mam. 

Cudownego weekendu, duzo milosci!

 

Wasza Witarianka

 

Tagi: , , , , ,

Komentarze: 39

  1. Kinga 29 października 2016 at 21:16 Reply

    Witam Joasiu.Widzę juz radość u Ciebie.Mam się rozumieć wszystko juz w porządku. Co napisałaś ten voodoo jest dla mnie kuszący. Chce zupełnie spróbować tak jak Ty jesz.Większość mi się udaje.Rano pije szejki.Potem owoce.Ale jak mój Ziemowit idzie się zdrzemnąć,to wtedy mnie mocno kusi coś na ciepło i ugotowanego tkj.np. dziś komosa ryzowa (szkl. Suchego)całego z melasa buraczaną i masłem sezamowym.A na wieczór dopadł apetyt sery żółte(chociaż bardzo długo nie jadlam).Zastanawia mnie czy spowodowane tym z karmieniem piersia (ma 14 m-cy)czy pogoda bez słoneczna. A ty Joasiu jak jadalny w czasie karmienia

    • Joanna Balaklejewska 31 października 2016 at 02:50 Reply

      Witaj Kingo 🙂 W trakcie karmienia jadlam calkowicie na surowo. Bylo mi ciezko poniewaz mnostwo produktow mialam z supermarketu. Przebywalismy wtedy w Niemczech, okres od listopada do kwietnia, wiec bylo zimno. Oczywiscie mialam swoje roslinki na parapecie, ale wciaz tesknilam za dobrej jakosci produktami. Kupowalam wiec duzo organicznego jedzenia. Zawsze stawialam na tluszcze, ale nie na ciasta, tylko avocado, olej kokosowy,orzechy namoczone garsc dziennie, do tego ulubiona zielenina.
      Rano byl przewaznie szejk, gdyz jest smaczny i sycacy, pozniej owoce, staram sie jesc „mono” i zauwazylam po kilku latach eksperymentowania z jedzeniem im mniej mieszam tym lepiej. Pod wieczor tluszcze z zielenina.
      Gromadzenie sie gazow w jelitach to raczej normalne zjawisko. Przewaznie jest spowodowane tym, ze bardzo szybko jemy, nie przezuwamy doklanie posilku, w trakcie spozywania posilkow mowimy. Polykamy wtedy powietrze. Spozywanie posilkow musi odbywac sie w spokojnych warunkach, wiem, ze przy dzieciaczkach to trudne, ja sama w pospiechu jem wlasny posilek. Postaraj sie jesc jak najbardziej mono. Jesli to nie pomoze byc moze masz nietolerancje na gluten lub problemy z trzustka. Warto po posilku udac sie na spacer, rower. Rowniez delikatnie masowac brzuch, nawet kilka minut (kilkanasie minut po posilku).
      Nie powinno sie rowniez pic alkoholu tj. wina i napojow gazowanych.
      Kingo na temat zebow pisalam tutaj, prosze zerknij http://chooselife.pl/2016/05/09/jak-dbac-o-zeby/, wspominalam rowniez czym plucze zeby. Nie tylko olejem kokosowym,chociaz przyznam, ze to on jest podstawa naszej pielegnacji 🙂 Pieknego poniedzialku Kingo dla Ciebie i Ziemowita <3

  2. Kinga 29 października 2016 at 21:25 Reply

    Przepraszam.Dopiska.Coś nie tak kliknelam.A ty Joasiu jak jadałask w czasie karmienia.I jeszcze mam pytanie.Mam od kilku lat nieprzyjemności jelitowe,często mam wzdęcia ,burczenie,gazy oprzykrym zapachu.Czy według Ciebie może być powiązane z pasożytami.?Może coś o tym wiesz.Kolejne pytanie ,czy tylko pluczecie jamę ustną olejem kokosowym? Spokojnej nocki.Pozdrawiam

  3. Ania Salomea 30 października 2016 at 10:10 Reply

    Piękny wpis. Jak zawsze <3

    • Joanna Balaklejewska 31 października 2016 at 02:12 Reply

      Aniu, dziekuje. Stesknilam sie za Toba <3, wkrotce napisze do Ciebie. Buziaki!

  4. Dorcia 31 października 2016 at 05:33 Reply

    nie rozumiem tej mody na zdrowie moja corka ma 14miesiecy je pajdy chleba ze smietana i cukrem i niechoruje moja mama to samo dozyla osiemdziesiadki palac i pijac alkochol jako mloda kobieta zdrowo tez sie nieodzywiala. Tyle surowego szkodzi bo dzieci musza jesc gotowane posilki przynajmniej 2 razy dziennie owoce to sam cukier a warzywa maja tylko wode dla mmnie to kolejne glupoty jajka dzieci musza jesc. Mieso od szczesliwie zabitego zwierzacia tez jest lepsze niz takiego nieszczesliwego. Juz nie przesadzajcie bo wy zachorujecie. Moje dziecko je wszystko i niechoruje lepiej aby jadlo wszystko i bylo odpornione na choroby a nie takie zdrowe dziecko co zachoruje bo nie bedzie miec odzywczosci.

    • Kill Bill 31 października 2016 at 09:54 Reply

      Sama odpowiedziałaś sobie, że nie rozumiesz. Sztuką jest zrozumienie, nie jego brak. I słusznie twierdzisz, że wiele osób potrafi dożyć 80-tki żyjąc byle jak. Ale właśnie o to chodzi, by jak najdłużej czuć się jakby miało się 20 lat, a nie 80.

      Poza tym nie chodzi o to by zakończyć wszystko w wieku 80 lat, bo kto o zdrowym umyśle chciałby umierać tak młodo? Długość życia i jego jakość to cenne rzeczy, więc jeśli już tu zajrzałaś, to zamiast pokazywać rogi, ucz się, bo na naukę nigdy nie jest za późno.

      Zarówno mięso jak i jajka działają na układ krążenia w sposób zbliżony do papierosów. Właśnie dlatego czasem między osobami palącymi, a niepalącymi nie ma różnicy w stanie zdrowia. Więc nie jemy pokarmów z dużą ilością nasyconych kwasów tłuszczowych, a w roślinach jest ich mało (z wyjątkiem kokosa).

      Zamiast myśleć o śmierci w wieku 80 lat, lepiej wpisz sobie w wyszukiwarkę „Fauja Singh”. To gościu, który w wieku 101 lat przebiegł maraton i to jest dopiero wyczyn. Prawdziwe połączenie długości życia z jego jakością. W wieku 80 lat nikt nie umiera „od starości”. Tak młodo umiera się od chorób, których my chcemy uniknąć.

      Fauja Singh jest weganinem i to nie jest przypadek.

      A odporność organizmu zależy od stanu flory bakteryjnej, która jest niszczona przez przetworzoną żywność, szczególnie słodycze, fast-foody i cukier. Tutaj sobie poczytaj:

      articles.mercola.com/sites/articles/archive/2015/07/13/importance-gut-microbiome.aspx

      • Joanna Balaklejewska 3 listopada 2016 at 19:03 Reply

        Jakie to zaskakujace, ze ludzie piszac „Dozyla wieku 80 lat”, sa przekonani, ze to sedziwe i starcze lata 😉

    • Joanna Balaklejewska 3 listopada 2016 at 19:01 Reply

      Dorcia Twoj tok myslenia jest niepojety. Podajesz dziecku niezdrowe pokarmy aby je uodpornic? To sie nazywa „opieka” na szostke.
      Kiedys krolowie zjadali arszenik aby uodpornic sie na jego dzialanie, chociaz i tak niedozywali sedziwego wieku.
      Zawsze powtarzam, ze nie kazdy musi byc witarianinem, mojemu dziecku poki co ten styl odzywiania odpowiada. Kiedy bedzie chcial go zmienic zrobi to jak jego siostra.
      Ilekroć podasz dziecku trucizne w postaci jedzenia pamietaj, ze mozna lepiej. Nie potrzeba popadac w skrajnosci w skrajnosc. Jednak staraj sie sluchac innych, ktorzy mieli nieprzyjemne doswiadczenia podajac dzieciom zbyt duzo cukru, bialego pieczywa. Nie musisz walczyc, odprez sie i sluchaj osob z doswiadczeniem.
      Nie obawiaj sie, ze jedzac zdrowsze produkty Twoje dziecko bedzie pozbawione przyjemnosci. Nie musisz sie napinac. Dlaczego lekarze nie lecza dieta? Byloby to doskonale rozwiazanie, ale nie dla ich kieszeni. Pozdrawiam.

  5. Kinga 31 października 2016 at 13:34 Reply

    Dorcia.Niestety grubo się mylisz.Moje pierwsze dwójka dzieci niestety,popsuł im się metabolizm.Tez najstarsze dziecko mając rok do czterech lat było zdrowe jak ryba.Jadalny wszystko ,apetyt miał wielkości dorosłego człowieka. Jadalny miecha,dużo ilości nabiału. I niestety w wieku czterech lat dostał astmę. Moje średnie dziecko też jadała miechów i nabiału. Teraz ma pasozyty i ciężki katar sienny.W wakacje teraz była ze mną na diecie surowej ,polepszyć się jej stan.Najmłodsze dziecko ma 15 m-cy ,daje mu tylko pierś ,owoce ,warzywa,orzechy,kasze,bez mięsa i nabiału. Do tej pory (odpukac)jest zdrowy.A przecież powinien niby łapać wirusy od starszych rodzeństwo. W dodatku nie jest szczepione.Zgadzam się z Kill Bill,ze można dłużej zyc (dzięki medycynie konwencjonalnej)ale w cierpieniu?!.

  6. Dorcia 2 listopada 2016 at 09:40 Reply

    nie wiem co bede robic jak moje dziecko zachoruje ale od tego sa lekarze a nie jakies diety gdyby to bylo takie proste to lekarze niechorowali by a oni tez choruja i sa chorzy gdyby wiedzieli ze diety dzialaja to by pacjentom nie przepisywali lekarstw tylko diety witarianskie albo jakies tam.

  7. Renia 2 listopada 2016 at 09:46 Reply

    Cudowny styl odzywiania, Asiu ja juz w polowie witarianka czasami skubne ser. Zauwazylam, ze po plesniowym nie mam boli, po zwyklym tak. Powoli eliminuje niezdrowa zywnosc. Zauwazylam, ze po jajkach tez sie wcale dobrze nie czuje. Kiedys jadlam do kilku tygodniowo. Teraz juz nie mam na nie ochoty. Dlaczego Kill Bill nie pisze? Bardzo lubialam jego teksty. Co do Dorci to milcze, bo doslownie rece opadaja.

  8. Czytelniczka 4 listopada 2016 at 09:04 Reply

    Dorcia kiedy powierzylam zdrowie i zaufalam lekarzom stracilam 20 lat zycia. Dzisiaj wiem, ze moglam inaczej, ale nikt mi o tym nie powiedzial. Dopiero dzieki takim blogom jak Joanny i wsparciu osob wyleczylam sie z wrzodow zoladka, na ktore wczesniej mialam przepisane leki. Cukrzyca calkowicie zniknela. Moje dzieci sa rowniez zdrowe a od urodzenia chorowaly na astme.

  9. Andzia 4 listopada 2016 at 13:06 Reply

    Też kiedyś myślałam jak Dorcia. U gastrologa (najlepszego, polecanego i słono siebie ceniącego) zostawiłam kwotę, za którą mogłabym kupić zapas jabłek na całe lata dla kilkuset ludzi. Kiedy nic nie pomagało a zaczęły dochodzić nowe schorzenia, brak energii i chęci do życia (dosłownie!!!) o utrzymywaniu relacji z innymi ludźmi nie wspominając, pomyślałam: albo na własną rękę coś z tym zrobię albo… Tak, przyznaję myślałam o ostatecznym rozwiązaniu swoich problemów.
    I zrobiłam dokładnie to, co Asia na swoim blogu tak propaguje, łącznie z Jej Czytelnikami. oraz innymi blogami, które szczęśliwie odkryłam. Pan gastrolog wyrzucił mnie ze swojego gabinetu kiedy powiedziałam mu, że zrezygnowałam z leków i odżywiam się zdrowo a samopoczucie zaczęło się niezmiernie szybko poprawiać. Pożegnaliśmy się definitywnie – ja szczęśliwa, on spąsowiały na twarzy. Dermatolog, psycholog, endokrynolog także już mnie regularnie nie widują. Także mądry lekarz będzie potrafił zbalansować leczenie ze stylem życia i odżywianiem pacjenta, pazerny i zły lekarz będzie faszerował chorego lekami a swój portfel jego pieniędzmi, a tym samym zafunduje mu kolejne schorzenia.
    Każdy ma swój rozum i wg niego będzie postępował, ale czasami lepiej spojrzeć na błędy innych i coś z tego wywnioskować tak tylko dla siebie.
    Dzisiaj nikt mi nie wmówi, że źle robię żyjąc i odżywiając się zdrowo. Widzę i czuję, że robię najlepiej jak tylko mogę. I mam na to dowody, od badań po opinie innych osób.

  10. Ania 5 listopada 2016 at 08:44 Reply

    Sunny jest bardzo uroczy, Zuzia rowniez. Asiu jestes dobra mama. Pamiatam jak spotkalysmy sie w Gdansku, do tej pory mam cudowne wrazenia i niezapomniane chwile slicznotko 🙂 Pozdrow Matta i dzieciaczki od szalonej,rudej Ani <3

  11. Eryk 5 listopada 2016 at 18:25 Reply

    Pani Asiu przecież płatki owsiane są zniszczone termicznie… One nie są surowe. hmmm:|

  12. Eryk 6 listopada 2016 at 08:57 Reply

    No szczerze to mnie teraz Pani zaskoczyła, jak oni to robią że bez obróbki termicznej tworzą płatki z owsa… (?) Ale jakby nie patrzeć to i tak za dużo białka- przed czym nasz organizm zawsze się broni i go nie chce zwyczajnie. Jak coś to odpisałem na Pani maila 😉 Juz jestem w domu i dziś mija 10 dzień mojego postu, samopoczucie bardzo dobre ku nawet mojemu zdziwieniu, teraz już na wodzie z jeziora a nie z morza jak kilka dni temu;) Pozdrawiam!

  13. Maria 8 listopada 2016 at 14:21 Reply

    Pani Joasiu mam takie pytanie, kiedys wspominala Pani o namaczaniu nasion, dlaczego to istotne?

  14. Ania Salomea 8 listopada 2016 at 16:37 Reply

    Akurat mam do czynienia z ludźmi, którzy jedzą „wszystko” i w wieku 40 lat są wrakami. Bez sił . Bez życia. Mój mąż wieku 63 lat ćwiczy po 4 godziny dziennie. Aktywnie pracuje. Pisze książkę i żyje pełnią życia. Różnica – surowy weganizm i te pełne wody i cukru warzywa i owoce 😉 bo woda z warzyw jest tą żywą. A cukier z owoców to najlepszy pokarm. Akurat środowisko lekarzy znam bardzo dobrze. Obracam się wśród nich. To najbardziej schorowana grupa zawodowa jaką znam. Jedzą najwięcej leków i jako dietę uważają jedzenie margaryny. Wiedzy zero. Są dilerami leków. Nic więcej.

    • Joanna Balaklejewska 9 listopada 2016 at 18:29 Reply

      Aniu, to prawda- rosliny maja w sobie zycie, mnostwo wody i potrzebnych skladnikow do zycia. Nawet te, ktore nie sa „bio” sa lepsze niz ciezkie jedzenie w
      srebrnych szeleszczacych papierkach. Z moich wszystkich chorob wyleczylam sie jedzac same rosliny. Gdybym o siebie nie zawalczyla, zaden lekarz nie pomoglby mi.
      Trzeba byc ostroznym, bo zycie i zdrowie latwo mozna zmarnowac oddajac sie w rece nieodpowiednich osob. Dzisiaj malo ktory medyk pyta pacjenta o diete.
      Chorych traktuje sie niczym marionetki, ktore przyswaja tylko chemiczne pigulki. Wspaniale aby takich lekarzy jak Ty bylo coraz wiecej. Twoj maz i Ty Aniu jestescie cudowna motywacja.
      Tam gdzie dla innych zycie sie konczy w wieku 40 lat, dla innych zaczyna. Cwiczenia, zdrowe odzywianie, milosc, zyczliwosc utrzymuja cialo w dobrej kondycji.
      Ksiazke chetnie przeczytam, cos mi sie zdaje, ze bedzie szybciej niz nasza „surojadkowa” 🙂

  15. Maria 9 listopada 2016 at 07:19 Reply

    Zgadzam sie z Ania Salomea. Moj ojciec byl lekarzem, mama pielegniarka. Przykro mi to mowic, ale nie mieli pojecia o tym co jesc, jak, w jakich ilosciach. Na stole przewazalo niezdrowe jedzenie a w apteczkach domowych tabletki i zastrzyki na kazda chorobe. Dobrze, ze swiat sie budzi.

  16. Hanna 9 listopada 2016 at 15:25 Reply

    Warzywa , zielone, i owoce, dają energii, zdrowia i walczą chorobami, są żywe i ożywiają organizm.Kiedys wychodziłam z apteki z całą reklamówka leków na grypę, odporność, piękne włosy i skórę a efekt był zerowy. Teraz wystarczają swieże soki, sałatki , owoce i warzywka, olej kokosowy na wszystko i ja k trzeba woda utleniona i soda.
    Joasiu twoje foodbooki są dla mnie inspiracja i zachęta.Ściskam mocno:)

    • Joanna Balaklejewska 9 listopada 2016 at 18:32 Reply

      Dziekuje Hanno, wspaniale czyta sie takie slowa. Nie pomoga na przeziebienie tabletki jesli organizm zniczczony od srodka.
      Przesylam usmiech i usciski! 🙂

  17. Agata 10 listopada 2016 at 13:39 Reply

    Witaj Asiu.Napisalam do Ciebie wiadomosc prywatna,ale niestety nie odpisalas.Dlatego pozwolilam sobie jeszcze raz napisac pod Twoim najnowszym postem.Chcialam zapytac Cie co myslisz o wysokiej glukozie utrzymujacej sie na diecie weganskiej.Czy mialas podobny problem?Nie jedzac absolutnie przetwozonej zywnosci,zywiac sie surowymi owocami,warzywami,nasionami i jednym goracym posilkiem dziennie,jak to mozliwe,ze ciekier jest caly czas wysoki?Czy przyczyna moga byc za duze ilosci owocow? Bardzo prosze o Twoja opinie na ten temat.Pozdrawiam serdecznie cala Twoja rodzinke.

    • Joanna Balaklejewska 12 listopada 2016 at 12:20 Reply

      Agatko wysoka glukoza utrzymujaca sie na diecie weganskiej moze byc spowodowana spozyciem zbyt duzej ilosci weglowodanow.
      Ja od samego poczatku stawialam na dobrej jakosci tluszcz, mnostwo zieleniny w tym dzikiej, ziol i owoce oczywiscie jak najbardziej jako doskonale zrodlo kalorii, energii i wybornego smaku.Z tego co piszesz odzywiasz sie zdrowo. Wprowadz zatem do diety wiecej zielonych elementow, olej kokosowy, ktory polecam chyba na wszystko.
      Jesli spozywasz bialy ryz to zrezygnuj z niego, zastap kasza jaglana,gryczana, wskazane sa czerwone ziemniaki,Quinoa. Najwazniejsze pytanie, jak Ty sie czujesz?
      Badania nie zawsze wychodza idealnie, to ze czegos sie ma mniej czy wiecej nie okresla sie miara zdrowia;) Buziaki.

      • Agata 18 listopada 2016 at 12:02 Reply

        Asiu,bardzo dziekuje za odpowiedz.Ja nie jem produktow rafinowanych,w tym rowniez bialego ryzu.Patrzac na foodbooki Twojej rodzinki rowniez spozywacie duze ilosci owocow.Zawsze bylam przekonana,ze to przez duza ilosc tluszczu nie wazne czy zwierzeczych czy roslinnych czlowiek tyje i cukier sie podnosi.Ostatnio nawet znajomy,ktory tak jak Ty jest frutarianem poradzil mi,aby zaprzestala pic mleko migdalowe,ktore tak uwielbiam,w tym rowniez olej kokosowy i orzechy.Jedynie moge sobie pozwolic na max 1 lyzke dziennie dowolnego oleju.Podobno bo zaprzestaniu spozycia tluszczu,cukier powinien sie w miare szybko obnizyc.Jego teoria calkowicie jest sprzeczna z Twoja.Mozliwe,ze cos w tym jest bo ja codziennie pilam mleko kokosowe i mielilam siemie lniane do szejkow.Pozdrawiam Cie serdecznie.

        • Joanna Balaklejewska 19 listopada 2016 at 15:50

          Agatko cale zycie jadlam duzo tluszczu, uwazam, ze jest bardzo potrzebny.Jednak ten w czystej postaci, tluszcz nie surowe ciastka czy inne mieszanki. Znam fruterian, ktorzy nie spozywaja tluszczu, po kilku latach sa chorzy powracaja do jego spozywania. Moze Twojemu znajomemu akurat takie jedzenie odpowiada, nie wiem ile lat jest na samych owocach. Tluszcz roslinny nie powoduje tycia. Rzeczywiscie orzechy nie sa dobre dla wszystkich, rowniez nie czuje sie dobrze kiedy zbyt duzo ich zjem, ale mleko kokosowe, migdaly, avocado i olej kokosowy? – Zajadam sie nimi. Jesli chcesz zrezygnuj ze zbyt duzej ilosci tluszczu, ale nie do jednej lyzeczki. Jedz olej kokosowy. Zjadaj wiecej salatek i zielonego jak ogorek, duzo warzyw. Zmniejsz ilosc owocow. Tutaj wklejam Ci liste najlepszych darow natury dobrych dla Ciebie http://www.livestrong.com/article/35641-calorie-list-vegetables/, https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_non-starchy_vegetables. Nie widze rowniez niczego zlego w piciu mleka kokosowego, jesli jest przygotowane przez Ciebie. Warto zajrzec tutaj https://www.dietdoctor.com/new-study-low-carb-diet-intermittent-fasting-beneficial-diabetics. Agatko mozesz napisac do https://www.facebook.com/kasey.stern.5?fref=ts. Chlopak ma swoj kanal na YT. Mial podobny problem do Twojego https://www.youtube.com/watch?v=KaDsylCnzs4. Usciski i pytaj w razie watpliwosci.

        • Agata 25 listopada 2016 at 12:12

          Asiu,bardzo Ci dziekuje.Jak zawsze mozna na Ciebie liczyc.Dostosuje sie do Twoich rad i za pare miesiecy powtorze badania.Czy moglabys polecic mi jeszcze konkretna firme,organicznego,nierafinowanego oleju kokosowego?
          Pozdrawiam serdecznie.

  18. EWCIA 10 listopada 2016 at 17:41 Reply

    JOASIU A CO BYŚ POLECIŁA NA PRZEROST CANDIDY W ORGANIZMIE? WIĘKSZOŚĆ DIET ANTYGRZYBICZYCH RADZI USUNĄĆ OWOCE, KTÓRE UWIELBIAM. JEŚLI KTOŚ Z CZYTELNIKÓW MA JAKIEŚ DOŚWIADCZENIA TO PROSZĘ O KOMENTARZ. BARDZO SOBIĘ CENIĘ KAŻDĄ RADĘ.

    • Joanna Balaklejewska 12 listopada 2016 at 08:53 Reply

      Ewciu najlepiej oczyscic organizm. Sucha glowdowka (nie wiem czy o niej slyszalas, dziala cuda) i post o wodzie.
      Niestety z candida osobiscie nic wspolnego nie mialam (wypowiadam sie w imieniu osob, ktore sie wyleczyly). Cukier pod kazda postacia nalezy wykluczyc z diety.( podobno)
      Osoby, z ktorymi rozmawialam spozywaly bardzo malo owocow, zadnych sokow owocowych. Zalecany jest sok z zielonej trawy. Moj maz podpowiada, ze istotne jest picie wody z soda oczyszczona 1gr 2 razy na dzien. Rano i wieczorem, sode dodajemy do wody. Istotne sa probiotyki. Nie ma jednej uniwersalnej diety przy kandydozie. Bywaja nietolerancje pokarmowe, co dla jednego dobre, moze szkodzic drugiemu.Unikanie przetworzonej zywnosci to podstawa, bialego pieczywa, ryzu. Jesc czesto i w niewielkich ilosciach. Dieta powinna zawierac duze ilosci warzyw niskoweglowodanowych, duzej ilosci tluszczu zwlaszcza roslinnego, bialko w rozsadnych ilosciach. Spozywanie oleju kokosowego nawet do kilku lyzek dziennie powinno stac sie mila rutyna.Tyle co moge Ewciu napisac od siebie, jestem ciekawa czy inni mieli problemy z candida i jak ja wyleczyli. Usciski.
      https://www.youtube.com/watch?v=-H4r2UQlrXY

  19. EWCIA 12 listopada 2016 at 15:47 Reply

    JOASIU BARDZO CI DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE RADY I POZDRAWIAM CIEPLUTKO!

  20. Anka 13 listopada 2016 at 08:16 Reply

    U mnie jest podobny problem co u Ewy. Calkowicie zrezygnowalam z owocow, przetworzonej zywnosci. Warto oczyscic jelita. Kuracja Clean Inside pomoze usunac wszystkie toksyczne osady znajdujace sie w jelitach. stosowalam Pani Ewo i polecam.Pozdrawiam wszystkich.

  21. Kasia 14 listopada 2016 at 10:17 Reply

    Organiczna backing soda jest cudem na wszystko, a spozywanie owocow w duzej ilosci nie jest wskazane. Organiczna soda uratowala mi zycie. Pani Ewo mniej owocow na pewno pomoze, tez uwielbiam, ale najpierw trzeba sie uzdrowic. Pozniej znowu mozna jesc owoce. Jednak nigdy za duzo. Mialam tez podobne problemy jak Pani, rowniez raka. Wyleczylam sie surowa zywnoscia, ale nigdy nie bylo w niej przesadnie duzo owocow. Mieszkam na wsi i moge pozwolic sobie na wlasne jedzenie. Jako owoce jadlam przy wysokiej glukozie jablka z wlasnego ogrodu, troche malin, jagod i jezyn. Wcinalam dzika roslinnosc, ktora jest najlepszym lekarstwem i sode oczyszczona organiczna.

  22. Eryk 21 listopada 2016 at 20:43 Reply

    Ale trzeba na poczatku jesc naprawde mało i rzadko(najlepiej maks 2 posiłki tyle co miescimy w garsci z długim kilkugodzinym odstepem czasu). Najpierw oczyscic trzeba organizm, krew, naczynia krwionosne, a potem? A potem mozemy myslec o zdrowiu i intensywnej odbudowie i regeneracji całego organizmu od stóp do głów za sprawą samej tylko natury.

    OWOCE- „jedz mało i niezróżnicowanie, to bardzo ważne.”- A. Ehret
    Powodzenia;)

  23. Joanna Balaklejewska 22 listopada 2016 at 09:13 Reply

    Im mniej jem tym lepiej sie czuje, tym wiecej mam energii 😉

  24. Eryk 22 listopada 2016 at 18:47 Reply

    USuwają komentarze bo zawierają PRAWDĘ. Usuwa to sam system wykrywając pewne słowa jestem pewny… I TAK NIE WYGRACIE A LUDZIE DOWIEDZĄ SIĘ JAKA JEST PRAWDA !!!

    • Joanna Balaklejewska 23 listopada 2016 at 07:04 Reply

      Eryku prawda obroni sie sama, ale i tak nalezy ja glosic. Mojemu mezowi blokowali juz komentarze kilka razy na FB, a Piotr
      Ryszard mial podobnie (znasz go). Nie mogl wypowiadac sie na swojej stronie dlatego ja bylam jakis czas adminem.Glowa do gory :*

  25. Eryk 23 listopada 2016 at 09:14 Reply

    Prędzej czy później oczywiście- PRAWDA ujrzy światło dzienne. Tu nie trzeba nic nikomu udowadniać ponieważ praktyka potwierdza skuteczność sił natury w walce z chorobami oraz tym całym sztucznym tworem stworzonym przez nas na nasza zgubę(a może raczej przez kogoś?). Tak doskonale wiem, który to Pan Ryszard i także wspieram na FB informacje przez niego przekazywane, oczywiście jeśli czegoś nie uważam za słuszne piszę o tym. Mam jedną zasadę- nie oszukiwać ludzi. Dlatego jak juz ktoś zaczął działać poprzez sieć w kierunku uświadamiania ludzi nie może się wycofać uważam bo inaczej możemy już o danej osobie nie usłyszeć(wie Pani co am na myśli), albo dowiemy się że zaszkodziła danej osobie jej tzw „restrykcyjna” dieta, bądź zabiła głodówka, albo po prostu popełniła samobójstwo bądź miała nieszczęśliwy wypadek- przykładów może być tysiące cóż… Zawsze coś wymyślą by do ludzi dotarły kłamstwa a nie PRAWDA. NIE DAM SIĘ I NAJPIERW DOJDĘ SAM DO DOSKONAŁOŚCI LUDZKIEGO ORGANIZMU, A GDY JUŻ MI SIĘ POWIEDZIE OGŁOSZĘ/ POKAŻĘ SIĘ WSZEM I WOBEC A WTEDY OCZY WIELU ZACZNĄ SIĘ PRZECIERAĆ Z TEJ MGŁY KTÓRA IM TOWARZYSZY OD DAWIEN DAWNA. Nie boję się- niech teraz czytają to ci którzy zapragną mi utrudnić zadanie 🙂 Jesteśmy my jako ludzie- ENERGIĄ, MIŁOŚCIĄ, BOSKĄ MOCĄ, tym musimy się w życiu kierować by zwyciężyć wszechobecne zło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *