Urynoterapia i takie tam ;)

Hello

Wrociłam po kilku dniach nieobecnosci w przenosni i w rzeczywistosci. Na chwile, na dluzej.. Ciagle obiecuje sobie, ze bede pisala czesciej a wciaz nie dotrzymuje obietnicy. Wybaczcie prosze.

Dzisiaj troszke o siusiu, ale i nie tylko, tak wiec nie zniechecajcie sie.

Urynoterapia to jedna z kontrowersyjnych, ale i najstarszych metod medycyny naturalnej. Ci, ktorzy ja stosuja, wiedza, ze wlasny mocz to cenny lek na rozmaite dolegliwosci.

Zwolennicy urynoterapii, czyli picia moczu lub smarowania nim skory, uwazaja, ze zawiera on wiele korzystnych dla zdrowia substancji wsrod nich nie wykorzystane przez organizm witaminy, składniki mineralne, hormony i enzymy. Wielką siła lecznicza moczu jest mocznik o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwnowotworowym. Substancje toksyczne, znajdujace się w niewielkich ilosciach w moczu, dzialaja podobnie jak leki homeopatyczne. Wprowadzone ponownie do organizmu nie szkodza, powoduja  wytworzenie się przeciwciali podnosza odpornosc.

Zastosowanie moczu do celow leczniczych mozna doszukiwac się społeczenstwach  starozytnych tj Egipcie, Chinach i historii Aztekow. Zwolennicy cytują rowniez znaczacy werset w Biblii: „Nalezy pic wode z wlasnej cysterny, ktora zawsze zrobi ci dobrze”  – Prawda, ze brzmi ladnie?

Dzisiaj naszla mnie taka nostalgia, aby podzielic sie z Wami czyms co przytrafilo mi sie w zyciu.

Kiedys – jest to przeszlosc. Nie lubie do niej wracac, gdyz zawsze mowie, ze powinnismy skupic sie na tutaj i teraz.

Jednak czasami warto a juz na pewno po to aby komus pomoc i podzielic sie wlasnymi doswiadczeniami.

Tak nazywam to co sie dzialo, dzieje i bedzie dziac. DOSWIADCZENIE.

Zle, dobre – to dzieki niemu sie rozwijamy i wzrastamy.

Wszystko w zyciu nawet te zle momenty to empiria.

Powywlekam troche na wierzch.  Jesli macie ochote wysluchac, wysluchajcie jesli nie – zmykajcie 😉

Czesto pytacie jak pozbyc sie blizn po tradziku, po porodzie, wypadku innych spowodowanych mniejsza lub wieksza choroba i ze wszystko zawodzi. Probowaliscie juz wszystkiego, ale to wszystko znaczy NIC.

Nikt nie chce miec blizn na twarzy, chropowatej buzi niczym maszkara.

Napisalam juz,  ze jedzenie jest wazne. To co spozywasz ma znaczenie diametralne, jednak oprocz jedzenia wazne sa takze inne czynniki, ktore pomoga zachowac nam ladna skore.

Pogoda ducha, cwiczenia, wizualizacja, wyciszanie sie, picie dobrych plynow.

Czy jestes chlopakiem sprzedajacym hamburgery, czy modystka, aktorem, czy panem naprawiajacym piece. Pragniesz posiadac ladna buzie chociazby dla siebie samego.

BLIZNY – moga stac sie zmora kazdego czlowieka. Blizny  po tradziku, wypadku, jakiekolwiek, nikt nie chce byc ich posiadaczem, no chyba, ze jestes twardym chlopem z „4 jajami” i blizna ma Ci nadac charakteru.

Co ma do tego urynoterapia?

Bylo to kilka lat temu. Zycie jak w bajce, wspaniale plany na przyszlosc. Slonce na niebie, ani jednej chmurki. Piekny samochod mknal autostrada. Moj samochod i mojego meza.

Siegnelam po cos do torebki i uslyszalam ” To koniec”

Samochod uderzyl w drzewo. Zlamany w pol. Nie pamietam co sie stalo gdyz wyladowalam w szpitalu.. Minelo wiele czasu, ale przezylam.

Kiedy otworzylam oczy w  klinice nikt nie chcial pokazac mi lustra. Lekarze mieli zabronione zaprowadzac mnie przed jego oblicze. Tylko pomiedzy palcami czulam, ze moja skora jest cala chropowata, ze cos jest nie tak.

Przejechalam delikatnie i sie przecialam.

Moja buzia byla cala w szklach, tak glebokich, ze lekarze powiedzieli, ze natychmiast musza mnie operowac gdyz dostane zakazenia i wszystko moze skonczyc sie smiercia. Zarzadalam lustra. Byly przy mnie dwie pielegniarki.

Kiedy zobaczylam moja twarz nie mialam sily uronic ani jednej lzy. Bylam w szoku. Tak jakby czas sie zatrzymal a ja bralabym udzial w ukrytej kamerze. To nie byla moja twarz. To nie byl zart, nie bylo telewizji, aktorow, kamer. Moja skore oswietlaly promienie slonca wpadajace do szpitalnego pokoju, nie swiatla kamer.

Dlugie wlosy wciaz posklejane we krwi, z boku ogolona glowa, blizny, wszedzie bruzdy, nie zadrasniecia. Szyba samochodu roztrzaskala mi cala twarz

( oczy uratowaly sie cudem)

Dopiero po kilku minutach szoku zaczelam szlochac.

Spytalam lekarzy „Czy jezeli  mnie operuja blizny znikna.”

Spojrzeli na mnie jak na czlowieka z innej planety:

” Nie” powiedziala pielegniarka

Doktor byl bardziej brutalny „Nigdy nie odzyska Pani swojej twarzy”.

Wybieglam z gabinetu. Wtedy polaly sie lzy, rozpacz i minuta namyslu, chwila, w ktorej musialam zadecydowac o tym czy dac sie zoperowac czy nie. Bylam naszpikowana zloscia i nienawiscia, poczawszy od malego koniuszka palca a skonczywszy na uszach. Zadawalam sobie pytanie jak kazdy w obliczu tragedii ” Dlaczego mnie to wlasnie musialo spotkac” ?

Jednak przezylam…

Przypomnialo mi sie kiedy podczas studiow, mowilismy na psychologii jak wazna jest wiara, niekoniecznie w boga, ale wiara we wszystko co robisz, bez wiary nic sie nie uda. Nie wazne czy jest to male czy duze przedsiewziecie

Zawsze bylam szalona, kolejny raz zaryzykowalam powiedzialam- NIE, nie chce operacji, nie wierze, ze umre.

W moja strone  padly wyzwiska ( doslownie), ze jestem nieodpowiedzialna i umre bo nie ma innego wyjscia. Szkla tkwia tak gleboko, ze sama ich nie wyciagne, i nalezy zrobic to operacyjnie.

Nadszedl dzien, w ktorym moj maz odebral mnie,  ze szpitala ( dla niego bylam piekna jak zawsze).

Na ulicy wzbudzalam rozne emocje ( zaciekawienie, obrzydzenie, strach).  Dzieci na moj widok odwracaly glowe i uciekaly, baly sie.

Malo tego, w trakcie wypadku a mialam kucyk wysoko zwiazany  uderzenie bylo tak silne, iz wiekszosc wlosow doslownie  zostalo wyrwanych ze skora( diagnoza)? Nigdy w tym miejscu nie odrosna mi ponownie wlosy.

( kolejne pocieszenie)

Nie wierzylam w diagnozy. Wierzylam, ze kiedys odzyskam to co moje – twarz, wlosy i pamiec, ktora szwankowala. Nie mialam planu, nie wiedzialam jak, ale wierzylam. Nie sadzilam ze tak szybko to nastapi.

Wzielam sprawy w swoje rece. Tylko nie myslcie, ze taka twarda ze mnie babka. Za kazdym razem kiedy spogladalam na moja twarz do oczu naplywaly mi lzy, byly chwile zwatpienia, przeciez nie jestem robotem, plakalam duzo, jednak wiedzialam, ze placzem nic nie wskoram a juz na pewno nie wtedy kiedy poddam sie operacji. Jednak lzy sa potrzebne, nie bojcie sie okazywac smutku.

Cos mi mowilo, ze jesli poddam sie operacji

Bede miala cala twarz w bliznach do konca zycia i nie cieszy Cie wtedy powiedzenie, ze to serce jest najwazniejsze.

Co sie zmienilo?

Po pierwsze pokochalam moja twarz na nowo. Codziennie delikatnie masowalam chore miejsca mascia linomagiem, najtansza mascia na rynku. Nie uzywalam drogich smarowidel, nie wierze w drogie kremy,

Naciskalam delikatnie, ugniatalam i codziennie wyobrazalam sobie jak szkla wypadaja.

Wypadaly jak szalone. Mialam niezla kolekcje, bylo ich 9. Podczas przeprowadzki gdzies sie zagubily. Na poczatku bylam zla, a moze tak mialo byc?

Kolejnym krokiem byla urynoterapia. Nie jest to moi kochani obrzydliwe jezeli chcecie wyzdrowiec. Nie, nie pilam wlasnego moczu, ale smarowalam nim twarz -Codziennie. Smarowalam chora skore glowy, na ktorej mialy nie odrosnac nigdy wlosy. Traktowalam moj mocz jak najwspanialszy lek. Nie czulam obrzydzenia. Bylo to cos co nalezy do mnie, tylko moje. Intymna ciecz, ktora moze zdzialac cuda.

W tym czasie juz odzywialam sie dobrze, zadnej kawy, alkoholu, niczego niezdrowego. Warzywa, owoce, zielona herbata, bardzo duzo wody. Im bielsze zabarwienie ma mocz tym bardziej jestescie zdrowi..

To wtedy zrobilam pierwsza glodowke.

Najpierw sokami warzywnymi,  pozniej woda.

Kolejny etap..

Smarowalam buzie tonikiem z cytryny i nagietka. Uzywalam aloesu, ktorego miazsz piescil delikatnie moja skore. Soczysty miazsz aloesu jest prawdziwa skarbnica cennych dla zdrowia substancji. Sok z aloesu leczy alergie i trudno gojace sie rany, obniza poziom cukru, poprawia odpornosc. Masci, kremy i zele z aloesu pomocne sa w wielu schorzeniach skornych, np. owrzodzeniach, oparzeniach, ranach.  Do tej pory uzywam aloesu, ale tylko miazszu. Polecam go kazdej kobiecie bez wyjatku.

Bardzo wazne – Bylam systematyczna, zdeterminowana i kochalam moja twarz nawet wtedy kiedy byla w bliznach. Robilam wizualizacje, nie mialam pretensji do losu, dziekowalam, ze zyje.

Po okolo 2 latach  moja skora wygladala jak wczesniej. Zadnych laserow, operacji plastycznych. Nic – Mialam okazje po 2 latach odwiedzic lekarzy, ktorzy powiedzieli, ze nigdy nie bede miala twarzy, ktorzy chcieli mnie zoperowac.Kolejny raz spogladali na mnie jak na kosmitke z niedowierzaniem. Ogladali ze wszystkich stron. Nie znalezli blizn..

Po jakims czasie spotkalam znajoma, ktora jechala z nami w samochodzie. Wczesniej byla piekna aktorka, wystepowala w teatrze. Maja siedziala na tylnim siedzeniu, tak wiec wypadek ja oszczedzil, poza mala blizna na policzku. Miala niewielkie drasniecie, ale dala sie zszyc. Teraz piekna Maja ma szpetna blizne 8 cm na prawym licu. Chirurdzy, najdrozsze kremy, maseczki, odwiedziny w SPA  nie pomogly. Kiedy rozmawialam z nia rok temu powiedziala, ze bedzie robic przeszczep. Skora na policzku jest bardzo zaniedbana, zbyt wielu fachowcow dotykalo jej twarzy.

O wypadku przypominaja mi dwa  malenkie szkla, czuc kiedy dotyka sie  skore twarzy, ale trzeba przycisnac mocno. Nie boli, nie widac ich, nie przeszkadzaja.  Dzisiaj nikt nie zorientowalby sie, ze kiedys ktos powiedzial mi, ze bede bez twarzy.

No coz Gdy istnieje wola, znajdzie sie i sposob…

A tamte szkielka przypominaja mi tylko jak kruche moze byc zycie, jak trzeba cieszyc sie kazda chwila obecna, bo kazdy dzien moze byc dniem ostatnim.

Nie wiem jak jest tam, po drugiej stronie, wierze w rozmaite energie..

Jednak wiem co mam tutaj i jak latwo wszystko stracic..

Czasami najwspanialsze chwile umykaja nam spod nosa, gdyz myslimy, ze nic sie nie dzieje, ze kazdy dzien jest taki sam, a przeciez to niemozliwe.

I chociaz jestem szczesliwa bardzo, ze odzyskalam moja twarz, wiem, ze to wartosci sa najwazniejsze w zyciu a nie forma i budowa.

Zycze Wam pieknego dnia, abyscie zauwazali  i przyjrzeli sie tym momentom, na ktore nie zwracacie szczegolnej uwagi, bo to one nadaja sens naszemu zyciu.

Aroha Nui 😉

 

 

 

Tagi: ,

Komentarze: 50

  1. danger22 4 września 2012 at 19:13 Reply

    piękny, smutny a przede wszystkim inspirujący tekst. Daje nie tylko do myślenia ale i funduje nam porządnego kopniaka w tyłek. Trzeba sie otrząsnąć i iść ciągle do przodu niezależnie co na nas czeka mamy w sobie siłę. Jest pani bardzo pozytywną postacią która dużo wniosła do mojego życia.
    Bardzo dziękuję za ten wpis 🙂

    • Joanna Balaklejewska 7 września 2012 at 13:53 Reply

      Dziekuje slicznie danger, zycie to nie bajka, jednak wbrew wszystkiemu pozytywne mysli pchaja nas do przodu i uskrzydlaja, bo gdyby zycie bylo takie beznadziejne to po co sie starac?:)

  2. jola 5 września 2012 at 14:11 Reply

    Asiu wzruszajacy post. Dziekuje Ci za niego. Uwielbiam czytac co tu piszesz.

  3. wiki 5 września 2012 at 20:10 Reply

    tekst daje bardzo duzo do myslenia… jestem wdzieczna za niego

    • Joanna Balaklejewska 7 września 2012 at 13:57 Reply

      Pieknie dziekuje 🙂 Mam nadzieje, ze niektorzy w podobnej sytuacji jak ja rowniez sie nie poddadza.. ” Co Cie nie zabije to Cie wzmocni” Chociaz czasami cholernie trudno w to uwierzyc zwlaszcza jak wszystko” wali sie na glowe”

  4. Niedzwiedzica 5 września 2012 at 21:53 Reply

    Dziekuje za podzielenie sie z nami ta historia. Bo musialy byc ciezkie czasy. Naprawde ten tekst wzbudza nadzieje u ludzi ktorzy maja blizny. Sama pare lat temu mialam z tym problem. Jeszcze raz dziekuje <3 Jestes wspaniala i silna kobieta <3

    • Joanna Balaklejewska 7 września 2012 at 14:00 Reply

      Zawsze cos sie znajdzie aby pokrzyzowac nam plany, ale to od nas zalezy jak spojrzymy na porazki. Sa dwa wyjcia – Albo sie poddac, albo walczyc z potworem.Sciskam przeogromnie 😉

  5. pepsi eliotka 7 września 2012 at 10:00 Reply

    <3

  6. Acia 9 września 2012 at 00:47 Reply

    Dziekuje za podzielenie sie ta wzruszajaca historia :-))Uwielbiam twoja strone:-)

  7. Ania 14 września 2012 at 16:23 Reply

    Asiu, jak zwykle odwaznie na konrowersyjne tematy. Cudownie!

  8. Maja 21 października 2012 at 19:50 Reply

    Joasiu, ogromnie wzruszająca i aż trudna do uwierzenia historia, zwłaszcza że ja sama mam kilkuletnie już blizny na ciele po wypadku samochodowym, do których zdążyłam się już, może nie przyzwyczaić, ale przywyknąć, że pozostaną już ze mną do końca życia. Mam też blizny na twarzy po trądziku i dalej aktywny trądzik niestety. Jestem załamana. Nie wiem czego jeszcze spróbować. Jem bardzo zdrowo, o rawfood przeczytałam jakiś rok temu, byłam pewna, że oto znalazłam rozwiązanie moich problemów (oprócz trądziku męczy mnie zalegająca, trudna do odkrztuszenia ropa na zatokach i bardzo nasilone pocenie, głównie stopy i ręce mam stale wilgotne), od pół roku jestem weganką, jeszcze wcześniej zrezygnowałam z nabiału (kiedyś uważałam, że jest bardzo zdrowy) i glutenu (wyczytałam w necie, że ma duży wpływ na cerę), dodam, weganką zjadającą najwyżej jeden ciepły posiłek w ciągu dnia (najczęściej quinoa, inna kasza, coś z strączkowych, ugotowane w łupinkach ziemniaki), w ciągu lata byłam praktycznie w 100% na surowo. Niecałe 2 m-ce temu dodałam lewatywy, najpierw codzienne, teraz 1-2x w tygodniu. Może na efekty powinnam czekać dłużej, ale nie mam już siły. Wstydzę się rozmawiać z ludźmi, patrzeć im w oczy, stale myślę, jak rozwiązać ten problem, straciłam przez niego już wiele lat i nadal tracę, wstydzę się wychodzić z domu, do ludzi. Wspomniałaś w poście o głodówkach, możesz napisać coś więcej. Wyciągnęłam z neta opinie ludzi, że po kilkudniowych (chyba 9 dni) głodówkach cera mocno się podlecza. Dręczy mnie myśl, że powinnam spróbować, ale boję się, w tym momencie jestem straszną chudziną, wręcz wyglądam jak niedożywiona, boję się pościć tak długi okres czasu. Masz dla mnie jakieś rady czy sugestie w którm kierunku powinnam podążać?

    • Joanna Balaklejewska 23 października 2012 at 21:13 Reply

      Droga Maju. Wybralas wspanialy sposob odzywiania i ani mysl cofnac mi sie z tej drogi 🙂 To prawda, ze czasami oczekujemy natychmiastowych efektow. U niektorych oczyszczanie organizmu nastepuje szybko u innych powoli. Roznimy sie, jednak dieta da w koncu swoje efekty. Mam dla Ciebie wspaniala wiadomosc.Nie musisz robic oczyszczania organizmu glodowka, to prawda ona sprawdza sie doskonale w takich przypadkach, jednak Ty bedac praktycznie na raw food, skup sie na piciu wiekszej ilosci sokow i wody z cytryna z kilkoma kroplami DMSO. DMSO mozesz zakupic w internecie, w Polsce nie jest to popularny specyfik. Pomaga na wszystko. Sama go stosuje wewnetrznie i na zewnatrz kazdego dnia.Podejrzewam, ze w polaczeniu ze zdrowa dieta blizny znikna w ciagu 3 miesiecy systematycznego stosowania. Tutaj przesylam ci informacje na temat DMSO. Jezeli znasz j. angielski podesle Ci pare linkow. W zalaczeniu przesylam pozytywna energie i usmiech 🙂

  9. Maja 24 października 2012 at 10:25 Reply

    Dziękuję Ci Joasiu za odpowiedź, przyznam, że niecierpliwie na nią czekałam. Nie zamierzam zbaczać z obranej drogi, mimo jeszcze wielu nieprzyjemnych objawów, czuję się niewyobrażalnie lepiej niż jeszcze jakieś 2 lata temu. Zainteresowało mnie DMSO, niestety nie znam angielskiego, szukałam na polskich stronach, ale nic konkretnego nie znalazłam. Gdzie w ogóle mogłabym to zakupić? Blizny znikną w ciągu 3 miesięcy? Te po wypadku? To na prawdę sporę blizny, całe ramię i przedramię.

    • Joanna Balaklejewska 25 października 2012 at 09:25 Reply

      Maju tutaj mozesz poczytac sobie o DMSO w j. polskim http://zenobiusz.wordpress.com/2011/05/15/bez-big-pharma-dmso-real-solution-miracle/ jezeli znasz j. angielski moge podeslac Ci artykuly na ten temat i filmy. Jestem pewna, ze gdy bedziesz sysematycznie stosowala DMSO plus dieta i soki blizny znikna szybko. Najwyzej do roku czasu bedziesz bez blizn. Moze byc to okres 3, 6 miesiecy. w zaleznosci jak szybko bedzie goila Ci sie skora. DMSO mozesz zakupic na ebaju. Ja za duza butle zaplacilam 25 e. Starczy na pol roku.

  10. Maja 25 października 2012 at 12:44 Reply

    Takie pozycje znalazłam na allegro:
    1. http://allegro.pl/dimetylosulfotlenek-dmso-250ml-i2731790168.html
    2. http://allegro.pl/msm-ochrona-stawow-regeneracja-sciegien-i-stawow-i2708728481.html
    3. http://allegro.pl/superoferta-czyste-msm-makana-0-5kg-i2731530070.html
    Powinnam kupić to w płynie i czy mam pewność, że ktoś nie rozprowadza jakiegoś świństwa? Szczerze przyznam, że mam obawy to zastosować. I wybacz, że Cię tak zamęczam pytaniami;)

    • Joanna Balaklejewska 25 października 2012 at 13:08 Reply

      Ja zakupilam dokladnie taki w plynie. Przyjrze sie tym linkom i odpowiem jeszcze dzisiaj 😉

    • Joanna Balaklejewska 26 października 2012 at 19:21 Reply

      Maju nie potrafie otworzyc tych linkow, jedyne co moge napisac to farmaceutyczne jakości DMSO moze być uzywany, ale nie powinno sie uzywać klasy przemyslowej, jako ze nie jest czysta. Takie Dmso w butelce, do ktorego przeslalam Ci link jest najlepsze

  11. Maja 3 listopada 2012 at 09:40 Reply

    Dziękuję Ci Joasiu za odpowiedzi. Obawiam się zakupu, nie mam pewności czy otrzymany produkt będzie jakości farmaceutycznej, ale bardzo bym chciała wypróbować na sobie i swoich bliznach. Czy powinnam go wcierać czy wystarczy kilka kropel do 1,5l wody mineralnej z wyciśniętym sokiem z połówki cytryny przed śniadaniem? Może ten link uda Ci się otworzyć: http://allegro.pl/dimetylosulfotlenek-dmso-250ml-i2753887871.html opis aukcji w razie czego:

    MAM DO SPRZEDANIA 250ML DIMETYLOSULFOTLENKU DMSO

    Jest używany jako rozpuszczalnik w syntezie chemicznej i jako rozpuszczalnik lakierów , chromatografii oraz jak niektórzy sądzą – suplementu diety / składnik maści

    Czystość : HPLC ( 99,5% )
    Postać : bezbarwna ciecz
    Wzór chemiczny : CH3SOCH3
    Masa molowa :78,13 g/mol
    Temperatura topnienia : 18,5 °C
    Temperatura wrzenia : 189 °C

    Jest dostarczany w plastikowej butelce HDPE

    Wybacz, że tak Cię męczę ale wlałaś swoimi komentarzami i tym postem nadzieję w mojej serce;)

    • Joanna 3 listopada 2012 at 18:44 Reply

      Maju, jezeli jest w informacji zaznaczone, ze DMSO, ktore chcesz zakupic moze byc stosowane jako suplement diety to znaczy, ze mozesz go zakupic. Ostatnio w sklepie szukalam sody oczyszczonej. Sprzedawczyni nie miala pojecia co to jest, wyjasnilam, ze doskonaly kosmetyk do twarzy i mycia garnkow, toalety, prania.. Spojrzala na mnie jak na wariatke.. DMSO rowniez ma wiele zastosowan. Jezeli Czystosc wynosi : HPLC ( 99,5% ) to takie DMSO powinnas zakupic, jednak ja kupilam duza butelke za 25 e . Moze uda Ci sie znalezc. Tym bardziej, ze w ciemnych szklanych butelkach DMSO jest troche bardziej wartosciowe. Jezeli nie znajdziesz innego po prostu zakup te:)

  12. Maja 6 lutego 2013 at 11:54 Reply

    Witaj Kochana!
    Zakupiłam DMSO (u nas w PL na internetowych aukcjach bywa dostępny tylko u jednego sprzedającego), kilka dni temu rozpoczęłam jego stosowanie, wkrapiam około 5 kropli do słoika (700ml) z mineralną wodą i wyciśniętą połówką cytryny i wypijam. Nieco zalatuje wonią czosnku, ale chyba powinno? Czy tyle wystarczy, czy powinnam wkrapiać więcej? Może dodatkowo wcierać w blizny, w skórę twarzy? Jesteś moim jedynym pewnym źródłem informacji, niewiele w języku polskim można przeczytać o tym specyfiku.

    I jeszcze jedno: po zaledwie tych kilku dniach stosowania zauważyłam wysyp guli na twarzy;(, czy to może być spowodowane DMSO, czy on też w taki sposób może oczyszczać?

    Ściskam Cię bardzo mocno, czytam Cię na bieżąco , choć nie komentuję i bardzo Ci zazdroszczę nowego miejsca zamieszkania.

    • Joanna Balaklejewska 8 lutego 2013 at 05:18 Reply

      Maju, jesli chodzi o spozywanie DMSO to pijesz je tak jak nalezy. Tak, pachnie troszke nieprzyjemnie jak czosnek haha, ale naprawde jest rewelacyjny. Jesli spozywalas go czesto, teraz mozesz zmniejszyc dawke i pic dwa razy w tygodniu. Na buzie nakladaj dwa razy dziennie. Tak, mozliwe, ze cos Ci wyskoczylo. Wazne abys nie uzywala jakis chemicznych kremow kiedy nakladsz DMSO na twarz, bo automatycznie wszystko jest wchlaniane do skory. Na noc najlepiej uzyj surowego oleju kokosowego ewentualnie jakiegos bio kremu,albo wyciagu z aloesu i spsikaj twarz Dmso. Rewelacyjny efekt. Przytulam, milego dnia! 🙂

  13. Maja 8 lutego 2013 at 20:53 Reply

    Przepraszam Cię Joasiu, ale jeszcze jedno pytanie: czy twarz mam spryskiwać stężonym roztworem dmso czy rozpuszczonymi kilka kroplami w wodzie?

    • Joanna Balaklejewska 9 lutego 2013 at 02:31 Reply

      Ja czasami stosuje 50 % 50 a bywa, ze sa dni kiedy spryskuje buzie bez rozcienczania, zwlaszcza wieczorem 🙂

  14. NotMilk 23 lutego 2013 at 22:17 Reply

    Joanno naprawdę dużo przeszłaś. Wiele osób zapewne załamałoby się, ale zawalczyłaś i dałaś radę pokonać przeciwności. Osobiście miałem w wieku 15 lat bardzo poważną ospę wietrzną i moje ciało było całkowicie pokryte pęcherzykami (niczym polany wrzątkiem przez sitko), które nie schodziły przez wiele czasu, a najdłużej utrzymywały się na twarzy. Pamiętam, ze gdy spojrzałem na twarz po „wysypie” to pierwszą reakcją były mdłości – widok był straszny, choc gorsze było to, jak się czułem (raz prawie zemdlałem w wyniku osłabienia oraz utrzymującej się długo temperatury około 38,5, a na zewnątrz również panowały upały, bo był czerwiec). Jednak bardziej bolesne były spojrzenia ludzi po wyjściu z domu, którzy z obrzydzeniem patrzyli na moje ślady poospowe na twarzy. Pamiętam, że pierwszą reakcją wśród kolegów po moim 3 tygodniowym pobycie w domu była panika i pytania dlaczego przyszedłem na zakończenie roku szkolnego. Musiałem ich uspokajać, że nie zarażą się, bo już jestem po. Jednak wyglądam tak jak wyglądam… Wiem, że w porównaniu z Twoimi doświadczeniami moje nie mają żadnego porównania, ale widoczne w jednym i drugim wypadku są reakcje ludzi na powierzchowność, choć często się zarzekają, iż tak nie jest. W przypadku moczu słyszałem dużo o jego leczniczych właściwościach i podejrzewam, że nie są przesadzone, bo dużo osób napisało, ze czuje po nim poprawę. Pozdrawiam, życząc słonecznej niedzieli !!!

    • Joanna Balaklejewska 25 lutego 2013 at 09:01 Reply

      NotMilku jesli wciaz masz blizny, zakup sobie koniecznie DMSO! Uzywaj go w polaczeniu z wyciagiem z aloesu ( kup kwiat) CONTRATUBEX i DERMATIX to podobno jedne z najlepszych masci. Musisz je stosowac systematycznie. W Polaczeniu z DMSO i z aloesem, po roku czasu nie bedziesz mial ani jednej blizny. Mialam cesarke. Blizna byla bardzo gleboka, tylko stosowalam DMSO, aloes i olej kokosowy. Dzisiaj musialbys zalozyc okulary z wielkimi szklami a i tak bys spytal Co To jest? To mala cienka kreseczka, wyglada jak slad od spodni, prawie niewidzialna. Rok czasu tyle potrzebujesz na pozbycie sie blizn. Oczywiscie urynoterapia nie zaszkodzi 🙂 Maly buziak w lico, aby wyzdrowialo 🙂

      • NotMilk 16 marca 2013 at 20:26 Reply

        Dziękuję Joasiu za buziaka 🙂 Na całe szczęście zostały po ospie zaledwie 3 niewielkie blizny, które są właściwie niewidoczne (może to zawdzięczam w pewnym stopniu zmianie nawyków żywieniowych?), jeśli ktoś się uważnie nie wpatrzy, a było początkowo dużo gorzej. Osobiście o surowym aloesie dużo dobrego słyszałem (m.in. odrośnięcie włosów przy łysieniu plackowatym, na które nie działały żadne kupne środki) i chyba skuszę się na zakup małej roślinki 🙂 Mocno ściskam!!! 🙂

        • Joanna Balaklejewska 20 marca 2013 at 10:34

          Not Milku tak mi siebie przedstawiles lobuzie, ze myslalam, ze cala buzia jest w brzydkich krostkach albo dziurkach. Ciesze sie, ze to nic wielkiego, ale i tak aloes sie przyda. koniecznie go zakup:) Sciskam!

        • NotMilk 20 marca 2013 at 17:45

          Przepraszam Ciebie. Rzeczywiście mogłaś odnieść takie wrażenie po „wyglądam tak jak wyglądam”, co tyczyło się tego, co mówiłem moim znajomym. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Inaczej zapewne nie otrzymałbym „wirtualnego” buziaka :)) Na fb wysłałem do Ciebie zaproszenie. Zamierzam się oprócz aloesu zaopatrzyć również w jiaogulan, bo wypróbowałem susz do herbaty i jest pyszny, przyjemnie gorzkawy (naprawdę polecam!!!:) ).Mocno ściskam!!! :))

        • Joanna Balaklejewska 22 marca 2013 at 04:59

          No tak, NotMilku myslalam, ze jestes pokrzywdzony przez los a tutaj taki przystojny facet – nieladnie:) Dobrze, ze mi przypomniales o jiaogulan, kiedys pilam regularnie ( ziolo dlugowiecznosci haha) Troche o nim zapomnialam, ale dzieki Tobie znowu sobie je zamowie. Scisku scisk:)

        • NotMilk 25 marca 2013 at 16:14

          Bardzo dziękuję Joanno za komplement :)) Cieszę, sie, że Tobie przypomniałem o tej wspaniałej roślinie, bo naprawdę warto ją spożywać 🙂

        • Joanna Balaklejewska 26 marca 2013 at 05:10

          Ja rowniez sie ciesze, ze znowu do niej powroce 🙂

  15. kinga 7 kwietnia 2013 at 16:23 Reply

    czy pani Maja moglaby podac link gdzie zakupila DMSO na aukcji od sprawdzonego sprzedawcy????bardzo mi zalezy bo mam problemy z cera.POZDRAWIAM:)

    • Joanna Balaklejewska 9 kwietnia 2013 at 23:08 Reply

      Kingo Jezeli Czystosc wynosi : HPLC ( 99,5% ) to takie DMSO powinnas kupic. Najlepiej w plynie w szklanej butelce.

  16. kinga 13 maja 2013 at 12:00 Reply

    ok,tylko ze niemoge go dostac.Moze jakis link od PL pewnego sprzedawcy.POZDRAWIAM

  17. Maja 13 maja 2013 at 14:19 Reply

    Kinga, patrzyłam na allegro, ale nie ma w tym momencie wystawionego, nie pamiętam niestety nazwy sprzedającego. Na zachętę moje spostrzeżenia: dodaję kilka kropli dmso do wody z cytryną kilka razy w tygodniu, często codziennie. Twarz spryskuję raz na tydzień, dwa, na noc, po uprzednim nałożeniu oleju kokosowego, niesamowicie piecze, nie mogę zasnąć po aplikacji;), rano nie ma już nieprzyjemnych objawów, a skóra jest na prawdę ładna, następnego dnia się trochę łuszczy, choć po pierwszych użyciach łuszczyła się bardzo mocno. Cera mocno się podleczyła, mam wrażenie, że mocno spłyciły się blizny, choć idealnie jeszcze nie jest. Blizny powypadkowe się nie zmniejszyły, ale tu też nie aplikowałam zewnętrznie, choć zamierzam rozpocząć. NIEZMIERNIE CI JESTEM WDZIĘCZNA JOASIU! WIELKI BUZIAK DLA CIEBIE!

  18. natalia 14 marca 2014 at 15:36 Reply

    Wspaniałe… jeśli znajdziesz kiedyś czas, to odpowiedz, co z włosami? Czy udało się i je odratować?
    Wirtualnatalia.bogspot.com

    • Joanna Balaklejewska 14 marca 2014 at 19:40 Reply

      Natalio tak udalo mi sie uratowac wlosy, zaczely rosnac jeszcze mocniejsze. Codziennie kilka razy wsmarowywalam w nie uryne i masowalam chore miejsca. Kiedy zobaczylam pierwszy ” meszek” cieszylam sie jak dziecko. Bylam przekonana, ze juz nigdy nie bede miala wlasnych wlosow. Odwiedzilam nawet klinike Handsome Man w Bielsku Bialej gdzie robia peruki dla ludzi po wypadkach. Cuda sie jednak zdarzaja 😉

  19. natalia 14 marca 2014 at 15:36 Reply

    Wspaniałe… jeśli znajdziesz kiedyś czas, to odpowiedz, co z włosami? Czy udało się i je odratować?
    Wirtualnatalia.bogspot

  20. wercia 5 czerwca 2014 at 06:23 Reply

    Mam pytanko 🙂 Jak stosować mocz na włosy ??? Strasznie wypadają mi włosy jestem załamana proszę o jaką kolwiek pomoc !!!!!!!!

    • Joanna Balaklejewska 9 czerwca 2014 at 15:50 Reply

      Werciu najwazniejsze zanim zaczniesz stosowac mocz na wlosy jest wazne abys sie dobrze odzywiala. Powinnas ograniczyc spozycie maki, bialego cukru, kawy, ostrych przypraw. Duzo wody, owocow i swiezych warzyw. Zadnego smazenia. Aby oczyscic organizm warto zakupic 4 greens, ktory zawiera w sobie wszystkie skladniki odzywcze. barwa moczu ma rowniez znaczenie. Im mniej zolte zabarwienie tym lepiej. Wypadanie wlosow moze byc spowodowane stresem, nieodpowiednia dieta i innymi czynnikami. Werciu zdrowe odzywianie to podstawa. Powinnas przy wypadaniu wlosow zaczac spozywac pestki slonecznika, dyni, kielki.. Teraz jest lato, masz pole do popisu. A mocz? Najlepiej nalac do pojemniczka, nachylic sie nad wanna i delikatnie wcierac. Zdrowy mocz nie ma przykrego zapachu. Wystarczy 2 razy dziennie stosowac kuracje. Rano i wieczorem. Warto zakupic buteleczke taka z rozpylaczem to znacznie ulatwia ” nakladanie” Polecam rowniez sok z korzenia czarnej rzodkwi, ktory regeneruje cebulki wlosowe, co przeciwdziala wypadaniu wlosow, ma tez dzialanie poprawiajace krazenie krwi w skorze. Jedyny mankament. Nieprzyjemny ostry zapach 😉 Pozdrawiam

  21. Mala 16 lutego 2015 at 13:50 Reply

    Kochani!!!Pogubilam sie..mam ogromne blizny po trądziku..tzw. Zanikowe..Z tego co wyczytalam to nalezy używać DMSO,Olej kokosowy, dermatix, contratubex…ale jak??Razem??Droga Joasiu..czy mozesz przybliżyć mi od czego mam zacząć?W Tobie moja ostatnia nadzieja!!!

  22. Joanna Balaklejewska 10 maja 2015 at 16:27 Reply

    Mala DMSO, masuj buzie olejem kokosowym na wieczor rowniez nakladaj jeden z wymienionych skladnikow. Pozniej mozesz go wymienic na inny najlepiej po okolo 3 miesiacach 😉

  23. Li 19 czerwca 2016 at 09:12 Reply

    Joanno, wciąż niezupełnie to wszystko rozumiem. Czy mogłabyś napisać, co trzeba robić rano, w dzień i wieczorem, by pozbyć się blizn? Mam całe plecy i dekolt w bliznach białych (odbarwionych).
    Pozdrawiam
    Li.

    • Joanna Balaklejewska 20 czerwca 2016 at 13:49 Reply

      Li polecam Ci zakupic Dmso lub Msm, pomoze to w usunieciu blizn. Oba te produkty mozesz zakupic na allegro. Zakup szklana ciemna mala butelczke ze spryskiwaczem 20 mll.
      Do butelki nalej polowe Dmso i polowe niegazowanej wody. Spryskuj buzie najlepiej kiedy przyjdziesz z pracy lub ze szkloly. Jesli nie pracujesz mozesz uzyc roztworu nawet 4 razy dziennie. Dobrze by bylo abys miala naturalny aloes, nim rowniez przemywaj buzie kilka razy dziennie, sok z ogorka i napar z natki pietruszki doskonale sie sprawdza. Sokiem z ogorka lub plastrami ogorka przemywaj buzie tak czesto jak sie da. Najlepiej Dmso uzyc rano, po poludniu i wieczorem. Skora musi byc czysta, zadnych kremow i tonikow ze sklepu.

      Mozesz rowniez uzywac dermatix,jednak odczekaj przynajmniej godzine kiedy uzyjesz Dmso. Zawsze polecam olej kokosowy, Tobie rowniez moze sie sprawdzic, najlepiej wieczorem, zaraz po Dmso, a pozniej godzine po- dermatix. Li jesli Twoj mocz jest czysty bialy, rowniez porannym moczem mozesz przemyc buzie. Uryna o takim kolorze nie ma zapachu i jest zdrowa, wiec nie martw sie, ze ktos poczuje.

      Jesli napisalam zbyt chaotycznie i czegos nie rozumiesz to pytaj 😉

  24. Zoe 29 lipca 2016 at 07:40 Reply

    Witam moim problemem z którym się zmagam są moje włosy. Zaczęłam je tracić po porodzie i myślałam że to normalne zaburzenie po porodowe ………..ale się mylilam syn ma już 15 lat…..a ja nadal wlosy tracę i co najważniejsze w tym miejscu co wypadna już nie ODRASTAJA! Dzisiaj mam straszne zakola i bardzo przerzadzone włosy na całej głowie.
    Stosowałam wszystkiego co jest możliwe różne kuracje płaciłam duże pieniądze za zabiegi i NIC!!! to nie pomogło nadal problem jest.
    Ale nigdy nie krylam się z moim problemem staram się zawsze dobrze wygladac;)
    Znajomi którzy mnie spotykają zadaja mi pełno pytań dlaczego tak mam sugerują że jestem napewno bardzo chora…….ale tak nie jest dziękować nic innego mi nie dolega oprócz wypadania wlosow i lysienia głowy.
    Mianowicie mam pytanie jeśli chciałabym zastosować urynoterapie to oczyszczanie organizmu aby uzyskać lepszy mocz jak długo oczyszczamy nasz organizm?
    Mogę dodać że nie palę nie używam alkoholu kawę pije sporadycznie,staram się jak najwięcej pić wody:))
    Pozdrawiam:*

    • Joanna Balaklejewska 30 lipca 2016 at 12:12 Reply

      Zoe oczywiscie, jesli chcesz zastosowac urynoterapie oczyszczanie organizmu jest niezbedne. Podejrzewam, ze z tego co piszesz Twoj organizm nie jest zbytnio zanieczyszczony. Jedz jak najwiecej surowizny, owocow, pij duzo wody. Nie spozywaj zadnej przetworzonej zywnosci, gotowcow itd. Prosze przeczytaj ten artykul. http://www.zielarz.olsztyn.pl/?aby-wlosy-przestaly-wypadac,19 Mysl rowniez pozytywnie i powtarzaj kilka razy dziennie spogladajac w lustro

      „Moje wlosy sa piekne i geste, kazdego dnia sa coraz silniejsze” <3 🙂

      Pozdrawiam pieknie, zycze milego dnia, w razie watpliwosci pytaj.

  25. Zoe 31 lipca 2016 at 19:47 Reply

    Dziękuję Ci Asiu za Twoją odpowiedzi :*
    Dziekuje za słowa otuchy :* ważne jest pozytywne nastawienie i nigdy się nie poddawać…..
    Odżywiam się zdrowo dużo warzyw i owoców unikam smażonego mięsa …..często stosuje parowca do moich dań….uwielbiam olej kokosowy i wiele innych dobrych i zdrowych produktów.

    Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *