Co witarianin szaleniec spozywa, odmawiajac sobie karkowki

Bywa, ze krotkie i proste pytania wymagaja dluzszej odpowiedzi.W  moim przypadku ciagnie sie ona nawet tygodniami –  niestety tak bywa. Spogladam na blogi moich ulubionych wariatow, ktorzy przygotowuja  kolejne witarianskie „wypieki”  uwlaczaja i mieszaja z blotem elegancie torebki, nakazuja biegac i zyc w szalenczym tempie a ja  nie zaczelam od dotkniecia klawiatury.  Oni koncza post za postem a moj ciagnie sie dniami i nocami wydawac by sie mialo nie miec konca slowo pisane, ale Wy szczesliwe mamusie doskonale wiecie jak trudno znalezc czas przy malenstwu aby sie nawet podrapac po glowie :)

Dzisiaj wrzucam na pierwszy bieg i juz odpowiadam na  czesto zadawane mi pytanie.

Co jadam ?

Podstawowa zasada surowej diety, jest to, ze pokarmy roslinne  dostarcza sie w ich najbardziej naturalnym stanie – surowe i nieprzetworzone – sa najbardziej zdrowe dla ciala i ducha:) Dieta surowej zywnosci jest wyborem stylu zycia. Ja wybralam swiadomie  i widze, ze moje dzieci rowniez, pomimo, ze troszke je na ten wybor ukierunkowalam ;) Oczywiscie poinformuje was kochani kiedy Sunny tknie ustami pierwszy raz gotowanego jadla, czy bedzie mial ochote na niesurowe przekaski. Hanba to dla mnie rzadna ( gorzej tkwic w klamstwie i mydlic oczy socjecie)  tak wiec nie bede sie upierala, ze dalej Sunny jest na 100% diecie witarianskiej. Nie pisze tego bloga tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla was tak wiec lgarstwa nie znosze i nie toleruje.

Ostatnio troszke sie zasmucilam, gdyz Zuzia zadala mi pytanie ” Czy kiedy bede w Polsce miala ochote na cos gotowanego bede mogla zjesc”

„Oczywiscie” – odparlam

„A co jesli mnie zobaczy jakas Twoja kolezanka, to bedzie niedobrze.” Powiedzialo dziecko szczerze zmartwione i bardzo powaznie. Zasmialam sie i powiedzialam, zeby sie niczym nie martwila, i zapewnilam ja, ze jesli ja bede miala ochote na cos innego niz surowa przekaska, na pewno to kupie i nie bede uciekala przed wzrokiem ludzkim, zrobie sobie nawet niecna foteczke. Jeszcze tego brakowalo aby moja Zuzia zyla na pokaz. Uff mam nadzieje, ze nigdy nie zada podobnego pytania..

Wiekszosc witarian to juz weganie, ktorzy nie jedza produktow zwierzecych, ale sa i tacy ktorzy spozywaja surowe mieso, jaja, niepasteryzowane mleko.Ja tego unikam, po pierwsze ze wzgledow etycznych, kolejna sprawa to nie uwazam aby bylo mi do czegokolwiek potrzebne jajo kurze tudziez szklanka krowiego mleka.

Literatura medyczna na diecie surowej zywnosci nie ma wielkiego pola do popisu. Badanie koncentruja się na wegetarianizmie rzadziej weganizmie zapominajac o korzysciach zdrowotnych diety na bazie roslin, dodajmy do tego jeszcze pytanie, na ile te wszystkie badania sa prawdziwe i obiektywne. Wiadomo Stek krwisty nasz Pan, chociaz powoli sie gdzies to juz zaczyna zmieniac i swiadomosc ludzka przechodzi na inny poziom, niestety wciaz jeszcze nie na ten aby zrozumiec, ze to nie miecho daje sile a szklanka cieplego mleka nie wzmacnia kosci.

Jesli weganin,witarianin,  fruterianin zjada odpowiednie ilosci urozmaiconego pozywienia na pewno nie zabraknie mu w diecie podstawowych skladnikow.

Zawiode Was gdyz nie napisze w dzisiejszym poscie co Ja spozywam w chwili obecnej . Jest tego niewiele, a ja pragne abyscie jedli duzo tym bardziej, ze pewnie chcecie rozpoczac przygode z witarianizmem i nie chce abyscie mi omdleli przy kolejnym lisciu i siegneli po cos czego nie powinniscie a potem wielkie glowy i niedouczone kulki pisaly o nas na Pudelku- ” Salata „zabila’ kolejna osobe’ :) Niech surowa dieta rozwija sie, my jestesmy jej ambasadorami, kazdy, ktory pragnie sie dobrze odzywiac. Badzmy wiec zywym a nie martwym przykladem

” Warzywo nie zabija ” :)

Podziele sie z Wami co zajadalam jeszcze 2 lata temu, zdarza sie, ze sa dni kiedy jem wiecej, czasami mniej. Organizm nie potrzebuje juz tyle pokarmu ile na poczatku. ( pisze to z wlasnego doswiadczenia-  z wami moze byc inaczej i jezeli dobrze sie czujecie pochlaniajac wielkie ilosci surowizny nol problem:) Najdziwniejsze jest to, ze nie ma to znaczenia czy jestem po wiekszym wysilku fizycznym, czy nie,  niewielka ilosc pozywienia w zupelnosci mi wystarczy aby miec energie na caly dzien, no- chyba, ze spie mniej niz 4 godziny, wtedy nie ukrywam, ze dopada mnie zmeczenie. ( Dodam rowniez, ze maratonow nie biegam, i nie mam takich ambicji, moze kiedys, nie mowie nie) nie jestem za zuzywaniem ciala a za uzywaniem, tak wiec jazda na rowerze, rolkach, koniach plywanie, wspinaczka.  Nie wyobrazam sobie dnia bez ruchu. Dla kazdego cos sie znajdzie  Dla mnie wazniejszy jest teraz sen niz pozywienie, tak jest w moim przypadku. Sen  jest bardzo wazny i to rowniez taki pokarm dla naszych komorek, tak wiec wysypiac sie nalezy. Moje malenstwo nie daje mi za bardzo takiej mozliwosci gdyz wstaje teraz okolo 5 rano, po polodniu rzadko zrobi sobie drzemke jak juz- to polgodzinna i pozniej fika koziolki do 20. Energii ma tyle, ze najchetniej gdyby mogl latalby pomiedzy gwiazdami. Powinnam chodzic spac o 22, ale doskonale wiecie, ze nie zawsze tak sie da i do krainy pieknych slow udaje sie raczej pozno. Pewnie spytacie dlaczego nie mam niani i czy ktos nie moze mi pomoc?  Zadnej niani nie jestem sobie w stanie wyobrazic. To czas, kiedy dziecko i mama powinny byc szczegolnie blisko siebie, kolejna rzecza jest to, ze Sunny nie chce z nikim innym pojsc na spacer czy pobawic sie – tylko ze mna. Kiedy  drzwi pokoju zamykaja sie a on mnie nie widzi zaraz nawoluje niczym maly bezbronny wilk. Tak wiec to teraz taki czas, ze maluch chce byc tylko i wylacznie blisko mnie, razem rowniez spimy:) ” Odezwiecie sie churem” Nawazylas sobie piwa Joanno to je teraz pij” ” Ja nie twierdze, ze to piwo to gorzka nalewka,, wrecz przeciwnie” Pewne okresy w zyciu nalezy przeczekac:)

Powrocmy jednak do meritum sprawy, bo wyglada to dosc powaznie :)

A wiec menu ;)

Rano pilam i pije wode to sie nie zmienilo i prawdopodobnie nie zmieni, gdyz ona budzi mnie do zycia. Czasami jest to litr wody, czasami poltora litra. ( deszczowka, woda destylowana, z lodowca) Dodaje do niej cala cytryne, czasami grejpfruta,  kilka kropli DMSO, bywa, ze pije czysta. Zdarzy sie, ze po przebudzeniu spijam wode z mlodych kokosow pol litra, czasami wypije wode z 3 wycisnietymi grejpfrutami

Smoothie dopiero gdzies 2 godziny po przebudzeniu, nie czuje( lam) potrzeby pic wczesniej, nie jestem glodna

Te ktore stawiaja mnie na nogi toDSC_0262~5

 

5 bananow, dwie garscie namoczonych uprzednio jagod goji, 10 namoczonych daktyli, miazsz liscia aloesu okolo15 cm, zawsze wybieram grube miesiste sztuki, duza lyzka spiruliny, duza lyzka chlorelli, 2 duze lyzki surowego organicznego kakao

6 duzych dojrzalych bananow, 10 namoczonych daktyli, 200 mll wody z jagod goji, lacznie z nimi( 3 garscie jagod namaczam) i dwie duze lyzki surowego organicznego kakao ( warto je miec, przy sobie, ale nienaduzywac)

5 bananow, 2 duze soczyste natki pietruszki ( pietruszka rowniez daje mi swietnego kopa),.kilka daktyli

garsc swiezej mlodej pokrzywy, 5 bananow, 2 natki pietruszki,, 2 soczyste guszki i 2 lyzki organicznego surowego kakao

Jagody acei 2 garscie, 3 soczyste gruszki, 10 namoczonych uprzednio daktyli, 3 natki pietruszki, 5 bananow, pol glowki salaty

Mojemu mezowi kiedy potrzebuje pracowac jak szalony wystarcza sok z wycisnietych czarnych winogron, okolo -l litra i jest na wysokich obrotach. Kiedys dalam taki nierozcienczony sok Sunnemu i brykal cala noc, usnal dopiero okolo 5 nad ranem tak wiec jakas magia sie w nim kryje ;)

Po takim szejkach nie odczuwam glodu3- 4 godziny. Przychodzi czas na kolejny posilek

Niech to bedzie surowa zupa, owoce( pol kilograma mandarynek, 1 caly duzy melon, 5 gruszek, 6 bananow, 5 duzych jablek, warzywa ( krojone w slupki marchewki, seler, brokuly) z dipem z orzechow, olbrzymia salatka, ktora przewaznie sklada sie z lisci, uwielbiam wszystkie zielone liscie, salaty. Moge jesc bez pomidorow i innych dodatkow, ale czasami dodaje pomidory, oliwki, czerwona papryke, swieze ziola ( tymianek, cebulke ogrodowa, posypuje nasionami sesamem, zmielonymmi liscmi  siemienia lnianego.

W miedzy czasie podgryzam suszone owoce bardzo lubie figi, daktyle, orzechy wloskie, Podobno te ostatnie naleza do  najzdrowszych przekasek, ale i je nalezy jesc z umiarem. Te  cudowne owoce jesieni to najlepsze  substancji odzywczych. Szczegolnie te, ktore sami mozemy obrac z lupiny. Orzechy gotowe do zjedzenia, pozbawionej twardej oslonki bywaja nie najlepszej jakosci, wiem to z wlasnego doswiadczenia. Trzeba wiedziec, ze orzechy luskane, ktore mozemy dostac bez lupiny konsewruje sie w specjalny sposob, aby zachowaly dluzszy termin przydatnosci a co za tym idzie swiezosc. Niestety wielkim minusem tych owocow jest to, iz z powodu wysokiej zawartosci tluszczu szybko sie psuja, plesnieja, jelczeja, robia sie niesmaczne a nawet moga zaszkodzic.Dlatego dawno temu zaopatrzylam sie w dziadek do orzechow i samodzielnie lupie je przed jedzeniem, ewentualnie kilka dni przed..Do najpopularniejszych  orzechow  w Polsce zaliczamy laskowe i wloskie. Srednia garsc laskowych kulek wystarczy, zeby zaspokoic zapotrzebowanie organizmu na witaminę E, z kolei ta sama ilosc orzechow wloskich doskonale wplywa na funkcjonowanie mozgu. Bo orzechy to  bialko, tluszcze i mineraly. Nie powinnismy sie obawiac rowniez ich kalorycznosci. Kaloryczna bomba sa wtedy  gdy dodamy do nich soli i uprazymy.

Ponadto nawet niedokladnie pogryzione dzialaja w przewodzie pokarmowym jak miotla, usuwajac wszelkie niekorzystne produkty przemiany materii. Oprocz tego zawsze w szafce znajdzie sie u nas migdaly, orzechy makademia, piniowe, brazylijskie, pekan i pistacjowe- ktore chyba uwielbiaja wszyscy. Moje dzieci szaleja za nimi i za makademia:)

Kiedys pilam bardzo duzo naturalnych  sokow, teraz rowniez po nie siegam, ale jak wczesniej wspomnialam widocznie przez ten caly okres tak wspaniale odzywilam swoj organizm, ze teraz mam na nie ochote rzadko. Robie je dzieciom, wkladam do lodowki i dwa dni moga postac. Soki, ktore robilam zawsze zawieraly ( ja) nostwo zieleniny, pokrzywy, brokul, salaty, obowiazkowo trawa pszeniczna. Procenowo zawsze wychodzilo 70% zieleniny, reszta to owoce

Po pierwsze jak wczesniej pisalam nasza dieta opiera sie na calych produktach, malo jedzenia z dehydratora, zdjec salaty Wam nie bede robila, pomidorow, jablek, winogron, czasami zamieszcze jakies zdjecie Sunnego czy Matta cos tam jedzacego, ale to nie to samo co wykwintne dania witarianskie., klaniajace sie i chcace wyskoczyc z blogow innych witarianskich czy fruterianskich przyjaciol. Mozna powiedziec wieje u nas artystyczna nuda :) ( gdyz to zadna frajda dla was) haha. Tak wlasnie je Sunny,  Zuzanna , Matt i ja. Jedynie kiedy jest jakies przyjecie urodzinowe, czy inna uroczystosc wtedy przygotowujemy wymyslne potrawy i dajemy upust naszej wyobrazni

A teraz kochani podam wam przykladowy jadlospis jedzenia, jeszcze niedawno.  Dzisiaj ograniczam sie do 2 posilkow dziennie,  z malymi przekaskami w ciagu dnia, przekaski to jakies pojedyncze owoce, orzechy, liscie.

Obowiazkowo woda 1 litr ( niegazowana) z cala cytryna ( wycisnieta)

Wode nalezy pic powoli, mieszac ze slina ( zreszta jak wszystko inne).  O poranku to powinno stac sie Twoim milym nalogiem.  Dlaczego woda z cytryna? Taka woda z rana wspaniale oczyszcza Twoj organizm i przygotowuje Cie do ” zycia” woda z cytryna na czczo to doskonaly  sposob nie tylko na uregulowanie metabolizmu, ale tez na zachowanie ladnej sylwetki. Nawet jedna taka szklanka wypita na czczo ( najlepiej kiedy temperatura wody jest pokojowa) oczyszcza cudownie skore, odswieza oddech, pomaga w redukcji zmarszczek,wzmacnia system odpornosciowy. Wspomaga trawienie, pomaga oczyscic organizm z toksyn.

Woda z cytryną to wspanialy duet. Smacznego!

SNIADANIE I

smoothie ( 5 duzych bananow, 2 zielone jablka, pol papaji, 3 garscie lisci szpinaku, 2 lyzki spiruliny, 2 lyzki chlorelli )

 SNIADANIE II

 Jogurt z kokosa ( czasami 200 mll)

 OBIAD

Zielona Zupa ( zielony groszek, marchewka, dynia, cale avocado – do smaku sol himalajska i troche pieprzu) – Wspaniale smakuje z dodatkiem zielonej pietruszki

 PODWIECZOREK

Lody bananowo- jagodowe w polewie truskawkowej

 KOLACJA

Chleb z dehydratora zrobiony z marchewki i siemienia lnianego do niego jako dodatek avocado z pomidorami, zielona salata, czarne oliwki, baklazan, ser z nerkowcow i czerwona papryka

WTOREK

Rano woda z  mlodego kokosa okolo 300 mll

 SNIADANIE I

2 mlode kokosy, garsc jagod goji

 SNIADANIE II

 pestki dyni, pestki slonecznika ( duze garscie) zielone liscie mlodego szpinaka, ewentualnie pol glowki salaty

 OBIAD

Zupa  1/2 duzego awokado, 3 szklanki ogorka, 2 lodygi selera

1 szklanka swiezego koperku (lub 2 łyzeczki suszonych)

pol cebuli, czosnek 1 zabek, pol szklanki soku z pomaranczy, 1 lyzka miso

2 duze marchewki

 Podwieczorek

Smoothie-  5 malych  slodkich bananow, 7 uprzednio namoczonych daktyli, garsc malin, dwie garscie czarnych jagod, 2 garscie lisci mlodej pokrzywy,

 Kolacja

Lody bananowe z migdalami i orzechami wloskimi w polewie malinowej

SRODA

Woda 1 litr z wycisnieta cytryna

SNIADANIE I

 Sok z zielonej trawy, zielonych jablek i winogron okolo 300 mll

 SNIADANIE II

 Duzy zlocisty melon

 OBIAD

Bardzo duza salatka

oliwki czarne, oliwki zielone, salata lodowa, salata pfelde, miazsz aloesu pokrojony na male kosteczki, czerwona i zolta papryka, liscie szpinaku, czerwone pomidory, zielona cebulka wszystko posypane nasionami  z Hemp.

 PODWIECZOREK

Burgery z dehydratora

 KOLACJA

Surowa jajecznica z migdalow. Z przepisu Ewy. http://www.youtube.com/watch?v=xrmcEXjEY_0

Kubek migdalow ( uprzednio namoczonych kilka godzin 4- 9), pol kubka namoczonych nasion slonecznika, kurkuma, woda, oliwa z oliwek, sol ( himalaska) pieprz. Dodatkowo pomidory, koledra, mozna dodac szczypiorek, cebulke w zaleznosci kto co lubi.

 Do miksera wsypujemy migdaly, pestki slonecznika. Dodajemy przyprawy, troche soli, pieprzu, kurkumy ( ja dodalam okolo dwie male lyzeczki) 100 mll wody, dwie male lyzeczki oliwy z oliwek. Wszystko miksujemy, mozna dodac troche wiecej wody, tylko uwazaj ma Ci wyjsc jajecznica:) Jak wyjdzie pasta nic straconego haha. Mozesz uzyc jej jako dipu :) Na koniec  dodaje zawsze swiezej pietruszki i pomidorow ( tego juz nie miksuje) Wspaniale smakuje z bazylia, koledra..

 CZWARTEK

RANO

Woda z kokosow 300 mll

 Sniadanie I

miazsz  z 2 mlodych kokosow, truskawki, czarne jagody, maliny. ( wszystko wymieszane w miseczce )

 Sniadanie II

 Smoothie

5 duzych bananow, 2 soczyste gruszki, 4 mniszki, lyzka maki, l duza lyzka spiruliny, 2 lyzki chlorelli, pol glowki salaty rzymskiej, 2 lyzki organicznego kakao

 OBIAD

Lazania z cukini, posypana nasionami Hemp i nasionami sezamu

 PODWIECZOREK

okolo litra soku  zrobionego z   marchewek,  zielonych jablek, buraka i lisci selera

 KOLACJA

Puding czekoladowy ( raz sie zyje)

1/2 szklanki daktyli namoczone

1/2 szklanki syropu klonowego lub z agawy nektar

1 1/2 szklanki puree z awokado, dojrzałe!

3/4 szklanki surowego kakao w proszku

1/2 szklanki wody

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii ( wszystko zmiksowac) na koniec mozna posypac wiorkami kokosa, orzechami

Pomiedzy posilkami ciagle cos podgryzalam : nasiona, kielki, warzywa, owoce, trawe, szpinak,  dzikie rosliny- bywalo, ze zjadlam dwie lyzeczki oleju kokosowego, sezamowego, z hemp, po prostu ot –  tak . Rowniez ciagle jadlam jakies zielone lodygi, z ktorych wysysalam ostatnie soki haha, niczym roslinny wampir. Podobny jadlospis byl w okresie mojej ciazy, tylko ilosci pozywienia wieksze.. W ciazy wiecej korzystalam z dobrodziejstw szejkow a nizeli sokow, po prostu ciagnelo mnie bardziej do smoothie

W odpowiedzi na Pytanie Bozeny „Bylabym wdzieczna gdybys dodala jeszcze menu Twojego meza Matta.Jak wiesz mam w domu dorastajacych mlodziencow wiec bardzo mi sie to przyda”

Bozenko Matt jadl bardzo podobnie do mnie z tym, ze bardziej cenil sobie glony i do tej pory je lubi . Jezeli Twoi panowie od czasu do czasu zjedza cos wartosciowego gotowanego nic sie nie stanie, ale niech to bedzie tzw whole food czyli cale wartosciowe pozywienie np ziemniaki a nie frytki ( caly produkt a nie pol-produkt przetworzony.Wybieraj pokarmy poddane  jak najmniejszej obrobce termicznej

Dzisiaj  nie jem wiecej niz 1000- 1500 ckal Moja waga calkowicie sie ustabilizowala i nie skacze w dol ani w gore. Waze niewiele, ale mam miesnie, nie jest to skora zaciagnieta na kosci. Niektorzy pomysla, ze 49 kg to za malo przy moim wzroscie 1.67 cm, ale to waga, w ktorej najlepiej, sie czuje a co najwazniejsze jestem zdrowa.  Matt rowniez wiele nie zjada 2 czasami 3 posilki dziennie do 2 tys kcal a i tak najlepiej sie czuje niewiele jedzac ( codziennie cwiczy, moze wyglada jak chucherko, ale jak napnie miesnie jest tego troszke tam i owdzie. ) Jednak pomimo tego iz wielu witarian twierdzi, ze kaloriami czlowiek samymi nie zyje pewnie umarlabym ze strachu gdybym widziala Sunnego jedzacego tak jak ja teraz i juz wam z gory tutaj obwieszczam, ze nakarmie go micha ziemniakow kiedy nie bedzie chcial mi jesc owocow i salaty haha. Kazdy organizm rozwijajacy potrzebuje budulca, kcal. Sa etapy w zyciu czlowieka gdzie kalorie sa potrzebne jak np ciaza, czy dorastanie, zwiekszony wysilek fizyczny. Oczywiscie sa i wsrod nas breatharianie, ludzie nie przyjmujacy pozywienia. Nie lyszalam jeszcze o zadnym breatharianinie, ktory bylby dzieckiemi. To sa ludzie, ktorzy przez lata wycwiczyli w sobie te umiejetnosc. Umiejetnosc pobierania energii ze slonca – poki co proponuje zejsc na ziemie i myslec logicznie a z czasem rozwinie sie wasza intuicja i bedzie latwiej wybierac pozywienie, czy zrezygnowac z niego.

Wszystko co wymienilam jest wazne dla rozwijajacego sie organizmu. I dla kobiety w ciazy, dzieci, mlodych mlokosow, wyrosnietych osobnikow, dziewicy, matki, kochanki, dzieci ;) Wiecie, ze w mojej diecie jest obecna sposzkowana spirulinai chlorella, ktore takze dodaje do naszych smoothie jak i dzieci. Sa to produkty niekonieczne w diecie, ale  moga byc bardzo pomocne. Nie jestem przeciwniczka superfoods, byle sie od nich nie uzalezniac. Doputy dopoki w kuchni kroluja warzywa i owoce a nie torebeczki ze sproszkowanym bio SUPERFOODS, nie musisz sie o nic martwic. Twoje maniactwo dbania o zdrowie jest na wodzy ;)

Zmielone siemie lniane rowniez powinno goscic  w kazdej kuchni. http://www.mojadrogadozdrowia.com/siemie-lniane-omega-3.html

Mozna  go wsypac do zupy, dodac do salatki, nie zmienia smaku potrawy a warto aby kazda mama go miala i  podawala rowniez dziecku jak i Bozena swoim panom :) Rowniez nasiona chia i Hemp sa uzywane przez nas bardzo czesto.. Przejscie na zdrowe odzywianie wcale nie jest wyrzeczeniem jakby sie co-niektorym wydawalo . W internecie roi sie od wspanialych przepisow na witarianskie potrawy..Blogi i strony , w ktorych znajduja sie witarianskiei przepisy

Przepisy smaczne, wyszukane, ale i latwe mozecie podejrzec rowniez tutaj:

Cale mnostwo surowych pysznosci http://surowadieta.pl/przepisy/

Klaniam sie Panstwu z szacuneczkiem , pozdrawiam szerokim i szczerym usmiechem.

Dbajcie o siebie a tykaweczka bedzie Wam chodzic jak w zegarku.

Pa. Wasza W.

Tagi: co witarianin spozywa, naturalne odzywianie, , witariańska dieta,

Komentarze: 36

  1. Karolina Siwek 29 czerwca 2013 at 08:48 Reply

    Ale to musialo byc wszystko drogie na samym poczatku, ile Joasiu wydawalas na jedzenie. Boze z mojej skromnej pensji na polowe tego by mi nie starczylo- niestety. Jednak bede wciaz walczyc aby byc jak najwiecej na surowym. Nieorganiczne tez moze byc…Mam nadzieje. Buziaki

    • Joanna Balaklejewska 30 czerwca 2013 at 08:06 Reply

      To prawda bylo tego sporo na samym poczatku, teraz koszta sa o wiele mniejsze. Oczywiscie mozna jesc nieorganiczne warzywa i owoce, ale jestem tego zdania, ze jesli rzeczywiscie cos przedstawia sie „kartonowo” lepiej zamiast spryskanego owocu czy warzywa spozyc wartosciowy lekko podgotowany pokarm. Nie trzeba byc 100% witarianinem aby cieszyc sie zdrowiem, wystarczy, ze w naszym menu bedzie spora dawka surowizny, lokalnych warzyw i owocow, pozbedziemy sie przetwozonego jedzenia – to wielki sukces

  2. Malin 29 czerwca 2013 at 15:12 Reply

    Karolina Siwek :) zgadzam się :)

  3. Mateusz Szejna 29 czerwca 2013 at 18:00 Reply

    musialbym być prezesem orlenu zeby sobie na to wszystko pozwolic ; o

    • Joanna Balaklejewska 4 lipca 2013 at 06:47 Reply

      Mateusz nie jestem prezesem orlenu ;) Mozna wybrac inne produkty surowe, ktore sie lubi i rowniez sa smaczne i nie kosztuja duzo. Nie trzeba spozywac tylko egzotycznych owocow. Dobrze postawic na lokalne warzywa i owoce:)

  4. Ania 29 czerwca 2013 at 18:49 Reply

    Wow, jak milo, ze nas tez polecilas… my dopiero raczkujemy w RAW, ale ciagle sie uczymy :)))) i staramy sie byc kreatywni… Musimy wrzucic na bloga nasze ostatnie wynalazki :) Pozdrawiamy serdecznie. Miasto Wegan

    • Joanna Balaklejewska 30 czerwca 2013 at 08:14 Reply

      Zawsze do uslug. Grzechem byloby nie wspomniec o Waszych przepisach:) Aroha z NZ

  5. Bozena 29 czerwca 2013 at 18:52 Reply

    Wielkie dzieki Joasiu.Cale szczescie ,ze moj maz jest wszystkozerca to moge na nim zaoszczedzic.Wtym roku w Niemczech organiczne owoce sa ekstremalnie drogie np.jablka prawie 4 eu za kg,morele 6,czeresnie 8 itd.,Nie mowiac juz o malinach czy jagodach.Przepisy bardzo fajne,na pewno pomoga mi w przygotowaniu posilkow.Co do spania z Sunny to absolutnie zgadzam sie z Toba,Sama spalam dlugo z kazdym ze swoich dzieci,takze nie jestes odosobniona.Lozeczka byly tylko atrapa.Usciski

    • Joanna Balaklejewska 30 czerwca 2013 at 08:51 Reply

      Niestety Bozenko sa okresy, ze niektore warzywa czy owoce sa drozsze. Jest to niemale obciazenie finansowe. Jednak nie trzeba spijac wody kokosowej kazdego dnia czy jesc superfoodsow aby miec swietna forme. Moze poszukasz na targach, znajdziesz jakiegos jednego dostawce, z ktorym sie umowisz, ze bedziesz kupowac jablka po nizszej cenie? Wiem, ze w Niemczech sa targi i nawet jest ich sporo w kazdym miescie. Czeresnie i jagody zostaw na inny okres a teraz zajadaj sie czyms innym:) Powracajac do lozeczka Sunnego to spia w nim w nim inni mieszkancy naszego domu a mianowicie kotki haha. Sciskam. Pa ;)

  6. K. 29 czerwca 2013 at 19:55 Reply

    No właśnie z kasą najgorzej..
    Nawet takie nieorganiczne warzywa i owoce.. mimo że 4zł/kg to wyjdzie jakieś 5-6 bananów, 250g borówek to 5zł, szpinak kolejne 4zł = 13zł za śniadanie; na studencką kieszeń troszkę za dużo, dlatego nie mogę się w pełni wkręcić w raw i ciągle tkwię na gotowanym :( W końcu kg ziemniaków – ok. 2zł, a jedzenia na cały dzień :P
    O superfoods nawet nie marzę :(

    Ale trochę optymizmu na koniec – może nadejdzie czas, gdzie będzie w kieszeni więcej pieniędzy do przeznaczenia na jedzenie i w końcu dam radę! Pozdrawiam surowych! :*

    • Joanna Balaklejewska 4 lipca 2013 at 06:56 Reply

      Najwazniejsze aby pozbyc sie z diety przetworzonych produktow, to olbrzymi krok do przodu :) Jablka zawsze sa dostepne i nie kosztuja majatku ;) Woda, koniczyna, mniszek lekarski, pokrzywa- teraz jest lato, warto zobaczyc w internecie ile soczystych cudow natury mamy prosto z laki za darmo:) Pozdrawiam soczyscie skromna, studentke – optymistke ;)

  7. Sisi 29 czerwca 2013 at 20:17 Reply

    Asieńsko piękne menu:) Nie wiem czy drogie, bo policzcie sobie ludzie kochani ile przeciętna rodzina wydaje na danonki, chipsy, mięso – wydaje mi się że cenowo wyszłoby tak samo, zwłąszcza jeżeli nie trzymamysię 100% eko. JA widzę inny problem – żeby warzywa były świeże trzeba je dość często kupować, ja już nie mam siły z tym przechowywaniem, za leniwa jestem na zakupy kilka razy w tygodniu, a itak ciągle coś wyrzucam i serce mi się kroi.
    Widzę już dlaczego mi tak słabo jak próbuje być witarianką, po prostu jem za mało i za mało różnorodnie. Nigdy tego nie ogarniam, kupuję banany, jakiś szpinak i heja:) Chyba nie tędy droga,

    • Joanna Balaklejewska 1 lipca 2013 at 08:37 Reply

      Sisi to prawda, ze ludzie kupuja inne produkty bardzo drogie. Niektorzy pala papierosy, kupuja niebagatelnie drogie kosmetyki, chipsy i przetwozona zywnosc, ktora do tanich rowniez nie nalezy, no chyba, ze ktos planuje spozywac zupki chinskie po pare centow ;) Niektorych surowych produktow przeciez nie kupuje sie co tydzien tylko starczaja na miesiac, dwa. Organiczne kakao mam juz pol roku i korzystam z niego w sytuacjach naprawde ekstremalnych hehe..
      Sisi koniecznie jedz, bez tego mozesz sie zniechecic do zdrowego odzywiania, na takim etapie jak jestes Twoj organizm wola o witaminy, mineraly, ktorych bylo brak i wciaz chyba jest ;). U mnie bylo tak samo. Pierwszy rok na diecie witarianskiej zdarzalo mi sie wypic po 2 duze szejki z rana. Caly czas jadlam. To byl glod i deficyt chyba wszystkiego. Nasycilam pieknie moje komorki, odbudowalam od nowa i czuje sie wspaniale. Nie zaluj sobie jedzenia. Jesli masz ochote na cos gotowanego ugotuj sobie soczewice, ktora syci i jest bardzo zdrowa, jakies kasze, ziemniaki, zrob fajna ciepla zupe ( caly pelny duzy talerz) Zajadaj sie byle nie przetwozonym jedzeniem;) A ja znowu sobie marudze, jak to ja! ;)

      • sisi 1 lipca 2013 at 10:34 Reply

        Nie Asiu, nie marudzisz – bardzo cenne Twoje rady, jestem na etapie wykańczania kosmetyków – potem już tylko kolorowe pierdoły do makijażu, olej kokosowy już na buzie używam, jak bedzie potrzeba to i jako balsam sie sprawdzi. Nie wiem tylko czym makijaż zmywać – używam tuszu do rzęs, czym Asiu oczy zmywasz?

        Jeżeli chodzi o jedzenie to oprócz zdrowych potraw, szejków, kasz itd – jestem uzależniona od cukru, strasznie mi ciężko teraz, mam marzenia o ciężkich ciastach, kremach itp. Wiem że nie jest to optymalne, ale codziennie jem teraz sporą garść rodzynek połączoną z garścią migdałów, nie umiem się uwolnić, ale lepsze to od sklepowych słodyczy. Dziś zamierzam upiec bezglutenowe ciasto z czarnej fasoli, z ksylitolem, bez żadnego oleju:) Nie wiem czy witarianizm 100% jest moim przeznaczeniem, ale bardzo chcę się uwolnić od cukru, ograniczyć do minimum gluten(wyjątek to owsianka od czasu do czasu) i trzymać sie whole foods – kasze, strączkowe, dużo warzyw i owoców. Już kiedyś mi się udawało tak jeść i pamiętam jak się czułam. Żadnego zmęczenia, napadów senności, klarowny umysł.

        Dałabym wiele by uwolnić się od cukru, który jest strasznym nałogiem i walczę z nim od lat. Mam długie okresy abstynencji przerywane napadami które ciągną się na tyle długo, by znów mi zmasakrować jelita i wszystko co wypracowałam. Na studiach i w pracy mam tak, że ciągle z ludźmi i ciągle jedzenie-wiadomo że ciężko się oprzeć jak już jest na stole, w domu niczego nie trzymam. Jednak trochę optymizmu na koniec – od tygodnia prawie bez cukru i zamierzam cały lipiec kurczowo trzymać sie whole foods, nie załować sobie owoców i zobaczymy.

        • Joanna Balaklejewska 4 lipca 2013 at 07:31

          Do zmywania makijazu uzywam roznych olejkow, ale wciaz kroluje u mnie olej kokosowy, lubie rowniez migdalowy.
          Sisi rowniez jadlam mnostwo slodkosci tj rodzynki. Mysle, ze wielu z nas bedacych teraz na surowej diecie dawalo sobie upust i pozwolenie na takie przekaski, ale to pozniej przechodzi :) To prawda, ze ciezko utrzymac kubki smakowe na wodzy, jesli otaczamy sie znajomymi, ktorzy spozywaja gotowane. Sama zastanawiam sie jak to bedzie z Sunnym pozniej, przeciez wkrotce pojdzie do przedszkola czy bedzie go ciagnelo do gotowanych zup ? Czas pokaze :)
          Gratuluje wytrwalosci. Tydzien czasu to bardzo duzo! :)- Trzymam wysoko kciuki w gorze za dzielna pogramiaczke cukru haha:)

  8. Danka 30 czerwca 2013 at 06:56 Reply

    Hej Asieńko :)

    mam do Ciebie pytanie, a mianowicie jaką spirulinę i chlorellę mogłabys polecić? Chodzi mi o firmę, no i czy w proszku czy w tabletkach? I ile powinno się jej zjadać (2-3 łyżeczki dziennie?). Bez tych suplementów chyba nie da rady, bo od trzech miesięcy nie jem mięsa i staram się jeść jak najwięcej surowego, ale niestety spadł mi znacznie poziom żelaza, dlatego myślę o spirulinie.

    Jedno jest pewne, oprócz tego, że surowe jest cholernie zdrowe, to jeszcze nie trzeba gotować obiadków :):) Nie wiem dlaczego, ale mi nie chce się przygotowywać jakichś ekstra wykwintnych potraw, ja wyznaję zasadę im prościej tym lepiej. Odkryłam ostatnio, że przez to, że zawsze dodaje się do sałatek przypraw bądź sosów, to nie wiedziałam, że same warzywo, np. cukinia, bez niczego jest najlepsza.

    p.s. Asiu, masz piękne mięśnie :) Brawo!!!

    Pozdrawiam i ściskam Ciebie i całą Rodzinkę mooooocno!!!

    • Joanna Balaklejewska 4 lipca 2013 at 09:18 Reply

      Danusiu najpierw o zelazie – znajdziesz go duzo w suszonych owocach, oczywiscie nie mozna sie nimi przejadac min Morele, sliwki, rodzynki, daktyle, Suszone owoce maja około 6-8 miligramow zelaza na 100 gramow, orzechy ( nerkowca) maja najwiecej zelaza, oczywiscie zielone liscie, pestki zwlaszcza dyni. Powracajac do spiruliny, kiedy przebywalam w Polsce kilka razy zamowilam tutaj . Podaje Ci link..http://www.spirulina.pl/algi/spirulina-platensis/jaka-spiruline-kupic.html Spiruline najlepiej kupowac w proszku, jest troszke bardziej wartosciowa, niz ta w tabletkach jedyny mankament to zapach, ale w smoothie szybko sie gubi. kiedy tylko mam okazje kupuje jedynie w proszku.http://zalacznik.wp.pl/d685/343.gif?p=2&t=IMAGE&st=GIF&ct=QkFTRTY0&wid=72653&POD=1&type=&zalf=Nowe&tsn=137292640838026356&sid=02348a4160960f7366880f311d90b971 Danusiu odnosnie potraw mam to samo zdanie co Ty-Im prosciej tym lepiej, ale do tego rowniez trzeba dojrzec ;) Powracajac do cukini. Moja Zuzia uwielbia ja surowa, oczywiscie ja rowniez- bez zadnych dodatkow ot tak ja chrupiemy..
      Sciskam Cie moooocno i pozdrawiam cieplutko! ;) aroooooha

  9. mena 1 lipca 2013 at 12:43 Reply

    hej Twoje wpisy są po prostu rewelacyjne , fakt chciałabym ich czytać więcej ,ale wolę abyś postawiła na jakość niż na ilość.
    Czytam , czytam i nie chciałabym kończyć .
    Największy szacunek za to ,że starasz się pisać zawsze prawdę , ponieważ wiele osób czytając Twoje wpisy bierze inspiracje na własne życie a zwłaszcza mamusie , także musisz pamiętać o tym zawsze.
    Serdecznie pozdrawiam i czekam na wpis o Twoim ogródku

    • Joanna Balaklejewska 2 lipca 2013 at 09:41 Reply

      Mena uwierz mi staram sie nie pisac monologow, ale czasami slowotok ze mnie sam wychodzi haha. To taka moja wada;) Zdaje sobie sprawe, ze czytaja mnie inne mamusie dlatego prawda w moim przypadku cenniejsza jest niz zloto. Boli mnie serce kiedy wiem, ze ktos lga i pisze, ze jest witarianinem podczas gdy nie jest nawet wegetarianinem. Nic nie trzeba robic w zyciu na sile ani na pokaz, najwazniejsze to zyc z czystym sumieniem i dzielic sie z innymi tym co najlepsze. Bardzo cenie sobie takie powiedzenie ” Lepiej byc znienawidzonym przez to kim sie jest, niz kochanym za to kim sie nie jest”
      Wkrotce wpis o moim ogrodku ;) Sciskam Mena. Dziekuje

  10. jola 1 lipca 2013 at 17:25 Reply

    tak zgadzam się najlepszy blog, bo SZCZERY, ja dzięki Pani Joannie opamietałam się, wracam do zdrowia;), sałatki i surówki to podstawa, i nie potrzebne są drogie kremy, bo twarz robi się piękna, bez chleba i mięsa, i prawdą jest że „kto jada sałatki ten piękny i gładki”!;) pozdrawiam.

    • Joanna Balaklejewska 2 lipca 2013 at 09:33 Reply

      Jolu -coz moge napisac, niezmiernie ciesza mnie Twoje slowa. Dziekuje :)

  11. haneczka 5 lipca 2013 at 18:23 Reply

    witam pani Joanno, mam pytanie odnośnie grzybka tybetańskiego- czy słyszała pani o nim i co pani o nim sądzi-robi się go z mleka surowego, wiec taki kefirek jest surowy prawda?Ja wiem ze witarianie nie jedzą takich odzwierzęcych produktów, ale czy to jest wielkie zło zrobić sobie taką kurację 20dniowa? Taka kuracja jest rewelacyhjna-oczyszcza organizm itd. Ja robię taka kuracje moim rodzicom. Chceę tylko,żeby pani mi napisała czy słyszała pani o tym grzybku i czy rzeczywiście jest dobry? Proszę nie umieszczać mojego wpisu na blogu,bo po co zaśmiecać.pozdrawiam

    • Joanna Balaklejewska 9 lipca 2013 at 08:26 Reply

      Haneczko slyszalam o nim same dobrodziejstwa.. Podobno nawet pomaga chorym kiedy choruja na raka. Tak oczywiscie taki kefir jest surowy i na pewno ma wiele zalet. Jest milion razy lepszy niz te dmuchane twarozki, kefiry czy produkty mleczne z supermarketu. Prosze napisz mi jak sie udala kuracja a ja poczytam wiecej o tym grzybku. Teraz opinie wydalam na podstawie tego co mowili mi znajomi – surowi witarianie spozywajacy od czasu do czasu jajka i wlasnie grzybek tybetanski. Duzo zdrowia dla rodzicow i dla Ciebie moja droga! <3

      • Sisi 9 lipca 2013 at 12:32 Reply

        Na grzybku robię kefir z mleka sojowego, wychodzi świetny, im dłużej trzymasz tym bardziej kwaskowy, polecam na początek 15-20 godz, można trochę dłużej. Także wcale nie trzeba na krowim mleku go robić – ja robię na sojowym alpro, ni emam pojecia jak by wyszedł na domowym sojowym albo jakimkolwiek roślinnym, może spróbuję.
        Taki kefir może być bazą do różnych twarożków wegańskich, koktajli, dressingów do sałatek, a jak się znudzi to grzybka zawsze można zamrozić. Czasami kładę sobie kefir na twarz jako maseczkę i moim zdaniem dobrze nawilża skórę.

        • Joanna Balaklejewska 12 lipca 2013 at 01:05

          No, no dziewczyny przekonalyscie mnie – czas na mnie aby wyprobowac to cudo ;)

  12. Kasia Z. 6 lipca 2013 at 15:34 Reply

    uwielbiam pani bloga…jest pelny inspiracji :)

  13. Agata 10 lipca 2013 at 21:19 Reply

    dziś w końcu kupiłam olej kokosowy do twarzy :z bioplanete (mam nadzieję ze Twoim zdaniem jest dobry? :D ) i chciałabym się poradzić, czy lepiej jest trzymać go w lodówce (u mnie jest lato właśnie : D ) czy niekoniecznie? : D pozdrawiam!

    • Joanna Balaklejewska 12 lipca 2013 at 01:10 Reply

      jesli jest surowy I bio powinien byc dobry :) Nigdy Agatko nie trzymam oleju kokosowego w lodowce, nawet po otwarciu. Najlepiej w jakims ciemnym miejscu I chlodnym czy nawet o normalnej tempteraturze. Nic sie nie stanie. Pamietaj, ze jesli raz wyciagnelas olej lyzka I sciagneas go palcami nie powinnas kolejny raz wkladac tej samej lyzki gdyz bede bakterie w oleju. Zawsze uzyj innej lub umyj ta ponownie. Aroha ;)

  14. mena 17 lipca 2013 at 15:39 Reply

    Hej Joanno z niecierpliwością oczekuje na Twoje wpisy, codziennie sprawdzam czy coś wpisałaś:) :):)

  15. Dorota 19 lipca 2013 at 08:21 Reply

    Pani Joanno, od 2 mies stosuje diete prawie wylacznie witarianska. Karmilam piersia mojego synka do 3 mies. On teraz ma 5 mies niestety jest na formule ale juz wprowadzam po woli pokarmy inne narazie slodki ziemniak ale gotowany:((. B chcialabym zeby jadl duzo surowizny. Pani ma doswiadczenie, co radzilaby Pani jakie owoce warzywa i w jaki sposob na surowo dla niego? Bede b wdzieczna za rady. Trudno znalezc informacje na ten temat. Zna Pani jakies ksiazki jak karmic niemowleta na surowo? Pozdrawiam i dziekuje za Pani blog! B duzo sie ucze! Dorota

    • Joanna Balaklejewska 24 lipca 2013 at 03:35 Reply

      Juz wkrotce Doroto bedzie dostepna moja ksiazka ” Mama na surowo” jest tam wszystko o surowej diecie I w jaki sposob karmic dzieciaki.. Poki co zerknij tutaj:) http://chooselife.pl/2012/06/05/rady-dotyczace-karmienia-dzieciaczkow/ W razie pytan chetnie sluze pomoca. Milego dnia:)

      • Dorota 30 lipca 2013 at 15:29 Reply

        Dziekuje serdecznie i pozdrawiam!

  16. haneczka 5 sierpnia 2013 at 11:47 Reply

    witam ,miałam napisać coś więcej o grzybku tybetańskim , więc piszę. Po przetestowaniu go na sobie i wielu członkach rodziny mogę coś więcej o nim powiedzieć. U mnie „tylko” poprawił zdecydowanie przemianę materii, dlatego uważam ,że jest on dobry dla osób chcących stracić kilka kilogramów. Piszę „tylko”, bo ja nie choruję na nic i czuję się bardzo dobrze( od jakiegoś czasu jestem wegetarianką). U mojego męża (jedzącego niestety mięso) zauważyłam bardzo pozytywny wpływ picia tego kefirku- zdecydowanie nie jest zmęczony tak jak kiedyś..Ale co najważniejsze u pewnej osoby w mojej rodzinie po 20to dniowej kuracji kefirkiem obniżyło się ciśnienie krwi (a osoba ta cierpi na nadciśnienie) oraz obniżył się trochę cukier (osoba ta jest chora na cukrzyce typu 2). Więc widzę ,że to działa. Wszyscy ,którzy to pili w mojej rodzinie zdecydowanie byli mniej zmęczeni. To tyle z rezultatów zaobserwowanych dotychczas…teraz robimy przerwe 10dniową, a potem kolejna kurację 20dniową i jak zauważymy inne ciekawe zmiany to napiszę tutaj. A z inne beczki-czy słyszała Pani o soku z NONI? Rośnie to w Pani okolicy?Podobno bardzo zdrowe…niestety u nas dość drogie. Mam jeszcze jedno pytanie-czy jest jakiś sposób skuteczny na naturalne rozjaśnianie włosów? Nie chciałabym już niszczyc wlosow rozjaśniaczami chemicznymi…a robiłam to wiele razy. pozdrawiam

    • Joanna Balaklejewska 7 sierpnia 2013 at 22:14 Reply

      Haneczko slicznie Ci dziekuje, ze dzielisz sie z name swoimi doswiadczeniami jesli chodzi o grzybek tybetanski. Juz wkrotce zacieramy rece do roboty I bedziemy sie nim zajadac :)
      Noni zdecydowanie jest przereklamowane, o wile lepsze wartosci odzywcze zawieraja nasze jagody jak I jezyny. Obco brzmiace slowa roslin przyciagaja klientow jak magnez, jeszcze lepiej aby roslina nie byla dostepna w naszej okolicy wtedy bedzie bardziej magiczna. Sok z Noni nie jest wart swojej ceny jaka mu sie przypisuje.
      Powracajac do wlosow farbuje od lat naturalnymi farbami, ktore nie niszcza wlosow. Przynajmniej w moim przypadku tak to wyglada. Wiem, ze wiele osob rowniez je sobie chwali. Moze warto sprobowac:)
      http://www.herbatint.pl Bardzo duzo dobrego rowniez slyszalam o Khadi.. Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam cieplutko. Aroha:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *