Witarianizm nie jest lekiem na cale zlo.

Morena, dzien dobry kochani znad kieliszka czerwonego wina.

Bezalkoholowe 😀

12 marca skonczylam 44 lata. Zycze sobie samych wspanialosci, bo ostatnio w moim zyciu bylo troszke smuteczkow, ale to pogadanka na inny temat.

 

 

 

Dzisiaj pragne napisac co mnie troszke poruszylo.

Ostatnio w internetach dzieja sie wielkie „afery ” wegansko- nieweganskie

Dla tych ktorzy nie sa w temacie napisze, ze duzo wegan odchodzi od tego stylu zywienia po to aby wgryzc sie w mieso. Byli weganie tlumacza sie, ze musieli przestac spozywac rosliny gdyz te im szkodzily. Zwolennicy witarianizmu i weganizmu nie zgadzaja sie na takie tlumaczenia.

Rosliny 4 ever!

Prawdziwy weganin bierze suplementy  (oczywiscie weganskie), a nie chodzi po internetach i biadoli. (sarkazm) 😉

Niektorzy witarianie jak „Odmladzanie na surowo” nie godza sie na zadne suplementy, przeciez witarianizm obroni sie sam w sobie, a chudosc, zapadniete policzki i wystajace kosci to efekt oczyszczania. Jeszcze 7 lat i bedziesz mogl sie nazwac dumnie prawdziwym witarianinem i biegac od telewizji do telewizji udzielac wywiadow bo sa fajne. (sarkazm)

A jak oponent biadoli, ze go cos pobolewa po surowym, to sie go pozbywa poprzez kasacje! Zgadzac sie trzeba ze wszystkim i krola nie wolno niepokoic, bo stres niszczy zdrowie.

Niektore afery obserwuje  z przymrozeniem oka, przy innych sie zatrzymam na dluzej, cos tam skomentuje emocjonalnie. Moze i nie powinnam, ale trudno przejsc mi obojetnie obok fanatyzmow.

Przeciez temat rowniez dotyczy  mnie gdyz cichutko promuje ten wegansko – witarianski styl zycia.

 

Pragne aby na swiecie byly szczesliwe zwierzeta, happy ludzie i nie brakowalo kiszonej kapusty. 😀

Skoro nie wszystkim odpowiada kuchnia roslinna moze warto sie zastanowic jak z tego wybrnac.

Hodowla przemyslowa jest obrzydliwa, spozywanie nabialu ze sklepu niemoralne, jedzenie cukru bardzo niezdrowe.

 

Ale co z fanatyzmem?

Gdzie zaczyna sie dyrektywa?

Tam gdzie spogladamy na wszystko z jednej perspetywy.

Tylko z wlasnej, moja prawda i zadna inna.

Sa dwie zasady

Zasada Pierwsza-  Krol jest jeden, krol sie nie myli

Zasada Druga. Patrz zasada Pierwsza

Skoro ja nie pije kawy, Ty nie mozesz mowic, ze jest zdrowa, jesli twierdze, ze plyn lugola jest zdrowy to tak jest, jak ludzie pisza, ze sa chorzy na witarianizmie to na pewno klamia i jest to zorganizowana grupa przestepcza. Przeciez wiadomo, ze surowa dieta leczy.

Krol powiedzial, krol wie.

Problem zaczyna sie wtedy kiedy ludzie pisza, ze sa chorzy, a Ty to ukrywasz i dalej podajesz falszywe informacje, bo ideologia nie pozwala Ci otworzyc oczu.

Udajesz, ze sie usmiechasz a mowisz przez zacisniete zeby, zaciekle walczyz o swoj poglad, a kazdy kto ma inne zdanie sie myli jest niedouczonym mozgiem i chce Ci zrobic krzywde.

Zacietrzewienie w swoich pogladach jest niezdrowe jesli cierpia na tym inni ludzie.

Albo weganizm albo nic.

Albo witarianizm 100% abo nic

Albo mieso 100 % abo nic.

Pojawila sie Kaska z „Zycie pod Palmami”, i narobila niemalego szumu.

Magda z „Klucz do zdrowia” dzielnie sie trzyma witarianskiej diety, ale rowniez z trzezwym umyslem proponuje suplementy. 

„Problem w tym ze nikt nie wie czy witarianizm albo weganizm dziala tak naprawde. Zeby wiedziec czy dziala trzeba by na wyspe tych wegan i tylko helikopterkiwm dowozic jarzynki i poczekac czy przezyja 3-4 generacje…. nie ma i nie bylo zadnych tubylcow witarianow!!!!”

 Magda napisala.

Co jesli niektorzy potrzebuja naturalnych suplemntow, moze one pomoga zostac przy diecie witarianskiej czy weganskiej. Przeciez kazdy z nas jest inny. Mi bedzie latwej na witarianizmie, niz mojemu sasiadowi, ktory cale zycie jadl mieso, ale interesuje go tematyka surowej diety.

 

 

Uwazam, ze jest bardzo istotne skad pochodzi mieso. Kazdemu polecam ksiazke „Zjadanie zwierzat”

Twierdze, ze to nie samo mieso, ale substancje tam dodawane sa szkodliwe. 

Dalej  nie spozywam miesa, nie twierdze, ze trzeba jesc, ale juz wiem, ze niektorym bardziej sluza produkty odzwierzece, z przydomowego ogrodka, niz salatka z jarmuzu. Wiem, ze szejki moga spowodowac u niektorych biegunke i bole brzucha.

 Czlowiek moze sie tylko wtedy rozwijac kiedy uczy sie od wszystkich.

W przyrodzie nic nie jest czarno biale. To kolory, roznice, nadaja sens. To, ze sie czyms roznimy, mamy odmienne zdanie, inaczej nie byloby mozliwosci o edukacji. 

Ogladam filmy niektorych ludzi na nieweganskiej diecie, a wiecie dlaczego?

Bo w jakims stopniu wywieraja presje na widza, ktory jest chory  aby lepiej przyjrzal sie wlasnemy stylowi odzywiania, bo gdyby Twoj styl odzywiania byl taki fajny, nie denerwowalbys sie na Kaske, ktora je mieso bo i po co? Lubie sluchac, konfrontowac.

Trudno ogladac wegansko witarianskie kanaly gdyz wszystkie te kanaly sa podobne do siebie. Nie wnosza wiele, przyklasuja sobie nawzajem.

Problem depresji, wypadania wlosow, chudniecia, ciaglego oczyszczania  sie powtarza.

Pytasz Mariusza z „Odmladzanie na surowo” aby wytlumaczyl dlaczego nie powinno sie spozywac duzo tluszczy roslinnych, a on sie obrazi.

Nie podwazalne jest to, ze Mariusz dobrze zaczal. Motywowal do spozywania innego pokarmu niz przetworzony. Z wielkim potencjalem i wiara przekonywal, ze warto jesc rosliny i byc pozytywnym. 

Niestety wraz z rosnaca popularnoscia trzyma sie nieprawdziwych wersji,

Oleje roslinne maja oleje Omega 3 w formie ALA, ktorej nie konwertujemy.

Lub ciezko ja dostarczyc na diecie roslinnej dlatego trzeba byc uwaznym.

Duzo osob odchodzi od roslinnego stylu odzywiania gdyz pojawiaja im sie stany zapalne przez omega 6, ktorych jest bardzo duzo w roslinach.

Mariusz nie potrafi sie przynac, ze nie wie wszystkiego, ze sie myli.

 

Magda z klucz do zdrowia to inny kaliber, inna dusza. Kasia z „Zycie pod palmami rowniez”, nie trzeba sie z nia zgdadzac, przyjaznic, ani ich lubic ale zachecam do wysluchania. 

Komentarz, ktory wkleilam pod linkiem „Odmladzanie na surowo” szybko zniknal, to nieladnie wziawszy pod uwage, ze duzo osob choruje na witarianizmie i prosi o porady, a Mariusz swoje:

„Nie wierzycie”? pieje z zachytu

„Spojrzcie ilu pieknych witarian jest na tej diecie”! Mariusz z zachytem porywa publike

„Gdzie, Mariusz, ktorzy”? Pytaja Ci, ktorzy pragna byc wiecznie mlodzi.

„Anette Larkins.” Mariusz trzyma reke na sercu abys jeszcze bardziej uwierzyl. Jest Kristina, ktora musial sprowadzac z USA, bo przeciez w Polsce nikogo nie ma, kto dlugo wcina trawe.( nawet ja przeszlo 10 lat to zaden wyczyn)

Filmy na YT  nie moga przeciez klamac

Dalej…

Markus Rothkranz, DR Clement..

Dalej..

Dlugo cisza, sa jacys, jacys, gdzieeeeees….

Gdzie?

„Tysiace osob przychodzi na nasze spotkania” Dumnie Mariusz odpowidada

Ale co z tymi witarianami dlugoletnimi, mysle …

A Ja, moj maz, syn,? Strzal w kolano.

10 lat to niewiele, ale cos.

Wiec mamy jakis witarian. (BRAVO dla mnie)

 

„Karniwory” walcza o swoja atencje tak samo jak weganie I witarianie.

Ci ktorzy lepiej wygladaja I maja lepiej gadane to wygrywaja.

Stek wolowy przeciw kijom selera.

 

Lzawe opowiesci o tym  „Dlaczego przestalam byc weganka”,  wzruszaja I mnie

Kibicuje kazdemu czlowiekowi.

Pragne aby kazdy odnalazl swoje zdrowie I szczescie bo jako osoba chorowita wiele lat zmierzalam sie z chorobami, mi akurat bardzo pomogla dieta roslinna, ale sa I tacy, ktorym wrecz przeciwnie zaszkodzila.

Teraz po dwuciestu pieciu latach niejedzenia miesa nie odwazylabym sie powiedziec, ze ktos robil zle weganizm.

 

Oczywiscie sa tacy, ktorzy rzeczywiscie  spartaczyli robote, spozywajac duzo przetworzonego jedzenia.

Jednak bywaja tacy, ktorzy starali sie ponad stan I wciaz czuli sie zle.

Marusz z „Odmladazania na surowo” pisze ksiazke na temat odzywiania dzieci witarianskich, nie majac o tym pojecia. Czy poinformuje w niej matki, ze to moze byc niedoborowa dieta? Czy powie, ze marchew nie zastapi mleka, ze omega z roslin sa inne niz z produktow zwierzecych? Czy napisze, ze witarianizm to dieta eksperymentalna, ze moze sie udac, ale nie musi?

Pozostaje nadzieja.

Ja tak zrobie na pewno.

Droga mamo witarianizm jest fajny, kolorowy, uczy dziecko jak dbac o rosliny i jaki maja potencjal, witarianizm sprawia, ze poznajemy tysiace odmian roslin, nagle wiesz, ze chwasty w ogrodzie mozna jesc, a roza, ktora tak uwielbialas w dziecinstwie jest bardzo zdrowa. Jesli posiadasz ogrod wiesz jak dbac nie tylko o rosliny, ale i o ziemie. Surowa dieta jest fajna, dzieci uwielbiaja dogladac roslin. Moje dzieci jedza duzo kielkow, maja radosc kiedy sie  pojawia roslina z malego ziarenka. Witarianizm moze byc zdrowy jesli nie zrobisz z tego religii, a jesli Twoje dziecko zapragnie zjesc jajko wytlumaczysz mu, ze tylko jaja od kur, ktore sa traktowane dobrze warto spozywac. Witarianizm moze byc fajny jesli nie zmuszasz dziecka do spozywania surowych produktow i dajesz mu wybor. Witarianizm jest wtedy zdrowy kiedy nie straszysz swojego dziecka, ze jak zje ugotowany pokarm to sie otruje. Witarianizm moze byc fajny dopoki nie widzisz u siebie wystajacych kosci, zeber.

 

 

Drogi rodzicu badz bacznym obserwatorem bo byc moze sie okaze, ze nie zielone szejki a produkty zwierzece beda bardziej potrzebne Twojemu dziecku. Kazdy styl odzywiania to przygoda, podroz, odkrywanie nieznanych drog, mozna sie potknac kilka razy, ale rob tak aby nie spasc na samo dno. 

Musimy pamietac, ze na jeden szczyt jest wiele drog.

Moje zapiski sie „kurza” bo nie bylam pewna co do ich wydania, a przeciez  cala moja ciaza byla witarianska, dzieci jedza na surowo. Uwazalam, ze nie mam prawa nawet myslec o tej ksiazce. Teraz zabieram sie za jej dokonczenie I z duma napisze ostatni rozdzial informujac jednak, ze  ja dziele sie tylko moim doswiadczeniem a nie tym co oczywiste.

Zycie potrafi zaskakiwac i to wtedy kiedy wcale  tego nie oczekujesz.  

Temat chcialam zakonczyc z usmiechem na ustach ( taka ze mnie szubrawa osoba ) 😉

Byc moze jeszcze kiedys tutaj na tym blogu pojawi sie wpis „rozemocjonowany” Prosze dla wlasnego dobra potraktowac go z przymrozeniem oka lub czytac go na wlasna odpowiedzialnosc 😉

 

Dzien zakonczylam  sokiem z selera, marchwi, jablka z dodatkiem 2 lyzek matcha.

 

Wasza Witarianka.

 

 

 

Tagi: , , , , , , ,

komentarzy 216

  1. Izabela 17 marca 2019 at 10:11 Reply

    Pani Joasiu, życzę Pani kolejnych 44 wspaniałych lat w zdrowiu i miłości do rodziny, zwierząt i ludzi, całego tego świata. Miłości i wybaczania Tym, którzy zbłądzili, tym którzy tkwią w swym fanatyzmie, i tym, którzy nie mają odwagi się przyznać. Dziękuje bardzo za Pani ODWAGĘ I SZCZEROŚĆ w tym świecie pełnym komercji, matactwa i chęci zysku ponad wszystko. Tacy ludzie Jak Pani i Ci, o których pisze w artykule są często wielkimi autorytetami dla osób, które dopiero zaczynają swoje poszukiwania, wiedzę na temat zdrowia, odżywiania, stylu życia itp.. I jeśli ta wiedza będzie nie do końca uczciwa, to może spowodować wiele złego. rozumiem, że każdy korzysta z tej wiedzy na własną odpowiedzialność.

    Czytam Pani bloga od dawna i korzystam z tej wspaniałej wiedzy i doświadczenia, Oglądam też filmy Pani Magdy ” Detoks Klucz do zdrowia „. Inne kanały i blogi wegańsko – witariańskie już dawno sobie odpuściłam. Gdyż są nafaszerowane komercją, fanatyzmem, brakiem rozsądku, i negacją wobec osób, którzy się z niektórymi sprawami nie zgadzają. Na wszystko maja odpowiedź i odrzucają krytykę. Mam 52 lata i korzystam z tej wiedzy, ale nie w sposób ślepy. Tę wiedzę weryfikuje, sprawdzam jak mój organizm reaguje. Słucham mojego ciała, Pije wodę, koktajle warzywne, owocowe, jem warzywa i owoce surowe i duszone, kasze, makarony, nasiona, orzechy, Staram się nie jeść pokarmów przetworzonych przemysłowo. Ale przyznam, że zimą mój organizm domaga się trochę mięsa i ryb, tłuszczu zwierzęcego. Jest to związane z tym że mieszkam i pracuje w niskiej temperaturze ok. 15-17 stopni. I organizm mój nie daje rady. Jest mi ciągle zimno mimo, ubioru, ciepłych posiłków z kurkumą i herbaty z imbirem 🙂 Może to się z czasem zmieni, ale nic na siłę, nic na szkodę mojego organizmu. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję Pani za szczerość.

    • Joanna Balaklejewska 18 marca 2019 at 13:43 Reply

      Dziekuje Pani Izabelo 🙂

      Wspaniale, ze znalazla Pani swoja droge do zdrowia, prosze sobie nie dac wmowic, ze ktos wie lepiej od Pani co jest wlasciwe a co nie.
      Czasami czlowiek probuje wiele, wiekszosc ludzi jest bardzo emocjonalna, kochamy nature i zwierzeta.
      Moja dobra znajoma po 11 latach weganizmu, a mieszkala caly czas w Grecji, przeprowadzila sie do Szwecji i zaczela nagle spozywac ryby.
      Jedzac witarianko przez pierwsze dwa lata czula sie fenomenalnie i krytykowala wszystkich ktorzy jedza inaczej, pozniej zaczela dodawac gotowane posilki
      gdyz nie miala tak duzo energii jak wczesniej. Kiedy rok temu napisala do mnie, ze czuje sie bardzo zle i wyniki badan ma fatalne poradzilam aby dodala do diety rybe i moze jajka.
      Oburzyla sie, przestala pisac bo nie takiej odpowiedzi oczekiwala, chciala abym jej napisala, ze to efekt oczyszczania.
      3 tygodnie temu napisala mi, ze jest w Szwecji, ze do swojego jadlospisu dodala ryby, wciaz wiekszosc produktow to surowe owoce i warzywa.
      Od pol roku nie bierze suplementow. Teraz kiedy jest zdrowa smieje sie ze swoich uprzedzen, gdzy potrafila niezle dopiec temu kto jadl inaczej niz ona.;)
      Nie chce byc obecna na tym blogu tylko ze wzgledu na diete surowa, pragne byc dla ludzi, bo jak ktos bedzie chcial robic weganizm czy witarianizm, na pewno bede w tym temacie wspierala kazdego.
      Pani Izo jesli chodzi o towarzyszace zimno to prosze zbadac poziom wit B12 i zelaza.Czesto marznemy z powodu stresu lub problemow z tarczyca.
      Mam nadzieje, ze to nic powaznego.
      Pozdrawiam serdecznie. 🙂

  2. Seweryn (KillBill) 17 marca 2019 at 17:34 Reply

    Joanno powiem Ci szczerze:

    JESTEM Z CIEBIE DUMNY!

    To kapitalny tekst. Trzeźwe spojrzenie. Mam tego typu przemyslenia i spostrzeżenia od dawna.

    • Joanna Balaklejewska 18 marca 2019 at 13:13 Reply

      Witaj Killu :)!
      Dziekuje za wsparcie.
      Ostatnio o Tobie myslalam i nawet szukalam Twojego bloga, ale nie znalazlam, czyzby pauza w pisaniu?
      Ciezko bylo mi stworzyc ten post, ale zostalam wrecz zmuszona.
      Ludzie wstydza sie przyznac do chorob na witarianizmie, nie mowia aby nie byc skrytykowanym, bo jest taki wspanialy i naturalny.
      Na pewno slyszales o znanej jutuberce https://www.youtube.com/watch?v=RI5P_Pmc9lw przylapanej na jedzeniu ryby.
      Tych ludzi jest bardzo duzo i tacy pisza do mnie. Przed znajomymi udaja wegan, witarian a w domu jedza rybe, czy gotowany pokarm.
      Lepiej odciac sie od znajomych, ktorzy sa toksyczni i trzeba ich oszukiwac aby zdobyc uznanie.
      Ale problem lezy w tym, ze tym ludziom sie wmawia, ze bedac na witarianizmie jestes na wyzszym poziomie emocjonalnym, duchowym, bedziesz wiecznie mlody, zdrowy i to najlepsza opcja zywieniowa na swiecie. To jest granie na emocjach, a pozniej tacy ludzie sprzedaja ksiazki, spotkania,to sprzedawanie fantazji.
      To magia, sztuczka dobrze uknuta gierka. Tylko ludzie ktorzy placa za wystep magika wiedza, ze to zabawa, ogladajac takich ludzi na jutub mysla, ze to prawda, bo tak bardzo pragna byc mlodzi i wieczni, kazdy pragnie byc na dobrych wibracjach nawet moj kot. Witarianizm moze byc wspanialy, ale moze tez prowadzic do niedoborow. Wystarczy dodac ostatnie 4 slowa MOZE PROWADZIC DO NIEDOBOROW i nie bylby potrzebny moj post i negatywne emocje zwiazane z kanalami promujacymi witarianizm.

      • Seweryn (KillBill) 18 marca 2019 at 17:11 Reply

        W moim przypadku dużo dały mi „okoliczności sprzyjające”, a mam na myśli mój organizm. Ja po prostu muszę jeść gotowane skrobia i moja przygoda z witarianizmem skończyła się po kilku miesiącach. Wiedziałem, że nie wszystko jest kolorowe. Bez gotowanych ziemniaków, kasz, fasolek nie miałem sił by biegać, nawet by normalnie funkcjonować. Kiedyś nawet natrafiłem na komentarz jakiejś dziewczyny, że ona ma chłopaka witarianina i dlatego ma sex tylko raz w tygodniu. Ze mną też było na tej płaszczyźnie gorzej.

        Tutaj Grzegorz pisze, że wg niego dieta oparta na ziołach, owocach i źródłach omegi 3 jest dobra dla większości osób. I tu zaczyna się „moje własne widzi mi się.” Nie ma żadnych badań czy statystyk, które by mówiły jaki procent osób nadaje się do danej diety. Nie ma!

        Jestem na weganie 6,5 roku i będę nadal, ale się nie głodzę, nie słucham blogerów, jutuberów ani innych takich. Zamiast tego sięgam po prawdziwe badania naukowe. Opanowałem angielski w wystarczającym stopniu. Polecam zresztą każdemu naukę tego języka, to zresztą prawdziwy treningu umysłu.

        Kilka lat temu wierzyłem w te wszystkie głupoty wyssane z palca. Że tłuszczu trzeba jeść mało, że soja jest szkodliwa itd. Później zacząłem odróżniać zdobycze nauki od teoryjek bez pokrycia. Dziś wiem, że mogę zjeść tofu czy miso jeśli tylko mam ochotę. Istnieje całe multum badań, które mówią, że soja ma działanie antyrakowe, jest bogata w białko i wapń, i co za tym idzie wzmacnia kości.

        Swego czasu trafiłem na inny komentarz, coś w stylu ” najpierw weganin zaczyna wierzyć, że Ziemia jest płaska, później pije własny mocz, następnie robi długotrwałą głodówkę, a po wszystkim jest tak wykończony, że powraca do spożywania mięsa.” Nic dodać nic ująć. Zastanawia mnie dlaczego ludzie zamiast cieszyć się życiem i dobrym smakiem potraw wymyśllają jakieś głupoty.

        Bretarianie to jeszcze inna rzecz. od zawsze miałem ich za ludzi, którzy mają nierówno pod sufitami 🙂

        Co do kwestii jutuba czy w oogóle internetu, to dziś wiadomo, że najlepiej nagrać film „I.m not vegan anymore”, by pojawiło się wielkie zainteresowanie. Podobnie jest z jutuberami promującymi carnivore diet. JEDNI I DRUDZY SĄ PROMOWANI PRZEZ WEGAN. Bo weganie ich hejtują, poświęcają im dużo czasu, nagrywają filmy o nich. Taki Shawn Baker promujący carnivore diet byłby nikim, niemal zero popularności by miał, ale niestety weganie wypromowali jego osobę. To medialny cyrk i szkoda zwracać uwagi na to. Zresztą gdy zauważę, że weganin na swoim kanale uprawia hejty, to już nie wchodzę na ten kanał. Bo powtarzam, oni sami promują osoby wychwalające carnivore diet.

        Nie ma też żadnych dowodów naukowych, by duże ilości fruktozy w diecie były zdrowe. Po prostu nikt nie przeprowadził badań co by było gdyby ktoś jadł kilka kg owoców dziennie przez kilka lat. Witarianizm czy weganizm może być zdrowy, ale to mają być warzywa, kasze, strączki czy orzechy z dodatkiem owoców, ale bez przesady z owocami. Nie ma badań więc nie wiadomo, ale Freelee nie wygląda młodo jak na swój wiek.

        Bloga już na pewno nie będę prowadził, przynajmniej nie w ciągu następnych kilku lat. Ćwiczę, pracuję, relaksuję się, czytam naukowe rzeczy. Nie mam czasu ani chęci na bloga.

        Na pewno nie odejdę od weganizmu, bo tak mi dobrze, bo mam rozum, wiedzę, doświadczenie, ale też dlatego, że mój organizm dobrze reaguje na taką żywność. mam koleżankę, która jest chora i nie może jeść wielu warzyw, orzechów, nasion, a jabłka, gruszki czy śliwki musi obierać. Ona nigdy nie będzie weganką, ale mi to nie przeszkadza.

        Problem z wegańską społecznością jest taki, że jeśli kogoś stan zdrowia zmusi do powrotu do spożywania produktów pochodzenia zwierzęcego, to on wie, że nie może się do tego przyznać i separuje się od wegan. Weganie mają problem z zaakceptowaniem takiego stanu rzeczy, zamiast szacunku do drugiego człowieka wybrali ideologię. Niestety. Nie wszyscy, ale część na pewno.

  3. Grzegorz P 18 marca 2019 at 10:21 Reply

    Jak widać „różowy światek” i afirmacje nie pomogły Ci. Bo trzeba zauważać problemy i je rozwiązywać[pisałem o tym u Ciebie w 2018 roku]. To co napisałaś jest słabe. Oczywiście wegańscy celebryci od zawsze wydawali mi się dorobkiewiczami którzy kłamią do kamerki i fajnie że to napisałaś. Ale czy oni nas wieloletnich wegan reprezentują ?
    Nie sądzę . Ich są dziesiątki, a nas dziesiątki milionów i ludzie uczciwi nie uczestniczą w tym medialnym cyrku, gdzie prawie każdy kłamie za kasę . Ludzie bezinteresowni zostali zepchnięci, a w mediach brylują krętacze tworzący mafijne spółki walczące o rynek.
    Na pewno nas nie reprezentuje też Magda z Detox klucz do zdrowia, która reklamuje określone marki suplementów. Nie wiem co Cię z nią łączy, ale jej poglądy są obłędne[i nie chodzi nawet o omega3]. Tego nie da się słuchać[podwyższony cholesterol jest zdrowy, węglowodany w owocach szkodliwe itd]. Ale nie będę tego opisywać. Radzę poszukanie ludzi bardziej wiarygodnych.
    Ja sam suplementuję „B12” i „D” oraz kelp dla jodu i spożywam posiłki gotowane. Ale twierdzenie, że omega ALA nie przyswajamy wcale, jest zwykłym kłamstwem[badania pokazują DHA na poziomie 5%-9% co dla normy 250 mg oznacza 20 gram siemienia lnianego], lub lepiej 15 gram i garść orzechów włoskich]. Posłuchaj stowarzyszeń dietetycznych.
    Opisałem te tematy tutaj
    https://veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/
    Powinnaś zauważyć, że opisywana przez Ciebie „dobrze mówiąca” postać z „Zycie pod palmami” i ci z „carnivore” to jeszcze gorsi krętacze od znanych wegan i robią biznes na oszustwie. Podobnie jak biznes „ex wegan” się ładnie kręci[to ma oglądalność, bo zawistni wszystkożercy mogą się podbudować tym bełkotem]. I to mi się najmniej podoba w powyższym artykule. Mamy słuchać tych z „carnivore” i ludzi udających ex wegan[np Lierre Keith], podczas gdy oni mijają się z faktami raz za razem. To jak skakanie z deszczu pod rynnę . Odradzam też szkolonych dietetyków pokroju Kibil/Parol, bo weganizm tabletkowy nie jest zdrowy i dołuje słuchacza, doprowadzając do nikłych wyników.
    Słuchać potrzeb organizmu i wielu zdań, by znaleźć wiedzę dla siebie.
    Ty to robiłaś i znalazłaś jakąś tam drogę . Uważam że dieta opierająca się na zielsku ziołach i owocach, oraz źródłach omega ALA jest zdrowa dla większości ludzi. Wszystkie produkty odzwierzęce są tak samo szkodliwe, jak tytoń i alkohol[choć rzucenie nałogu może być trudne]. Jest 1% ludzi uczulonych na wszystkie rośliny i trzeba im tak samo pomagać, jak tym uczulonym na wodę i powietrze.
    Jak pisałem u Ciebie, weganizm trzeba stworzyć od początku i może z tej „gówno burzy” zrodzi się coś poważniejszego niż do tej pory[biznesik wegański naciągający naiwniaków na kasę ].
    Co wegan nie zabije to ich wzmocni i tak będzie w tym wypadku.
    A Ty Asiu nie siej defetyzmu, tylko dlatego że masz emocjonalne problemy, bo publiczna działalność to nie zabawa. Wielu przez Ciebie pójdzie na „carnivore” itd i zniszczą sobie zdrowie 100 razy bardziej, niż jedząc warzywa i owoce. Ketoza to stan kryzysowy i każdy kto w to wchodzi na stałe, może tragicznie skończyć. Goryle jadą na węglowodanach , choć bez nadmiaru, łącząc to z zielskiem i nie spożywają oleju. Trzeba szukać złotego środka.
    Szanuję Cię jako matkę wegankę i szczerze piszę by Ci pomóc znaleźć coś lepszego, dla Siebie i innych którzy Cie słuchają . Powrót do mięsa, nabiału i jaj nie poprawi ich zdrowia, bo „placebo”, które działa jakiś czas, się skończy. Chyba nie chcesz, by oni znowu jedli „normalnie” i przeciętnie lądowali w szpitalu po 60 roku życia i w 77 roku życia na cmentarzu. To chyba gorsze niż problemy wegan. Je można skutecznie minimalizować u ludzi szczerych, szukających tych rozwiązań faktycznie, bo kto szuka ten znajdzie. Wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Obudźcie się… nie z ręką w nocniku . Bo weganizm i witarianizm po spełnieniu określonych warunków jest najlepszą opcją .
    Tych z carnivore blokuj i piętnuj, bo kłamstwem, chamstwem i nieuctwem zniszczą wszystko. Są gorsi od „Odmładzanie na surowo”[których nie popieram] i nawet Twej Magdy z „Detox klucz do zdrowia”
    Pozdrawiam

    • Joanna Balaklejewska 18 marca 2019 at 12:49 Reply

      Witaj Grzegorzu, dziekuje za wszystkie notatki gdyz nimi sie dziele.
      Magda z „Klucz do zdrowia” nie dostaje pieniedzy za mowienie o suplementach, ona zle sie czula na witarianizmie jak setki osob dlatego
      poleca suplementy. Ona z tego nie ma pieniedzy. Czy jest niegodna weganskiego i witarianskiego swiatka bo mowi otwarcie o problemach?
      A one sa i to nie efekt placebo czy niedobranej diety lub oczyszczania. Nie wszystkie produkty sa szkodliwe od zwierzat gdyz niektorym bedzie lepiej sluzylo jajko od wlasnej kurki niz avocado. Nie bylo weganskich i witarianskich ludow, nawet zwierzeta jedza roznorodnie. Dlatego my eksperymentujemy.
      Wspaniale,ze ludzie sie „budza” i zauwazaja problem z masowa hodowla.
      Pewna Pani, ktora mieszka na wsi i traktuje dobrze zwierzeta, nie ma pieniedzy na avocado, ani na owoce z marketu, napisala do mnie bo pragnie byc zdrowa.
      Na ziemi malo co jej rosnie, ma jablon i pare zieleniny.
      Ona ma watpliwosci czy jesc jajka od swojej kurki, czy to nie jest patologiczne?
      Jak wyslala mi zdjecia i swoich dzieci to sie poplakalam, bo tacy chudzi i chorzy, rok na weganizmie, a jaja oddaje, bo system weganski nie pozwala, a ona chce byc dobrym czlowiekiem.
      Wrecz blagalam aby zaczela jesc jajka.Oczywiscie wlaczajac jajka od razu doszla do zdrowia.
      Mowmy o problemie, szkodliwosci przetworzonego pokarmu, informujmy aby zwierzeta nie byly wykorzystywane masowo, ale trzeba miec oczy otwarte bo czasami jajko od kury moze uratowac komus zycie. Nie moglam Grzegorzu juz patrzec i sluchac tego co sie dzieje. Doslownie sie zamknelam w sobie, bo jak to, ja tak dobrze sie czuje nie jedzac pokarmow zwierzecych, a co z innymi, ktorzy probuja za wszelka cene. Milosc do ideaologi za cene zycia? zobacz jak wyglada Aga in America i jej maz, oczywiscie wyglad sie nie l;iczy, ale moze duzo powiedziec.Kibicuje Adze, jako matka.
      Karniworzy poruszaja rowniez istotne tematy i nie sa za masowa hodowla. Pomiedzy nimi sa ludzie wszystkojedzacy, ktorzy najmniej sie wszystkim przejmuja.
      I tu jest problem „pogrzebany”.
      Promuje weganizm i witarianizm, ale musimy szukac zlotego srodka.
      Ja go znalazlam(tak mi sie wydaje), ale nie wolno mowic w imieniu innych ludzi.
      Pozdrawiam Cie serdecznie.

      • Eryk 20 marca 2019 at 23:20 Reply

        O jakim zdrowiu tej Pani Asiu piszesz?! Naprawdę nie rozumiesz skąd u niej taki objaw wychudzenia? Naprawdę? Doradzałaś jej jajka i błagałaś????? Nie wierze… No tak, gdy tylko zaczęła jeść jajka to jej organizm zwyczajnie zastopował proces oczyszczania i przekierował strumień energii zyciowej na zewnętrzne partie ciała w celu regeneracji- proste, przynajmniej dla mnie. Ale to trzeba zrozumieć… Nie ważne czy ktoś ma dużo czy mało pieniędzy, nie trzeba ich mieć wcale by być zdrowym wiesz? Natura wszędzie dba o to byśy mieli pod ręką lekarstwo-pożywienie w postaci owoców i daje nam to ZA DARMO ! A tu ludziom się wydaje że nie wiadomo jak bogatym trzeba być by się żywić w sposób ten tzw „witariański”… I mi właśnie szkoda takich „biednych” ludzi że w to wierzą, w ten stek bzdur!

  4. Grzegorz P 18 marca 2019 at 14:49 Reply

    Nie będę się rozpisywał, bo nie mogę pisać z mego laptopa[poza tym w sumie skończyłem już tu pisać kiedyś]. Sprostuję że pisałem tu w 2017 roku
    http://chooselife.pl/2017/01/25/poki-nie-jestes-breatharianinem-dogadzaj-sobie/
    a do Ciebie w grudniu 2018 roku podesłałem moje pisemko „Paleo iluzje”.
    Nie można na podstawie pojedynczych nieudanych przypadków tworzyć ogólników.
    Sam pisałem o problemach tu i na veghose i piętnowałem „pozytywne myślenie” ukrywające problemy i nie podoba mi się fruktarianizm i skrajne odmiany witarianizmu.
    Jeśli ktoś myśli, że na jajkach zrobi zdrowie, to jest to nieporozumienie, nawet jak krótkofalowo mu to pomoże[jeśli się głodził i nie jadł prawie nic]. Jajka dostarczają nadmiar choliny, zmienianej w TMAO. I to nie jedyne problemy.
    Nawet jak ktoś tam twierdzi że „wyzdrowiał”, bo zaczął jeść mięso, jaja i nabiał, to poczekajmy jak to działa długofalowo[wegan Adwentystów bada się od 1958 roku, a Ty kiedyś mówiłaś, że znasz wielopokoleniowych wegan od strony męża]. A jak działa, już wiemy. To pokazuje fatalny stan zdrowia społeczeństw głównie mięsnych czy Mongołów oraz Eskimosów. ‘Carnivore’ to czysty biznes[kłamstwo na kłamstwie], 100 gorszy od weganizmu. Znajdą się przypadki osób, które wyzdrowiały, bo zaczęły palić tytoń. I co z tego? Czy to są postawy które mamy publicznie promować?
    Poczytajcie sobie co napisałem na veghouse.
    Tam opisałem skąd biorą się problemy na weganizmie.
    Najważniejszy to wpojony kult mięsa i poczucie że „czegoś” brakuje, co daje efekt „nocebo” i człowiek zaczyna chorować psychosomatycznie. Potem szok dla organizmu żywionego standardowo, czyli nie umiejętność znalezienia równowagi. Potem mamy zły typ weganizmu. I na końcu zostaje 1% ludzi uczulonych na wszystkie rośliny.
    Podajesz przykłady osób, które były wygłodzone na witarianizmie[zdarza się ], a trzeba też pokazać drugą stronę medalu, ludzi którzy jak Ty mają pozytywne skutki, jeśli pisałaś szczerze wcześniej. Oraz że ‘carnivore’ wykańcza ludzi.

    Ci z ‘carnivore’ bredzą okropnie, bo jak Asiu z eko hodowli wykręcić 7 miliardów kilogramów mięsa dziennie dla wszystkich ludzi. To jest utopia. Na ‘carnivore’ je się około kilo mięsa dziennie i Ty mi mówisz, że jest tu jakaś troska o zwierzęta. Przecież to ściema.
    Zauważ, że promują też dziczyznę , co w jednej chwili, przy 7 miliardach ludzi, wyniszczy wszystkie gatunki dzikich zwierząt. To chyba najgorsza zbrodnia ludzka na zwierzętach. Nie hodowla przemysłowa. Bez przemysłowej hodowli nie wykarmisz 7 miliardów ludzi nawet na diecie standardowej. Nie daj się nabrać.

    Radzę Ci, nie idź drogą promocji postaci pokroju „życie pod palmami”, bo wykorzystają Cię to swych gierek i Ty przegrasz ostatecznie.
    Oni twierdzą , że weganie są debilami, bo tłuszcz zwierzęcy odpowiada za myślenie. To obraża też Ciebie i Twe dzieci. Więc pobawią się Tobą jak innymi weganami i jak wzrosną w siłę , zostaniesz zdławiona.
    Mądrość podpowiada, że trzeba ich piętnować ze wszystkich sił.
    Nie uważam, że Aga in America jest brzydka[po głodówce tak się wygląda, a ostatnio dorzuciła zielsko]. Postać „życie pod palmami” tak ustawia ludzi, że każdy kto jest wege staje się „brzydki”, jest „debilem” i „pierdzi non stop”.
    Tak i Ciebie malują , dopóki jesteś wege. Ty chyba widzisz inną postać niż ja. Ona nas znieważa, a Ty mówisz by ją oglądać. Jej wiedza dietetyczna jest na poziomie ameby. Jej kultura osobista na poziomie budki z piwem. Jej prawdomówność w skali 1 do 10, oceniam na 0. Wysłałem ci mój PDF i mogę dosłać nowszą wersję , a tam masz jej wypowiedzi, sama zobaczysz[na veghouse też są w skrócie]. Nie polecaj oglądania tej postaci i nie mów ludziom by jedli produkty odzwierzęce, bo to śmieszne.
    Weźmy takie jajka na wsi. By wykarmić kurę , dla jednego jajka musisz nakupić jej zimą mnóstwo ziarna i karmy. Za te pieniądze kupisz dobrej jakości pokarm roślinny, lepszy od jajek. Potem koszt utrzymania kurnika itd.To się po prostu nie opłaca.
    Bronisz swoją Madzię detox klucz do zdrowia, a na jej dietę którą ona promuje a która jest utopią , trzeba wydać chyba 3000 zł[z tymi glonami itd.]. Więc ta biedna kobieta co je jajka, chyba się nie załapie. Posłuchałem Madzię kilka miesięcy temu i w sumie straciłem ponad dwie godziny[nawet już nie pamiętam szczegółów, więc nie będę tu punktował]. Już lepiej mówi Mariusz z „Odmładzanie na surowo”. Czy Madzia zarabia na suplementach nie wiem. Ale czy jest misjonarzem, to wątpię . Suplementy działają też na placebo[jak tabletka z cukrem]. To nie tylko moja opinia, że ta pani nie wygląda wiarygodnie i ja nie chcę z nią mieć nic wspólnego[nie odpisuje, jak co]. Z Tobą rozmawiam, bo Cię szanuję.
    Cały problem z nagonką na weganizm w USA polega na tym, że prezydent Obama przychylny weganom zszedł z urzędu i zaczął się kocioł. Mamy biznes ‘ex wegański’ i dietę carnivore . Fajnie jest słuchać świadectw byłych wegan, jeśli są szczere, bo można uczyć się na błędach. Ale co pokazuje ‘You Tube’ to często ściema.
    Resztę mogę Ci napisać mailem jak chcesz, bo nie będę tu pisał.

  5. Grzegorz P 18 marca 2019 at 17:00 Reply

    Trochę popisałem też tu
    http://greenelka.com/15-najsilniejszych-pokarmow-antyrakowych-slodki-bonus/

    Zapomniałem napisać, że postać z „życie pod palmami” jest homofonem i zarazem uważa że ludzie tacy jak Twój syn z powodu braku tłuszczu zwierzęcego będą mieć brak równowagi hormonalnej i dorastając na weganizmie mogą stać się homoseksualistami, bo weganizm jest silnie skorelowany z homoseksualizmem. Po za tym według jej teorii, każdy weganin pożera sam siebie w kilkadziesiąt lat, bo dla produkcji cholesterolu wyżera się od środka i po czasie umiera. Młode osoby zaczynające drogę wegańską i słuchające tego typu teorii, rozchorują się ze strachu, że opowieści tej postaci są faktem i zrezygnują .

    Oto co postać z „życie pod palmami” napisała na You Tube: „za logiczne i strategiczne myślenie odpowiada tłuszcz odzwierzęcy w diecie, może dlatego weganie nie potrafią myśleć(…)Weganin nie przetrwał by w naturze jednego dnia, zostałby zeżarty przez inteligentniejsze od niego zwierzęta(…)Weganie żyją w wygodnych miastach i nigdy nie muszą o nic dbać, więc wierzą że tak można żyć. W rzeczywistości żyją na pożyczonym czasie – życie na kredyt finansowy i cielesny – kanibalizują bowiem swoje własne organy. DLatego jak już wspominałam – każdy weganin kończy tak samo. Nikt nie dożywa starości na weganiźmie, bo więcej niż kilka dekad nie da się na tym przetrwać(…)Owoce nie dostarczają prawie nic(…)błonnik dosłownie rozwala ścianki jelit(…)Węgle[uzupełnienie:węglowodany] działają jak narkotyki(…)pestycydy, te naturalne w roślinach, nie pryskane – powodują depresję . Powodują też zaburzenia psychiczne(…) Większość roślinożernych ma depresję lub stany depresyjne, które jeszcze ukrywają a przyznają się dopiero po wyjściu z tej ideologii(…)Gdybym miała zabić zwierzę nie miałabym z tym najmniejszego problemu, szczególnie podczas głodu(…)Zwykle ubicie zwierza jest emocjonalnie nie do pomyślenia dla wielu. Może to kwestia ilości cukru w naszych dietach, ogłupiającego i rozleniwiającego.”[koniec]

    Największym niszczycielem jest negatywna autosugestia i postać z „życie pod palmami” ją buduje za pomocą psycho manipulacji. Osoby które przejdą na carnivore, po czasie rozchorują się i zostaną ostatecznie śmieciojadami jak większość społeczeństwa.
    Czyli może nieumyślnie prowadzisz tym artykułem ludzi w przepaść. Bo skutkiem tego, ona to może zacytować jako dowód że „świat wegański się wali” i rzekomo Ty to potwierdzasz. I zamkniesz jakoś niektórym ludziom drogę do diety wegańskiej. Bądźmy trzeźwi i zauważajmy jakie skutki wywołują nasze czyny, bo ostatecznie za skutki odpowiemy. Ale możesz też zrobić na odwrót i przyczynić się do zniknięcia tej postaci z przestrzeni publicznej. I wtedy rozliczmy się też z wegańskich błędów i wypaczeń. Już bez podszeptów fanatyków z carnivore i zwykłych oszustów.
    Pozdrawiam Cię Asiu i ślę miłość do Ciebie i wegan
    ps za bardzo nie mogę odpisywać tutaj

    • Małgorzata 24 marca 2019 at 13:20 Reply

      A do czego Ci potrzebna ta misja aby wielu ‚nawracać na drogę wegańską’? O, i widzę że niektórzy co Ci w tym przeszkadzają powinni zniknąć z powierzchni ziemi…

  6. Grzegorz P 18 marca 2019 at 19:22 Reply

    Miało być homofobem[edytor mi źle poprawił].
    Asiu życzę czy jeszcze 44*2 co najmniej[ponad 130 lat]. Mamy tyle samo lat[ja 1975].
    Szanujmy się.
    Nie jak ta postać „życie pod palmami”, z jej nowym filmikiem ‚WEGANIE TO KŁAMLIWE SZUJE❗️…”

    Seweryn (KillBill)- nie pisałem „dieta wyłącznie na owocach i zielsku”, ale opierająca się , jako baza[jak u goryli tak podobnych do nas]. Dokładnie opisałem to na veghouse.

    • Joanna Balaklejewska 26 marca 2019 at 09:36 Reply

      Dziekuje Grzegorz 🙂

      Ludzie poszukuja roznych drog do zdrowia, niech kazdy wybiera co mu pasuje. Nam pasuje roslinny styl zycia, innym nie i tyle.

      Wiekszym „problemem” niz Kaska z „Zycie pod Palmami” Jest Mariusz, z „Odmladzanie na surowo”, ktory manipuluje ludzmi aby kupili od niego produkty. Ktory kasuje komentarze ludzi, ktorzy prosza porade. To jest niewlasciwe i smutne. Milego dnia 🙂

      • Eryk 26 marca 2019 at 11:57 Reply

        Droga Asiu! Nie… Nie możemy pisać ludziom „niech każdy wybiera co mu pasuje”, bo pójdzie napoić się colą energetykami czy nawet mięsem najeść i popijać alkoholem i będzie z uśmiechem mówić „na coś trzeba przeciez umrzeć”. :/ Ja bym to ubrał w słowa inaczej… Niech każdy postępuje zgodnie z tym co naprawdę czuje jako istota stworzona do Dobrych uczynków, niech każdy podąża drogą która prowadzi do dobra w ogólnym i szerokim tego słowa znaczeniu, w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Ludzie właśnie już dawno pokochali tą złudną wygodę- bo tak im pasuje, bo tak to nie ma problemów komplikacji i jest wygodniej właśnie. Dodam (z ostatnich moich przemyśleń), że każdy człowiek rodząc się dziedziczy niejako skłonności do różnych złych rzeczy, zwłaszcza nawyki żywieniowe. Tu właśnie zaczyna się rozumienie tego czegoś nazywanego „grzechem pierworodnym”, naszym zadaniem, zdaniem każdego człowieka jest oczyszczenie się z tego, pozbycie się tego ‚balastu’. chyba nie muszę mówić jaka jedyna słuszna droga wiedzie do tego najpiękniejszego rajskiego i Dobrego stanu hmm ? Droga jest JEDNA dla WSZYSTKICH, za to różne są jedynie przeszkody powstałe na tej drodze dla każdego człowieka indywidualnie powstałe w skutek różnych odziedziczonych/przekazanych z poprzednich pokoleń obciążeń. Hmm… wiem, to co piszę na pierwszy rzut oka wydaje się dziwne a może i śmieszne, lecz gdy przyjrzeć się obecnemu porządkowi(a raczej nieładowi) świata i ludzi to widać to o czym piszę doskonale, ale to dopiero po naprawdę głębokim myśleniu w oparciu o to co napisane w samej biblii(najbardziej poprzekręcanej księdze świata ale zarazem najmądrzejszej) którą naprawdę niezwykle trudno jest ogarnąć. Pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi z reguły… Cóż, wszystko zaczęło się od pierwszego odejścia człowieka od tego co Dobre i słuszne, od pierwszego złego kroku, postępujące nieustannie skutki tego obserwujemy do dziś, w dodatku postępuje upadek ludzki coraz szybciej…

        Zbliż się prawdziwie do Natury całą sobą i przestań tracić energię jedząc zielone części roślin(także „dzikich”), czujesz się źle gdy ich nie jesz? Wyglądasz gorzej? Wiem… To znak że coś dalej w Twym organizmie jest nie tak, co blokuje dojście Twoje do stanu perfekcyjnego zdrowia. Być może za mało czasu spędzasz w ramionach natury i korzystasz tylko i wyłącznie z jej stołu? Ze stołu owocowego rzecz jasna, no naturalna woda… Pamiętaj co pisał A.Ehret:
        1. „dopiero po wydaleniu WSZYSTKICH trucizn, każdej ohydnej i szkodliwej substancji natura zaczyna regenerować i budować na fundamentach pozostałych komórek Nowego nienaruszonego człowieka”
        2.”Staraj się jeść mało i niezróżnicowanie to bardzo ważne, przynosi zaskakujące rezultaty i korzyści”
        3.”Ciało w okresie oczyszczania i detoksu wyglada staro i okropnie lecz gdy wytrwamy czeka nas wspaniała nagroda.”
        4.”Świeże powietrze to pierwsze i Najważniejsze jedzenie”

        5.”„Jeżeli zgodnie z pierwotnymi prawami rajskimi płucom i skórze należy
        dostarczać tylko czyste powietrze i elektryczność słoneczną, a żołądkowi i
        kiszkom tylko słoneczne pożywienie, tzn. owoce, które są trawione niemal
        bezzwłocznie, wydzielając tylko bezśluzową, bezklejową i wolną od zarazków
        celulozę, nie widać powodu, dla którego system naczyniowy ciała ludzkiego
        miałby być ułomny, miałby słabnąć, starzeć się i na koniec całkowicie
        załamać”.
        Mamy żyć światłością! Ale wpierw oczyszczenie.
        Pozdrawiam Cię !

      • Grzegorz P 26 marca 2019 at 14:34 Reply

        „Mariusz, z „Odmladzanie na surowo”, który manipuluje ludźmi aby kupili od niego produkty”- nigdy nie byłem jego fanem i uważam że szkodzi diecie roślinnej. Jeśli masz zarzuty wobec niego, to je opisz, ale po co do tego spółka z postacią „Życie pod palmami”[CathZPP]. Według mnie, każdy kto traktuje poważnie CathZPP, jak partnera do dyskusji, wzmacnia ją i osłabia mimowolnie weganizm.
        Jednak wyróżnianie Mariusza na You Tube może być przerysowane. Bo kto tam nie manipuluje ludźmi dla zarobku? Może 5% osób. Mam nadzieję że chociaż Ty pisałaś prawdę o swej córce , bo podałem ten przykład na veghouse.pl w „Dieta Karniwora”.
        Trudno jeden problem bagatelizować[CathZPP], tylko dlatego że są inne[chyba nie chcesz by ludzie patrzyli na twe dziecko jako na niedorozwiniętego debila, paskudnego brzydala, posiwiałego anemika, pierdzącego non stop i srającego co godzinę , który chyba jest gejem].
        Tu w komentarzach masz właśnie próbkę co zrobiła postać z „Życie pod palmami”[CathZPP]. O ile na wegańskich blogach i kanałach chamstwa mięsożerców nie brakowało, to teraz ta postać[CathZPP] wyprodukowała całą masę „osobistości” skrajnie bezczelnych i cynicznych, jak prawdopodobnie niejaka tu „Małgorzata”. Uważam że najlepiej kasować takie wpisy jak jej, bo jak się mawia: „rozmowa z chamem ściągnie Cię na jego poziom i wtedy on pokona Cię doświadczeniem”. A co da czytelnikowi taka jatka? Ucieknie, gdy zobaczy szarpanie się z prostakiem. I czytelnik odczuje, że jestem nerwowy i agresywny, bo niektórzy tak odbierają każdą dyskusję [zamiast poklepywania się po plecach].
        To blog promujący weganizm, a tu odbywa się propaganda pro zwierzęca na poziomie CathZPP. Wyrzucaj ich, bo stracisz czytelników i zyskasz tych z „carnivore”[10 razy gorszy sort od wegan].
        Owa Marzenka biadoli, że ja mam misję i to niby coś wstydliwego. Dla mnie nie, tak jak pomaganie biednym czy niepełnosprawnym. Dzielenie się wiedzą na blogach o profilu wegańskim nie jest przestępstwem[natomiast jej rolling już wygląda obrzydliwie]. Marzenka nawet chce dalej iść ode mnie w sprawie CathZPP, bo ja chcę usunięcia tej pani z Internetu, a ona mówi o usunięciu z powierzchni ziemi. Zgadza się to z jej moralnością , polegającą na tym że albo zjadasz, albo zostaniesz zjedzony. I ten niedouczony człowieczek zostanie zjedzony prędzej czy później. My mamy zasadę symbiozy społecznej i można ją łatwo dostrzec też w przyrodzie[każdy widzi, to kim jest]. „Kto mieczem wojuje ten od miecza zginie”, taką zasadę ja widzę i taka zasada stanie się jej makabrą życiową .
        Marzenka chciała być zabawna, a okazała się żałosna. Do ironii czy nawet kpiny trzeba mieć odrobinę inteligencji, a ona nie potrafi zrozumieć nawet prostego zdania i przekręca wszystko. Jej manipulacje są prymitywne. Od razu napiszę że nie dyskutuję z nią , strata czasu. Bo dojechałbym ją po 30 komentarzach i wtedy zaczęła by zwyczajnie kłamać i uciekła by jak inni. Ale czytelnik nie skorzysta.
        Janina tu wypisuje jak to jej zdrowie uratowały produkty odzwierzęce. A choroby związane z mięsem, jajami i nabiałem nie rozwijają się w miesiąc. Jeśli rozumiem jej zapiski, to może ma dietę zbliżoną do śródziemnomorskiej, na której średnio zdrowy organizm może jechać długo. I jej sprawa, ja nie mam nic przeciwko jej kondycji fizycznej[choć staje się szkodnikiem ekologicznym i etycznym]. Ja sam uważam że ktokolwiek męczy się na diecie wegańskiej, niech wraca do białej mąki, słodyczy, czy jeszcze gorzej do mięsa, jaj i nabiału[nie każdy jest w stanie się zmienić]. Tylko po co te kłamstwa tu na wegańskim blogu na temat jaj i inne farmazony. Niech poszuka trochę wiedzy, a nie czyta propagandę stworzoną przez korporacje jajeczne i powtarzane przez nieuków pokroju CathZPP[np https://medium.com/@Kahn642/eggstra-eggstra-read-all-about-it-eggs-and-heart-disease-dd046cb4b01c?source=———3—————— ].

        Dziś każdy kto ma w Polsce kurnik , powinien go zlikwidować, bo się nie opłaca produkcja jaj[koszty zboża, karmy i energii przeważają , jak mówiła mi pewna sąsiadka mająca kurnik]. Janina opowiada bajeczki że jaja ma zimą , a owoców nie. Zimą to karmi się kury zbożem które rosło wtedy co owoce[latem i jesienią ]. Bez tego dzikie kury znoszą może jedno małe jajko na miesiąc i prawdopodobnie zimą zamarzną czy padną z głodu w Polsce[choć nie wiem, ale kaczki się dokarmia by nie padły i są przystosowane do zimna]. I jak zimą trzyma się kury i krowy w pomieszczeniu, tak pod dachem można też hodować rośliny w szklarniach. Plus przechowywanie jabłek i suszonych ziół oraz orzechy. Kogo stać zimą na eko mięso, nabiał i jaja[produkty wyhodowane na zbożu, które nie rośnie zimą ], ten może sobie kupić naprawdę drogie rośliny. Podałem tylko przykład jak ludzie ci zaślepieni nałogiem będą bredzić niemiłosiernie, nie dlatego że CathZPP ich „oświeciła”, ale że ich zahipnotyzowała krętactwami które przyjęli bezkrytycznie, bo są uzależnieni psychofizycznie od mięsa. Asiu nie wierz w to co Ci wypisują w mailach, bo ludzie lubią kręcić i jeśli nie poznasz kogoś osobiście przez dłuższy okres, to nie wiesz czy to co pisze jest faktem[chyba stać go na kurnik, a nie stać na siemię lniane, płatki owsiane, olej rzepakowy, kaszę jęczmienną , groch, pomarańcze i jabłka].

        Jak policzyłem, jakby każdy chciał przejść na carnivore w USA, to jeśli chcieliby jeść kilo mięsa wołowego dziennie produkowanego na trawie, trzeba by na to terenu 12 większego niż całe USA[albo 8 kilometrów kwadratowych na krowę, albo trzeba dokarmiać zbożem; opisałem to u Greenelki]. A gdzie tu jeszcze jajka i nabiał. Pozostaje hodowla przemysłowa[z nadmiarem omega 6 i chemikaliami] i zwiększenie zabijania tuszy zwierzęcej o 35 razy[ładna troska o zwierzęta]. A eko roślinność na 8 kilometrach daje 30 razy więcej pokarmu.
        Nie ufaj też propagandzie mięsnej powtarzanej przez Madzię , jakoby nigdy nie było kultur wegańskich. Każdy uczciwy badacz musi jak ja przyznać, że skoro 99% danych z prehistorii przepadło , to pozostają tylko poszlaki i hipotezy. A według nich ludzie najpierw byli surowymi weganami i potem część z nich z diety zbierackiej weszła w żywienie się padliną i na końcu zaistniały polowania. Potwierdza to dieta goryli i układ pokarmowy człowieka oraz prawdopodobnie weganie z El Sidron w Hiszapnii[48 000 lat temu]. Możliwe też że część kultur z Indii żywiła się semi wegańsko[ale brak danych]. Czyli wiemy że nic nie wiemy i jedni utrzymują że na 1000% byliśmy od początku mięsożerni i potem wszyscy mięsożerni, a ja utrzymuję że nie wiemy i najprawdopodobniej dieta zbieracka roślinna była pierwotna[część grup ludzi ją porzuciło] i utrzymywała się do dziś u różnych ludzi. Wiadomo też, że biedna Europa przez 2000 lat żywiła się semi wegetariańsko[mięso od święta i trochę nabiału i jaj].Ale mięsożercy stanowią dziś większość i mogą wykrzyczeć co im się podoba, w tym zakłamywać prehistorię swoimi hipotezami.

        Janina nigdy nie miała przekonania do diety wegańskiej, bo to co pisze dzisiaj, świadczy dobitnie o tym [a bez wiary nie ma dobrej diety, bo człowiek psychosomatycznie się wyłoży].
        Chciałbym też posłuchać wegan którzy z Janiną mieli styczność, bo jej relacja wydaje się jednostronna. I nie potrzebnie wypisuje komentarze sugerujące że weganie są tacy a tacy[ogólniki], skoro ona spotkała tylko cząstkę wegan[może złych ludzi, którzy nie umieli zaradzić na jej problemy jelitowe{choć opowieści że uczulające jaja i nabiał{laktoza, kazeina} nie są szkodliwe dla jelit są podejrzane; podobnie mięso szkodliwe jest dla jelit np siarkowodór, białka biologicznie agresywne, karnityna przerabiana na TMA, co powoduje raka}].
        Co do niedoborów żelaza, to myślę że zanim weźmie się suplement[tabletkę ], lepiej powoli wchodzić na wyższe poziomy, poprzez optymalizację diety i uważać, bo za dużo żelaza jest szkodliwe. Niedobory u wegan są na tym poziomie co u mięsożerców.
        Co do Kil Bil i „mojego widzimisię”, to jego „widzimisię” polega na żonglerce wygodnymi dla niego badaniami[ np jedno badanie pokazuje że Prahlad Jani utrzymał inedię przez 10 dni]. Chyba Kil Bil nie widział zbyt wielu badań. Bo ja przejrzałem mnóstwo i zauważyłem, że można udowodnić za ich pomocą wszystko i nic, skoro są kupione przez przemysły liczne badania fałszujące rzeczywistość. Sztuką jest wyciąganie wniosków z licznych badań. I ja to zrobiłem. China Study, badania na Adwentystach, cofanie cukrzycy i miażdżycy itd sugerują że im mniej produktów odzwierzęcych w diecie, tym lepiej. Co oznacza, że dieta opierająca się na owocach i warzywach[w tym według gęstości odżywczej zielsko stoi najwyżej], tym lepiej dla większości osób. Ale zmiany muszą następować w kilku pokoleniach, bo psychika ludzka i flora jelitowa mięsożerców nie zawsze poddaje się tak łatwo zmianom[ i mamy te 1% uczulonych na wszelkie rośliny]. Nie boje się wnioskować i „widzimisię” jest najważniejsze, bo to prywatna praktyka poparta wiedzą i badaniami.
        Co do Eryka, to jest to dieta eksperymentalna i chyba musi on stworzyć bloga w którym umieści fotki i filmiki byśmy go mogli lepiej poznać i zobaczyć co mu służy. Bo zdawkowe komentarze to stanowczo za mało. Inaczej naraża się na wulgarne kpiny na poziomie niejakiej „Marzeny” i niewiele z tego wyjdzie.
        Traktuj to Asiu jako moje subiektywne zdanie, które piszę publicznie, skoro weganie są cały czas nagabywani takimi chamskimi argumentami, wyjętymi z „szamba” dietetyki.
        Liczę na Ciebie jako matkę wegankę[potrzebujemy takich świadectw].
        Pozdrawiam Cię i ślę miłość ludziom dobrej woli.
        Nie mogę odpisywać na pytania. Popisałem na
        https://veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/
        i tam sobie poczytajcie to może znajdziecie[tam też nie odpisuję ].

        • Eryk 26 marca 2019 at 17:55

          Witaj Grzegorz. Odnieść się chciałem na wstępie do Twojego stwierdzenia „dieta eksperymentalna”.A czy nie lepiej i trafniej było by napisać „dieta doświadczalna”(poza tym osłabia mnie słowo „dieta” i unikam tego) jako, że w naturze nie ma czegoś takiego jak eksperyment, lecz własnie doświadczenie… ? Człowiek w cywilizacji odcięty od swych korzeni właśnie poddaje się nieświadomie eksperymentowi, ze wszystkim czego się tknie uważam w tym świecie, lecz w Naturze występuje tylko i wyłącznie doświadczenie, bo DOŚWIADCZAMY CZEGOŚ czyli się uczymy, wyciągamy Najprawdziwszą Naukę Boską. Hmm.. słowo eksperyment nie brzmi zachęcająco. Mało tego… czyż Natura byłaby doskonała gdyby nas oszukiwała dla „jaj” rodząc owoce byśmy je jedli? Musiałoby być coś nie tak z samym Stwórcą, a to by przeczyło jakoby był nieomylny i wszechmocny prawda? No własnie… Tam nie może być żadnego oszustwa, tam jest porządek harmonia, tam niczego nikomu by nie brakowało, no ale też nie starczyłoby na zachłanność każdego, dziś tak trudno jest człowiekowi uwierzyć jej i zaufać. No ale niestety rozumiem zwątpienie i nawet śmiechy ludzi jak słyszą o czymś nowym, w końcu od dziecka mamy ukierunkowany tor życia schematyczny niestety i podążamy nim na ślepo tak naprawdę… Sa, kiedyś byłem jak inni, no ale bez przesady… Ignorancja tego co niesamowite i niewiarygodne raczej mi nie towarzyszyła, prędzej zaciekawienie danym tematem i rozważanie przemyślenia- taki byłem raczej… Dodam jeszcze, że eksperyment właśnie trwa w najlepsze od zarania dziejów polega on na coraz to dalszym kompletnie nieświadomym(czasem świadomym co gorsza chyba) odsuwaniu się człowieka od Świata Natury- od prawdziwego DOMU, czego skutki na bieżąco obserwujemy, lecz nikt właściwie nie reaguje bo nie rozumieją ludzie w czym rzecz, w czym tkwi problem. To takie proste… Wystarczy mądrze usunąc brud wewnątrz nas- śluz, oczyścić ciało zwykła wodą i cieszyć się witalnością nie z tego świata jak dziecko. No ale co zrobić gdy przecietny szary obywatel cywilizowany nie uznaje i z góry nawet potrafi wyśmiać gdy opowie mu się jaki szlam nosimy wewnątrz? Nawet gdy mu pokażesz garnki,patelnie które myje po jedzeniu to nie ruszy samodzielnym prawdziwym myśleniem w oparciu o to co widzi, przełożywszy na prawdopodobny aktualny stan jego wnętrza … Staram się pisać wszystko bardzo prostym językiem nie komplikować bo w naturze nie ma rzeczy skomplikowanych, nie ma cudów także, sa tylko rzeczy niezrozumiałe dla nas. Natura nie woła nas do siebie na siłę, ona czeka… kusi nas subtelnie, a my się boimy- tego strachu czas najwyższy się pozbyć.

        • Małgorzata 27 marca 2019 at 08:19

          Dziękuję Grzegorzu za bezcenne uwagi na mój temat. To jak siebie postrzegamy niestety nie jest kompatybilne z tym jak postrzegają nas inni. A mógłbyś doprecyzować co świadczy u mnie o ‚bezczelności’, ‚chamstwie’, ,prostactwie’ itd? Pytam poważnie. Mięsa nie jadam tak a propos.

      • Grzegorz P 26 marca 2019 at 19:05 Reply

        pisałem na szybko z doskoku i „Marzenka” mi się zamieniła z „Małgorzatą” , co nie ma znaczenia dla treści tekstu, podobnie jak ta postać dla mnie[jak ją zwał tak zwał, ja opisywałem problem, a nie osobę której nie znam i nie chcę poznać, po tym co tu pokazała, w tym drwiny że ktoś miał epizod w szpitalu psychiatrycznym czy kpienie z prywatnych przeżyć mistycznych, które są przynajmniej szczere, a ona tylko jad i kpinę prezentuje, oraz promocję CathZPP{treści merytoryczne prawie żadne szczególnie dla wsparcia diety roślinnej, a tylko próba zastraszania i niszczenia naszej ścieżki na blogu promującym weganizm}].
        Tu wkleję jeszcze raz co pisałem u Greenelki.
        LeAnne Campbell 15 marca 2019 napisała[z mymi dopiskami]: „czy ‘eko wołowina karmiona trawą’ jest naprawdę bardziej ekologiczna?(…)Zróbmy matematykę . W najmniejszej skali jedna krowa wymaga minimum 2 akrów[około 8 kilometrów kwadratowych] pastwisk i 75-113 litrów wody dziennie. I to przy optymistycznym założeniu, że dwa akry są pokryte w pełni dobrym pastwiskiem[gdyż w niektórych miejscach krowy wymagają więcej terenu, ponieważ pastwisko nie jest wypełnione odpowiednią trawą do wypasu]. Ponadto w miesiącach zimowych często trzeba będzie kupić zboże. Ale ze względu na podawane argumenty, załóżmy [hipotetycznie] że optymalna wydajność jest [niby] osiągalna przy 2 akrach na krowę . Zakładając brak zmian w całkowitej liczbie bydła i trzody chlewnej obecnie konsumowanych w USA, potrzebowalibyśmy ponad 2.5 miliona akrów ziemi. Problem polega na tym, że całość USA to mniej niż 2.3 miliona akrów[9 373 967 kilometrów kwadratowych], włączając w to wszystkie góry, bagna, pustynie i inne nieodpowiednie tereny, które można wymienić. Sama [mroźna] Alaska stanowi 17% całkowitego obszaru USA. I pamiętajcie, że 2.5 miliona wymaganego terenu ma być tylko dla bydła i trzody chlewnej. Czy chcielibyście włączyć w to jeszcze 250 milionów indyków hodowanych na trawie, 7 milionów owiec i 8 miliardów kurcząt obecnie spożywanych każdego roku? Czy coś może być zrównoważone, gdy nie jest nawet możliwe? Na pobliskiej sąsiedniej farmie na Dominikanie, jest 82 sztuk bydła na 200 akrach. Rolnik powiedział mi, że te 200 akrów osiągnęło maksymalną pojemność. To około 2.44 akra na krowę. Dopiero po dwóch latach krowa karmiona trawą osiąga pełną dojrzałość, kiedy już można ją zabić dla około 204 kilogramów mięsa. Oznacza to, że mój sąsiad może spodziewać się wyprodukowania około 16 728 kilogramów mięsa, co dwa lata [82 x 204 = 16 728{Grzegorz P. dopisek: 23 kilogramy na dzień, dla 23 zwolenników carnivore, co daje dla wszystkich obywateli USA po przejściu na carnivore, co najmniej 28 milionów akrów zapotrzebowania ziemi, czyli 12 razy więcej niż całe terytorium USA, co oznacza że trzeba rozpocząć wojnę ‘rasy panów’ o ‘przestrzeń życiową’ , ale oni kochają wojnę i ferment}](…)po dwóch latach będziemy mieli co najmniej 45 359 kilogramów roślinnych produktów ekologicznych z naszych dwóch akrów ziemi. Po przeanalizowaniu szacunkowych plonów dla różnych upraw uważam, że w rzeczywistości jest to względnie ostrożny szacunek. Na dwóch akrach ziemi, w ciągu dwóch lat, można wyprodukować 204 kilogramów mięsa lub 45 359 kilogramów produktów roślinnych[Grzegorz P.dopisek: 222 razy więcej podzielone na 8= 28 razy więcej jedzenia], nie zużywając prawie wody, w porównaniu do 75-113 litrów wymaganych dla każdej krowy, każdego dnia. [ https://nutritionstudies.org/grass-fed-beef-a-sustainable-alternative/ ]”[koniec]

        Różne są koncepcje prehistoryczne[niestety pisane głównie przez mięsożerców przepuszczających odkrycia archeologiczne przez swoją mięsną projekcję{na skutek czego powstają sztywne dogmaty, obalane średnio co 20 lat}]. Na szczęście totalitarny jednogłos narzucający dogmatyczny zarys prehistorii uległ kompromitacji na przestrzeni dziesięcioleci i na skutek tego skończył się .
        Dziś uznaje się między innymi, że szczątki prehistorycznych zwierząt znajdowanych w okolicach osad ludzkich były nieliczne, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że gromadzono je tysiące lat na jednym stanowisku[na przykład 100 000 szczątków mogło pochodzić od 700 zwierząt, co na 5 tysięcy lat bytowania ludzi na danym terenie jest incydentalne, dając w najlepszym przypadku około jedno pożarte zwierzę na 7 lat{2520 dni}, co sugeruje że ludzie ci byli semi weganami, spożywającymi tylko rośliny i ewentualnie raz na kilkanaście lat kawałek mięsa, co w tamtych czasach, znaczyło u niektórych prehistorycznych ludzi kilka posiłków mięsnych na całe życie jedzenia tylko roślin]. Kości wykorzystywano do różnych celów i mogły być one gromadzone nie tylko z polowań, ale znoszone z cmentarzysk zwierząt. Możliwe że początkowo zjadano tylko padlinę , skoro nie było technik polowań i odpowiednich narzędzi. Niestety, ale większość odkryć robiono w europie będącej w prehistorii pod lodem, więc udział pokarmów zwierzęcych w diecie ludzkiej był większy, podczas gdy wtedy 99% ludzi mieszkało na terenach bliżej równika, gdzie pokarm zwierzęcy stanowił margines żywieniowy. Jak wiadomo, kości zwierząt mogą przetrwać setki tysięcy lat a pokarmy roślinne rozpadają się w kilka lat, więc reprezentacja żywieniowa dla 99% prehistorycznych ludzi przepadła bezpowrotnie. Narzędzia ludzi prehistorycznych bardziej nadają się do obróbki roślin. Pierwsza broń miotana z grotami kamiennymi, z Afryki datowana jest na około 300 000 pne, co pozwala przypuszczać, że wtedy w niektórych grupach ludzi nastąpił czas na łowiectwo z minimalnym udziałem padliny.
        Antropolog doktor Nathanial Dominy z „Dartmouth College” po latach analiz kości, zębów i genów ludzi i małp naczelnych nazwał ludzi „skrobiożercami[jedzącymi roślinny skrobiowe]” i dalej mówi: „[w paleolicie] społeczność łowców zbieraczy większość swoich kalorii przyjmowała ze źródeł roślinnych. Ciężko było przewidzieć, kiedy trafi się mięso.”[koniec]
        Wyniki badań opublikowanych na stronie internetowej czasopisma „Nature” potwierdziły, że niemal cała dieta niektórych prehistorycznych ludzi czy małp składała się z liści, owoców, drzewa i kory, przypominając dietę współczesnych szympansów, gdy John Noble Wilford na stronie nytimes.com 27 czerwca 2012 napisał : „Prawie dwa miliony lat temu po ostatnim posiłku, dwie istoty przedludzkiego gatunku w południowej Afryce zostawiły na zębach ślady tego, co spożywały przez całe życie. Naukowcy z zaskoczeniem odkryli, że ci praludzie ‘Hominini’ niemal wyłącznie żywili się liśćmi, owocami, drewnem i korą (…)Rodzaj i ilość izotopów[na zębach] pozostających po diecie z liści z drzew, owoców i kory, znacznie wykraczały poza zakres obserwowany u wszystkich wcześniej testowanych praludzi ‘Hominini’, dając co najmniej 95% pokarmów leśnych(…)Sposób odżywiania się enigmatycznego gatunku ‘Australopithecus sediba’, odkrytego cztery lata temu w jaskiniach Malapa na północny zachód od Johannesburga, był nieoczekiwany.(…) doktor Passey wydał oświadczenie: ‘Jedną rzeczą , z której ludzie prawdopodobnie nie zdają sobie sprawy, jest to, że ludzie są w zasadzie trawożercami[grass eaters]. Jemy trawę w postaci ziaren, których używamy do produkcji chleba, makaronu, płatków zbożowych i piwa, i jemy zwierzęta, które jedzą trawę. Kiedy zaczęło się nasze uzależnienie od trawy? W jakim momencie naszej ewolucyjnej historii zaczęliśmy wykorzystywać trawę? Po prostu próbujemy dowiedzieć się , kiedy w łańcuchu ludzkim to się zaczyna.’ ”[koniec]
        Z badania organizmu ludzkiego wynika, że jesteśmy roślinożerni, bo nie można być w połowie mięsożernym z za długimi jelitami[układ pokarmowy człowieka ma ok 9.5 metra, co dla mięsa bez błonnikowego daje przebywanie ok 48 godzin lub dłużej, przy ok 37 stopni Celsjusza i może oznaczać to psucie], z za małymi kłami, z za małymi szponami do rozszarpywania zdobyczy[ręce i zęby doskonale nadają się do pozyskiwania pokarmu roślinnego{tak zwane „zęby mądrości” rosną prawdopodobnie u niektórych ludzi dlatego, że jedząc przez setki tysięcy lat roślinnie i ścierając zęby, ludzie potrzebowali w późniejszym czasie nowych silnych zębów}], z wyrostkiem robaczkowym występującym u roślinożerców, z bardziej zasadową śliną trawiącą roślinną skrobię , śliną zawierającą ptialinę dla wstępnego trawienia roślin, z mniej silnym kwasem żołądkowym, czy z florą bakteryjną bogatszą od zwierząt mięsożernych.

        • Grzegorz P 13 maja 2019 at 16:01

          Nie wiem czy akr amerykański to w Polsce 8 kilometrów, może mniej, nie wiem, więc cytuję oryginał z którego tłumaczyłem: „On the farm neighboring me, here in the Dominican Republic, there are 82 head of cattle on 200 acres. The farmer has told me that these 200 acres have reached maximum capacity. That’s about 2.44 acres per cow.”
          I tak to nic nie zmienia w meritum sprawy, że terenu jest znacznie mniej niż potrzeby.

      • Grzegorz P 26 marca 2019 at 19:06 Reply

        Jeśli by nawet założyć, że obecne czasem w diecie szympansów robactwo czy bardzo rzadkie mięso z polowań podczas walk o teren i tak dalej, należy do ich pierwotnej diety, a nie jest tylko naśladownictwem ludzi i nabytkiem kulturowym[co raczej pewne], to wówczas ludzki weganizm i tak jest najbliżej, skoro u szympansów mamy jakieś 0% do 7% produktów odzwierzęcych i kiedy latami nie jedzą nic odzwierzęcego[bo gdy rządzą łagodne samce szympansów w stadzie, nie urządzają bijatyk, kanibalizmu i polowań], wtedy są również w pełni zdrowe, co oznacza że szympansy są albo w 100% wegańskie, albo prawie[semi] wegańskie. Ani robactwo, ani mięso raz na 40 dni nie jest małpom do niczego potrzebne według analizy żywieniowej, więc nie dziwne, że nie widzi się goryla polującego przez całe życie i w niektórych obszarach małpy nie jedzą zazwyczaj robactwa, orzechów, czy nie myją owoców. Małpy w rezerwatach karmione 100% wegańsko, żyją czasem do 10 lat dłużej w pełnym zdrowiu. W ośrodku badaczki Jane Goodall dla szympansów, założonym w Republice Południowej Afryki, mieszkały 34 szympansy, dostając codziennie 120 kilogramów jedzenia [3.5 kilo na osobnika] i były to owoce, warzywa, orzechy macademii, nie jedząc tam mięsa i funkcjonując w zdrowiu, co potwierdza, że agresja, molestowanie, bicie, zabójstwa i pożeranie trupów, to niepotrzebna patologia. Szympansy obecnie na wolności, rzadko dożywają 50 lat, a w niewoli według Jane Goodall do 60 lat.
        Jako że małpy mają niemal identyczny układ pokarmowy jak ludzie, pokazują tym samym, że człowiek jest roślinożercą , który nie musi, ale jako opcję , może dorzucić co najwyżej 5% produktów odzwierzęcych w diecie. Małpy „Saki”, występujące w lasach północnej i centralnej Ameryki Południowej, żywiły się praktycznie wyłącznie owocami, zjadając dziennie do 50 gatunków owoców. Zasadniczo małpy gerezy[colobus] żywią się wyłącznie pokarmem roślinnym, czyli liśćmi, młodymi pędami, pączkami kwiatów i owocami[choć mają potrójny żołądek, specjalizujący się przyswajaniu roślin]. Małpy naczelne zwane „dżeladami”[theropithecus gelada] z Etiopii, bardzo podobne w zwyczajach do ludzi, też żywią się niemal w 100% wegańsko[bardzo rzadko dorzucą owady, gdy same się nawiną i te obecne nie jedzą mięsa i nie polują nawet na małe ptaki czy ssaki], w 90% jedzą trawę , a przy jej niedoborze korzenie, kłącza, zioła, owoce i kwiaty i pokarm rozcierają zębami trzonowymi, mając ogromne roślinożerne kły.
        Weganie byli od prehistorii i dopiero po rozwinięciu narzędzi wojennych u ludzi, pojawiły się dzikie hordy kanibali pożerających ludzi/zwierzęta i żyli oni obok grup wegan, czasem na nich napadając i pożerając ich[przypadek 12 czy 13 chyba wegańskich neandertalczyków z El Sidron w Hiszpanii, pożartych przez kanibali ok 48 000 lat temu]. W końcu świat zdominowały zbrodnicze hordy indo-eropejczyków wraz ze swym kapłaństwem które żądało ofiar z mięsa, robiąc na tym swoją religię i jako że tylko oni tworzyli swoje propagandowe pisma, to mniejszości wegańskie/wegetariańskie są trudne do namierzenia w historii[poza Indiami gdzie wegetarianizm wygrał i można mniemać że część tych ludzi była weganami i są też wzmianki o filozofach greckich {niektórzy wymieniają Platona, Pitagorasa, Senekę, Sokratesa}]. To oznacza że niejedzenie mięsa jest wmontowane w historię ludzi, choć kapłańskie starożytne pisma tego nie oddają . I na pewno w kulturach rolniczych mięso w społeczeństwie[poza arystokracją i myśliwymi] było jedzone rzadko. Więc nie robi się tu żadnej rewolucji, ale przywraca prehistoryczne korzenie żywieniowe.

        To tylko skrót dla przypomnienia.

        • Grzegorz P 26 marca 2019 at 19:07

          Eryku mi chodziło o to co sam pisałeś że Twoja wiedza jest za trudna dla przeciętnego czytelnika i jeśli ktoś będzie stosował formę a nie treść, to mu zaszkodzi. Tym bardziej że nie znamy Cię bliżej. I nie wiemy jak to faktycznie wygląda[sam pisałeś że komentarze to nic, bo liczy się kontakt osobisty]. Słowo eksperyment, ma wiele znaczeń. Fakt jest taki że piszesz to już tyle lat i żyjesz, co pokazuje że jakoś się to u Ciebie sprawdza, przynajmniej według Twych opisów.
          Ale by to co piszesz było godne polecania innym, potrzeba więcej czasu, może 50 lat by zobaczyć jak to działa w skali długofalowej np na kości itd.
          Dla mnie biblia to księga mitów, a znam ją dobrze. Co tworzy u mnie wątpliwości, skoro Twoja dieta ma coś z biblią wspólnego.
          Pozdrawiam.

  7. Janina 18 marca 2019 at 21:17 Reply

    Robilam wszystko aby byc weganka. Przez dwa lat udawalo mi sie, ale naprawde zle trawie straczkowe, zwlaszcza po operacji jelita. Tofu nie moge jesc, po sokach boli mnie brzuch.
    Suplementowalam i nic. Dopiero jak siegnelam po watrobke(organiczna) moje zdrowie polepszylo sie w ciagu miesiaca. Stracilam doslownie wszystkich przyjaciol, ktorzy jedli wegansko. Teraz juz wiem, ze to nie byli prawdziwi przyjaciele. Czulam sie odrzucona, doslownie jak potwor. Prosilam o porade ale oni mowili, ze pewnie to przejdzie. Bylam tak slaba, ze zrezygnowalam z pracy (jestem kelnerka).
    Nie kupuje mleka w sklepie. Jade po nie 30 km 1 raz na miesiac, przygotowuje z niego kefir. Niestety zazdroszcze wszystkim ktorzy sa na wege, ja nie moglam byc weganka 🙁
    Wszystkiego najlepszego Asiu z okazji urodzin.

    • Eryk 21 marca 2019 at 07:51 Reply

      A kto Ci kazał jeśc strączkowe rośliny ?! Przecież wiadomo że one mają zbyt dużo białka i z tego też powodu powstają procesy chemiczne w jelicie, gazy na to wskazują. Kto Ci karze jeść tofu?! Wiadomo że to produkt fermentowany czyt, zepsuty i także nie nadaje się dla naszego organizmu (może raz na jakiś czas góra). Dlaczego Ty i inni ludzie nie postawicie na zwykłą prostotę w jedzeniu jak kiedyś nasi dziadkowie rodzice, którzy jedli bardzo prosto i byli znacznie trwalsi niz my obecnie?! Owszem jedli to „mięso” ale niewiele często, a niektórzy może i w ogóle… Mieli kilka produktów czesto na półkach sklepowych, jakas mąka, cukier, ziemniaki itd… można naprawde bardzo prosto jeść i cieszyc się sprawności i witalnością! Sam wiem po sobie…. Też po strączkach nie raz wzdymało mnie to po prostu rozumiałem w czym rzecz. Nie jadłęm ich jakiś czas i tyle. Kurcze można sobie jakąs kasze ugotowac bądź ziemniaki do tego cebulke zasmażyc i sosik prosty grzybowy i juz masz danie, w czym problem????? Grunt to nie spożywać w nadmiarze produktów wysokobiałkowych i tłuszczowych. Nie trzeba wszystkich gotowców a nawet nie powinno sie kupować ze sklepu! Zrób jakies pierogi samodzielnie z kapustą zamroź i już masz na jakiś czas, zrób naleśniki utwórz z nich krokiety z kapusta i juz masz coś na urozmaicenie i tak jedz tydzień nawet dłużej , do tego jakieś buraczki i już ! 🙂 Można jakieś potrawki z burak i kaszy gryczanej np. sobie zrobić czyli: Kasza gryczana +cebulka zasmażana+ burak ugotowany pokrojony w kostkę, przeprawy i już;) Tu naprawdę wystarczy lekko pomyśleć a nie wynalazków szukać, ważne by to było DOMOWEJ roboty. Nie kombinuj za dużo a zobaczysz korzyści. No i nie jedz za często w ciągu dnia przebywaj na świeżym powietrzu spaceruj, a nie tylko myślisz o jedzeniu;) Lepiej jeść większy posiłek ale raz dwa razy na dzień niż podjadać przez okrągły dzień! I najlepiej nie jeść w ogóle owoców gdy w dzień jesz inne rzeczy, chyba że to będzie bezśluzowa kapusta gotowana z zasmażanymi pieczarkami i cebulką tzw. „wigilijna”, to wtedy można zjeść owoc, ale też jeden, a nie kilo ! 😉 Możesz dla urozmaicenia zrobić sobie pastę bakłażanową(bułgarska ljutenica), bakłażam+papryka+pomidory+cebula i ewentualnie czosnek+ocet jabłkowy i przyprawy+olej słonecznikowy, porobić w słoiki zamknąć i już masz na jakiś czas coś nowego!;) Możesz zrobić jakieś pasztety też roślinne itd… np. z ciecierzycy albo z fasoli,gdy dasz więcej oleju unikniesz nieprzyjemnych dolegliwości ale nie polecam tego na dłuższą metę bo wiadomo tłuszcz i nadmiar białka oraz tworzący się osad w jelicie i żołądku…. ja po prostu rozumiem z czego wynika lepsze samopoczucie wtedy jak zwiększy się ilosc tłuszczu w połączeniu ze strączkami i nie tylko. Trzeba ruszyć wyobraźnią patrząc jak zachowuje się tłuszcz w połaczeniu z wodą, podobnie jest w jelicie gdzie zasysana jest woda. Oczywiście przez to wszystko NIE ZAMIERZAM Ci przekazać jak i innym że tłuszcze są wskazane dla nas i cenne bo tak nie jest absolutnie:) Jedzmy mniejsze zło jeśli już chcemy… Ale przyrządzone przez nas. I nie ma wytłumaczenia” nie mam czasu”, czas jest zawsze pytanie jak go wykorzystasz:) My naprawdę wiele nie potrzebujemy Janino uwierz.

  8. Robert 18 marca 2019 at 21:54 Reply

    Heya, co mam zrobić, od kilku lat nie jem mięsa –
    robiłem ostatnio badania (potrzebne do pracy) i mam anemię,
    Jak nadrobić te kilka lat?
    Jadłem same roślinki, orzechy, mixoszejki i wszystko było w
    porządku aż się dowiedziałem, że na pewno mam braki,
    Joanno poradź mi coś, lub czytelnicy.
    dziękuje.

    • Seweryn 19 marca 2019 at 19:03 Reply

      Pierwsza rzecz, po prostu kup sobie suplement żelaza i łykaj na pusty żołądek, wówczas najlepiej się wchłania. Błonnik utrudnia wchłanianie żelaza, więc to kolejny powód, by na pusty żołądek.

      Druga rzecz, to po prostu jedz żywność bogatą w żelazo, jak strączki, orzechy, nasiona, kiełki, kasze czy pełnoziarniste ziarna. Zawsze łącz je z warzywami. Witamina C oraz beta-karoten powodują, że żelazo z roślin lepiej się wchłania. Więc niech będą to brokuły, kalarepa, jarmuż, papryka i inne bogate w te dwa składniki. Pamiętaj, że obróbka termiczna niszy witaminę C, więc staraj się jeść te warzywa na surowo.

      Możesz także kupić sobie suplement witaminy C i łykaj wraz z tymi posiłkami. Syntetyczna witamina C także wzmaga wchłanianie żelaza.

  9. Maya Maya 19 marca 2019 at 09:58 Reply

    Asiu ja bylam z kolei na witarianizmie 1 rok bo Ty mnie zachecilas. 🙂
    Pozniej bylo mi ciezko bo chodzilam ciagle glodna. Napisalam do ciebie polecilas weganizm i teraz czuje se dobrze robilam badania krwi i jest ok. Do Mariusza pisalam, ale on trzyma sie swojej wersji, ze witarianizm i nic innego. Nie wygladaja na zdrwych, do tego manipulacje z rakiem, ktore nie zostaly potwierdzone, a ciagle o tym gadaja. Styl mowienia jak u spredawcy. To sa ludzie ktorzy zarabiaja pieniadze na naiwnych ludziach. Ja do Palmy nic nie mam czasam do niej zgladne, a Magde z klucza bardzo lubie. Babka nie ma nic do ukrycia, dzieli sie tym co wie, pokazala zdecia ze szpitala.
    Slicznie wygladasz z Zuzia. Pozdrawiam Was serdecznie i kolejnych 44 lat i kolejnych 🙂

    • Eryk 21 marca 2019 at 19:47 Reply

      Ta ‚palma’ to wręcz na nerwy mi działa… Z jej oczu bije zła energia, brak serca, brak miłości i dobroci, jest bardziej męska niż kobieca niestety… Nigdy nie lubiłem takich kobiet! Chodziłaś tzw „głodna” taaak? Hmmm 🙂 Ten głód tak zwany moja droga to nic innego jak EFEKT rozwodnionego śluzu w przewodzie pokarmowym i sygnał od organizmu by coś wrzucić do żołądka co ten śluz usunie 😉 A więc ten głód sam w sobie nie istnieje w takim pojęciu jak nas nauczono! Głód jest tak naprawdę pragnieniem na WODĘ, ale wodę tą która zawiera w sobie życie czyli wprost od Matki Natury, taka woda zawierająca w sobie wszelkie substancje niezbędne(!) do rozłożenia chemicznego materii i usunięcia śluzu jest PODSTAWĄ. Spójrz… nasze ciała nie na darmo i nie przypadkiem składają się właśnie z wody, nawet krew to 90% woda, Twoje kości skóra itd…- wszystko to, to woda prawie w całości! Ja wiem, ciężko to sobie uzmysłowić widząc się w lustrze ale taka jest PRAWDA! Woda, tylko woda naturalna jest w stanie prawidłowo(zaznaczam) oczyścić nasze zasyfione po uszy ciała! Spójrz na Świat, wszędzie opływa go woda, nie żadne szejki, nie smoothie, nie kawa , nie herbata ani też rozpuszczone w wodzie zioła, tylko SAMA WODA. Postaw na prostotę nie bój się, NIE WOLNO SIĘ BAĆ! Strach to najgorsza rzecz przy wędrówce w kierunku prawdziwego zdrowia. Powodzenia. Owoce mają nam służyć jako lekarstwo wspomagające intensyfikujące proces usuwania śluzu z ciała. Tak naprawdę nasze ciała są przystosowane do czerpania energii z przestrzeni a nie z materialnego jedzenia! Ale do tego trzeba dotrzeć etapami… Wszystko rozważnie wytrwale i do skutku.. Powodzenia i wytrwałości jeszcze raz!

  10. Anka 19 marca 2019 at 13:10 Reply

    Asiu wszystkiego dobrego z okazji urodzin:). Co do sposobu żywienia to idealnym sposobem odżywiania byłoby odżywianie oparte na owcach, dzikich roślinach ale nie żyjemy w idealnym świecie. Kiedyś usłyszałam od cudnej kobiety- Zielichy( Tak nazywa się zielarki w woj. świętokrzyskim) że nie ma idealnej diety dla każdego oraz,że najlepszym lekarzem dla nas samych jesteśmy my sami:). Człowiek w dzisiejszych czasach jest bardzo oddalony od samego siebie, zatracił połączenie z samym sobą przez to nie wie co dla niego dobre a co nie. Nie szanuję się Ziemi( gleby są wyjaławiane, przez co rośliny nie mają tylu wartości odżywczych co mogłyby mieć gdybyśmy szanowali ziemię. Jest też sprawa genetyki( ktoś ma słabą wątrobę, ktoś nerki, itp. przez to coś co jednym pomaga, innym może zaszkodzić). Jest też sprawa miejsca zamieszkania( ktoś żyję w miejscu gdzie
    jest bujna roślinność, Słońce a ktoś na terenie gdzie musi liczyć się z sezonowością, z ograniczeniem roślinności w danym momencie lub jej brakiem. Człowiek to także nie tylko ciało ale i duch, umysł. Wszystko jest ze sobą połączone i wszystko ma znaczenie. Myślę, że dieta roślinną jest najlepszą opcją, do której powinno się dążyć ale nie od razu i nie za wszelką cenę bo można sobie zaszkodzić. Należy obserwować uważnie siebie samego. Można inspirować się drogami życia danych ludzi, czytać, słuchać, rozmawiać ale zawsze należy przepuścić te informację przez samego siebie i iść własną droga.

  11. Eryk 20 marca 2019 at 23:10 Reply

    ” Jej wiedza dietetyczna jest na poziomie ameby. Jej kultura osobista na poziomie budki z piwem. Jej prawdomówność w skali 1 do 10, oceniam na 0. Wysłałem ci mój PDF i mogę dosłać nowszą wersję , a tam masz jej wypowiedzi, sama zobaczysz[na veghouse też są w skrócie]. Nie polecaj oglądania tej postaci i nie mów ludziom by jedli produkty odzwierzęce, bo to śmieszne.”- Brawo Grzegorzu wyręczyłeś mnie chociaż tym jednym stwierdzeniem. Widzę Asiu że …. zwątpiłaś, pozapominałaś, i powoli oddalasz się od mądrości w postępowaniu..-przykro mi bardzo i czuję że będę mieć wiele wiele do uczynienia w związku z nawarstwiającą się ilością KŁAMSTW w sieci, sianych przez ludzi którzy bladego pojęcia nie mają o istocie działania ludzkiego organizmu gdy jest zanieczyszczony. Dobrze wiesz powinnaś pamiętać tak oczywista i prostą rzecz jak to że ŚLUZ jest za wszystkie objawy chorobowe odpowiedzialny u wszystkich ludzi ! Ale że każdy inaczej się żywił inaczej mieszał w żołądku od dziecka to stąd różne niepożądane objawy u wszystkich ludzi !!! Dlaczego chociaż Ty jako osoba wszak tak kiedyś świadoma nie głosi tego !!?? Dlaczego!!?? Ja się pyta?! Bzdurą jest to że jeść należy dzikie rośliny bo one nie są dla nas pokarmem, Stanowią tylko i wyłącznie BALAST dla jelit które zmuszone są przepychać to zielsko przez nasze jelita. Zwłaszcza bez sensu jest takie odżywianie gdy jelita są zawalone śluzem, bo przecież zielenina nie usunie śluzu! tylko woda naturalna z pomocą owoców(naturalnych nie sklepowych powtarzam) jest w stanie oczyścić nasze jelita rozpuścić śluz i wydalić wraz z moczem! To przez mocz odbywa się główne wydalanie śluzu a nie za sprawą rzekomej „szczotki” w postaci błonnika! I tu niezbędny jest co??? POST, nie ma inaczej, nie ma na łatwiznę. Człowiek ma wyglądać źle podczas oczyszczania ale powinien to robić w warunkach naturalnych a nie w zamknięciu w 4 scianach i objadać sie co gorsza owocami z marketu które nie mają w sobie tej najcenniejszej ENERGII ŻYCIOWEJ! One tylko fermentują z tym zleżałym coraz mocniej podsączanym śluzem i jedynie odbiera to człowiekowi energię. Jedząc Asiu w swoim życiu te zielone liście i szejki odbierasz sobie także tylko cenną Energię i… starzejesz się, a nie tak powinno być. Przepraszam za szczerość ale nie mogę dłużej milczeć. Szanuję Cię bardzo wiesz o tym ale nie moge dłużej milczeć w obliczu tylu kłamliwych informacji z ust coraz większej ilości ludzi w tym z Twoich ust przykro mi. Prawda jest tylko jedna. Nie pozwolę nigdy by umarła….

  12. Janina 21 marca 2019 at 00:16 Reply

    Panie Eryku najlepiej nic nie jesc, nic nie jest stworzone dla czlowieka. Naturalnym pokarmem sa jaja, bo sa obok mnie, kolejny pokarm to, to co mam w ogrodzie i rosnie sezonowo. Rosliny i zielenina jak najbardziej. Slucham swojego ciala i dobrze mi z tym. Dzieki temu, ze zaczelam jesc jaja, pic surowe mleko i jesc male porcje miesa 2 razy w tygodniu czuje sie dobrze, nie jestem oslabiona, moge pracowac.Moje jelita nie sa zawalone sluzem i przestalam sie wiecznie oczyszczac, teraz nie musze bo nie choruje. Pozdrawiam.

    • Eryk 21 marca 2019 at 08:03 Reply

      Najlepiej jeść roślinnie i prosto nie kombinować. Jaja nie mają niczego wspólnego z naturalnym dla nas pokarmem przeciwnie… Są martwymi płodami kurzymi, w dodatku są gorsze strukturalnie od mięsa bo mają lepkie właściwości śluzotwórcze i PIĘKNIE obklejają jelita i żołądek czego oczywiście nie czujesz jak i inni …. do czasu zapewniam. Sa paskudztwem. Proces pozyskiwania jajek można śmiao utożsamić z aborcją u kobiet tu wystarczy trochę wyobraźni i samodzielnego myślenia moja droga… To Ci się wydaje że nie są zawalone śluzem GTwoje jelita, dokładasz tylko do nich a organizm już zwyczajnie przy tak cięzkich pokarmach jak jajjka i mięso całkowicie daruje sobie usuwanie skutków takiego „jedzenia” stąd czujesz energię bo ona w tym momencie nie jest przeznaczana na sprzątanie ze tak okreslę tylko rozpływa się po Tobie, ale organizm w ogole się nie oczyszcza i ot cała tajemnica dobrego pozornie samopoczucia i sił witalnych. Prędzej czy później Twój organizm zacznie odrzucać i jajka oraz mleko, tak jak u mojej babci dopiero dziś…. Nie oszukamy natury choćbyśmy nie wiem jak z nią walczyli przegramy ostatecznie. Trzeba zrozumieć jak działa nasz organizm. Trzeba dobrze nauczyc się postępowac podczas podjęcia próby oczyszczania a nie wsuwać wszystko na raz bo to surowe i liczyc na to ze bedziemy silni i zdrowi- tak nie jest. Najpierw trzeba nauczyć się pościć- to jedyna słuszna droga w kierunku prawdziwego zdrowia. To nie jedzenie nas leczy tylko SAM ORGANIZM się leczy. Pamiętaj też o podstawowym paliwie dla ciała- świeżym powietrzu, słońcu latem i kąpielach w słońcu- to niezwykle istotne! Na to wszystko nie trzeba żadnych wielkich pieniędzy przecież!
      PS.Przestań słucha swego ciała- to Cię gubi i myli…

  13. Janina 21 marca 2019 at 09:07 Reply

    Eryk dwno wyszlam poza schematy weganskie i ideologie.Plody kury, okresy juz mnie to nie rusza.
    Odzywiam sie tak jak piszesz, ale jaja to u mnie podstawa.
    Czuje sie wspaniale i nigdy nie wroce do weganizmu.
    „Jaja są jednym z najcenniejszych produktów żywnościowych. Białka jaja i innych jego składników nie sposób zastąpić innymi produktami. Jajo o masie 60g dostarcza 95 kcal, 7,5g białka i 9 g tłuszczu. Białko ma doskonałą wartość biologiczną, ponieważ zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne a w szczególności lizynę i lecytynę. W składzie lipidów jaj występują wszystkie kwasy tłuszczowe wielonienasycone i nienasycone, a w szczególności kwas linolowy. Jajo to także źródło prawie wszystkich witamin. W żółtku znajdują się wszystkie witaminy rozpuszczalne w tłuszczach oraz rozpuszczalne w wodzie, a białku tylko witaminy z grupy B (rozpuszczalne w wodzie). Jajo nie zawiera wcale witaminy C, natomiast żółtko zasobne jest w składniki mineralne. Przede wszystkim występują tu fosforany. Fosfor łączy się z wapniem, dlatego podawanie zbyt dużych ilości jaj małym dzieciom może powodować krzywicę a u ludzi starszych- osteoporozę.”

    http://extrazdrowie.blogspot.com/2014/01/jajko-kurze-doskonay-pokarm-dla-czowieka.html

  14. Eryk 21 marca 2019 at 10:19 Reply

    Jejku Ty niczego nie rozumiesz, a wraz z Tobą wielu… Patrzysz na dowody naukowe badania itd a to wszystko jest całkowitym kłamstwem. Białko ma doskonałą wartość odzywczą??Owszem ale dla rozwijającego się pisklęcia a nie dla człowieka by dzięki temu dostarczał sobie energii życia! Myśl ! Jak ma nie zawierac wszystkich niezbędnych elementów skoro z tego ma powstać życie Kobieto? 🙂 Pomyśl…. Tak czy siak to nie jest dla nas pokarm! Jest to tożsame z jedzeniem mięsa. Jaja to mięso tyle że pierwotnej postaci rozumiesz??? Chyba nie obawiam się… Nigdy nie porzucisz tego? Wobec tego nigdy nie będziesz zdrowa, prędzej czy później pojawią się problemy zdrowotne i będziesz cierpieć bo organizm mimowolnie zabierze się za skutki spożywania przez Ciebie wszystkich złych pokarmów. Człowiek ma wyglądac źle podczas oczyszczania, ma się czuć słabiej! Cóż Ty myślisz??? że całe życie grzeszylismy okrutnie z jedzeniem jedliśmy zwłoki i nagle zaczniemy zmieniać nawyki i będziemy się czuć świetnie?! NIE! Mamy pocierpieć adekwatnie do błędów jakie w życiu popełnialiśmy nie ma inaczej! TAKIE SĄ PRAWA NATURY. Wszystkie te białka tak szeroko zalecane i rzekomo przyswajalne przez nasze ciało sa tylko dlatego „przyswajalne” go organizm nie ma innego wyjścia jak upchać je gdzies i wbudować w nasze ciało rozumiesz? Nasze ciała zbudowane sa po prostu na martwej materii na złogach które tylko iluzyjnie w lustrze widzisz pod postacia ładnego wyglądu i to myli i gubi każdego bo patrzy na wygląd w lustrze zwłaszcza kobiety…. NIE MA TAK DOBRZE trzeba pocierpieć, sam wiem cos doskonale o tym.

  15. Eryk 21 marca 2019 at 10:30 Reply

    Powtarzam- przyczyną wszystkich chorób i problemów zdrowotnych u człowieka jest ŚLUZ ! Także u wszystkich „surojadków” którzy go jeszcze nei zdołali usunąć a to często nie jest takie hop siup. Pani Asia Balaklejewska powinna to dziś doskonale rozumieć i o tym głosić! A tu? CISZA… Nikt nie mówi o sednie problemu. Śluzotwórcze „produkty”: Mięso, jaja, mleko i przetwory, ziemniaki, rośliny strączkowe(osad/za dużo białka!), ryż, zboża, mąka. Najgorsze są jajka, sery żółte i oczywiście mięso, które to odbiera człowiekowi najwięcej ŻYCIOWEJ ENERGII która to jest MIŁOŚCIĄ, jakże niepojętą energią i niezrozumiałą dziś . Gdzie jest źródło Energii Miłość- życiowej energii wszystkich istot żywych? W Naturze ! Tak, w naturze od której odeszliśmy…. Owoce są zatem silnie skoncentrowanym źródłem energii miłości czyli światła, bez słońca nie ma życia, nie ma radości miłości. Organizm jest tak zaprogramowany naturalnie że najpierw chce się oczyscic gdy ograniczamy ilośc jedzenia bądź zmieniamy na mniej obciążające, tu trzeba w tym momencie UMOŻLIWIĆ organizmowi prawidłowe wydalanie złogów śluzu i flegmy które czesto są stwardniałe na kamień w podeszłym wieku. I tylko post jest na to metodą dobrze przeprowadzony o wodzie naturalnej która jest bogata w Energię miłości i tlen, oraz bakterie i całą rzeszę armii naprawczej (jakże nie poznanej przez prymitywną naukę) dla naszego organizmu i ciała. Jeśłi chodzi o pokarm to pierwszym dla człowieka jest świeze powietrze :), woda, słońce, potem materialne pożywienie- owoce. Lecz tylko zaznaczam te rosnące wolno bez złej ingerencji człowieka czy to tak cięzko pojąć i zrozumieć???? Pisze proste rzeczy a tu wszyscy kombinują i nie rozumieją już dziś kompletnie języka NATURY. Wszyscy są pogubieni…

    • Małgorzata 25 marca 2019 at 13:11 Reply

      Hmmm…wszyscy są pogubieni… Mnóstwo owoców (naturalnych, niezmodyfikowanych genetycznie i przesłodzonych ) jest dostępny okrągły rok w naszej szerokości geograficznej.

  16. Małgorzata 24 marca 2019 at 05:02 Reply

    Parę postów wyżej radziłeś żeby do jedzenia przygotować sobie ‚jakies pierogi i zamrozic’, jeść ziemniaki i ciecierzycę. Teraz piszesz że mąka, ziemniaki i strączki są sluzotworcze. I jeszcze jaka dramaturgie z tych swoich wywodów robisz z tym milionem pytajników i wykrzykników…

    • Eryk 24 marca 2019 at 19:49 Reply

      Nie przeistaczaj tego co napisałem…- to żadna rada nie była. Tylko przedstawiłem przykład na to jak można jeśc prościej i mniej szkodliwie. Także czytaj ze zrozumieniem. „Dramaturgię” to ma człowiek wewnątrz siebie i w głowie(bałagan myśli, zero zrozumienia prostych rzeczy), owszem napisałem tylko prawdę… Od Ciebie zależy stosunek do niej.

  17. Małgorzata 25 marca 2019 at 08:40 Reply

    Nie przeistaczam Eryku tylko zadaję pytania o produkty sluzotworcze. Skoro do nich zaliczasz zboża i ziemniaki to raczej się ich nie proponuje w codziennej diecie. Bardzo gwałtownie reagujesz na proste pytanie i sugerujesz że ‚nie czytam że zrozumieniem’.

  18. Małgorzata 25 marca 2019 at 08:42 Reply

    Poza tym sugerujesz jakoby Twoja prawda była najprawdziwsza. I bardzo proszę szanownych państwa bez dyskusji.

    • Eryk 25 marca 2019 at 14:21 Reply

      Nie ma czegoś takiego jak „moja prawda”. Ona jest tylko JEDNA JEDYNA. Czeka aż ją poznasz z pewnością ale droga jest tylko jedna… Wiedzie poprzez oczyszczenie ciała.

      • Małgorzata 25 marca 2019 at 14:31 Reply

        Eryku a nie sądzisz że oczyszczenie następuje poprzez totalną eliminację produktów z grupy traw, tzn. wiechlinowatych? No i właśnie rzecz jasna skrobi.

  19. Janina 25 marca 2019 at 09:53 Reply

    Eryk nie kazdy musi sie z Toba zgadzac. Zostaje przy jajkach, po pierogach sie zle czuje. Dla kazdego inny pokarm jest naturalny. Ja wybieram to co mam w ogrodzie. Mieso rowniez jem z dobrej hodowli. Nie czuje sie zasluzowana, skoro Ty sie dobrze czujesz Eryk to wspaniale, ale nie namawiaj innych bo to sie moze zle skonczyc.

    • Eryk 25 marca 2019 at 14:41 Reply

      Złe samopoczucie po pierogach wynika; raz- z tego że są o wiele „łatwiejsze” dla organizmu niż jajka i dwa- od razu postępuje na bieżąco usuwanie tworzącego się śluzu. Gdy zapieczesz pierogi bądź usmażysz od razu samopoczucie będzie lepsze niż po gotowanych, ale nie na długo, aż do momentu gdy znów w jelitach rozpuści się to do śluzu- i znów kwestia czasu tylko, wyobraźnią rusz… A jajka tworzą kleisty śluz sztywniejszy jakby i trudniejszy dla organizmu stąd dopiero po jakimś czasie odczułabyś np. bóle brzucha, smród z jamy ustnej świadczący o chemicznym rozkładzie białek(termicznie zniszczonych czyli martwa materia) dopiero gdy odpowiednie bakterie zaczełyby rozkład chemiczny tego „czegoś”, śmierdzące „bąki” mówiły by same za siebie. Nie wierzysz? Nie musisz, ale gdybyś spróbowała przez chociaz dwa dni być na samych jajkach(nie namawiam bo nie mogę) i jeść np. z rana i odczekać do wieczora, wtedy powinnaś odczuć czym jest w rzeczywistości to „jedzenie”. I znów nie zamierzam Tobie tu niczego udowadniać, możesz dalej próbować żywić się martwymi płodami i pusto wierzyć w to że dzięki temu żyjesz tak jak wielu wierzy w to że mięso im daje siłę, co jest oczywiście nieprawdą. Dobry Bóg nigdy nie pozwoliłby na coś takiego człowiekowi, NIGDY. Bo jest sprawiedliwy jak i cała Natura która wyciągnie u każdego indywidualnie z poczynań człowieka konsekwencje…
      Wcale a wcale nie czuję się zawsze dobrze, z tym że ja rozumiem dlaczego, z czego to wynika. Ogromną rolę odgrywa faza księżyca, ale kurrrczę! kto to w ogóle dziś rozumie hmm…. Ludzie nie chcą zaprzątać sobie głowy prawdziwym myśleniem dziś, wolą tą WYGODĘ i KOMFORT zarówno psychiczny jak i fizyczny, wszystko i tak jest do czasu…. Także ja tu nie jestem po to by pisać „swoja prawdę” tylko przekazuję prawdziwą wiedzę wywodzącą się z mądrości Natury, zgodną z jej odwiecznymi prawami, z prawami DOBREGO(!) Boga(jak zwał tak zwał). ‚Swoją’ to może mieć ktoś RACJĘ, ale Prawda jest tylko jedna. Prawda to s-PRAW-iedliwość to Miłość, to DOBRO, a nie zło.

  20. Małgorzata 25 marca 2019 at 18:08 Reply

    Eryk – dobry Bóg? Czy Ty nie widzisz że „projekt ziemia” polega na tym że albo jesz albo jesteś zjadanym? Nie słyszałeś o czymś takim jak łańcuch pokarmowy w przyrodzie?
    Nawet taka „głupia” rafa koralowa wcina wszystko co do niej przypłynie.

    • Eryk 25 marca 2019 at 19:29 Reply

      Niczego nie rozumiesz, patrzysz po wierzchu, a nie wnikasz w głąb … Żadna to sztuka. Człowiek jest odpowiedzialny za wszelkie zło obecne na Ziemi- tyle napiszę na koniec.

  21. Małgorzata 26 marca 2019 at 00:18 Reply

    Argument merytoryczny-, niczego nie rozumiesz’. Łoł, tylko ja Eryk zrozumiałem wszystko a wy ludzie tacy głupi jesteście…

  22. Eryk 26 marca 2019 at 06:36 Reply

    „Niczego nie rozumiesz”- jeśli zechcesz to zrozumiesz….
    Patrzysz po wierzchu jak lekarz na OBJAW, ale nie wnikasz w głąb by znaleźć PRZYCZYNĘ-
    I wszystko Kobieto na ten temat.

    Teraz już wiesz dlaczego medycyna niczego nie leczy, lekarz to wyuczony ślepiec patrzący po wierzchu, nie potrafiący myśleć samodzielnie, a tym bardziej nie rozumiejący praw natury i działania podłóg tych praw organizmu żywej istoty.

  23. Małgorzata 26 marca 2019 at 07:20 Reply

    Nie każdy lekarz jest taki sam Mężczyzno. Znam takich co szukają przyczyny i znajdują. I wszystko na ten temat mówiąc Twoim językiem.

  24. Janina 26 marca 2019 at 09:20 Reply

    Pisze kolejny raz Eryk, ja czuje sie bardzo dobrze spozywajac produkty zwierzece, to zaden sluz, to najbardziej nam bliski i naturalny pokarm. Jajka moge miec caly rok, owoce nie.
    Jade daleko aby kupic mieso, mleko to nie droga na skroty, do droga do zdrowia, ktore juz odzyskalam. Wszyscy weganie witarianie robili diete zle? To gdzie sa plemiona weganskie lub witarianskie? Dlaczego zwierzeta jedza inne zwierzeta,nawet te roslinne, gdzie cholesterol i witaminy pozyskiwane z roslin sa inne i sie zle konwertuja. Odzyskalam zdrowie bo jem niezdrowe pokarmy? Ty chyba zyjesz w jakiejs bance.

    https://www.youtube.com/watch?v=FyCLAZwQkAQ sledzik, jajeczko Powiedz to temu panu, ze jest zasluzowany i sorry, ale puknij sie w glowe dwa razy, zanim cos napiszesz.

    Ten Pan mowi o mleku jako zlym pokarmie i tluszczach zwierzecych, ale uwaga tych ze sklepu! Pisalam do niego i wnuczek mi wytlumaczyl, gdyby dziadek mial dostep do swiezego mleka to by pil (niewiele), to samo z miesem gdyby mial swieze mieso to by jadl. Tyle w temacie.

    • Eryk 26 marca 2019 at 10:39 Reply

      Gdy będziesz kolejny raz odbywała wizytę w WC to spójrz po wydaleniu kolejnego balastu(kupy) powstałego w wyniku Twojego „dobrego, naturalnego pokarmu”, na papier toaletowy, wtedy może TY popukaj się w głowę i zapytaj rozumu czy przypadkiem ten sam osad nie pozostał na ściankach jelit skoro musisz podcierać … pupę 😉 Przy okazji możesz powąchać i spytać się ROZUMU czy to przypadkiem nie jest przyczyna smrodku u człowieka bijącego z ciała? Musi potem próbować oszukiwać samego siebie że nic się nie dzieje tylko sięga po mydełko bądź zwykły dezodorant i „kamufluje” się. Lecz Natury się nie da oszukać ona całe życie nam pięknie prawdę o NAS SAMYCH pokazuje ale subtelnie. Proste rozumne myślenie…
      – prościej się nie da

      I tak człowiek stał się uzależniony od wszelkiego materialnego jedzenia tymczasem nasz przewód pokarmowy (kanaliza) został zaprojektowany przez ciało jako system awaryjny na wypadek gdyby człowiek zgrzeszył z jedzeniem, no ale tego to już nikomu raczej nie wytłumaczę, to moje indywidualne przemyślenia. Nasze ciało zasilane jest wyłącznie przez TLEN. Z moich informacji skorzystają tylko ludzie nieliczni o naprawdę otwartym umyśle…

      „Ten Pan mowi o mleku jako zlym pokarmie i tluszczach zwierzecych, ale uwaga tych ze sklepu! Pisalam do niego i wnuczek mi wytlumaczyl, gdyby dziadek mial dostep do swiezego mleka to by pil (niewiele), to samo z miesem gdyby mial swieze mieso to by jadl. Tyle w temacie.”- Czy ze sklepu czy samemu przyrządzone, tak czy siak tworzy się osad-śluz-brud wewnątrz nas, Mleko także surowe od obcego gatunku(!), od krowy jest zawsze śluzotwórcze i jedyna różnica polega na tym że im mniej zniszczony termicznie produkt (np. mleko) tym łatwiej pozbyć się go organizmowi po prostu, kłania się myślenie a propo tzw „terminu przydatności do spożycia”, więcej jest po prostu w takim surowym mleku bakterii koniecznych do rozłożenia chemicznego tego mleka, ale tak czy siak organizm nasz LUDZKI(nie krowi 😉 ) tego czegoś nie chce, zwłaszcza że okres niemowlęcy człowieka trwa chyba góra 2-3 latka 🙂 Koń by się uśmiał po prostu…

      „Wszyscy weganie witarianie robili diete zle? To gdzie sa plemiona weganskie lub witarianskie? Dlaczego zwierzeta jedza inne zwierzeta,nawet te roslinne, gdzie cholesterol i witaminy pozyskiwane z roslin sa inne i sie zle konwertuja. Odzyskalam zdrowie bo jem niezdrowe pokarmy? „- Zadajesz mi pytania na które nie odpowiem choć znam odpowiedź, sama powinnaś pomyśleć nad tym jak to jest…. Znajdziesz odpowiedź jeśli naprawdę tego zechcesz tylko nie patrz powierzchownie na sprawę bo się pomylisz we wnioskach. Nie sztuką jest dać z mojej strony komuś wiedzę na gotowe, sztuką jest to by ktoś sam się zachęcił do głębokich przemyśleń, tylko uprzedzam że w tym sztucznym obecnym tempie życia jest to bardzo trudne i trzeba rzucić na jakiś czas wszystko dookoła. Ja tak zrobiłem i dopiero wtedy zaczęły mi się otwierać oczy.

  25. Małgorzata 26 marca 2019 at 10:01 Reply

    I jeszcze parę słów przemocowcu w sieci. Zauważyłam, że jest duży problem u osób spożywających latami nadmierną ilość węglowodanów, zwłaszcza z grupy traw, gdzie są inwazyjne białka które jak widać, powodują nieodwracalne zmiany w mózgu.
    Epatujesz, jak widzę, „miłością bezgraniczną” tak jak Twój „Bóg” (no ale przecież ja nic nie rozumiem z tej” miłości i mądrości”)… Mesjasz 21 wieku, siedzący po prawicy „Boga” i znający wszystkie „Prawa”. Całę społeczeństwo to zaśluzowane głupki.
    Do tego na bank, jak widać, masz spory problem w relacjach z kobietami. Na wszystkich portalach się udzielasz z pytajnikami i wykrzyknikami a jakoś Cię nie zauważyłam w bezpośredniej konfrontacji z Życiem pod Palmami. Strasznie źle tej kobiecie z oczu patrzy…Tak źle patrzy że aż nie można użyć merytorycznych argumentów w dyskusji…Płody kury, no padłam po prostu..Wychowałeś się na wsi? A wiedziałeś że kura tam gdzie pójdzie tam zniesie jajko? I cóż mają zrobić ci ludzie którzy już mają kurnik i kury i nie wierzą w Twoją-Jedyną-Ideologię? Może mają wymieniać te jajka na awokado w barterze? Jeszcze tylko apel do Joanny: spójrz kogo tu przyciągasz do swojego bloga: osoby z zaburzeniami, wypierające/zaprzeczające rzeczywistości, manipulantów rzeczywistością robiących z ludzi idiotów, racjonalizujących swoje życie jakąś „dóchowością”, frustratów życiowych mówiących Ci jak masz postępować i odkrywców JEDYNEJ PRAWDY.

    P.S. Czy szanowny pan przypadkiem nie znalazł się kiedyś w szpitalu psychiatrycznym?

    • Eryk 26 marca 2019 at 11:23 Reply

      Możesz nazywać i określać mnie jakkolwiek chcesz, mówić o mnie jak chcesz, ja mam spokojne sumienie, że nikogo nie oszukałem pisząc naprawdę wartościowe godne przemyśleń informacje. Problem z wami- Kobietami polega na tym że nie potraficie tak OTWARCIE myśleć logicznie jak mężczyźni co nie znaczy, że Wasza rola jest nieistotna w Świecie- PRZECIWNIE, jest BARDZO istotna ale,…gdy trzymacie się poprzez właściwe postępowanie na co dzień swego prawdziwego ducha kobiecego-słuchacie go. A w tym obecnym świecie niestety jakby Kobiety są „zarażane” energią męską i tracą na kobiecości swej. Oczywiście na odwrót działa to podobnie w przypadku mężczyzn no ale nie chce tu na te tematy pisać wybacz… Są poważniejsze kwestie…

      Żaden ze mnie manipulant, jestem naprawdę skromną zwykła osobą nie mającą absolutnie żadnego celu w manipulacji, nie chciałbym nim być a tym bardziej brać z jakiejkolwiek pomocy drugiemu człowiekowi pieniędzy, brzydzę się szczerze tym czymś, nie mają dla mnie żadnej wartości. Moim celem jest przekazywanie ludziom prawd ZA DARMO o życiu. nie wszystko jeszcze wiem i rozumiem- niemożliwym to by było przecież! Gdy czegoś nie byłbym pewny zaznaczyłbym to wyraźnie. Ale to co wiem przekazuję i naprawdę kieruje to tylko do ludzi z otwartym umysłem. Siedząc w domu i jedząc martwe nienaturalne jedzenie nikt nigdy nie dojdzie do jakichkolwiek mądrości. Problemem jest także (i tu także mało kto to zrozumie) to że ludzie próbują dziś masowo porozumiewać się droga elektroniczną i tu jest jeden największy haczyk(ja także się na niego siłą wyższą „łapię”), otóż nie przekazujemy sobie tej istotnej subtelnej Energii życia, nie działamy poprzez miłość nie wymieniamy się nią, a tylko poprzez działanie tej Energii jest możliwe obudzenie drugiego człowieka niestety… Jest to coś czego nie przeskoczy się w sztucznych relacjach elektronicznych z drugim człowiekiem. I tak obserwując wnikliwie dzisiejsze społeczeństwo widać dokładnie jak ten cały „postęp” nas oddala od mądrości w postępowaniu. To tak jak np. mama by całe życie z dzieckiem przez skype rozmawiała nawet na kamerce- to nigdy nie zastąpi bezpośredniego kontaktu i bliskości prawda? Dziecko nigdy nie uwierzy w to że mama go kocha, bo nie będzie czuło tej energii od niej proste. Trzeba coś poczuć by zrozumieć- taki z tego wniosek 🙂 Ja poczułem….. Dlatego obecny tzw „rozwój technologiczny” niszczy nas samych, oddala nas od Boga, oddala tym samym od Prawdy i stąd tak trudno np. mi wytłumaczyć niektórym proste oczywiste rzeczy które WIDAĆ JAK NA DŁONI, a mimo to człowiek potrafi zaprzeczyć, ba ! mało tego, potrafi też używać argumentów by bronić nie oczywiście prawdy, tylko zakodowanych w sobie racji, bądź gdzieś zasłyszanych i powielanych. Mało kto natomiast potrafi myśleć naprawdę uczciwe samodzielnie resetując jakby swój umysł na pewnym etapie życia, by zapomnieć o całej wiedzy, którą się zdobyło od dzieciństwa. To jest jedyna droga- NAUKA ŻYCIA od nowa. Jak tak postanowiłem, tak zrobiłem, po drodze zacząłem też wychwytywać jak nauka jest zaplątana w stwierdzenia które przeczą samej nauce! To szok, gdy dochodziłem do niektórych rzeczy/wniosków, np. czytając o „przeciwutleniaczach” czy wolnych rodnikach, procesie utleniania itd… Wszystko, cała nauka charakteryzuje się jednym stwierdziłem- Jest ona naprawdę rozległą ogromną wiedzą, jednak wraz z tym bagażem ogromu informacji nie ma tu jednego- ZROZUMIENIA tego co nauka w sobie zawiera podłóg tego co widoczne w samej Naturze, czyli naszym jedynym zwierciadle Jedynej Prawdy.

      PS. Tak, zgadłaś… Byłem w szpitalu psychiatrycznym i nie wstydzę się do tego przyznać. Cóż, możesz się Gosiu teraz śmiać, możesz… Ale nigdy nie miałem problemów psychicznych jakichkolwiek i nie mam, znalazłem się tam zwyczajnie przez niewłaściwe postępowanie podczas pierwszego postu i w konsekwencji prezentowałem się jako człowiek wyniszczony skrajnie, tak skrajnie że musnąłem śmierć niejednokrotnie wtedy(ratując sam swe życie). To naprawdę odrębna i bardzo długa historia ze mną którą z resztą zna Asia, która z resztą także mi dużo pomogła i mimo wszystko szanuję ją bardzo bo ma ogromne wewnętrzne wielkie pokłady bezinteresownego DOBRA. Prawie mnie tam zdeptali zniszczyli, ale jakimś „cudem” ostałem się. Oczywiście są też zalety tego że tam byłem- miałem czas w końcu czas na prawdziwe głębsze przemyślenia, szukałem przyczyny prawdziwej przyczyny tego do czego doprowadziłem, udało się- zrozumiałem bo chciałem. Przy okazji napatrzałem się na innych tam obecnych zwykłych ludzi których wyniszczają doszczętnie lekami(tam nie ma kogoś kto by ich nie brał, brac musisz i koniec), na własne oczy widziałem koszmar… I wszystko wiesz co? Zgodnie z procedurami ! tak zabijają ludzi- przykre i smutne wierz mi. Widziałem ludzi odpływających od rzeczywistości kompletnie tracących świadomośc, i wszystko zgodnie z procedurami- ślepi lekarze. Z każdego powiem Ci tam mogą zrobić głupca, z każdego, bo zawsze coś wynajdą jakąś przypadłość u Ciebie i trzeba tutaj być ostrożnym, ja musiałem… Inaczej Zniszczyli by mnie. Oczywiście oni są niczego nieświadomi, tego potwornego zła które w rzeczywistości czynią na drugim człowieku niestety… smutek i bezradność. Moje słowa są tu jedynie pisane, nie mówione- i to już stanowi ogromną barierę dla zrozumienia niestety zdaję sobie z tego sprawę, inaczej rozmowa wyglądała by z osobą w przysłowiowe 4 oczy, a jeszcze lepiej w oddaleniu od cywilizacji w ciszy spokoju, harmonii przyrody… -to bardzo bardzo istotne i ważne.

  26. Małgorzata 26 marca 2019 at 11:50 Reply

    Nic nie zdobyłam z dzieciństwa ani z młodości. Wyłącznie patologię. A, i nawet sobie nie wyobrażasz jak w tej patologii niby byłam ‚blisko Boga’. Ale to nie jest oczywiście temat do poruszania na forum publicznym. Nadal niby ‚łagodzisz’ temat ale ciągle jest ten problem u Ciebie z ‚kobietami nie umiejącymi myśleć logicznie’…Hmm..nie miałam jak zarazić się energią męska tak a propos…

    • Eryk 26 marca 2019 at 16:43 Reply

      Wybacz jeśli poczułaś się jako Kobieta urażona. Nie to było moją intencją…

  27. Kasiula 26 marca 2019 at 19:29 Reply

    Hey, dzieki Eryk i Grzegorz za duzo wiedzy. Moge wiedziec jak dlugo jestescie na weganizmie i mniej wiecej prosic jak wyglada WAsz jednodniowy jadlospis?
    Czy prowadzicie blogi, macie FB?
    W chwili obecnej mam 27 lat, jestem w pierwszej ciazy i dzieki Joannie przeszlam na weganizm, juz jestem 4 lata, teraz pol roku na 90% na witarianizmie, ale wlaczylam tez do diety ryby, jakos mam na nie ochote. Przyznam szczerze, ze „Zycie pod Palmami” lubie rowniez ogladac. Mariusza przestalam sluchac pol roku temu kiedy zbanowal mnie za zwykle pytanie, ot co.Magde lubie i uwazam, ze jest fajna kobitka.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
    Joasiu samych wspanialosci 🙂

    • Eryk 26 marca 2019 at 20:50 Reply

      Nie powinno się ustalać żadnych jednodniowych czy długoterminowych jadłospisów, należy nauczyć się ODCZUWAĆ 😉 Nie ważne tez jest kto ile jest tzw „wege”, LITOŚCI, przestańmy tworzyć z tego swego rodzaju modę posługując się takowym nazewnictwem. Trzeba zrozumieć że odczucia też nas mylą bo nie rozumiemy co zachodzi wewnątrz organizmu gdy jest zanieczyszczony i postępuje detoks… Wówczas różne trucizny z przyklejonych do ścianek jelita i żołądka resztek pokarmowych wchodzą do krwi i TY możesz odczuwać wtedy np, chęć na pizzę bo nagle Twój mózg to odczuje rozumiesz??? Ale to jest mylące, twój organizm nie chce tego! On po prostu właśnie w tym czasie po prostu próbuje się pozbyć odpowiednich trucizn. Dlatego miej się na baczności przy odczuciach, staraj się głębiej zrozumieć z czego to wynika, skąd pogorszony wygląd, lub wahania różnego rodzaju czy to stanu psychicznego czy fizycznego, wizualnego. Słowo „dieta” zawsze się kojarzyło dla większości ludzi z odchudzaniem stąd też nie lubię takiego określenia „dieta”. Ja np. od 6 lat nie jem trupów(szkoda że nie od dziecka…), decyzja zapadła w jedną chwilę po obejrzeniu kilku filmów na youtube i przeczytaniu 2 czy 3 artykułów… Powiedziałem wtedy do Mamy: „Mama, to jest mój ostatni posiłek z mięsem” od tamtej pory żadnych też ryb, tylko przez kolejnych jeszcze kilka miesięcy co jakiś czas jadłem jajka ale szybko rzuciłem, w ciągu zaledwie kilku miesiecy szybko zawędrowałem w kierunku surowego czerpiąc ogromną wiedzę z sieci, z czym nigdy wcześniej się nie zetknąłem. To było dla mnie szokujące bo szybko uzmysłowiłem sobie jak ludzkośc jest oszukiwana we wszystkich dziedzinach życia(nie tylko jedzenie), polityka, historia, medycyna, religie itd… To mnie trwale zmieniło i… bardzo dobrze. Dziś rozumiem jeszcze więcej i coraz więcej… Choć już potrafiłem sobie kiedyś powtarzać że już chyba nic mnie nie zaskoczy bo tyle już wiem i tyle jest jasne, ale dziś śmiało stwierdzam że ta mądrośc jest nieskończenie potężna. Ale ta mądrość wiąże się tylko i wyłącznie z Dobrym postepowaniem a nie złym. Albo coś jest złe albo Dobre i nie ma nic pomiędzy. Chcesz najlepszego z dostępnych źródeł wiedzy ? Podaj maila wyśle Tobie pewien konkretny artykuł zawierający 10 stron i tylko prowadzący do Prawdy-Mądrości w postępowaniu. Ja czytałem go już setki razy i wielokrotnie rozumiałem za każdym razem co innego i więcej- tego zapewne chciał autor, czyli wnikliwości skupienia i działania oraz odwagi. Podasz maila?

  28. Eryk 26 marca 2019 at 21:00 Reply

    I musze koniecznie zaznaczyć że obecnie nie jem surowego,bez sensu gdybym zajadał warzywne surówki, na przemian z gotowanym czy smażonym czy pieczonym obok jeszcze dodatkowo owoców- to głupota. Albo tylko surowe algo tylko gotowane, błędem jest połączenie czegokolwiek surowego z gotowanym bo następuje wtedy silna chemiczna reakcja większa bądź mniejsza w zależności od tego co zjesz. owoce najsilniej reagują że tak powiem z tym co zniszczone termicznie, fermentacja się kłania. Także czyńmy mądrze. Jak jem owoc to tylko jabłko wielkości garści malutko i zamieniam w wodę w ustach tak by maksymalną energię wyciągnąc z korzyścią dla siebie. Ale nie jem codziennie ich, to bez sensu gdy podjada się gotowane- to zrozumiałem. No chyba że obok jabłek będzie sie jesc tylko to co nie tworzy śluzu to ok, czyli warzywa bezśluzowe(nawet gotowane). czesto w ta zimę robiłem krótkie posty 4 dniowe po czym nawet tydzien jadłęm po jednym jabłuszku dziennie pijąc tylko wodę z jeziora, czułem się rewelacyjnie, ale były też momenty wiekszej słabosci… Jednak wciąz nie dotarłem do finału którego namiastkę przyszło mi już kiedyś (ponad 4 lata temu) poczuć- to było prawdziwe objawienie Natury. I Ten moment zapisał się trwale w mej pamięci stąd moje stanowcze stanowisko w obronie tego o czym pisze 😉 Poznałem już co ma dla nas za wytrwałośc w prezencie na sam koniec natura, poczułem 🙂 Ale po tym objawieniu przyszło mi zmierzyć się z samotnością, w ogólnym tego słowa znaczeniu i tak borykam się do dziś, ale położę temu kres ja to wiem.

  29. Eryk 26 marca 2019 at 21:06 Reply

    Podstawą tak naprawdę gdy organizm chcemy oczyścić jest woda 🙂 Nie jedzenie materialne ale ŻYWA WODA prosto z jakiegokolwiek dostępnego w pobliżu zbiornika wodnego w miarę czystego na oko, gdzie widac tętniące życie 😉 NIE WOLNO SIĘ BAĆ. MAMY DOSTARCZAĆ SOBIE BAKTERII które nam służą i odwalają kawał pracy na rzecz czystości naszego ciała. O tym w ogole nikt nie mówi a szkoda… Straszą nas przed bakteriami a tymczasem są one niezbędne, zaznaczam!- niezbędne do procesu oczyszczania ! Miałem często takie też rzeczywiste odczucia że np. 3 dzien po wychodzeniu z postu i wcale nie czułem apetytu, jadłem jabłko i nie czułem już się najlepiej po nim, to był znak że mogłem zjesc na następny dzien a nie codziennie. Dyktuje organizm nam warunki najlepiej w trakcie postu gdy pijesz naturalną wodę właśnie. Spróbuj delikatnie tego o czym pisze i przekonaj się sama na sobie… Będziesz doświadczać czegoś nowego 😉 Tylko panuj w spokoju nad emocjami- staraj się.

    • Małgorzata 27 marca 2019 at 15:21 Reply

      Też wybacz, jeżeli poczułeś że- jak to powiedział dosadnie Grzegorz -wykpiłam Twoje przeżycia mistyczne. Zaczęłam się zastanawiać z czego wynika takie a nie inne moje zachowanie i prawdopodobnie niestety nadal mam nieprzerobione wieloletnie przemocowe zdarzenia, życie w obłudzie i zaprzeczaniu rzeczywistości przez najbliższą mi osobę. Nie uporałam się z tym i reaguję gwałtownie na każdy przejaw duchowości bo musiałam żyć wiele lat w skrzywionym jej obrazie i nie mogłam latami powiedzieć co czuję.
      A teraz jeszcze mam do Ciebie pytanie. 2,5 roku byłam weganką i powiem Ci, że dałabym się zabić za taki styl życia (propagowałam, narzucałam i krytykowałam każdego kto chciał jeść inaczej). Starałam się jeść moim zdaniem właściwie dla naszej szerokości geograficznej a więc nie było owoców z końca świata (oprócz oleju kokosowego) ale chleb na zakwasie, kiszonki, orzechy laskowe, dyniowate, które bardzo lubię. Znalazłam również przepis na fermentowany chleb gryczany. No i po tym okresie nie wiem co się zadziało ale rzuciłam się na żółty ser i to ogromne ilości. Co się mogło zadziać, czego nie jadłam właściwie? Nie przejadałam się tymi produktami, wszystko było w odpowiednich ilościach. Ze strączków to tak naprawdę jadłam orzechy arachidowe jedynie, produktów z białej mąki prawie wcale.

      • Eryk 27 marca 2019 at 18:27 Reply

        A fistaszki są jak narkotyk, z dala od nich dobrze radzę… Poza tym strączkowych także unikac lepiej.

  30. Grzegorz P 27 marca 2019 at 17:53 Reply

    Za literówki przepraszam ale piszę z doskoku.
    Asiu wysłałem Ci najnowszą wersję mych PDF.
    Kasiula 26 marca 2019- nie przyjmuj na serio porad przez komentarze, bo ciąża to poważna sprawa. Ogólnie wiadomo, by podczas ciąży nie zmieniać diety za bardzo. Uważaj też na CathZPP bo to niebezpieczny człowiek, który sugeruje spożywanie dużej ilości ryb w ciąży, bo toksyny są rzekomo po to by sobie z nimi radzić. Nie przypadkiem przestrzega się kobiety przed niektórymi gatunkami ryb. Nie lekceważ tych ostrzeżeń .
    Każda wegańska matka musi pilnować „B12”, D i omega 3. Jeśli Ci weganizm faktycznie nie służy, to zrób krok w tył, by psychikę zaspokoić, bo jak ona wysiada, to przegrywasz. Stres najbardziej niszczy dziecko. Weganizm na siłę nie jest korzystny dla zwierząt, bo stajesz się chora i lobby odzwierzęce pokazuje Ciebie jako przykład, że trzeba jeść produkty odzwierzęce, bo się kończy jak „ten nieszczęśnik” i oni wygrywają strasząc całe społeczeństwo anty świadectwami. Albo weganizm robi się dobrze i pokazuje światu, że można chronić życie zwierząt taką dietą , albo działa się na niekorzyść na zasadzie „niedźwiedziej przysługi”.
    Poczytaj co popisałem na veghose.pl /dieta/dieta-karniwora/ i u Greenelki oraz tu na chooselife.pl w 2017 roku[poza wojenką z „Agatą” ]
    Poki nie jestes Breatharianinem dogadzaj sobie;)
    Witarianskie ciasto o smaku malin.
    Zycie na Florydzie, poczatki 🙂
    .
    Tam pisałem że weganizm mam od 2012 grudzień, a wegetarianizm z przerwami od 1993 roku. I że bloga, YT, i FB nie mam. Tylko udzielam się w komentarzach jak mam czas i potrzebę ,np teraz gdy ludzie z „carnivore”atakują wegan[w tym mnie].
    Pozdrawiam i życzę udanej ciąży i ładnego dziecka.

    Małgorzata-przeprosiny przyjęte i w końcu się przedstawiłaś. Ja nie pisałem o Tobie osobiście nigdy, tylko o zjawisku CathZPP i jej psycho fanach. Już samo wpisanie się w jej wybryki oraz posługiwanie jej retoryką i argumentami, działa na mnie jak płachta na wegańskiego byka[taki jest kontekst 2019 roku]. Ja bronię wegan do godnego życia i nie szukam wojenek z mięsożercami. Ale to CathZPP zaczęła tą wojenkę medialną i musiała się liczyć z odpowiedzią .

    Co robiłaś źle?
    Nikt Ci nie odpowie na to przez komentarz, bo trzeba by poznać dokładnie osobiście, ponad tydzień. Ale ogólnie powiem, że w Polsce nie da się żyć na żadnej diecie bez produktów sprowadzanych z zagranicy czyli założenia redukujące się tylko do polskich produktów lokalnych było błędem. Ludzie powinni żyć bliżej równika, a złamali swoją strefę przyrodzoną i Polska nie jest do życia bez korekty, czyli ubierania się zimą , magazynowania produktów, suplementacji „D”, oraz importu. Ptaki mogą odlecieć do ciepłych krajów, my musimy tu żyć.
    Ser to syf, ale może faktycznie było coś w nim, co nie dała dieta wegańska. Niektórzy mają kłopoty z kreacją karnityny czy cholesterolu lub A z karotenu, ale to dotyczy może 1% ludzi. Inni mają za mało wapnia lub podobnie[trzeba przeanalizować skład sera i znaleźć zamienniki wegańskie]. Lub ludzie mają wpojone podprogowe przywiązanie do sera itd.
    Bo z prehistorycznego punku widzenia, ani jaj, ani nabiału człowiek nie jadł nigdy i żył[to wynalazki z ostatnich tysięcy lat, a ser który jest w obecnej formie, to 20 wiek, jako żywność wysoko przetworzona, tak samo jak bułeczki z białej mąki, czy wysoko tłuszczowe mięso hodowlane].
    Tak jak kury i krowy jedzą zboża i strączki[soję] zimą i nie tylko, tak człowiek musi próbować je dorzucić. Polecam soczewicę czerwoną , cieciorkę i kaszę gryczaną ,jaglaną orkisz. Trzeba pomyśleć o wapniu jakieś 500 mg na dzień. Opisałem te tematy w linkach co podałem powyżej[Greenelka 15-najsilniejszych-pokarmow-antyrakowych-slodki-bonus/ [tu mogę odpisać na grzeczne pytanie] i veghouse /dieta/dieta-karniwora/ oraz tutaj na blogu w 2017 roku]. Weganizm dostarcza wszystkiego, choć gleby są jałowe i trzeba pomyśleć o jodzie. W Polsce mamy 90% niedoborów witaminy D. No i to B12.

    „orzechy laskowe, dyniowate, orzechy arachidowe”- za dużo omega 6, a orzechów arachidowych nie polecam. Polecam orzechy włoskie[lokalny produkt] i siemię lniane[3 zł za 500 gram], oraz raz na jakiś czas kilka łyżek oleju rzepakowego tłoczonego na zimno[w jednym z niemieckich marketów{nie podam nazwy by nie reklamować} jest po około 7 zł z pół litra].
    I szukać spokoju, a nie agresji, bo wtedy żadna dieta się nie uda. Człowiek cierpi poza dietetycznie i czasem myśli że to od jedzenia . Jedzenie załatwia bardzo mało. Na początek polecam unikanie faszerowania się jadem CathZPP, bo ludzie od tej postaci dostają małpiego rozumu i narażają się potem na udział w wojence którą tamta wywołała. A kłamie raz za razem. Żadna dieta nie wyleczy depresji. Opowieści ludzi z carnivore to marketing. Weganizm pomaga poprawić produkcję serotoniny w jelitach i czyste węglowodany dają dobry nastrój. To taka fizyczna baza. Reszta siedzi w głowie. Mistyka pomaga, ale jak ktoś miał jakieś traumy, to nie należy go zmuszać. Ja sam mam poważne obiekcje do działalności vatykanu i biblię uważam za księgę mitów i zbrodni. Czyli „mistyka” może mieć mnóstwo twarzy i fajnie jest znaleźć tą dla siebie właściwą[dla mnie mistyka to moje najgłębsze Ja- swojość bez maskarady] . Albo zostać agnostykiem, nie atakującym jednak innych za mistyczne doświadczenia, bo to mniejszość dziś dyskryminowana przez ateistyczny i katolicki świat.
    Ludzie z mniejszości muszą się wyraziście bronić i dlatego weganie [1%] i mistycy[[1%] muszą tacy być by przetrwać. To nie agresja, to możliwość istnienia w nietolerancyjnym świecie.
    Pozdrawiam i życzę udanego życia na diecie jak najbliżej wegańskiej bo ser to syf i łatwo można go zastąpić .

    • Małgorzata 27 marca 2019 at 18:46 Reply

      Zapomniałam jeszcze dodać o kiełkach. Co sądzisz? Mnóstwo kiełków hodowałam, głównie ze słonecznika i brokuła i to mi smakowało. Niespecjalnie lubię orzechy włoskie. A co jest nie tak z dyniowatymi- mam na myśli ogórka i cukinię? Latem bardzo długo przebywam na słońcu i myślę że chyba dość asymiluję witaminy D? Zimą wyjeżdżam na krótki czas w ciepłe kraje, właśnie bliżej równika. O kaszy gryczanej pisałam- mam super przepis na przepyszny chlebek właśnie z fermentowanej kaszy gryczanej niepalonej. Może rzeczywiście za mało go jadłam.

      • Eryk 27 marca 2019 at 19:20 Reply

        To ile człowiek energii ze światła pozyska zależy od tego na ile ma odkorkowane ciało -kanały ze sluzu i brudu moja droga. Pełnia energii w człowieku uaktywni się dopiero na końcu, po całkowitym oczyszczeniu ciała. wtedy tez będzie w Ciebie wstępować z prędkością światła 😉 Ja np. dziś jestem człowiekiem, który słyszy światło wiesz… Czuję całym sobą np w zamkniętym pomieszneniu że wychodzi słońce i „słyszę” to jakby w umysle trudno mi to wyjaśnić… To tak jakby dźwięk mi piszczał w ciągu kilku sekund w głowie podobny do tego co jak się telewizor uruchamia taki wysoki ton 😉 Niesamowite uczucie któremu towarzyszy u mnie często automatyczny przypływ sił… Dziś nie mam żadnych watpliwości że takie objawy u mnie połączone z gwałtownym przypływem energii w ciele zewnętrznym wynikają z tego iż mnóstwo tak naprawdę zrobiłem już w kierunku raz- oczyszczenia ciała, dwa- doładowywaniu się nieustannie co roku od kilku lat przez kilka dobrych miesięcy w sezonie energia słoneczną będąc … nagim 😉 dokładnie tak…

      • Eryk 27 marca 2019 at 19:23 Reply

        No i do tego pijąc morską wodę 😉 2 lata temu piłem nawet wodę regularnie z morza czarnego będąc w Bułgarii. To własnie tam zacząłem czerpać energię słońca pierwszy raz w życiu całą powierzchnią ciała. Ludzie kompletnie nie wyobrażają sobie jakie to ważne! Nasze narządy rodne przeciez całe życie nie mają kontaktu ze światłem ! Stąd m.in kobiety wydają na świat coraz to słabsze jednostki…

        • Małgorzata 27 marca 2019 at 19:34

          Słońce jest wspaniałe. Już nie mogę się go doczekać ☺️. Ale mimo wszystko bliżej równika jest niestety dla mnie za gorąco..

        • Eryk 27 marca 2019 at 20:00

          Ja tam tylko pojechałem by zobaczyc jak to jest pierwszy raz za granicę;) Tak to też oczywiście nie jestem zwolennikiem wyjazdów w inne strefy klimatyczne gdyż w jakimś celu tutaj się urodzilismy i tutaj powinniśmy sie rozwijać… Jest nawet takie jedno z przykazań Słowiańskich: „Kto ucieknie z ziemi swej na obczyznę w poszukiwaniu życia łatwego, ten odstępcą rodu swego, nie będzie wybaczenia rodu jego, odwrócą się Bogowie od niego”. Powiem Ci że na poważnie to nawet wziąłem i próbowałem przeanalizowac głeboko rozmyślając nie raz i coś w tym jest… Czułęm się dziwnie tak naprawdę gdy byłem w Bułgarii jakoś tak specyficznie jakby czegoś mi brakowało mimo że nie brakowało mi też energetycznych uniesien, ale czegoś czułem jakby brakowało hmmm… Do dziś jest to dla mnie zagadką mała.

        • Małgorzata 27 marca 2019 at 20:21

          Nie jest to takie proste odnaleźć się w innej kulturze. Też kiedyś miałam pomysł o emigracji do hiszpańskojęzycznego kraju i nawet nauczyłam się espaniola ale fajnie jest tam pojawić się na krótko i porozmawiać z ‚lokalsami’☺️

  31. Eryk 27 marca 2019 at 18:25 Reply

    Przede wszystkim niewskazane kiszonki z uwagi na sam kwas i to że jest to po prostu zepsuty-sfermentowany produkt i tyle. Nic dodawać tutaj nie trzeba wystarczy świadomośc iż jest to produkt zepsuty. Chleb na zakwasie… Według mnie jest jeszcze gorszy(zwłaszcza z mąki pełnoziarnistej) niż zwykły na drożdzach pszenniak, Zwykły chleb pszenny owszem jest bardziej śluzotwórczy i mimo że został okrzyknięty jakże „glutenowo” to tak naprawdę organizm nasz ma mniejszy kłopot ze zneutralizowaniem śluzu, bo ten śluz jest łatwiejszy do rozpuszczenia(ziarno mąki jest oczyszczone z otoczki) i wydalenia wraz z moczem(czuć jak często świeży rozpływa się ze śliną w ustach prawda?), owszem objawy mogą być zdecydowanie gwałtowniejsze niepożądane tj wysypki i inne ale to wynika z tego że przez jelito(to takie sito mikroskopijne) szybciej przesiąkają płyny ciągnące za sobą bardziej rozdrobnione szkodliwe substancje i białka,stąd gwałtowna reakcja immunologiczna rozumiesz??, po prostu struktura takiego chleba jest znacznie drobniejsza. Natomiast takiego efektu nie będzie przy chlebie pełnoziarnistym co nie zmienia faktu że ten także tworzy śluz tyle, że gęstszy i trudniejszy dla ciała, stad też praca organizmu zwyczajnie zwalnia i brak reakcji immunologicznej, gdyż własnie jakby dochodzi informacja do organizmu pt: „trudna materia, oczyszczanie STOP”. To dlatego taki chleb bardziej Cię nasyca, ale tym samym to znaczy tylko jedno- że bardziej obciąża organizm już mniejsza ilość. Czyli? Czyli odczucie nasycenia(gorzej- przejedzenia) to nic innego jak rzeczywiste obciążenie organizmu.- to trzeba zrozumieć. Gdzies kiedys czytałem że kwas zatrzymuje trawienie skrobi już w jamie ustnej, stąd np. połączenie pomidor+chleb i ser to złe połączenie(chleb=skrobia), No a tu jeszcze piszesz o chlebie fermentowanym gryczanym- NIE RADZĘ bawić się w takie wynalazki, lepiej jak już zjeść chcesz ten chleb niech to będzie zwykły na mące pszennej(tak jak dziadkowie nasi jedli) na drożdżach, a jeszcze lepiej jak kupisz zwykłą mąkę typ 650 i drożdze i sama bez żadnego zakwasu upieczesz chleb(pasek drożdzy grubości nie więcej niż niecały nawet cm wystarczy). Im prościej tym lepiej sama się przekonasz- tylko mąka650+woda+sól najlepiej kłodawska bez dod.+drożdże i koniec żadnych ziarenek;) Będzie wprawdzie śluzotwórczy taki chleb jak pisałem ale na przyszłość pozostawiać będziesz ( na bieżąco także) o wiele łatwiejszy śluz i ‚klej’ do usunięcia niż jakbyś miała się zajadać produktami pełnoziarnistymi które za sprawą dużej zawartości tego błonnika stanowić będą tylko większy balast-obciążenie dla jelit. Owszem jelita pracują na takim czymś lepiej ale znów trzeba ruszyć umysłem i zdać sobie sprawę że pracują one intensywniej kosztem energii organizmu, bo de facto nie dostarczysz tej energii z chleba rzecz jasna prawda?;) Więc zmuszamy zwyczajnie nasze organizmy do przyspieszenia perystaltyki jelit po prostu, a nie że jakiś produkt poprawia pracę jelit- to błędny tok myślenia, a powszechnie praktycznie wszyscy tak własnie myślą ! Nic bardziej mylnego… Wiedziałaś że Błonnik po niemiecku to „ballaststoffe” ?(mądrości są ukryte w róznych językach) Czyli po prostu balast 🙂 a Nasze jelita balastu nie chcą:) I także z tego powodu należy wybić sobie z głowy że mamy żywić sie trudnostrawną materią w postaci zielonych liści(kłania się full błonnika) nawet „dzikich”, albo zielonymi szejkami(jeszcze gorsze). Nasze jelita znów są zmuszane do nadwyrężonej pracy … z czasem doprowadzi to prawdopodobnie do zaparć i tyle… I znów, organizm także nie tworzy sobie zaparć bo ma kaprys, on nie ma innego wyjścia zwyczajnie i zatrzymuje w jakimś celu stolec bo z czymś nie może już energetycznie sobie dać rady proste. Myślmy sami trzeźwo. Przecież nasze jelita nie są przystosowane strukturalnie do wchłaniania materii ! Dlaczego nikt tego nie bierze pod uwagę że jelito wchłania tylko wodę i nie pomyśli nad tym dlaczego tak jest?! Nasz organizm jest stworzony, nasze jelito jest tak skonstruowane by czerpać- wchłaniać ENERGIĘ z płynów. Spójrz, cały Świat opływa woda, aż 93 % zasobów wszystkich wód to woda morska! Nasze ciała także tworzy woda zamknięta w materii- 80%, u noworodków 90% 😉 Ciekawe dlaczego u noworodków więcej no nie?;) Czyżby człowiek w ciągu życia się odwadniał???
    A tak na koniec ogólnie jeszcze Gosiu… Hmmm tak to już jest widzisz, że jak zmierzamy w kierunku prostoty i tego co właściwe ograniczamy ilość pokarmu to przychodzi nam się zmierzyć z szeregiem emocji napadów tzw „głodu” itp… Ten głód i ślinienie w ustach to nic innego jak wołanie przez organizm o substancję która usunie śluz, rzucałaś się na ser i z pewnością intensywnie zaczeły się kanapki rozpływać w ustach i w tym momencie następuje efekt pobudzenia , tzn organizm tak naprawdę intensywnie broni się za sprawą większej ilości ślizy przed śluzem, innymi słowy walczy by go usunąć rozumiesz? No a co jak nie odpowiedni płyn ma go zneutralizować? Oczywiście nasza śliza jest tu raz- ochroną, dwa- substancją która tak zwanie trawi i rozpuszcza to co się da by jak najszybciej to opuściło ciało. I podczas gdy Ty jadłaś często ten ser to pozostawało z sera dużo śluzu(tam nie ma błonnika!) i Ty czułaś jakby ten ” fałszywy głód” intensywny pewnie który był tylko informacją o intensywnie rozwadnianym śluzie w ciele tak jak wyżej starałem się to wytłumaczyć… Bo tu też chodzi o to że do krwi wówczas szybo dostają się szkodliwe substancje i wtedy organizm jest w potrzasku i woła o odpowiednie substancję ale nie na pewno o ser żółty jak w Twoim przypadku;) Można wpaść wtedy w błędne koło obżarstwa też… I dopiero jak człowiek się za przeproszeniem nażre tym czego długo nie jadł to wtedy dopiero zmęczony znużony odłoży sztućce na bok … Nasz organizm to ŻYWA czuła istota i należy go tak traktować, a nie jak zbiornik na jedzenie i picie. Te kiszonki co jadłaś to też zapewniam Cię że wchodziły w dużą reakcję ze śluzem(zwłaszcza jeśli masz go wilgotnego -rzadki o czym świadczą rozmywające się jakby półksiężyce na paznokciach), który masz oczywiście w sobie w przewodzie pokarmowym trzeba sobie tu co nieco wyobrazić przed oczami. Tak to już jest że jak człowiek rezygnuje przykładowo z mięsa to organizm zaczyna powoli pozbywać się skutków jego jedzenia, ALE! niestety myślę że nie dotyczy to śluzu w jelicie a trucizn zawartych w całym ciele, gdyż wyobrazić sobie łatwo że skoro od dziecka się jadło to ten śluz z mięsa musi być na dnie, przy samych ściankach jelita i zanim organizm tam dotrze z odpowiednimi płynami(najszybciej na poście) to minie pewien czas, ale trzeba mu dać ten czas 😉 A więc ? A więc post mądrze przeprowadzony:) Tu żaden błonnik nie zadziała jak szczotka nie wierz w te opowieści ludzi. Tylko woda jest jedyną substancją(pełna życia i bakterii oraz tlenu) bezpieczną i skuteczną by nas oczyścić od stóp do głów, oczywiście mam na myśli tylko wodę jedyną w swym rodzaju- prosto od Natury bez przeróbek i poprawek. Dość już człowiek nakombinował na przestrzeni wieków i tylko zawsze sobie szkodził i naturze….
    Dodam na koniec jeszcze, że lepiej jest zjeść 2 większe posiłki (lub 1,po pewnym czasie przyzwyczaisz sie) niż 3 lub 4 jak nas uczą albo jeszcze gorzej podjadać przez okrągły dzień. Organizm to nie automat on musi miec czas na wszystko i przerwy… A Ty z jaką częstotliwością jeszcze mi zdradź jadłaś? Bo szczerze to tochę więcej musiałbym o Twych nawykach wiedzieć by Ci cokolwiek doradzić Gosiu… No i powoli zacznij pić ta wodę 100% naturalną nie bój się;) Jest pełna życia przekonasz się, tak jak wszystkie zwierzęta, które piją tyko taką wodę ze stołu Natury i niczego nie zamierzają poprawiać- i dobrze, BARDZO dobrze:)

  32. Eryk 27 marca 2019 at 18:31 Reply

    Nie wspomniałem jeszcze o serze że jest tak naprawdę najtrudniejszy dla organizmu ze wszystkich produktów mlecznych, mnóstwo tłuszczu obok mnóstwa białka… katastrofa… obok sera jeszcze dochodza jajka jako mega obciążenie. Zasada prosta w produktach mlecznych- im bardziej przetworzony(a najbardziej są sery własnie) tym trudniejszy dla ciała

    • Małgorzata 27 marca 2019 at 18:56 Reply

      Właśnie napisałam do Grzegorza o tym chlebie gryczanym☺️☺️.Jadłam nie za często ten chleb na zakwasie, najczęściej 1 kromkę dziennie z pastą z orzechów plus pomidor (no i kiełki). Następnie drugi posiłek (cukinia lub pieczarki +mąka dyniowa +olej kokosowy). Nie przejadałam się☺️ Staram się utrzymać wagę 54 kg przy 170 cm wzrostu.

      • Eryk 27 marca 2019 at 19:10 Reply

        Masło orzechowe+ pomidor uuu.. Też tak robiłem nie radzę… Odczujesz negatywy. Nie powinniśy tak zaciekle patrzeć na te cyfry na wadze Gosiu, nie skupiaj się tak na tej wadze ona Ci nic nie da 😉 Ja obecnie ważę jakieś 64-65 kg a mam 175 cm a nie jestem Kobietą i nie przejmuję się tak niską w porównaniu do innych wagą. Ale co ciekawe nawet czesto po mnie nie widać wizualnie że tyle tylko ważę… Ważyłem więcej jak jadłem produkty mleczne i tylko głównie mleczne ale czułem się fatalnie :/ Zwłaszcza w palącym słońcu… A teraz potrafie tryskać energią, zwłaszcza jak pojadę po świeżą wodę z jeziorka i nie jem nic do 15 to nosi mnie jak chodzę wręcz. w ogóle nie jem śniadań, trzymam się tego by nie jeśc przed godziną 12. w lato nad morzem często jadłem tylko raz wieczorem i koniec.

        • Małgorzata 27 marca 2019 at 19:36

          Nie musisz jeść do 15-tej? Jest to dla mnie dość trudne mimo że kiedyś przeprowadzałam posty 7-10 dniowe tylko na wodzie.

        • Małgorzata 27 marca 2019 at 19:48

          I też oczywiście była przy tym hydrokolonoterapia (tak była prowadzona głodówka). Chyba organizm się w tym momencie oczyścił ze złogów.

        • Eryk 27 marca 2019 at 19:52

          Absolutnie nie rób żadnych lewatyw. Nic się nie oczyścił zapewniam Cię. Jedyne co z Ciebie jak i innych zlatywało to bieżąca treśc pokarmowa a nie te latami gnijące złogi. Zwodzi wszystkich to co widzą oj zwodzi… Arnold Ehret właśnie uważał za najgorsze jedzenie śniadan, cóż sprawdziwłem to na sobie teraz rozumiem dlaczego jest to pierwsze zło które człowiek czyni po wstaniu z łóżka…

        • Małgorzata 27 marca 2019 at 20:13

          Teraz już nie robię. Te długie posty+hydro były dość dawno temu. Ale tak długie niejedzenie w ciągu dnia obecnie jest dla mnie nieosiągalne i podziwiam że sobie z tym radzisz.

        • Eryk 27 marca 2019 at 20:18

          Bo świeże powietrze jest pierwszym i najważniejszym jedzeniem, to nasze podstawowe źródło zasilania dla ciała.

    • Małgorzata 27 marca 2019 at 19:08 Reply

      A szejków zielonych nie lubię. Kiszonki i ogórki w occie lubię zimą ale to też małe ilości tak naprawdę. 2-3 ogórki dziennie max. Czy musztarda jest ok jako dodatek dodatek?

      • Eryk 27 marca 2019 at 19:12 Reply

        Musztarda=gorczyca… żrące paskudztwo przed którym organizm gwałtownie się musi bronić. Lepiej jeśli już to unikać bądź w naprawdę niewielkich ilościach. Dobra rada- staraj się jeść łagodne rzeczy a nie pikantne i ostre oraz przesadnie kwaśne jak kiszonki, szybko powinnas odczuć korzyści 😉 Ja odkąd pamiętam zawsze wolałem jeśc łagodne rzeczy a nie ostrzejsze…

  33. Grzegorz P 27 marca 2019 at 21:15 Reply

    Małgorzata
    „A co jest nie tak z dyniowatymi”- myślałem o pestkach dyni[bo to w granicach orzechów, a nie znam dokładnie tych botanicznych nazw, jakimi operujesz]. Sam jem pestki dyni, ale wiem by nie za dużo.
    Jeśli włoskie orzechy nie pasują ,to nie jeść . Nie są potrzebne. Ja mam z drzewa znajomej i moczę 6 godzin i potem mielę na miazgę z siemieniem i właściwie ich nie czuję w owsiance. 15 gram siemienia powinno starczyć dla omega 3. To opisałem na veghose.pl „dieta Karniwora” pod postem Hopsq 10 LUT 2019 [w sumie na początku komentarzy].
    Ogórka, kabaczka dyni i cukinii jak najwięcej, jeśli służą [dają wodę tak potrzebną dla organizmu].
    Ja gotuję kaszę gryczaną najpierw wypłukaną zimną wodą i odmoczoną kilkanaście godzin w ciepłej wodzie z dodatkiem odrobiny octu jabłkowego czy cytryny[dla neutralizacji substancji fitynowej], a wodę po odmoczeniu można odlać i nalać nowej czystej zimnej wody, by pozbyć się substancji fitynowej[choć wylejemy też inne składniki wsiąknięte w wodę{coś za coś}], po czym odmaczać jeszcze kilka godzin w czystej zimnej wodzie i po tym wylać tą wodę , nalać nowej i ugotować , podobnie jak inne kasze. Można jeść z surową cebulą jak i kurkumą , lub dodać czosnek podczas gotowania. Ja też dodaję gotowaną pokrzywę[dużo wapnia]. Łączę też ryż brązowy z kaszą gryczaną , bo ryż ma dużo substancji fitynowej i praktycznie wcale nie ma w nim fitazy neutralizującej substancję fitynową , a gryczana ma dużo fitazy i pasują do siebie.
    Co do chlebka gryczanego, to nie wiem jak konkretnie jest robiony , ale im mniej przetworzenia[najlepiej ugotowanie] tym lepiej.
    Kasza gryczana niepalona nie należy do grupy roślin zbożowych i wytwarzana jest z obłuskanych nasion gryki. Kaszę gryczaną uzyskuje się przez usuwanie zanieczyszczeń i innych zbóż, parowanie czy suszenie i usuwanie łuski. Czas przechowywania od chwili wyprodukowania wynosi ok dziesięć miesięcy. Posiada niestety nierozpuszczalny błonnik ok 8.87 grama do 1.41 grama rozpuszczalnego[w małych ilościach zazwyczaj nieszkodliwy, szczególnie że kaszę gotujemy z wodą ], ale nie zawiera glutenu[chyba że fabryka zanieczyści ją innymi produktami] i nieprażona surowa zawiera w 100 gramach 9 gram wody, 12 gram białka o dobrze zbilansowanym składzie aminokwasowym[im cieplejszy klimat, tym więcej i podają od 6 do 16 gram białka na 100 gram, podobno lepiej przyswajalnego niż to pochodzące ze zbóż, bogate w aminokwasy białkowe tryptofan i lizynę], 71 gramów węglowodanów złożonych[podają od 63{być może nie licząc błonnika} do 74 gram], 2 gramy błonnika, 3.4 grama tłuszczu, potem flawonoidy, witaminę E, B1, B2, B3, B5, B6, B11, selen[0.0083 mg{15% oficjalnego zapotrzebowania}], wapń[18 mg], fosfor[347 mg{50% oficjalnego zapotrzebowania}], cynk[2.4 mg{26 % oficjalnego zapotrzebowania}], miedź[1.1 mg{122% oficjalnego zapotrzebowania}], mangan[1.3 mg{64% oficjalnego zapotrzebowania}], potas, krzem i dużo magnezu[231 mg {63% zapotrzebowania}] i żelaza[2.2 mg{28% lub 66% zapotrzebowania}], ma średnio niski indeks glikemiczny 54, jest lekko zasadowa lub neutralna [PH6,5 lub 8] i może rzekomo wpływać pozytywnie na nadciśnienie tętnicze i wzrost „dobrego” cholesterolu HDL, oraz wpływa pozytywnie na kontrolę poziomu glukozy we krwi i chroni przed rakiem na przykład jelita grubego [poprzez ograniczenie proliferacji komórek], oraz raka sutka[poprzez obniżanie poziomu estradiolu w surowicy krwi]. Według niektórych duża ilość żelaza i fosforu w kaszy gryczanej i jej specyficzny skład, utrudnia przyswajanie wapnia, dlatego poleca się oddzielać posiłki z wapniem od kaszy na ok 4 godziny, czy w ramach jedzenia sekwencyjnego jeść najpierw surówki bogate w wapń by się wchłonęły pierwsze bez komplikacji powodowanej przez kaszę , lub może lepiej zwiększyć ilość wapnia[jedząc kaszę na przykład z pokrzywą ], by wapń konkurował z żelazem i pilnować poziom witaminy D by starczyło jej zarówno dla fosforu, jak i wapnia i starać się nie jeść posiłków przekraczających zbiorczo 1200 mg fosforu[utrudnione przyswajanie wapnia przy tej kaszy, może być niwelowane na diecie wegańskiej, bo zapotrzebowanie na wapń i żelazo jest duże i organizm mając nie obciążoną wątrobę i czyste jelita, będzie się starał wyciągnąć najbardziej potrzebne składniki z kaszy i innych produktów, wydalając też nadmiar fosforu za pomocą zdrowych nerek poprzez mocz, co jest standardem].
    Kaszę gryczaną nieprażoną , można jeść na surowo po odmoczeniu i wykiełkowaniu. Można ją odmoczyć ponad 12 godzin w samej wodzie, a potem blenderem zmiksować z wodą[by na surowo nie była za twarda] i taką zjeść na przykład z surową cebulą [ja to robiłem blenderem ręcznym i niestety nie mieliło dobrze i „piach” drażnił mi zęby, więc wolę ją tylko odmoczyć i ugotować{możliwe że trzeba mieć lepszy blender}].
    Kasze[szczególnie jęczmienną ], ryż, strączki[szczególnie fasolę z twardą skórką ] i tak dalej, po ugotowaniu można zmiksować blenderem[mikserem] ręcznym, by powstała dobrze strawna pasta. Kasze i ryż chyba lepiej gotować w większej ilości wody[której nie wylewamy{bo nie gotujemy w plastikowych woreczkach, ale luzem nasypując do garnka ok 200 gram}], by wspomóc wydalanie nadmiaru fosforu z moczem, zwiększyć ilość wapnia i magnezu znajdującego się w wodzie, poprawić PH na zasadowe[w moim mieście PH wody kranowej to ok 7.6{trzeba szukać informacji dla konkretnego miasta, ale zakres dopuszczalny PH to 6.5-9.5; badane butelkowane wody sklepowe miały PH od 5.7(kwasowe) do 7.7(zasadowe)}],
    oraz by zmiękczyć większą ilością wody żywność, co uczyni ją bardziej lekkostrawną [nie można jednak przesadzić z wodą , bo na przykład gryczana jej nie wchłonie i zrobi się „zupa”]. Wraz z odmaczaniem i usunięciem przez to substancji fitynowej, zwiększa się ilość żelaza i innych składników[choć polifenole, witaminy z grupy B i C mogą być po części wypłukane{ich jest dużo w surowych warzywach i owocach(a gotowanie i tak je niszczy, więc na jedno wyjdzie, a woda ożywia do kiełkowania, co zwiększa składniki odżywcze)}], ale będzie też więcej dostępnego fosforu w nadmiarze, więc organizm musi się nauczyć sobie z nim radzić, co może zająć trochę czasu i u różnych osób przebiegać to różnie.

    Ja z gotowanych nie lubię jeść jednego rodzaju co dziennie i tak strączki jak groch jadłem raz na trzy dni[150 gram-250 gram], kaszę jęczmienną czy jaglaną raz na trzy dni, orkisz raz na tydzień i tak dalej.

    „musztarda”- u mnie odpadła.

    „A szejków zielonych nie lubię”- to kłopot na weganizmie. Bo one dają Ci mnóstwo wapnia i żelaza. Musisz analizować skąd brać 500 mg wapnia na dzień. Jarmuż jest bezcenny. I pokrzywa też. Oraz natka pietruszki, rukola. Nie muszą być szejki. Nawet gotowane zielsko lepsze niż żadne.

    Kiełki jak najbardziej mogą być, lepsze od gotowanych.

    Ja z kiszonek robiłem dłuższy okres „rejuvelac” z ziaren kiełków orkiszu. Ale gdy piłem wodę nie przegotowaną z kranu[u nas jest bardzo dobra w miasteczku, lepsza niż niejedna kupna] i ten rejuvelac przez kilka miesięcy i w marcu 2018 roku jakość wody kranowej trochę się pogorszyła[mrozy itd], to złapałem biegunki. Zrobiłem post na wodzie dwu dniowy. Biegunki ustały po włączeniu z powrotem wody gotowanej. I myślę , że jelita się już przesyciły fermentami z rejuvelacu[jakieś 4 litry na tydzień]. Co za dużo, to nie zdrowo.

    Słońce to nie tylko „D”, ale wiele innych rzeczy, ono leczy psychicznie. Dlatego polecam[około pół godziny na raz i przerwa w cieniu].

  34. Grzegorz P 27 marca 2019 at 21:17 Reply

    Małgorzata-
    Cały numer z weganką polega na tym, że choć witarianizm jest najczystszy, to jednak my już ulegliśmy degradacji przez tysiąclecia i musimy uwzględnić okres przejściowy, czyli dietę gdzieś podobną w składzie do standardowej.
    Czyli asceza dietetyczna może się źle skończyć i weganizm gotowany będzie optymalny dla większości.
    Dostarcza on właściwie wszystkiego[z suplementacją „B12” i „D” i samo wytwarzaniem cholesterolu, karnityny, kreatyny, tauryny, DHA, EPA, krwi itd] co dieta standardowa[minus syfy]. Łatwo to ustawić i potem skakać na witariankę jeśli ma się możliwości, do których zaliczam czysty umysł i dobrej jakości zielsko i inne warzywa[samo hodowla, las, kiełkownica itd].
    Kto nie rozumie uwarunkowania i skacze za wysoko, spada w dół. Trzeba spokojnie obserwować samego siebie, jak się myśli o jedzeniu, bo podprogowo siedzi w nas dużo syfu i z tym nie wygramy. Mi łatwo odrzuć mięso, bo od 1993 roku przerobiłem to zagadnienie mistycznie i psychicznie. „Obrazki” wyparowały i fakty zostały. Skutek taki, że mięso śmierdzi i jest ohydne dla mnie. To trup. Takie są fakty. I podobnie jaja czy nabiał. Kawy nigdy nie piłem, więc też czuję że to trutka. „Akomodacja” ludzi trzyma w nałogach i trzeba psychicznie się uwolnić, a wtedy reszta pójdzie łatwo. Nam mistykom w medytacji bardzo szybko uchodzą „obrazki” i dlatego taki spory procent wegan u mistyków. Ponadto mistyka uczy etyki i zabijanie zwierząt bez potrzeby nie uchodzi[choć ja morduję komary i mole spożywcze z zimną krwią ]. W przyrodzie mamy symbiozę i zabijanie jest tego tylko częścią . Ale nieuzasadnione krzywdzenie istot przez ludzi jest degeneracją która powoduje zniszczenia samego człowieka. Lew musi zabić by żyć i zabija słabsze zwierzęta, co jakoś korzystnie reguluje system. Ale hodowla to makabra bez żadnej harmonii przyrodniczej. To jakby jeleń dla zabawy łapał i mordował ptaszki. Ludzie jedzą produkty odzwierzęce dla chciwości i nałogu i gdy się poprawiają mentalnie, stają się weganami. A to poprawia nastrój i daje radość- podstawę zdrowia. Kto nie pozbędzie się „obrazków”[ „mięso niezbędne”], temu trudno utrzymać weganizm i szuka wymówek które CathZPP dostarcza i się cieszą , że jednak mieli rację . A ich „racja” powoduje, że powracają na jedzenie standardowe, które wymusza określony styl życia[mało ruchu, unikanie słońca, kawa, alkohol itd] i jak to się kończy widać po analizie stanu zdrowia Polaków. Wiedza każe uznać mięso za syf, bo żelazo hemowe jest zbyt agresywne , karnityna przerabiana jest w TMAO[=rak, choroby nerek, miażdżyca i zawał/udar], tłuszcz zwierzęcy i cholesterol powoduje miażdżycę i często nadwagę , białko pobudza hormon IGF do wzrostu nowotworów i mamy niską gęstość odżywczą mięsa[jarmuż 905, mięso wołowe 20]. Taka wiedza na spokojnie przyjęta, niszczy „obrazki”. Nie jest to wydziwianie, ale powrót do prehistorycznych korzeni sprzed polowań i pożerania padliny.
    Ta Twoja weganka jest dość dziwna. Może dlatego trudno ją utrzymać[co daje skoki na ser itd]. Ale wiedza powoli przyjęta, sprawia, że przyjmujemy pewne pokarmy, które wcześniej nam nie smakowały[jarmuż itd].
    Piszę to subiektywnie, bo nie znam szczegółów i każdy musi to dopasować do siebie [pisałem to już 1000 razy i powtórzę 1001, by ktoś nie robił z mych słów „biblii”].
    Twoim guru jest tylko Twoje wnętrze. Inni zrobią Cię w konia. Nawet gdy mają dobre chęci. Bo nikt Cię nie zna i za Ciebie nie wykona Twojej roboty. Ja też nie. I jedzenie też nie. Wiele czynników na raz daje jakieś tam zdrowie. Aż do czasu, który się skończy i dla nas. Póki jest czas na działanie, dobrze go wykorzystać optymalnie. Szczególnie gdy idzie wiosna i od kwietnia D ze słońca działa.
    Mam też zapiski w PDF, bo tu nie mogę pisać z mego laptopa i ludzie nie lubią tasiemców.

  35. Małgorzata 27 marca 2019 at 22:44 Reply

    Życie pod palmami nie zainteresowała mnie z powodu jedzenia mięsa ale z uwagi na tłuszcze nasycone. Chodzi mi oczywiście o masło klarowane. Jest ono przecież bardzo popularne w hinduskiej kulturze. Czy nie jest tak, że tłuszcz nasycony jest nam niezbędny? Z tego powodu spożywam sporą ilość oleju kokosowego. Jeśli chodzi o jarmuż i surową cebule to po prostu nie jestem w stanie tego zjeść. Wydaje mi się że zwiększona konsumpcja kiełków (ktore łatwo się hoduje w słoikach) może uzupełnić wartości odżywcze których nie spożyje właśnie z zieleniny.

  36. Małgorzata 28 marca 2019 at 05:43 Reply

    Jeśli chodzi o chleb z białej kaszy gryczanej to robi się go w bardzo prosty sposób. Kaszę moczę 48 godzin, następnie jeżeli jest nadmiar wody to odlewam (ona mocno pęcznieje przez ten czas). Następnie idzie do zmielenia i do foremki, w której jakiś czas rośnie. Po wyrośnięciu do wypieczenia. Później czekam aż spokojnie wystygnie w piekarniku.
    Produkty pochodzenia zwierzęcego też mi śmierdzą ale mam małego psiaka i na codzien z nimi do czynienia.
    Watykan…no właśnie to jest moja traumą. Zakłamana, obłudna i przemocowa instytucja.
    Znałam jednego ‚pana księdza’, który więcej czasu niż na ambonie w kościele spędzał na ambonie w lesie siedząc z noktowizorem i strzelając do zwierząt a później rozprawiając je w oparach wódki. Tak się składa że w wieku 56 lat już zszedł na raka.

    • Eryk 28 marca 2019 at 16:41 Reply

      W ogóle nie powinniśmy spożywać tłuszczy, także tworzą śluz i to chyba jeden z gorszych. A Olej kokosowy i palmowy to najgorsze z możliwych olejów, ich utlenianie zachodzi w bardzo wysokiej temperaturze a co za tym idzie nasz organizm także ma nie lada problem i musi włożyć dużo energii by pozbyć się tego balastu. Wiem rzuci się teraz na moje słowa z krytyką wielu, no ale nie przejmę się tym bo jak zwykle napisałem tylko to co prawdziwe. Kłania się myślenie apropo temperatury utleniania olejów, im wyższa to tym nasz organizm więcej energii także musi włożyć w proces utleniania tego oleju(bo jego nie chce, to jak smar dla jelit w których już jest mnóstwo śluzu przecież!). Utlenianie oczywiście zachodzi tylko w obecności TLENU… Poza tym każdy olej kokosowy „virgin” prawdopodobnie jest konserwowany gdyż inaczej zwyczajnie zjełczał by czyli się zepsuł. Oczywiście producenci nie mają obowiązku podawać tego na etykiecie swego wyrobu. Tak więc Gosiu dobrze ci radzę zastanów się nad tym co piszę… Najmniejszym złem z olejów czyli najłatwiejszym dla organizmu jest olej słonecznikowy(jakże zniesławiony z powodu niskiej temp dymienia!) którego zacząłem kilka lat temu używać i żadnego innego… Po prostu poszedłem po rozum samodzielnie do głowy i sam doszedłem do tych wniosków.

      • Małgorzata 28 marca 2019 at 17:02 Reply

        A w słonecznikowym nie ma za dużo omegi 6? No i przede wszystkim dostępny jest rafinowany. Nie wiem naprawdę o co chodzi tak a propos z tym stanami zapalnymi z tą omegą. Jak to się objawia? Jadłam wszystkie oleje kiedyś i rzepakowy i słonecznikowy i nic się nie działo.

        • Eryk 28 marca 2019 at 19:40

          Gosiu…Dajmy sobie proszę spokój z jakimś omega 6 i 3, i innymi kwasami tłuszczowymi oraz niezliczoną ilością innych związków i poprzez to utrudnień w samo-myśleniu … Nie komplikujmy, tu wystarczy najprostsze w Świecie MYŚLENIE UMYSŁEM SAMODZIELNIE. naprawdę nie musisz się ze mną zgadzac ale ja jestem pewny tego o czym piszę, po moich niezliczonych ilościach przemyśleń w życiu w ostatnich latach- po prostu znalazłem na to czas w życiu. Droga do Prawdy wiedzie przez proste i oczywiste wnioski. Goethe mawiał: „Prawda zawsze prowadzi prostą drogą to najprostszych wniosków” 🙂 Tego się trzymajmy- prostoty i konkretów we wnioskach. Mieszałaś więc „nic się nie działo” 😉 Organizm gdyby miał za każdym razem oczyszczać się z tego co człowiek na bieżąco je to wszyscy by umarli rozumiesz/?? Zabrakło by każdemu energii życiowej, stąd nasz myślący organizm skupia się głównie na przetaczaniu przez całe życie treści pokarmowej i wydalaniu jej w postaci kupy 😉 A więc on tylko próbuje wydalić zanieczyszczenia z ciała i śluz, gdy umożliwimy mu poprzez mniejsze jego obciążanie rozumiesz? ? ? Nie ma inaczej, nie może być inaczej jak z Woli Dobrego Boga coś tak niesamowitego, byśmy wytrzymywali tak potężne obciążenie organizmu- to naprawdę niesamowite. Ale to wszystko jest oczywiście do czasu…

  37. Grzegorz P 28 marca 2019 at 11:36 Reply

    Małgosiu ja nie mogę odpisywać z mego laptopa a po ludziach nie chcę biegać prosić i szybko pisać z licznymi błędami.
    Tu pogadaj z Erykiem.

    Poza tym nie mogę też dawać linka do tego artykułu[promocja CathZPP i detox klucz do zdrowia] i cała moja produkcja jest jałowa.

    A ja wziąłem jedną ogólną frazę z Twego pytania o tłuszczach [czy nie jest tak, że tłuszcz nasycony jest nam niezbędny? Z tego powodu spożywam sporą ilość oleju kokosowego.”- chyba nic osobistego] i odpowiedziałem Ci tu[ w ostatnim moim komentarzu , bo nie lubię przedzielać innych komentarzy i staram się pisać na samym dole]
    http://greenelka.com/15-najsilniejszych-pokarmow-antyrakowych-slodki-bonus/

    Tam możesz zadać pytanie, ale może do imienia dodaj coś jeszcze bo „Małgorzata”[częste imię] brzmi dla mnie jak anonim i mylę go z „Marzenką”[nie wiem dlaczego].

    „Później czekam aż spokojnie wystygnie w piekarniku.”-tego się obawiałem. Też robiłem takie chlebki, ale klei się to zębów i jest poddane wysokiej obróbce. Skiełkowane, ugotowane i zblendowane na pastę jest chyba zdrowsze.

    Kuchnia hinduska jest dla mnie słaba[trochę mitomani zaćpani opium]. Ja jej nie polecam.

    „Watykan…no właśnie to jest moja traumą.”- u Greenelki nie piszmy o tym, bo ona jest katoliczką [choć całkiem inną niż reszta i nie wygania demonów wegetarianizmu salcesonem czy kiełbasą ]. Jakbym znał Twego maila[można założyć gdzieś na chwilę i podać adres bez małpki] to mam na vatykan takie PDF że iluzja kończy się.
    vatykan to najbardziej zbrodnicza organizacja w dziejach świata jaką znam, która pochłonęła jakieś 200 milionów ofiar. Sami biblię sfałszowali, a z niej wyciągnęli to co najgorsze jak średniowieczne motto „czarownicy[kobiecie] nie dasz żyć” „gromienie ludzi diabła[niekatolików]” oraz patriarchat czy homofobię , walkę z „wiedzą tego świata”[zacofanie medyczne i płaska ziemia], tępienie rozwoju[w tym druku, radia i kolei żelaznej, no bo Jezus na osiołku jeździł].
    Ja biblię analizowałem od 1994 roku i znam ją na wylot. To księga bliskowschodniej mitologii pełna zbrodniczych zasad, jak masowe mordowanie ludzi nie poddanych bożku JHWH[Jahwe], czy ociekająca krwią apokalipsa jana[dziś reinterpretuje się te księgi na pacyfistyczne metafory, co jest zwykłym oszustwem]. Potem kler jest taki, jaka ich biblia i papiestwo[np dokonali ludobójstwa ludów na północy Polski jak Jaćwingowie czy Prusowie oraz Indian i uczestniczyli w polityce kolonialnej Francji, jak i niemal nie starli z powierzchni ziemi Czechów za Husytyzm i w trakcie katolickiej wojny trzydziestoletniej trwającej 23 maja 1618 do 24 października 1648 zginęło ponad 8 milionów osób]. Nic nie dzieje się znikąd i ma swoje prawidła.
    Medytacja to wyciszenie i obserwacja siebie [w tym żywienia] i nie jest to religia. To uspokojenie i szukanie sensu samego siebie, co pozwala nam „dokopać się” do doskonałej części Siebie, już bez kompleksów czy depresji. Gdy to się osiągnie, ma się odwieczny spokój na zawsze, poza materią i jej końcem. I wtedy wchodzi się w konflikt z vatykanem , który poza wyjątkami promuje klepanie pacierzy i ślepe poddaństwo księdzu, który często gwałci, wyzyskuje i kradnie, a my jako strzyżone „owieczki” musimy znosić to z „pokorą” i udawać że „czarne jest białym”.
    Pozdrawiam

  38. Małgorzata 28 marca 2019 at 12:23 Reply

    Mój email to amik28.05.18 małpka gmaiil.com. (Urodziny mojego piesia☺️). Jest mi bardzo trudno nakręcać się jeszcze bardziej tymi faktami bo robiłam to często ale nie rozwiązało to moich problemów tak jak i kolejne terapie. Ale napisz.

    • Grzegorz P 28 marca 2019 at 13:41 Reply

      napisałem [sprawdź afik…], odpisz bym wiedział że ok i jak co to pytaj u Greenelki dodatkowo.

  39. Małgorzata 28 marca 2019 at 16:05 Reply

    Ja jednak tego gmaila, którego w sumie niedawno założyłam, nie ogarniam. W ogóle to miałam tylko maile służbowe bo praktycznie nigdzie do tej pory się nie udzielałam w żadnych społecznościach. A mógłbyś wysłać jeszcze raz teraz na amigo2805 małpka wp.pl które właśnie założyłam? Kiedyś na wp miałam konto i jest dla mnie bardziej czytelne.
    Dzięki za odpowiedź ws.tłuszczu nasyconego. Przed Palmą już próbowałam tak się odżywiać a ją obserwowałam już od dłuższego czasu zanim jej kanał wybuchł. Imponowała mi jej determinacja, znajomość języków, umiejętność dostosowywania się do życia w nowych okolicznościach (zresztą tak jak i u Asi). Wydaje mi się że wszystkie zachowania zawsze wynikają z czegoś a w moim przypadku prawdopodobnie z tego, że nie miałam w dzieciństwie właściwego kobiecego wzorca do naśladowania i widocznie teraz jest tego niedosyt.

  40. Grzegorz P 28 marca 2019 at 17:56 Reply

    Małgosiu Maila wysłałem na wp i zobaczymy co tam.
    o co chodzi z tymi omega?
    Opisałem to na veghouse i u Greenelki.
    A tu skrótowo napiszę ,że chodzi o pieniądze.
    Walka o rynek i dowalenie się do wegan w sprawie omega tworząc przekłamania.
    My sami tworzymy z ALA omega 3 DHA i nie ma znaczenia czy wykorzystamy 5% czy 10% ALA, bo i błonnika nie przyswajamy, a jest niezbędny. Liczy się stan zdrowia przy mniejszych poziomach DHA we krwi wegan. I on w badaniach jest lepszy niż u ludzi nawalonych DHA po brzegi, u których rośnie ryzyko cukrzycy, raka i osteoporozy[tyle zyskali]. To DHA które sami produkujemy jest korzystne dla zdrowia bo ma najlepszą jakość. A to z trupa ryby, nie działa korzystnie na nas[coś tam przyswajamy jak sztuczne hormony przy niedoczynności tarczycy, ale nie jest to pierwszorzędne działania dla organizmu]. W omega liczy się jakość, a ilość , i gdy zostanie przekroczona[ilość DHA], to staje się problemem jak każdy inny nadmiar, 10 razy gorszy niż niedobory.
    Mogą być ludzie wrażliwi na nadmiar omega6 i dobrze to bilansować poprawiać, jak najbardziej. Ale robienie z tego hecy to skandal. A CathZPP wyłożyła się na omega u wegan, jak prawie we wszystkim. Ona jedynie umie zręcznie manipulować widzem, a tak poza tym nie wiele umie.
    Rynek mięsny musi walczyć o przetrwanie i pozostaje im się uchwycić kogokolwiek by jakoś siać zamęt[badania ich pogrążają raz za razem].
    Oni z tymi omega, B12, D, A już skaczą od lat i weganie znają tą propagandę za granicą , a CathZPP tylko to powtarza i jeszcze w gorszej kabaretowej wersji.
    Olej słonecznikowy może służy Erykowi, bo on ma indywidualną ścieżkę, którą cenię bo nie lubię stadnej mentalności, ale dla mnie ma tak duże ilości omega 6, że odpada całkowicie.

    • Eryk 28 marca 2019 at 19:47 Reply

      Hehe…. Olej słonecznikowy ani mi ani nikomu innemu NIE „służy” Grzegorzu;) Jak i każdy olej chocby miał milion certyfikatów … Ja podałem tylko przykład najmniejszego zła. Cóż z tego że ma dużo omega 6 ? Patrz, zauważ że istotniejsza jest temperatura utleniania się oleju dla ciała, skoro piszą na etykietach że taki olej słonecznikowy nie nleży podgrzewać powyżej 180 stopni to MAMY PEWNOŚĆ że podczas produkcji producenci także musieli się z tym liczyć i nie mogą podczas tłoczenia używać wyższej temperatury ! Za to rzepakowy czy kokosowy mogą już grzać powyżej 250 nawet! A zasada prosta- im bardziej termicznie zniszczone cokolwiek to tym większym obciążeniem jest dla ciała proste… I eureka, doszliśmy do sedna nie widzisz? To proste i sensowne. To jest samodzielne myślenie właśnie… Za dużo dookoła ludzie sobie komplikują z tymi wszystkimi makro mikro elementami, witaminami, oraz niezliczoną ilością innych wniosków… I tak komplikować mogą całe życie i nigdy do niczego nie dojdą poprzez to co głosi nauka rozumiesz? To strata czasu… Tylko prostota w myśleniu proste wnioski bez komplikacji. No ale oczywiście nie musisz się z tym co pisze zgadzać…

    • Eryk 28 marca 2019 at 19:50 Reply

      A zaznaczam jeszcze by nie pozostawić już większych wątpliwości, że cząsteczki oleju obecne w ciele muszą przejśc przez proces chemicznego rozkładu na jeszcze drobniejsze cząstki by organizm uporał się z tym tzw „trawieniem” a tak naprawdę chce się tego badziewia pozbyć za każdym razem.. gdy mu się. nie udaje bo zbyt bardzo go obciążamy to odkłada się tłuszczyk np. w wątrobie … PROSTE. Nic skomplikowanego nie piszę.

  41. Grzegorz P 4 kwietnia 2019 at 13:02 Reply

    fajną parodię od ex weganach zrobił WegaFitness
    https://youtu.be/IRphSKtl48c
    Tak właśnie się prezentują.
    Dlatego bądźmy poważni. Komu się nie udało, niech nie robi z tego „cyrku” tylko po to, by zabłysnąć w Internecie.
    Czasem można mówić dlaczego się odeszło, ale niech to będzie sensowne i wyważone a nie obliczone na jakieś brudne interesy.
    A już posiłkowanie się „mądrością” CathZPP, to kpina z rozumu.

  42. Kinga 4 kwietnia 2019 at 21:54 Reply

    Najpierw napiszę-WITAJ KOCHANA JOASIU,ZNOW JESTEŚ. BARDZO SIE UCIESZYLAM!!!!❤❤❤❤
    Wpadłaś mi z nieba!!
    Ale resztę napiszę jutro.

  43. Kinga 6 kwietnia 2019 at 19:24 Reply

    Joasiu,zleciało tyle czasu,że wiele się zdarzyło.
    Powiem Ci, że ostatnio skupiałam się na mojej wadzie-zespół RP. Szukałam przyczyny,bo przecież w naturze ,tak po prostu nie pojawia się choroba. Ponad 2,5 lata byłam na Raw 80-100%.wpierw dużo jadłam nabiału pieczywa słodycze. I Od razu odstawilam wszystko na owoce i warzywa surowe. Od tego momentu po roku pojawiła się zaćma. I sama się zastanawiam czy nie doprowadziłam do tego. Byłam nastawiona ,że to z powodu oczyszczania organizmu. Byłam bardzo zainteresowana dr. Roberta Morse.
    Z drugiej strony ,według tej wady w med.konwecjonalnej pogarsza wzrok i dochodzą inne pogorszenie. Na fejsie RP są ludzie którzy też mają. Ale ja nie chce w to wierzyć.
    Staram się ostatnio nie myśleć o tej wadze(chociaż to mam na codzień styczność)
    I powiem ci -ze wpadłaś w moje myśli nad tym co tak naprawdę jest ważne w jedzeniu.
    Mój syn prawie 4latek wciąż je surowo ,w tym duże ilości owoców, zielone koktajle awokado czy orzechy(Nie moczone-tylko te lubi)A czasem się zdarza coś upieczonego czy gotowanego. Najbardziej woli kasze gryczana czy jaglana lub owsianke.
    Poznałam koleżankę,która też ma takiego synka i obawia się że może nie rosnąć czy rozwinie się mózg. I my razem szukamy wciąż, zdrowego żywienia.
    Właśnie ostatnio też obserwowałam, lecz teraz to już czasem mnie wkurza,słuchając Mariusza,Magdę, Kasię. Między nimi walka.Mariusz pewniak takiego żywienia, Magda -saplementy, Kasia -brak akceptacji i nadużywanie słów brzydkich.
    A co sądzicie o dr.Roberta Morse,Aga in America, Bartosz Filipek,Szaman 22 wieku?
    Bo według mnie ,że Aga ,Bartosz,Sebek są naturalnymi ludźmi i rozsądnymi.
    To życie jest straszne dylematyczne.
    Dlatego zaczęłam zgłębiać w miłości do Boga i słuchać jego głos.
    Joasiu ,jak twoje dzieci? Czy wciąż tak samo się żywią?
    Joasiu,życie po 40,jest dla mnie cudownym.

  44. Eryk 9 kwietnia 2019 at 11:38 Reply

    Wiesz… Nie zaskoczyłaś mnie w żaden sposób tym filmikiem bo już któryś raz z kolei oglądam osobę(pełno dziś tych ‚zwodzicieli’) która kompletnie niczego nie rozumie jeśli chodzi o prawdziwą PRZYCZYNĘ owego stanu fizycznego człowieka, gdy ten nagle zmienia sposób jedzenia… Pominę już te niezliczone ilości błędów jakie ludzie popełniają… A więc- Ty także Patrycjo musisz raz na zawsze wbić sobie do głowy to, że ten stan wizualnego wyniszczenia NIE WYNIKA z jakiegoś tam „weganizmu”, „witarianizmu”, czy „fruturjanizmu”, lecz to złe „objawienie” jest obrazem naszego wnętrza, innymi słowy, winne są te wszystkie odpady, resztki pokarmowe które KAŻDY z nas(!!!!) gromadził od dzieciństwa rozumiesz??? To nie bieżące jedzenie przyjmowane przez człowieka(mowa o roślinnym) jest temu winne(pomijam trucizny w postaci chemii rolnej) tylko wszystkie te osady, resztki pokarmowe(niestrawione od DZIECKA!) które są zatopione w śluzie kumasz? Nie musisz mi wierzyć naprawdę… Owszem piszę Prawdę, i nie przestanę. le nie musisz się ze mną zgadzać. Sam popełniałem kilka lat temu błędy, z których potem na szczęście zdałem sobie sprawę, a nie tak jak większość innych poszedłbym na łatwiznę i wrócił do jedzenia mięsa czy jajek i mleka- NIE ZROBIŁEM TAK bo coś wewnątrz mnie mi podpowiadało i trzymałem się tego wytrwale. Dziś potrafię jeść bardzo mało i prosto(tylko roślinnie) i czuć się bardzo dobrze co tylko utwierdza mnie w głębokim przekonaniu że nie żyjemy z tego co zjemy- proste. Moje doświadczenia już mi to potwierdziły Patrycjo. Myślisz że wystarczy zrezygnować np. z mięsa i wszystkich produktów zwierzęcych na rzecz roślinnych by cieszyć się super zdrowiem witalnością i błyskiem boskim w oku? BŁĄD ! Nie ma tak dobrze bo tylu grzeszkach które człowiek(i jego poprzednicy w poprzednich pokoleniach) za życia uczynił, teraz musi ujrzeć swe prawdziwe JA podczas oczyszczenia, a raczej to co z człowieka zostało ŻYWEGO. I zapewniam że pisze Ci to człowiek, który przeszedł przez to koszmarne objawienie, a potem też był świadkiem na sobie przez moment tego DOBREGO objawienia. Teraz muszę oglądać słuchać masy osób które z przykrością stwierdzam, że kompletnie niczego nie rozumieją jeśli chodzi o istotę działania naszego (cudownego) organizmu. Powtarzam- gdy organizm jest zanieczyszczony, to im bardziej będziemy próbować go odżywić tym bardziej będziemy mu szkodzić. A TUTAJ WSZYSCY CIĄGLE JEDZĄ!!!!! Litości… Najpierw oczyszczenie, potem budowa- nie jest inaczej w Świecie Natury.

    PS.”Niewielu ludzi moze czuc sie dobrze na weganizmie, a swiadczy to o tym, ze nie ma ludow weganskich i ani jednego plemienia weganskiego czy fruterianskiego, ba nie ma zwierzat roslinozernych.”
    – Hmmm.. i myślisz że tacy ludzie przyszli by do naszej CHOREJ CYWILIZACJI i chwalili się tym? Zapomnij… boją się, tak jak nas zwierzęta leśne które z daleka trzymają się od naszego sztucznego świata. Rusz troszkę wyobraźnią i rozumem. Prawda niczym nie musi się chwalić i niczego udowadniać, tylko kłamstwa są na tym Świecie udowadnianie.

    Niebezpieczny jestem ja? Nie moja droga… Zdecydowanie bardziej niebezpieczny jest np. twór o nazwie ‚medycyna”, która na swoim koncie ma już miliony ludzi uśmierconych, a wiesz co jest „najlepsze” w tym ? To wszystko w imię prawa, nauki, w imię dobra i nawet MIŁOŚCI do drugiego człowieka- NIESTETY JAKŻE BŁĘDNIE POJĘTEJ „miłości”… Rodzice także z miłości do dziecka kupują mu fatalne rzeczy, poją kawą i colą oraz tonami słodyczy, to wszystko w imię „miłości”… Tragedia.
    „Człowiek podczas oczyszczania i detoksu wygląda staro i okropnie, lecz gdy wytrwamy czeka nas wspaniała nagroda”- A Ehret.
    „Staraj się jeść mało i niezróżnicowanie(to bardzo ważne!) przynosi zaskakujące rezultaty i korzyści’- A.Ehret.
    I chyba już wszystko na ten temat… Teraz spróbuj na sobie, na ZDROWIE, na lepsze ZDROWIE. I nikogo nie słuchaj, myśl sama i działaj, a będzie Ci dane. Zbliż się do Natury całą sobą, załaduj swe ciało wysterylizowane z bakterii w nową „armię” sprzątaczy, nie tylko Ty, wszyscy są z nich wysterylizowani co też z czasem zrozumiałem dużo obserwując i myśląc. Ale ja dziś mam ich pełno w sobie i nie boję się ich, przeciwnie! 🙂

  45. Eryk 10 kwietnia 2019 at 07:14 Reply

    Tylko Ci się tak wydaje. Naiwnym być trzeba, by uznawać coś martwego za żywe, naiwnym być trzeba by uważać żywność zniszczoną przez ogień za witalną dla istot żywych. Tylko człowiek nauczył się wmawiać sobie takie bzdury- bo tak wygodnie… Rób jak chcesz, konsekwencje tak czy siak, dobre czy złe człowiek musi ponieś prędzej czy później- takie Prawo Natury czy to się komuś podoba czy też nie. Nie mamy WOLNEJ WOLI na tym świecie(z racji oddalenia się od boskości), mamy jedynie wybór… Grunt by podążać za właściwymi i DOBRYMI w pełnym tego słowa znaczeniu, wyborami.

  46. Patrycja Wierusz 10 kwietnia 2019 at 08:42 Reply

    No jasne wydaje mi sie i wszystkim, ktorzy rzucili weganizm. Nie mam gazow, nie smierdzi mi z buzi, nie boli mnie brzuch. Martwe jedzenie? A czym sa zwozone owoce do europy, rosliny tez umieraja, czym jest gluten i chleb, to nie martwe?
    Bo nie ma oczu? To dopiero syf, chleb, pierogi itd.Ja jem bardzo prosto
    Na sniadanie kilka jajek, pomidory z mojego ogrodu, po poludniu wolowinka czy kurczaczek od rolasa i to wszystko. Nie jestem glodna, dwa dni nie musze jesc. Troche jablek, gruszek z mojego ogrodu i ziola. Na weganizmie ciagle chodzilam glodna, zarlam po nocach, mialam gazy. Daj se juz spokoj Eryk z tymi martwymi cialami bo to juz nudne. wole jesc martwe ciala, ktore maja mnostwo skladnikow odzywczych niz weganski mul.

  47. Grzegorz P 10 kwietnia 2019 at 13:14 Reply

    Asiu a Ty są sądzisz o Wierusz?
    Bo widzę że takie komentarze są chyba tu mile widziane.
    Właśnie Wierusz udowadnia, kim są ex weganie. Nie znam jej i mogę się mylić jak z Małgosią , ale uważam że taki prostacki osobnik jak ona[po tym co tu zaprezentowała] nigdy nie mógł robić weganizmu dobrze. Do tego trzeba mieć spokój, porządek, łagodność i mądrość. A tutaj mamy chyba sympatyka „carnivore”, na co wskazuje powyższy link do filmiku. Czy taka dieta jak opisana przez Wierusz jest racjonalna? Dla niej tak, bo „nie ma gazów”. I chyba tylko tyle[zabite jelita siarkowodorem i innymi toksynami z mięsa i jaj]. Niech przedstawi badania pokazujące, że carnivore jest dietą zdrową w ujęciu kilkudziesięciu lat jej stosowania. Bo opieranie się na krętaczach pokroju CathZPP[życie pod palmami] to żart. Nasza dieta ma mnóstwo badań pokazujących redukcję chorób układu krążenia, cukrzycy, nadwagi, raka itd. A Oni mają legendy o Eskimosach i w sumie nic. Jeśli Wierusz nie padnie na zawał/udar/osteoporozę[TMAO, cholesterol, tłuszcze nasycone, białko zwierzęce; liczne niedobory jak magnez, C, K, D, E, wapń, bor, błonnik, jod, potas], to może pociągnie do 70 lat jak Mongołowie.
    Tyle im daje. Niech też na wegańskim blogu nie upiększa nazw zwierzęcych trupów , to nie wołowinka i nie kurczaczek[znamy te numery].
    Robienie weganizmu na pierogach, chlebie i mące itd. faktycznie mijało się z celem. Teraz na szczęście ta postać nie robi już na konto wegan i to duży plus[odejście tego typu postaci oczyści ruch z patologii]. Niepotrzebnie tylko próbuje swoją porażkę życiową przerabiać na sukces. To może podobać się lobby odzwierzęcemu i większości mięsożernej, ale jest niskie. Przegrała weganizm i nie wiem co tu podziwiać. Zresztą nawet niech nie opisuje jak wyglądała jej dieta, skoro po tym co zaprezentowała, jest ona mało wiarygodna[jak CathZPP]. Choćby dlatego że to czynniki poza dietetyczne mają decydujący wpływ na zdrowie. I zwalanie wszystkiego na dietę jest ortoreksją .
    Wielu wegan robi sobie przerwę w jedzeniu po 16 godzin dziennie i nie jest głodna jak ja , czyli już coś było z nią i jej dietą nie tak. Niech szuka pomocy psychologicznej, bo dieta jej nie pomoże, a ta którą stosuje, jest zabójcza w dłużej perspektywie.
    I niech nie stosuje argumentów od czapy[wzięte od CathZPP], bo albo ma ograniczenia mentalne, albo z powodu lenistwa nie przeczyła tego co napisałem tutaj i na veghouse.pl [linki na górze]. Bo jak pisałem , niech mi udowodni, że w prehistorii nie było ludów wegańskich. Argument, „że jak nawet były i może wyginęły”, też nie jest słaby, skoro mnóstwo ludów mięsożernych wyginęło i jedna cywilizacja za drugą padała i w tym gąszczu katastrof i wegańska też mogła. Zaginęło 99% materiału z historii i prehistorii ,więc Wierusz „wróży z fusów” co było, a co nie było. Na pewno nie było ludu który jadał tak jak Wierusz ,czyli modyfikowane setkami lat otłuszczone zwierzęta, w tym kury znoszące te sztuczne jajka. Nie było też ludu który korzystał z Internetu , więc nie powinna Wierusz pisać swych ponurych komentarzy, w których wylewa jad na mniejszość żywieniową wegan, w tym na mnie za to tylko że ona i różni nieudacznicy nie umieli ustawić diety. Jak pisałem wiele razy, różne są powody odejścia od weganizmu i szanuję taką decyzję . Natomiast Ci którzy wchodzą w kręgi „carnivore”, z całą pewnością zdrowi psychologicznie nie są . Picie krwi i zjadanie gałek ocznych , mózgu, flaków, nie mieści się w głowach nawet wielu wszystkożerców. Ale Wierusz to nie przeszkadza, co pokazuje kim ona jest i z kim się brata w jedną bandę .
    Osobiście uważam że podczas tej dzikiej nagonki na weganizm, najlepiej zachował się Juszes i polecam innym taki kierunek, bo Ci którzy dziś skaczą na nas ,może w przyszłości będą musieli się z tego rozliczyć. Ja nie zapomnę nigdy, kto co dziś robił.
    Filmik Juszes [od 14 minuty].
    OFICJALNIE PRZEPRASZAM chomiki, co sądzę o Życie Pod Palmami ? | Czytam komentarze
    https://youtu.be/xQIujTp5o6o

    • Seweryn 10 kwietnia 2019 at 13:26 Reply

      Ja też jem po wegański i nigdy, dosłownie nigdy nie jadłem pierogów wegańskich. Ostatni raz to pierogi mamy jeszcze przed epoką wegańską. Nigdy nie jem białej mąki, a 90% mojej diety to produkty nieprzetworzone. Wyjątki robię tylko dla odzywek białkowych (sportuję się), tofu, hummusu itp.

      Trudno mi osobiście uwierzyć jak to jest, że organizm może funkcjonować przez 20 lat na danej diecie, a potem nagle klops. Za to wiem, że 99% osób kompletnie nie ogarnia spraw żywienia.

      Nie zgadzam się, że weganie ciągle się oczyszczają. to oczyyszczanie nie ma podstaw naukowych, a ja sam po prostu jem, ćwiczę, jestem aktywny, robię codziennie kilkanaście godzin postu (IF), ale się nie oczyszczam, bo jest niemożliwym usunąć metale ciężkie, które tkwią w kościach czy innych tkankach.

      Tylko jedna uwaga. Eryk wypisuje kompletne dyrdymały, a jest taką osobą, że niemożliwym jest podjęcie jakiegokolwiek dialogu z nim. Jak sam twierdzi, coś tam sobie umyśli w swojej łepetynie i są to prawdy niepodważalne.

      • Eryk 10 kwietnia 2019 at 17:58 Reply

        W naturze nie ma rzeczy niemożliwych, oczywiście że możliwe jest podjęcie dialogu ze mną jednak taką drogą jak tu(przez sieć) jest to po prostu bez sensu, a ponadto trudne by zrozumieć przekaz i sens tego co się piszę. Wszystko jest bardzo bardzo proste, jednak ludzie polubili komplikowanie sobie życia cóż… Ba! Jest to tak proste i jasne że własnie może dlatego tak trudno zrozumieć wymowę PRAWDY. Hmmm trochę brzmi paradoksalnie ale tak właśnie z tym jest.

        • Eryk 10 kwietnia 2019 at 18:03

          Poza tym zauważ żesz chłopie że podaje Wam najprostszą w świecie wiedzę i informacje jak na tacy prostym jezykiem, o tym m.in że to śluz jest tak naprawdę winien wszystkim niepożądanym objawom u człowieka. Mimo że podałem sedno problemu to tu praktyczne wszyscy nadal błądza i nie chcą tego uznać za fakt. No to przykro mi, z takim ignoranckim podejściem nie zajdzie nikt do niczego. Pozbyć się trzeba wpierw śluzu- organizm tego pragnie od dziecka! To takie proste… Lecz trudne w wykonaniu- wiem o tym… Słabości nasze robią swoje trzeba być twardym i konsekwentnym mimo wszystko i obserwować obłoczki na paznokciach.

      • Joanna Balaklejewska 11 kwietnia 2019 at 08:17 Reply

        Seweryn my rowniez robimy (IF) Nawet moje dzieci tak sie przyzwyczaily, ze nie jedza nic po godzinie 18.
        To jest najlepsze oczyszczanie. Zdrowe jedzenie, cwiczenia, spacery i czasowe posty. 🙂
        Dla mnie po 25 latach nie-spozywania miesa, nie wyobrazam sobie go jesc, ale rozumie ludzi, ktorzy zaczeli spozywac produkty odzwierzece i wspieram moich znajomych ktorzy nie sa juz weganami.
        Znam osoby, ktore wrecz jadly idealnie, zadnego przetworzonego jedzenia, a jednak zaczely jesc produkty odzwierzece i ich zdrowie wrocilo do normy.
        Moje dzieci tez funkcjonuja wrecz doskonale na weganizmie i witarianizmie.
        Nie ma mowy o gazach, bolach brzucha, niedozywieniu. Dla nas ten styl odzywiania okazal sie najlepszy. Dzieci nie chca slyszec o jajkach, masle itd.
        Czytalam gdzies, ze po tak dlugim czasie nie jedzenia miesa nasze bakterie sie zmieniaja i sie dostosowuja do trawienia pokarmu roslinnego. Nie wiem czy to prawda, ale moze cos w tym jest.:)

    • Joanna Balaklejewska 11 kwietnia 2019 at 08:28 Reply

      Usunelam Wierusz, gdyz byla bardzo wulgarna i takie komentarze nie sa mile widziane gdzie obraza sie w sposob agresywny innych.
      Lubie jak sie wywiazuje ciekawa romowa dlatego zostawiam tutaj kilku ex wegan, bo niektorzy z Was moi weganie maja ciekawe podejscie do tematu.

  48. Grzegorz P 10 kwietnia 2019 at 13:15 Reply

    Żeby nie męczyć już czytelnika[ który odbiera powyższe wpisy jak hejt{dlatego uważam że takich jak Wierusz powinno się blokować}], pokaże jak przykładowo wygląda weganizm udany.
    Doktor Joel Kahn 30 marca 2019 roku napisał: „Nadal po 42 latach[diety roślinnej] jestem weganinem. Pojawia się tak wiele rzeczy, że trudno czasami uporządkować to, co jest faktem, a co jest wymyślone. Jednym z tematów, który tworzy nagłówki, przynajmniej na kanałach You Tube i na Twitterze, jest to, czy ktoś może utrzymać dietę wegańską [pozbawioną jaj, mięsa i nabiału] i cieszyć się doskonałym zdrowiem. Osiągnęło to takie rozmiary, że oskarżano mnie o spotykanie się co roku na Alasce z lekarzami wegańskimi, takimi jak John McDougall i Caldwell Esselstyn , aby obżerać się łososiem i utrzymać nasze zdrowie! Nie żartuję . Rozmowa o zrównoważonej diecie roślinnej stała się tematem medialnym z powodu odejścia kilku prominentnych „gwiazdeczek” z portalu You Tube, które ogłosiły, że dodały pokarmy odzwierzęce z powrotem do swojej diety. Ostatnio mająca lat 29 lat Yovana Mendoza, znana jako ‘Rawvana’, została sfotografowana podczas jedzenia ryb na Bali i przyznała swoim milionom zwolenników, że z powodów zdrowotnych dodała trochę pokarmów zwierzęcych. Jeszcze bardziej szokujące było przyznanie się 30-letniego Tima Shieffa z You Tube, wraz z dużą grupą , że dodał rybę do swojej wcześniejszej diety wegańskiej, aby odzyskać funkcje seksualne. Ich „zdrada” nasuwa pytania: 1) Czy ci ludzie mają rację , a ich zdrowie cierpi? 2) czy ich dieta była źle zaprojektowana i przeładowana przetworzonym jedzeniem lub surowymi produktami wegańskimi? i 3) czy istnieją dobrze funkcjonujący weganie? Na marginesie, chociaż są to poważne pytania, które w żaden sposób nie ośmieszają poszukiwań zdrowia przez tych młodych ludzi lub innych osób, powstało już kilka parodii na temat „zdrady” , w tym sam nagrałem [parodię ] na You Tube. Wspomnę dla tych, którzy nie znają mojej historii, że jak miałem 18 lat, przeniosłem się do internatu ‘East Quad’ na ‘University of Michigan’ w 1977 roku, aby rozpocząć łączony 6-letni program przed medyczny i medyczny. Wychowywano mnie na koszernej diecie, bez jakiejkolwiek wieprzowiny i bekonu, omijając nie koszerne mięso i skorupiaki oraz nie jedząc połączeń mleka i mięsa w tym samym posiłku. Podczas pierwszych kilku dni w akademiku, powędrowałem do baru sałatkowego i poznałem kilka innych miejsc w Ann Arbor, w których podawano posiłki wegetariańskie [nikt nie używał wtedy słowa weganizm, czy terminu nisko przetworzonej diety opierającej się na roślinach]. To koniec zmian dietetycznych. Ostatnie mięso jadłem w 1977 roku. A zaraz potem odrzuciłem produkty mleczne. Kilka lat później przeczytałem książkę Johna Robbinsa ‘A Diet for A New America’ i doceniłem w pełni potencjał zdrowotny, korzyści dla zwierząt i mniejszą ilość odpadów węglowych dzięki nisko przetworzonej diecie opierającej się na roślinach. Kiedy rozpocząłem praktykę kardiologiczną 1 lipca 1990, po 3 tygodniach opublikowałem ‘The Lifestyle Heart Trial’ autorstwa Dean’a Ornish’a i współpracowników i od tamtej pory zacząłem uczyć pacjentów z chorobami serca, nisko przetworzonej diety opierającej się na roślinach. Zobacz na moje usta. Nie jadłem żadnych produktów odzwierzęcych od ponad czterdziestu lat. Nie zjadam łososia na Alasce ani nigdzie. Jakie są konsekwencje mojej ścieżki żywieniowej, którą zacząłem w 1977 roku? Podczas gdy dieta jest tylko jednym z czynników wpływających na zdrowie, to jednak ma znaczenie. Kiedy wykładam publicznie na temat spożywania nisko przetworzonej diety opierającej się na roślinach, podkreślam, że nie daje to [100%] gwarancji uwolnienia się od choroby i ważne są środki ostrożności, takie jak badanie wnętrza jelita grubego, czy odpowiednie badania laboratoryjne. Rzadko mówię o własnym zdrowiu, ponieważ nawet jeśli zachorowałbym, nie przekreśliło by to nisko przetworzonej diety opierającej się na roślinach jako dającej [potencjalne] zdrowie . Niemniej jednak, gdy zbliżam się do 60 roku życia, mogę szczerze odpowiedzieć na następujące pytania. 1) Choroba tętnic żylnych serca: NIE Badania pokazujące że nisko przetworzona dieta opierająca się na roślinach może stabilizować i odwracać zaawansowaną chorobę tętnic żylnych serca, są dobrze znane z badań dr. Ornish’a, 241 Esselstyn’a, Fuhrman’a i innych. Prawdopodobne jest również, że przyjęcie tej diety we wczesnym okresie życia sprzyjałoby zapobieganiu choroby tętnic żylnych serca . Zrobiłem dwa badania ilości zwapnienia sercowego ‘CT’ i dały one zerowe wyniki, co jest najlepszym odkryciem. Miałem też kilka badań grubości wewnętrznej warstwy tętnic i nie mam płytki miażdżycowej w moich tętnicach a moja grubość ścianki żylnej wydaje się młodsza niż wskazuje to mój biologiczny wiek . 2) Cukrzyca typu 2: NIE Miałem powtarzane pomiary wrażliwości na insulinę i HgbA1c i wszystkie są w normalnym zakresie. 3) Choroba jelita grubego: NIE Miałem dwa badania wnętrza jelita grubego i nie mam polipów oraz innych problemów. 4) Nadmiar cholesterolu: NIE Moje zaawansowane laboratoria wykazują liczbę cząstek LDL 1.000 i nie wymagam podawania leków. 5) Nadciśnienie: NIE 6) Nowotwory: NIE 7) Depresja: NIE 8) Choroba zwyrodnieniowa stawów: NIE 9) Bóle krzyża: NIE 10) Zaburzenia erekcji: NIE 11) Niskie libido: NIE 12: Przedwczesne siwienie: NIE 13) Zaparcia: NIE 14) Wahania moczu lub BPH: NIE 15) Bezdech senny: NIE 16) Stłuszczenie wątroby: NIE Dobrodziejstwem jest budzenie się każdego ranka bez bólu i z energią , czując się jak 20-latek. Dzięki temu mogę utrzymać pełną praktykę kardiologiczną i kilka innych firm równocześnie oraz pisać książki, artykuły i nagrywać filmy. Z dumą oświadczam po 42 latach, że decyzja o przejściu na wegańską nisko przetworzoną dietę opierającą się na roślinach, okazała się najlepszym wyborem, jaki kiedykolwiek mogłem zrobić. Nie odchodzę”[ https://medium.com/thrive-global/announcement-i-am-still-vegan-42-years-later9ef29bf030c0?source=———4—————— ] [koniec]

  49. Kinga 10 kwietnia 2019 at 22:06 Reply

    Weganizm nie oczyszcza organizm.
    Oczyszcza najbardziej z żywieniem owocami lub sokami owocowym i i post suchy.
    Częściowo to przeszłam. Zainteresował mnie dr.Morse.
    Czasami zjadłam coś pod obróbką, to ewidentnie poczułam zakwaszone organizmu.
    A przedwczoraj skusiłam na dwa jajka. Porażka. Miałam delikatny ból głowy i chciało mi się spać. Mój Ziemowit nastepnego (karmienie piersią)dostał pierwszy raz w życiu na całym ciele wysyłkę (pokrzywka).

  50. Grzegorz P 11 kwietnia 2019 at 10:27 Reply

    Poprawki mego tekstu powyżej: Argument, „że jak nawet były ludy wegańskie, to były tak słabe że wyginęły”, też jest bezsensowny, skoro mnóstwo ludów mięsożernych wyginęło i jedna cywilizacja za drugą padała i w tym gąszczu katastrof i wegańska kultura też mogła[neandertalczycy wyginęli, prehistorycznej kultury magdaleńskiej też już nie ma itd]. Pasjonuję się badaniem historii od 1994 roku i wiem że prawie nic nie wiemy, a większość „szkolnych regułek” itd, to wiedza pozorna.
    ###Asiu a Ty co sądzisz o Wierusz?####
    Cieszę się Asiu że ją usunęłaś[bo jak dyskutować z wulgarną osobą , która ściągnie nas na swój poziom i pokona doświadczeniem], bo już bałem się że masz jakiś pozakulisowy układ z CathZPP[ja mam tendencję do teorii spiskowych]. Wielu wegan boi się CathZPP, że będzie ich atakować w filmikach i stracą widzów. Nasza weganka Juszes się nie bała i została wiele razy obrażona przez CathZPP że zacytuję: „Rozjechane koty oglądasz? Weganie nie przestaną mnie zaskakiwać swoimi zaburzeniami psychicznymi(…)Zauważam też że weganie są zwyczajnie nieatrakcyjni, nawet jak są ‘ładni’ z natury. Choćby taka Juszes – niby ładna laska, ale po prostu taka jakby bezwymiarowa, bez seksapilu, bez życia jakby.”[koniec]

    Ale kiedyś Juszes będzie dumna że cierpiała dla naszej diety i broniła jej wtedy gdy nie było to miłe i przyjemne. Bo przyjaciół poznaneje się w biedzie.

    Ja sam lubię słuchać rozsądnych ex wegan, jeśli są kulturalni, bo to uwiarygodnia ich świadectwo, a lubię uczyć się na błędach [np tutaj Izabela 17 marca 2019 at 10:11 rozsądnie napisała]. Ale to co robią na You Tube nie wygląda na pokazywanie problemów, ale próbę całkowitej eliminacji wegan z powierzchni ziemi za pomocą bajeczek. I na to zgody nie będzie. Ani mojej ani nikogo innego, kto walczy o prawa zwierząt i środowisko oraz zauważa że dieta wegańska ma korzyści zdrowotne. To nie jest mit, że bakterie jelitowe na diecie roślinnej się tak ustawiają , że idealnie trawią rośliny i nie mogą przyjąc mięsa i jaj itd, ale też cukru i śmieciowego żarcia, bo na to są badania[ sprawdza się kał wegan i mają inne pH i skład].
    Według publikacji [z 2014 roku] Marian’a Glick-Bauer i Ming-Chin Yeh z „City University of New York”, badania wykazały że dieta wegańska znacznie zmniejszyła kwasowość pH stolca[czyniąc je bardziej zasadowym] w porównaniu do mięsożerców, co mocno poprawiło stan mikroflory jelitowej[na przykład wzbogacenie w bakterie „prevotella”, produkujące witaminę B1 i kwas foliowy i które giną w wysokim stężeniu żółci, charakterystycznym dla diet mięsnych] i weganizm redukował stany zapalne w organizmie, uniemożliwiając rozwój szkodliwych substancji [na przykład hamując „N -tlenek trimetyloaminy”{TMAO} powodujący miażdżycę i choroby nerek]. Wiadomo że niskie pH i dużo żółci zabija wiele drobnoustrojów korzystnych dla zdrowia. Wegańska flora jelitowa różni się znacznie od mięsożerców i wegetarian, mając zmniejszoną ilość patologicznych organizmów[na przykład mikroorganizmy powodujące zakażenia u osób z obniżoną odpornością zwane „Enterobacteriacea” ], oraz posiadając większą liczbę gatunków ochronnych[ na przykład przeciwzapalne „F. prausnitzii” chroniące przed nadwagą , cukrzycą typu 2, oraz chorobą Leśniowskiego-Crohna, dbające o zdrowe i sprawne jelita]. Zredukowane poziomy stanu zapalnego mogą być kluczową cechą łączącą wegańską mikroflorę jelitową z ochronnymi korzyściami zdrowotnymi[ https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/ ].

    Jeśli więc ktoś twierdzi że po latach zjadł kawałek ryby czy jaj i doznał „ekstazy”, to należy podejrzewać, że to albo kłamstwo, albo placebo[nasłuchali się bajek z You Tube i na zasadzie autosugestii doznali extazy po zjedzeniu kawałka kiełbasy]. Jak byłem wegetarianem od 1993 roku, to w czasach fascynacji biblią dorzucałem trochę kury czy ryb w latach 1995 i 1999, ale po prostu mnie to odrzucało[żadnej extazy]. Podobnie inni. Więc jak mamy słuchać tych z „carnivore”, jeśli wymyślają takie bzdury. CathZPP uznaje pośrednio Cię Asiu za kłamcę skoro twierdzi że nie możliwości by po roślinach nie pierdzieć co chwilę
    Wielu wegan może odejść nawet nie dlatego że spożywali śmieciowe jedzenie, lub brakowało im czegoś[bo to można załatwić suplementem B12, D, czy w skrajnych przypadkach może być kłopot z przetwarzaniem karotenu w „A”, omega w DHA itd], ale mają w głębszej psychice zakodowane, że mięso jest potrzebne. Tutaj pomaga psychoanaliza i samo obserwacja swoich wierzeń i przekonań. Moim zdaniem każdego można ustawić na weganizmie, tylko trzeba wiedzieć jak i takiej specjalistycznej wiedzy dziś brakuje. Bo ludzie tylko kombinują jak zarobić a nie jak pomóc, i tworzy się chałtura która nie bilansuje diety dla trudnych przypadków bo ich jest mało i nie ma takiego biznesu jak na masówce. Jak pisałem kiedyś, w kapitalizmie weganizm przegra.
    Uważam że każdy kto urodził się mięsożercą , powinien mieć możliwość powrotu do produktów nawet uznanych za szkodliwe. Często po takiej próbie uzna, że to co myślał o jajach czy mięsie, to były jego urojenia i szybko zrezygnuje. I poszuka takiej odmiany weganizmu, która mu da satysfakcję . Ale musi zrozumieć, że pokarm to tylko mały element zdrowia. Inaczej każda dieta polegnie, gdy będziemy wymagać od niej rzeczy które nie są zależne od pokarmu[najważniejszy pokarm to powietrze i słońce]. Mistyka, psychika, relacje społeczne i rodzinne, ruch, słońce, pasje i dieta roślinna, to daje jakieś szanse na zdrowie. A i choroba jest potrzebna i nawet śmierć, bo tak to Absolut zaprogramował i na głębszym poziomie jest to korzystne, bo świat jest niedoskonały i na jego miejsce przyjdzie dla świadomości to co najlepsze[to napisałem dla ludzi mistycznych poznających już teraz wymiar Absolutu].

    Także uważam Asiu, że trzeba być ostrożnym w ocenie ex wegan, którzy „poprawili zdrowie”, bo może się okazać, że po chwilowym zachłyśnięciu się nowinką , pojawią się o wiele problemy niż mieli na weganizmie-który zresztą mogli ustawić w taki sposób, by pokonać problemy z jakimi się mierzyli[np uwolnić się od gluteno-fobii i dorzucić owies, orkisz, czy dodać suplement B12, D zimą ] .

    Urodzony 19 lipca 1947 doktor Michael Klaper ma 71 lat, jest lekarzem stosującym wegańską dietę leczniczą , byłym doradcą żywieniowym dla lotów kosmicznych ‘NASA’ i według deklaracji długoletnim weganinem od 1981 roku[37 lat], biegając 8 kilometrów dziennie i nie potrzebuje brać regularnych leków, mówiąc: „Jesteśmy zaprojektowani jako roślinożercy i kiedy jemy dietę lwów, mięso powoduje wiele zaburzeń równowagi w naszym ciele. To wytwarza stan zapalny i nasila tworzenie płytki[zatykającej żyły](…)obserwowałem, jak kardiochirurg otwiera klatkę piersiową i byłem świadkiem jak chirurdzy wyciągali z tętnic wieńcowych w sercu długie porcje tłustego, woskowatego materiału zwanego miażdżycą , który blokował kanały przepływu krwi i powodował śmiercionośne ataki serca i udary mózgu. Pewnego dnia, gdy patrzyłem, jak chirurg wyciąga z arterii żylnej wyjątkowo miękki kawałek żółtego materiału, pomyślałem sobie: ‘Te rzeczy wyglądają jak tłuszcz z kurczaka’. Wtedy usłyszałem cichy głos w mojej głowie: ‘Jest dobry powód, dla którego to wygląda jak tłuszcz z kurczaka, doktorze. To jest tłuszcz z kurczaka i tłuszcz krowi i tłuszcz wieprzowy i tłuszcz każdego innego wolnego zwierzęcia, które przechodziło obok stołu tego człowieka, gdy miał widelec w dłoni.’ Mój własny ojciec już wykazywał oznaki zatkania tętnic żylnych, a ja wiedziałem, że to tylko kwestia czasu, dopóki nie kładłem się na stole operacyjnym, gdy ten przyrząd przecinał mój mostek i wiedziałem, że tego nie chcę . Widziałem moich pacjentów, kiedy obudzili się po tym zabiegu rozrywania klatki piersiowej i wiedziałem, że nie chcę być jednym z nich. W tym czasie byłem zaznajomiony z doniesieniami o cofających się blaszkach miażdżycowych, gdy ludzie spożywają dietę roślinną , więc wiedziałem z medycznego punktu widzenia i z bezpośredniego doświadczenia, że nadszedł czas, aby przestać zapychać tłuszczem zwierzęcym tętnice żylne(…)Przyjąłem całą dietę wegańską i w moim ciele zaczęły się niezwykłe zmiany. Opona z tłuszczu o wadze 20 funtów stopiła się w ciągu 12 tygodni, moje podwyższone ciśnienie krwi unormowało się , podobnie jak mój wysoki poziom cholesterolu i czułem się świetnie, budząc się w szczuplejszym, lżejszym ciele każdego dnia. W tym momencie nie było odwrotu.”[koniec]

    Z informacji jakie wyczytałem z internetu[nie wiem czy prawdziwych], urodzony w 1929 roku dietetyk kliniczny z Nowego Yorku Fred Bisci[mający 89 lat] na diecie roślinnej witariańskiej od 1967 roku[ponad 50 lat] był wytrwałym sportowcem kończącym osiemnaście maratonów, dwa ultra maratony i z powodzeniem startował w podnoszeniu ciężarów i nadal[w 2018 roku] prowadził sportowe życie i uczył diety roślinnej ponad 35 000 ludzi i na stronie yourhealthyjourney.org powiedział: „jem w ten sposób sam od ponad 60 lat, choć całe życie odżywiałem się roślinnością , ponieważ w ten sposób moja mama przygotowywała posiłki i wiem jak to cudownie może działać i co może zrobić, aby złagodzić proces starzenia się i utrzymać zdrowie w bardzo zaawansowanym wieku. Uważam, że jest to najlepszy styl życia dla osoby, która to rozumie i jest gotowa zaangażować się w to do końca życia. Zaangażowanie jest kluczowe, ponieważ widziałem zbyt wielu ludzi, którzy przez lata żyli na surowym wegańskim stylu życia[raw living food vegan life style], a potem wracali i wielu z nich miało [przez to] fatalne doświadczenia. Zachęcam ludzi do stopniowego przejścia, a następnie do pozostania w tym(…)Tak więc, kiedy już zdecydujesz się na wegański styl życia, nie ma potrzeby powrotu do jedzenia białka zwierzęcego, ponieważ nie jest to mądre; może powodować choroby, a nawet przedwczesną śmierć. Dlatego musisz wprowadzić zmiany w sposób przejściowy, abyś mógł pozostać w swojej podróży przez resztę swojego życia.” [koniec]

  51. Grzegorz P 11 kwietnia 2019 at 13:54 Reply

    Jeszcze mnie naszła refleksja o Wierusz, bo pisała że była 20 lata na weganizmie i było bardzo źle i wymieniła w swej diecie pierogi, chleb itd. A niby teraz na diecie podobnej do carnivore jest fajnie. Taka narracja jest dość charakterystyczna u wielu ex wegan. Powtarzają oni wręcz frazy CathZPP i innych krętaczy.
    Ja uważam że oni faktycznie mają zaburzenia psychiczne skoro ktoś był w stanie męczyć się 20 lat na diecie która mu nie służyła. Gdyby był nakaz policyjny, czy mielibyśmy społeczeństwo samych wegan to rozumiem. Ideologia wegańska nakazująca „kochać zwierzątka”, to też zbyt mało.
    Zastanówmy się jak zachowują się ludzie rozsądni. Nie musimy długo szukać, ale podam przykład Asi. Kochała zwierzątka ale jak zaczęła się męczyć na wegańskich kotlecikach sojowych i pierogach to dokonała szybko zmian. I niekoniecznie rzuciła się jak Wierusz i inni na 5 jaj dziennie, czy kilo mięsa, wraz z kilogramem smalcu na podwieczorek . Męczyć się 20 lat, to niedobrze świadczy o tej osobie. Mogła już 20 lat temu zrezygnować a nie teraz publicznie robić z siebie ofiarę losu i jeszcze robić z tego sukces po to tylko ,by szkodzić wszystkim weganom przedstawianym jako „oszuści którzy podjadają mięso i cały czas pierdzą ,śmierdzi im z ust i są głodni” .
    Potem uwidacznia się u ex wegan, dużo jadu i agresji w stosunku do wegan. Wątpię by ci ludzie mieli kiedykolwiek wiedzę na temat zalet weganizmu, skoro opowiadają dziś informacje niedorzeczne na temat żywienia[niezgodne z praktyką długoletnich wegan i wieloma badaniami] i sprzeczne nawet z wyważonym stanowiskiem amerykańskiego, kanadyjskiego, angielskiego i włoskiego stowarzyszenia dietetycznego że „odpowiednio zbilansowana dieta roślinna jest dobra na każdym etapie życia”[koniec].
    Wolą słuchać krętactw CathZPP wymyślanych na poczekaniu na bazie propagandy mięsnej spreparowanej zagranicą i dobrze już rozpracowanej w USA[T. Colin Campbell i inni pisali polemiki].
    Ex weganie przechodzą na dietę carnivore która nie ma badań, i stowarzyszenia dietetyczne albo milczą , albo mamy ostrzeżenia wobec tych praktyk ze strony dietetyków. Jak porównać ilość badań nad weganizmem i efekty naszej diety ,a to co prezentują ludzie powiązani z carnivore[picie krwi z dużego słoja i awantury z kochanką , pochwały seryjnych morderców, gwałtów i wojny], to werdykt dla trzeźwo myślącej osoby wydaje się oczywisty.

    CathZPP obraziła wielu wegan i weganek w tym Juszes, Agę in America, FullyRaw Kristina, Annette Larkins [CathZPP: „{Anette Larkins} na 99% nie jest 77 latką i na 99% jest kłamczuszką”] i innych.
    Gdyby obraziła Asię, też bym ją ścigał.
    Tyle chamstwa ile CathZPP zaprezentowała, wystarczy, by odstręczać każdego kto ma jakiś kodeks etyczny i czystość wewnętrzną[plus przechwałki CathZPP, które zacytuję: „Bardzo smaczna jest padlina, tak jak wspominałam. Fermentowane mięsko najlepsze(…)nie mam żadnego problemu z jedzeniem mięsa. Łeb z oczami zjem. Krew wygląda dla mnie apetycznie. Surowe podroby też(…) krew jest bardzo smaczna, ostatnio piłam krew z wątróbki, jest przepyszna(…)[spożywam też zwierzęce]gałki oczne”].
    Polemizować można z ludźmi mającymi argumenty i poziom, a nie z „wampirem” rzucającym obelgi w stosunku do wszystkich wegan, poza tymi z którymi ma się biznesowe układy.
    Więc tu nie pozostaje nic innego jak uznać tą postać za wykluczoną z towarzystwa publicznego.

    Ale są ludzie którzy uznali by z CathZPP się bratać, tworzyć z nią układy. Jak pisałem na veghouse i tutaj powtórzę , każdy kto przymknie oko na wybryki CathZPP i dla zdobycia rozgłosu będzie z nią milutko rozmawiał, ten niszczy dobre obyczaje.
    Bo teraz, jeśli uznamy w duchu fałszywej miłości, że można to bezproblemowo przebaczyć i spokojnie dać funkcjonować CathZPP która zbudowała swój kanał na nienawiści do wegan, to dajemy ‘zielone światło’ innym do takich czynów[ przed atakami na wegan jej oglądalność i subskrypcje były na poziomie 300 i 1000, zaraz po tym skoczyło do 20 000 i 11 000]. Każdy pomyśli, że łajdactwo się opłaca, można kłamać, pluć, znieważać i na tym karierę zrobić[jak ‘Nikoś Dyzma’] i takie czyny staną się normą . W takim chaosie i piekle, dojdzie do eskalacji konfliktów, stresu itd. Nie ma wtedy żadnych zasad.
    Czy wtedy weganizm etyczny może się rozwijać?
    Nigdy.
    CathZPP dla przebaczenia musi ‘ubrać wór pokutny’, autentycznie przeprosić i zniknąć raz na zawsze z internetu. Wtedy i ja jej odpuszczę[nie jako weganin, ale jako mistyk{bo takie zasady miałem przed 2012 rokiem}] .
    A ci weganie, którzy w ramach ‘miłości’ chcą się nią ‘kolegować’, dają przyzwolenie naśladowcom do takich obrzydliwych czynów[wybijanie się na oszustwie, nieuctwie, chamstwie, skandalu i znieważaniu innych ludzi{np kopiąc chorą na guza mózgu dziewczynę , gdy widzi się , że tłum to uwielbia i ilość oglądalności szybuje w górę; gdy na przykład 14 grudnia 2018 jej filmik o weganizmie „ZAGŁODZONA FRUTARIANKA: Aga in America” to „18 178 wyświetleń”, a jej typowy filmik „RAJ NAD RAJE! Les Saintes na Gwadelupie: najpiękniejsze Karaiby” to „276 wyświetleń”, czy 1 lutego 2019 roku film „GWADELUPA: Porte d’enfer du Moule” to „274 wyświetleń”, a film „AGA IN AMERICA PROMUJE SEKTĘ? +usunięte komentarze” to „213 003 wyświetleń”}]. Już mamy naśladowców którzy nagrywają serie filmików dowodzących że „weganizm jest złem całego świata”. I jeśli ktoś będzie chciał przejść na weganizm i zobaczy te „produkcje”, szybko się zniechęci, bo wiedza dietetyczna jest nikła w społeczeństwie.
    I tacy[‘miłosierni’] psują dobre obyczaje i zasady współistnienia społeczeństwa-które piętnując karnie takie haniebne postawy, powoduje, że nikt nie będzie już próbował stosować takich ‘palmowskich’ numerów które się nie opłacają i przynoszą skutek przeciwny od zamierzonego.
    Lepiej nie być tchórzem ,ale stanąć po stronie pokrzywdzonych wegan, i walczyć z kłamstwem , skoro to nie my, a oni rozpoczęli tą wojnę weganizm/carnivore.

    Piszę to by inni mogli zmienić stanowisko w tej sprawie, skoro wszystko jeszcze jest możliwe. I wiem że nie wszyscy wiedzieli jak faktycznie wygląda działalność CathZPP, która chyba nie ma uczuć wyższych i tylko je udaje jak trzeba i potrafi nieźle kamuflować swoje poglądy.

  52. Eryk 11 kwietnia 2019 at 19:21 Reply

    Grzegorz uważam, że nie warto tracić nerwy i czas na taką osobowość jaką jest ta „Palma”, ona jest już totalnie pogubiona i najgorsze jest to, że przekazuje ludziom tyle kłamstw i jest wielu takich, którzy te kłamstwa akceptują. Mówi niby w niektórych momentach o uczuciach ale sam jej wzrok wprowadza mnie w stan wręcz wstrętu, gdy na nią patrze- może to okrutne wobec niej co pisze ale tak czuję. Ona niesamowicie działała mi na nerwy na początku, teraz już sobie odpuściłem, wiem że nie warto, mimo to powinienem szanować ją jako człowieka… Musze skupić się na sobie i pokonać w końcu siebie, co to nie jest i nie będzie łatwe zwłaszcza po moich przejściach w ciągu kilku zaledwie miesięcy kilka już lat temu, które odbiły mocne piętno na mnie ale też zyskałem wiele zrozumienia, wiem że dam radę, wiem że nie mam innego wyjścia. Wokół sama zguba wśród ludzi, coraz więcej totalnego paraliżu dezinformacyjnego, dojdzie do tego, że ludzie oleją wszystko stwierdzając- WSZYSTKO szkodzi na coś trzeba umrzeć -to dziś takie „modne” powiedzenie :/ Wszystkie nasze przeszkody przed działaniem polegają na przeszkodach psychicznych a nie tyle fizycznych, z tego trzeba sobie zdać sprawę trzeba sobie to uzmysłowić. Człowiek stał się dziś uzależniony od wszelkiego rodzaju pożywienia, od wszelkiego bez wyjątku, jest to silny niesamowicie nawyk głęboko zakorzeniany od wielu wielu pokoleń, począwszy od pierwszego tzw „grzechu” pierwszych ludzi. Dziś naszym zadaniem jest pozbycie się tych wszystkich balastów z poprzednich pokoleń i jest to oczywiście możliwe ale trzeba być naprawdę wytrwałym. Dodam jeszcze od siebie że jedyna nadzieja w nas mężczyznach niestety, nie tak w kobietach(ich rola wszak ogromna ale inna!). Naszą rolą jest DZIAŁANIE, do czego Kobieta jest za słaba niestety łatwo ulega wpływom zauważmy… Łatwo się gubi powątpiewa i też idzie na wygodę, złudną wygodę. Nie,ja nie generalizuję i wiem, że są wyjątki stwierdzam ogólnie jak jest. Ale winę za to jakie dziś są kobiety ponosimy MY. Pozwoliliśmy na to w wielu kwestiach życia cywilizowanego. Energia męska według mnie jest energią najbardziej upadłą na przestrzeni pokoleń. Miłość Kobieca jest z punktu widzenia natury Ogromna i Niezbadana, żeby tylko jednak działała i prowadziła ona Kobietę we właściwym kierunku to wtedy wiele by to ułatwiło w Świecie zapewniam ! Sam Arnold Ehret wiele razy na swoich wykładach w Los angeles powtarzał jak istotne jest zdrowie własnie KOBIETY 🙂 I stanowczo też stwierdził poza tym że to śluz jest główną przyczyną wszystkich chorób i manifestuje się jego obecnośc przy wszystkich stanach chorobowych, stwierdził też że raz wzięty lek lub narkotyk w życiu człowieka NIGDY nie zostanie wydalony z organizmu tylko przechowywane są trucizny w komórkach tak że dopiero podczas postu obserwował pacjentów którzy wydalali leki, które zażywali nawet 30-40 lat wcześniej ! Ludzie…. Wy kompletnie nie ogarniacie problemu jakim jest nasze zasyfiałe już wnętrze, każdemu wydaje się i zakłada wręcz że przechodząc na ten tak zwany „weganizm” zacznie w mig się oczyszczać dzięki temu co je i zabłyśnie piękną cerą super siłą, ale ale !!! hola hola! To tak nie działa obudźcie się. Co Wy sobie myślicie ?! Że tyle wieków degenracji rasy ludzkiej i Wy nagle za darmo chcecie dzięki siłom wyższym zabłysnąć blaskiem światła boskości ? Na to trzeba sobie ucziciwie zapracować i pogodzić się z tym że podczas prawdziwego(zaznaczam) oczyszczania postnego człowiek M U S I wyglądac tak źle i okropnie wręcz odstraszająco by sam zobaczył cóż tak naprawdę go „budowało”… To tak jak dom pięknie z zewnątrz umalowany najdoskonalszą farbą lecz gdyby rozbić tynk to ujrzelibyśmy ceglastą ruinę… No i ? Cóż z tego że na zewnątrz pięknie jak i tak przez fatalny fundament wszystko prędzej czy później runie. Analogicznie z człowiekiem jest podobnie. Nasze ciało zbudowane jest na martwej materii w postaci tak szeroko zalecanego białka m.in. Zbudowane jest na śmieciach które wkomponowują się jakby w naszą widoczną sferę ciała i tam siedzą a nam wydaje się że jesteśmy tacy piękni żywi- nic bardziej mylnego moi drodzy. Jesteśmy chodzącymi, żywymi i trupimi zarazem ciałami. Kiedy sobie z tego zda człowiek sprawę? A no właśnie podczas postu o naturalnej wodzie. Żadnej innej tylko naturalnej bogatej w ŻYCIE, czyli? Czyli w bakterie, tlen i masę innych niezbadanych dotad żywych związków organicznych. Taką wodę chętnie piją wszystkie istoty żywe na naszej planecie. Jest tylko jeden boidudek – CZŁOWIECZEK. Zabrzdyngolili nasz umysł takimi bajkami-kłamstwami że w głowie się nie mieści, koń by się uśmiał a goryl płakał ze śmiechu. Podczas zbliżania się do natury będzie ujawniać się każda najmniejsza i największa nasza niedoskonałość, ojj trzeba być wtedy twardym konsekwentnym, odważnym jak mawiał Ehret, by dojśc do samiutkiej mety i odczuć witalność jak nie z tego Świata i… ? I poczuć pierwszy raz w życiu że naprawdę się żyje, poczuć PRAWDZIWĄ WOLNOŚĆ.

  53. Grzegorz P 12 kwietnia 2019 at 09:01 Reply

    Ci którzy się czepiają Eryka o witaminy, nie rozumieją że nie jest on dietetykiem, ale mistykiem i nie każdy musi się znać na składzie chemicznym. Z jego porad mogą korzystać mistycy, którzy też będą uzupełniać wiedzę o inne elementy i na przykład nie będą pić wody z rzek, gdzie nawet ryb już nie ma, bo wyginęły od zanieczyszczenia.
    ####Grzegorz uważam, że nie warto tracić nerwy i czas na taką osobowość jaką jest ta „Palma”####
    Uważam że trzeba, bo ta ponura postać niszczy wielu wegan.
    Jak to jest osiągalne?
    CathZPP leczyła się klinicznie na najcięższy typ depresji i dlatego ma zdolności psychopatyczne pozwalające jej hipnotyzować nieuków przeciwko weganom i potem zaczyna się nieustające atakowanie nas na wszelkie sposoby. Przyciąga do siebie najgorszy typ ludzi, w tym przerobionych „ex wegan”, którzy najpierw robili jakiś nerwowy weganizm[np Wierusz, Janina], a teraz robią nerwowe [semi] „carnivore”.
    A Paranoik za co się nie weźmie, musi to zepsuć. Nie inaczej z weganizmem. I nie mam tu na myśli tylko wegańskich zjadaczy białych bułeczek z kotlecikami sojowymi. Część „wegan” to ortorektycy, którzy jedzą może i „zdrowo”, ale ich podejście do jedzenia i dziwne eliminacje ważnych produktów sprawiają , że nie jest to dieta racjonalna. Jak bowiem uznać za racjonalny witarianizm, w którym podstawą są suszone daktyle i unikanie jak ognia zielska. To są zaburzenia odżywiania. Ortorektycy muszą sobie wybrać jakąś metkę i w czasach największej mody na weganizm, taką wybrali. Dziś szybko skaczą na inną stokroć głupszą „carnivore”. I co śmieszne, wcześniej na swoich guru dobrali sobie mało wiarygodnych ludzi pokroju Rawvana, która robiła ich w konia. Ja tej postaci nie znałem, dopóki nie zrobiło się głośno o podjadaniu przez nią ryby. Jak zerknąłem, to faktycznie wygląda na hipokrytkę . Wcześniej wielu „wegan” z You Tube mnie drażniło. Teraz wiem dlaczego. Możliwe że jako muzyk medytacyjny mogę lepiej przenikać w daną osobę . Dlatego ostrzegam was przed CathZPP. Filmiki polemiczne z weganizmem nagrał przykładowo Mateusz Ostręga, bardzo kulturalnie podał merytoryczne argumenty i w porządku[opisałem te argumenty jako błędne na veghouse.pl]. Są też inni, którzy podają swoje uwagi anty wegańskie. Znamy je od lat i polemizujemy. Ale CathZPP i niejaki „Keksu” to nie jest nawet rynsztok dietetyczny. To trzeba wytępić jak dżumę i cholerę . Bo skończy się na wyzwiskach, obelgach i preparowaniu kłamstw. Doszło już do takiej paranoi, że jak weganin nagrywał filmik bez odpowiedniego światła, musiał się tłumaczyć że nie jest blady z powodu weganizmu. Rzekomo wszyscy weganie są siwi i się farbują . Podjadają rybę , pierdzą , są wychudzeni. Takie projekcje są nakładane na mięsożerców, którzy już inaczej na wegan patrzeć nie potrafią . Gałki oczne tak się ustawiają uprzedzonym mięsożercom, że widzą tylko to co chcą zobaczyć. Weganin = brzydki, chudy, siwy, pierdzący itd.
    CathZPP powiedziała: „[FullyRawKristina ] ma ponoć 30 lat, a wygląda na 55[lat](…)wygląda po prostu jak no, przepraszam bardzo, jak ale stara baba(…)ona po prostu się farbuje i ona po prostu na 99% ma siwe włosy, dlatego że przy takim procesie starzenia i przy takiej diecie po prostu włosy robią się siwe(…)stare za przeproszeniem dziady i baby tak wyglądają jak też niezdrowo jadły(…) choćbyśmy się zesrali, na diecie wegańskiej po prostu nie dostarczamy składników odżywczych, które są odpowiedzialne za dobry wygląd(…)zmarszczki na czole, co to jest, to wygląda jak u 50 nie 50, 60-70 letniej osoby coś takiego(…)szkliste oczy, to jest coś co widać u staruszków, zauważyliście to ona ma… nie wiem jak to określić, szkliste oczy”; „obserwuję u wszystkich frutarian te same zachowania paranoiczne, co wytłumaczyć można niemalże całkowitym brakiem tłuszczy nasyconych i gigantyczną ilością cukru w diecie. Podobnie zachowują się raw-weganie”; „[na weganizmie]nie dostarczasz czegoś = Twój organizm zaczyna funkcjonować inaczej. Wg moich obserwacji wegan – źle, lub bardzo źle”[koniec]

    Czy tacy jesteśmy?

    Chyba nie i tu podaję listę wegan[może Asia zna niektórych jako oszustów, nie wiem]
    https://vegvisits.com/blog/anyone-can-be-vegan

    Moc autosugestii jest nieograniczona i jeśli ktoś jak depresyjna CathZPP potrafi psycho manipulować widzem to

    1) nabierze paranoików i ortorektyków wegańskich podatnych na hipnozę[nie mających samodzielności mentalnej i szukających raz za razem „guru”{np Rawvana} i po jakimś czasie nudzących się i dalej szukających nowinek{np CathZPP}]

    2) CathZPP podburzy całą masę mięsożernych nieuków do zajadłej dyskryminacji mniejszości[1%] wegańskiej w Polsce[a my tu nie mamy żadnej opieki, bo władza sprzyja lobby odzwierzęcemu i szkółki szczują na nas].

    3)CathZPP doprowadzi do kontr ataku wegan takich jak ja i prędzej czy później zostanie stłamszona, a wraz z nią jej pomagierzy i nie będzie litości, dla tych którzy tej litości nie mieli.

    Widzę że CathZPP i Magda z „detox klucz do zdrowia” są w dobrej komitywie. Nie dziwi mnie to.
    Madzia jako „pielęgniarka” nauczona jest, że bez tabletek nie ma zdrowia. Głosiła że wegańskie omega 3 jest do niczego, a jutro się dowie od CathZPP że również witamina „A”, wapń, żelazo, białko, cynk i wszystko z roślin jest nieprzyswajalne i w swej wielkiej torbie będzie zwozić z USA do Polski cały zestaw tabletek dla „schorowanych” wegan[którzy w ogóle jeść nie będą musieli, bo po co, tylko łykać 100 tableteczek dziennie], po czym uzna że i to nic, trzeba dożylnie wstrzykiwać wszystko i z wielką strzykawką podczas spotkań, będzie podawać to co niezbędne[żart]. Bez omega3 ja i Asia byśmy szybko padli, a ja oświadczam, że spożywam tylko roślinne ALA i od listopada 2018 roku trochę kelpu dla jodu[2 tabletki na 4 dni].I ja żadnych alg. Jest to zgodne z oświadczeniami najważniejszych stowarzyszeń dietetycznych z USA, Kanady, Anglii i Włoch. ALA wystarcza i kto głosi inaczej, sieje dezinformację . I opiera się chyba na „badaniach” sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne. „B12” to brud i jelita dziś zniszczone i uważam że rozsądna suplementacja ma uzasadnienie. Podobnie przy niedoborze słońca, witamina/hormon „D”. I jod, gdy nie jemy żywności z gleb bogatych w mikroelementy takie jakie jod. Omega3 można podawać z mikro-alg w przypadkach szczególnych jak cukrzyca. Inne witaminy i mikroelementy jak u mięsożerców, którzy mają na przykład chroniczne niedobory B12, D, C, E, K, błonnika, potasu, wapnia, żelaza, jodu.
    Dziś może jest modne trzymać z „carnivore”, ale jutro może się to okazać powodem do największego wstydu i osoby to robiące, będą musiały „zejść ze sceny”, a na ich miejsce przyjdą nowi, lepsi i nieskompromitowani , którzy pomogą nam wszystkim robić „weganizm dobrze”. Czekam na nich.
    Może jestem małym szują , ale mam argumenty.
    Trochę jak ten serialowy wiedźmin , ścigam każdego kto obraził Juszes i mą koleżankę Agę ,Karolinę i innych.

  54. Eryk 12 kwietnia 2019 at 10:48 Reply

    No ja scignąłem ta palmę za to jak odnosiła się wobec Agi, nie wytrzymałem i napisałem jej parę słów prawdy, lecz czy ona to zrozumie? Nie wiadomo… Poza tym żaden ze mnie mistyk i to co pisze skierowane jest do tych który naprawdę pragną być zdrowi i żyć tak jak jest każdemu dane- w zgodzie z naturą, w zgodzie z samym sobą. Grzegorzu cenię Cię za obszerne wypowiedzi jednak uważam że Ty także za bardzo wszystko sobie komplikujesz ogromem informacji zamiast ubierać wszystko w jedną prostą całość. Darujmy sobie zaprzątanie głowy witaminami oraz innymi elementami występującymi w żywności bo one nawet nie są istotne. Zajmijmy się energią, po prostu , bo bez tego nie ma życia. Wszystko jest po prostu energią. Jej powinniśmy sobie dostarczać a nie magnezu, żelaza, witamin A, K, C, D itd…. Zobacz w świat zwierzat, one nie skomplikowały sobie życia jak my i nie liczą kalorii ani nie patrzą nie myśłą o witaminach itd… one instynktownie szukają energii ! Na tym się powinien każdy skupić zwłaszcza ten co przeprowadza post albo je surowo. Jedyną energią życia dla nas przeznaczoną do rozwoju i występująca w jedzeniu jest energia z CUKRU GRONOWEGO OWOCÓW(ale tylko tych występujących naturalnie podkreślam wyraźnie by nikt nie wpadł w pułapkę). Stąd dziecko pragnie słodkiego rozumiesz???? Wszyscy tak naprawde pragną słodyczy! Tej właśnie energii miłości która jest w otaczającym nas świecie i przestrzeni subtelnie ukryta 😉 Owszem piszę to na podstawie własnych przemyśleń poprzez kilkuletnie posiłkowanie się przeróżnymi masami informacji i ubierania wszystko w całośc w umyśle. Ale co do tego o czym pisze nie mam żadnych wątpliwości. Nie wiem i nie rozumiem jeszcze wszystkich szczegółów ale co jakiś czas przychodzi mi coś nowego na myśl… Jeszcze wiele przed nami, przede mną… Darujmy też sobie wszelkie badania naukowe i całą NAUKĘ, bo ona nigdy nie udowodni jednego najważniejszego- MIŁOŚCI, wszak miłości udowodnić się nie da hehe 😉 Prawda? Prawda- jej także się nie udowodnij, stąd daremne starania naukowe ludzkości która coraz bardziej pogrąża się w zatraceniu. Ja nie mam zamiaru ze wszystkimi podążać w przepaść.

  55. Eryk 12 kwietnia 2019 at 10:52 Reply

    Tak poza tym- Nie przypadkiem zwykło się mówić „Ale Ty słodka jesteś” :), Albo „Ale Ty słodziutki jesteś” 🙂 ha ! Ludzie mają nieświadomie zakorzenioną prawde w sobie! SŁODKOŚĆ to właśnie MIŁOŚĆ ! KUMACIE ? 🙂 Wszystko jest takie proste. Miłość-OWOC-CUKIER GRONOWY- to lekarstwo. Matka Natura Miłością chce nas oczyścić. Nie inaczej 😉 Trzeba wytrwać do końca w tej miłośći i wtedy czeka człowieka nagroda najpiekniejsza w życiu!

  56. Grzegorz P 12 kwietnia 2019 at 16:56 Reply

    Eryku, oczywiście że ludzie kiedyś nie znali witamin i mikroelementów i żyli, ta wiedza niezbędna nie jest dla średnio zdrowych ludzi mających dostęp do dobrej jakości roślin. Ale dla różnych trudnych przypadków może się przydać. A dokładna analiza wegańskich „niedoborów”, to odpowiedź na zarzuty. A wiadomo że mięsożercy mają więcej niedoborów i nadmiarów niż weganie/witarianie nisko przetworzeni jak Asia czy ja.

    #####CathZPP leczyła się klinicznie na najcięższy typ depresji i dlatego ma zdolności psychopatyczne#### wolę to wyjaśnić by ktoś nie tworzył dziwnych nadinterpretacji mojego skrótu myślowego jako streszczenie tego co pisałem na veghouse.
    Chodzi o to, że ludzie mający tendencje dewiacyjne psychicznie zaburzone, pozwalające im między innymi manipulować innymi, w ramach „wahadła” wpadają potem w silne stany depresyjne i czasem są leczeni klinicznie . Czyli nie chodziło mi o to, że leczenie kliniczne wywołuje zdolności psychopatyczne i nie miałem też na myśli sztywnej definicji psychopatii, skoro termin ten ma wiele znaczeń i różnie jest interpretowany.
    O kłopotach psychicznych świadczy fakt wielu nieścisłości w wypowiedziach CathZPP, co nie jest normalne. Twierdziła, że by dostarczyć sobie omega z siemienia, trzeba tego jeść wiadrami, a wystarczy dla sztywnej normy 20 gram. I takich bzdur można podać setki[szkoda czasu czytelnika].
    Osoba empatyczna nie będzie chciała wybijać się chamstwem na You Tube, dając innym przykład łatwego sposobu na karierę[jak w jedną chwilę stać się gwiazdą na You Tube podbijając subskrypcje] i robić to jeszcze na plecach Agi In America, która miała wykrytego guza mózgu i osłabiona głodówką musiała się szarpać z ludźmi podburzonymi przez CathZPP[piszę to bo nie każdy wie jak to było]. Ludzie podpuszczeni przez CathZPP atakowali Agę za to że karmi dzieci od urodzenia tylko owocami, co jest kłamstwem, bo podawała mleko kupionej matki ludzkiej. Widzieli ją brzydszą niż była. I tym podobne.
    To są kulisy sławy CathZPP.

    Czy mamy uznać za dopuszczalne, by chamstwem się wybijać kosztem ludzi chorych słabych?

    Juszes, ja i setki innych oburzonych ludzi protestuje. To nie są nasze fanaberie, ale fakty. To że CathZPP odraża ludzi, to wiadomo[nazywają ją Gargamelem].To że wygląda gorzej od wegan których obraża, też się mówi.

    Fakt jest taki, że przed atakiem na wegan nie była prawie znana na You Tube, a gdy zaczęła nagrywać skandaliczne filmiki pełne półprawd i wyzwisk[od debili, pop*****nych] ściągnęła sobie „śmietankę” z Internetu i zyskała rozgłos. Nawet gdyby teraz zmieniła ton , to nie zmieni to tego, jaki dała przykład innym ludziom , chcącym się „wybić” na You Tube. Że coś takiego się opłaca, jest się bezkarnym, „róbcie tak a zyskacie oglądalność” i potem macie wpływy z reklam i nielegalnej kryptoreklamy, oraz jak CathZPP zwiększycie szanse na sprzedaż ebooków, konsultacji i sprzedaży płatnych filmików.

    Myślę że Asia zrażona internetową obłudę wegańską [ i słusznie, bo hipokryzję trzeba tępić], myślała że znalazła kogoś kto wegańską obłudę obnaża, ale to pomyłka. Bo CathZPP wybijała się tylko chamstwem[dla zarobku i promocji „carnivore”] i nie piętnuje obłudy, ale tworzy omamy na temat wegan, co tylko zaszkodzi wszystkim uczciwym ludziom stosującym dietę roślinną , w tym Asi i jej dzieciom[ja myślę też o nich].
    Zresztą to opisałem na veghouse i nie będę tego kopiować.
    https://veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/

  57. Eryk 12 kwietnia 2019 at 18:01 Reply

    Ogólnie zgadzam się z Tobą 😉 Zwłaszcza jeśli chodzi o Palmę… Ona działa na mnie wręcz obrzydliwie…. Bije od niej tak negatywna energia że szok. A w swym życiu żadnego uczciwego postu nie doświadczyła więc o czym tu my piszemy heh… Żadnego doświadczenia nie ma.

  58. Eryk 14 kwietnia 2019 at 08:05 Reply

    Na you tube pojawił się także niejaki „keksu” który poziomem jest kompatybilny z Kasią(ZPP), widać świetnie im idzie dykryminacja niektórych :/ Obydwoje nie mają bladego pojęcia o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu to ich łączy. Ten keksu UWAGA, nawet robił post o rosole… Niech Dobry Bóg uchowa to co napisałem…- „post” o „rosole” :/ Katastrofa.

  59. Grzegorz P 14 kwietnia 2019 at 15:13 Reply

    Asiu wysłałem Ci pliki przez wetransfer[mp3/PDF/fotki] i masz adres w mailu, ale tam tylko tydzień można pobrać i kasują i trochę długo trwa pobieranie.

    Eryku już 2 lata się znamy i polemizujemy.
    Więc mam pewne przemyślenia. Popraw mnie jeśli się mylę i potraktuj moje uwagi jak pytania.
    Piszesz że doznałeś tak mocnego doświadczenia że za bardzo głodziłeś się i zamknięto Cię w szpitalu[nie chodziło o depresję]. Ale mistyka rozsądna nie doprowadza do tak agresywnej formy oczyszczenia. Ludzie którzy Cię posłuchają i wejdą w ten proces, najczęściej się wykończą trafią jak ich nauczyciel do szpitala i zawiedzeni polecą do CathZPP szczuć na weganizm, co tylko pogorszy sytuację wegan i witarian.
    Co jest jeszcze nierozsądne w Twej mistyce żywieniowej?
    Mówisz by jeść tylko nie marketowe rośliny jabłka z działek i lasów i wodę z rzeki. Teraz załóżmy że wszyscy Cię posłuchają i wtedy 1 764 615 mieszkańców Warszawy zaczyna penetrować pobliskie działki w poszukiwaniu jabłek. Ile z nich je znajdzie? Myślę że nie więcej niż 20 000. Reszta ludzi skazana jest na głód, lub „mniejsze zło” olej słonecznikowy z gigantycznymi ilościami omega 6. Mnie nie interesuje jak topi się olej rzepakowy, skoro kupuję tłoczony na zimno i nie podgrzewam go, tylko piję łyżeczką z butelki podczas posiłku.

    Potem Warszawiacy musieliby latać z wiadrami nad Wisłę i pić tą nie za czystą wodę a zimą robić przeręble i jakoś wydobywać tą wodę[powrót do „epoki kamienia łupanego”] .
    U mnie w mieście jest tak dobra woda że nie trzeba jej chlorować i płynie w rurach prawie taka sama jak ze źródła i piłem ją na surowo kilka miesięcy i nic się nie wydarzyło. Potem w marcu 2018 roku pogorszyła się jakość, dostałem biegunki i dalej piję gotowaną . Jabłka też mam z pod lasu i ogrodu i nie widzę tak szalonej różnicy jak Ty to opisujesz.
    Swoją mistykę opierasz na biblii, czyli księdze w której Iesus jadł baranka na paschę i podawał do jedzenia ryby a kapłani żydowscy podczas narodzin Iesusa dostali ofiarę z zwierząt i Iesusowi nie przeszkadzało że w świątyni podczas świąt płynęła rzeka krwi[to była dosłownie rzeźnia].
    Dużo piszesz, a po chwili stwierdzasz że pisanie nie wiele daje, bo potrzebny jest osobisty kontakt. Czyli może stwórz bloga, pokaż filmiki, audio i pokaż się na spotkaniach.
    Bo ja nie wiem kim jesteś. Ja np nie opisuję prawie siebie, ale badania, artykuły itd i ogólne wnioski. A moje opisy starczą dla jakiś wniosków.
    Jak pisałem, kierunek, jakim podążasz jest dobry, ale to trzeba rozwijać , poprawiać by osiągać doskonałość. A u Ciebie te dwa lata zleciały i to samo słyszę .
    Co byś zrobił, jakbyś dowiedział się że ktoś zaczął się „oczyszczać”, jeść tylko znalezione jabłka i pić wodę z rzeki i trafił do szpitala?
    W sumie po każdym poradnictwie ktoś może trafić do szpitala ,bo to zależy dużo od słuchacza co robi i jak. Ale jednak są porady jak te od CathZPP, które idealnie pomagają dostać się na tamten świat. Może Twoje mniej, ale czasem ktoś może się zapędzić na swoją odpowiedzialność. Ale nie wiem.

    ####pojawił się także niejaki „keksu”#### Eryku też o nim wspomniałem wcześniej. To kabaret wyższego rzędu, klon CathZPP, czyli co pisałem , że ona dała innym pomysł na wybicie się chamstwem i nienawiścią do mniejszości na You Tube. I oto jej marna kopia „keksu”. Ja tego nie oglądam, bo szkoda czasu. Nic nie wie ta postać o weganizmie. Liczy na subskrypcje i wyświetlenia.
    „Ładna” głodówka na kwasotwórczym rosole[śmierdzącym przy gotowaniu] wypełnionym niebezpiecznymi purynami powodującym między innymi dnę moczanową [ a rosół na kościach to często kumulacja zanieczyszczeń i toksyn]. Ale co się im dziwisz Eryku, jak niewielkie mają pole manewru na „carnivore” i jeszcze może im pozostaje głodówka na flakach czy zwierzęcej krwi.
    Pozdrawiam

  60. Eryk 14 kwietnia 2019 at 16:18 Reply

    Małe sa szanse na masową zmianę ludzkości w kierunku własciwego odzywiania więc spokojnie nie masz co obawiac się o braki żywności dla nich bądź wody. Widzisz duzo bym musiał tu tłumaczyć ale ogranicze się do konkretów i ogólnych stwierdzeń wybacz… Musisz zrozumieć jedną rzecz- nie żyjemy w ogóle z jakiegokolwiek materialnego jedzenia które spożywamy. Trudno uwierzyc nie? Ale tak właśnie jest… Człowiek jedząc materialne jedzenie w ciągu życia zmusza jedynie organizm do gromadzenia odpadów (w ogóle organizm ich nie usuwa) i ciągłej pracy jelit i nie tylko. Rozwijanie się nasze jest tak naprawdę prymitywne jeśli porównać ludzi pierwotnych, którzy jestem pewny że byli od nas potęzniejsi o niebo. Myślisz że zabrakło by owoców gdyby teraz każdy na świecie zechciał iśc w kierunku oczyszczania i prawdziwego zdrowia? Skąd że ! Natura ma wystarczająco na ludzkie potrzeby do podarowania, ale nie wystarczająco wiele na zachłanność i marnotrawstwo innych pamiętaj. My nie potrzebujemy opychac się owocami, naprawdę wystarczyłaby dosłownie garstka;) Tak naprawdę to na czym powinien się człowiek skupić to najpierw na wzmocnieniu sił witalnych poprzez kontakt z otwartą przestrzenią. Woda w wiśle(nie tylko ona) o której wspominasz zapewniam Cię że oczyściła by się z czasem w skutek podązania ludzkości w Dobrym kierunku, upadł by przemysł który swymi gałęziami zanieczyszcza środowisko a w konsekwencji wodę, no ale to człowiek jest za wszystko odpowiedzialny… Ludzie przestaliby wyrzucać smieci, nie były by potrzebne wysypiska np. itd itd… mógłbym wymieniac a wymieniać zmiany które nastapiłyby niczym reakcja łańcuchowa. No! Ale tu oczywiście najwazniejsze by było racjonalne postępowanie ze sobą jeśli chodzi o proces oczyszczenia. Ja bardzo uważam na słowa które piszę pamiętaj, nie radzę nikomu właśnie np. objadac się owocami dla kCal i warzywami oraz innymi rzeczami tylko przeciwnie- radze jeść mało bo już na sobie sprawidziłem jakie to niesie korzysci o których pisał właśnie Ehret. I zrozumiałem dzięki temu jedno- Nie żyjemy z tego jedzenia które je każdy z nas od dziecka a to oznacza jedno… Poza tym czy ja komuś kiedykolwiek radziłem pić wodę ze stawu bądź rzeki??? NIE. Ja radziłęm by było do źródło naturalne a to kto jakie źródło wybierze to już jego wybór zależny od miejsca w jakim się znajduje proste. Ja np. piję wodę z jeziora, ale aktualnie piję tymczasowo z butelki zwykłej (patrze by miała jak najmniej minerałów które są balastem) bo wiem że teraz jakbym miał przy gotowanym pić naturalną wodę z jeziora to to jest bez sensu bo tylko bym obciążał organizm- ta woda konsekwentnie poruszałaby wszystko co szkodliwe w jedzeniu(sprawdziłem na sobie). Tak więc nie radziłbym tak szczerze mówiąc od razu rzucac się na taką wodę(może jedynie na jakiś czas by sprawdzić i doswiadczyć czegoś) komukolwiek kto je byle jak tylko najpierw przygotować się etapami do czerpania korzyści z takiej wody czyli energii. Czyli krok po kroku zmieniac swoje nawyki żywieniowe w kierunku roslinnym, no i kierować się przy tym wszystkim prostotą a nie mieszankami. Jak szybko można to zrobić? To zależy jak kto zdeterminowany i pewny siebie jest. Grunt by się nie bac i postępować racjonalnie. Odpuścić tez bym radził intensywny wysiłek fizyczny i pracę jesli wymaga dużego wysiłku niestety- to ważne. trzeba odpuścić by organizm skupił się na jednym wpierw- na oczyszczeniu. Gdy będzie np. jakiś witarianin podejmowac duży wysiłek fizyczny mając spory bagaż śluzu (zwłaszcza wilgotnego) w sobie to w tym momencie za sprawą intensywnego krązenia krwi wokół jelita będą się dostawać do organizmu w zdecydowanie więszej ilości szkodliwe substancje a na to organizm naturalnie nie będzie gotowy na tak duże obciązenie, co w tym momencie będzie czynić? No będzie potrzebować coraz większej energii prawda? I w tym momencie jako że energia zawarta jest w płynach to będzie on zaciągać energię czyli płyny z różnych partii ciała co objawi się czym? WYCHUDZENIEM właśnie. . . Ale tak czy siak zły wygląd jest nieunikniony podczas prawdziwego detoksu, grunt by zachowac energię życiową- to najważniejsze. Także nei skupiajmy się na wyglądzie tak bardzo jak na zachowaniu sił życiowych o których także pisał Ehret.
    I tak na koniec jeszcze kilka słów Ehreta co do tego co napisałeś… On co nieco przewidział widzisz;)

    „Co będzie z bydłem? Co czeka rzeźników i piwowarów? Nawet piekarze upadną! To oczyszczanie i odmładzanie spowoduje katastrofy na giełdzie! Wielu z moich czytelników porusza takie kwestie.
    Proszę się zrelaksować. Te obawy są całkowicie bezzasadne. Nawet gdyby całe społeczeństwo przeszłoby przez proces detoksykacji, przejście działoby się tak powoli, że żadna firma nie musiałaby się zamknąć. Takie transformacje zajmą wiele lat i prawdę mówiąc, nie wierzę w możliwości, realistycznej i wszechstronnej zbiorowej zmiany. Nie będzie Raj odzyskany na planecie ziemi. Wszystkie podmioty polityczne, na tym świecie są wynikiem walki, kontrowersji i konsumpcji. Są one oparte na sprzecznych polaryzacjach, które znajdą drogę do destrukcji nawet, jeśli wszyscy jedlibyśmy tylko owoce i chodzili nago. Mimo, że moje nauczanie o zdrowym stylu życia powinno stać się znacząco popularne, ogólna odporność na zmiany powoduje bardzo powolny proces transformacji w gospodarce podaży i popytu, w wyniku adaptacji harmonijnie się samo regulując. Pomysł Edenu całej ludzkości pozostanie niewykonalny. Tylko nieliczni będą mieli okazje i szczęście żyć w cieniu drzew owocowych i żyć na ich utrzymaniu. Ignorancja, brak dyscypliny, brak wiary będzie prowadzić większość ludzi w obozie przeciwników moich lekcji jeszcze przez długi czas.”

    „W Egipcie spotkałem się z przedstawicielami rasy niezwykle wytrzymałej i trwałej, która żyła głównie na ubogiej diecie wegetariańskiej, z dwóch przypuszczalnych złych nawyków, palenia i picia mocnej kawy, ale nie znaleźliśmy osoby, nerwowej lub zatrutej. Zobacz, jak mało rodzajów żywności, jak mało jedli, okazuje się, że były to te same potrawy, które spożywali ich przodkowie, daje to wyobrażenie o najwyższej świadomości starożytnej cywilizacji egipskiej. W Palestynie, pozostaliśmy kilka miesięcy, studiując historię dawnych lokalnych zwyczajów, w związku, z czym moja koncepcja prawdziwego znaczenia Ewangelii Starego Testamentu została radykalnie zmieniona. Dowiedziałem się, że życie i nauczanie Chrystusa miały wpływ na prawa natury, teraz dobrze znane, które przyniosły mu inteligencję i lepsze zdrowie, ale kiedy zostały zapisane około 150 lat później, nastąpiły zmiany, barwione w orientalne formy wyrazu, metafor i niekompletnej wiedzy o zjawiskach przyrodniczych, słowa zostały zmienione. ”
    Tak więc to nie jest tak że ja dosłownie czytam biblię Grzegorz… Absolutnie. Ja próbuję ją odgadnąć gdyż jest niejako zaszyfrowana, to jest naprawdę niełatwe…

  61. Grzegorz P 14 kwietnia 2019 at 17:08 Reply

    ####nie jest tak że ja dosłownie czytam biblię### ja siedziałem nad tą księgą od 1994 roku. Też bawiłem się w nadinterpretacje idealizujące. Ale to upadło. Gdy pozna się to z greki/hebrajskiego i kontekst czasów w których to powstało, to wychodzi że ludzie tamtych czasów tak myśleli na bliskim wschodzie i było to prymitywne. Bo to ludy bojowe, które podbijały bliski wschód mieczem i mordem i nie były nawet w stanie utworzyć kultury innej niż zdziczały patriarchat wyzuty z uczuć wyższych[niektórzy filozofowie greccy byli wegetarianami]. Tak zwana ewangelia esseńczyków to późny apokryf. A sam Iesus na 90% nie istniał[brak poświadczeń w 1 wieku]. Bardziej racjonalne jest idealizowanie bajki o żwirku muchomorku. Świątynia jerozolimska była jedną wielką rzeźnią , to fakty historyczne i nie wykręcisz tego w żaden sposób. A Iesus jak miał być zapowiedzianym przez Żydów „Mesjaszem” musiał wykonać prawa żydowskie.

    Twierdzisz że ludzie nie potrzebują wiele jeść. A właściwie wcale. Ale to uzależnienie rozwijane jest już w brzuchu matki]pępowina istnieje] i potem niemowlę łapczywie rzuca się na mleczko. Są może mistycy potrafiący się wznieść ponad ciało. Ale śmiertelnicy nie mają takiej szansy i uzależnienie od niemowlęctwa nie ustąpi. I wtedy jak będą jeść mało, skończą jak dzieci w Etiopii i ludzie z obozów koncentracyjnych, zachorują i umrą . Poglądy Arnolda Ehreta, który żył w latach 1866 – 1922[56 lat] są trochę przestarzałe i jego długość życia niska. Mnie nie przekonują .Ty niby żyjesz na tym, ale nic o Tobie nie wiem, co i jak to wygląda, skoro zimą mówisz o tym, a nie przestrzegasz[rozdwojenie jaźni]. Usuniesz ten mityczny 19 wieczny śluz Ehreta, a i tak komórki chcą jeść[nie tylko jabłuszko]. Musi nastąpić wstrząs by przeszły na inny tryb życia. Tylko mistyczne procesy to mogą uruchomić, a większość ludzi nie ma wiele z mistyką do czynienia. A Ty głosisz nie w zamkniętej grupie mistyków, ale do zwykłych ludzi[każdy może wejść na ten blog], w tym do młodych ludzi którzy zaczną jeść jabłko dziennie i wylądują w szpitalu . A potem polecą jak przeżyją do CathZPP i innych oszczerców, siać ferment że robili „weganizm idealny” i siadło im zdrowie. Powinieneś mieć tajną grupę dla wtajemniczonych i gotowych na przekaz i bezpośrednio to przekazywać nie w komentarzach. Bo efekty są niezadowalające.
    Mimo wszystko dostarczanie wody rurami ułatwia życie.

  62. Eryk 14 kwietnia 2019 at 17:14 Reply

    Żaden to „mityczny” śluz. Masz białe póksięzyce na paznokciach?

  63. Grzegorz P 15 kwietnia 2019 at 10:13 Reply

    po co z tymi półksiężycami wyskakujesz, jak już ustaliśmy że to nie ma nic do rzeczy. Nie wiem o czym mówisz, przy samym początku wychodzącego paznokcia grubego mam malutki półksiężyc na jednej ręce i jeszcze mniejszy na drugiej. Nie masz dowodów na związek pomiędzy tym a śluzem.
    Mówisz o silnym doznaniu które Cię uczyniło tak się żywiącym, a to jest doświadczenie duchowe. A to trzeba wtedy ocenić, jaki to jest rodzaj duchowości. Czy łączy się biblią księgą mitów, czy jesteś rozluźniony i spokojny. I czy podajesz swoją wiedzę na czas odpowiednim osobom.
    U mnie w skali 1 do 10, daję Ci 3. To dużo, ale mogę dać więcej, jak się uwolnisz od zmyślonego Iesusa i bajek słowiańskich. I dostosujesz nauki do poziomu ludzi, a nie tych że męczysz którzy z brzucha matki przejęli program spożywania pokarmu[pępowina, mleczko] i teraz Ty im mówisz jedno jabłko woda ze źródła czy podobnie i oni nie wyrabiają z tym, bo nic nie złamało ich programu. To jakbyś uczył chodzić po himalajach trzyletnie dzieci. Sam nie stosujesz swoich drakońskich praktyk zimą .Bo jedno jabłko dziennie i wodę z rzeki możesz mieć zimą , skoro mówisz że niewiele potrzeba. Ja uznaję inedię za fakt, mimo że wielu kłamało w tej sprawie, ale u Ciebie nie ma i inedii i racjonalnej diety. Są tylko poglądy dość nerwowo przekazywane za pomocą 100 wykrzykników i pytajników.
    Chyba mam prawo do obaw, skoro nie pokazałeś nam nawet fotki czy filmiku z Tobą .
    Wiesz że teraz CathZPP przeszukuje internet by szukać „ex wegan” i dziwaków wegańskich i Ty nie możesz jej dostarczać argumentów przeciwko nam wszystkim. Choć w jej przypadku to „przyganiał kocioł garncowi”, skoro jej dieta i to co mówi zahacza o zwykły obłęd i dbanie o interesy przemysłów odzwierzęcych.
    Odpowiedz mi na wszystkie pytania, co Ci zadałem wcześniej, w tym o tworzenie nadinterpretacji biblii ociekającej krwią zwierząt.
    O półksiężycach nie mówmy za dużo. Dietetyka z 19 wieku wymyślona przez jakiegoś doktorka, to dla mnie ciemnogród.

  64. Eryk 15 kwietnia 2019 at 12:41 Reply

    Kompletnie jednak nie rozumiesz tego co piszę. Przykro mi. Żadnych „dowodów” nikt Ci nigdy nie przedstawi na tym świecie co do prawdy o człowieku i otaczającym go świecie. Zapomnij Grzegorz. Tak, jestem pewny że ma to związek ze śuzem wiesz dlaczego? Bo sprawdziłem na sobie. Czy t za mało bym był pewny? Możesz tak sądzić jeśli chcesz. Nasze ciało jest na tyle wspaniałomyślne że daje nam przeróżne znaki tego co dzieje się wewnątrz ciała, jednak trzeba nam się tego nauczyć, by umieć odczytać. Ty nie masz pojęcia o tym jakie miałem doznania, nie sposób bym to przekazał słowami zapewniam Cię. Ale nawet jeśi ktoś nie ma półksiężyców to nie wszystko bo w „grę” wchodzi jeszcze ogrom zanieczyszczeń zewnętrznych partiach ciała. Obserwowałem już wielu ludzi i co wywnioskowałem?Że ogólnie osoby z małymi obłoczkami bądź silniej przeźroczystymi są bardziej wyniszczone na zewnątrz. Spójrz na malutkie dzieci Grzesiu, pooglądaj ich paznokietki (niemowlaki) zobacz że nie mają ich w ogole i wyciągni prosty racjonalny wniosek dlaczego potem rosną te półksiężyce 😉 A dzieci już traca witalnośc i stają się często leniwe 😉 Jak zwykle proste myślenie i nie komplikuj. Ehret co prawda nie wspominał w żadnym raczej źródle o półksięzycach ale śmiem twierdzić, że wiedział o ich istocie, zdązył do tego dojśc w swym skróconym z czyjejś złej ręki życiu… Miałem fb niedawno ale usunąłem. Jednak cóż Ci po moich zdjęciach? Cóż Ci po jakichkolwiek „dowodach” ? Spójrz taki ehret nie miał jakiegokolwiek wzorca i w ogóle ludzie żyjący w jego czasach i wcześniejszych nie mieli czegos takiego jak internet a mimo to SAMODZIELNIE kierowali się głęboką wiara i samomyśleniem ! Ja także wzorca nie miałem i nie mam, nie będę miec! Ale wystarczyło że w moim zyciu raz wpadł mi 10-stronicowy artykuł z Arnoldem Ehretem i to mi wystarczyło by umysł otworzył mi się jak nigdy dotąd. Sprawdziłem na sobie co ten człowiek rozumiesz? Więc ja nie mam żadnych wątpliwości. Ty też chcesz się przekonać co do słuszności tego o czym pisał? Spróbuj zatem, włóż w życie działanie, odpowiednie działanie według tego co ten człowiek zalecał. Ale czytaj uwaznie jego słowa by nie wpaść w tarapaty. a nie zawiedziesz się jeśli starczy Ci wytrwałości. Ja po prostu po tym chwilowym błysku kilka lat temu (gdy byłem wycienczony totalnie) gdy ostatnie strzepy śluzu zeszły w dół pewnego słonecznego dnia( a wraz z tym błyskiem witalnym rozmyły się mi ostatnie fragmenty półksięzyców w chwilę dosłownie), poczułem się tak że trudno to opisać… małe dzieci tak się nie czują uwazam. To błogi wręcz stan lekkości o jakiej Ci się nie śniło zapewniam. Spróbuj, a być może się przekonasz… Bo jeszcze nie poczułeś co to znaczy czuć że ma się ciało ale nie czuć jego ciężaru. Powodzenia.

  65. Grzegorz P 15 kwietnia 2019 at 16:55 Reply

    Teraz już wiem że bredzisz. Ja mistyką zajmuję się od 1994 roku i wątpię byś ty więcej wiedział i doświadczył w tym temacie. Doznania kogoś kto się wyniszczył „usuwaniem śluzu” można uznać za obłęd[ „byłem wycienczony totalnie”]. A potem złączył się z biblią księgą mitów o tym że bożek potrzebuje ofiar ze zwierząt i ofiary z człowieka wysyłając go na słup[krzyż], ale Eryk twierdzi że to księga wegańska.
    Ty głosisz teorie wyssane z palca, na podstawie 19 wiecznej dietetyki i swoich omamów- skutków zagłodzenia mózgu. Ja też używając 1000 wykrzykników mogę twierdzić że symptomem destrukcji jelit są ciemne włosy i dopiero jak osiwieją , to ma się uzdrowione jelita. A jak ktoś zapyta o dowody, to powiem że dowodów nie ma, jestem ja, który sam ma ciemne włosy i trzeba mnie słuchać bo i w biblii pisze coś o włosach a ja to tak zinterpretuję by dopasować do mojej „objawionej prawdy” o włosach i jelitach.
    ####paznokietki (niemowlaki)#### ale nie jedzą jabłek tylko piją „śluzo twórcze” mleko i wątpię byś zrobił dokładne badanie paznokci niemowląt.
    ####Jednak cóż Ci po moich zdjęciach?### by zobaczyć obłudnika który co innego mówi[jabłko i woda z rzeki] a co innego robi[gotowane i woda butelkowa] i przyjrzeć się czy nie wygląda fatalnie mimo iż nie ma, czy ma półksiężyce.
    ###Spójrz taki ehret### a ni ja ani ty nic nie wiesz o kolesiu który żył w 19 wieku. Uroiłeś sobie jego życiorys, na podstawie skąpych zapisków. By wiedzieć coś więcej o kimś, trzeba z nim pożyć. Moim nauczycielem nie będzie doktorek który żył mniej niż 60 lat i głupoty wygadywał. Twoim też nie jest, tylko sobie bajeczkę o nim wytworzyłeś w chorej główce.
    ####Spróbuj zatem, włóż w życie działanie, odpowiednie działanie według tego co ten człowiek zalecał.### po co mi Ehret , skoro na You Tube działa 1000 podobnych znachorów i podobnych do ciebie i każdy bredzi co innego. Jakbym miał testować na sobie hipotezy każdego z nich[np „carnivore” od CathZPP], to nie miał bym czasu na rzeczy ważniejsze niż jedzenie. Bo twoja duchowość zatrzymała się na materii, jedzeniu[nie jedzeniu], a twoim demonem jest śluz.
    ####jeśli starczy Ci wytrwałości#### tobie nie starczyło i się chyba zawiodłeś , skoro zimą jesz jakieś syfy.
    ####błogi wręcz stan lekkości(…)co to znaczy czuć że ma się ciało ale nie czuć jego ciężaru#### znaczy to, że jeśli ktoś doprowadzi się do śmierci, będzie mieć taki błogi stan. Jesteś głosicielem samobójstwa jako najwyższego doznania. Czyli za twoim usuwaniem śluzu kryje się zagłodzenie, za wodą z rzeki zatrucie organizmu, by zabić siebie i doznać świata po śmierci. Pomyliłeś blogi, szukaj dla wyznawców kamikadze. Myślę że łatwiej by ci było doświadczyć tej błogości, jakbyś zamienił jabłko na smalec czy wątróbkę[jak CathZPP], bo wtedy nie robisz na konto weganizmu i nie ośmieszasz nas publicznie, a przy okazji pogrążysz swym świadectwem „carnivore”[tego potrzebujemy].
    Nie wiem jak to robisz, ale potrafisz napisać tyle słów i żadnej treści. Mentalnie i mistycznie jesteś zerem. Wpadłeś w obłęd i go narzucasz. I to nerwowo, za pomocą 1000 wykrzykników. Po 2 latach cierpliwości straciłem ją do ciebie. Ja bym Cię zablokował.
    Bo ktoś to zacznie naśladować i będą kłopoty z tego. A Asia będzie się tłumaczyć, dlaczego Cię nie wywaliła. Ważniejsze jest dobro innych, niż możliwość wypisywania bzdur przez kogoś , kto się nie uczy, a tylko ponad 2 lata wygaduje swoje urojenia jako prawdę jedyną i stara się za wszelką cenę zwieść innych do swej jedzeniowej religii prowadzącej do samobójstwa.
    Albo napisz coś nowego, albo nie powtarzaj tego cośmy słyszeli już 1000 razy, a co nie ma żadnej ważnej treści. Nie jesteś mistykiem, bo nie szanujesz czasu czytelnika, nie szanujesz nikogo i prowadzisz ludzi do samozagłady.

  66. Eryk 15 kwietnia 2019 at 19:18 Reply

    Przegiąłeś teraz kolego. Nie pozwolę sobie na przekręcanie mojego przekazu, np.-„A potem złączył się z biblią księgą mitów o tym że bożek potrzebuje ofiar ze zwierząt i ofiary z człowieka wysyłając go na słup[krzyż], ale Eryk twierdzi że to księga wegańska.” -Eryk niczego takiego nie stwierdził. W ogóle nie potrafisz myśleć prosto i sensownie, wolisz za to komplikacje w postaci dowodów naukowych i czegokolwiek „udowodnionego”. Nigdy do niczego nie dojdziesz w ten sposób z jednego prostego powodu- Natura jest bardzo prosta, ja także pisze prosto i na temat. Bywaj zatem…

  67. Grzegorz P 15 kwietnia 2019 at 20:55 Reply

    To ty przekręcasz. Biblię podawałeś jako weganin, a jest ona sprzeczna z weganizmem. Bezpośrednio nie powiedziałeś tego, ale pośrednio twoje twierdzenia o to zahaczały, skoro opierasz się na biblii[czytam biblię(…){która}jest niejako zaszyfrowana], a ona przeczy temu co piszesz. Ty trzymasz się doktorka Ehreta , który też tworzył teorie „naukowe” w 19 i 20 wieku. A że są to teorie błędne, to widać. A ty już w ogóle tworzysz „naukę” na poziomie CathZPP. Moja wiedza jest prosta, bo zasadza się na diecie z przyrody świata małp roślinożernych[owoce i liście zielone] i innych zwierząt jedzących w zasadzie wegańsko. I są badania dość sensownie zrobione jak te na Adwentystach. A ty przeczysz i przyrodzie i badaniom i pozostaje ci sfałszowana interpretacja doktorka Ehreta, i jako natręt i manipulant doprowadzasz ludzi do śmierci głodowej. Nie liczysz się z życiem innych , to cię nie obchodzi. Tylko maniakalne przekazanie swojego chorego objawienia, którego doznałeś na skutek choroby psychicznej prowadzącej cię samego za zagłodzenia. Trafiłeś do szpitala psychiatrycznego. Wielu zdrowych ludzi tam trafia, bo psychiatrzy orzekają chorobę na podstawie subiektywnych ocen i czasem manipulacji[chęci wrobienia kogoś]. Ale ty faktycznie jesteś chory. Skaczesz jak opętany, ale ktoś cię w końcu doprowadzi do pokory[może ja, taki mam cel, byś przestał pisać w Internecie, chyba że dorzucisz wątróbkę do jadłospisu i wtedy rób co chcesz, ale na blogach powiązanych z „carnivore”, tam miejsce takich jak ty]. Może cię dla bezpieczeństwa uznać za mięsożercę , bo jak tą wodę pijesz z rzeki czy słoną wodę z morza to jakieś drobne rybki się zaplątają i w jabłku z działki też robaczek się pojawi.
    ######Natura jest bardzo prosta#### czyli jak ktoś spożywał w brzuchu matki pokarm przez pępowinę i pił mleczko, to potem jak przestanie jeść[lub tylko jabłka], jeśli nie jest mistykiem, zagłodzi się jak ty niemal tego nie zrobiłeś i szpital psychiatryczny cię ugościł. W ogóle nie potrafisz myśleć prosto i sensownie, wolisz urojenia samobójcze, poklejone z Ehretem, biblią i Słowianami[istny mętlik] i potem robisz z siebie pajaca który głosi by jeść jabłka i wodę z rzeki, a sam tego nie czyni zimą [obłuda]. Najważniejszego śluzu się nie pozbyłeś, tego z umysłu. I dlatego niszczysz ruch wegan/witarian, a wzmacniasz kreatury pokroju CathZPP.

  68. Eryk 16 kwietnia 2019 at 06:24 Reply

    Ty durniu(-inaczej po tym co napisałeś wyrazić się nie mogłem… Teraz już wiem że tylko na darmo się produkowałem próbując Ci przekazać wszystko właśnie prosto, jasno i na temat, na podstawie tego czego Ty w życie nie wnosisz- OBSERWACJI i DOŚWIADCZENIA. Lekceważysz to woląc zaczytywać się w masę tekstów zamiast zachować się jak należy rzucić wszystko i myśleć samemu doświadczając. Ty wolisz te badania naukowe lub dowody, które nigdy nikogo do niczego nie doprowadzą… Masz może i ogromną wiedzę(też swego czasu czerpałem ją garściami), lecz cóż z tego? Cóż z tego jak nie masz wokół tego zrozumienia? Nawet próbujesz zaprzeczyć temu co napisałem o malutkich dzieciach(półksiężyce) a nawet nie zacząłeś tego OBSERWOWAĆ i myśleć, tylko od razu wyśmiewasz i krytykujesz. Tak robi tylko ignorant. W dodatku osądzasz mnie i to całkiem poważnie o zagrażanie innym, nie pozwolę sobie na takie coś chłopie… Tu jakbyś do tej pory nie zauważył to nie ja jestem zagrożeniem, tylko ten obecny chory stan rzeczy w tym świecie, w którym ludzie cierpią chorują i umierają(powinieneś o tym wiedzieć). Nikt do tej pory nie osiągnął (z osób o których wiemy) takiego stanu zdrowia jaki osiągnął Ehret jakbyś chciał wiedzieć. NIKT. I to nie jest tak że ślepo upatrzyłem sobie idola w nim czy guru, którego naśladuję, NIE, także w pewnym momencie nie byłem jego w 100% pewny, jednak pod wpływem wielu doświadczeń i wyciągniętych prostych wniosków mogę to zwyczajnie potwierdzić chociażby samemu sobie, a innym w słowach. Biblii nie muszę „przekręcać” bo już jest poprzekręcana! Jednak zachowały się te Twoje „wegańskie” fragmenty jakże przekazujące prawdę! Np. „Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla Was pokarmem! Wszystkim zaś dzikim zwierzętom i wszelkim płazom na ziemi, w których jest tchnienie życia, daję na pokarm wszystkie rośliny. I tak się stało. I spojrzał Bóg na to wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre „. Sztuka w dochodzeniu do prawdy polega na tym by uznawać za prawdę tylko to co DOBRE. A co jest DOBRE bądź bardzo DOBRE? A no to już musi Ci podpowiedzieć Twe wnętrze, ja Cię tego nie nauczę.
    „Najważniejszego śluzu się nie pozbyłeś, tego z umysłu.”- spójrz na swój papier toaletowy cwaniaku jak będziesz podcierać tyłek i pomyśl znów PROSTO czy przypadkiem ten sam osad nie pozostaje w Twojej naturalnej rurce. Zajmuj się dalej tą „mistyką” nawet i 50 lat, kiedyś okaże się cóż Ci to dało tak naprawdę. Poza tym jeśli chodzi o biblię to wiedz, że jest to może prawdopodobnie najmądrzejsza księga świata, lecz tak jak napisałem poubierana w liczne pozmieniane słowa i zwroty, metafory że trudno jest ją odgadnąć. No ale za dużo by tu pisać… Skończyłem z Tobą dyskusję, na darmo się wysilałem jak zwykle.

    PS. Gdybyś choć przez chwilę poczuł i przeżył to co ja w tym szpitalu( do którego chętnie byś mnie teraz odesłał) i poza nim w domu to nie byłbyś taki cwany zapewniam. A o masie rzeczy nie napisałem i nie mam już zamiaru, zwłaszcza Tobie. Pokory wtedy także mi nie brakowało, nauczyłem się jej. No ale niczego tu Ci „udowadniać” nie zamierzam… Strata cennego czasu poza tym. Kończę wszelką gadaninę z Tobą tutaj.

  69. Grzegorz P 16 kwietnia 2019 at 09:35 Reply

    W jednym się zgadzamy z Erykiem, skończyliśmy dyskusję . Jest to dla mnie [jak CathZPP] niebezpieczny zaburzony typ i osoba wykluczona z towarzystwa[persona non grata].
    Wcześniej nie wiedziałem kim jest, więc dałem mu kredyt zaufania[co jest sprawiedliwe, by niezbyt pochopnie oceniać innych, szczególnie na podstawie komentarzy internetowych i dlatego dwa lata pobłażliwości i czekania na reformy].

    Mogę być nazwany durniem i jestem nim, bo wiem że prawie nic nie wiem, a wiedza uczy pokory poznawczej i poznaje się obszary niewiedzy, jak poziom fizyki kwantowej z uznaniem prawdopodobieństwa[2+2= 3 lub 5] za wyznacznik materii. Całe moje życie to obserwacja siebie i ciała oraz przyrody a badania naukowe jeśli są dobrze zrobione[nie kupione], to tylko dodatek. Ale niektórzy wolą „badania naukowe” doktorka z 19 wieku[Ehreta], który mniej osiągnął zdrowotnie, niż ten kto przeżyje 60 lat.

    W sumie dobrze że Eryk się pojawił pod tym artykułem, bo pokazuje on bardzo ważną rzecz. Ten mentalny samobójca, jak już po latach się wykończy zdrowotnie, zamieni się w zajadłego „ex wegana” i będzie opowiadał jak to weganizm i weganie zniszczyli mu zdrowie. Ale jak widać[gdy chce się przenikać głębiej], to nie dieta roślinna, ale jego zaburzenia psychiczne i zaburzenia odżywiania podklejone pod metkę weganizmu są problemem. Ja nie mogę przeboleć, że musiał akurat wybrać jabłko a nie wątróbkę i wtedy ręka w rękę z CathZPP głosiliby „carnivore” jako najlepszą dietę na świecie[pasują do siebie, może jakaś parka by z tego powstała].

    Eryczek jak przystało na magika, wyrwał fragmencik z biblii[znany numer różnych oszustów], zapominając że bożek o imieniu JHWH[Jahwe] po chwili jak „dał roślinę za pokarm”, przyjął ofiarę ze zabitych zwierząt od Abla[syna Adama uczynionego na obraz bożka] i bożek po szalonym potopie[w którym JHWH zabił prawie wszystkich ludzi i zwierzęta] ten sam bożek JHWH zezwolił na zjadanie trupów zwierząt i w 3 księdze mojżeszowej opisane jest jak dużo tych trupów trzeba mordować w świątyni dla przebłagania gniewu bożka JHWH i owa świątynia w Jerozolimie według wielu danych historycznych miała ofiary z tych zwierząt i opływała rzeką krwi i nie ma tu metafor[fragment świątyni stoi do dziś w Jerozolimie zwany „ścianą płaczu” i jest rzeczywistością jak ofiary które tam się odbywały]. To brutalna praktyka starożytna nie podlegająca nadinterpretacji i zgodna z tym że potem ofiarą bożka JHWH/Kyriosa został człowiek Iesus na słupie[krzyżu], by przebłagać grzechy ludu Israela i tych którzy zanurzą się we krwi Iesusa i będą jeść jego ciało[duchowy kanibalizm]. Nie do pogodzenia z etyką wegańską i jakąkolwiek mądrością . Większą wartość[mądrość] od biblii ma książka telefoniczna, bo przynajmniej służy konkretnie ludziom.
    Pokaże wam jaki Eryczek jest załgany[samo zakłamany] i zacytuję jego dwie sprzeczne wypowiedzi: „[w biblii zachowały się]„wegańskie” fragmenty jakże przekazujące prawdę!(…)jeśli chodzi o biblię to wiedz, że jest to może prawdopodobnie najmądrzejsza księga świata(…)[czy Eryk twierdzi że to księga wegańska?]Eryk niczego takiego nie stwierdził”[koniec]
    Czy myślicie że Eryczek dotrzyma słowa gdy mówił? : „Kończę wszelką gadaninę z Tobą tutaj”[koniec]

    Nie wierzę by Eryk obejrzał chociażby rączki 1000 niemowląt by twierdzić, że [nie] mają te magiczne półksiężyce. Trzeba by zrobić badania około 100 000 dzieci i ocenić jak jest z tymi półksiężycami. A potem się zastanowić, co to oznacza[raczej na pewno nie śluz, bo skoro chory Eryk tak głosi, to mamy 90% pewności, że to głupota]. Jak Eryk dozna kolejnego objawienia po zagłodzeniu i wizycie w szpitalu, będzie opowiadał że oznaką oczyszczenia są wypadające zęby ze szczęki i rozpadające się piszczele w nogach[bo w jabłku na 100 gram mamy , wapń 6 mg{a trzeba dziennie 500 mg czyli, jakieś 8 kilogramów jabłek dziennie},fosfor 11 mg, witamina „D” 0 mg{a słońca zimą brak}, witamina „K” 2.2 µg, magnez 5 mg, witamina „C” 4.6 mg, białko 0.26 grama{a jak ktoś waży 65 kilo to potrzebuje od 39 gram dziennie, co daje około 15 kilogramów jabłek}]. Oczywiście kupka będzie najbardziej czysta u osób które się zagładzają na śmierć. Podobnie jak brak wydychania dwutlenku węgla zauważany jest u osób… martwych.
    To że standardowa dieta jest zagrożeniem dla życia nie wyklucza tego, że są też inne niebezpieczeństwa, jak Eryczek wmawiający ludziom że trzeba jeść jabłko dziennie i pić wodę z morza czy rzeki[gdzie czasem ryby pływają do góry brzuchem], bo „się oczyszcza ze śluzu” i kiedy się tak oczyszczą że prawie umrą , wtedy doznają lekkości ciała na poziomie… śmierci klinicznej. Eryk jest samobójcą i innych prowadzi na drogę fizycznej śmierci.
    A potem weganie muszą się tłumaczyć, dlaczego mają takich oszołomów wśród siebie. I są winni, bo powinno się ich gonić, na przykład do „carnivore”, tam ich miejsce, a wtedy CathZPP przyjmie ich z otwartymi rękami jako „ex wegan” opluwających naszą dietę roślinną [tylko muszą się śpieszyć, bo nie wiadomo ile CathZPP pociągnie, skoro ma już tak wysoki cholesterol LDL że zawał/udar może spaść każdego dnia, a rak, osteoporoza i kamica nerkowa będzie się toczyć powoli].

    Czyli widzimy kilka podgrup ex wegan.
    Jedni to ciężko chorzy ludzie którzy nie słuchali się zaleceń dietetycznych, tylko z uporem maniaka niszczyli sami siebie i potem jak przystało na gówniarzy, szukają winnych na około, a sobie nie mają za wiele do zarzucenia[Eryczek powie, że to Ehret i Asia byli winni jego życiowej tragedii]. Do nich można też dodać ortorektyków mających niewłaściwe podejście do jedzenia, nawet jak jedzą dość racjonalnie[nieustanne lęki i poleganie tylko na jedzeniu jako „leku na wszystko”, powoduje że nie są zdrowi].
    Drudzy to typowi śmieciowi weganie rezygnujący z mięsa na rzecz słodyczy i żywności wysoko przetworzonej[ np :„jadłam 20 lat pierogi z kapustą i byłam wiecznie głodna”] i potem gdy tych wegan bada się „pod lupą” i widać że nie są zbyt zdrowi[nie mniej niż śmieciojady wszystkożerne], robi się z tego pretekst do ataku na diety wegańskie.
    Trzeci to „biznesmeni” udający wegan gdy to wygodne i gdy moda się kończy, zamieniają się w „ex wegan” atakujących naszą dietę jako najgorszą na świecie.
    Czwarci to ludzi mający ciężko chore organizmy nie potrafiące np konwertować witaminy „A” z karotenu[i tym potrzebna jest pomoc specjalistyczna jak ustawić dietę roślinną ].

    I z takich typów tworzy się „wirtualny świat złego weganizmu” i oszuści powiązani z „carnivore” preparują propagandę mającą na celu zaszkodzić wszystkim uczciwym weganom[jak Greenelka i inni], tak by podpuszczony do nienawiści tłum mógł bezkarnie nas dyskryminować.
    Ale kanibale przepadli, więc i mięsożercy przepadną i świat zostanie wegański, albo przepadnie na zawsze[zagłada ekologiczna i nuklearna].

    Tu Greenelka http://greenelka.com/15-najsilniejszych-pokarmow-antyrakowych-slodki-bonus/

  70. Grzegorz P 26 kwietnia 2019 at 17:15 Reply

    Dla czytelników napiszę , że Eryk nie zmądrzał, ale krętacz przeniósł się na You Tube i tam głosi swoją chorą propagandę, wytworzoną chyba w szpitalu psychiatrycznym po lekach jakie mu podawano. Diety roślinne niskokaloryczne rozsądnie zrobione, mogą być najlepsze zdrowotnie, ale tak jak obrazy słynnych malarzy mają falsyfikaty, tak i tu musimy eliminować z życia publicznego ludzi tworzących karykaturę zdrowego stylu życia, bo potem postacie pokroju CathZPP mają pożywkę do swojej nagonki na weganizm.
    Dlatego Eryka trzeba blokować i ostrzegać ludzi przed nim, by nie zrobili sobie krzywdy, bo taka droga prowadzi do szpitala i na cmentarz.

    Wkleję tu komentarz o CathZPP, który napisałem u Greenelki.
    Mięso nie leczy raka jak utrzymują fanatycy „carnivore” szkalujący dietę wegańską . A to co robi postać z „Życie pod palmami”[CathZPP] przechodzi pojęcie jakiegokolwiek rozsądku.
    Według niektórych psychopatów, Niemcy pomogły Żydom podczas 2 wojny światowej mordując ich masowo, bo dzięki temu przetrwały najsilniejsze okazy i z nich namnożyły się najlepsze jednostki genetyczne[darwinizm społeczny]. I Żydzi skorzystali z okazji i zbudowali swoje państwo na krwi palestyńskich dzieci. I można przyznać trochę racji tym stwierdzeniom. Ale czy to znaczy że mordercy wojenni są ludźmi godnymi naśladowania?
    Według psycho fanów i CathZPP[postać z Życie pod palmami] chyba tak, skoro ona twierdzi że pomaga weganom, tworząc paranoidalny obraz naszej diety. Pluje, wymyśla bzdury, i my mamy ją po rękach całować za „dobroć” jaką nam okazuje. Najpierw dokonuje obrzydliwych czynów a potem wymyśla cyniczne uzasadnienie tego zachowania, na które nabierają się ludzie pozbawieni rozumu i empatii. Ona „kocha” Agę In America i dlatego na jej plecach wybiła swój kanał na You Tube[zapewne ilość kupionych ebooków , konsultacji, wpływów z reklam i płatnych filmików u niej wrosła{a dodatkowo może być powiązana z przemysłem odzwierzęcym, bo trudno uwierzyć by pracowała na biednej malutkiej Gwadelupie gdzie ponoć buduje „wielką architekturę” i rzekomo nic tam prawie nie robiąc (tylko siedząc prawie cały czas na You Tube) zarabia tak „wielkie pieniądze”, że na subskrypcjach i zarabianiu na Internecie jej niby nie zależy(„a świstaki zawijały sreberka…”)}].
    Taka „pomoc” jaką ona oferuje można uznać za łajdactwo i bezczelność wyższych lotów, to jak najpierw, wypróżnić się komuś na wycieraczkę , a potem zapukać do drzwi i poprosić o papier. Ta pomoc = oszczerstwa będą tylko wtedy dla nas sensowne i korzystne, jeśli tak jak Niemcy poniosły karę w 1945 roku i zostały doszczętnie rozbite, tak i ją usunie z przestrzeni publicznej[na razie{26 kwietnia 2019} CathZPP próbuje jechać na prezydenturze Trumpa, ale w „stadzie hien” nie ma solidarności , jest interes i w końcu You Tube , które dziś się kompromituje, będzie musiało zrobić porządek].
    CathZPP celowo wzmacnia nagonkę na mniejszość żywieniową wegan i bezczelnie udaje że to my prześladujemy 98.5% społeczeństwa[choćbyśmy niby chcieli, to nie mamy takiej siły, tym bardziej że 95% wegan jest bardzo delikatna i nie narzuca innym swego stylu życia]. Póki co, to my jesteśmy mniejszością dyskryminowaną i mamy prawo bronić swojego dobrego imienia. I nie kłamiemy, gdy uznajemy mięso czerwone za prawdopodobnie rakotwórcze itd.
    O tym co CathZPP umacnia[dziką nienawiść wobec ludzi inaczej żyjących] podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Aleksander Sopliński w marcu 2013 roku już pisał: „Minister Zdrowia wystąpi również do Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania, aby ujął zagadnienie dyskryminacji dzieci wegetariańskich na terenach placówek oświatowych w Krajowym Programie Działań na Rzecz Równego Traktowania na lata 2013 – 2015. ”[koniec]
    Dzieci żywiące się roślinnie były prześladowane w Polsce już w 2012 roku, a teraz ta dyskryminacja wzrosła[faszyzm się umacnia], i po obrzydliwych oszczerstwach CathZPP, będzie wrastać .
    CathZPP twierdzi że my mamy problem z jej atakami, bo jesteśmy słabi i mamy coś na sumieniu. Nie , my nie pozwolimy na to, by wzmacniać nienawiść do wegan w szowinistycznym społeczeństwie. W tym jest problem. Uprawia propagandę jak Joseph Goebbels na Żydów[ i wiemy ja się to skończyło] i mamy jej dziękować za „pomoc”.
    CathZPP udaje że „robi dobrze” skoro „setki osób dziękuje że ona otwarła im oczy”. Tysiące takich maili otrzymuje Mariusz z odmładzanie na surowo i inni których CathZPP tak atakuje. Ludzi chorych psychicznie i pogubionych nie brakuje[ci potem wypisują hymny pochwalne na cześć… coraz to innych „zbawców” w zależności od mody]. Pomoc jest wtedy sensowna , jeśli przetrwa próbę czasu[chodzi o pozytywne skutki na długie lata]. A tu widać że ludzie na „carnivore” się sypią , a mięso dodane do diety, spowoduje typowe problemy mięsożerców. Nie wiem kim może człowiek, który potrzebował chamstwa i oszczerstw CathZPP, żeby uznać że mu weganizm nie służył. Jakiś masochistyczny kat z zaburzeniami odżywia, który męczy się latami i dopiero CathZPP swoim chamstwem, nieuctwem i ćwierć prawdami powoduje że zmienia nawyki… na gorsze[bo CathZPP spuszcza ludzi z deszczu pod rynnę ]
    Jeśli „ex weganie” czują się „zaszczuci”, to spółka z CathZPP im nie pomoże, ale ich doszczętnie skompromituje wizerunkowo. Dlatego polecam im, by odcięli się od takich ludzi[uznając CathZPP za persona no grata] i stworzyli coś rozsądnego i ja wtedy ich poprę.
    Pokażę po raz kolejny, jak CathZPP oszukuje swoich psycho fanów.
    Twierdzi że weganie nie mają argumentów, tylko emocje i ona rozwala ich merytorycznie.
    Widziałem wiele razy jak weganie podawali argumenty[odnośnie omega 3 itd], a ta albo kasowała takie wpisy , albo ignorowała, lub nie czytała nawet do końca[bo twierdzi że: „potrafię z bezczelną skutecznością przewidzieć zachowania ludzi w ideologiach, dysonansach”] i wmawiała sobie, że to ona ma rację[psychopatyczne samo zakłamanie osoby leczonej klinicznie na najcięższy typ depresji]. Jak mała żmija wiła się , by nie zauważyć argumentów wegan, tylko stworzyć projekcję że ona ma rację i „argumenty” a wszyscy weganie to banda „debili”. Kiedy ją ktoś rozwala merytorycznie, to ta wtedy pisze swoją chorą regułkę: „Potwierdzasz swoim komenatrzem moje słowa.” , czy „Potwierdzasz moje słowa swoim komentarzem. Kolejna projekcja i dysonans poznawczy w akcji”.
    Taki właśnie sobie prosta CathZPP założyła „garnek na głowę”, by poza swoim „garnkiem” nic nie widzieć. Widzi tylko to co jej wygodne, a wszytko inne odrzuci na zasadzie wyparcia[„nie ma tego, co mi się nie podoba”].
    Prosty przykład robienia w konia psycho fanów przez CathZPP, gdy jej standardowa regułka to: „na carnivore się w ogóle nie pierdzi”, a rzekomo weganie często muszą pierdzieć . Bo jakoby rośliny powodują pierdzenie, a produkty odzwierzęce nie . Ćwierć prawda tego stwierdzenia jest taka że 25% ludzi ma zespół jelita drażliwego, więc i część wegan musi sobie z tym problemem radzić. Ale niezbyt inteligentna CathZPP sama mówiła że carnivore nie jest „fanatyczne” i można jeść trochę roślin na przykład owoców jagodowych = pierdzenie na carnivore. Trudno uznać by CathZPP spożywająca jak twierdzi ogromne ilości nabiału[w tym kefiru] nie pierdzi[coś tu śmierdzi]. Wiadomo że właśnie nabiał i jaja bardzo uczulają i powodują wzdęcia i gazy, a mięso wytwarza duże ilości siarkowodoru, który powoduje gazy o zapachu zgniłych jaj[substancja trująca]. Nie wierzę że CathZPP nie pierdzi. Do tego dochodzi smród ciała i z ust u ludzi jedzących produkty odzwierzęce[na veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/ opisałem jako Grzegorz P. w komentarzach to przykre i ukrywane zjawisko]. Weganie puszczają gazy w normie, jeśli mają racjonalną dietę , co jest zdrowe, bo brak gazów może być uznany za niepokojące zjawisko, podobnie jak brak wypróżniania i oddawania moczu[opisane w komentarzach na veghouse.pl]. Czyli na „carnivore się pierdzi z zapachem zgniłych jaj”[szczególnie gdy doda się owoce jagodowe i kefir] i na diecie wegańskiej się pierdzi w normie, ale zapach gazów jest łagodniejszy. Osoby które promują carnivore i były kiedyś weganami są niewiarygodne i ich opowieści o świecie wegańskim przerysowane[ „wszyscy weganie non stop pierdzą”], po to by kręcić swój brudny biznes w Internecie.
    Potem CathZPP zarzeka się że bez tłuszczy zwierzęcych witamina „A” nie może się przyswajać. Czyli u wegan Adwentystów badanych naukowo od 1958 roku, musiał by występować stały i powszechny niedobór witaminy „A”. Ale jak widać psycho fanom wystarcza byle jaka odpowiedź, mająca ich tylko utwierdzić w przekonaniu że ich nałogi żywieniowe są potrzebne.
    Potem opowiadała zwykłe kłamstwo, jakoby my weganie nie wiemy że w roślinach jest omega ALA, a my potrzebujemy omega DHA. Wielokrotnie opisywaliśmy przetwarzanie z ALA do DHA. W tym ja na przykład w komentarzach na chooselife.pl pisałem [Grzegorz P] 15 kwietnia 2017 at 14:27: „ Moim zdaniem lepsze są tłuszcze omega3 DHA i EPA produkowane same w organizmie na bazie „półproduktów” ALA roślinnych, bo tylko organizm wie, jakich ilości i jakiej jakości mu omega3 DHA i EPA są potrzebne[dopasowane idealnie jak rozmiar buta], a omega3 DHA i EPA zwierzęce jako utlenione i martwe gotowce niszczą to działanie, prowadząc do rozleniwienia i destabilizacji organizmu, dając organizmowi niedopasowane elementy biologicznego życia[coś jak przeszczepy które się nie przyjmują].”[koniec]
    Ale CathZPP znajdzie na 500 000 wegańskich Polaków jednego który nie wie że w roślinach jest ALA, i będzie głosić swoim psycho fanom że „wegany nie wiedzą że to ALA, a nie DHA”. A oni wszystko łykną bez zastrzeżeń, bo im nie wiedza i fakty są potrzebne, ale umacnianie przeświadczenia, że ich złe nawyki żywieniowe są rozsądne.

  71. Grzegorz P 26 kwietnia 2019 at 17:19 Reply

    Potem CathZPP twierdzi że nie poleca diety carnivore. Ale jeśli rośliny są „złem” , to jaka dieta pozostaje? CathZPP po to mówi by psycho fani nie przechodzili na ‘carnivore’, bo jak niektórzy umrą , to będzie miała ‘alibi’, że odradzała. Ale zarazem wyjaśnia dokładnie, że wszystkie rośliny to trucizna i że węglowodany to narkotyk i pozostają jedynie produkty odzwierzęce z niewielkim dodatkiem roślinnym, co daje ‘carnivore’. Nawiedzony słuchacz nie ma wyjścia i musi przejść na „carnivore”, a jak rozchoruje się czy umrze, jest sam sobie winny , bo sprytna CathZPP mówiła by nie przechodzić i że robi się to na własną odpowiedzialność[obrzydliwa sztuczka].

    Psycho fani zarzucają weganom że nie chcą polemizować z CathZPP na jej kanale na You Tube. Jak można coś takiego proponować? Przecież ona u siebie każdy niewygodny komentarz usunie, a zostawi co jej się podoba i poprzerabia wszystko w taki sposób , by ukryć swoje liczne przekłamania i machlojki.

    Psycho fani wierzą że CathZPP jest nieśmiertelna, a faktycznie to każdy cios który ona zbierze, odkłada się w jej pamięci psychicznej i będzie obciążeniem do końca życia, co oznacza że im dłużej będzie się stawiać, tym bardziej oberwie, zbierając sobie tak duży dług, jak to tylko możliwe[więc jej „sukces” {10 razy mniej subskrypcji od ludzi których wyśmiewa}, to największa porażka]. Kropla drąży skałę i każdy kto w jakiś sposób działa by usunąć tą postać z Internetu, wygrywa tą walkę . Prawdziwa pomoc i wsparcie dla CathZPP, to wyrzucenie jej z przestrzeni publicznej[nie ma najmniejszej predyspozycji do takiej działalności] i dla dobra społecznego odizolowanie jej od społeczeństwa. Takie psychopatyczne postacie nie zmienią się nigdy i albo będą niszczyć i kłamać, albo społeczeństwo będzie się rozwijać, po ukaraniu takich osobników. Wiem że CathZPP nie ma umiejętności empatycznego myślenia i jest niereformowalna, jak nie da się karaluchowi wytłumaczyć czym jest sztuka. Więc nigdy nie przeprosi wegan z całego serca. Ona dla mnie nawet gdyby została weganką [bo taki miałaby interes] będzie dożywotnio traktowana jako niebezpieczny zaburzony typ, który nadaje się jedynie do izolacji społecznej by nie zwodzić już naiwnych ludzi do autodestrukcji[np nazywania podłości „dobrem i pomocą” , odwracając podstawowe pojęcia].
    Ostatnio jej wielki przyjaciel biznesowy Bartosz Filapek zmienił front i nagrał filmik opisujący łajdactwa CathZPP[wcześniej mu nie przeszkadzało jak jeżdżono po jego dziewczynie Aleks i po Aga In America, a dopiero jak zobaczył w jaki nieopłacalny syf wszedł{przyszłe rozliczenia dla takich jako on, kiedy czas dla carnivore skończy się} i jeszcze pośrednio zaatakowano biznes rawstacja.pl który reklamował, musiał uderzyć z filmikiem]:
    Kanał Życie Pod Palmami – Powstała kolejna SEKTA
    https://youtu.be/fi1VY2-CX-Y
    To pokazało, ilu ludzi miało oczy otwarte, na to kim jest CathZPP, i niektóre komentarze zacytuję tutaj z You Tube[z poprawkami gramatycznymi itd].
    CathZPP napisała: „Mówię prawdę w tym sensie że ludzi to uderza bo wypierają rzeczywistość i dlatego się tak wkurzają na mnie. I dlatego nie mają kontrargumentów. Gdyby mieli to by pokazali gdzie ja np. kłamię.”[koniec]
    Beata Kaminska na to: „no właśnie pokazuje ci kobieto, od 6 lat jestem na diecie roślinnej z mężem i mąż wyleczył się z alergii, wyglądamy młodziej i czujemy sie lepiej jak nigdy dotąd, więc zobacz jak cię to boli hahahahah, skoro nawet nie potrafisz przyjąć jako prawdę mojego zdania, zobacz w jakiej hipokryzji żyjesz(…) fakty są takie ze to mięsożercy chorują non stop, w mojej rodzinie wszyscy, a ja jestem zdrowa od 6 lat, także coś w tym jest, więc dlatego teraz coraz więcej ludzi przechodzi na dietę roślinną bo zaczynają rozumieć jaki syf jest w mięsie .(…)Aaa i jeszcze jedno zobacz jaką jesteś hipokrytką , w innym filmie mówiłaś że dla ciebie nie ma słowa hejt w słowniku a teraz jak ktoś dal opinię na temat twojej piosenki, to nagle hejt. To tylko nie ma hejtu jak ty wyrażasz swoją opinię , a jak ktoś ocenia ciebie to już cię hejtuje ? Sama się gubisz w swojej hipokryzji i fałszywości, dużo takich faktów zauważyłam w których jesteś fałszywa i masz duży problem osobowościowy ponieważ ty możesz każdego oceniać ale ktoś ciebie to juz byle bo hejt. Zastanów się kobieto co gadasz, bo słuchacze są czujni.”[koniec]
    SQL: „A czy Ty wiesz ile omega3 właściwie potrzebujesz? Może potrzebujesz dużo mniej niż mięsożercy? Wbrew temu co plecie CathZPP, w mięsie jest od groma substancji o działaniu prozapalnym. Ja po jakiś 25 latach wegetarianizmu zrobiłem eksperyment i zacząłem jeść tłuste ryby – makrelę , łososia, sardynki. Są w nich tony EPA i DHA o których fenomenalnych właściwościach non stop pieje ta kobieta. Jadłem porcję co najmniej 150g ryby dziennie przez 4 miesiące. I co? I nic. Nie zobaczyłem żadnych zmian ani psychicznych ani fizycznych [no tu może z wyjątkiem, że zaczęły mi sie pojawiać 2-3 dniowe zaparcia, których na wegetarianizmie nie miałem, więc nawet na minus]. Żadnego wybuchu euforii, o której mówią no-longer-vegans. Skóra, włosy, paznokcie – żadnych zmian. Powieki mi ani nie opadły ani się nie podniosły. Oczy mi się ani nie wyłupiły ani nie zapadły. Mięśni miałem tyle co wcześniej, żadne nowe mi przez te 4 miesiące nie wyrosły mimo, że dzienne spożycie białka zwierzęcego wzrosło mi niesamowicie. Pamięć i myślenie – również bez zmian [a słuchając CathZPP można pomyśleć, że od DHA w takich ilościach to się zostaje co najmniej Einsteinem, a tu taki zonk](…)Aha i niech mi ktoś nie wmawia , że w jajach są duże ilości omega3 bo to nieprawda. W jajach są prawie wyłącznie omega6, omega3 zaczyna być trochę więcej jak się karmi kury siemieniem lnianym. Moje siemieniem lnianym karmione nie były i przez 25 lat jakoś nie dorobiłem się żadnych oznak niedoboru omega3. Żadnych stanów zapalnych, nic.”[koniec]
    Julitta Gajewska napisała : „1. Palma czy swoje słownictwo wzorujesz na sv3rigu,który też często mówi „what the f*ck”, czy to czysty przypadek?
    2. Czekam na dowody tego, ze jesteś carnivorem- chce zobaczyć jak zjadasz stejki ociekane smalcem i oczywiście sfermentowane mięso – tyle gadasz o cudownych właściwościach diety carnivora, a nigdy nie zaprezentowałaś dowodu, że faktycznie się tak odżywiasz. Czekam również na video gdzie zaprezentujesz się bez papieru ściernego[czytaj makijażu typu kremy i podkłady], w celu udowodnienia, ze carnivore faktycznie odmładza. Chyba nie potrzebujesz żadnych kosmetyków, skoro piękniejesz i młodniejesz – radziła bym też nie manipulować oświetleniem.
    3. Odniesiesz się do swoich wypowiedzi na temat Agi In America, że usuwa niewygodne dla niej komentarze, a ja z ciekawości to sprawdziłam i się okazuje, że jest bardzo dużo krytykujących Age komentarzy pod jej filmikami, które miała nagrywane dawno temu? Odniesiesz się do tego jak mówiłaś, że Mario nigdy nie mówi, że nie jest lekarzem-też to sprawdziłam i wiele filmików ma takich, gdzie podkreśla ‘ze nie jest lekarzem’.
    Odniesiesz się do tego, że Aga zaczyna wyglądać coraz lepiej, zamiast pokazywać jej stare zdjęcia sprzed 5 lat i zestawiać to ze zdjęciem po 22 dniach głodówki… Dlaczego tak bardzo musisz dowalić Adze, że nawet komentujesz ‘ze nie potrafi się uczesać’?
    Dlaczego nie obrażasz wszystkożerców – którzy żrą chipsy, popijają colą i trują dzieci w McDonaldzie? Bo większość polskiego społeczeństwa jest wszystkożerna i byś zbierała samą krytykę na własnym kanale-ale najlepiej się wybić na weganach prawda-wtedy masz szanse, że ci co faktycznie żrą syf zaczną ci przyklaskiwać… Nie zrobiłabyś kariery na wszystkożercach, pomimo, że to oni nalezą do najbardziej schorowanej grupy na świecie, bo dla nich jeść wszystko to oznacza wp*****ać wszystko nie bacząc na to czy jest rakotwórcze czy nie?”[koniec]
    CathZPP zamiast odpowiedzieć merytorycznie na zarzuty, zastosowała typową sztuczkę odpowiadając: „Na dowody se możesz czekać bo w przeciwieństwie do zielonych świrów ja mam gdzieś co ludzie o mnie i mojej diecie myślą . ”[koniec]
    Krzysztof Suski: „Niejednokrotnie pisałem w komentarzach do CathZPP , że się myli i wklejałem różne materiały obalające jej historie i albo byłem wyśmiany, albo mój komentarz znikał. Ona nie jest otwarta na jakąkolwiek rozmowę.”[koniec]

  72. Grzegorz P 26 kwietnia 2019 at 17:22 Reply

    ‘wiktoria d’ napisała: „Bartka oglądają i popierają tylko weganie i frutarianie, a ciebie ludzie, którzy nienawidzą tej grupy. Czy twój kanał ma na celu promowanie twojej diety czy szerzeniu nienawiści? Czemu nie nagrasz filmu o takich Majewskich czy innych fit gwiazdach w naszym kraju? Jak wszystkich to wszystkich, tamci też kłamią , też ich dieta jest szkodliwa. Mam nadzieje, że odpowiesz, bo jeśli mam wnioskować to atakujesz jedną z najczęściej hejtowanych grup, bo w ten sposób zdobywasz zwolenników, którzy mają w dupie twoją dietę , chcą tylko dram. Skrytykuj w paru filmach osoby cieszące się popularnością , jakiś trenerów personalnych wpychających klientom kurczaka z ryżem i owsiankę , obserwuj odzew swoich obserwatorów i wyciągnij wnioski(…)CathZPP wybrała sobie najłatwiejszy cel czyli wegan, a tak naprawdę najgorszą dietą jest dieta tradycyjna, ale gdyby obrażała grupę osób na tej diecie nie miałaby tylu zwolenników. Większość jej widzów ma w nosie jej dietę , po prostu chcą szerzyć nienawiść względem wegan.”[koniec]
    ‘ona g’ o CathZPP napisała: „wojowniczka się znalazła. Tylko nie zapomnij że dobrymi chęciami piekło wybrukowane. Nie pomagasz ludziom tylko tworzysz bandę hejterow . Ty o nic nie walczysz, ty po prostu rozbujałaś swoją oglądalność na dość kontrowersyjnym temacie . Siejesz przy tym zło, obrażając innych. Te twoje płytkie teorie i analizy na temat cudzego życia są po prostu żałosne. Dochodzenia prowadzone klatka po klatce, gdzie interpretujesz wszystko pod swoje teorie, a z braku argumentów jesteś po prostu złośliwa i chamska. To są urywki życia tylko. Nie sądzisz że by prowadzić takie analizy, trzeba by przynajmniej obserwować kilka tygodni w realnym życiu?”[koniec]
    Weronika Kocemba: „ ‘Nie polecam ludziom żadnej diety’ ale polecę im na jakich dietach nie być xd Magia logiki CathZPP(…)Aga też nie każe robić ludziom frutarianizmu, ale pokazuje jak żyje. Niektórzy ją naśladują .Ty robisz coś podobnego. Nie mówisz wprost ‘Nie róbcie tego’ ale mówisz rzeczy typu ‘Na tej diecie nie da się żyć zdrowo’, ‘Oni się sypią’ , ‘Oni nie wyglądają zdrowo’, ‘Bez mięsa nie da się dostarczyć tego czy tamtego’ ”.[koniec]

    Agnieszka Macik: „Inne ujęcie , tło światło pokazuje , że niestety ale wyglądasz z twarzy identycznie jak osoby o których mówisz …to pokazuje , że wyniki możesz sobie wsadzić między bajki, starości i wysuszenia na twarzy nie ukryjesz. Wszyscy jesteśmy zatruci przez jedzenie, które nam nie służy , więc po co wypominać innym co jedzą . Odpuście sobie już te dramy ….”
    CathZPP na to: „Ale ja nie twierdzę że wyglądam zdrowo. I tu jest ta gigantyczna różnica między mną a taką Agą i resztą która pierdoli że weganizm jest boski”[koniec]
    Renata Grochowska na to: „ależ ty się plączesz, jeszcze dwa dni temu pisałaś do mnie całkiem co innego, byłaś modelką ze wspaniałą , opaloną skórą w swoim opisie – mam skrina twojego samo zachwytu – podesłać? Mówiłam ci już , że gubisz sie w zeznaniach”[koniec]

    ‘Converse 80’ napisała: „ejej ale kilka osób pisało na grupie że miały problemy na diecie karni.”[koniec]
    Julitta Gajewska: „Jestem ex carnivorem – ta dieta jest niebezpieczna, jeżeli ktoś ma ataki hipoglikemii, kiedy ograniczyłam węglowodany do zera i zwiększyłam jedzenie tłuszczu, dostałam najsilniejszego ataku, bo naiwna słuchałam CathZPP ‘jak to tłuszcz jest cudowny, a węglowodany trzeba ograniczać, a najlepiej z nich zrezygnować’. Później jak odzyskałam przytomność, od samego lekarza-diabetyka dowiedziałam sie ‘że tłuszcz spowalnia absorpcję glukozy i kiedy ma sie hipoglikemię, to jest to niebezpieczne, bo nawet jeżeli dostarczymy sobie węglowodany, to jedząc w tym samym czasie tłuszcz, to spowolnimy absorpcję glukozy i bardzo ciężko będzie nam ten cukier podnieść. Dlatego w razie ataku hipoglikemii doświadczony diabetyk będzie zalecał zjeść łyżkę cukru czy miodu niż np czekoladę, która zawiera tłuszcz. Ja na szczęście w porę przejrzałam na oczy i juz wcześniej zauważyłam manipulacje CathZPP. Przyznaje się bez bicia, że na początku z jej kanału szlam na kanał np Agi i ja krytykowałam, dopiero później coś mi kliknęło we łbie, że coś jest nie tak i przestałam hejtować ludzi. Aga wygląda coraz lepiej, co sama podkreślam na kanale np Keksa, który manipuluje faktami. I jest dokładnie tak jak mówisz obecnie coraz więcej ludzi nie interesuje fakt czy ktoś ma w czymś doświadczenie tylko fakt, że ktoś sobie coś wyczytał z internetu. A jeżeli chodzi o wygląd CathZPP to chyba tylko ja i nieliczni zauważyli, że w filmach starych, gdzie miała ciemne włosy, to jej twarz była pełniejsza a teraz jest taka bardziej wydłużona, zauważyliście, że ona wszystkie filmy ma z tapeta na ryju-jest łatwo nałożyć sobie podkład, pomalować oczy mascara, wklepać jakiś krem itd i jechać po wyglądzie osób, ktore akurat nie miały makijażu w danym video, ale ciekawe dlaczego ona sama, skoro twierdzi, ‘że odmłodniała na diecie carnivora’ nie nakręci filmu bez grama tapety, do czego jej potrzebne kosmetyki, skoro sama ponoć pięknieje… Kolejne jej kłamstwo to fakt że podkreślała, że Mariusz nie podaje do informacji, że nie jest lekarzem- bzdury, Mariusz w wielu nagraniach, gdzie ma tablice z wykresami podkreślał że nie jest lekarzem, a jedynie dzieli sie swoją wiedzą .”[koniec]
    Grus Grusinka Sołkiewicz: „Tak szczerze mówiąc to mi też zaszkodziła wysoka podaż tłuszczu i bądź najzdrowiej się czuję jak jestem ‘plantbased’, ale trochę odzwierzęcych rzeczy jest, wege. Bóle w okolicy serca, po lewym boku klatki piersiowej. Oczywiście nikt mi nie podał kontrargumentów do tego, że jedzenie dużej ilości np. jaj, mięs może powodować powstawanie związku TMAO przyczyniającego sie do choroby wieńcowej czy inne takie.”[koniec]
    Ilona Zugula napisała: „Mam wrażenie, że CathZPP chce Agnieszce[Aga In Amercia] pomóc . Robi to w swoim stylu, czyli bez ogródek, wali prosto z mostu, żeby Aga się przebudziła. Taki strzał w policzek, kubeł zimnej wody na głowę. Pozdro.”[koniec]
    Bartosz Filapek na to: „CathZPP chce komukolwiek pomóc? jaja sobie robisz. Dla ciebie pomoc to wyśmiewanie kogoś przed dziesiątkami albo setkami tysięcy osób? To ja Ci podziękuję za taką pomoc.”[koniec]
    Wioletta K.K : „U CathZPP obejrzałam tylko kilka filmów, bo nie chcę nasiąkać tą jej nienawiścią . W jednym z nich mówi że uwielbia oglądać jak można manipulować ludźmi i że sama lubi to robić i patrzeć na to co potem się dzieje. Bardzo dużo ludzi dało się na to nabrać i teraz poruszają się jak marionetki a sznureczki ciągnie CathZPP(…)Agresja budzi agresję . Agresja w filmach przenosi się na tych ludzi którzy to oglądają . Strasznie to smutne, bo po takiej historii świata, ludzie powinni wyciągnąć wnioski i wiedzieć że nawoływanie do nienawiści i do agresji nie zaprowadzi tego świata w dobrą stronę.”[koniec]
    Elzbieta Kiefer: „[Bartosz Filapek]Źle zrozumiałeś przekaz CathZPP. Nie jem mięsa i lubię CathZPP.”[koniec]
    ‘Dalekowschodnie Refleksje’ na to: „ Nie tyle lubisz CathZPP, ale znalazłaś rozrywkę w negatywnym, nienawistnym przekazie CathZPP. Różnica znaczna. Każdy stały widz kanału CathZPP czuje sie komfortowo zanurzony w brudzie i nikczemności CathZPP, inaczej nie byłby w stanie przebrnąć przez te kilkadziesiąt minut każdego materiału, co świadczy o fatalnym życiu wewnętrznym każdej z tych osób, włączając w to ciebie.”[koniec]
    Endorphine: „CathZPP [stwierdziła że]- ‘naukowcy to debile’ , ‘dietetycy to debile’ , ‘psychologowie to debile’, jej widzowie ‘ona nie obraża tylko ma inne zdanie’ xD Poziom intelektualny jej słuchaczy powala.(…) Swoją drogą , gorszej wieśniary niż ta kobieta to chyba w życiu nie spotkałem. Nie wiem jak ludzie wytrzymują oglądając i słuchając to…?”[koniec]
    Judyta Wojciechowska o CathZPP napisała: „Tego nie da się słuchać. Ta kobieta nie wie o czym mówi, klnie , obraża ludzi. Ok byłam, widziałam, uciekam”.[koniec]
    Monika Wilk: „Kiedyś chciałam zobaczyć o co chodzi z tą całą CathZPP i włączyłam jej film. Kilka razy. Nigdy nie dałam rady jej słuchać dłużej niż minutę.”[koniec]
    Magdalena Puzio: „Ludzie lubią słuchać hymny pochwalne na temat swoich złych nawyków żywieniowych dlatego oglądają takie CathZPP.”[koniec]

    Amanda_ tencja: „Okropnie nie podobało mi się to jak w już jakimś kolejnym filmiku o Agnieszce[Aga In America] CathZPP zaczęła naprawdę w obrzydliwy sposób ją obrażać. Jechała po niej coś że nie ma osobowości, że nie ma nic poza swoim mężem, że sama do niczego nie doszła, że jest bezwartościowa. Takie po prostu poniżanie jej z góry na dół. Albo jak przyczepiła się do tej małej April że jest zamulona itd. A potem widziałam komentarze zapewne od jej widzów obrażające tą dziewczynkę. Coś obrzydliwego.”[koniec]
    Maja Keyanifar: „[CathZPP]Zajmij się swoim życiem. Chcesz osiągnąć popularność krytykując sposób na życie obcych ludzi. Jaki to ma sens, zakładanie kanału żeby zdobyć trochę uwagi na plecach Agi z Ameryki?”[koniec]
    Blue Flowers: „Nie obejrzałam i nie obejrzę nigdy ani jednego filmu CathZPP ani tego łóżkowego walikonia keksu sreksu czy jak mu tam. Po samych tytułach widać że te osoby potrafią tylko obrażać, nie mają nic więcej do zaoferowania. Wyświetlenia mają , bo zawsze na głównie siedzi masa much. Mnie do gówna nie ciągnie. Nie dawajcie zarabiać takim ludziom , nie oglądajcie tego. Te osoby zginą bez publiczki, bo robią to tylko dla kasy. Nie chcą się dzielić swoim doświadczeniem, jakimś talentem, a chcą tylko zarabiać na nienawiści, bo da się. Publiczność CathZPP to ta sama publiczność co u patostrimerow , ludzie bez własnego życia, bez pasji, bez przyjaciół którzy do złudzenia szczęścia potrzebują kogoś obrazić.”[koniec]

  73. Grzegorz P 26 kwietnia 2019 at 17:27 Reply

    Aneta Pietrucha napisała[na You Tube]: „ CathZPP to nie jest człowiek. to jest KLON.!!!! bezwzględny bezpłciowy twór. Chłop przerobiony na babę. Nikt tego nie widzi? Poziom tego twora jest tak niski że aż boli. Jak to jest możliwe że ktoś to ogląda? Ten twór nie ma żadnych zasad, żadnych granic szacunku do innych ludzi. Przerażające”[koniec]
    Aqua: „CathZPP to socjopatka… tacy ludzi nie maja większych uczuć a tym bardziej empatii, jej już nic nie pomoże a juz tym bardziej jakieś gadanie.”[koniec]
    Nika73: „CathZPP to klasyczna psychopatka, karmi się niszczeniem innych. Bez empatii, bez cienia współodczuwania, za to rasowa mitomanka, manipulatorka karmiąca swoje wybujałe ego. Powinniście ją pojechać prawnie, bo przekroczyła wszystkie granice!!! Na to są paragrafy.”[koniec]
    yapan Wolf: „CathZPP wygląda jak mężczyzna . Chyba ma problemy z hormonami. Za dużo mięsa je.”[koniec]
    Alushilla84: „Generalnie wielu ludzi nie ma już chyba wątpliwości, że CathZPP to wydmuszka. Stworzyła aurę jakiejś mega ciekawej osobowości, z czasem okazało się , że za tym się nic nie kryje poza nieudolną manipulacją , narcyzmem i szyderą.”[koniec]
    Marta Tica: „Prawda jest taka , że bez Aga in America i Odmładzanie na surowo taka CathZPP by nie istniała . Nie liczmy więc na to , że się zmieni . Nie może tego zmienić bo każdy jej film bez chwytliwej nazwy innego kanału będzie miał 5 razy mniejszą oglądalność . Poza tym wystarczy nawet spojrzeć na jej twarz podczas śmiechu. Dla mnie ma uśmiech hieny !!!(…)A i jeszcze jedno ! Dla wszystkich tych , którzy uważają , że siedzi tam wielka pani architekt na rajskiej plaży i opływa w luksusy . Karaiby w większości to syf i bieda a te jej architektoniczne dzieła mogą istnieć tylko w CathZPP wyobraźni . No chyba , że projektuje betonowe klocki pokryte blachą falistą .”[koniec]
    La FruttarianaRibelle; „CathZPP nie mieszka na Karaibach. To jest tak ewidentne! Na przykład robi filmy na żywo o 1 w nocy czasu karaibskiego a u niej słońce i ptaszki śpiewają … Ludzie przestańcie wierzyć we wszystko co wam mówią (…) ja mieszkałam przez krótki czas w tropikach i uwierz mi, jak się ma wakacje to się już nie można doczekać żeby przylecieć do Polski, rodzina, jedzenie, klimat, czyste mieszkania, zero robactwa i komarów!… A CathZPP mieszka na Karaibach i na wakacje leci na wyspę dalej. Nie ma to sensu!(…)Plus na Karaibach jest tak gorąco że można nagrywać i się nie pocić jedynie jak jest włączona klima. Przy otwartych oknach to by ten makijaż z niej spływał po 5 minutach! Wiem bo próbowałam!”[koniec]
    Hanka Skrzypczak: „ktoś jeszcze wierzy w te bzdury co opowiada ta dziewczyna ‘Pod palmami?’Jeden mały przykład: ktoś, kto mieszka[podobno] na Karaibach jedzie na wakacje na Karaiby.”[koniec]

    I ja dodam, że Bartosz Filapek zapowiedział że skutecznie upora się z CathZPP i jej klonami[jak keksu] i jeśli to wykona, oraz przeprosi publicznie za swoją spółkę z CathZPP[czyli „przymykam oko na łajdactwa{budowanie dyskryminacji wegan na oszczerstwach i jazda na plecach Aga in America}, jeśli mnie nie atakuje osobiście i nie straszy mi klientów’], to wtedy i dla mnie będzie uznany za „czystego”[ ale to moje zdanie którego nie narzucam, a każdy robi co uważa]

  74. Mariolka 29 kwietnia 2019 at 16:02 Reply

    Grzegorz ja Cie juz czytam od jakiegos czasu. Jestes fantastyczny, ale nie sadze, ze CathZPP sie przejmie kanalami typu Bartosz Filapek, bo on to takie samo nieporozumienie jak Aga in America. Dziwie sie, ze tacy ludzie sa w przestrzeni publicznej. Sama chce byc weganka, ale tam choroby psychiczne widac golym okiem. Weganie powinni sie calkowicie odciac od takich osob. Do Kaski zglasza sie mnostwo osob, ktore polegaly na tych kanalach i choruja. Ona sobie tego nie wymysla. Ludzie byli weganie sami ja prosza aby komentowala te filmy, ktore dla mnie sa niczym fruteriansko witarianski horror.

  75. Grzegorz P 29 kwietnia 2019 at 17:40 Reply

    Mariolka#####byli weganie sami ją proszą##### to sobie mentora znaleźli.
    Przypomina to historię zbrodni katyńskiej[dokonanej przez NKWD przez rozstrzelanie wiosną 1940 roku co najmniej 21 768 obywateli Polski] , gdy Hitlerowcy w 1943 roku oburzali się na to co zrobił Stalin. Ex weganie nie mogą sobie gorszej roboty zrobić, niż promować „carnivore”, atakując wszystkich wegan[w tym mnie], tylko dlatego że sami stosowali chore praktyki dla nich samych. Byli weganie to często ludzie niezrównoważeni i sami sobie winni, skoro słuchali ślepo znachorów z Internetu, a teraz ślepo oddają się w ręce CathZPP/klonów. Opisałem to na https://veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/ i tu powtórzę : W internecie większość cwaniaczków chce zarobić i będzie tylko to głosić, co w ich interesie i bezkrytyczne słuchanie kogoś[łącznie z wegańskimi promotorami robiącymi na diecie pieniądze], oznacza że nie odrobiło się lekcji z ostrożności i zwykłego rozsądku. Nie należy być posłusznym, ale słuchać można… jednego, drugiego i wielu innych i potem samodzielnie dochodzi się do jakiś wniosków i próbuje wprowadzać zmiany poprzez samo obserwację czy to konkretnie służy i jeśli rada nie pomaga a jest gorzej, to wraca się do wcześniejszej równowagi, bo niezbadane są prawidła zdrowotne[nikt inny tego nie zrobi poza sobą samym, bo nikt nie siedzi w czyimś organizmie{przypomina to poradę kupowania butów, ale ostatecznie przymiarki trzeba dokonać samemu}]. Bądźmy samokrytyczni i odpowiedzialni sami za siebie, a nie szukajmy winy tylko u innych.
    To co robi z ludźmi CathZPP jest o wiele gorsze niż skrajni witarianie. U osoby nawet chorej psychicznie post na sokach itd[np podobna dieta Dąbrowskiej] po czasie się opłaci i organizm zechce jeść inne rzeczy i będzie się to robić. Tylko najgłupsi będą tkwić wbrew w sobie w tym co im nie służy. I to potem tacy lecą do carnivore po kolejne zniszczenie samych siebie. A tu żarty się kończą , bo same produkty odzwierzęce to już ryzyko śmierci.
    Jak zauważyłem , część ex wegan, to ludzie którzy ładnie prosperowali na weganizmie, do czasu aż nie zaczęli oglądać kanałów „carnivore” i wtedy uderzani paskudnymi manipulacjami zaczęli w ramach autosugestii chorować psychosomatycznie doszukując się wad których nie ma, lub które są częścią życia, i na diecie standardowej czy około carnivore przeważają 10 kroć problemy wegańskie, które zresztą można pokonywać u 95% wegan.
    Ex weganie którzy zrezygnują i nie robią propagandy anty wegańskiej, nie stanowią najmniejszego problemu. Kłopot pojawia się wtedy, gdy zaczynają publicznie oskarżać nas wegan o to co nie jest prawdą i robią to często dla jakiś swoich brudnych interesów.
    Weźmy przykład oskarżenia, jakobyśmy my weganie atakowali ludzi którzy odeszli, bo im się zdrowotnie nie powodziło. Kłamstwo. Bo to może dotyczyć może 5%- psychopatów wegańskich bardzo aktywnych w Internecie i tworzących wypaczony obraz nas 95% wegan, podobnych do mnie czy Asi, którzy uznajemy że część osób może potrzebować powrotu, do starych gorszych nawyków. Jeśli jakiś ex weganin był na FB otoczony wege świrami pokroju powyższego Eryka, to jego problem. Ja nawet FB nie mam.
    Potem zaczyna się kabaret innego lotu, mianowicie zwalanie na były weganizm swego obecnego stanu zdrowia. I nie ma znaczenia czy ktoś był na diecie roślinnej miesiąc czy rok, nawet 20 lat potem, jedząc to co inni i chorując na to co inni, będzie twierdził że np rak wziął się od tego że jadł soję na weganizmie. To już anty wegańska ideologia. Tak im wmówiono jaki weganizm jest zły, że będą na to zwalać swoje złe samopoczucie i nagrywać oszczerstwa w Internecie.

    Mnie zastanawia dlaczego niektórzy ex weganie biegają do kogoś z gorszą dietą carnivore jako do pomocnika w ich sprawie. Przecież CathZPP wykorzystuje ich instrumentalnie do załatwiania swoich interesów. Ja nie mam złudzeń, że osoba zdrowa psychicznie nie zgłosi się do CathZPP, bo po co. Przecież wraca do diety standardowej, gdzie mamy 96% takiego społeczeństwa. Niech taki ex weganin wywali konto na FB, zmieni maila i zablokuje wege świrów i żyje zadowolony że ma teraz „pełnię” zdrowia zapychając się jajami, nabiałem i mięsem, a od nas niech się odwali. Bo inaczej wchodzi w wojnę i musi się liczyć z kontr atakiem, a to chyba mu nie jest potrzebne do odzyskiwania zdrowia[w argumentach przegra, bo mięso, jaja i nabiał to produkty szkodliwe dla zdrowia i mięsożerstwo jest nie ekologiczne, nieekonomiczne i nieetyczne]. To są specyficzni ludzie, myślę że dotyczy to może 5% ex wegan, którzy wymyślili sobie robić karierę internetową na „dramie ex weganizmu”. Skutki będą takie, że będzie się kopać wegańskie dzieci po szkołach i przedszkolach[mi nie zaszkodzą ]. I za te skutki będą odpowiadać[budowanie dyskryminacji wobec 1.5% społeczeństwa]. A ja głoszę zasadę , że nie ma litości dla ludzi którzy obiektywnie rzecz biorąc tej litości nie mieli.
    Co do Filapka, to on nie manipule widzem, gdy mówi że fruktarianizm jest dla nielicznych ludzi o odpowiednich predyspozycjach, jest to jasny przekaz dla każdego człowieka. Mówi by robić weganizm. A CathZPP głosi carnivore cynicznie[dla niej wszystkie rośliny to trucizna= anty weganizm].
    Przytoczę tu jeszcze raz z You Tube Julitta Gajewska: „CathZPP skoro ty nie musisz nikomu niczego udowadniać, to w takim razie Aga również nie musi udowadniać NIC, Mario również nie musi z Agnieszka udowadniać, że mieli nowotwory. Ty przez długi czas trajkoczesz jak cudownie na ciebie wpłynęła dieta carnivora, ale nie musisz nic udowadniać – tę samą zasadę zastosuj do innych.”[koniec]
    CathZPP na to: „Nie, oni muszą , bo oni w przeciwieństwie do mnie mówią o ‘jedynej słusznej drodze’. ”[koniec]
    Julitta Gajewska na to: „Ty też mówisz o jedynie słusznej drodze, tyle, że nie robisz tego w sposób bezpośredni, a idziesz przysłowiową okrężną drogą . Niby nie polecasz diety carnivora, ale jednak polecasz, mówiąc o jej cudownych właściwościach. Myślisz, że jak ktoś przez ponad godzinę czasu słucha o tym jakie roślinki są be, a mięso uzdrawia i w ogóle pięknieje się od samych stejkow ociekanych tłuszczem, to taka osoba weźmie sobie na poważnie twoje minutowe wstawki ‘że nie polecasz tej diety’, po tym jak przez minimum godzinę słuchała jakie ‘cuda’ może zdziałać dieta Carnivora? Doskonale wiem, że znasz się na psychologii i potrafisz manipulować, ale to nie znaczy, że inni też się nie znają… Również polecasz te dietę , tyle, że robisz to w pokrętny sposób, aby mało kto się domyślił, że to robisz. Ja również mogę polecić dietę orzechową , przez dwie godziny będę trajkotać jak cudownie na mnie wpłynęła – ile chorób uleczyła, odmłodniałam, włosy nie wypadają, dużo energii itd, a na koniec powiem do widzów ‘że nie polecam tej diety i, że są debilami jeżeli ją spróbują’, przecież to wszystko sztuczki psychologiczne.”[koniec]
    Natalie ESC na to: „@Julitta Gajewska dokładnie tak to widzę.”[koniec]

    ####fruteriansko witarianski horror#### ci ludzie muszą sobie stworzyć blog, czy nawet tu u Asi pisać, to ja sam chętnie poznam ich problemy[ale nie działać tak jak CahZPP by atakować weganizm, ale jego skrajne formy]. Ja sam na veghouse opisałem Martina z kanału „Nowa Siła” jako szkodnika. Wypaczenia diety roślinnej są konieczne do likwidacji, bo są najgorszym zagrożeniem. Ale trzymać się z daleka od mimowolnej promocji keksu/CathZPP/carnivore/paleo/diety standardowej. Trzeba to oddzielać, tak by nie wykorzystywano tego do walki z weganizmem samym w sobie. Bo inaczej dochodzi do wojny, podczas której będą tylko ofiary.
    Ja proponuję na początek usunięcie chamstwa z Internetu, czyli zabiegi zmierzające do likwidacji konta CathZPP na You Tube/FB i bloga CathZPP, jako cel ponad podziałami. Gdy to zrobimy, możemy się zastanowić, jak dać głos ofiarom skrajnych form weganizmu i manipulatorom którzy pod płaszczykiem diety roślinnej chcą zarabiać, wliczając w to krętaczy wciskających mnóstwo suplementów weganom.

  76. Grzegorz P 29 kwietnia 2019 at 17:46 Reply

    Ja czasem zerknę na You Tube, ale to co tam czytam, przechodzi pojęcie. Podam trochę przypadków , jak to CathZPP[życie pod palmami] „pomaga” ludziom.
    Była weganka wierząca wcześniej w brednie CathZPP, Julitta Gajewska napisała w lutym 2019 na You Tube u CathZPP [fragmenty]: „ natrafiłam na twój kanał-po jakimś czasie spróbowałam diety carnivora(juz to wcześniej pisałam)z początku było fajnie, ale pózniej na samym mięsie(a kupowałam najlepszej jakości-normalnie to co bym wydała na ciuchy i kosmetyki szło na mięso) to rownież na diecie carnivora zaczęłam sie czuć źle. Wtedy doszłam do wniosku, że skoro weganizm nie, carnivor nie-to musi być coś po środku i tak oto metoda prób i błędów zostałam WEGETARIANKA(…)Tak wiem jak mogę twierdzić, ze jedzenie samych steków 2-3 razy dziennie jest niezdrowe, skoro steki zawierają wszystkie witaminy i minerały, których nie maja warzywa. A jednak… Kiedy jemy tylko jeden produkt spożywczy to po jakimś czasie organizm odzwyczaja się od reszty produktów spożywczych. Ścianki jelit i bakterie ulegają zmianie-np wiele dobrych bakterii odpowiedzialnych za trawienie laktozy zaczyna ginąc z głodu. Ja będąc przez jakiś czas na diecie carnivora i jedząc samo mięso po jakimś czasie kiedy wypiłam mleko miałam straszne bóle brzucha, co nigdy się nie zdarzało. Mówił o tym między innymi ‘Vegetable Police’, kiedy był na diecie carnivora że po długim jedzeniu samego mięsa-wszystko inne będzie ci szkodzić -sam nazwał te dietę “trap diet” czyli dieta pułapka. Nie jest to normalne i zdrowe, że organizm zaczyna odrzucać 99% produktów spożywczych. Taki ‘sv3rige’ domyślam się , że je mięso nie z przyjemności-bo surowe mięso jest ohydne w smaku(tak próbowałam),ale pewnie dlatego, że nawet jedna truskaweczka wysłała by go do szpitala-po prostu zagłodził wszystkie inne dobre bakterie i w dodatku zrobił sobie przerost bakterii trawiących mięso. Jedzenie surowego mięsa zwiększa ryzyko zakażenia niebezpiecznymi bakteriami i jeżeli ktoś pokroju Sv3rige twierdzi, że organizm potrzebuje salmonelli, to niech to powie mojej siostrze, która po wypiciu surowych żółtek dosłownie umierała z bólów brzucha i była na skraju wyczerpania. Kolejna sprawa to długość snu-nie wiem czy wiesz, ale sporo starszych osób(a sama znam takie) twierdzi że potrzebuje mało snu i bardzo wcześnie rano już wstaje -mój dziadek kilka tygodni przed śmiercią spał max 3 godzinki w nocy-rozumiem, że był taki zdrowy, że jego organizm potrzebował max 3 godziny na regenerację. Dziadek mojego męża sam mówił niejednokrotnie-idzie spać późno, a wstaje o 5 rano-a wiecznie schorowany(…)Żeby jeść dużo tłuszczu i być w ketozie to trzeba by było chyba kostkę masła zjadać aż do porzygu, bo sprawdziłam tabele składników odżywczych i jedyne produkty, które mają najwięcej tłuszczu, a najmniej białka i węgli to właśnie masło, smalec i oleje. Nie da się jeść surowego mięsa i być w ketozie-bo białko w mięsie zawsze będzie wielokrotnie przekraczać zawartość tłuszczu i to chyba dlatego Sv3rige również mimo masy mięśniowej wygląda jakby miał 70 lat. Dlaczego- ano, bo nadmiar białka zamienia w glukozę. A nie wiem czy znajdzie się taki człowiek, który będzie jeść same kostki masła, aby zminimalizować ilość węgli i białek, a nawet gdyby to się albo porzyga albo mu serce stanie z nadmiaru tłuszczy. Wszystko co pochodzi z natury leczy i jednocześnie szkodzi-taka jest prawda. Ja na weganizm nigdy nie wrócę, ale do jedzenia samego mięsa również nie-nie mam zamiaru po wypiciu łyku mleka zwijać się z bólu- taka prawda jesz tylko i wyłącznie jeden produkt spożywczy twój cały organizm powoli odzwyczai się od reszty produktów spożywczych i nie jest to nawet naturalne-nawet zwierzęta nie jedzą tylko i wyłącznie jednego produktu”[koniec]

    Julitta Gajewska 24 kwietnia 2019 napisała: „Mnie dieta carnivora prawie wysyłała na tamten świat. Poczytaj sobie historie ex carnivorow?(…)Jestem ex carnivorem – ta dieta jest niebezpieczna, jeżeli ktoś ma ataki hipoglikemii, kiedy ograniczyłam węgle to zera i zwiększyłam jedzenie tłuszczu dostałam najsilniejszego ataku, bo naiwna słuchałam palmy ‘jak to tłuszcz jest cudowny, a węgle trzeba ograniczać, a najlepiej z nich zrezygnować’. Później jak odzyskałam przytomność od samego lekarza-diabetyka dowiedziałam się ‘że tłuszcz spowalnia absorpcję glukozy i, kiedy ma się hipoglikemię[obniżony poziom cukru] to jest to niebezpieczne, bo nawet jeżeli dostarczymy sobie węglowodanów, to jedząc w tym samym czasie tłuszcz, to spowolnimy absorpcję glukozy i bardzo ciężko będzie nam ten cukier podnieść. Dlatego w razie ataku hipoglikemii doświadczony diabetyk będzie zalecał zjeść łyżkę cukru czy miodu niż np czekoladę, która zawiera tłuszcz. Ja na szczęście w porę przejrzałam na oczy i już wcześniej zauważyłam manipulacje CathZPP. Przyznaję się bez bicia, ze na początku z jej kanału szłam na kanał np Agi In America i ją krytykowałam, dopiero później coś mi kliknęło we łbie, że coś jest nie tak i przestałam hejtować[atakować] ludzi.”[koniec]

    Lady Gaga’ w lutym 2019 napisała: „Ja kochana na diecie Karniwora rozchorowałam się , mięso bardzo zdrowe zero chemii, rodzinę mam na wsi więc nie ma z tym problemu, po zrezygnowaniu z tej diety moje samopoczucie poprawiło się od razu, nie mieszałam mięsa z niczym innym. Moje zdanie jest takie że nie wszyscy potrzebujemy tego samego, nie wszyscy mogą jeść mięso, niektórzy potrzebują mięsa, czuje że muszę pozbyć się też nabiału bo czuje że mnie uczula.”[koniec]

    Alushilla84 w marcu 2019 napisała: „Ja dzisiaj zemdlałam, hipoglikemia, do tego napad paniki. Wracam do zbilansowanej diety i leków. Wiem, że to moja odpowiedzialność, ale widziałam w tym swoją szansę na odstawienie lekarstw. To wszystko w wielkim skrócie. Dalej będę jeść mięso dobrej jakości bo wiem, że to cenne źródło składników odżywczych, ale warzywa i owoce również.?(…)poruszyłam ten temat na jednym forum Keto i okazało się , że ketoza wcale nie jest bezpieczna, że więcej ludzi na niej mdlało. Poprawa psychiki również jest złudna, przynajmniej na początku. Chciałabym tylko ostrzec osoby, które się leczą psychiatrycznie i słuchają Twojego kanału, żeby nie czuły się jak debile dlatego, że biorą tabletki a cała reszta zdrowieje na mięsie, żeby nie widziały w tym cudownego środka, żeby działały ostrożnie. Tylko osoby bipolarne I z depresją często są zdesperowane.”[koniec]

    Daga Łakomy 21 kwietnia 2019 napisała: „Spróbowałam wrócić do mięsa. Dałam sobie szansę przez Ciebie[CathZPP]. I niestety czułam się fatalnie, miałam straszne ataki paniki, więc tym walnęłam(…) weszłam na dwa tygodnie na owoce i oczyszczałam jelita i wątrobę. NIGDY nie czułam się lepiej. NIGDY. Sama się zdziwiłam, bo 3 miesiące nie jadłam owoców, gdyż zmagałam się z Candida, więc byłam na niskowęglowodanowej diecie, ale nie keto. Na owocach czułam się jak grecki Bóg. To było nie do opisania. Zero zmęczenia, zero spadków energii. Zdziwiłam się, bo zawsze jak jadłam jakieś węglowodany tyłu makaron, ryż, owsianka to potem na drzemkę mnie łapało. Po owocach taka sytuacja nie miała miejsca(…)[wcześniej]codziennie przez 10 dni jadłam mięso. Kurczak, steki, ryby różne, krewetki, do tego było zsiadłe mleko, jajka, masło swojskie. Mięso ekologiczne było. I nie czułam żadnego przypływu energii. A słyszałam, że ludzie jak rzucają weganizm to od razu czują się lepiej, że taka energia że ohohoh. Jeden koleś mówił że zjadł łososia to aż mu stanął. Inna laska, której słuchałam mówiła że po rosole już jej się lepiej zrobiło. No mi po 10 dniach nie, a skończyło się powrotem do ataków paniki. Na owocach przez 2 tygodnie energia jak nigdy, od 6 rano na nogach 😉 tak więc słucham swojego organizmu.”[koniec]

    ‘Palo Santo’ w marcu 2019 : „U mnie mięso nie wyleczyło napadów obżarstwa. Na próbnym karniworze chciało mi się jeść jeszcze bardziej, a było tym gorzej, że pół kilo mięsa dłużej się trawi niż pokarm roślinny. Była różnica w nasyceniu, ale tylko psychicznie. Fizycznie ciągle chciało mi się jeść. Moja dieta wróciła teraz do głównie roślinnej, bo moje ciało zaczęło w ciągu niecałych dwóch tygodni zatrważająco tyć. Zostawiam w diecie produkty zwierzęce, z mięsa tylko ryby jakieś.”[koniec]

    ‘Beef Only’ w marcu 2019 : „Czy też tak macie na karni że wam masakrycznie skóra schnie? Jestem 19 dzień na diecie jem tylko wołowinkę wątróbkę smalec i łoj wołowy i tak od ponad tygodnia z każdym dniem coraz bardziej wysycha mi skóra ale tylko na dłoniach ramionach i nogach.”[koniec]

    Gosia w marcu 2019: „Ciekawe, ja na karni od 4 miesięcy [tak 95% z dodatkiem niewielkim czasem jakaś marchewka oliwki, miód] z dużą ilością tłuszczu, a już prawie 7 tygodni nie mam okresu a wcześniej na DO, paleo miałam nawet co 3 tygodnie. Więc może tak się jednak na karni łoczyściłam 😀 więc widać nie zawsze to działa tak samo…?”[koniec]

    freundin7791 ano w kwietniu 2019: „Ja byłam na diecie roślinnej 3, 5 roku, dwa miesiące temu dodałam produkty odzwierzęce i jak na razie widzę parę plusów i parę minusów. Nie zaprzeczam, że za jakiś czas znowu wrócę do diety wegańskiej. Wtedy w ogóle nie bolał mnie brzuch w czasie miesiączki, bardzo rzadko chorowałam, a jeśli już to dzień lub dwa i znowu świetne samopoczucie. To się niestety zmieniło .Teraz czuje również silny brak magnezu, moja powieka szalała przez cały miesiąc.”[koniec]

    Grus Grusinka Sołkiewicz w kwietniu 2019: „Ja leczę się aktualnie po diecie ketogenicznej dietą w większości wegańską(…) mi też zaszkodziła wysoka podaż tłuszczu(…)Bóle w okolicy serca, po lewym boku klatki piersiowej. Oczywiście nikt mi nie podał kontraargumentów do tego, że jedzenie dużej ilości np. jaj, mięs może powodować powstawanie związku TMAO przyczyniającego sie do choroby wieńcowej czy inne takie?”[koniec]

  77. Grzegorz P 29 kwietnia 2019 at 17:48 Reply

    Z kolei Artur Cierpicki na You Tube w marcu 2019 napisał: „Przeszedłem na Carnivore / paleo i jadłem przez pół roku surowe jajka i głównie lekko wypieczona wołowinę plus różne tam podroby i trafiłem na salmonellę która mnie usadowiła w szpitalu a zakażenie trochę poszło na serce, natomiast jeszcze trochę i wychodzę ale taka przestroga żeby jednak uważać.”[koniec]
    Kolejne świadectwo osoby na diecie polskiego ‘carnivore’ na kanale CathZPP gdy ‘sara sara’ napisała: „Droga Palmo, może coś więcej powiesz o tych objawach adaptacyjnych, kiedy przechodzi sie na dietę tłuszczową , myślałam, że to ze mną coś nie tak i chce mi sie po prostu rzygać, kiedy zwiększam ilość tłuszczu.”[koniec]
    I wcześniej jedna osoba o swym ‘carnivore’ napisała : „wyszłam z końcem roku i zrobiłam sobie dla ciekawości badania. I się załamałam. Cholesterol masakryczny, ale pal sześć cholesterol. We krwi obecny mocznik. Do tego podwyższony mocno poziom amylazy. Nigdy wcześniej nie miałam tak fatalnych wyników(…)lekarz mi mówi, że jak tak dalej pójdzie, to zniszczę sobie nie tylko wątrobę , ale i nerki oraz trzustkę .”[koniec]

    Napisałem też trochę o CathZPP [ jako Grzegorz P.]
    Posted on 27 kwietnia 2019
    tutaj http://greenelka.com/15-najsilniejszych-pokarmow-antyrakowych-slodki-bonus/

  78. Grzegorz P 1 maja 2019 at 17:48 Reply

    Dopiszę jeszcze parę doprecyzowań związanych z wojenką weganizm/carnivore.
    Bartosz Filapek zapowiedział stworzenie polskiej grupy „ex carnivore” i czekamy z niecierpliwością . To co pokazałem[12 ofiar propagandy CathZPP w przeciągu zaledwie kilku miesięcy na jakieś 400 osób], to zapewne czubek góry lodowej. Ci którzy mogli dostać zawału serca/udaru mózgu i umrzeć, nic już nie napiszą [ciche ofiary polskiego carnivore, czyli nadmiaru TMAO i toksyn niszczących żyły oraz nerki i nadmiaru cholesterolu klejącego żyły co tworzy zatory]. Na raka będziemy musieli poczekać, więc tu maniacy carnivore nie od razu nas zasypią skargami, padając jak Mongołowie na raka wątroby i raka żołądka.
    A sytuacja na kanale YT u CathZPP robi się coraz bardziej niepojąca.
    Palo Santo napisał : „Zastanawiam się czy miałaś kontakt z ludźmi, którzy wyszli z weganizmu dodając produkty zwierzęce i nic im to nie pomogło. Ja już może 4ty miesiąc jem jaja, mleko, masło, mięso, wszystko dobrej jakości i czuję się coraz gorzej, każdego dnia(…)I to, co miało mi pomóc, jeszcze mnie dobija.”[koniec]
    Grus Grusinka Sołkiewicz: „o kurna.. ja też. nawet gorzej się poczułam + zaczęłam mieć problemy z sercem, nadciśnieniem, bóle organów mimo że NIGDY nie miałam takich problemów byłam na keto kilka miesięcy, dużo tłuszczu, białka 1-1,5g na kg masy ciała aktualnie 90 procent rośliny i widzę jakie mam zajechane trawienie po diecie ketogenicznej.”[koniec]

    Pamiętajmy że na 70 milionów wegan, będą niektórzy odchodzić i łatwo stworzyć wirtualny światek „upadającego weganizmu”.
    Każdy powód odejścia jest inny, a ja wcześniej podałem główne kategorie, w tym jakieś 70% może dotyczyć „śmieciojadów” wegańskich, którzy odżywiają się „zdrowo” bo suplementują omega3, B12, D i wcinają tony kotlecików z pszenicy, makaronów, lodów, czekolad, a jarmuż widzi im się jako paskudztwo i choćby jedno dniowy detox na sokach jako fanatyzm. Potem od takiej diety niektórzy dostają nietolerancji pokarmowych i nie mogą nic jeść prócz mięsa i jaj, co ich ustawia w tragicznej sytuacji licznych niedoborów i jeszcze bardziej szkodliwych nadmiarów.
    Ex weganie skarżą się też na wysypki co oczywiste, przy takiej ilości syfów i zarazem oczyszczającego błonnika, gdy organizm stara się to jakoś wydalić przez skórę[po dorzuceniu produktów odzwierzęcych detox ustaje i wysypka znika, ale toksyny niszczą od środka]. Narzekają na słabe włosy i skórę . To może być objawem braku zielska i owoców w diecie oraz braku paru składników jak krzem i cynk[dostępne na diecie wegańskiej]. I wygląd wegan i weganek nie jest często „barokowy” z pogrubionymi włosami i nad jędrną skórą , ale bardziej przypomina styl skandynawski, skromniejszy ale piękny, co też wspiera nie nakładanie tony makijażu na twarz[makijaż jest sztuczny i tandetny, ale zdegradowany gust mieszczuchów preferuje takie przerysowane zepsucie {jak u klauna z cyrku}].
    Bierze się to stąd, że na weganizmie nie ma nadmiaru hormonu wzrostu IGF-1, co zmniejsza ryzyko nowotworów[o 30% niższe niż na diecie standardowej i może 70% niższe niż na carnivore]. Czyli pytanie: co lepsze „barok”[szybkie zużycie w krótkim czasie jak płomień snopka słomy] i rak, czy klasyka i długie życie? Natomiast źle mogą wyglądać weganie „śmieciowi”, bez postu czasowego kilkanaście godzin dziennie, bo wtedy hormon wzrostu może być nazbyt niski.
    Głód bierze się stąd, że jeśli je się produkty wysoko przetworzone jak słodycze, to one mający wysoki indeks glikemiczny , przez co szybko skaczą w cukrze i szybko spadają i człowiek po chwili czuje się głodny. I dobrze jeść produkty eko, jak kiełki własnej roboty, bo mają dużo mikroelementów sycących mózg[opisałem to na greenelka.com/15-najsilniejszych-pokarmow-antyrakowych-slodki-bonus/ ].

    Potem weganie zaczynają wątpić w etykę , gdy pokazuje im się „szczęśliwe krówki i kurki”. To już szczyt hipokryzji przemysłu produkującego taką propagandę . Eko hodowla jest niemożliwa dla 7 miliardów ludzi na ziemi. W eko hodowli też traktuje się zwierzęta przedmiotowo i często nad nimi znęca. Na polskich wsiach, gdzie nadużywa się alkoholu i gdzie widzimy psy na łańcuchach bez wody latem[a bywam często i widzę], może 50% zwierząt traktowanych jest nie w sposób bestialski. A sama eko produkcja to może 5% spożycia. Czyli bestialsko jest traktowanych 97% zwierząt[95% przemysłowych{w tym 50% to sadyzm} i 2.5% eko]. A czy te 2.5% ma dobrze? Obserwowałem kurnik 11 lat mojej sąsiadki i były traktowane przywozicie, ale daleko im do szczęścia i swobody zwierząt dzikich. Takie smutne zmarnowane życie chorych mutantów, sztucznie namnożonych odmian tylko dla produkcji jaj, mleka i mięsa. Porównując kurę do wróbla, to porażka.

    To że życie hodowlanej krowy-mutanta jest smutne, to moja ocena i oczywiście fanatycy mięsa będą to podważać, wyszukując wyjątek od reguły. Ale jest coś, czego podważyć się nie da. Krowę nie mleczną zabija się średnio po dwóch latach, na około 25 lat długości życia. To jakby zabijać Polaków w 7 roku życia. To jeszcze mały chłopiec którzy dopiero się rozwinął i jego zegar biologiczny nastawiony jest na 12 razy więcej życia. Czy takie radykalne skracanie życia Eko krowy można uznać za szczęśliwą egzystencję ? Niestety nie.

    Potem wyskakują z gryzoniami w zbożach[stary ich numer]. Ale jak gryzonie i inne drapieżniki namnożą się na pastwiskach krów, kur i owiec, to też trzeba je likwidować. Zimą trzeba dokarmiać zwierzęta jak ludzi co zwiększa ilość transportu i zabijania zwierząt, o które tak „walczą” wrogowie weganizmu[ „awokado gorsze od wołowiny”].
    Twierdzą , że wykorzystują nieurodzajne ziemie na pastwiska. Tam gdzie rośnie trawa, urośnie i jarmuż, mniszek i pokrzywa oraz inne produkty. Od 4 do 8 kilometrów kwadratowych na jedną krowę oznacza, że w Polsce mielibyśmy wszędzie pastwiska gdzie półdzikie krowy latają na ogromnym obszarze, a ludzie nawet do parku by pójść nie mogli[za mało terenu].

    A argument że najbardziej eko są lokalne produkty, najlepiej sprawdza się dla diety roślinnej, poza Arktyką a i tam w szklarniach hoduje się rośliny bez problemu. Potem zmyślają potrzebę obornika do nawożenia. A Eko uprawy robi się często na kompoście roślinnym i to jest najlepsza żywność[sam taką produkuję w ogródku].
    Etykę wegańską opisałem na https://veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/

  79. Grzegorz P 1 maja 2019 at 17:51 Reply

    Gdyby Polacy chcieli się wyżywić dziczyzną , to w miesiąc by wytrzebili wszystko co żyje. Nic nie ma zimą , tylko jarmuż zostaje, plus zmagazynowane jabłka, gruszki, orzechy, suszone zielsko, zboże, itd[sztuczne zwierzęta są bardziej sztuczne niż rośliny szklarniowe]. Jedna kurka eko znosi mało jaj i trudno się tym najeść, a im więcej kur , tym droższy kurnik . Jajko nie ma prawie nic, gęstość odżywcza według Joela Fuhrmana to
    31 dla jajek,
    a jarmuż 905,
    potem tanie i dostępne do kupienia w Polsce, kapusta pekińska704,
    marchew458,
    kapusta czerwona surowa352,
    seler135,
    cebula109,
    nasiona lnu103,
    pomarańcze98,
    kiwi97,
    jabłka76,
    nasiona sezamu74,
    soczewica72,
    groch łuskany58,
    owies i owsianka53,
    pestki dyni52,
    gruszki46,
    banany30,
    orzechy włoskie30,
    gryka21,
    kasza jaglana19.

    Zimą w Polsce kury są chowane do kurnika. A jarmuż rośnie na działce też zimą[jadam czasem taki zimowy w Polsce] . Jabłka można magazynować podobnie jak zboże, strączki itd. Kura zimą umiera, bez jedzenia które nie rośnie zimą . Trzeba karmić kurę tym co samemu można jeść[ja dawałem moją kaszę dla kur]. Jeśli karmi się kury tańszym zbożem, to jakość jaj spada. A kura chyba 80% pokarmu zużyje na siebie, nie na jajko. Co daje 60% strat. A pod dachem w szklarni można hodować roślinki. Bajka o zwierzętach zimą jest śmieszna[trzymają w pomieszczeniach i karmią zbożem sprowadzanym z Chin lub magazynowanym z Polski]. Poza tym robota przy kurniku paskudna, kury srają , brudzą itd[sam musiałem czyścić kabel od kosiarki elektrycznej z kurzych gówien, bo kury mi wchodziły na trawnik i srały gdzie popadnie]. Traci się czas który można wykorzystać na inny zarobek. Większość kur wiejskich i innych zwierząt nie ma opieki weterynarza, co oznacza liczne choroby odzwierzęce[kiedy moda na Eko produkty wzrosła, wyskoczyła epidemia salmonelli , kilkanaście ofiar śmiertelnych rocznie w Polsce- w 2014 roku aż 13 osób zmarło z powodu zakażenia salmonellą , a w latach 2015-2016 liczba wzrosła do około 15 trupów rocznie, w tym 95% zakażeń od produktów odzwierzęcych]. Bardzo często na wsi nieszczepione kury są chore na salmonellę i inne choroby od zwierząt z którymi się stykają , biegają wszędzie bez kontroli, jedzą tanie zboża i odpady, i wszelkie brudy leżące przy drogach, łącznie z odpadami chemicznymi[jak wylana ropa, kawałki plastiku] i takie jaja mają pełno chemikaliów, dioksyn i tak dalej.

    Ogólnie kurze jaja to produkt zakłócający równowagę hormonalną i komórkową organizmu ludzkiego, który nie potrzebuje jak kurczak substancji odpowiedzialnych za szybki wzrost piór, kości i innych organów kurzych[powoduje to raka]. Jajka zawierają mnóstwo cholesterolu[379 mg na 100 gram], zwiększającego u większości ludzi ryzyko chorób układu krążenia, Alzheimera, raka jajnika, raka piersi u kobiet, raka okrężnicy i cukrzycy[według niektórych badań spożycie 4 jaj tygodniowo, zwiększa ryzyko o około 29%].

    W 2014 roku ‘University of North Carolina’ zaprezentował badanie odnośnie wpływu spożycia jaj na produkcję toksycznego ‘TMAO’ czyli N-tlenku trimetyloaminy[połączenie utlenionego zabójczego alkoholu metylowego z trującym amoniakiem] u ludzi: „Konsumpcja jaj była związana ze zwiększonymi stężeniami TMAO w osoczu i moczu, wraz z ~14% całkowitej ilości choliny w jajach, przekształcanej w TMAO[with ~14% of the total choline in eggs having been converted to TMAO](…)Zużycie od 2 jaj dziennie, skutkuje zwiększonym wytwarzaniem TMAO(…)Najmniejszą produkcję[TMAO] zaobserwowano w dawce 0[braku] żółtek jaj, podczas gdy największą produkcję[TMAO] zaobserwowano w dawkach 4 i 6 żółtek(…)Produkcja[TMAO] przy 2 żółtkach była znacznie większa niż produkcja przy 0 żółtek i jednym żółtku. Produkcja[TMAO] przy 4 i 6 żółtkach nie różniła się od siebie, ale obie były znacznie większe niż produkcja[TMAO] przy 0, 1 i 2 żółtkach.(…)Zaobserwowaliśmy, że dawka żółtek jaj z posiłkiem na śniadanie, spowodowała zwiększenie stężenia TMAO w osoczu, osiągając maksymalne stężenia po 6-8 godzinach po podaniu dawki jaja(…)Przypuszczalny mechanizm, w wyniku którego TMAO powoduje miażdżycę tętnic, wiąże się z nadczynnością receptorów usuwających makrofagi, zwiększoną akumulacją cholesterolowych makrofagów i tworzeniem się komórek piankowatych, co prowadzi do zwiększonego stanu zapalnego i utleniania cholesterolu, który [na stałe] osadza się w blaszkach miażdżycowych[the upregulation of macrophage scavenger receptors, augmented macrophage cholesterol accumulation, and foam cell formation, which result in increased inflammation and oxidation of cholesterol that is deposited in atherosclerotic plaques](…)Zwiększone stężenie TMAO w osoczu było związane ze zwiększonym ryzykiem poważnego niekorzystnego zdarzenia sercowo-naczyniowego podczas 3-letniej obserwacji u 4007 pacjentów poddanych planowemu badaniu stanu tętnic[coronary angiography](…)[Naukowiec]W.H. Wilson Tang i współpracownicy stwierdzili[w 2013 roku], że ludzie spożywający od 2 jaj, tworzą TMAO. W obecnym badaniu potwierdziliśmy to odkrycie i podaliśmy dodatkowe informacje na temat wpływu zakresu dawek jaj na stężenia TMAO w osoczu i moczu oraz odmienną ilość produkcji TMAO u różnych osób. Wykazaliśmy, że ~ 11%-15% całkowitej ilości choliny w diecie jest przekształcane w TMAO, po spożyciu posiłku zawierającego jaja[ https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24944063 ].” [koniec]

  80. Grzegorz P 2 maja 2019 at 10:14 Reply

    Według pokrętnej propagandy producentów wołowiny eko w Polsce, jedna krowa rzekomo potrzebuje tylko 4 kilometry kwadratowe i po dwóch latach jest w stanie dać do 400 kilogramów mięsa[jeśli nie ma chorób i innych problemów]. Według deklaracji[bo praktyka u ludzi traktujących zwierzę jak towar może być mniej kolorowa], latem krowy karmi się zielonką a zimą używa się kiszonki i siano oraz rośliny strączkowe takie jak bobik, groch, łubin i teoretycznie wyklucza się stosowanie bezściółkowego systemu utrzymania[ doradztworolnicze.com.pl/eko-krowy/ ]. Jeśli by zamienić Polskę na jedno wielkie pastwisko[eldorado CathZPP] to
    1)w całej Polsce roznosiłby się zapach krowiego łajna i namnożyło by się drapieżników atakujących też ludzi[te zwierzęta trzeba by rutynowo wybijać] , półdzikie krowy latały by jak szalone zagrażając też ludziom i degradujący zawód rzeźnika byłby szczytem kariery zawodowej;
    2) [podaję dane szacunkowe do dokładniejszego sprawdzenia] Polska liczy 312 696 kilometrów kwadratowych i trzeba podzielić to przez 4 kilometry na krowę , co daje chyba 78 174 krów na dwa lata, a w rok 39 087 krów po 400 kilogramów, czyli wychodzi 15 634 800 kilo mięsa rocznie, a dziennie 42 835 kilo, co na 38 milionów Polaków daje 0.00112723684 kilograma[1 gram dziennie= 7 gram na tydzień/31 gram na miesiąc] mięsa na głowę , według „lokalnej hodowli eko”[czyli daje to prawie inedię-nic nie jedzenie].
    A ci z carnivore krzyczą że chcą jeść w eko „humanitarnej” hodowli około kilogram mięsa na głowę[chyba im upadło na głowę ]. Co by dało dla 30 milionów Polaków[minus dzieci itd] ,aż 30 milionów kilo mięsa dziennie, czyli Polska potrzebuje się rozszerzyć 1000 razy do 312 696 000 kilometrów kwadratowych, więc nic innego nie pozostaje maniakom carnivore, jak zbroić się i w ramach walki o przestrzeń życiową , rozpocząć wielką wojnę z Rosją , co by dało dodatkowe 17 075 400 kilometrów kwadratowych terenu, czyli nic i trzeba podbić cały świat 148 940 000 kilometrów kwadratowych lądu w ramach instynktu łowcy alkoholika, a potem zasiedlić Marsa. I wtedy by mieli kilo eko wołowiny na łebka. Ale czy tym można się najeść? A gdzie 5 jaj dziennie, mleko, kawa, i czasem niezbędny u nich alkohol.
    Już chyba wiecie jak bardzo „dba” o ekologię CathZPP/keksu i inni krętacze powiązani z „życie pod palmami” i głębiej ludzie powiązani z przemysłem hodowlanym. Wyszukują jakieś patologie w produkcji roślinnej, podczas gdy to można usprawniać, poprawiać, eliminować błędy, dbać o lokalną produkcję [ale pamiętajmy że transport owoców z cieplejszych krajów nie jest taki wyniszczający, jak maniacy carnivore/paleo to próbują malować]. Ale hodowli nie da się usprawnić, a można ją w kilku pokoleniach wyeliminować jako patologię tragiczną w skutkach dla moralności ludzkiej[masowe mordowanie zwierząt, haniebna produkcja mleka poprzez gwałt krowy i mordowanie jej dziecka by kraść mleko dla ludzi oraz okradanie kur z jaj{miesiączki kury wyłażącej z jej tyłka, dlatego czasem jaja są brudne z kupki} i mordowanie kurczaków płci męskiej]. A gdy moralność upada, wybuchają konflikty i mnożą się wojny, które niszczą całą rasę ludzką , szczególnie w dobie broni nuklearnej.
    Etyka wegańska jest czysta, bo daje w 90% eliminację cierpienia, a carnivore zwiększa cierpienie o 3500% . Nie dajcie się nabierać na bajki CathZPP i keksu, którzy pokażą wam krówkę w eko hodowli, ale jak tego młodego 2 latka się morduje w rzeźni już raczej nie pokażą . I ukryją fakt że jeśli ktoś pracuje w przemyśle mięsnym, zaczyna się degradować etycznie i żadne zasady humanitarnej produkcji nie nastąpią , a tylko jej pozór, co nieraz wykazali aktywiści wegańscy wchodzący na farmy i rzeźnie, gdy na papierku było pięknie, a w praktyce horror. Oni wam pokazują filmiki propagandowe a nie brutalną rzeczywistość każdego dnia w hodowli [nie tyle zwierząt co] pieniędzy[a żywe istoty są tylko środkiem do celu]. Są tak załgani, że nawet oburzają się na to, gdy mówi się na zwierzęce trupy, „zwierzęce trupy” „padlina”, a trzeba mówić wołowinka, kurczaczek itd.
    Czy myślicie że ludzie pracujący w przemyśle odzwierzęcym i katujący tam zwierzęta są dobrzy dla ludzi? Piją , biją żony[czasem mordują] i są patologią społeczną ciągnącą ludzkość na samo dno. Jeśli więc wam ktoś wmawia że kochacie zwierzątka, a nienawidzicie ludzi, to już wiecie że to może powiedzieć tylko człowiek niespełna rozumu. Etyka jest jedna, i jeśli zabraknie jej dla zwierząt, nie będzie jej też często dla ludzi- tak podobnych czujących istot[też mających oczy i uszy] .
    według mnie i innych etyki nie ma CathZPP i to widać jak traktuje ludzi[np Agę in America]. Czy jest prawdomówna? Musi udowodnić że jest, a nie że np opowiada o pracy architekta na Karaibach, a nic nie wiemy o tym więcej. Ludzie jeżdżą za granicę do pracy w fabrykach, opiece, hotelarstwie, gastronomi, czy w branży erotycznej. Co ona robi że ma dużo pieniędzy, nie wiem.

    Aga In America nikim nie manipuluje, a pokazuje swoje życie i ludzie ją traktują jak koleżankę która ma odmienne [może dziwne] zasady. Jeśli ktoś nazbyt dosłownie zacznie to naśladować[a nie ma guza mózgu itd], robi to na własną odpowiedzialność. Coś tam było, że jakaś rozhisteryzowana postać twierdziła że jej 16 letnia córka nie chciała jeść mięsa w szkole, bo usłyszała o tym od Agi i zemdlała. Tak to można i WHO oskarżyć, bo stwierdziło że mięso czerwone jest prawdopodobnie rakotwórcze i jakiś histeryczny nastolatek nie wejdzie do marketu, gdzie również jest mięso i nie kupi nic do jedzenia i zemdleje. Odpowiedzialność jest ograniczona. Kto nazwie mięso „trupem”, mówi jak jest. A jeśli ma się dziecko nadwrażliwe, to trzeba kontrolować treści z jakimi się styka. Taki nastolatek jak posłucha CathZPP, nie zje mięsa, jaj i nabiału z przemysłowej hodowli[bo za dużo omega 6 i chemikalia{CathZPP chyba nie chodzi o etykę, a tylko tak mówi, byśmy uznali, że ma empatię }], nie zje żadnej rośliny, a na eko mięso 4000 zł miesięcznie nie ma pieniędzy i się po porostu zagłodzi. A ta matka szarżuje na kanale CathZPP i pomstuje na Agę in America, jako koleżanka CathZPP. Coś tu jest nie tak. Moim zdaniem to szowinizm i ksenofobia wobec wegan.

    Bartosz Filapek też mówi jak ostrożnie robić witarianizm, który on sobie nazywa fruktarianizmem[podobnie jak Aga], bo dużą część diety stanowią owoce botaniczne. Ale mówi, że to dieta dla nielicznych i zachęca jednak do weganizmu. Nie ma się do czego przyczepić w tej sprawie. Posty sokowe robione z głową są lecznicze i polecam je. Od tysięcy lat ludzie leczyli się głodówkami i znam osoby którym to pomogło. Ale to jak z nożem kuchennym, nieudacznik się pokaleczy i zwali to na nóż.

    Inaczej sytuacja wygląda u CathZPP, bo ta manipuluje widzem i nakłania do produktów które są niebezpieczne i uznane za takie, nawet przez obecną naukę . Kto mówi by jeść dużo mięsa i ryb z toksynami[w tym podczas ciąży], potem zachwala jaja, nabiał, kawę i przyzwala na picie alkoholu, oraz używa smażenia/pieczenia na patelni, wprowadza ludzi w najgorsze nawyki żywieniowe, i do tego dorzuca promocję braku ruchu[„nie ćwiczę”], siedzenie cały czas na You Tube[brak słońca], i cały czas obgaduje innych[jak stara plotkująca baba ze wsi], co już daje bardzo negatywny przykład stylu życia. Ofiary jej propagandy widać gołym okiem. Zarówno weganie są szczuci przez jej klony, jak i ludzie na carnivore/ketozie się sypią .
    Ostatnio widzieliśmy próbkę życia CathZPP i jej klona keksu, gdy podczas spotkania na żywo z fanami poprzez You Tube, nadużywano alkoholu i obśmiewano naszą wegankę Alex, która robi sobie post na sokach i trzeba ją wspierać[zakładając że wie co robi jako osoba dorosła], a nie szczuć na nią z chamskim jadem[ale do tego przedstawiciele carnivore już nas przyzwyczaili-to ich znak rozpoznawczy, jakby „kopać leżące niemowlę”].
    My dokładnie widzimy co oni robią i będzie na to odpowiedź[chyba nikt nie będzie frajerem, wiecznie nadstawiającym drugi policzek].

    • Grzegorz P 13 maja 2019 at 13:29 Reply

      Poprawka :Nie znam się na rolnictwie więc dane mogą być inne bo podało mi że hetar to 10 000 metrów kwadratowych
      https://www.metric-conversions.org/pl/powierzchnia/hektary-do-metry-kwadratowe.htm
      Natomiast na wsi dowiedziałem się że hektar to u nich 1000 metrów, co by zwiększyło ilość mięsa o 10 razy i tak jest to o wiele wiele za mało[to obliczenie dotyczy też późniejszych komentarzy zakładających hektar jako 10 kilometrów kwadratowych{wtedy trzeba zrobić razy 10, lub podzielić przez 10}]. To dokładnie powinni sprawdzić wegańscy fachowcy od rolnictwa

  81. Grzegorz P 3 maja 2019 at 09:57 Reply

    By fanatycy carnivore mogli spożywać kilo mięsa wołowego z eko hodowli, plus 5 jaj dziennie i inne dodatki, to na terenie Polski trzeba by usunąć 38 milionów Polaków i mogło by zostać około 20 000 ludzi. Przy odżywianiu roślinnym ekologicznym z dodatkiem zbóż i strączków dało by się wyżywić może 3 miliony Polaków. Całą populację można by ledwie wyżywić lokalnie roślinną produkcją przemysłową . Co oznacza, że potrzebna jest redukcja ilości ludzi na świecie. Wegan może być 50 razy więcej niż maniaków carnivore, choć tamci od samego mięsa szybko by się wykończyli, bo nie są tak przystosowani jak Mongołowie czy Eskimosi[po kilku miesiącach „mody” na carnivore ludzie sypią się potwornie jak widać i słychać, gdy powstaje grupa ex carnivore].
    Bartosz Filapek na You Tube o dietach wysokotłuszczowych w stylu carnivore napisał: „Te diety rujnują ludziom zdrowie, o czym się zresztą niedługo przekonacie, bo powstanie cała seria filmów na ten temat z DOWODAMI od osób które je stosowały.”[koniec]
    Justyna M: „Moja mama zmarła na raka jelita grubego. Jadła dużo mięsa, wędlin i smalec. Ja z kolei od dziecka uwielbiałam nabiał. W wieku 29 lat w wyniku badań stwierdzono u mnie odwapnienie kości. Od 2 lat jem same warzywa i owoce na surowo . Od tego czasu nie wiem co to choroba. Wszyscy chorują na grypy , przeziębienia, a ja cały czas zdrowa. Wspomnę że nie znałam twojego kanału ani podobnych. Pozdrawiam.”[koniec]
    Należy zakazać hodowli eko, gdyż po prostu nie stać ludzi na takie marnowanie terenu, na którym można posadzić jarmuż i inne zielsko, jak pokrzywę czy mniszka lekarskiego i uzyskać z tego terenu 30 razy więcej żywności. Propagatorów tego obłędu należy uznać za szkodników społecznych i odpowiednio ukarać.
    A oto co CathZPP twierdzi na You Tube: „Chów tradycyjny[zwierząt] jest tańszy niż fabryczny. Hodowla fabryczna tak samo jak uprawa masowa są DOFINANSOWANE przez rządy.(…)Hodowla zwierząt nie wymaga prawie w ogóle pracy(…)Jedna krowa wyżywia całą wioskę , a pasie się na małym kawałku lądu – do tego można ją paść i lubi ona tereny górzyste.”[koniec]

    Nie mogę zrozumieć jak niektórzy uznają tą postać CathZPP za inteligentną . Ilość piramidalnych bzdur które ta postać [ze swymi klonami] wygaduje każdego dnia, jest imponująca. Ona słucha jak biblię propagandę mięsną , a oni sami mówią że krowa wymaga terenu 4 kilometrów czy nawet 8 kilometrów, a zarazem trzeba mieć pola na pasze by wykarmić bydło zimą .Według rolniczeabc.pl „ krowa zjada w ciągu dnia 60-80 kg trawy(…)krowa o masie 500 kg pobiera dziennie około 12,5-15 kg suchej masy, a o masie 600 kg pobiera 15-18 kg suchej masy, co odpowiada 62,5-75 kg zielonki w pierwszym przypadku i 75-90 kg w przypadku drugim. Taką ilość zielonki krowa może zebrać dziennie tylko na dobrym pastwisku, o wartościowej runi i przy odpowiedniej jej wysokości.”[koniec]
    Czyli licząc że krowa zjada 50 kilogramów dziennie przez dwa lata, wtedy daje to 400 kilo mięsa na 36 500 kilogramów żywności, czyli mamy redukcję 90 razy. Można więc policzyć że tracimy na tym biznesie 30 razy, w stosunku do produkcji wegańskiej. Hodowcy o tym doskonale wiedzą , ale cicho siedzą , by nie stracić pieniędzy. I potrzebują takich „inteligentów” jak CathZPP[ze swymi klonami], by wygadywali głupoty w Internecie i nabierali naiwniaków, którzy nie mają bladego pojęcia o niczym.
    Trochę też to opisałem 3 maja u greenelka.com/15-najsilniejszych-pokarmow-antyrakowych-slodki-bonus/.

    CathZPP uznaje za sukces 15 000 subskrypcji[przy 200 000 od Juszes]. Myślę że 8000 jest dla zgrywu[ludzie się z niej nabijają] i może 5000 kupione przez hodowców i zostaje 2000 , a było 1000, czyli po „gigantycznej produkcji filmowej” skok zaledwie o połowę jakiś chorych nienawistnych ludzi szukających potwierdzenia że weganie są „złem całego świata”. Łatwo się domyślić, że datki dla CathZPP mogą wpłacać ludzie powiązani z przemysłem hodowlanym , gdy jest to sprytnie zorganizowane przez PATREON [patreon.com/zyciepodpalmami] i JEDNORAZOWY „DONEJT” PayPal: [ paypal.me/ZyciePodPalmami ] i nikt nie może się formalnie doczepić.
    Widać to też po komentarzach pod jej filmikami, gdy ci którzy najbardziej szczekają na wegan, często pracują w przemyśle odzwierzęcym, lub jako nieudacznicy nie umieli ustawić sobie diety wegańskiej i próbują zasugerować że to jest niemożliwe by udawać przed samymi sobą że są „ludźmi sukcesu”[zwalenie weganizmu to honor, bo niby uwalnia się od „ideologii”].
    Oto fani CathZPP na You Tube
    Gabi BABI Kruliczyca napisała: „u mnie we wsi terz są kury i krowy bo ja mam krowy ale kury ma pani jadzia bo ona muwi że ciągle jej lis kradnie jajka ale raz to ja żem ukradła hi hi.”[koniec]
    kurde blaszka: „mój tata jest rolnikiem i jest w opór obyty w odpowiednim hodowaniu zwierząt na wsi, więc tego typu sprawy to dla mnie raczej oczywistość, ale miło zobaczyć coś innego, niż KAŻDA HODOWLA JEST Z Ł A najgorsza K A Ż D A co do JEDNEJ WSZYSTKIE.”[koniec]
    CathZPP na to : „Dokładnie i jechanie po rolnikach którzy kurna nie dość że ciężko pracują i wkładają serce w to co robią , bo to trzeba po prostu kochać takie życie i dbają o polską ziemię i kultywują tradycję. A ci kurna z problemami psychicznymi wegusy pierdolą farmazony… no HEJTUJĄ POLSKICH ROLNIKÓW!!!! ”[koniec]
    Natalia Wojtowicz: „Moi rodzice prowadzą eko hodowlę, mają krowy, gęsi, kury i pszczoły, wszystko jest szczegolowo kontrolowane co jakiś czas. Produkty są rzeczywiście droższe ale potrzeba wiele serca i wiedzy by prowadzić taki biznes. To nie jest praca na 8 godzin tylko pelnodobowa służba zwierzętom, gdy krowa cieli, gdy kura zginie, w niedzielę trzeba wstać i nakarmić zwierzęta, wypuścić na łąkę…”[koniec]
    CathZPP na to : „i właśnie dlatego mówię, że rolników nie doceniamy. To ciężka ale i piękna praca. Wg mnie polscy rolnicy powinni zarabiać miliony.”[koniec]
    kaszqa 16 na to: „Hahaha służba zwierzętom czyli hodowanie ich na rzeź. Raczej chęć zysku.”[koniec]
    kurde blaszka na to: „bardzo się zgadzam!.”[koniec]
    kaszqa 16: „osobiście nie widzę różnicy między jedzeniem kota a jedzeniem krowy. To tylko nasze przyzwyczajenia i kultura. Poza tym są ludzie którzy nie jedzą żadnego mięsa. To nie jest wybór krowa albo kotek. Wydaje mi się też że nie tego dotyczy rozmowa. Chodzi mi tylko o to że hodowanie zwierząt na rzeź nawet w dogodnych warunkach to żadne miłosierdzie.”[koniec]
    AniA Nowak: „Natalia Wojtowicz żeby później je pięknie zabić, super 😉 i zjadać hormon stresu i całą chemię z pasz itd :)Natalia Wojtowicz zabraknie roślinności przez jedzenie roślin oraz wody przez te zwierzęta hodowane na mięso.”[koniec]

    CathZPP twierdziła że nie zależy jej na zarabianiu przez You Tube[bo jako architekt itd zarabia kokosy].
    Bartosz Filapek napisał u siebie na You Tube: „CathZPP wyłącza filmy jak You Tube jej blokuje zarabianie, znikają na jakiś czas i pojawiają się z powrotem. Bo ona nie może przeżyć, że przez pół dnia nie będzie zarabiać a wyświetlenia lecą . Sama o tym pisała zresztą . To jest szczyt pazerności. Mi też czasem You Tube wyłączy niesłusznie zarabianie na cały dzień, bo algorytm się pomyli, czy ja wyłączam filmy? NIE. Czy używam w tytułach nazw największych kanałów żeby tylko mieć max wyświetleń? poza dwoma filmami, które zresztą były ustalone z Agą , również tego nie robię.”[koniec]
    Łatwo poznać że CathZPP sama się wstydzi swojej działalności na You Tube. Asia, Juszes i Aga in America podają swoje nazwisko, bo nie mają nic do ukrycia i są dumne z promocji weganizmu. A CathZPP za podanie jej nazwiska na blogu veghouse groziła sądem. To dziwne, skoro wcześniej je podawała na różnych portalach. Dopiero gdy zaczęła szerzyć nienawiść wobec mniejszości wegańskiej i namawiać ludzi do niebezpiecznej diety „carnivore”, nazwisko zostało zakazane i wszyscy muszą mówić palma, co się kojarzy z margaryną „Palma” z tłuszczami trans-wyjątkową trutką .

  82. Grzegorz P 4 maja 2019 at 13:14 Reply

    Dyskusja w Internecie nabrała kuriozalnych rozmiarów głupoty, gdy oskarżano wegan o bycie nie ekologicznymi, skoro zimą nie ma warzyw i owoców i sprowadza się z zagranicy, przez co transport niszczy przyrodę i dodatkowo je się awokado tak straszne dla środowiska. A niby trzeba jeść lokalnie, czyli zimą mamy jajka mleko i mięso[ „i nie wydziwiać wegany tylko jeść co jest”].
    Oczywiście wiadomo jakie „yntelygenty” stały za tym absurdalnym oskarżeniem wegan o „nie ekologiczność”.
    By można było wyżywić jak najwięcej Polaków lokalnie, pozostaje tylko dieta roślinna i zamiana pastwisk eko na uprawy roślinności, co pozwoli zaoszczędzić mnóstwo pożywienia które dziesiątkami ton pożerają mutanty zwierzęce dla w sumie niewielkiej ilości mięsa, nabiału i jaj.
    Ja lokalnie zimą mam pokrzywę suszoną , jabłka, orzechy włoskie i można mieć inne rzeczy, w tym zboża i strączki, owies, len itd. Resztę trzeba i tak sprowadzić, gdyż mamy zbyt dużo Polaków na taki mały teren i to na północy, gdy zima i wiosna jest martwa przyrodniczo. Im więcej wegan tym bardziej lokalnie eko. Im więcej carnivore, tym więcej chorób i ruiny ekologicznej.
    Ekologia i ekonomia zgrywają się na korzyść weganizmu.
    Etyka to sprawa oczywista, bo namnażanie mutantów zwierząt po to tylko by cierpiące eksploatowane, były masowo zabijane, nie uczy ludzi empatii i kultury, a na odwrót[co widać po maniakach carnivore].
    Mamy ponad tysiąc badań potwierdzających że weganizm jest najzdrowszą dietą , oczywiście jeśli jest zbilansowany i nie ma jakiegoś szczególnego przypadku chorobowego, a wtedy do czasu aż się nie znajdzie specjalistycznej diety roślinnej dla tej jednostki, trzeba nakazać takiemu schorowanemu weganinowi jeść produkty odzwierzęce[np. mięso z próbówki].

    Oskarża się wegan o to, że my tylko pokazujemy cierpiące zwierzęta przemysłowe, a ukrywamy te „szczęśliwe”.
    Ja jestem weganinem i Asia i nie twierdziliśmy że istnieje tylko produkcja przemysłowa. I wielu wegan tak myśli. Może są jacyś fantaści, którzy myślą że nie ma innej hodowli, ale ja takich nie znam. Zawsze mówiło się , że jak ktoś już musi jeść jajka, to niech szuka tych eko, z mniejszym cierpieniem, co też jest błędem, bo ta produkcja pożera zbyt duże zasoby przyrodnicze, na co nas nie stać przy takim przeludnieniu.
    Mamy więc do czynienia z kolejnym oszczerstwem CathZPP i jej klonów jakoby weganie ukrywali fakt że istnieje eko hodowla. Ja nie ukrywam. Ja nie jem awokado i jem lokalnie na tyle ile to możliwe. W Polsce łatwo posiadać ogródek, produkować w domu kiełki, zielsko itd i żywić się lokalnie, a z kurnikiem już problem, nie mówiąc o produkcji mięsa we własnym zakresie.
    By ludzkość stanęła na nogi , trzeba ograniczyć liczbę urodzin[sterylizacja niemowlaków płci męskiej], by ludzi było mniej niż miliard i wprowadzać w kilku pokoleniach weganizm. Innej drogi nie ma. Jest tylko katastrofa ekologiczna i nuklearna. Dlatego usuwanie z przestrzeni publicznej szkodników pokroju CathZPP to konieczność wyższa, tak by nie niszczono jedynej szansy na przetrwanie rasy ludzkiej. Należy też zwalczać weganizm głupi, bo to odwiedzie społeczeństwo od powszechnego przejścia na dietę roślinną . Trzeba szukać takiego sposobu by weganizm był możliwy dla 99% ludzi, co po czasie da 100%. Teraz szukamy, póki jest czas, potem będzie działanie, w tym rozliczenie szkodników.

  83. Grzegorz P 6 maja 2019 at 18:12 Reply

    Ja też niedawno Asiu skończyłem 44 lata[choć nie obchodzę urodzin]. Dla nas najlepszym prezentem jest obrona naszego stylu życia, którego częścią jest weganizm, ale rozsądny, bo wiele syfu się pojawiło na tej diecie i to potem podchwytują przemysły odzwierzęce, by za pomocą swoich kukiełek, siać parszywą propagandę[ale „kij im w oko”].

    Moim zdaniem, eko hodowla zwierząt to zwykła maseczka dla masowego przemysłu odzwierzęcego, mająca sugerować że jest możliwe i mieć mięso, jaja i nabiał i zarazem być etycznym, ekologicznym i ekonomicznym, oraz zdrowym[ „mieć ciastko i zjeść ciastko”].
    Biznes odzwierzęcy wie, że ta produkcja jest niemożliwa[w Polsce najwyżej 11% obszaru nadaje się pod takie uprawy{licząc 5 kilometrów na krowę , daje to 4000 kilogramów mięsa dziennie, dla 4000 przedstawicieli carnivore} i 135 dni{jesień/zima} trzeba dokarmiać zwierzynę sianem, kukurydzą , strączkami, zbożem{co zwiększa ilość omega 6}, a zwierzęta i tak trzeba szczepić, nakładać chemikalia chroniące przed owadami, oraz kumulacja rakotwórczych dioksyn po zjedzeniu 36 ton jedzenia jest bardzo wysoka, jak i faszeruje się takie zwierzęta suplementami w postaci lizawek {wzbogacanych w mikro i makroelementy} lub w postaci proszku; trzeba też obcinać rogi-kaleczenie istot]. Ale przemysł chce zasugerować naiwniakom, że jednak da się pogodzić humanitarne traktowanie zwierząt[u nich chorych mutantów] ze sprzedawaniem trupów oraz ich wydzielin i niedoinformowani ludzie nabierają się na tą sztuczkę[przemysł wydaje miliardy$ na swoją propagandę , więc musi być ona zrobiona profesjonalnie, a skoro rasa ludzka jest chciwa, to większość można kupić za kilka groszy, by kłamali w żywe oczy do kamerki]. Więc za ładną maseczką „eko hodowli” stoi masowy przemysł odzwierzęcy, który zarabia krocie[bo gdy ludzie nie będą weganami, są skazani na ich produkcję z 5% dodatkiem{„świeczką na torcie”} eko hodowli]. „Humanitarna zrównoważona produkcja odzwierzęca” jest jak prawie złapanie tęczy, nigdy nie osiągalna.
    Oskarżenia wobec wegan są absurdalne. Na przykład uznaje się , że produkcja wegańskiej roślinności zanieczyszcza teren pestycydami, co zabija mnóstwo zwierząt , w tym pszczół[więc rzekomo to „weganie krzywdzą zwierzęta”]. Ci chorzy ludzie ukrywają przy tym, że 70% upraw służy wykarmieniu 70 miliardów zwierząt hodowlanych [w tym tych z eko hodowli] i na te pola wylewa się najwięcej chemii[mniej restrykcyjne normy]. Gdy zlikwiduje się pastwiska i uprawy pod pasze, można na nich produkować eko roślinność i zasadzić zboża dla wegan.
    Trzeba promować wegańską produkcję samodzielną [ ogródek, donice, kiełki].
    I dobrze jest usprawniać weganizm, by nie reklamował odzieży ze sztucznej skóry i innych chemikaliów, które stanowią odpady nie biodegradowalne. Taka postawa ładnie zgrywa się z weganizmem, skoro wielu wegan ma ekologiczną mentalność i obrzydza też ich imitacja skóry z trupa zwierzęcia. Większość wszystkożerców ma gdzieś przyrodę i kupuje tańsze zamienniki skóry. Czyli weganie o środowisko dbają nie tylko dietą , ale modny u nich minimalizm i moda na „zero waste”, ruch[przerzucenie się na rower], sprawia, że to wszystko uzupełnia się idealnie dla poprawy środowiska[a odpadki z roślin są biodegradowalne i nawet w Polsce segregacja śmieci to uwzględnia w 2019 roku]. Nie ma sprzeczności pomiędzy weganizmem a opieką przyrody, a na odwrót. Natomiast mięsożerca nawet gdyby chodził nago i nie korzystał z plastiku itd, samym mięsożerstwem jest szkodnikiem ekologicznym[bo produkty odzwierzęce to jeden z ważniejszych problemów ekologicznych]. Moda na żywą skórę i ekologiczne mięso wzmocni kłusownictwo, w tym zabijanie hipopotamów, które wytrzebione nie będą swymi odchodami użyźniać jezior i rzek, co niszczy cały ekosystem. Póki jest moda na skóry i futra oraz mięso, dopóki kłusownictwo będzie się opłacać i wyniszczą do końca dzikie gatunki zwierząt. Mądrzy weganie powinni walczyć z modą nawet na sztuczne skóry[to kwestia budowania trendów]. Powinni korzystać z trwałych rzeczy, które nie będą leżeć po chwili na śmietniku itd. Nam jest łatwiej, bo sam weganizm idealnie wpisuje się w takie myślenie.
    Wliczając nawet to, że weganie jedzą więcej objętościowo pokarmu[około 4 kilogramy dziennie], to by wyżywić dla jednego maniaka carnivore dwie krowy[kilo mięsa dziennie], kilka kur[5 jaj dziennie] i krowę mleczną[kefir/ser] wyjdzie jakieś 130 kilogramów jedzenia, czyli 30 razy więcej pożywienia kosztuje carnivore niż weganizm[najbardziej minimalnie 15 razy oszczędza się na ekologii]. Weganie powinni też się rozmnażać, tak by ich dzieci i wnuki stały się zaczątkiem nowej ery ekologicznej. A mięsożercy muszą się kurczyć, tak by zostało miliard ludzi na świecie. Wtedy będzie można odnowić dziką przyrodę [ zwierzęta zoologiczne i cyrki usunąć].
    Łatwo sobie wyobrazić donice na każdym balkonie ogródku z melisą , oregano, bazylią , jarmużem, mniszkiem i pokrzywą . A kurnik na każdym balkonie oznacza paskudny fetor kurzych odchodów na całą okolicę[kura by mogła być wydajna jajkowo, musi pożerać ogromne ilości pożywienia{z czego część tylko i idzie na jajka i mięso}, a to oznacza że kura wypróżnia się kilogramami, co paskudnie śmierdzi]. Jeszcze gorzej wyglądało by, gdyby ludzie trzymali przemysłowe świnie na balkonach. Zastanówmy się, czego chcemy dla naszych dzieci i wnuków, carnivore[masowe mordowanie zwierząt na ich mięso], czy weganizm[lokalna samowystarczalność ekologiczna].

    Film:
    Brudna Prawda Zanieczyszczenie Bałtyku Lektor
    https://youtu.be/vWynqrnbnG4
    [ i film Cowspiracy].

    Czy CathZPP[życie pod palmami] faktycznie zależy na ekologii? Moim zdaniem co najwyżej na ekologii własnego ogródka i willi, którą sobie kupi za promocję przemysłu hodowlanego. Ktoś, kto nie ma empatii dla ludzi, nie ma jej dla zwierząt.
    Wyobraźcie sobie, że wasze dziecko odkryje u siebie orientację homoseksualną . Co na to CathZPP? Dla niej gej/lesbijka to prawdopodobnie osoba chora, zaburzona hormonalnie, dlatego weganie nie jedzący tłuszczy zwierzęcych = zaburzeni hormonalnie są silnie skorelowani z homoseksualizmem. To jest czysta homofobia , skoro nauka już dawno odrzuciła homoseksualizm jako chorobę i jest to odmienna orientacja, na tej samej zasadzie co „weganizm[bez tłuszczy zwierzęcych i cholesterolu] dobrze zbilansowany jest odpowiedni na każdym etapie życia i chroni przed niektórymi chorobami”.
    Podczas kampanii prezydenckiej w USA w 2016 roku, wypłynęły bardzo niepokojące informacje na temat Donalda Trumpa[rzekome gwałty na kobietach, obrażanie i nadużywanie przemocy wobec kobiet, rasistowskie uwagi wobec prezydenta Obamy{nakaz pokazania aktu urodzenia}, wyzysk pracowników, machlojki podatkowe, uzyskanie pomocy od rosyjskiej agentury podczas kampanii itd]. Ale dla CathZPP wzorcem sukcesu[po trupach] jest właśnie Donald Trump którym CathZPP próbuje też wzmacniać swoją pozycję internetową[ boją się ją ruszyć , skoro ma jakieś związki z imperatorem; ale czas każdego się kończy i wtedy CathZPP zostanie sama]. To obnaża CathZPP jako człowieka wyrachowanego, który dla swej pozycji nie cofnie się przed niczym. Mocno chwaliła się , że jej nikt nie ruszy w sądzie, skoro nie obrażała jakiegoś konkretnego weganina, ale nazwała niekonkretnie wegan debilami, zielonymi świrami, wegusami którzy pi*rdolą bzdury i ogólnie mówiła że weganie są umierający itd. Czyli podawała innym instrukcję jak obrażać bezkarnie mniejszości[wegan, gejów itd]. Kolejny numer poniżej pasa, to budowanie swojej pozycji medialnej na plecach Aga In America[115 318 subskrypcji], Juszes[252 349 subskrypcji], Odmładzanie na Surowo[112 015 subskrypcji], FullyRawKristina [1 077 956 subskrypcji], aleksavlog 47 862 [subskrypcji] czy Bartosz Filapek[7 616 subskrypcji]. I by przypodobać się chamskiej części publiczności[chyba takiej szuka] lecą u niej bluzgi i wyzwiska.
    I to nagle właśnie CathZPP głosi ekologiczne hasła[Eko hodowla, gdy krowa sama z siebie wyżywi całą wioskę{ale zapomniała dodać, że krowa zje 50 razy więcej, niż da coś ludziom}]. Nie dajcie się nabrać ani jej, ani innym „obrońcom kotleta i smalcu”, bo to ściema. Bronią interesów przemysłu odzwierzęcego i nałogu. A zgrabne hasełka[słodki bełkot] to jedynie środek do celu.
    Tylko rozsądny weganizm, wraz z innymi czynnikami chroni przyrodę , więc propagujmy ten styl życia, dla dobra naszej planety. A CathZPP powinna zniknąć z przestrzeni publicznej, bo[ze swymi klonami] obraziła zbyt wiele osób.

    • Grzegorz P 13 maja 2019 at 13:34 Reply

      Poprawka: Licząc hektar jako kilometr, wyjdzie 40 000 kilo mięsa, dla 200 000 Polaków jedzących 200 gram dziennie, ale jeśli uwzględnić gorsze łąki to może wyjdzie 30 000 dla 150 000 i dla 30 000 fanatyków carnivore. Możliwe że dla 38 milionów Polaków trzeba obszar Rosji dwa razy i to zakładając że całość by można użyć na pastwiska co jest niemożliwe.

  84. Grzegorz P 8 maja 2019 at 12:25 Reply

    Weganie uczą sadzić roślinki w donicach i ogródkach. Maniacy carnivore jak podrzynać gardła zwierzętom i jakie pułapki zastawiać na sarny leśne i jaką broń zakupić by móc skutecznie wyniszczyć do końca resztkę dzikich zwierząt . Weganie mówią o empatii, a oni uznają człowieka za drapieżcę i zabójcę.
    CathZPP chyba nie może się pochwalić rodziną , związkiem damsko męskim i pracą , a to taka osoba, że na lewo i prawo by trąbiła o tym, czym może się popisać przed innymi[ale coś ukrywa nie bez powodu].

    Teraz napiszę , co wnioskować po wklejaniu przez CathZPP regułki: „klasyczna projekcja”,
    gdy tylko ktoś napisze to, co jej się nie spodoba.
    Jako muzyk medytacyjny wiem doskonale że poza ludźmi oświeconymi[ Buddami] każdy człowiek ma projekcję . To są zwykłe procesy postrzegania iluzji dualizmu[my/inni], co też opisałem tu u Asi w 2017 roku. Czyli oskarżanie kogoś indywidualnego o projekcję , przypomina zarzut że ktoś oddycha[prawie wszyscy oddychamy i projektujemy jeśli żyjemy]. Kompletnie bez sensu i świadczy to o tym, że CathZPP nie rozumie niczego[podobnie jak jej chore formułki o dysonansie poznawczym, efekcie potwierdzenia i inne wyuczone frazesy, bez treści].
    Natomiast gołym okiem widać, że to CathZPP cierpi na zwielokrotnioną projekcję przez swoje halucynacje[efekt najsilniejszej depresji i choroby tarczycy, oraz skutków przetłuszczenia organizmu], np na temat wegan i gejów. Nie obejrzenie całego filmu Bartosza Filapka[jak sama twierdziła] i komentowanie na podstawie wyrywków, to czyste dopowiadanie rzeczy których Bartosz nigdy nie powiedział, a ona sobie dopisała[wyhalucynowała] jego słowa, których nie dosłyszała , ale jak twierdzi bezczelnie „przewidziała” co on powie[raczej jej się „przewidziało”]. Potem serie filmików o prywatnym życiu Aga In America której na żywo nigdy nie widziała[na początku tylko kilka ujęć z filmików Agi fałszywie zinterpretowanych] i słychać było jak bardzo się myli na jej temat. To prosty przykład jej licznych halucynacji. Widzimy przez miesiące na You Tube zbiorową halucynację CathZPP i jej psycho fanów, gdy około 400 nieboraków szaleje w rękach maniaka który wmówił im że wszystkie rośliny są trucizną a czerwone mięso z eko hodowli[za 4000 zł na miesiąc] leczy wszelkie choroby[w tym homoseksualizm, kliniczną depresję po dwóch posiłkach{można odstawić leki od razu}, impotencję , usuwa się w 100% pierdzenie, całkowicie wyłącza głód, mózg się uspokaja i działa na przyspieszonych obrotach, śpi się bardzo krótko i ma się mnóstwo siły fizycznej i wiele innych „zalet”].
    Możliwe że CathZPP tyle nazmyślała do kamerki na swój temat, że faktycznie nic o niej nie wiemy i halucynujemy jej życie na podstawie bajeczek o wielkim projektancie siedzącym na wyspie-raju i z nudów oraz dla zabawy pomagającym innym ustawić dietę[„ratując z weganizmu”] i lecząc psychikę z „dysonansu poznawczego” i „klasycznej projekcji”. Dlatego z takim maniakalnym przekonaniem[na miarę osoby leczonej klinicznie na najcięższy typ depresji] mówi że wszyscy mamy projekcję na jej temat[„klasyczna projekcja”], bo jej życie jest inne, na tyle paskudne, że wstyd do kamerki mówić jak jest[a jak jest, pośrednio widać po nikczemności którą wysyła w stosunku do wegan i innych i właśnie ta nikczemność to faktyczna ona sama w sobie żyjąca tym 24 godziny na dobę [my ją możemy ignorować i wyłączyć na zawsze lub czasem dla rozrywki pośmiać się z jej bełkotu, ale ona nie może sama się wyłączyć, musi w tym siedzieć na całego{potem wmawia tym którzy dostrzegli jej nieuctwo, warcholstwo, chamstwo i podłość, że to oni tacy są , a nie ona, bo ona chyba jest święta, a my którzy jesteśmy kulturalni{np Juszes} , nagle niby okazujemy się chamscy tylko dlatego, że widzimy że ona jest chamska(to jakby ktoś kto złapał pedofila na dobieraniu się do dzieci i po tym został oskarżony przez tego pedofila, że to on jest pedofilem i dlatego doniósł; zapętlenie CathZPP w matactwach nie ma granic-Juszes jest chamska, bo widzi że CathZPP jest chamska)}] .
    Na kanale You Tube u CathZPP ‘Kurna Jasna’ napisał: „CathZPP jesteś matką polskiego ruchu nienawiści do wegan. Świadomie promujesz i podsycasz nienawiść, bo wiesz że hejt sprzedaje się najlepiej i przyciąga rzesze agresywnych ‘debili’. Ten śmietnik który stworzyłaś, rozmnaża się i żyje już własnym życiem żerując na publicznym ośmieszaniu, upokarzaniu i psychicznym dewastowaniu ludzi. Uzurpujesz sobie prawo do roli psyho-edukatora wmawiając ludziom że hejt i mowa nienawiści NIE ISTNIEJE a tym samym zachęcasz i dajesz na to przyzwolenie. Ponosisz za to odpowiedzialność bo to już socjopatyczne zjawisko na skałę medialną .”[koniec]
    CathZPP na to: „Klasyczna projekcja. Projektujesz na mnie swoją własna nienawiść i prezentujesz ja w komentarzu. Zastanów się co sobą reprezentujesz – czy aby na pewno to co chcesz głosić.”[koniec]
    ‘DMtaxidriv3r’ na to: „@Życie Pod Palmami Pięknie cię wypunktował a ty piszesz o projektowaniu nienawiści? Gdzie? Gdzie ty ją widzisz? U siebie to wiadomo, że nie. U Bartka? Mariusza? U Agi? Siejesz nienawiść. Szkoda, że nie potrafisz tego u siebie dostrzec.”[koniec]
    Kurna Jasna na to: „@Życie Pod Palmami Ha! Jakże przewidywalna jesteś z tym parawanem pseudoformulek w pogotowiu i nigdy nie zawodzisz, KAŻDEMU KTO ŚMIE CIĘ KRYTYKOWAĆ TAK SAMO ODPOWIADASZ. Pytanie tylko co ty projektujesz? Jaki bagaż doświadczeń jest twoją projekcją ?(…) [nastąpił powszechny]efekt palmo-indoktrynacji i wmawiania ludziom że hejt nie istnieje i dowodem na to [jest], że tłum klepie bez zrozumienia powtarzane przez nią formułki: lustro, projekcja, rzyg emocjonalny, halucynacje, potwierdzenie.Taaaak, wiadomo, to ‘coś’ ma zakneblować krytykę tych co jeszcze nie oślepli i nie ulegli palmo-indoktrynacji(…)Wątpię też w jej kompetencje i kwalifikacje w oparciu o które udziela pseudo-psycho porad psychodiagnozuje publicznie online. Zgodnie z Kodeksem Etyczno-Zawodowym Psychologa należy zgłaszać to Głównego Zarządu Polskiego Towarzystwa Psychologów(…)Życie Pod Palmami zgodnie z tym co piszesz i udostępniasz w informacjach na swym blogu jesteś kimś ‘z zamiłowaniem do psychologii’. Daję ci 48 godzin na publiczne udostępnienie kwalifikacji i podstaw do psychoanalizowania ludzi w przestrzeni publicznej. W przeciwnym razie i w oparciu o KODEKS ETYCZNO-ZAWODOWY PSYCHOLOGÓW zgłaszam twą aktywność i bezpodstawne działania do Głównego Zarządu Polskiego Towarzystwa Psychologów(…) ‘pokazujesz elementy działania mechanizmów’ i robisz to publicznie w sieci wykorzystując do swych ‘badań’ osoby, których pozwolenia na to nie masz bo jak sadzę o ich zgodę nie pytałaś. W Polsce od pewnego czasu trwa kampania społeczna przeciw fałszywym psychologom i zgłaszaniu przypadków przez osoby pokrzywdzone pseudodiagnozowaniem lub jak wolisz ‘tłumaczeniem mechanizmów’. Nie jesteś psychologiem, nie posiadasz kwalifikacji ani prawa do wykonywania zawodu To co robisz to pozbawione etyki wykorzystywanie publiczne osób/ich twórczości/własności intelektualnej do celów własnych. Nie posiadasz kompetencji psychologa i podstaw by ‘tłumaczeniem’ tych ‘mechanizmów’ podejmować się ‘konsultacji’ i ‘psychoanalizy’ bez zgody podmiotu, sugerując problemy i zaburzenia psychiczne a co gorsza udostępniać to publicznie.”[koniec]

    Na pytanie dlaczego uważna jest za persona no grata[osoba wyłączona z towarzystwa za podłe czyny jakich się dopuściła] CathZPP ma kolejny wykręt na miarę manipulatora: „Tylko ludzie sztuczni, udający, kłamliwi boją się dyskusji bo ta dyskusja demaskuje ich prawdziwe oblicze. Bartek[Filapek] ma – jak wszyscy tacy ludzie w rozmowie ze mną – wszystko do stracenia. Ja mam wszystko do wygrania. Dlatego jak ognia próbują tego uniknąć. Ale ja ich będę cisnąć aż w końcu prawda wyjdzie na wierzch.”[koniec]
    Tylko dziwne że jak Bartek Filapek ją zaprosił 23 stycznia 2019 do debaty [ ‘Owoce vs surowe mięso !? starcie tytanów ?? Live’ ] to najpierw prawdopodobnie stchórzyła i się nie pojawiła, a potem gdy doszło 28 lutego 2019 do rozmowy[ ‘Bartosz Filapek vs Życie Pod Palmami ?? Pozabijają się czy dogadają’ ], to została zmiażdżona[wtedy nic nie miała do powiedzenia, co sami jej fani mówili]. I kiedy miarka się przebrała nawet dla Bartka i zerwał kontakty osobiste[jak wielu ludzi na poziomie], ta wyskoczyła do swych psycho fanów z powyższym tekstem. My wszyscy się boimy „argumentów” CathZPP na temat weganizmu[np odnośnie omega DHA{bo w roślinach jest ALA}] i carnivore[Mongolianie to jedna najzdrowszych kultur na świecie], według jej własnej halucynacji, którą narzuca potem swym naiwnym „owieczkom”.

  85. Grzegorz P 8 maja 2019 at 12:28 Reply

    Teraz wam zaprezentuję co CathZPP miała do powiedzenia osobie, która mało co nie wylądowała na tamtym świecie przez porady CathZPP
    Julitta Gajewska w maju 2019: „Jaka pierwsza ofiara[carnivore]?, a ja to co?!!!?.”[koniec]
    CathZPP na to ironicznie: „łopowiadaj.”[koniec]
    Julitta Gajewska na to: „Miałam atak hipoglikemii.”[koniec]
    CathZPP na to nic nie napisała[głucha przerażająca cisza{bardzo wymowna dla nas}].
    Derrick McCurdy na kanale CathZPP w maju 2019 napisała: „jestem na diecie carnivora od ok 2 miesięcy, trochę węgli, bardzo mało, mniej niż 20, to może bardziej keto…sama nie wiem. Stejki ribeye, dużo masła, jajka, wątróbka, łosoś. Wszystko organiczne z dobrej hodowli. Zero zieleniny, nawet avocado odstawione. Na początku było super. Teraz mam takie bole, kij wie czego, czy mięsni, czy kości, czy szpiku kostnego, może mnie żyły bolą:) sama nie wiem o co chodzi:( zmęczenie totalne. Podobno keto flu pojawia sie bardzo szybko, a tu po takim czasie coś nie tedyk…Czy może ktoś, coś, podobne objawy? jakieś wskazówki, bo mnie trafia. pozdrawiam i aj low ju:) PS. chciałam dodać, że waga spadła, cera mi się poprawiła, celulitis zero, cysty (fibrocystic breast desease) mi sie obkurczają , tylko te cholerne bóle.”[koniec]
    CathZPP na to: „Było milion dwieście filmików na temat diety karniwora i głupoty takich ludzi jak ty, którzy jej próbują .”[koniec]
    Katarzyna Mikusek na to : „@Życie Pod Palmami jak śmiesz! Jak możesz ludzi od głupich wyzywać! …”[koniec]
    Wojciech Szpakowicz: „wytłumacz mi czemu kiedy zacząłem jeść mięso i tłuszcze dobrej jakości mięso delikatnie zrobione na patelni . Powróciły stany depresyjne, nerwowość, bóle jelit, trudności z załatwieniem się [zaparcia], pieczenie przy oddawaniu moczu, tłusta cera, trudności zasypianiem, poty nocne, trudności z wstawaniem rano.”[koniec]

    CathZPP przypomina Janusza Korwina Mikke, który też pozbawiony jest uczuć wyższych i ma poglądy podobne do niej[pogarda do wegan, zgoda na wyzysk ludzi i naśmiewanie się z biednych, potem drwiny z niepełnosprawnych, traktowanie kobiet jako głupszych {dlatego muszą mniej zarabiać}, głoszenie darwinizmu społecznego itd].

    Usunięcie CathZPP z przestrzeni publicznej[blog, kanał, grupa FB i reszta] to tylko działanie doraźne. W przyszłości dojdzie z powodu rozrostu populacji ludzkiej i spożywania mięsa, nabiału oraz jaj, do katastrofy ekologicznej , co jest już pewne[wspomina o tym ostatni raport ONZ upubliczniony w maju 2019 roku
    https://strajk.eu/bezprecedensowy-raport-onz-juz-za-pozno-na-ratowanie-planetarnej-przyrody-stawka-pozostaje-przezycie-ludzi/
    ; teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/raport-ONZ-ocalic-bioroznorodnosc-6879.html ; newsweek.pl/wiedza/szoste-wymieranie-wstrzasajacy-raport-onz-o-przyszlosci-naszej-planety/x3552n2 ]
    Dlatego w przyszłości trzeba będzie rozliczyć szkodników, którzy aktywnie i publicznie przyczynili się do tej katastrofy i taka CathZPP powinna dostać[jak dożyje do czasu sądu] dożywocie w kamieniołomach, wraz z innymi cwaniakami budującymi [dla swych korzyści ekonomicznych i utrzymania nałogu] trendy zmierzające do zniszczenia naszej oszczędnej diety roślinnej[opartej na lokalnej samo produkcji] i namawianie do zwiększania spożycia produktów odzwierzęcych, np w dietach paleo i carnivore[to są najwięksi dywersanci, dlatego należy zbierać na nich materiał dowodowy pod przyszłe procesy i ostracyzm publiczny dla tych oszczerców, bo zabawa już dawno się skończyła, gdy ludzkość przekroczyła 7 miliardów osób, a ci wmawiają żeby jeść jak najwięcej mięsa czerwonego, jaj i nabiału i ziemia tonie w odchodach 70 miliardów zwierzęcych mutantów hodowlanych, woda pitna znika, produkuje się ogromne ilości metanu, pola uprawne są wyjałowione{od obornika i zbyt intensywnej produkcji pasz}, transport pasz niszczy planetę , przechowywanie w zamrażalkach produktów zwierzęcych zużywa energię itd{ja osobiście mam już na CathZPP zabezpieczony taki materiał , że radzę jej jak najszybciej zniknąć z Internetu, zmienić nazwisko i adres zamieszkania, zrobić operację plastyczną i zamelinować się gdzieś na krańcu świata, podobnie jak kiedyś SS-Hauptsturmführer Josef Mengele].

  86. Grzegorz P 8 maja 2019 at 22:13 Reply

    Nasza surowa weganka[witarianka/fruktarianka] Aleks nagrała filmik dotyczący przybliżonych tragicznych skutków ekologicznych wynikających ze spożywania mięsa
    SZOKUJĄCE FAKTY || Cowspiracy
    https://youtu.be/rijNwcxWDh0
    Nie dziwi więc, dlaczego CathZPP szczerze nienawidzi Aleks i innych wegan, nagrywając całe serie filmików mających na celu zniszczyć wizerunek publiczny tych osób.
    Po co CathZPP były potrzebne miłe rozmowy z niektórymi[semi] weganami[Magda detox klucz do zdrowia , Martin z Nowa Siła, SMUTNY MÓZG i inni]?
    By pokazać ludziom, że jej mowa nienawiści do wegan nie jest zła i nikt się o to nie obraża, skoro weganie sobie z nią miło rozmawiają. I tak do języka publicznego przeszło szkalowanie wegan za „wszelkie zło na świcie”, a równocześnie powstało przekonanie że „Polacy nic się nie stało”[ani szkalowanie mniejszości wegan/gejów, ani wybijanie się chamstwem na You Tube nie jest naganne etycznie od tej pory-nowe standardy etyczne na poziomie darwinizmu i „korwninizmu” społecznego], skoro sami weganie się z nią milutko kolegują i przyjemnie rozmawiają [sprytny numer przebiegłej CathZPP]. Dlatego osoby takie jak Juszes okazały się czujne i nie dały się wciągnąć w tą parszywą grę , mającą zatuszować świństwo wobec mniejszości żywieniowej wegan i gejów. A ci którzy podlizywali się CathZPP, by uniknąć personalnych wycieczek i podbić oglądalność, pokazali swoją ciemną stronę , jako ludzie niemądrzy i nieetyczni. Powinni nas wegan przeprosić publicznie i odciąć się od CathZPP, napiętnować jej łajdactwa, a wtedy będzie im przebaczone[każdy z nas, łącznie ze mną popełnia błędy].
    Napiszę jeszcze dlaczego się rozpisuję na temat działalności internetowej CathZPP[bo jej życia prywatnego nie znam i nie interesuje mnie ono{wygląda to na bardzo koszmarny i mało interesujący żywot}], ryzykując problemy[ataki ludzi powiązanych z hodowlą i podobne komplikacje]. Jako mistyk działam misyjnie do końca… mego lub szkodników społecznych. Jak pisałem bronię wegan przed oszczerstwami CathZPP.
    Najpierw napisałem w grudniu 2018 roku maile do CathZPP, by sprawdzić co kręci ta postać i w końcu jak zaczęła skakać że mam „projekcję” i nie odpowiadać na argumenty, to napisałem jej : „W sumie to wiedziałem że Pani ma taki filtr[matrycę ocen], że będzie się powtarzać tylko w Pani projekcji to, co jest zgodne z silnym maniakalnym uprzedzeniem i szowinizmem dietetycznym, gdy jest Pani zakochana po uszy w carnivore[poza to nic inne nie dotrze]. Pani szybciej odpisuje, niż można dokładnie przeczytać co piszę(…)Tylko dopiszę że Pani filmiki będą musiały się zmierzyć z publiczną oceną i obroną weganizmu, co nie będzie ‘hejtem’[agresją ], ale debatą publiczną nad kierunkami zdrowia. Ja odbieram Pani filmiki jako dezinformację i szkodnictwo.”[koniec]
    Potem napisałem w grudniu 2018 skargę na ‘You Tube opinie’, odnośnie filmiku CathZPP : „Dzień dobry. Piszę w sprawie kanału Życie Pod Palmami i filmu ‘WEGAŃSKI BURDEL’ – historia Jonathan’a. Ta Pani już nieraz obrażała mniejszość żywieniową wegan, strasząc ludzi kłamstwami, niezgodnie ze stanowiskami stowarzyszeń dietetycznych. Robi to by promować dietę ‘carnivore’[tylko mięso, jaja i nabiał], która jest krytykowana przez dietetyków. Nie wiem dlaczego jak wpiszę na wyszukiwarkę You Tube ‘weganizm’, jej kanał mimo niskiej oglądalności wyskakuje jako jeden z pierwszych wyników. Czy nie da się schować to na późniejsze wyświetlanie, by ludzie zobaczyli coś bardziej rzetelnego, a potem już mogą oglądać niedorzeczne wywody tej pani?”[koniec]
    Potem jak nic to nie dało, pisałem skargi do stowarzyszeń ochrony praw zwierząt i do znanych wegan.
    Nic to nie pomogło. Gdzie były w tym czasie polskie organy ścigania[dziś zarządzane przez partię „Prawo i Sprawiedliwość” nieprzychylną weganom], mające zapewnić konstytucyjną wolność jednostki do godnego życia, w tym dla mniejszości żywieniowej wegan?
    Krytyka konstruktywna i nawet podła była stosowana od zawsze w stosunku do wegan, ale CathZPP/keksu i maniacy carnivore przekroczyli już dawno granice „wolności słowa”.
    Po wypełnieniu wszelkich środków które miałem do predyspozycji, nie pozostało mi nic innego, jak pisać publiczne komentarze od lutego 2019 roku i narażać się na furię agresywnych mięsożerców. CathZPP groziła w lutym/marcu 2019 roku sądem za moje komentarze na veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/
    Wtedy 1 marca 2019 na veghouse.pl napisałem: „Moi drodzy weganie i ludzie dobrej woli. Jako że autorka Zycie pod Palmami grozi pośrednio mi sądem za pisanie moich opinii o niej tutaj na blogu[poniżej moje komentarze Grzegorz P.] i uważa że używanie jej imienia i nazwiska jest nielegalne musiałem je zmienić na CathZPP.”[koniec]
    Jeśli nie działają organy państwowe, pozostaje oddolna inicjatywa społeczna, mająca na celu złamać niesprawiedliwość społeczną . Powinniśmy się zjednoczyć, choćby dla dobra nieboraków którzy niszczą sobie zdrowie, bo uwierzyli że po wyeliminowaniu roślin i wejściu na dietę mięsną , osiągną pełnię zdrowia[jest minimalnie 14 ofiar carnivore powyżej wymienionych]. Ja i wielu wegan poradzi sobie z merytorycznymi oszczerstwami odnośnie diety roślinnej, ale ludzie nie znający się na dietetyce nabiorą się i zrezygnują na szkodę własną , społeczną i ekologiczną . Pomyślmy o nich, a nie o własnym podwórku i biznesie[już mamy liczne odchodzenia z błahych powodów {np chwilowej wysypki na twarzy}, ludzi którzy narażają się na miażdżycę , cukrzycę , nadwagę i raka; dziwne było to, że „ex weganie” szkalujący naszą dietę na kanale CathZPP, powtarzali dokładne frazy CathZPP, pisząc i mówiąc dokładnie to, co CathZPP chciała usłyszeć].
    Na czym polegała wyjątkowa podłość niebezpiecznej CathZPP?
    CathZPP spowodowała paranoję społeczną na temat wegan, wprowadzając atmosferę podejrzliwości i doszukiwania się „dziury w całym”[podobnie jak „polowanie na czarownice” w średniowieczu], tak by nerwowo wykańczać wegan badanych „pod lupą” i nie mogących spokojnie funkcjonować, a zamiast tego muszą oni cały czas wszystkim na około udowadniać że się nie rozsypują od niedoboru białka i omega3 i doszukiwać się w swym życiu problemów, wyolbrzymiać do absurdu wady, gdy mówiąc trochę żartem, nawet pryszcz na nosie ma już być „oznaką potwornej degeneracji organizmu”, zapomnienie kluczy to „Parkinson”, ból zęba to chyba „osteoporoza”, zwykłe poczucie głodu czy pójście do toalety może być niedożywieniem i degeneracją jelit, energia do ćwiczeń „narkomanią węglowodanową”, zasmucenie „stanem klinicznej depresji”, krytyka hodowli zwierzęcej „dysonansem poznawczym”[bo „wegusy zielone świry debile żywieniowi” jedzą zboża powodujące śmierć gryzoni oraz insektów i jeżdżą samochodem, który potrąci czasem kota].
    CathZPP i jej klony/trolle nie mają już miejsca w przestrzeni publicznej, bo to odpowiedzialna misja dla nielicznych, mających do przekazania autentyczne wartości wytworzone poprzez życiowe doświadczenie i samo edukację , a ci z polskiego carnivore już zbudowali oglądalność na nienawiści i kłamstwie i są dożywotnio skompromitowani.

  87. Grzegorz P 15 maja 2019 at 12:27 Reply

    Ostatnio napisano że prawie połowa Polaków odchodzi od jedzenia mięsa zwierząt lądowych, zostawiając jedynie ryby[ rp.pl/Przemysl-spozywczy/305089912-Polacy-rezygnuja-z-jedzenia-miesa.html ]. Oznacza to spore straty ekonomiczne przemysłu hodowlanego. Takiej kasy nie odpuszczą bez walki[wynajmuje się płatnych trolli]. Najwięcej strat im zadali weganie, dlatego stara się nas na wszelkie sposoby oczernić społecznie. Do tego wysyła się też szkolonych dietetyków i lekarzy, by stworzyć pozór autorytetu i nauki[magistra i profesorka można kupić za kilka złotych, by wyszedł i przeczytał z kartki co trzeba]. Wzmacnia się na wszelkie sposoby szowinizm i ksenofobię wobec wegan. Społeczeństwo polskie znane z nietolerancji, nie dorosło jeszcze w pełni do aktywnego weganizmu i dlatego wielu wegan wycofuje się po zajadłych atakach mięsożerców. Ostatnio Juszes nienawidzona w programie ‘big brother’ głównie za weganizm, odeszła z programu[widzimy do czego doprowadza mowa nienawiści montowana ostatnio przez CathZPP i inne typki pudelek.pl/artykul/146415/justyna_i_pawel_odeszli_z_big_brothera_nie_chce_sie_juz_w_to_bawic/ ]. Polakom pozostaną tylko takie „persony” jak CathZPP/keksu i jakiś doktorek „X” w kitlu, wciskający tabletki[za prowizję] i doprowadzający ludzi do szpitala i kostnicy[znamy z Łodzi „handel skórami” pl.wikipedia.org/wiki/Afera_„łowców_skór”].
    Jeśli was zastanawia dlaczego CathZPP wychodzi raz razem do kamerki nagrywać paszkwile, mimo iż 1000 razy miała wykazane że fałszuje rzeczywistość[każdy porządny człowiek wstydziłby się pokazać się po tym i powtarzać takie brednie], to odpowiedź może być banalna. Jeśli wynajmie się płatnego trolla, by do kamerki nagadał bzdur za które dostanie kasę , to będzie to robił niezależnie od tego co się dzieje. Trzeba wyjść i odwalić swoje, za co jest wypłata[żadna praca nie hańbi, według korwinizmu społecznego].Jak to wygląda u CatZPP, nie wiemy, bo ona kulisów swojej działalności nam nie przedstawia[kto ją sponsoruje przez „wpłaty”, jakie zyski z ebooków, konsultacji itd].
    Widzimy że niezależnie od tego co się dzieje, ta wyłazi i powtarza do znudzenia swoje banialuki na temat wegan. My dopóki nie poznamy od kogoś z nich, pozakulisowych działań[jeśli zacznie sypać], musimy zachować ostrożność i czujność, by nie dać się rozgrywać jak malutkie dzieci[lepiej jakiegoś szmelcu nie oglądać, niż oglądać źle].
    Był film francuski dokumentalny [który zniknął szybko z You Tube] pokazujący jak kupuje się na You Tube oglądalność i subskrypcje[płaci się w biednych krajach takich jak Bangladesz grosze ludziom, by dawali subskrypcje i oglądali jakiś filmik, a firma to organizująca dostaje procent], jak i pokazywano w tym filmie jak się organizuje kryptoreklamę na You Tube[czyli ktoś wychodzi do kamerki i niby ot tak mówi że coś kupił{co może też dotyczyć reklamy całej mięsnej eko hodowli}]. Jako że te działania są nielegalne, to są skrzętnie skrywane przez ludzi to organizujących i nie wiemy co się dzieje.
    CathZPP na swym kanale na You Tube w maju 2019 stwierdziła : „Hodowla tradycyjna z tego co mi wiadomo jest nawet licząc dopłaty [tak, hodowle przemysłowe są fundowane przez państwo a wiec i ciebie] jest tańsza od przemysłowej. Wiec to jest kompletnie argument „zdupy”. Nie opłacają się te przemysłowe hodowle bo są bez sensu. Marnowanie materii i energii.”[koniec]
    Buszmen na to: „@Życie Pod Palmami nie jest możliwe aby była tańsza, ponieważ choćby przychód jest mniejszy ponieważ i zwierząt i automatycznie mięsa jest mniej. Dodatkowo na tradycyjnej farmie jest potrzebne więcej miejsca oraz zwierzęta dłużej żyją niż w przemysłowej.”[koniec]
    CathZPP na to: „@Buszmen Klasyczny przykład biedy mentalnej i finansowego analfabetyzmu. Rynkiem nie steruje sama podaż towaru ale też JAKOŚĆ i POPYT. Podstawy ekonomii się kłaniają .”[koniec]

    Jeśli was dziwi otępienie umysłowe jakie prezentuje CathZPP, to wczujcie się w jej tragiczne położenie. Mózg jest silnie złączony nerwowo z jelitami. CathZPP od pożerania trupów i ich wydzielin, chyba ma cmentarz[masy gnilne/kamienie kałowe] w jelitach[mówi się o takich że mają „gnijący tyłek”]. Dodatkowo musi ona mocno cuchnąć [skutki trawienia trupa] i od kefiru może pierdzieć co chwila i wygląda tak paskudnie, że najgorszy strach na wróble prezentuje się 100 razy lepiej i gdyby CathZPP postawić na polu, to w promieniu 10 kilometrów zniknęłyby wszystkie ptaki[by to ukryć, używa odpowiedniej kamery i światła oraz makijażu i nagrywa w mokrych włosach by nie wyszło „rozwalone siano” i tak to nic nie daje, skoro postrzegana jest jak facet po 50 roku życia].

    Ostatnio do szajki CathZPP/keksu została domontowana niejaka Judyta Maria, tak by ocieplić nieco ten chamowaty wizerunek znienawidzony przez całą masę ludzi[nie mogących już patrzeć na niedouczoną męską CathZPP i jej bluzgi do kamerki]. Sprytny numer, bo wiele osób nabierze się na tą gładziutką formę , za którą stoi taka sama mierna treść ideologii anty wegańskiej której kardynalną zasadą jest węglowodano-fobia , błonniko-fobia i kult tłustego śmieciożarcia i na bazie tego snucie niedorzecznych teorii na temat wegan[o tym że są siwi, są gejami i nie umieją myśleć{są debilami/świrami}, oraz mają niedobór witaminy A,D3,E,K2].
    Podobnie jak inni ex weganie u CathZPP, tak i ta postać[Judyta Maria] nie ma za wiele do powiedzenia i zdradza poważne problemy i zaburzenia[innych ex wegan opisałem na veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/ ]. Nie jest uczciwą osobą która by wyłożyła co się jej nie podobało, ale uprawia ideologię anty wegańską za pomocą półprawd[jak wilk w owczej skórze dobrała łagodną maseczkę do obrzydliwych poglądów jako kolejny manipulant faktami]
    Oto jej filmik propagandowy anty wegański
    WEGANIZM – Propaganda? – Czy wszystkie zwierzęta cierpią?
    https://youtu.be/v0W7L785jB4
    Nie polecam oglądania tej postaci, bo niewiele się dowiemy o ex weganizmie, a poglądy są niedorzeczne. Sama pisze o swych zaburzeniach z przeszłości przed wegańskiej[typu problemy z jedzeniem, zaburzenia odżywiania, zaburzenia emocjonalne czy osobowości] : „jako nastolatka miałam podobne problemy i do 27 roku życia chodziłam na terapię.”[koniec]
    Judyta to hebrajskie imię żeńskie na bazie męskiego Juda -judasz, czyli w opinii społecznej zdrajca[w biblii pisze że Juda{sz} od początku był niewierny i tylko czekał na moment ostatecznej zdrady].
    Nie oceniam tu osoby, ale jej paskudne filmiki i wypowiedzi, których nie mogę zweryfikować.
    Judytka była powierzchowną weganką na fali mody, a teraz gdy nastała inna moda, kręci jakieś poza kulisowe wałki na You Tube swoją pozerką ex weganki i wielkiej z tego dramy[można się „poryczeć” ze wzruszenia, jakie „piekło” przeszła na weganizmie].
    Z modą jest taki problem, że idąc na fali tłumu, robi się wiele rzeczy na odwal. Moda na weganizm[podmyta u Judytki mocno przez otoczenie rodzinne i towarzyskie atakujące ten sposób żywienia] została zastąpiona chorą modą semi carnivore[diety która ma bardzo krytyczne opinie w świecie dietetyki i nauki, bez rekomendacji stowarzyszeń dietetycznych i bez żadnych poważnych badań, w odróżnieniu od weganizmu]. To zdradza brak samodzielności mentalnej. Była to osoba przesiąknięta środowiskiem lekarzy i chyba polskiego szpitalnictwa[lekarze żyli przeciętnie 68 lat{7 lat krócej niż sami Polacy} i poziom żywienia w szpitalach zdradza ich zwyczaje dietetyczne, które są dla Judyty czymś normalnym, a to co lepsze od tego, widziane jest podejrzliwie jako „ideologia”; z medycyną powiązana była u niej rodzina, a ona przeszła {nieukończone}studia medyczne {chyba się uczyła na pielęgniarkę }]. Takie wychowanie sprawiło brak przekonania, w to co się robi[nigdy nie zrozumiała zalet weganizmu i rodzinka chyba ją straszyła że się rozsypie]. Czyli podstawa psychologiczna [powodująca problemy psychosomatyczne u niej] była fatalna od początku do końca i tylko czekała na pretekst do rezygnacji[wystarczył trądzik-według niej straszliwy stan zapalny i do tego zrobiła sobie wątpliwej wartości badania genetyczne wykluczające u niej prawie wszystko oprócz pszenicy{więc niech ją je} i mięsa poza rybami{więc powinna nie jeść ryb};jako że ćwiczyła też coś takiego jak joga, wyciszyła się i zaczęła słyszeć jak podczas rozciągania „strzelają” jej kości{normalne procesy u ludzi medytacji, że słyszy się więcej} i nie wiem czy miała odpowiednią ilość wapnia itd w diecie].

  88. Grzegorz P 15 maja 2019 at 12:34 Reply

    Dla Judyty Marii „ideologia” to coś, co wykracza poza standardy, czyli „normalne” jest to, co powoduje liczne choroby i śmierć w wieku 77 lat[jej skutki czynów], choć wyjątek stanowi u niej ideologia „keto/carnivore”. Każe się ludziom rzucać na medycynę konwencjonalną jako środek zaradczy na wszystko. Niestety ale ludzie mają często rozum i po tym jak zostali zniszczeni przed służbę zdrowia, będą brać zdrowie w swoje ręce, zamiast ślepo podstawiać się pod nóż szpitalny i łykać szkodliwe tabletki lekarzy.
    Natomiast Judyta do dziś[maja 2019 roku] utrzymuje że 3 lata robiła weganizm zdrowy zbilansowany, a mimo to zrujnowała sobie zdrowie[teza wzięta z carnivore]. Pewnie będzie się wypierać i udawać że nie jadła śmieciowego żarcia wegańskiego tonami, ale po tym co pokazała i mówiła, ja 90% rzeczy nie wziął bym do ust na weganizmie[co oznacza że nie robiła weganizmu dobrze, ale prezentuje pychę i arogancję: http://ekofolwark.pl/t-colin-campbell/ ]. Sugeruje że znała badania i robiła wszystko jak należy. Dietetycy wegańscy nakazują odchodzić od węglowodanów rafinowanych jak cukier, biały ryż, produkty z białej mąki w tym makarony i kotleciki z pszenicy[kanał na You Tube „Sięgnij po zdrowie” youtube.com/user/SiegnijPoZdrowie]. A to była jej [zdrowa]dieta. Potem wyraźnie mówi się , by odejść od tłuszczy trans[smażenie], bo to utrudnia przyswajanie omega 3 ALA. U niej patelnia to podstawa w kuchni[ja patelni nie mam]. Początkowo próbowała jeść więcej owoców i na surowo, ale szybko uciekła od tego, co pokazuje, że jej jelita nigdy nie przeszły procesu wytworzenia roślinnej flory jelitowej[a wtedy wegańskie lody i ciasta były by traktowane jako szkodliwe, bo roślinne bakterie jelitowe tego nie lubią ]. Przed weganizmem jadła śmieciowy syf[jak to studenci] z dużą ilością tłuszczu i cukru i potem jej weganizm wyglądał podobnie i nie dziwne że dostała problemów skórnych. Choć i tak, fotki z okresu wegańskiego wyglądają najlepiej[mimo iż twierdzi co innego, gdy przed weganizmem była sztuczna jak napompowany kurczak sterydami, a teraz jeszcze ciągnie po weganizmie jako tako, ale powoli się to psuje i ona zapewne zwali to na skutki „degeneracji po wegańskiej” według nowej ideologii carnivore].
    Przy takim śmieciojadle niezależnie czy wegańskim czy gorszym standardowym, następują ataki głodu po zjedzeniu[bo brak mikroelementów i cukier rafinowany to powoduje]. Są organizmy wytrzymałe, które potrafią jeść śmieciowe jedzenie [w tym wegańskie] i takie które jak ona słabną po czasie, tym bardziej że nałożyło się schorzenie psychosomatyczne[mentalne podmywanie przez polskich lekarzy i rodzinkę ]. Każdy może jeść jak chce[smażyć, piec, dorzucać kilo cukru i litry tłuszczu], ale nie powinien potem latać po internecie i krzyczeć jak to „weganizm” mu zniszczył zdrowie, bo to jest nie szanowanie czasu widza i czytelnika[odrobina uczciwości się należy].
    A zdrowo odżywiać się i tak nie mogła, bo jako turystka nie potrafiła by zachować takiej „restrykcyjnej” diety i sugerowała że życie towarzyskie wtedy ucierpi na tym. Tu przynajmniej jest jakiś powód, bo faktycznie zdrowy weganin nie jada w knajpach/pubach. Ja tam w ogóle nie chodzę , bo jako osoba po szkole gastronomicznej, wiem jakie numery się odwala i jedzenie tego syfu jest niedopuszczalne[zasady przed wegańskie] i mam swój gust muzyczny i ogólnie nie lubię kiczu z knajp. Jak byłem u kolegi mającego pub, to puścił mi moją ulubioną muzyczkę i jedyne co chciałem spożyć, to wodę mineralną z dobrze umytej szklanki. Każdy co innego wybiera. Kto szuka problemów, lata po knajpach, gdzie je się syf, pije, ćpa i rozwiązłość seksualna powoduje liczne kłopoty. Na wyjeździe wolę kupić owoce i mieć swoje jedzenie, przy takiej specjalistycznej diecie[dbam o wegańską florę jelitową ].
    Kardynalną zasadą weganizmu nieraz powtarzaną jest czerpanie słońca. A blada Judytka skrajnie unikała słońca, bo niby chce mieć cudowną cerę[„nie opalam się , unikam słońca od 12 lat”]. Więc o czym my tu mówimy[brak słońca, cukier, tłuszcze trans, żywność przetworzona i niechęć do żywności surowej, łykanie tabletek, tatuaże]. Co do trądziku i rzekomej winy weganizmu i jego „licznych niedoborów”, to sama wygadała że na diecie obecnej[2019 roku] standardowej z dużą ilością ryb i jajek oraz masła wysypka pojawiła podczas świąt gdy zaczęła jeść przetworzone jedzenie – czyli „niedoborowy weganizm” nie był winny[tym bardziej że na weganizmie była u niej suplementacja B12, D, omega i sama przyznała że badania krwi miała w normie]. I teraz będzie zwalać swoje dolegliwości powodowane jajami, tłuszczem i mięsem oraz smażeniem… na weganizm[nie wcześniejsze śmieciojadło przed weganizmem i nie obecny syf będzie winny że się sypie]. Jest silny związek chorób skórnych z tatuażami jakie ona posiada i kosmetykami jakich używa. No i nieczyste powietrze i stres np podczas podróżowania.
    Dziś atakuje owoce i zielsko jako złe[degradujące zdrowie], a w 2019 roku zamieniła to na rybę z marketu w plastikowym opakowaniu mającą taką ilość toksyn, że tylko głupi człowiek wkłada coś takiego do ust.
    Sklepy i spotkania wegańskie Judytka uznaje za biznes[wiele razy to powtarza: „weganizm to biznes”]. Ja udowadniam że nie tylko. I jak rozumiem, biznes odzwierzęcy to działalność charytatywna[najbardziej okrutny biznes na świecie i weganizm przy nim to nic]. Myślę że ona pokazała czym był dla niej osobiście weganizm, biznesem, by wybić się w Internecie jako aktywistka modnej diety i czerpać z tego korzyści i gdy tylko się okazało że korzyści nie ma, przekwalifikowała się na ideologię anty wegańską , co ją pokazuje jako „chorągiewkę” , latającą tam gdzie pieniądze i rozgłos.
    A może przesadzam i Judytka nie jest zwykłym kłamczuchem?
    Sama się przyznała do tego, że jak była „aktywistką wegańską” , to udawała w Internecie zdrową i zadowoloną z weganizmu, a to było jednak oszustwo[„grała rólkę”], co każe ją określić jako człowieka o fałszywym charakterze-który nie zmieni się tylko dlatego że w ostatnim czasie Judytka dodała do diety rybę czy jajko. To ewidentnie oznacza, że jeśli ma w nawyku kłamać by się dobrze sprzedać medialnie, to nigdy już nie będzie w moich oczach wiarygodna[przekleństwo kłamcy polega na tym, że nawet jak czasem mówi prawdę , to nikt mu nie wierzy]. To jest charakterystyczne u medialnych ex wegan[uczciwi ludzie nie biegają po Internetach by szkalować nas wegan, rzekomą „dramą weganizmu”], że przyznają się do tego, iż oszukiwali jako zadowoleni weganie[„bo tak wypadało”{na pewno nie w moim towarzystwie}], co oznacza, że ci zwykli oszuści dziś jako medialni „ex weganie”, też naciągają fakty pod swój brudny interes. Nie inaczej mały krętacz CathZPP[życie pod palmami], jak była na diecie „paleo”, to głosiła wszem i wobec, jaka to ona jest zdrowa, a dziś pod potrzeby carnivore twierdzi, że to było „gówno prawda”. Świat celebrytów to przeważnie świat kłamców, niezależnie od diety, koloru skóry itd, ale u wegan najwięcej prawdy[bo tą dietę wybiera się często z powodu etyki]. Więc my ufając CathZPP i Judycie że publicznie oszukiwały ludzi jako „osoby zdrowe” na modnym typie diety, musimy uznać że to co kombinują dzisiaj, ma taką samą wartość i wiarygodność, co się uwidacznia w licznych krętactwach i matactwach prezentowanych w ich sprzecznych wypowiedziach[np Judytka raz twierdzi, że odżywiała się na weganizmie zdrowo i robiła weganizm dobrze, a po chwili mówi że kotleciki z glutenu pszennego, ciasta i lody które jadała tonami nie są zdrowe, mówiąc: „jako weganka bardzo dużo jadłam tej pszenicy i w formie chleba, bułek, makaronów i w formie tych wszystkich wegańskich mięs, także nie ma tu praktycznie żadnych wartości odżywczych”{u mnie ilość pszenicy na weganizmie równa się zero}]. Ja jako weganin, wypowiadając się publicznie, nigdy nikogo nie oszukiwałem i mówienia prawdy wymagałem od innych[CathZPP/Judytka na odwrót].
    Całe szczęście, że odeszła z weganizmu, bo to co robiła, to była anty promocja naszej diety[około 70% „ex wegan” to śmieciojady{dla nas jest to lekcja by tępić wewnątrz ruchu takich wegan wciskających innym smażone produkty i wegańskie lody ciasteczka na cukrze rafinowanym, jako główny składnik diety – śmieciojadom wegańskim stop!!!}]. I na szczęście poleciała do keksu/CathZPP i od tej pory robi na ich konto[wokół CathZPP sami tacy ludzie{swój do swego ciągnie(a i sam keksu przyznał się do zaburzeń odżywiania)}]. A my miejmy nadzieję , że nic jej nie skusi, by wrócić do weganizmu, gdy zostanie on znowu dietą najbardziej popularną . Judytka gdy tylko traci wiarę w swoją nową ideologię życiową , to szybko włącza „produkcje filmowe” keksu czy CathZPP i maniakalnie faszeruje się ich bełkotem, który ją hipnotyzuje do samo zakłamania że to co robi, jest dla dobra innych[niby pomaga wyjść z „ideologii”]. A faktycznie to niszczy drogę zdrowia , kierunkując ludzi na ruinę [semi]carnivore. To ohydne[ofiary polskiego carnivore i CathZPP już krzyczą ].
    Judytka głosi niedobory weganizmu[np kwas rutenowy „CLA” {który jest zbędny}, podobnie jak substancje endogenne np omega DHA, karnityna, kreatyna, cholesterol, żelazo hemowe{mamy lepsze nie hemowe}, gotowa forma witaminy ‘A’{mamy karoten}, B12{mamy chlorellę i rokitnik i zdrowe jelita to produkują }, ‘D’{słońce, grzyby}], a sama chce wejść na carnivore, czyli niedobory witaminy ‘C’, ‘E’, ‘K’, ‘D’, magnezu, potasu, błonnika, węglowodanów itd[niech wejdzie na dietę carnivore i pokaże lepsze wyniki krwi niż miała na weganizmie po 3 latach stosowania – czekamy].

  89. Grzegorz P 15 maja 2019 at 12:39 Reply

    Judytka tępo przytakuje, gdy twierdzi się że mleko surowe nie ma laktozy i mówiła że weganie ukrywają fakt, że są inne hodowle niż przemysłowe. Głosi bajki o cudownej wsi dla zwierząt[bo „wychowała się na wsi i wie jak jest”- nie tylko ona i jej sielskie opowieści nie zgadzają się z mymi doświadczeniami{krowa nie jest tylko raz zapładniana, jak się wypisuje u niej na kanale, bo jak powiedzieli mi na wsi, to się nie opłaca i lepiej hodować też cielaczki i mleko zaraz po ciąży lepiej uzyskiwać, niż sztucznie podtrzymywać laktację latami{może raz zapładniają krowę ludzie którym nie zależy na wydajności}; w przypadku kur, albo ekonomia czyli śmierć po roku bo spada wydajność, albo etyka i bardzo mało jaj po roku, a na wsi bieda, chciwość i alkoholizm i nikt nie będzie się cackać poza wyjątkami{a te zwierzęta to i tak chore nieszczęśliwe mutanty – ale by to dostrzec, trzeba mieć uczucia wyższe, a internetowe kanalie wypisujące swoje obrzydliwe komentarze, najczęściej ich nie mają }].
    Judytka udaje fachowca weganizmu, który miesiącami analizował badania, a nie rozumie faktu, że jeśli nie wytworzy bakterii jelitowych, to słabo będą się trawić pokarmy roślinne. Mówi że jej ciało mówi dziś, iż soczewica jej szkodzi, a może jedynie odzwyczaiła jelita od tego i zdechły bakterie odpowiedzialne za trawienie tego typu pokarmu[zalana tłuszczem i zawalona jajami i rybami ma fatalną florę jelitową i wszystko ją będzie uczulać, poza odzwierzęcym syfem który będzie ją wykańczać]. Podobnie surowizna[jak jarmuż] wymaga zdrowej flory jelitowej. Nawet krowy jedzące latem trawę , muszą po okresie zimowym powoli przechodzić na żywienie surową trawą na łące, by nie powodować problemów pokarmowych. To samo ludzie. Jej bakterie jelitowe były śmieciowe przed i na weganizmie i teraz też je paskudnie. Dla niej nawet jednodniowa głodówka, czy okresowa dieta na sokach to „niebezpieczna ideologia”. To jest człowiek który podaje się za eksperta od [ex]weganizmu który „robiła dobrze”[frazy jej guru CathZPP].Najbardziej parszywe u Judytki insynuacje wobec wegan, to bajka jakoby weganie nie chcieli podawać niemowlęciu mleka matki i zastępują je czymś innym[to może dotyczyć 0.1% weganek, podobnie jak 0.1% mięsożernych chorych psychicznie ludzi]
    Można by wymieniać wiele innych niedorzeczności. Dla mnie to „wydmuszka” starająca się budzić zaufanie 3 letnim stażem wegańskim, rzekomym oczytaniem w badaniach i studiami medycznymi, a za tym parawanem „grzecznej dziewczynki” stoi głupota i zło.
    Dla mnie Judyta to nie tyle ex weganin, co zwykły żywieniowy nieudacznik[nieuk] i agresor anty wegański, mimo wszystko podobny do CathZPP i keksu[za ładną formą-maseczką „kulturalnej osoby” ukrywa się nikczemność CathZPP-dobrały się nie przypadkiem].
    Judytka nie ma też wymówki że czegoś nie wie, skoro wysłałem jej maila z linkami do artykułów i komentarzy, czyli trzeba założyć że z premedytacją działa i kręci wałki[robienie dramy z weganizmu dla przypodobania się mięsożercom dającym subskrypcje = ewentualna kasa na You Tube].
    Napisałem jej 30 kwietnia 2019 : „dzień dobry, czy można zadać pytanie nie biznesowe, a związane z dietą roślinną ?”[koniec]
    Zgodziła się , więc napisałem: „Witam, jestem weganinem od 2012 roku i wegetarianinem od 1993 roku. Ostatnio pisuję komentarze w obronie weganizmu, bo narobiło się wiele syfu na ten temat. Dieta carnivore jest niebezpieczna. Kiedy obejrzałem Pani filmiki na You Tube z ‘keksu’ i u Pani na kanale, zrobiło mi się smutno. Uważam że każdy ma prawo zrezygnować z diety roślinnej jeśli mu nie służy. Nie jest prawdą że weganie zakazują odchodzić. Bo każdy weganin jest inny a w Internecie działa nas może 5% i to tych często najbardziej nerwowych i zaburzonych. Problem polega na tym by ludzie którzy odchodzą z weganizmu nie jątrzyli, tworząc półprawdy, które nie oddają faktów z mojego życia i wielu porządnych wegan. Ja te problemy opisałem w komentarzach chooselife.pl/2019/03/16/witarianizm-nie-jest-lekiem-na-cale-zlo/ . Tam też są linki do veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/ ; greenelka.com/15-najsilniejszych-pokarmow-antyrakowych-slodki-bonus/
    Dlaczego do Pani napisałem?
    Nie dla ataku, czy chęci nakłonienia do powrotu. Zauważyłem że jest Pani bardzo kulturalną osobą i mówiła o wspaniałej pracy w opiece na chorymi[podziwiam]. I właśnie obawiam się że wchodzi Pani w wojnę carnivore/weganizm, gdy będzie ostro. Może Pani zostać ostro skrytykowana, również przez mnie , a tego bardzo nie chcę robić[ale jak mnie zapytają o zdanie, to muszę coś napisać] . Czyli myślę że lepiej chyba stanąć z boku i nie pchać się na ‘wojenkę’ , chyba że Pani ma jakiś interes brać w tym udział. Nie trzeba pisać, że chodzi o ‘ratowanie ludzi przed weganizmem’, bo to błędne podejście[są to manipulacje stworzone przez oszustów z carnivore] . Nie ma dziś lepszej drogi. Czasem są trudne przypadki i takie osoby mogą powrócić do diety z rybami, jajami itd. Wtedy Pani należy do 96% społeczeństwa wszystkożernego i nie może udawać zaszczutej przez 1.5% społeczeństwa wegańskiego[jest nas za mało]. Wolałem napisać osobiście, bo jako osoby kulturalne możemy się prywatnie rozmówić, zamiast potem szarpać publicznie. Służę pomocą jak co, a myślę że w komentarzach co podałem linki, jest bardzo dużo. Jakby streścić to co napisałem, moje pytanie do Pani jest takie: czy warto się szarpać publicznie i liczyć z atakiem? Pozdrawiam i życzę sukcesów na diecie jaka Pani służy.”[koniec]

    Judyta nie odpisała[co wymowne] i to jakie filmiki potem nagrała, nie pozostawia co do niej złudzeń[niech nie odpisuje]. Dziś wykonuje bardzo parszywą robotę sugerującą że jakikolwiek weganizm jest dietą złą i niedoborową , a to kłamstwo[woli słuchać CathZPP i uprzedzonej lekarskiej rodzinki, niż stowarzyszeń dietetycznych zrzeszających specjalistów z całego świata-to jej stosunek do nauki; jako pogubiona postać, jednym tchem wymienia CathZPP/keksu i zarazem każe się słuchać ekspertów- i my słuchamy a oni w oświadczeniach z Kanady, USA, Anglii i ostatnio Włoch stwierdzili że „Diety wegetariańskie{w tym wegańskie}, które obejmują szeroką gamę produktów roślinnych, zapewniają odpowiednie spożycie składników odżywczych dla Włochów w każdym wieku(…)Wegetarianie mogą zapewnić dobry stan kwasów tłuszczowych ‘omega3’ przez spożywanie dobrych źródeł kwasu a-linolenowego {orzechy włoskie, siemię lniane, nasiona Chia i ich oleje} i ograniczanie spożycia kwasu linolowego z grupy omega6 {oleje kukurydziane i słonecznikowe}. Dobrze zaplanowane diety wegetariańskie, które obejmują różnorodne produkty roślinne i niezawodne źródło witaminy B12, zapewniają odpowiednie spożycie składników odżywczych ”- i jest to sprzeczne z niepoważnymi poglądami wielu post komunistycznych polskich lekarzy/Judytki/CathZPP/keksu{ta kobieta jest chora, lekceważąc samą naukę np https://www.rp.pl/Zdrowie-/190329515-Coraz-wiecej-falszywych-informacji-o-cholesterolu.html (sekretarz Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego profesor Piotr Jankowski: „nie jest prawdą , że spożycie tłuszczów zwierzęcych nie przekłada się na stężenie cholesterolu we krwi i ryzyko występowania chorób układu krążenia(…)w czasie kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego ogłoszono wyniki badania, które wskazują , że wzrost spożycia cholesterolu o 300 mg na dobę wiąże się ze zwiększeniem ryzyka występowania zawału serca i udaru mózgu o 17%, a zgonu o 18%”)}]. Węglowodany nierafinowane są zdrowe, a tłuszcz w większych ilościach toksyczny[potwierdza to dieta goryli i szympansów oraz dieta Mongołów]. Jeśli rośliny np zielono listne są takie złe[jarmuż paskudny], to niech Judytka przejdzie na carnivore i pociągnie na tym 50 lat i przy tym nie zmieni się w faceta, oraz nie nabawi miażdżycy, cukrzycy, osteoporozy, kamicy nerkowej i raka.
    Jeśli więc gada bzdury około „carnivore”, to albo niech zrezygnuje, albo pomyślimy że ktoś jej płaci[lub chce na tym zarabiać] za wygadywanie tych krętactw do kamerki[zwaliła swój weganizm na całego jako śmieciojad i osoba zaburzona i udaje wielką ofiarę „ideologii wegańskiej” i staje się dziś zajadłym obrońcą niechlujstwa życiowego]. Piszę to, skoro sama prosiła o komentowanie jej filmików, które mają na celu zniszczyć nasz ruch wegański[wystraszyć młodych wegan], pośrednio promując też CathZPP i carnivore. Jej prywatna dieta i życie mnie nie interesuje, lub interesuje tylko w tym wąskim poruszanym przeze mnie temacie. Chcę pokazać że opowieści „ex wegan” nie są żadnym problemem dla mnie. Takie jak krętacza Judyty, na pewno nie.

  90. Grzegorz P 15 maja 2019 at 12:41 Reply

    O TMAO:
    https://zdrowie.viva.org.pl/materialy/archiwum
    TMAO: kolejny powód, dla którego warto wyeliminować z diety produkty odzwierzęce
    [ Lek. med. Maria Koziarkiewicz : „Podwyższony poziom L-karnityny zwiększa ryzyko choroby wieńcowej i epizodów sercowo-naczyniowych, w tym zawału i udaru – jednak tylko u pacjentów, u których podwyższony jest jednocześnie poziom TMAO. Udowodniono, iż po posiłkach bogatych w L-karnitynę poziom TMAO jest podwyższony tylko u osób spożywających mięso, natomiast u wegan i wegetarian pozostaje bez istotnych zmian.” ]
    O diecie ketogenicznej zachwalanej przez Judytę[wpisz w wyszukiwarkę ]:
    medium.com/@Kahn642/accelerated-coronary-calcification-with-a-ketogenic-diet-a-worrisome-case-study
    [ Professor of Cardiology Joel Kahn: „4 tygodnie diety ketogenicznej podczas badań na oddziale metabolicznym, spowodowały wzrost poziomu {markera stanu zapalnego} „hs-CRP” i cholesterolu całkowitego i {złego cholesterolu} LDL”]
    nutritionstudies.org/does-the-ketogenic-diet-really-work-for-weight-loss/
    [ Robyn Chuter {University of New England i Edith Cowan University}: „każda utrata masy ciała, którą uda się osiągnąć na diecie ketogenicznej, wiąże się z większym ryzykiem śmierci, zwłaszcza z powodu chorób serca i raka. Diety niskowęglowodanowe upośledzają przepływowe rozszerzenie, ważny marker zdrowia tętnic. Badania na zwierzętach ujawniają , że dieta wysokotłuszczowa ma niekorzystny wpływ na funkcje poznawcze, pamięć i samopoczucie psychiczne; może wywołać dysfunkcję metaboliczną , nadmierną przepuszczalność jelit {‘nieszczelne jelita’}, stan zapalny i uszkodzenie wątroby oraz zwiększyć ryzyko osteoporozy.”]

    Oto komentarze na kanale You Tube u „ex weganki” Judyty[kobiecego Judasza] Marii,
    beEtrOotGaiNs vegan w maju 2019: „nie ma nic gorszego niż ex vegan lub weganka co zaczyna promować jedzenie zwłok…”[koniec]
    vege50plus: „Przepraszam, ale muszę to napisać: jesteś blondyną i to taką z kawałów dla panów. Miesiącami wręcz studiowałaś badania naukowe i strony temu poświęcone, a nie wiedziałaś, że spożywając owoce spożywasz ‘cukier’ albo ‘odkrycie’, że gluten szkodzi albo, że pszenica jest zmodyfikowana. Z filmu wnioskuję , że przed Tobą jeszcze ‘odkrycia’ w kwestii kukurydzy i soji. Niestety nie podpowiem. Mogłaś być uczulona na jakiś istotny składnik diety roślinnej, nie myl z wegańską , bo raczej nie byłaś weganką , skoro zamiast zmodyfikować dietę , rzuciłaś się ochoczo na mięso i Keksa. Zaprawdę , Twoja historia jest kolejnym dowodem, że weganizm nie jest dla każdego, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć a edukacji nie praktykować ‘na skróty’. Przykre, ale prawdziwe.”[koniec]
    Rawf Food: „Jedzenie które jadłaś na weganizmie było bez żadnej wartości, zastępowania mięsa bezmięsnym mięsem, wegańskim serem, pizza itd ten sam błąd z tego co widzę robi Livv a za 3 lata ‘ex weganka’ , mieszanie gotowanego z owocami ????+?????+? ogromne porcje. Ja przestałam jeść mięso, większość dnia surowizny i nie jem wcale więcej niż na ’normalnej diecie’ z martwymi zwierzętami[od czasu do czasu jem nabiał ale są to minimalne ilości]. Błąd na błędzie, kompletnie wszystko źle robiłaś. Gotowane: ryż, makaron to są dodatki u mnie występujące raz na 2 tygodnie, nie opieram na bezwartościowym jedzeniu swojej diety. I chciało by się powiedzieć; i wszystko jasne 😉 Zapychanie chlebem, makaronami, ryżem eh.”[koniec]
    Wojtek Habrajski: „Witaminy i inne składniki odżywcze w pożywieniu giną w temperaturze powyżej 42 stopni celcjusza. Jak będziecie tak jeść, to będziecie chorzy . Proste jak budowa cepa.”[koniec]
    Anna Kowalska: „Następna, która chce zdobyć subskrybentów poprzez hejtowanie. Ty wyglądasz mi na chorą . Tobie się nie udało bo nie umiałaś poprawnie przeprowadzić diety. Są ludzie którzy 20 lat jedzą same owoce i wyglądają pięknie. Doucz się zanim coś na kogoś powiesz.”[koniec]
    Julia Czarnicka: „dokładnie, nudne już się stają te pasożyty, które tylko wytykają innym błędy, a sami nie mają się czym pochwalić ani nic mądrego doradzić…”[koniec]
    Inga Beta: „Coś podobnego ! Moja historia jest identyczna. Też na weganiźmie musiałam jeść bardzo dużo i byłam chuda(…)w efekcie niedoborów odżywczych dostałam ogromnego apetytu na słodycze i na nich dużo przytyłam…”[koniec]
    Judyta Maria na to: „@Inga Beta Duzo przeszlas, zycze Ci aby udalo sie powrocic do pelnego zdrowia.”[koniec]
    Minty Milk opisała „sielski raj zwierząt hodowlanych i podłość wegan”: „Przemysł wegański zarabia, a nie mleczny(…)Szkodliwość produkcji towarów wegańskich jest ogromna. Używa się pestycydów do odchwaszczania upraw roślinnych i do ochrony roślin przed szkodnikami. Tym samym ginie mnóstwo pożytecznych owadów, min.pszczoły. Giną małe polne zwierzątka(…)Produkowanie eko skór na wegańskie buty, paski, torebki i inne mija się z celem ich miłości do zwierząt. Kolejny temat – konsumpcjonizm. Weganie kupują, kupują, wyrzucają i nowu kupują (…)czasami tak sie zdarza, ze krowa daje coraz mniej mleka, ale mleko u niej nie zanika. Ponowne zaplodnienie jej ma na celu zwiekszenie produkcji mleka. Szukalam na ten temat informacji w internecie i nie znalazlam nic oprocz bzdur wypisywanych przez sekty wegan(…)Kilka razy powtorzylam jedno bardzo wazne zdanie celowo, aby ci, ktorzy nie maja pojecia o krowim mleku, raz na zawsze zapamietali, ze krowa, ktora raz urodzila daje mleko do konca zycia. Ciesze sie, ze moglam to tutaj wytlumaczyc . ”[koniec]
    Judyta nagrała filmik sugerujący że Afryka jest anty wegańska mocno mięsożerna i adam Adamski napisał: „Mombasa to kurort tam to moze jedza to co ty jadłas jako dodatki w Afryce spozycie miesa to chyba 7kg na rok w Polsce 90kG Wiec nie moga co dzien jesc miesa.”[koniec]
    Grus Grusinka Sołkiewicz 12 maja 2019 napisała: „Cześć. Słucham Cię z zainteresowaniem, dopiero włączyłam. Ja zaczęłam chorować dopiero na keto/po włączeniu mięsa i JAJ[ nerwobóle, skurcze, bóle organów, wysokie ciśnienie, przez chwilę miałam cukier wywalony w kosmos], choć wierzę , że nie każdemu weganizm[plantbased] służy tak jak służy i służył mi[choć dałam sobie wmówić, że jest inaczej]. Różnie też ludzie zaopatrują się na kwestie etyczne, dla mnie zaczęły też być ważne, dopiero teraz[jeśli jestem teraz świadoma, że są ludzie na pewno tacy jak ja, którzy nie potrzebują zjadać zwierząt i wręcz im to szkodzi, więc dlaczego mają przyczyniać się do zabijania zwierząt?], kwestie cholesterolu to nie tylko cholesterolu, ale i nadmiaru np. karnityny i choliny, która przekształcana w organizmie jest do związku TMAO, który ma działanie rakotwórcze.”[koniec]
    Judyta Maria na to:„ dzięki za szczery komentarz.”[koniec]
    Grus Grusinka Sołkiewicz: „na jajca to wręcz nietolerancja się zrobiła, ale po mięsie czerwonym czułam się ospała nieco, myślałam że to przez za dużą podaż białka, ale starałam sie żeby było 1g/kg masy ciała. Wniosek dla mnie jest taki, że mięso jest bardziej cukrzykogenne niż węglowodany same w sobie np. w owocach, jak np. wprowadzałam stopniowo więcej węglowodanów, a mniej tłuszczu, to miałam te symptomy, że mi wywalało w kosmos cukier i chodziłam niedocukrzona, potem się obżerałam, na szczęście wszystko wróciło do normy. A i lepiej teraz oddycham- na wegańskiej diecie, znowu mogę śpiewać czy biegać bez zadyszki. Bez kitu.”[koniec]
    Potem podpuszczeni ludzie przez maniaków carnivore i Judytkę wchodzą na kanały wegańskie i atakują swoimi „mądrościami” np na kanale witarianki Eff „O zapachu słońca” , niejaki Jurek Z Budowy napisał: „widzialas tych ex wegan witarian frutarian jak sie zdegenerowali po 10-20latach? To duzo czasu ale tak kazdy z was bedzie wygladac jak oni. Teraz jak jestescie krocej na tych dietach to az tak bardzo nie widzicie degeneracji bo potrzeba do tego duzo czasu.”[koniec]
    Eff na to : „@Jurek Z Budowy przykro mi, ale źle trafiłeś. Jestem weganką od 22 lat, a na surowym jestem od ponad 3 lat. 🙂 kochasz więcej, boisz się mniej. Pozdrawiam cieplutko.” [koniec]

    A ja pozdrawiam uczciwych ex wegan, którzy nie chcą zniszczyć nas pozostających na diecie roślinnej.

    A do każdego parszywego ex „drama” weganina łączącego się w szajki z CathZPP itd mam propozycję nie do odrzucenia: „rusz limfę!!!”

  91. Renia 15 maja 2019 at 17:08 Reply

    Grzegorz podoba mi sie to co piszesz, ale niestety pani z „Zycie pod Palmami” ma duzo racji odnosnie omega 3, nieprzyswajaniu pewnych skladnikow. Poki co jestem weganka, ale rozwazam przejscie na wegetarianizm. Nie chce ryzykowac zdrowia.
    Wiem, ze chcecie dobrze i robicie dobra robote,ale niestety po 5 latach na wege coraz bardziej jestem schorowana. Niby nic, ale wypadaja mi wlosy, szczyrka w kosciach, jetsem zmeczona. Nie jem cukru wcale, zadnych przetworzonych dan, jadam dwa razy dziennie do 2000 tys kcal. Jednak mam ochote na maslo, jajka i rybe 🙁 Mieso mnie zawsze odrzucalo, ryby lubilam. A mam mozliwsc jesc dzikie prosto z rzeki, nie za sklepu. Wiec moze taka ryba raz w tygodniu pomoglaby mi z moimi dolegliwosciami.?

    • Seweryn 15 maja 2019 at 18:32 Reply

      Pytanie czy dostarczasz wszystkich składników odżywczych.

    • NotMilk 16 maja 2019 at 15:04 Reply

      Jeśli wypadają Tobie włosy, czujesz osłabienie, masz problemy z koścmi, to z dużym prawdopodobieństwem możesz borykać się z niedoborem cynku. Czy oprócz tego czujesz się również dosyć często niespokojna? Czy miałaś przeprowadzane badania pod kątem minerałów? Jaka jest Twoja MCVka (za wysokie, to niedobór B12, a poniżej normy niedobór żelaza)?

      Na pewno na wzmocnienie poleciłbym sok z pokrzywy, smoothie z jej dodatkiem, ewentualnie herbaty. Osobiście używam również posypek m.in. z mielonego eko niełuskanego sezamu/maku (w młynku do kawy mielę z odrobiną soli kala namak) do strączków. Pozdrawiam i życzę mnóstwo zdrowia!!! 🙂

  92. Grzegorz P 15 maja 2019 at 20:42 Reply

    ####ma duzo racji odnosnie omega 3#### nie słuchaj CathZPP bo ona tylko i wyłącznie bredzi odnośnie omega3. Ja to opisałem w linkach, co podałem i nie mam więcej za dużo do dodania. Omega ALA jest najzdrowsze, bo daje szanse wewnątrz wyprodukować DHA, a to jest jedyną opcją , bo DHA z ryby jest dla ryby i szybko się utlenia, chyba że masz możliwość jedzenia świeżej ryby jak mówisz. Ale tu ryzykujesz na dwa sposoby, raz gdy poddajesz obróbce cieplnej niszczysz DHA, a jak jesz na surowo, możesz się zarazić jakimiś pasożytami[ i DHA samo produkowane w organizmie jest najlepsze jakościowo]. Ryby to białko zwierzęce-ryzyko raka, to tłuszcze zwierzęce-ryzyko miażdżycy i cukrzycy. Dla mnie ryby to syf i odradzam. Choć mi łatwiej, skoro dobrze mi bez nich. Nie znam Ciebie Renia i nie wiem jak Ci poradzić. Etycznie próbowałaś co mogłaś, by nie jeść trupów i ich wydzielin i jeśli jednak zdrowotnie nie umiesz iść na weganizmie to zrób krok w tył[pisałem to wcześniej- poczytaj]. Jesteś czysta dla mnie. Nie o to chodzi by produkować chorych wegan[takich trzeba gonić]. Ale nie wiem od czego chorujesz, czy od tego że Ci ta baba[CathZPP] podmyła psychikę. Czy może wiek robi swoje[akomodacja czasowa i bez weganizmu byś miała gorzej] i czynniki poza dietetyczne[nie myśl że włosy i energia to kwestia jedynie „niedoborów”, bo to skrajne uproszczenie na miarę mentalności 20 wieku]. Czy może ortoreksja.
    Jak piszesz, masz ochotę na rybę, masło i jajka i kto Ci broni? Czy jest nakaz policyjny, czy może jakiś fanatyk wegański Cię trzyma w domu i katuje[zgłoś to wtedy na policję ].
    Jakbym zobaczył, że z jajkami idzie mi lepiej ,to bym wrócił. Ale moja wiedza i doświadczenie przeczy temu by taki syf jak ryba, masło i jajka był zdrowy. No bo jajka, to wynalazek w takiej formie 20 wiek, wcześniej inne były i mniej, a wcześniej ich nie było, chyba że ktoś ukradł z gniazda okazjonalnie. W jajku masz to co kura zje[głównie rośliny i trochę robactwa], plus wytworzony cholesterol[trutka dla dorosłych] i cholina[trutka w większych ilościach dla mięsożerców z powodu TMAO] i chyba hormony do szybkiego wzrostu kurczaka, co nam już nie służy. Masło to produkt przetworzony wysokotłuszczowy, nie polecam. Węglowodany są najlepsze dla naszej energetyki, i jeśli jesz też dużo tłuszczu, to wpadasz w konflikt bo tłuszcz i węgle razem powodują problemy. Ja polecam diety niskotłuszczowe , z uwzględnieniem omega ALA. Tłuszcz sami produkujemy w sobie. Diety nisko tłuszczowe leczą miażdżycę , cukrzycę i chronią przed nowotworami. Diety wysokotłuszczowe zabijają szybko, poza wyjątkami[ale te wyjątki też są podejrzane].
    Łączenie roślin i mięsa oraz jaj zaburza florę jelitową, bo inne bakterie to trawią i robi się zamieszanie.
    Opisałem to wcześniej ,są linki.
    Pamiętaj, nie znam Cię i nie wiem czy co piszę , dotyczy Ciebie.
    Życzę Ci, byś znalazła swoje zdrowie, niekoniecznie na weganizmie. Tylko nie daj się zrobić w konia jak Grus Grusinka Sołkiewicz która w maju 2019 napisała: „Miałam w pewnym okresie zaburzenia odżywiania przez przebywanie z ludźmi ze środowisk raw. W tym czasie zaczęłam chorować, bałam się wszystkiego i natrafiłam na CathZPP. Zwaliłam wszystko na weganizm sam w sobie. I widzę teraz że dużo osób popełniło ten sam błąd, robiło jakieś świrowanie z dietami typu frutarianizm i nabawiło się zaburzeń odżywiania, a potem mięso było nagle magicznym uzdrowieniem . CathZPP idealnie wypadła w czasie, ale była potrzebna mimo wszystko .Teraz rozumiem o co w tym wszystkim chodzi, będzie ogromny najazd na weganizm i kult carnivore, mięsa etc. A każdy kto odchodzi od tego i to hejci, wycierał sobie wcześniej twarz codziennie łatką ‘weganizm’ i szukał ukojenia w różnych jego odchyłach.”[koniec]
    Pozdrawiam

  93. Grzegorz P 16 maja 2019 at 10:26 Reply

    Ostatnio polskie carnivore promuje się przez śmierć osoby, która oglądała wcześniej Agę i nabawiła się niedożywienia. Trzeba zbadać sprawę 19 letniej Marceliny która zmarła 13 maja 2019. Najpierw musimy ustalić czy keksu/CathZPP nie zmyślili tej historii, bo po nich można się spodziewać najgorszego. Potem trzeba się dowiedzieć czy rodzina wyraziła zgodę , by te „hieny” grały śmiercią nastolatki w budowaniu swojej oglądalności i promocji skrajnie niebezpiecznej diety carnivore. Następnie, czy matka może uprzedzona do weganizmu nie próbuje manipulować faktami, by zwalić całą winę na Aga In America . Z tego co opowiadał niewiarygodny keksu, dziewczyna miała zaburzenia odżywiana długo przed poznaniem Agi. Chorowała. Potem w karykaturalny sposób naśladowała Agę , jedząc tony avocado, czego Aga chyba nie polecała[nie było by Agi, byłby kto inny]. Następnie wpadła w szpony diety carnivore[pisała do keksu: „oglądam cię na You Tube już od dłuższego czasu”] i była prowadzana przez lekarzy na diecie wysokokalorycznej z suplementacją i rzekomo umarła na zatrzymanie układu krążenia i może na nerki[niby zniszczone przez avocado], ale sekcja zwłok ma ustalić, co spowodowało zgon[do tego czasu, wszystko co się publicznie mówi, można uznać za plotki i oszczerstwa, bez żadnych dowodów]. Toksyczne dla nerek jest przerzucenie się z diety roślinnej na dietę z dużą ilością produktów odzwierzęcych. Nie od dziś wiadomo że diety wysokotłuszczowe niszczą nerki, a diety wegańskie je chronią . Ostatnie badania to potwierdzają , gdy Courtney Davison pisze: „ uczestnicy najbardziej podążający zdrową dietą roślinną byli o 14% mniej narażeni na rozwój choroby nerek, niż osoby najmniej podążający zdrową dietą roślinną (…)odkrycia są zgodne z wcześniejszymi badaniami, ponieważ wyższe spożycie owoców, warzyw, produktów pełnoziarnistych, orzechów i roślin strączkowych oraz mniejsze spożycie czerwonego i przetworzonego mięsa wiąże się z niższym ryzykiem choroby nerek[ https://www.forksoverknives.com/new-study-plant-based-diets-lower-risk-chronic-kidney-disease/#gs.bo4903 ]. O tym że choroby układu krążenia są powiązane z produktami odzwierzęcymi, pisałem. Zatrzymanie układu krążenia, może też być spowodowane wadami wrodzonymi itd. Oraz decydujący może mieć stres. Źle prowadzona dieta roślinna, jak każda inna, może być czynnikiem ryzyka, szczególnie u nieletnich, nie mających opieki rodziców-którzy czasem lekceważą ciężką chorobę dziecka jak zaburzenia odżywiania.
    Produkty zwierzęce niszczą nerki na wiele sposobów. TMAO niszczy nerki. Puryny i nadmiar białka niszczy nerki. Potem dochodzi do zwapnienia przez wypłukiwanie wapnia, gdy płyny ustrojowe są zakwaszone. Brak odpowiedniego nawodnienia powoduje potrzebę filtracji starej wody w organizmie, co mocno obciąża nerki. Dlatego nie wiem jak jest i trzeba zrobić śledztwo, ile w ewentualnej śmierci dziewczyny pomogło prowadzenie keksu i CathZPP. Na pewno straszenie chorej osoby że weganizm zrujnował jej zdrowie, mogło bardzo negatywnie wpłynąć na psychikę[ uruchomienie „nocebo”]. Nie wiemy też jakie były relacje rodzinne[„rodzice nigdy specjalnie się mną nie interesowali(…)może{zagładzaniem} chciałam zwrócić uwagę rodziców”], że dziewczyna wpadła w zaburzenia odżywiania i dlaczego matka u takiej chorej osoby nie kontrolowała informacji, które by mogły zaburzać psychikę [w tym filmiki Agi źle rozumiane].
    Osobną kwestią jest pytanie, czy pokazywanie przez Agę swego życia z dietą dość skrajną wpływa na wspieranie anoreksji i ortoreksji nastolatek. Jeśli tak i będą na to faktyczne dowody[a nie szowinizm i ksenofobia wszystkożerców oraz co gorsza ataki promotorów diety carnivore], to trzeba się zastanowić co z tym zrobić. Aga nie chce nikogo krzywdzić. Pisałem kiedyś Adze, że jej działalność internetowa jest dla niej nerwowo obciążająca, a tym samym negatywnie wpływa na ewentualnego raka. Potem ja i Asia pisaliśmy jej by do owoców dodała inne rzeczy jak zielsko, co ostatnio robiła, mimo iż smakowało jej to jak „trawa”. Ale jeśli zaburzone społeczeństwo przez wyścig szczurów w bandyckim kapitalizmie zaczyna karykaturalnie odbierać filmiki Agi i są potem faktyczne kłopoty nastolatek, to Aga musi to wziąć pod uwagę .
    Ja nie rekomenduję promocji skrajnych diet witariańskich. Ja promuję weganizm na podstawie stowarzyszeń dietetycznych i innych informacji. Agę trzeba bronić przed szowinizmem , ale jeśli są problemy to i tu trzeba się przeciwstawić. Aga to zrozumie.
    Taki jest kapitalizm, że prawie każdy na You Tube [łącznie z Agą ]chce zdobyć oglądalność, by mieć korzyści finansowe. Ofiary zawsze będą , bo tam gdzie pieniądz i konkurencja, tam są przegrani. Z powodu nierówności społecznych na świecie, dziennie umiera z głodu i uleczalnych chorób około 100 000 osób dziennie. W tym kapitalizm[zgarniający dla garstki osób cały majątek ziemski], może wpływać na to w 25%. Nie zamykajmy oczu na te tragedie, patrząc tylko na swoje małe podwórko. Choć każda tragedia w tym osób zaburzonych i popełniających błędy kończące się tragicznie, muszą być dla nas lekcją , jak unikać tych sytuacji i zarazem nie wykorzystywać ich do rozgrywek komercyjnych[ja bym tego nie upubliczniał w taki sposób, bo to paskudne].
    Nawet najlepsza dieta[moim zdaniem roślinna] może być niewłaściwie prowadzona i szczególne przypadki mogą ponosić porażkę[wtedy tacy ludzie muszą powrócić] . Nie ma żadnej terapii która by nie powodowała ofiar. W USA skutki uboczne leków i szpitali oblicza się na 220 000 zgonów rocznie[np leki psychotropowe powodują samobójstwa, a chemioterapia śmierć]. Diety wegańskie zawężone, czyli diety witariańskie i owocowe powinny być głoszone bardzo ostrożnie, by nie było niepotrzebnych ofiar wśród chorych psychicznie ludzi, którzy po wejściu na coś takiego, mogą się uszkodzić. Szczególnie w obecnym zaburzonym społeczeństwie kapitalistycznym, trzeba zachować ostrożność[depresja jest powszechna, podobnie jak próby samobójcze nastolatek są dość częste w Polsce]. Możliwe że powinny to być grupy zamknięte[tylko dla zarejestrowanych/zalogowanych użytkowników], dla ludzi dojrzałych, którzy eksperymentują na własne ryzyko. Trzeba też stanowczo tępić ludzi którzy mówią , iż mleko matki można zastąpić soczkiem itd. Niemowlę nie potrafi jeszcze produkować cholesterolu i przeciwciał, więc mleko matki lub zamienniki modyfikowane są potrzebne. Ale Aga In America nie głosiła tego, a zamiast jak inne wygodne matki kupić jakiś sztuczny syf ze sklepu, zaopatruje się w mleko matki zastępczej. Ja nie mogę ocenić dokładnie diety Agi i zdrowia jej dzieci, bo nie ma mnie u niej w domu w USA, a z fusów nie zamierzam wróżyć.
    Trzeba wyciągać wnioski z każdej porażki. I o ile trzeba walczyć z ludźmi pokroju powyższego Eryka, czy Martina z „Nowa Siła”, by nie robili złej reklamy weganizmowi[poprzez diety skrajne], to jeszcze bardziej trzeba tępić dietę carnivore i ich propagatorów jak CathZPP i jej klony keksu/Judytka. Oni teraz próbują grać tragedią ludzką , by się wybić na You Tube i to chyba powinno dać ostateczny sygnał społeczny do walki z tymi ludźmi[hieny]. Nie wiemy co spowodowało ewentualny zgon dziewczyny. Wiemy tylko, że w ostatnim czasie osoba ta była pod wpływem keksu/CathZPP i medialnej nagonki na weganizm z ich udziałem, a wcześniej Agę tylko oglądała, która mówiła by jej ślepo nie naśladować i nie nakazywała jeść tony avocado.
    Oczywiście i klon Judytka Maria musiała skorzystać ze świetnej okazji promocji swojego kanału, by na podstawie pomówienia keksu[na co nie ma żadnych dowodów, co i jak było] uderzyć w Agę śmiercią Marceliny[to ją obnażyło doszczętnie].
    Renata Grochowska na kanale Judyty Maria, 16 maja 2019 napisała : „Marcelina od 12 roku życia miała problemy, a co robiła w tym czasie jej matka? Pojechała na 6 m-cy na służbową delegację . Szukanie kozła ofiarnego nie jest w tym przypadku bukietem w stronę matki Marceliny. Bardzo mi przykro, że dla Marceliny ta podroż dobiegła końca, ale przypisywanie winy komukolwiek jest nie na miejscu. Widziałam pod filmami Keksa posty dziewczyny, która poszła drogą keksa i również prosiła o pomoc, bo nagle bardzo źle się poczuła – odpowiedzią było – nie jestem lekarzem. @Judyta Maria A jak dzisiaj ktoś do Ciebie napisze, że byłaś mu wcześniej wzorem do naśladowania i teraz ponosi skutki zdrowotne i obciąży Cię zarzutami i przypisze winę taką , jak matka Marceliny Adze? Opamiętaj się , bo kij ma zawsze dwa końce. Chcecie być bardziej papiescy od Papieża? To są bardzo poważne zarzuty, które kolportujecie, chyba nie do końca zdając sobie sprawę , do czego może to Was doprowadzić. Zajmijcie sie uświadamianiem [na tyle, na ile potraficie, ale nie zapominajcie, że brak Wam jakiegokolwiek wykształcenia w tym kierunku, aby być wyrocznią ] i liczcie się z konsekwencjami ślepego naśladownictwa również Waszego modelu. Pałacie chęcią zemsty? Za to, że poszliście jak owce za guru, kierując się internetowymi modami? Co było dla Was priorytetem w tych wyborach? Zdrowie czy chęć wyglądania jak osoba x? Zdrowie chyba niekoniecznie, bo wertując net w poszukiwaniu wzorców nietrudno znaleźć za i przeciw. Każdy wielbiciel sportu ekstremalnego zaczyna trening na własną odpowiedzialność a jeśli jest małoletni – potrzebuje zgody rodziców. You Tube takiej zgody niestety nie wymaga i wiedza o tym zarówno młodsi jak i starsi… Może warto by również zaświecić kaganek oświaty dla rodziców takich jak matka Marceliny?”[koniec]

  94. NotMilk 16 maja 2019 at 14:51 Reply

    https://www.youtube.com/watch?v=2dl7ViwPGuA tutaj filmik keksu. Materiał został przeze mnie zgłoszony za propagowanie nienawiści względem Aga in America oraz osób odżywiających się roślinnie poprzez wykorzystanie śmierci niniejszej dziewczyny z zaburzeniami odżywiania. Takie coś jest po prostu okropne, jak również udawanie wzruszenia na końcu materiału z używaniem wielokrotnie niecenzuralnego słowa.

    Nie wiem, czy odnosisz też podobne do mnie wrażenie Grzegorzu, jakby ten człowiek był wręcz podekscytowany tym, co się wydarzyło?

  95. Grzegorz P 16 maja 2019 at 17:22 Reply

    NotMilk 16 maja 2019 at 14:51
    Podejrzewam że chcą ugrać jak najwięcej na tej śmierci[w tym nagrywać na kamerce swoje łzy{mógł to wyciąć}].
    Społeczeństwo polskie jest bardzo ksenofobiczne wobec wegan i obawiam się że to może być wykorzystane do zniszczenia weganizmu w Polsce jako pretekst.
    Można zaapelować do matki, by stanęła na wysokości zadania i przyczyniła się do tego by nigdy więcej takich sytuacji. Nie poprzez pozorne ukaranie kogoś kto ma mały udział, ale faktyczne osoby powinny ponieść karę .
    Albo matka powinna się wycofać z publicznej nagonki na wegan i kazać keksu/Judycie usunąć ten materiał, albo musi poważnie się odsłonić i udowodnić namacalnie że to co mówi keksu jest faktem. Dopiero proces sądowy i śledztwo może wykazać , kto jest winny.
    Bo na razie to mamy keksu który z CathZPP sieją mowę nienawiści do Agi od grudnia 2018 roku i przeczytanie rzekomego maila od Marceliny i jej matki, oraz ogłoszenie zgonu[jest to jedynie wirtualne wystąpienie osoby głoszącej dietę carnivore]. Dobrze jakby ktoś pojechał do tej matki, z zaufanych osób Agi i zobaczył dokładnie jak to wygląda, już bez pośrednictwa keksu.
    Potem musimy się zastanowić co się wydarzyło.
    Są pewne wątpliwości już na samym początku tego, co przedstawia keksu.
    Jak rozumiem 19 letnia dojrzała kobieta[Marcelina] utrzymuje, że Aga zmusiła ją do jedzenia avocado… bo mówiła że avocado jest zdrowe. Jeśli ktoś będzie oglądał reklamę frytków, które są tam przedstawione jako zdrowe i będzie jadł tylko frytki itd, to chyba nie reklama jest winna. Asia mówiła że olej kokosowy jest zdrowy i służy jej. A WHO mówiło że mięso czerwone jest prawdopodobnie rakotwórcze. ONZ uznało, że za zniszczenie środowiska odpowiada między innymi konsumpcja dużych ilości mięsa. To są fakty, które każdy chory osobnik może odebrać źle i sobie zaszkodzić.
    Potem 19 letnia kobieta doprowadza siebie do skrajnego wychudzenia rzekomo inspirowana Agą . Wcześniej też to robiła, ale bez Agi. Na to wygląda, że niechęć Marceliny do Agi nie wynika z tego co Aga robi[która w odróżnieniu od CathZPP nie stosuje sztuczek manipulowania widzem i normalne jest że ludzie nie naśladowali jej diety] , tylko niechęć do Agi bierze się z tego, że Marcelina i jej matka nasiąkła nienawiścią do Agi z powodu indoktrynacji jakiej została poddana przez keksu i CathZPP. Trzeba ustalić, ile czasu Marcelina oglądała CathZPP/keksu i jak modyfikowała dietę pod ich wpływem. I ile jej „zrobiła” Aga, a ile Marcelinie/matce wmówiono że zrobiła Aga. Bo kozła ofiarnego sobie znaleźli. Marcelina była na pewno stresowana tą agresywną retoryką CathZPP i keksu, co musiało się odbić negatywnie na niej[przynajmniej wynika to z jej rzekomego maila który przeczytał keksu]. Takie osoby bardzo źle znoszą jak się tak jątrzy przeciwko komuś, szczególnie że Marcelina wcześniej była fanką Agi. A tu filmik za filmikiem dowiaduje się że Aga jest najgorsza i prowadzi ludzi do śmierci, reklamując jedzenie roślin które są trucizną. I właśnie tą „truciznę” jadła latami Marcelina. To może wykończyć psychicznie[nocebo] nawet zdrowego człowieka.
    Ja się nie wtrącam do tej paskudnej rozgrywki, bo nie jestem stroną w tej sprawie. Mamy tu matkę , keksu i oskarżenie publiczne wobec Agi. Niech oni to doprowadzą do końca, lub szybko zakończą ten cyrk, grania tragedią ludzką do siania nienawiści wobec mniejszości żywieniowej wegan, bo chyba chcą zastosować odpowiedzialność zbiorową na nas, za to co się stało.
    Może śmierć córki sprawi, że matka uwolni się od indoktrynacji carnivore i spojrzy obiektywnie na zdarzenie i zacznie od oceny własnej odpowiedzialności.
    Może i Aga musi się poważnie zastanowić czy jest sens prowadzić tak otwarty kanał, w którym naraża się na stres z powodu szowinizmu społecznego i zarazem jej filmy są wykorzystywane przez zaburzone osoby do autodestrukcji[nawet jeśli ten udział jest ograniczony]. Tego nie wiemy i Aga musi to zbadać. Nie ja i nikt inny, bo wiedzy nie mamy.
    Musimy bronić wegan, w tym Agi, przed niesłusznym atakiem, za to tylko że są weganami, w tym witarianami, szczególnie gdy walczą jak Aga z guzem mózgu[przypadek wyjątkowy]. Ale na swoim podwórku trzeba pilnować, by przechodzenie społeczeństwa na dietę roślinną przebiegało z poszanowaniem godności ludzkiej i możliwościami konkretnych osób, gdy ci którzy po próbach nie mogą żyć zdrowo na weganizmie, mogli bezpiecznie powrócić. Przecież tacy ludzie mogą być dalej sympatykami wegan i nas wspierać, co już wydatnie pomoże promocji tej potencjalnie zdrowej diety. Mogą unikać skór, futer itd, czyli być etycznymi weganami w szerszym aspekcie, a dietę naszą chwalić i będą naszymi przyjaciółmi i przez to etycznie czyści[są tacy ludzie].
    Wtedy i my nauczymy się jak przebiega akomodacja w pierwszym pokoleniu wegan i jaki typ jest najlepszy i czy możliwe jest by po pokoleniach degeneracji układu pokarmowego przechodzić na diety witariańskie, które mają najwyższy potencjał zdrowia[dieta goryli]. A osoby które sobie nie radzą , powinny mieć koło ratunkowe w postaci weganizmu [gotowanego], który ja z powodzeniem stosuję . I tak prowadząc to badanie społeczne, możemy wypracować rozsądne rozwiązania dla globalnej społeczności, bo na samą Polskę ja dziś nie liczę[oni wybierają partię Prawo i Sprawiedliwość i dochodzi do faszyzmu polskiego, i to może będzie szło w atak naszej diety].
    Jak nas zniszczą publicznie w Polsce, korzystając z okazji[śmierci Marceliny], to łaski bez. Ja będę i tak weganinem[dotąd jak mi to będzie służyć] i inni niech żyją jak im niby wygodnie.
    Musimy zrozumieć głębsze dno problemu, kapitalistyczna walka o byt sprawia że ludzie muszą drapieżnie funkcjonować w internecie i Aga przy tym i tak wygląda sielankowo. Promotorzy weganizmu myślą o rachunkach a dobro ludzkie jest bagatelizowane. I słabsi w tym drapieżnym kapitalizmie giną . Nie ma wsparcia a jest biznes. Asia pisała że Mariusz z odmładzanie na surowo tłumił głos ofiar swojej diety. Podobnie robią inni. I Aga musi się wpasować w ten medialny rynek i może robić błędy.
    Nie inaczej a nawet gorzej CathZPP i jej klony. I ludzie z zaburzeniami odżywiania stają się tylko środkiem do celu, jakim jest wzajemne wyniszczenie konkurencji dietetycznej. CathZPP i jej klony rozpoczęły najbardziej agresywną wojnę dietetyczną w historii polskiego You Tube. Ofiary będą i już są[może Marcelina].

    Dopóki nie zmieni się paradygmat społeczny na zabieganie o dobro wspólne, będzie śmierć za śmiercią. A Aga In America musi w tym brać udział, choć ona jest najmniej winna. Gdyby było uczciwie, Aga mogłaby robić o wiele lepsze filmy, uwzględniające fakt by uważać na treści przekazywane nastolatkom. Dałoby się dopracować formę . A dziś musi reklamować wyciskarki, by jakoś funkcjonować w tej kapitalistycznej walce o kasę .
    Winny jest system pieniądza i ludzie go tworzący. Winna była rodzina i sama Marcelina która dała się wkręcić keksu. I może Aga in America powinna zmienić retorykę . I winne było You Tube, że mimo iż zgłaszano niebezpieczną CathZPP, pozwolili jej jątrzyć . Winna jest CathZPP i keksu i ci którzy pozakulisowo i w komentarzach ich wspierali[nie pomogło to Marcelinie].
    Gdy to naprawimy, wtedy unikniemy takich tragedii.

    • NotMilk 16 maja 2019 at 21:28 Reply

      Dla mnie jest to nie do pojęcia, że takie kanały pozbawione merytoryczności, a zajmujące się atakowaniem personalnym w ogóle mogą na yt funkcjonować. Wymiana poglądów, wymianą poglądów, ale po prostu w tym wypadku dochodzi do poważnego zniesławienia. Za to wspomnianym przez Ciebie osobom mogą grozić jak najbardziej realne konsekwencje karne.

      Należę do osób tolerancyjnych, ugodowych, ale od najmłodszych lat nie mogę znieść wszelkiej niesprawiedliwości, a szczególnie tego, jak atakuje się jakąkolwiek Bogu ducha winną osobę i jeszcze w taki sposób oskarża się o doprowadzenie do takiej tragedii. Jestem ciekaw, czy yt pozytywnie rozpatrzy mój wniosek. Być może stanie się on precedensem, aby treści o takim charakterze na takich i im podobnych kanałach zostały pousuwane, a pozostały te, które nikogo nie atakują personalnie.

      Prowadzenie dyskusji w sposób kulturalny, z rzeczową argumentacją byłoby najbardziej pożądane. Takie przepychanki słowne, poniżanie jednej ze stron, konkretnych osób tylko prowadzi do niepotrzebnej nienawiści w gronie dyskutantów. Według mnie wspomniane przez Ciebie osoby z kręgu palmowego raczej nie są do tego (przynajmniej w tej chwili) zdolne. Ponadto używane przez nich słownictwo, stosunek do osoby o odmiennych poglądach, pozostawia wiele do życzenia, co zniechęciło mnie od razu do wdawania się w jakąkolwiek dyskusję na jakimkolwiek z tych kanałów. Niepotrzebna strata czasu, nerwów i dobrego nastroju.

      Co się tyczy wspomnianych „impulsywnych wegan” (w tej chwili nie przychodzi mi inne właściwsze ich określenie) to stanowią oni grupę najmniejszą, ale najbardziej aktywną, potrafiąc uzyskać status „guru”, ale też skłonną do gwałtownych, drastycznych zmian w sposobie odżywiania, pociągająć za sobą wielu dotychczasowych zwolenników. Innym wege wystarczy po prostu to, aby spokojnie żyć i nikt im nie wmuszał na siłę mięsa na talerze, strasząc strasznymi konsekwencjami jego braku w diecie. Natomiast w przypadku jakiś niekorzystnych zmian w samopoczuciu/zdrowiu po prostu urozmaicają dietę o nowe, wartościowe pokarmy roślinne, suplementy, a w najgorszym wypadku dodając tymczasowo odrobinę jajek, nabiału lub mięsa, aż stracą na nie zupełnie chęć i zaczną rozważniej komponować posiłki roślinne.

      Dziękuję za ustosunkowanie się do mojego komentarza i serdecznie pozdrawiam!!!

  96. Renia 17 maja 2019 at 18:15 Reply

    Grzegorz nabralam do Ciebie teraz jeszcze wiekszego szacunku. Proponujesz zjesc mi nawet rybe, ( Asiu co Ty na to)?
    Naprawde nie chce jesc zwierzat, ale ta potrzeba na tluszcz teraz jest u mnie niesamowita.
    Odzuca mnie od roslinych tluszczy, teraz avocado calkowicie mnie odrzuca.
    Do sklepu nie pojde i nie kupie spod lady bo tam sa cuchnace i stare ryby. zreszta nie podoba mi sie sposob ich lowienia i meczenia. Mam mozliwosc miec swieza rybe. Chyba tak zrobie, powiem wujkowi aby mi zlowil i 2 razy w tygodniu zjem. Zobacze jak sie poczuje i bede Was informowac. Taka dyskusja podoba mi sie, nie atakujecie mnie, doradzacie. Uwielbiam Was a usmiech mam od ucha do ucha. Nie wiem co myslec o smierci tej Marceliny, ale wydaje mi sie, ze, ze pani spod Palm i ten pan z innego kanalu nie wymysliliby takiej tragedii. To straszne co sie stalo. Dzisiaj o nim pisali na Pudelku, czytaliscie? https://www.pudelek.pl/artykul/146709/jest_pierwsza_ofiara_aga_in_america_jedna_z_wyznawczyn_youtuberki_zaglodzila_sie_na_smierc/

    • NotMilk 17 maja 2019 at 18:44 Reply

      Jest to bardzo smutne i raczej nie wątpie w to, że zmarła. Jednak przedstawianie Agi in Ameryka niczym morderczyni, co sugeruje tytuł, jest delikatnie mówiąc niesmaczne, choć typowe dla dziennikarzy z takich portali.

      Życzę dużo zdrowia Reniu i czekam na informację o samopoczuciu po rybkach, chociaż wprowadzenie cynku dobrej jakości suplementu cynku i zieleniny byłoby moim zdaniem też dobrą sprawą 🙂 Pozdrawiam!!! :))

  97. Joanna Balaklejewska 18 maja 2019 at 16:14 Reply

    Reniu uwazam tak samo jak Grzegorz. Jesli masz potrzebe na zwierzecy tluszcz, zjedz, dodaj go. Zobaczyz jak sie bediesz czula. Czekam na wiesci 🙂

    Jesli chodzi o Marceline to pomimo, ze dziewczyny nie znalam lzy zakrecily mi sie w oczach.
    Wspolczuje jej rodzicom. Na razie nie chce za duzo sie wypowiadac w tym temacie.

    🙁

  98. Eryk 18 maja 2019 at 17:06 Reply

    Wypowiem się za Ciebie krótko i zwięźle Asiu… Wykończyli ją ostatecznie w szpitalu- wszystko na ten temat. Wewnętrzne zakłamanie medycyny jest nieskończone…

  99. NotMilk 18 maja 2019 at 17:51 Reply

    Przyznam, że raczej też nie należałoby tego wykluczyć Eryku. Poza tym gwałtowne przejście od pokarmów surowych roślinnych do mięsnych (zapewne przetworzonych termicznie w mniejszym/większym stopniu), mogło wpłynąć negatywnie na zdrowie oraz przyczynić się ostatecznie do takiego smutnego końca tej młodej osoby 🙁

  100. Eryk 18 maja 2019 at 18:16 Reply

    Przeżyłem(na Szczęście…) to samo co ona 5 lat temu, a nawet gorzej bo gwałtownie, więc doskonale sobie wyobrażam co jej tam robiono jak karmiono i jakie specyfiki podawano:/ Tyle że ja działałem podstępnie, bo inaczej… skończyłbym jak ta biedna Dziewczyna… (!) ehhh:/

  101. Eryk 18 maja 2019 at 18:25 Reply

    Dodam tylko-choć i tak nikt mi w to nie uwierzy, że gdybym tylko wiedział o niej to wiedziałbym doskonale jak zadziałać i jej pomóc. Lecz najpierw trzeba by było ją stamtąd jak najszybciej ewakuować z tej rzeźni. Nie pozwoliliby inaczej działać jak oczywiście według procedur medycznych, które zawsze chroniły i będą chronić tych nieświadomych zbrodniarzy na ludzkim ciele, zwanych „lekarzami”. Oni nic kompletnie nie rozumieją, Marcelina także nie rozumiała co zachodziło wewnątrz jej ciała po jej niewłaściwym pewnie wręcz katastrofalnym postępowaniu. A organizm do końca chciał dobrze walczył o jej przetrwanie, lecz przegrał ostatecznie z braku energii(-odwodnienie) cóż się dziwić skoro była skazana na warunki zamknięte bez dostępu świeżego powietrza które to byłoby kluczem do uratowania jej- tak DOKŁADNIE- powietrze, bez tego narządy ludzkie nie pracują pełną mocą i człowiek przegrywa. Ja na własnej skórze poczułem ile znaczy tlen i to dobitnie że dziś jak nim oddycham czuję się jakbym je jadł z nieznaną mi wcześniej przyjemnością i uśmiechem na twarzy. Tak mało ludzi to rozumie, chyba prawie nikt, no bo przecież powietrze- co tam, tak a powszechna oczywista sprawa za darmo i w ogóle…Nikt się tym nie głowi co to takiego to powietrze.

  102. NotMilk 18 maja 2019 at 19:49 Reply

    Przebywanie na świeżym powietrzu jest według mnie podstawowym kryterium zdrowia. W zamknięciu, bez promieni słonecznych, w ogrzewanych pomieszczeniach po prostu człowiek zwyczajnie więdnie (widzę to po sobie, jak wyglądam latem, a jak zimą).

  103. Eryk 18 maja 2019 at 20:38 Reply

    Dokładnie……

  104. Grzegorz P 19 maja 2019 at 18:04 Reply

    Renia- na razie się nie znamy i nie wiem co Ci radzić. Ale powiem że powinnaś się nauczyć korzystać z internetu, w taki sposób by nie ulegać presji innych, i jeśli Ci ktoś agresywnie narzuca coś czego nie czujesz, powinnaś opuścić takie towarzystwo i znaleźć ludzi mniej toksycznych. Nie postrzegaj wegan jak ludzi którzy za to że odchodzisz z naszej diety, zostaniesz przez nas schwytana, wrzucona do lochu i odetniemy Ci głowę[za dużo się CathZPP nasłuchałaś, która zresztą jest najbardziej toksyczna i niebezpieczna z ludzi jakich znam na You Tube] .
    Uważam że jedzenie ryby za bardzo nikomu nie pomoże. Lepiej ustawić weganizm jak pisał NotMilk[choć trzeba wiedzieć jak]. Ale pragnienia ludzkie i głębsza psychika zaprogramowana od dziecka na pokarm zwierzęcy może dać znać o sobie, szczególnie gdy nasłucha się kłamstw ex wegan[większość z nich to chorzy ludzie na zaburzenia odżywiania, którzy dodatkowo chcą karierę zrobić w Internecie]. Jak ta załgana Judytka Maria[od tej pory dla mnie dożywotnio persona non grata], jakiś czas temu twierdziła że odzyskała zdrowie po weganizmie, a teraz coraz bardziej zawalana tłuszczem zwierzęcym i chora, mówi jak to musi się leczyć ze skutków weganizmu[nie obecna dieta ją wykańcza, ale nagle „wychodzi weganizm”- logika oszustów; blada i anemiczna Judyta{podobna do jaszczurki} promuje się na zgonie Marceliny{19 maja 2019 było 7 314 wyświetleń}, kanale Aga In America{14 923 wyświetlenia; jej typowy filmik ‘OTR II Warsaw Clique Jayz’ z 30 czerwca 2018 miał 111 wyświetleń} i dramie ex weganizmu{koszmar życia Judytki, że 3 lata nie mogła wsadzić do usteczek ryby pełnej toksyn{pestycydy chloroorganiczne, polichlorowane bifenyle , metale toksyczne – Cd, Pb, Hg , dioksyny i dioksyno podobne polichlorowane bifenyle , histamina, WWA, TMAO} obsmażonej w tłuszczach trans, już bez omega3, a często też z większą ilością omega6{ ulicaekologiczna.pl/zdrowy-tryb-zycia/niezdrow-jak-ryba}; ludzie podczas 2 wojny w Japonii i Polsce głodowali i jedli odpadki po ziemniakach i na dobre im to wyszło, są obecnie najdłużej żyjącym pokoleniem, a blada Judytka obżerała się na weganizmie jak potwór z suplementacją i „robi z igły widły”}, a potem jak Judytce skacze oglądalność, nagrywa filmik o filtrach przeciwsłonecznych i reklamuje konkretny produkt, jak napisała w komentarzu: „obecnie sluzy mi Clinique spf50 do skory wrażliwej”; Judytka wpada w typową pułapkę mięsną niedoborów, nie mogąc już trawić wszelkich roślin z powodu tłuszczu zwierzęcego, gdy pisze do CathZPP: „widze tez ze moge miec cos podobnego jak ty, pojawiaja mi sie wyspki pokarmowe (po wielu roslinach, ziarnach, straczkach) … nie wiem czy bede mogla kiedys jesc ‚normalnie’ czyli wszystko, moze tez skoncze na stekach, nie wiem. lekko nie jest.”; u Judytki na kanale , Izabela Mangin napisała o niej: „A to co za następna aktorka wynajęta?”]. CathZPP też wygląda coraz bardziej paskudnie, ale nie może tego zwalić na weganizm[chorobę tarczycy nie wyleczoną na carnivore, zwaliła na zęby kanałowe]. Uważaj więc Renia na efekt placebo, po dorzuceniu ryby. Nie uzyskasz prawdopodobnie omega DHA z ryby rzecznej[te mają dużo omega6], bo większe ilości omega3 mają ryby tłuste morskie jak łosoś, a te są najbardziej zanieczyszczone toksynami. Ogólnie dobre jakościowo produkty roślinne w niskiej cenie są do dostania, a produkty zwierzęce tej samej jakości są 10 razy droższe. I powtórzę co napisałem Janinie, ludzie na diecie śródziemnomorskiej mogą ciągnąć długo w jako takim zdrowiu, podobnie jak mieszkańcy Okinawy. Więc bez paniki, bo masz różne opcje i musisz się czuć swobodnie, bo to podstawa wszelkiego rozwoju[nie jak w szkółce gdzie tresują = robią z ludzi głupców].
    Ale to tylko sugestie, Ty naucz się samodzielnie myśleć do końca, tak by nie sterował Tobą żaden cwaniaczek internetowy, czy to wegański, czy o wiele gorszy paleo/carnivore[o CathZPP już nie mówiąc, która kłamie że weganie po zjedzeniu tłuszczy zwierzęcych doznają ekstazy{poza placebo}, a faktycznie nie mogą nawet tego strawić, jeśli byli w 100% na roślinach ileś lat]. Masz pragnienie, spróbuj, masz głębsze pragnienie być weganką , będziesz nią jak Seba Johnson i inni[ https://www.greatveganathletes.com/seba-johnson-vegan-skier/ ]. Mi nic do tego, choć nie polecam produktów zwierzęcych, bo są niezdrowe, nie ekologiczne, nieekonomiczne i nieetyczne[poza tymi którzy próbowali weganizm i nie umieli na nim żyć-ci są czyści, oczywiście jeśli wspierają nas wegan].
    Co do sprawy śmierci Marceliny, to trzeba wyjaśnić kilka kwestii. Tą informację podał osobnik znany z licznych kłamstw i krętactw[klon keksu] i dlatego żądamy twardych dowodów i dopóki ich nie ma, uznajemy to za pomówienie wegan i Aga In America, tak by oskarżyć nas o morderstwo i doprowadzić zdziczałą hołotę do linczu na mniejszości[znamy te wielowiekowe pogromy Żydów i polowania na heretyków i czarownice – taki jest tłum i niewiele im trzeba, są jak beczka prochu a nikczemna CathZPP/keksu/Judytka/trolle są iskrą nienawiści].
    Niech się tym oszczercom nie wydaje, że wystarczy, gdy jakaś baba podająca się za matkę Marceliny, powie co keksu chce usłyszeć[ja też mogę poprosić ciotkę by mi powiedziała do kamerki, co jej napiszę na kartce]. I ewentualna matka Marceliny musi zadeklarować, że nie pracuje w przemyśle odzwierzęcym[konflikt interesów]. Internet aż huczy od wątpliwości w sprawie Marceliny[i nie chodzi tu nawet o to, czy to prawda czy nie, ale że tą informację podała szajka z carnivore mająca wyjątkowo złą reputację]. Wzorcem dla CathZPP i może klonów jest Donald Trump[siejący nienawiść do obywateli Meksyku i ludzi innej religii, oraz żądający przywrócenia tortur wobec pojmanych ludzi]. I idą do celu po trupach i na trupach zwierząt i anorektyczek. Jeśli się wycofają ze sprawy i nie przedstawią dokładnych danych i dowodów na temat Marceliny, można to uznać za kolejną już intrygę mającą osiągnąć określony efekt[bo nawet jak plotka zniknie, to ślad w pamięci zostanie kojarzący Agę z mordercą – typowa psychomanipulacja ].
    Najśmieszniejsze jest to, że cała ta sprawa jak bumerang uderza właśnie w keksu i CathZPP. Wystarczy się zastanowić i okaże się że ta śmierć [jeśli uznać to za fakt] obciąża najbardziej keksu i matkę , która chyba jest sympatyczką carnivore i CathZPP.
    Najpierw kwestia psychologii. Anorektyczka Marcelina chciała się zagłodzić z powodu tego że matka była dla niej okrutna. W pewnym momencie zobaczyła filmiki Agi i doznała trochę radości w życiu, którą Aga przekazuje w swych sympatycznych filmikach. Zobaczyła całą gamę roślin do spożywania jak zielenina, pomidory, papryka, awokado, owoce itd. Mógł to być dla niej start do wyjścia z ciemnej matni rodzinnej. Ale nagle pojawiła się CathZPP/keksu i zaczęła straszyć Marcelinę , wyzywać i obrażać jej ukochaną Agę i delikatny świat został zrujnowany w psychice Marceliny a pojawił się koszmar który osobę osłabioną chorobą mógł tylko dobić i dobił. Nie wykluczone, że Marcelina poddana praniu mózgu przez CathZPP, nie umiała jeść dużej ilości tłuszczy zwierzęcych, bo ją mdliło, więc wpadła na pomysł robienia wegańskiej diety wysokotłuszczowej na awokado[Aga nigdy nie polecała diety wysokotłuszczowej, więc jedzenie głównie tłustego awokado, to chyba indywidualny pomysł Marceliny i gdyby jadła tylko słoninę którą poleca CathZPP, o wiele szybciej by się wykończyła]. To oznacza niedobór węglowodanów niezbędnych do pracy nerek które bez glukozy ulegają destrukcji[jedna z przyczyn śmierci anorektyczek, to brak węglowodanów]. Potem na diecie wysokotłuszczowej mamy odwodnienie szkodliwe dla nerek. Zatrzymanie akcji serca może być spowodowane niedoborem potasu[brak równowagi pomiędzy potasem, magnezem, wapniem i fosforanami, bo jony wapnia i potasu są niezbędne dla działania serca]. A w ostatnim czasie demonizowali potas u Marceliny i mogli spowodować niedobór[co zaburza pracę serca potrzebującego potasu], tym bardziej że na dietach odzwierzęcych brakuje potasu. Mówi się że anorektyczki umierają na serce z powodu niedoboru potasu. I nie można im podawać dużej ilości tłuszczu i nabiału, bo to za ostre dla nich. W przypadku, gdy chorująca osoba stosowała całkowite głodówki, początkowo wprowadza się dietę ubogą w tłuszcze i laktozę , czyli coś odwrotnego niż wciskali CathZPP i keksu, o którym Marcelina powiedziała wyraźnie: „oglądam cię na You Tube już od dłuższego czasu.”[koniec]
    Czyli istnieje podejrzenie że matka zafascynowana CathZPP/keksu nie pomogła córce, a CathZPP doprowadziła jej dziecko do śmierci. Chyba więc musi ta matka zadbać o to, by CathZPP [z klonami i trollami] znikła z Internetu i poniosła solidną karę .
    Ale jak było, nie wiadomo. I my tego nie musimy ustalać, ale śledztwo i sąd. I nie mogą tego wiedzieć brukowce jak „Pudelek”[powiązany z przemysłem odzwierzęcym], który swym artykułem sięgnął dna oszczerstw i podburza tłum do samosądu na wszystkich weganach „za morderstwo dziewczyny”. Inni też fałszują życiorys „fruktarianki” Agi[niby je same słodkie owoce które już spadły z drzewa i swym niemowlętom podaje tylko takie owoce zamiast mleka i namawiała anorektyczki do głodówki na Kostaryce w sekcie] .

  105. Grzegorz P 19 maja 2019 at 18:05 Reply

    Dzisiaj stałem przed blokiem i jakiś pijany wędkarz zgubił ryby i mnie oskarżył o ich kradzież. Wiecie jak to jest być oskarżonym o to czego się nie zrobiło? Wczujcie się w sytuację naszej Agi wyzywanej od morderców, na podstawie pomówienia keksu/CathZPP/ Judytki. Nie możemy im odpuścić takiej zniewagi[jednej z wielu]. Tłum szuka haków na wegan po to, by nie czuć się źle z tym że zjadają trupy i łatwiej im to poniżenie znieść, jeśli sobie uroją że weganie to potwory i nie warto nimi być[pisałem o tym już wiele razy]. I historyjka o Adze „morderczyni” wpasowuje się idealnie w ich obrzydliwe potrzeby psychologiczne i szajka CathZPP jest wielbiona przez wielu z nich. I te ich wieczne ględzenie, że weganie kochają bardziej zwierzątka od ludzi i według tego jakbym miał do wyboru uratować życie komara a CathZPP, to wybieram komary[mimo że ich nie cierpię] a po ich numerze z trupem anorektyczki, CathZPP powinna spaść w ratowaniu poniżej pluskwy i uważam że porównywanie jej z Gargamelem ze smerfów, obraża Gargamela[w końcu chłop nie był taki zły].
    Jak pisałem i my musimy wyciągnąć wnioski z rzekomej śmierci anorektyczki. Czyli Asiu może powinnaś otwarcie napisać Erykowi by się nie udzielił u Ciebie, bo tacy jak on faktycznie promują anoreksję . Trzeba też pilnować by Aga nie wspierała osób zaburzonych. Powinna to mocniej podkreślać. Ale ona robi swoje i ja się nie wtrącam.
    Na razie Bartosz Filapek tylko postraszył CathZPP sądem[i dobrze, bo miała mokro w majtkach] i cisza, ale czekamy cierpliwie. Skoro Asia mówiła, by słuchać CathZPP , to włączyłem ostatnio filmik i ta baba[z wyglądu coraz bardziej chłop{tylko brody i wąsów jej brakuje(może wyrosną od takiej ilości wołowych hormonów)}] powtarza dokładnie te same brednie, co wiele miesięcy temu, zero rozwoju[jak stara płyta gramofonowa]. Dowiedziałem się , że witarianizm jest „zielonym popierdoleniem”, a Aga In America jest „chujową matką”.
    CathZPP u siebie na You Tube napisała: „gdy tacy ludzie na tych dietach[wegańskich] się skarżą na bóle, migreny, reumatyzm, poronienia nawet, wypadające włosy, brak snu, nadmierny sen, zanik miesiączki itp – absolutnie wszyscy zieloni wariaci pierdolą ze to ‘oczyszczanie’ i że należy kontynuować. Wychodzi na to że Aga tej Marceli właśnie tak doradzała… tym samym skazała dziewczynę na śmierć(…)Bartuś[Filapek] trochę odpocznie bo zgrylowalismy go ostatnio na wyngiel. Teraz Mario czeka na grylyng, już się marynuje 🙂 ”[koniec]
    U CathZPP na kanale Alicja Konia 17 maj 2019 napisała: „Aga skomentowała śmierć Marceliny na instagramie u siebie. Napisała cos w stylu ze powinno sie uszanować tragedie drugiego człowieka, nie posługiwać sie tym nazwiskiem na prawo i lewo i przemilczeć sytuacje żeby nie ranić bardziej rodziców itp.”[koniec]
    CathZPP na to : „Niech zamknie ryja. Sama mama Marceliny powiedziała Keksowi (i zakładam że mi też pozwala) by NAGŁAŚNIAĆ sprawę.”[koniec]
    alittlegirlldz18 do CathZPP: „Podaj proszę WIARYGODNY dowód na to że ta historia jest prawdziwa. Gadasz o jakiejś wyimaginowanej sytuacji a ludzie we wszystko wierzą . Dlaczego łączycie cokolwiek z Agnieszką???? Nawet jeżeli historia jest prawdziwa (w co szczerze BARDZO wątpię) to ludzie chyba mają mózg i powinni sami wiedzieć jak mają postępować. Nie przypisuj sobie żadnych zasług bo jedyne co robisz to mamisz ludzi którzy są ciemni i wierzą we wszystkie wasze słowa, bo nagle zrobiliście szum dookoła siebie i idioci łykają wszystko co powiecie. A Twój kolega to już totalnie mistrz aktorstwa, tylko trochę mu to nie wychodzi. Najlepiej wychodzi mu udawanie płaczu, mistrzowsko 🙂 Chcieliście stać się sławni to wam się udało, szkoda tylko że kosztem innych ludzi :)(…)Dowodem jest wysłanie maila? Proszę Cię , serio uważasz że założenie maila i wysyłanie wiadomości to taka skomplikowana sprawa? Też mogę to zrobić, wysłać wiadomość, że mięso zabiło moją koleżankę i otworzyć kanał na którym będę mówić że mięso jest złe bo moja koleżanka przez to zmarła i oskarżyć, że to przez Ciebie, bo przecież mówisz nam żeby jeść mięso. Serio Twój kolega chociaż trochę mógłby poćwiczyć aktorstwo, jak chce płakać na wizji, bo póki co, słabo mu to wychodzi.”[koniec]
    Barbara Rogala: „ten filmowy płacz Keksu- do dupy.”[koniec]
    CathZPP na to: @alittlegirlldz18 Logika się kłania: tak, nie jest to w 100% pewne ale też nie jest w 100% niepewne. Po prostu jest informacją . I ja akurat mając wgląd oceniam ją na bardzo prawdopodobną toteż o niej mówię(…).”[koniec]
    Jackie Hiolland: „Jedno mnie tylko zastanawia, skąd mamy pewność, że ktoś taki, jak Marcelina w ogóle istniał? Każdy może napisać takiego maila, wymyślić historie i podpisać się dowolnym imieniem. Nie to, że stoję tutaj po czyjejkolwiek stronie, ale daleka jestem od dawania wiary zwykłej treści w e-mailu. Gdyby dziewczyna bodaj wysłała zdjęcia lub coś takiego. Być może to wszystko jest prawda, ale być może nie. Dla mnie za mało dowodów, żeby panikować, że ktoś przez kogoś umarł. Takie tam moje przemyślenia.”[koniec]
    CathZPP na to: „Dokładnie, nie mamy! Ale wg mnie szanse ze to fejk są niskie.”[koniec]
    Jackie Hiolland: „@Życie Pod Palmami Może i tak, ale jednak oskarżenie kogoś, że to przez niego dana osoba umarła… myślę , że na taką śmiałość potrzeba więcej dowodów, bo to mocny cios. Nie wiem, może się nie znam na tym, ale czuję wewnętrznie szereg wątpliwości co do tego wszystkiego.”[koniec]
    Iwona Tylecka: „Jesteście śmieszni, że oskarżacie o śmierć dziewczynę , która coś sobie nagrywa na You Tube 😉 Marcelina była chora psychicznie, gdzie źródłem jest dzieciństwo, relacje z rodzicami, a nie jakaś laska na You Tube 🙂 Rodzice mogli się bardziej skupić na swojej córce, wtedy do tragedii by nie doszło.”[koniec]
    CathZPP na to: „Masz magiczne moce czytania w myślach innych i wiesz lepiej od samej marceliny co się z nią działo, bardzo ciekawa i skurwysyństwa postawa. Jeep going pokazujecie coraz więcej swojej zgnilizny umysłowej.”[koniec]
    Julia Czarnicka: „keksu czyta maila. ‘w naszym życiu działy się rzeczy, które zepchnęły Martynę na bok. Zapomnieliśmy o niej, że ona wszystko widzi i stało się: zaczęła chorować, ogólnie słabnąć, zmieniła jej się cera, włosy, zrobiła się wybuchowa, pojawiły się problemy w szkole, poszła na terapię i wydawało się że wszystko wróciło do normy, ale wcale tak nie było, przeszła na wegetarianizm, stała sie przebiegła, potrafiła się świetnie maskować i udawać, że wszystko jest ok jej wygląd niewiele się poprawił, stawała się wręcz anorektyczna, wreszcie bomba wybuchła. Po raz kolejny trafiła do szpitala z niedoborami i znów terapia’.”[koniec]
    fajne obrazki do CathZPP: „Według mnie jesteś największą YouTubową DRESIARĄ, jaką miałam okazję zaobserwować. Czepiłaś się Agi i wegan, jak rzep psiego ogona. Innych tematów nie masz, aby wypromować swój kanał albo sprzedać książkę? SERIO? Nie masz nic innego do powiedzenia, niż wylewanie wiadra pomyj na ludzi, którzy postanowili jeść tylko rośliny? A twoje obwinianie kogoś za samobójstwo – ta próba linczu i oskarżenia jest już według mnie CHAMSTWEM do potęgi entej. Rada za FREE: zajmij się panna swoim życiem. I nad słownictwem popracuj, bo pod tymi palmami nieźle ci się pod sufitem poprzewracało… Nie jestem frutarianką , weganką ani nawet wegetarianką , ale nie mogę biernie patrzeć na to w jak chamski, bezczelny i podły sposób próbujesz się wypromować na innych kanałach. Skup się na tych swoich PREsfazjach, afirmacjach, hipnozach i daj żyć innym YouTuberom. Według mnie to ty jesteś jakaś żółta i beznadziejna.”[koniec]
    Vilya do CathZPP: „Aga wrzuciła film pierwsza[przed wiadomością o śmierci Marceliny], więc nie pierdziel , że na wieść o śmierci dziewczyny Aga wrzuciła film o wyciskarce. Manipulujesz faktami, czego bardzo nie lubię. Zauważyłam, że wiele osób właśnie to robi, przekręca fakty.”[koniec]
    CathZPP reklamuje „zdrową dietę” którą mogła próbować Marcelina: „rosół (ponoć) dosłownie pozwala jelitom się odbudować(…) Ja sobie taki system wykształciłam, że jem od najsytszego do najmniej sytego, czyli najpierw gęsty odżywczo pokarm, potem reszta. Czyli np. jaja ryb przed jajecznicą , wątróbkę przed stejkiem, tłuszcz ze stejka przed częścią zwykłą , a ta z kolei przed filetową częścią stejka. I słonina przed wszystkiem w ogóle 😀 😀 😀 To są naprawdę gigantyczne ilości. Ludzie mówią ‘jem dużo tłuszczu’ a potem się za głowę łapią że ja zjadam pół kostki masła naraz. Pół kostki masła to nie jest nawet dużo.”[koniec]
    Filmik Agi MAM NAJLEPSZYCH WIDZÓW NA ŚWIECIE
    https://youtu.be/XroweCCcbL0

  106. Grzegorz P 19 maja 2019 at 18:06 Reply

    Potem na kanale [ściekowym]You Tube u keksu czytamy
    Ola S: „Gdzieś przeczytałam ze to podpucha a Marcelina nie istnieje a keksik wysłał sobie te emaile sam……jeśli to prawda to……”[koniec]
    Majka S.: „Witam czy można jakiś kontakt do rodziny Marceliny? Chciałabym potwierdzić informacje o których mówisz w filmie. Mail, nazwisko, nr telefonu. Z góry dziękuje.”[koniec]
    Keksu nic na to nie odpisał.
    Monomono: „1. Takiego maila mógł sobie napisać każdy, może to być fejk. Nie jest podana nawet data śmierci i miejscowość ani nazwisko nijakiej Marceliny, nie ma żadnych dowodów na to że takie zdarzenie zaszło. 2. Wedle tego co wiemy na jej śmierć złożyło się bardzo wiele czynników. Przede wszystkim jej własna choroba i brak zainteresowania ze strony rodziców. Czynniki takie jak jej inspiracje schodzą na daleki plan, w porównaniu do roli jaką odegrała jej choroba i rodzina(…)@Keksu wystarczy spojrzeć na tytuł w którym jest wyraźne ‘Aga’. Dajesz serduszka i wyrażasz aprobatę pod komentarzami pt ‘Aga powinna trafić do pierdla’ .(…)a na miejscu rodziców Marceliny wstyd by mi było się pokazać, bo mieli swoją córkę gdzieś.”[koniec]
    DMtaxidriv3r: „Która matka po stracie córki sprawdza e-maila dziecka i pisze wiadomość do Keksa?”[koniec]
    Sylwia Em na to: „@DMtaxidriv3r Ta, którą Keksu sam sobie wymyślił.”[koniec]
    Asenata morawska: „Keksu … ja bym chciała dowodu że nie wymyśliłeś tej historii … podstawić emaile i przedstawić korespondencje z kimś to na You Tube można bez problemu … uwierzę jak wypowie się matka tej dziewczyny. Może po prostu ktoś wpadł na pomysł by wymyślić taka bajkę na potrzeby oglądalności .Wszystko to może być fikcja i nie wierze w takie bajki, ludzie przeżyli obozy na zupie z brukwi a ktoś mówi że umiera się na diecie frutarianskiej , jeśli ta sytuacja jest prawdziwa to może w grę wchodzą inne schorzenia tej osoby a nie sama dieta . Można wszystkim manipulować ….”[koniec]
    Keksu na to: „Ok proszę o cierpliwość.”[koniec]
    Asenata morawska na to : „Keksu ja wiem że nawet nożna mamę podstawić … uwierzyłabym jak znałabym osobiście te rodzinę .”[koniec]
    Kinga Zielińska: „każdy ma swój rozum. W internecie jest nieograniczona ilość treści. Dajmy na to cukiernictwo. Każdy wie że cukier jest niezdrowy, a ile blogów, vlogow o tej tematyce? I co? Pozamykamy ich w więzieniu? Jakoś nikt nie proponuje tego, a jedzenie owoców jest złe? A może za chwilę ktoś umrze bo przez tydzień dwa, miesiąc będzie jadł samo mięso? hmm bo nie wiem czy ktoś by w ogóle wytrzymał dłużej bez czegoś roślinnego. Ehh. Idźcie po rozum. Na tej zasadzie to można by wszystkiego zakazać. Promowanie gołej klaty może prowadzić do np. Bigoreksji.”[koniec]
    Jolanta: „Współczuje rodzinie, ale nie oskarżaj Agi bo to, że żyje jak Jej pasuje i o tym mówi , to nikogo do tego nie zmusza. Ona nie je trucizny tylko owoce czyli to co wszyscy jemy. Jedyna różnica , że nie je mięsa ani odzwierzęcych produktów. Każdy jest kowalem swego losu, Aga nie jest winna śmierci niczyjej. Człowieku opamiętaj się. Co ty pleciesz, takie oskarżenia są karalne.”[koniec]
    EVA London: „Jak Marcelina zaczynała swoją dietę owocową to chyba jej organizm sygnalizował , że nie jest to dla niej dobre, zajęło jej to 2 lata żeby się o tym przekonać? Czuła się źle i nadal jadła tylko owoce? Ludzie każdy zdrowo myślący człowiek idzie do lekarza robi badania, chociażby podstawowe, to nie średniowiecze, ale najlepiej za swoje błędy obwiniać innych tak jest łatwiej, szkoda mi Was, zacznijcie używać mózgów, myślenie nie boli(…)To nie wina Agi, to był wybór Marceliny. Przepraszam bardzo a Marcelina to żyła w jakiejś próżni? Gdzie była jej rodzina, przyjaciele? Najlepiej oskarżyć wszystkich, tylko nie tych którzy powinni byli jej pomóc. Ludzie ogarnijcie się , Aga to nie jedyne dostępne źródło informacji o żywieniu w Internecie, jeżeli ktoś ma chociaż trochę oleju w głowie, to potrafi wybierać.”[koniec]
    Filmik Agi: Weganizm u niemowląt – jak rozszerzam dietę moich dzieci
    https://youtu.be/gxpwy8eeYf0

  107. Renia 20 maja 2019 at 10:05 Reply

    Hey wszystkim. Dobrze, ze zjadlam rybe bo juz nigdy nie tkne. Smakowala wybornie, Moj tata przygotowal ja z ziolami. Po godzinie tak bylo mi zle, ze zwymiotowalam. Nie bylo ekstazy, o ktorych sie mowi w filmach miesozercow, poczulam sie pelna a pozniej bylo mi zle. W tym dniu jadlam tylko 3 jablka- rano, po poludniu wypilam smoothie z 3 bananow i pietruszki, wieczorem zjadlam rybe.
    Natomiast po chlebie razowym z maslem nic mi nie jest, podobnie z jajkiem. Na razie zostane przy wegetarianizmie poki co. 🙂

  108. Mariolka 20 maja 2019 at 10:24 Reply

    Grzegorz Aga wyraznie namawia dziewczyny do glodzenia sie, twierdzi, ze jajka nie sa zdrowe ( wystarczy napisac”Nie wiem”) A najzdrowsze ludy swiata jedza nabial surowy, jajka i mieso. Ona robi z siebie eksperta. wystarczy poczytac jej komentarze, ta dziewczyna jest opetana. Nie bronmy jej. Nie rob tego bo kazdy widzi co ona wyprawia. Ona poleca mlodym dziewczynom posty sokowe. Przeczytajcie jej komentarze. Aga jest winna! https://www.youtube.com/watch?v=RvwRGJphk_E
    Gdyby nie Palma i Keksu Ci ludzie nie mieliby z kim pogadac. Komentarze po jej filmami sa kasowane.Tam dziewczynki prosza o rade. KU..A czy ty tego nie widzisz?
    Palma nie jest swieta, ale robi dobra robote. Dzieki niej duzo osob obudzilo sie z letargu.

    • Seweryn 20 maja 2019 at 11:46 Reply

      Nie trzeba daleko szukać. Okinawa przez kilkadziesiąt lat po wojnie była praktycznie wegańska.

      Najzdrowsi ludzie to nie ludy, lecz jednostki wybrane. Przeciętni ludzie zawsze będą przeciętni, tylko żyją w różnych warunkach.

      Wybacz, ale Palma to tylko kolejna gwiazdeczka, która próbuje zaistnieć medialnie atakując innych, a samej Agi nie bronię, bo to już praktycznie anoreksja (przydałaby się jej wizyta u psychiatry).

    • Eryk 20 maja 2019 at 14:25 Reply

      Prawie wszystko o czym piszesz nie jest prawdą.

  109. Grzegorz P 20 maja 2019 at 12:48 Reply

    Renia-próbuj więc dostarczyć źródeł cynku itd, kombinuj, bo dieta roślinna ma milion odmian.
    Przeczytaj dokładnie stanowisko
    http://empatia.pl/magazyn/teksty/stanowisko_ADA_w_sprawie_diet_wegetarianskich_2009.pdf
    Mariolka-drażnisz mnie swoim bełkotem. Ja twierdzę że każde jajka są niezdrowe, nawet hiper ekologiczne. Ty rozumiesz co ja tu piszę powyżej czy może masz zaćmę. Jeśli ci CathZPP odpowiada to siedź u niej i tam się spełniaj w złośliwych atakach na wegan.
    Do najzdrowszych ludzi zaliczono Adwentystów wegan i to oni są dla nas najlepsi. Pisałem o tym na veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/ poczytaj. Inne ludy mają rewelacyjne czynniki poza dietetyczne i ich wyniki nie są optymalne i ilość produktów odzwierzęcych często jest mała. Wideo CathZPP które wklejasz posiada znane kwestie powtarzane przez Agę, jak potas, który na dietach wegańskich jest wysoki i jest zdrowy. Czyli to co tam mówi nie jest takie jak przedstawia to CathZPP. Ja postów skokowych nie polecam,więc nie zgadzam się ze wszystkim i pisałem że i Aga musi zrobić poprawę, ale nazywanie jej wariatką[teza Seweryna] jest przesadzone, według mojej obecnej wiedzy.

  110. Mariolka 20 maja 2019 at 14:38 Reply

    Adwentysci nie byli weganami. Seweryn ma racje piszac, ze Aga powinna zajac sie psychiatra. Taka jest prawda. Ta kobieta doradza, nie ma pojecia ani nawet nie jest zdrowa. Tylko czekac na kolejne katastrofy..
    Aga musi zrobic poprawe? Grzegorz ta kobieta jest niebezpieczna dla siebie, swoich dzieci i innych!

    • Eryk 20 maja 2019 at 15:18 Reply

      Nikt nie jest prawdziwie zdrowy. Żaden psychiatra żadnemu człowiekowi jeszcze nie pomógł, psychiatra tez człowiek, który także ma problemy. Zostawcie Agę w spokoju, ona niedługo się skończy (tzn. publicznie), tak samo reszta- Keksu, Palma, Judyta, Bartek, Ola(czeka ją teraz ciężka przeprawa ale nie tak trudna jak w przyszłości Bartka), Mariusz(Odm. na surowo.), oraz cała reszta udzielających się w sieci… Nikt nie mówi, nikt nie informuje wprost o ŹRÓDLE problemu wszystkich ludzi. Ja tylko Wam piszę, lecz jest to oczywiście ignorowane, wobec tego nikt nigdy nie sięgnie po Prawdziwe Zdrowie, jeśli będzie całe życie wierzyć w minerały, witaminy, „niedobory”, oraz liczyć kalorie, pić soki, OBIADAĆ się zieleniną, owocami, jeść jedzenie przemysłowe zamiast jeść TYLKO ze stołu Natury. Itd itd… Wszyscy błądzą w skomplikowanych teoriach badaniach schematach, zamiast raz na zawsze zapomnieć o prymitywnej nauce i zacząć uczyć się samemu od początku wszystkiego obcując z Naturą i doświadczać jej nauk.

    • Seweryn 20 maja 2019 at 15:26 Reply

      Nie pisz w czasie przeszłym, że adwentyści byli czy nie byli, bo chodzi o czasy obecne. Wielu współczesnych adwentystów to weganie, a w tym momencie są najdłużej żyjącą grupą ludzi na świecie. Niedawno w wieku 104 lat zmarł Ellsworth Wareham, który był adwentystą, lekarzem i pracował na Uniwersytecie w Loma Linda. Około swoich 50-tych urodzin wprowadził dietę wegańską, którą stosował aż do śmierci.

      Co do kwestii tego, że napisałem, że to jednostki wybrane są najzdrowsze, a nie całe ludy, to oczywiście na Okinawie sprzyjały im warunki, więc średnia długość życia była bardzo długa. Ale już przykładowo Adwentyści żyją w USA i mogliby być chorowici tak jak współczesny Amerykanin, jednak oni świadomie unikają pewnych rzeczy np. nie kupują fastfódów. Różnica taka, że po wojnie na Okinawie, to przez kilkadziesiąt lat nie było czegoś takiego jak fastfódy. Warunki w jakich żyjesz, a świadome wybory, to co innego. Ja też mógłbym być chorowity jak statystyczny Polak, ale dokonuję świadomych wyborów niezależnie od warunków w jakich żyję. Więc niech na ulicy obok sprzedają słodycze, ja i tak ich nie kupię.

      Co do Agi, to fakt, że jeśli ograniczy się żywność praktycznie do owoców, to prędzej czy później będzie źle. Jeśli ona nie zmądrzeje, to dopadnie ją osteoporoza i ogólne wyniszczenie organizmu. Ten proces się już zaczął w jej przypadku.

  111. Grzegorz P 20 maja 2019 at 16:18 Reply

    Wydaje mi się Asiu , że powinnaś takie „Mariolki” stąd wywalać, bo zniszczą merytoryczną wartość komentarzy i trudno będzie dawać linka do pyskówek z prostakami[kto tego chce słuchać? Ja nie].
    #####Adwentysci nie byli weganami#### to pokazuje jaki poziom wiedzy prezentuje fanka CathZPP. Mariolko do nauki!!!!!!!! Podałem linki, tam są badania. Nie odrobiłaś lekcji, a potem skaczesz[wiem, nie masz czasu, bo CathZPP/keksu/Judytka produkują kilkanaście filmików dziennie]. Adwentystów dzieli się na 5 grup żywieniowych, w tym wszystkożerni, wegetarianie, semi wegetarianie, pesco wegetarianie[dorzucający ryby], weganie i to weganie u Adwentystów wygrywają stawkę zdrowia. Nie trać czasu czytelnika, idź bełkotać do CathZPP[tam takich jak ty są setki]. Jesteś podpuszczona przeciwko Adze i nie pomagasz jej, a tylko niszczysz, żyjąc w dzikim szale. Ja bym dał ci blokadę . Nie chodzi tu o wiedzę/niewiedzę , ale zachowania na poziomie CathZPP, w tym nie konstruktywne skakanie po Adze[ja też piszę co mi się u Agi nie podoba, w tym w mailach do niej pisałem i było miło]. To co pisze Seweryn, też mnie drażni[co wykracza poza jego wąski świat, jest atakowane-świat nie jest taki czarno biały , jak się to wydaje koksikom z siłowni]. Aga nie je samych owoców, to po pierwsze i ma guza mózgu, grozi jej rak. A teraz, gdy tyle osób atakuje Agę , nie dołączam do linczu, bo to podłe.
    Ja sam radziłem Adze in America by czyściła u siebie komentarze z ataków, bo ludzie tacy jak ja chcą sobie poczytać rozsądne treści, a nie chamstwo mięsożerców i teraz oszustów z carnivore, plus jęki stęki anorektyczek, które źle rozumieją treści[np jeść samo awokado]. Selekcja komentarzy jest więc niezbędna, przy dzisiejszym poziomie mentalnym ludzi[chamstwa się namnożyło].
    Aga mówi o jajkach jako niezdrowych, bo mieszka w USA, gdzie wiedza dietetyczna ludzi jest na wyższym poziomie i to oczywiste że jaka są niezdrowe, przynajmniej dla wielu naukowców[linki podałem wcześniej]. Jeżeli promocja anoreksji polega na powtarzaniu wniosków z setek badań na temat jajek, nabiału i mięsa, to ktoś tu dostał szajby od słuchania CathZPP/keksu i nie ma bladego pojęcia co się dzieje w świecie nauki[nie mam tu na myśli polskiej szkółki kupionej przez przemysły].
    Machanie długowiecznymi ludami i twierdzenie, że jedli mięso które im zapewniło taki stan, świadczy o niewiedzy. Znamy 100 latków palących i pijących[czyli niby to trzeba robić]. Czynniki poza dietetyczne wygrywają . A sprawdzają się dziś pieniądze i dlatego 1 miejsce na świecie w długości[nie jakości] życia ma o wielu lat Monaco[89.52 lat pl.wikipedia.org/wiki/Lista_państw_świata_według_oczekiwanej_długości_życia]. Chodzi o to, by człowiek mając określone geny i warunki środowiskowe, swoją dietą poprawił wyniki zdrowotne i długość swego jednostkowego życia. I to potencjalnie najlepiej wychodzi na diecie witariańskiej z dużą ilością owoców. Bo dostaje się węglowodany najłatwiej zamieniane na energię[ketoza długofalowo to porażka]. Bo otrzymuje się lekkie pokarmy łatwo strawne[samo trawienie przez enzymy] i samoistnie przerabiane przez bakterie jelitowe żywiące się surowym błonnikiem, na to co potrzeba[w tym być może B12 u osób zdrowych]. Bo nie torpeduje się organizmu toksynami tworzonymi przez trawienie mięsa, jaj i nabiału [np amoniak, siarkowodór, TMAO]. Bo nie tworzy się nadmiaru hormonu wzrostu IGF, co zmniejsza ryzyko nowotworów. Wiadomo też, że gotowe formy żelaza hemowego, „A”, cholesterolu, karnityny[TMAO], kreatyny, niszczą organizm. Na weganizmie nerki są lekkie[brak zakwaszenia, dużej ilości puryn, białka/azotu]. Wątroba jest lekka[glukoza, brak dużych ilości amoniaku], jelita nie są zawalane masami gnilnymi i szkodliwymi bakteriami, trzustka ma lżej[o czym świadczy o wiele mniej cukrzycy u wegan]. Te czynniki, plus łatwość zdobywania pokarmu[nie narażanie się na śmierć podczas polowań], brak większego ryzyka zarażenia się chorobami odzwierzęcymi, daje jakiś start. Potem mnóstwo czynników poza dietetycznych[w tym psychika] dopełnia reszty. Dlaczego więc witarianizm się nie sprawdza u wielu? Najpierw trzeba oddzielić plotki internetowe rozsyłane przez trolli i głupków, od faktów[jak bajeczka że weganin po zjedzeniu ryby doznaje się ekstazy po raz kolejny obalona przez Renię ]. Potem trzeba oddzielić ludzi z zaburzeniami odżywiania od ludzi średnio rozsądnych i wyciszonych. Jest też kwestia jakości roślin. I w końcu problem wielopokoleniowej degeneracji organizmu. Tak jak nie każdy pilot potrafi latać odrzutowcami, które bywają najszybsze i musi latać balonem, tak to co potencjalnie najlepsze, wymaga odpowiedniego wysiłku i wiedzy. Nie trzeba chorować na przerost ambicji i dopasować dietę pod siebie[ u mnie weganizm]. Dobrze dostosować pokarm pod swoje możliwości i nie „skakać na głęboką wodę bez umiejętności pływania”. Jeśli ktoś jest takim marnym osobnikiem jak CathZPP, to skazany jest na jedzenie trupa, choroby i śmierć. Ja mam trochę lepiej z łaski mistycznej i wyszedł mi spontanicznie weganizm. Ale i tak życie zleci szybko i znajdziemy się w innym wymiarze[już tam jesteśmy].
    Napiszę o potasie, że ma odczyn zasadowy, co ułatwia organizmowi utrzymać odpowiednie PH krwi[daje to ulgę dla nerek itd] i obniża poziom zakwaszenia płynów ustrojowych. Potas pozwala sobie lepiej radzić z nadmiarem fosforu który wypycha wapń i prowadzi do kłopotów z kośćmi.
    W badaniu „Department of Medicine and Therapeutics, University of Aberdeen”[Anglia] opublikowanym w 2004 roku czytamy : „Większa utrata gęstości mineralnej kości w szyjce kości udowej była związana ze zwiększonym przyjmowaniem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych[omega 3/6 EPA DHA][-0.1010], jednonienasyconych kwasów tłuszczowych [-0.069], retinolu [witaminy ‘A’] [-0,067], i witaminy ‘E’ [-0,110]. Retinol i witamina ‘E’ były silnie powiązane z wielonienasyconymi kwasami tłuszczowymi[występującymi najczęściej w rybach]. W przypadku kobiet przed okresem przekwitania wapń i składniki odżywcze występujące w owocach i warzywach [witamina C, magnez i potas] były [pozytywnie] powiązane z gęstością mineralną kości w szyjce kości udowej, a wapń, witamina C i magnez były związane z [korzystną ] przemianą gęstości mineralnej kości w szyjce kości udowej. Chociaż stan przekwitania i hormonalna terapia zastępcza wspierają zdrowie kości u kobiet, dieta może mieć wpływ na utratę kości we wczesnym etapie po przekwitaniu. Owoce i warzywa mogą być czynnikiem ochronnym przeciwko utracie masy kostnej przed okresem przekwitania”[ ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14684412 ; nadmiar witaminy ‘A’ z ryb, mięsa i suplementów szkodzi na kości również według innego badania ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11754708 ][koniec]
    W 2016 roku opublikowano artykuł , profesora Peter’a Burckhardt’a , specjalisty od osteoporozy i choroby kości z kliniki Bois-Cerf[Szwajcaria]: „Diety wegetariańskie i wegańskie zawierają niewielkie ilości białka i wapnia. Z tego powodu mają powodować niską gęstość mineralną kości i osteoporozę. Ale tak nie jest, z wyjątkiem wegan o szczególnie niskim spożyciu wapnia. Brak osteoporozy lub niskiej gęstości mineralnej kości można wytłumaczyć niskim obciążeniem kwasowym tych diet. Obciążenie kwasowym[PH] pokarmem jest ujemnie powiązane z gęstością mineralną kości i dodatnio z ryzykiem złamania. Niskie obciążenie kwasem jest powiązane z niższą utratą kości i wyższą wartością gęstości mineralnej kości. Jest to związane z wysokim spożyciem bogatych w potas składników odżywczych, takich jak owoce i warzywa, jakie można znaleźć w dietach wegetariańskich. Całkowite obciążenie kwasowym pokarmem, które nie tylko zależy od zawartości potasu w diecie, zostało ostatnio ocenione w kilku badaniach diet wegetariańskich i wegańskich i okazało się , że jest bardzo niskie lub nieobecne, podczas gdy dieta wszystkożerców typu zachodniego produkuje codziennie 50 do 70 mEq kwasu. Może to być ważnym czynnikiem ochrony wegetarian przed osteoporozą (…)Badanie u starszych kobiet wykazało, że kobiety z największym wydalaniem potasu w moczu, a także z najwyższym spożyciem owoców i warzyw, również osiągnęły najwyższą wartość gęstości mineralnej kości(…) Obciążenie kwasowe[PH] wytwarzane przez dietę w stylu zachodnim, odpowiada 50-70 mEq na dzień, który musi być buforowany głównie poprzez zwiększoną utratę kości, podczas gdy zasadowy pokarm stymuluje tworzenie kości. Zostało to wykazane w badaniach na zwierzętach i ludziach(…)mięso nosi ładunek kwasowy, podczas gdy większość owoców i warzyw wykazuje działanie zasadotwórcze. Kilka badań przekrojowych wykazało wpływ obciążenia kwasu pokarmowego na gęstość kości. Na przykład, badanie przeprowadzone wśród 1 056 kobiet, wskazało na ujemne powiązanie między wartością obciążenia kwasowym pokarmem a gęstością mineralną kości. W innym badaniu u ponad 300 kobiet, niskie spożycie potasu i wysokie obciążenie kwasowym pokarmem towarzyszyły niskiej wartości gęstości mineralnej kości. Niedawne streszczenie prospektywnych badań dotyczących wpływu kości na spożycie owoców i warzyw, wykazało pozytywny wpływ w trzech z czterech badań. Badania interwencyjne wykazały, że utrata kości została obniżona przez dietę bogatą w składniki odżywcze o odczynie zasadowym, a także przez wodę mineralną bogatą w wapń, która jest również bogata w wodorowęglany. Podawany doustnie wodorowęglan poprawił równowagę wapnia, a przepisanie cytrynianu potasu może nawet poprawić gęstość mineralną kości u osób starszych. Dlatego zasadotwórcze działanie diety wegetariańskiej i wegańskiej może mieć pozytywny wpływ na kości, choć zostało to uwzględnione tylko w najnowszej literaturze.”[ ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26900949 ; smw.ch/article/doi/smw.2016.14277 ][koniec]

  112. Grzegorz P 21 maja 2019 at 13:13 Reply

    Mariolka wcześniej napisała #####Grzegorz ja Cie juz czytam od jakiegos czasu#####
    a ostatnio#####Adwentysci nie byli weganami####
    A przecież jednym z najczęstszych tematów poruszanych przeze mnie to Adwentyści weganie. Dziwne, nie uważacie?
    Plus zachwalanie CathZPP[postaci z kanału Życie pod Palmami] i atakowanie Aga in America, w tym #####Aga wyraznie namawia dziewczyny do glodzenia sie, twierdzi, ze jajka nie sa zdrowe##### – odrzucenie jajek, to nie głodzenie.
    Rozumiem tą fascynację CathZPP, skoro widzieliśmy, jak tłum poszedł za Hitlerem i Stalinem. Tacy oni są , co wydatnie pokazali podczas obozów koncentracyjnych, gdy u 85% wychodziła bestia[można też zerknąć na Eksperyment Milgrama].
    A CathZPP daje im wentyl bezpieczeństwa[możliwość odreagowania swojej traumy życiowej] jakim są niby „podli weganie-mordercy”. Oni chcą krwi, dlatego tak kochają boks i inną nawalankę.
    Czy myślicie, że CathZPP faktycznie przejęła się śmiercią Marceliny nad którą wylewali z keksu/Judtyką tyle czasu „łzy rozpaczy”?
    Ona jej na oczy nie widziała i nawet nie wiadomo czy istniała. A chwilę po „żałobie”, zaprezentowała filmik o kolczykach[tyle po „dramacie”].

    Napiszę dlaczego maniacy carnivore głoszą ekologiczne hodowle. Krowa potrzebuje około hektar by nie zadeptywać trawy i wiosną nie zrobić błota i może drugi hektar jest potrzebny na pasze w chłodne 135 dni i krowa taka produkuje ogromne ilości metanu przez dwa lata. Czyli, nie jest to do utrzymania dla środowiska, szczególnie przy takiej ilości ludzi[niech fachowcy to policzą ].
    Albo udają że tego nie wiedzą , albo są na tyle głupi, że nic nie wiedzą .
    Ale „ekologiczna hodowla”, ma tworzyć pozór etyki mięsożernej[bo na nic innego ich nie stać, gdy spożywają 5 razy więcej mięsa i 2 razy więcej jaj od zwykłych ludzi, co zwiększa cierpienie zwierząt].
    I większość maniaków carnivore może mieć ortoreksję i bać się chemii i omega6.
    I co ważniejsze, dla ich pyskówek, ekologiczna hodowla ma uzasadnić istnienie zdrowego mięsa i niby obalać wszystkie tysiące badań wskazujące na szkodliwość mięsa[bo twierdzą że 100% badań dotyczyło mięsa przemysłowego i dlatego takie fatalne wyniki]. I teraz łatwo wykażę jakimi są „fachowcami”. Niestety ale karnityna przerabiana na TMAO jest w mięsie z hodowli przemysłowej i ekologicznej. Cholesterol też bez zmian. Żelazo hemowe uznane za czynnik prawdopodobnie rakotwórczy [przez WHO w 2015], też jest w eko.
    Potem krowa często musi dwa lata[nie rok jak w hodowli przemysłowej] być szczepiona i mięso trzeba konserwować przed jadem kiełbasianym. I nie ma możliwości by wszystkie badania robiono na przemysłowym mięsie. I wspominani u mnie Mongołowie mają często eko mięso i żyją przeciętnie 69 lat[128 miejsce na świecie] i mają wysyp nowotworów i chorób układu krążenia[ worldlifeexpectancy.com/pl/mongolia-life-expectancy ; pl.wikipedia.org/wiki/Lista_państw_świata_według_oczekiwanej_długości_życia ]. Czyli ich bajeczka, że mięso jest tylko złe , to z przemysłowej hodowli, nie ma poparcia w faktach.
    Każde mięso jest niezdrowe. Każde jajka są niezdrowe i każdy nabiał jest niezdrowy. Podobnie jak cukier, oleje rafinowane, kawa i inne produkty wegańskie[by nie było że tylko odzwierzęce wymieniam]. Zdrowe są słońce, powietrze, woda, owoce, zielsko, wiele warzyw i potem zboża, strączki, orzechy, nasiona itd., rośliny nieprzetworzone i dopasowane do indywidualnych preferencji.
    Czyli eko hodowla to ściema i pozostaje okrutna hodowla przemysłowa=cierpienie zwierząt, albo nasz weganizm[bo gdy 99%-100% ludzi stanie się weganami, wtedy potworna hodowla zniknie, inaczej można tylko kłamać, co CathZPP wychodzi świetnie].
    Nie wiem kto jest w stanie wytrzymać filmik z keksu dłużej niż 3 minuty. Wyobraźcie sobie jaki horror musiałem przeżyć, gdy byłem zmuszony do obejrzenia całego filmiku o Marcelinie, bo spektakl z płaczem był na końcu. Ale niektórzy to masochiści i oglądają te filmiki promujące carnivore.
    Dla mnie keksu nie jest „persona non grata” [jak CathZPP i Judyta Maria], niech się zmieni, przeprosi i wyśpiewa nam jak pozakulisowo wygląda polskie carnivore[kto im płaci i ich wspiera] i będzie czysty, bo każdy robi błędy, ja też.
    Jakby ktoś chciał lepiej poznać motywy działania Aga in America i dlaczego tacy ludzie jak ja ją bronią , to polecam nowy filmik Agi:
    Całe moje życie w godzinę – skąd się tu w ogóle wzięłam
    https://youtu.be/utgzOlOXrqk

    • Grzegorz P 23 maja 2019 at 10:08 Reply

      Komentarze poniżej[Małgorzata1 21 maja 2019 at 17:16 ; Grzegorz P 21 maja 2019 at 17:36 ] dotyczą niejakiej „Malgorzata”[z „l” zamiast „ł”], agresywnej postaci sympatyzującej z CathZPP[Życie pod palmami] i keksu i nienawidzącej Aga In America. Malgorzata zaprezentowała bluzgi i została wywalona a jej komentarze usunięto[jej miejsce jest na kanale{ściekowym} CathZPP, bo im więcej tam takich jaki ona, tym kanał CathZPP będzie coraz bardziej paskudny i przestępczy, co pomoże w likwidacji kanału CathZPP z You Tube].
      A poniższa Małgorzata1[pisana przez „ł”] to nasza miła koleżanka mająca miłego pieska Amigo, pisząca też u góry jako Małgorzata.

  113. Małgorzata1 21 maja 2019 at 17:16 Reply

    Aga jeździła na koncerty- no rzeczywiście, szanowny tatuś przemocowiec z poczucia winy chciał coś córce wynagrodzić po latach (skąd ja znam takie zachowania..)
    A od kogo niby tej ‚prawdy’ się niedługo dowiemy?
    Obejrzałaś jej ostatni film w którym opowiada o sobie? Jeżeli tak to nie wychwyciłaś, że Aga żyje teraz w kontrze do poprzedniego życia gdzie ta dieta którą stosowała ona i jej rodzina doprowadziła tylko do szeregu niewyleczalnych chorób?

  114. Grzegorz P 21 maja 2019 at 17:36 Reply

    Tylko napiszę że „Malgorzata” to nie nasza Małgorzata pisząca powyżej[u naszej jest ł]. To jakiś nieuk i prostak z wyższej półki, zdradzający kłopoty umysłowe. Robi rynsztok z pracy jaką włożyliśmy w te komentarze. Jest psycho fanem CathZPP, co oznacza totalne dno. Babo lecz na nogi, bo na głowę już za późno i spływaj falami gnojówki do CathZPP, tam twoje miejsce.
    Malgorzata pisze że mam powiedzieć wieśniakom polskim że produkty zwierzęce są złe a oni mnie chyba wyśmieją . Statystyki GUS podały, że ludzie na wsi żyją krócej niż w miastach polskich, mimo ekologicznej przewagi. Trudno uznać by ludzie na wsi znali się na dietetyce i nauce i umieli rozsądnie analizować rzeczywistość, czyli widzieć, że im więcej mięsa i smalcu, tym krótsze życie i więcej chorób. Ci którzy myślą na wsi, są weganami, inni mają wyprany mózg przez tradycję i zacofaną ideologię.
    STOP IDEOLOGII i CIEMNOCIE i STOP CARNIVORE!!!!!!
    Ja podaję argumenty, a ta skacze jakby ją ktoś walnął w głowę za mocno.
    Każde mięso jest toksyczne bo
    1)karnityna wzrost agresji mięśniowej i TMA/TMAO = miażdżyca , udar i zawał, choroby nerek i rak jelita grubego;
    2)cholesterol = miażdżyca i nowotwory;
    2)tłuszcze nasycone powodujące stany zapalne i miażdżycę oraz raka;
    3)retinol – „A” powodujący łamliwość kości i problemy z płodem itd;
    4)agresywna wartość biologiczna białka podwyższająca niebezpiecznie hormon wzrostu promując nowotwory;
    5)żelazo hemowe powodujące choroby mózgu i „rdzewienie” od środka, oraz raka;
    6)kumulacja dioksyn i innych chemikaliów z pasz dla zwierząt= ryzyko różnych chorób;
    7)konserwowanie mięsa przed jadem kiełbasianym i szybkim gniciem = ryzyko różnych chorób;
    8) często poddanie obróbce termicznej = ryzyko różnych chorób;
    9) zajmowanie miejsca na zdrowe rośliny = niedobór błonnika, węglowodanów, antyoksydantów, mikroelementów[np wapnia] i witamin[np C/E/K];
    10)zniszczenie środowiska powodujące gorsze życie wszystkich istot ziemskich;
    11)degradacja etyczna prowadząca do wojen i zagłady.
    A myślę że i ja nie wiem wszystkiego i będzie tego znacznie więcej. O tym że mięso jest szkodliwe, wspominały pisma hinduskie setki lat temu[to nie wymysł 20 wieku]. Śmieciojady mówią , by jeść wszystko i podają przykład jakiegoś 100 latka który jadł „byleco”, ale nie mówią o tym, że na jednego śmieciojada 9999 osób jest w grobie do 77 roku życia i po 60 roku życia są stałymi bywalcami szpitali[a i to będzie spadać].
    Myślenie nie boli.
    Ale Malgorzatę myślenie bardzo mocno boli, skoro pisze: „Ja tez jestem chora, ale nie przez mieso a przez wedliny, cukier itd.”[koniec]
    Niestety ale chora jest, bo je mięso[w tym wędliny], jaja i nabiał, a cukier je dlatego, bo brak jej węglowodanów z nieprzetworzonych roślin[weganom łatwo odrzucić cukier]. Czyli bez węglowodanowe mięso powoduje skoki na cukier i dlatego Malgorzata jest śmieciojadem jak 99% mięsożerców, przy około 20% śmieciowych wegan.
    Wiecie dlaczego Malgorzta nie potrafi zrozumieć dlaczego jest chora?
    Bo zaślepiła ją CathZPP i nadała godność ludziom którzy kochają nabiał, jaja, smalec, boczek, wędliny i mięso i którzy wcześniej wyglądali według badań jak sami sobie winni masochiści[kowale swego losu], a teraz przynamniej mogą wcinać tony smalcu i udawać „ekspertów zdrowia”. Najnowsze badania nad jajami nie pozostawiają złudzeń, że 300 mg więcej cholesterolu w diecie zwiększa śmiertelność i choroby układu krążenia[ https://www.forksoverknives.com/are-eggs-bad-for-you-new-study-2019-jama/#gs.cv9r8x ]. Jakby CathZPP otwierała oczy, to by Malgorzata/Mariolka jej nie lubiła, to sprzeczność. Zarabia na frajerach, manipulując treścią i przekłamując wszelkie dane. To zamykanie oczu.
    ####Ofiary Agi sie pojawiaja, prywatnie z nimi pisala, namawiala do weganizmu#### ja też namawiam, a dieta wegańska jest także dla niemowląt i dzieci jak podają stowarzyszenia dietetyczne z USA, Kanady, Anglii i Włoch, a w nich pracują dietetycy z najlepszych uczelni, mądrzejsi od CathZPP i jej klonów czy trolli. Ja tu przestępstwa Agi nie widzę . Trochę gorzej z fruktarniazmem[faktycznie witarianizmem, bo jest też zielsko , nasiona konopi, Chia itd], ale i Aga popełnia błędy i się uczy, robiąc wszystko coraz lepiej, a pod jej filmikami wyraźnie pisze: „? Nie jestem lekarzem, a informacje w tym filmie nie są diagnozą lub poradą medyczną . Oprócz samodzielnego szukania informacji ze zdrowiem i dietą skonsultuj się z wykwalifikowanym specjalistą . Ja nie biorę żadnej odpowiedzialności za to, jak widzowie interpretują moje słowa oraz co z nimi zrobią.”[koniec]
    CathZPP „udziela porad maloletnim, wygladajac jak trup”[nie tylko moje zdanie że Aga in America wygląda znacznie lepiej od CathZPP/bladej Judytki/keksu razem wziętych]. „Nazywajmy rzeczy po imieniu. Nie chowajmy jak Malgorzata głowy w piasek!!!!! Stop.”

    Asiu, Malgorzata cię maluje jak trupa który ledwo umie przeżyć, tylko dlatego że wszystko masz z własnych upraw. Tak cię „lubi”. Trupem mentalnym jest ona, skoro dała sobie wyprać mózg takiemu czemuś jak CathZPP/keksu.
    Dlatego Asiu wywalaj syf, oni mają tysiące portali, gdzie mogą wylewać swój obrzydliwy jad i kanał CathZPP[Życie pod palmami] jest dla nich oazą głupoty i zalegalizowanego chamstwa i kłamstwa… do czasu, aż się tego nie zlikwiduje, bo szajba im bije i robią się niebezpieczni[dać im maczety i wybiją wszystkich wegan].
    Cenzura treści jest potrzebna, bo się z każdego bloga zrobi rynsztok jak w budce z piwem, gdzie każdy może wylać swój jad i głupotę , co pokazuje rozdygotana Wierusz, Mariolka i Malgorzata która wykrzykuje w dzikim szale#####Przestan pieprzyc glupoty(…)Przestan robic z siebie pajaca(…)zmysla, pierdoli#####-oto poziom nowej debaty którą zmontowała CathZPP w 2019 roku, podburzając hołotę, między innymi poprzez intrygę z trupem anorektyczki, która jeśli istniała, to słuchała się keksu i CathZPP, robiąc dietę wysokotłuszczową [której nie poleca Aga], co ją zabiło[wasz trup, wasze konsekwencje- póki co nie ma dowodów na udział Agi, bo i ja mówię że awocado jest zdrowe, byle nie przesadzać{za dużo omega6}].
    Na razie napisałem łagodnie, ale jak mnie podpuści Malgorzata, to pokaże że w dżungli królem zwierząt nie jest mięsożerna hiena czy lew[żyjący 13 lat], ale wegański słoń[żyjący 70 lat] i użyję kłów.

  115. Grzegorz P 22 maja 2019 at 13:39 Reply

    CathZPP[postać z Życie pod palmami] i keksu coś szemrali już wcześniej że mają jakąś bombę na wegan i mamy trupa wiązanego z Agą .
    Dlaczego starają się zniszczyć Agę? Czy dlatego że widzą błędy? Nie, tu chodzi o zasięgi promocji weganizmu, gdy ludzie tacy jak Juszes, Alex i Aga mówią o dietach roślinnych i trafia to do dużej ilości ludzi. I gdy zniszczy się wizerunek tych osób, to tym samym zastopuje się powszechną wiedzę na temat weganizmu. Ludzie zaczynają od Agi a potem interesują się głębiej i zostają weganami. Inaczej nie znają takiej opcji, bo nigdzie się nie dowiedzieli. Dlatego nie dajmy się ograć, ale brońmy znanych wegan, jeśli działają dobrze i ewentualnie prośmy o zmiany czy poprawę, jak u Agi itd. Ale wklejanie kogoś w trupa, zagładzanie itd., może być odbierane bardzo krytycznie, gdy nie ma dowodów, nie jako atak personalny, ale jako zagrywkę przeciwko diecie roślinnej.

    Trolle działają w taki sposób, że gdy nie da się wygrać merytorycznie, to zaczynają bluzgać , by rozdrażnić innych i doprowadzić do pyskówki , na skutek czego, dyskusja wchodzi w rynsztok i każdy szanujący się czytelnik nie traci czasu na czytanie tego i rezygnuje. A z kanału CathZPP zrobiło się ściekowisko agresywnych ludzi którzy nie umieją żyć dobrze, więc innym nie dają[„żyj źle i spraw by inni żyli źle”]. I potem pojawiają się tu podminowani przez różne intrygi[jak instrumentalne wykorzystywanie śmierci anorektyczki] i zaczynają z zaciśniętymi pięściami „ratować świat”. Prywatnie zauważyłem że ludzie wredni i sami sobie robiący krzywdę, by jakoś uciec od postrzegania samego siebie jako nieudacznika, udają rozsądnych i zatroskanych o innych, w tym wegan i ich niedobory. To pozerka, są paskudni i sami mają zniszczone zdrowie , więc z zawiści starają się ukazywać zdrowych wegan jak trupy[sam to widziałem u siebie], by samych siebie uczynić mądrymi i normalnymi[na przykład Malgorzata, Minty Milk, Judyta Maria, CathZPP]. Wykorzystują do tego „ex wegan” jako niezbity dowód ich „mądrości”, w tym ostatnio pomaga im budować kłamstwo Judyta Maria która jest „ex śmiecianem”, jak już. Ludzie mają już dość jej jazdy na plecach Agi i promocji filtrów przeciwsłonecznych[kolejny filmik już powstał i można się spodziewać serii z lokowaniem produktu{wiedzą że budując kanały na kłamstwie, chamstwie i obgadywaniu innych , mogą długo nie pociągnąć i dlatego tak szybko i agresywnie starają się ugrać ile się da}]. Judytka [jak pisałem] stara się przedstawić jako fachowiec od biochemii i badań wegańskich z tezą , że [parafraza]„mam w jednym paluszku wszystkie badania wegańskie i są błędne, mówię wam to jako wieloletni badacz i weganka”. Opiera się na stronce NutritionFacts.org, która jest bardziej popularnonaukowa i ludzie szukający głębszej wiedzy wchodzą na inne portale. A to co mówi, wskazuje że niewiele zrozumiała, jeśli w ogóle coś oglądała i czytała[nie wystarczy słuchać, trzeba usłyszeć].
    Możliwe że ma kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu i przypomina sitko, do którego ile wody nie wlejesz i tak będzie puste. Zatrzymanie się na pomyśle wysoko tłuszczowym , świadczy o zwykłym nieuctwie[a nie głębszej wiedzy], bo ketoza to jedynie kryzysowy stan. Zresztą Judyta cytuje CathZPP jak eksperta, co już pokazuje poziom tej postaci. Ja przebadałem ponad 1000 badań powiązanych z dietą roślinną i nie widzę u Judytki żadnej wiedzy dietetycznej[chyba że coś ukrywa]. Więc prawdopodobnie albo Judyta ma poważne zaburzenia, albo kłamie za pieniądze/rozgłos, albo jedno i drugie[może ktoś zna inne możliwości].
    Podobny numer za granicą odwalono rzekomym obaleniem badania „China Study”. Argumenty jakie podawali ci obalający „specjaliści” były niedorzeczne. Ale nie to interesowało mięsożerców, ale tylko chcieli legendy że ktoś tam gdzieś kiedyś rozwalił te badania i teraz China Study jest bez wartości, a my wcinając golonkę jesteśmy „ekspertami zdrowia”[oto co nałóg może zrobić z człowieka].

  116. Grzegorz P 22 maja 2019 at 13:40 Reply

    Na kanale ex śmiecianki Judyty Marii ludzie piszą
    teresa farbaniec: „Następna się czepiła Agi” [koniec]
    Piernik: „Kolejna osoba która chce się wybić na krytykowaniu innego ytbera żałosne.” [koniec]
    Agnieszka Paluch: „Zajmij się swoim życiem kobieto.” [koniec]
    the meme: „Ludzie, którzy trują się fastfoodami spoko, po co robić o nich film? Ale ludzie którzy chcą się zdrowo odżywiać (Aga) no to nieee no trzeba nagrać film ostrzegawczy. Nie rozmawiaj na tematy o których nie masz pojęcia proszę.” [koniec]
    Lidia: „Jeśli ktoś nie ma pomysłu na siebie, nie ma czym zaciekawić widza to oczywiście będzie mówić o innych. Mówisz ze nic nie musisz udowadniać itp. to czemu ta właśnie jedna osoba ‚musi’? Zasada jest prosta jeśli wytykasz komuś wady palcem to trzy palce wskazują na ciebie.” [koniec]
    bea liyaang: „oczywiście, że chcesz się wybić na Adze, ale to już nie przejdzie. Gdybyś nie chciała się na niej wybijać, to byś po prostu, bez używania imion,a wypowiedziała swoją opinię o diecie frutariańskiej.”[koniec]
    alittlegirlldz18: „Widzę, że teraz zrobiła się święta trójca 😀 Długo jeszcze zamierzacie nagrywać te fałszywe filmy? Dziwnym trafem niedawno odezwała się Marcelina i dziwnym trafem Marcelina nagle zmarła, akurat jak trzeba dopieprzyć Agnieszce. No FASCYNUJĄCE.”[koniec]
    You Tuberka: „Ostatni raz wchodzę na kanał pełen jadu i osądzania, moim zdaniem masz coś nie tak z głową .Wcale nie martwisz się kto jaką będzie miał dietę i przez kogo, tylko perfidnie zrobisz wszystko żeby tylko zwiększyć oglądalność, widać sztuczność.”[koniec]
    Katarzyna Anna: „Smutne, że jesteś kolejną osobą , która nie umiejąc znaleźć w sobie nic ciekawego próbuje się wybić na plecach kogoś innego. Szkoda bo sądzę, że jak każdy masz w sobie wiele talentów i na pewno mogłabyś robić coś, czego sednem nie jest krytykowanie i obrzucanie błotem drugiej osoby. Zaznaczam, że odnoszę się wyłącznie do tytułu, nic więcej nie tykam bo nie nabijam wyświetleń szydercom, a jestem tu tylko dlatego, że ytb tak działa i pod filmikami twórcy wyrzuca także takie, które w opisie mają jego nazwę. Pewnie nie jesteś zaskoczona. Życzę żebyś w realu miała lepsze życie niż to na ytb!”[koniec]
    Piotr Zarzycki: „Zauważcie, że kanały takie jak Palma, Keksu nie dają nic merytorycznego od siebie. Opierają się jedynie na wybiórczym kontrowaniu tego co usłyszą na wybranych przez siebie kanałach. Często są to kontry poniżej pasa (wulgaryzmy, ubliżanie, rozmaite zarzuty, itp). Przenosi się to na komentarze, gdzie wytwarza się towarzystwo wzajemnej adoracji w postaci jednej wielkiej loży szyderców. Mam uwierzyć, że taka sytuacja podyktowana jest troską o odbiorców atakowanych kanałów? Nie wierzę, bo widzę jakie niskie energie tam chodzą . Dlaczego nie zgłaszają do prokuratury łamania prawa (jeśli takowe ma miejsce)? Bo za to nie ma lajków…”[koniec]
    Marcelinka Matura: „Przeczytaj książkę doktora Gregera i dokształć się.” [koniec]
    Judyta Maria udająca fachowca na to: „Nutritionfacts.org mam w malym palcu i tez w to wierzylam. Jak sie okazuje porady doktora Gregera z nauka nie maja nic wspolnego. Wystarczy doksztalcic sie z biochemii zeby to zobaczyc.”[koniec]
    Renata Kudełka: „Słysząc że ktoś najpierw był na diecie roślinnej, a teraz jest na diecie tłuszczowej, nie je w ogóle warzyw… z jednej skrajności w drugą. Z weganizmem jest jak z seksem – skoro nie sprawia Ci przyjemności znaczy, że robisz coś źle(…) WHO podaje, że dieta roślinna może być prowadzona na każdym etapie życia człowieka i nie jest to dieta niedoborowa. Nie znam całej twojej historii ale jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że od racjonalnego weganizm posypało Ci się zdrowie.”[koniec]
    Judyta Maria na to: „@Renata Kudełka tez wierzylam w to co mowi WHO oraz te wszystkie ‚badania’ i jak to sie u mnie skonczylo widac… .”[koniec]
    Renata Kudełka na to: „@Judyta Maria od ponad 5 lat jestem weganka, ponad 12 wegetarianka. W drugiej wegańskiej ciąży . I niestety dalej trudno mi uwierzyć w to, że to dieta roślinna zepsuła Ci zdrowie . Raczej szukała bym przyczyny gdzieś indziej.”[koniec]
    Judyta Maria na to: „@Renata Kudełka a ja uwazam ze nie nalezy mierzyc innych swoja miara, kazdy jest inny i reaguje inaczej, i wlasnie dlatego propagowanie diet roslinnych jako dobrych dla kazdego jest nieporozumieniem. Jest zbyt wiele takich historii jak moja gdzie ludzie maja powazne problemy przez weganizm, witarianizm, frutarianizm.”[koniec]
    Renata Kudełka na to: „@Judyta Maria zobaczyłam jescze dwa filmy na Twoim kanale. Wyniosłam z tego różne wnioski po pierwsze często porownujesz weganizm do witarianizm, frutarianizmu co jest błędem. Niestety nie do końca chyba znasz się na temacie odżywiania- tak jak Zięba na leczeniu – a bardzo odważnie się na ten temat wypowiadasz. Twoje argumenty często są mało merytoryczne lub błędne. Bo gdzieś coś tam uslyszałaś, więc nie jestes znawcą tematu ale się wypowiadasz. Bo dzisiaj przecież każdy może być w internecie guru. Myślę że to mój ostatni komentarz na Twoim kanale.”[koniec]

  117. Janina 22 maja 2019 at 14:27 Reply

    Gubiie sie w tym wszystkim. Na badanie A mozna znalezc badanie B. Jedni mowia jajka dobre, inni zle. Grzgeorz a wiesz, ze Adwentysci bardzo choruja? Poszukam te badania i wkleje. Nie osadzam, ale pytam bo sama jestem pogubiona i pragne znalezc odpowiedz. „Mongolowie umierali na raka nie z powodu miesa a dlatego, ze palili papierosy”.
    Odpowiedz mojego meza, ktorego chce przekabacic na niejedzenie miesa. 🙁 Nie mam argumentow tylko Wy mi zostaliscie.

  118. Grzegorz P 22 maja 2019 at 15:35 Reply

    Dokładnie Ci Janina napisałem powyżej, skąd takie zamieszanie. Nałóg człowieka powoduje tworzenie kłamstw. Potem walka o biznes i utrzymanie zacofanej tradycji[szowinizm i ksenofobia].
    Nie wiem ile palą Mongołowie, ale gdzie indziej też się dużo pali. Mongołowie też piją alkohol.
    Tylko pytanie czy szczęśliwi ludzie potrzebują używek?
    Chyba nie ,co pokazuje że mięso jest czynnikiem depresyjnym. I kusi ludzi do niezdrowego stylu życia. To nie przypadek że weganie odrzucają używki. Mają satysfakcję życiową bez nich. Czyli zła dieta mięsna u Mongołów powoduje choroby , co dobrze wyjaśnia nauka i badania nad mięsem i dodatkowo ta dieta wprowadza ich w inne patologie. Podobnie keksu nie umiał się opanować i podczas wielkiego „show” dla widzów z CathZPP się upił. I kawa z carnivore też się łączy[bez niej padają zmęczeni].
    Możesz wkleić 100 badań na temat „chorujących Adwentystów” i nic to nie zmieni. Podałem linki do badań na https://veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/
    I tam masz odpowiedź[nie z czapy] i jest kanał na You Tube głównie Adwentystów sięgnij po zdrowie[ youtube.com/user/SiegnijPoZdrowie ], i zobacz tam Grażyna Kuczek, dr n. med. John A. Scharffenberg[ten też jest na innych kanałach], czy wykład Katarzyny Lewkowicz-Siejki pt.: „Superodżywianie” , wykład Lidii Szłowieniec pt.: „Eliksir zdrowia” itd.
    Tego nie obalisz jakimiś kłamstwami a już tym bardziej bełkotem CathZPP/Judytki.
    O jajkach masz na też veghouse. Jak chcesz znajdziesz.
    Jajka są niezdrowe ,ale jak ktoś jest wytrzymały to i z paleniem potrafi dojechać do 100, więc mała ilość jaj może nie zabić. Podobnie inne rzeczy jak kawa, alkohol itd.
    Na diecie śródziemnomorskiej jadą długo. Ale słabsze organizmy wysiądą . Wegańska dieta jest najwygodniejsza, jeśli ma się wiarę i łaskę .
    Bądź nam przyjaciółką nawet jak Ci się nie powiodło.
    Bo weganizm trzeba wprowadzić dla ratowania planety.
    Pozdrawiam

  119. Janina 22 maja 2019 at 16:21 Reply

    Bardzo dziekuje, na pewno zaczne wszystkiemu sie bacznie przygladac. Dziekuje rowniez za podanie tych wykladow. Trup to nie Aga a mieso na talerzu.

  120. NotMilk 23 maja 2019 at 09:35 Reply

    Jutro w „Pytaniu na śniadanie” będzie mowa o śmierci Marceliny i diecie frutariańskiej 🙁

  121. Grzegorz P 23 maja 2019 at 10:11 Reply

    Janina co do Twego męża i jego rewelacji o Mongołach, to wydaje mi się że nie szuka on rzetelnej wiedzy, ale wymówek i kręci. Mi zajęło około 40 minut by ustalić że teoria: „nie mięso a palenie powoduje raka Mongołów” to kłamstwo.
    Podam dane zbliżone, bo nikt nie zna dokładnych faktów.
    Mongołowie palą mniej więcej tyle samo co sąsiedni Chińczycy[mężczyźni bardzo dużo, kobiety bardzo mało], a różni ich głównie dieta, u Mongołów 95% odzwierzęca, a Chińczycy jedzą w różnych regionach mniej lub więcej roślin. I według tabelki WHO Mongołowie mają 1 miejsce w sumie nowotworów, a Chińczycy 30 miejsce. Jeszcze więcej palą Grecy z dietą śródziemnomorską i mają 60 miejsce w sumie nowotworów, oraz więcej palą mieszkańcy Chile z 88 miejscem w sumie nowotworów, Indonezyjczycy[71.8% palaczy u mężczyzn] mają 90 miejsce. Polacy po 1989 roku palili dużo[podobnie do Mongołów] i teraz palą o wiele mniej, ale nowotwory wzrosły. U Mongołów pali około 7% kobiet[mocno mięsożernych] i żyją przeciętnie 74.2 lat, a Polek[śmieciowo jedzących] pali 18% i żyją przeciętnie 81.6 lat[+7.4 lat]. Trudno też łączyć bezpośrednio palenie z rakiem żołądka i wątroby u Mongołów[to świetnie się klei do mięsa]. Z kolei nowotwór płuc u Mongołów jest podany na tylko 2.14% zgonów rocznie i to daje 49 miejsce na świecie. Choroba płuc u Mongołów to jedynie 1.22% i 155 miejsce na świecie.
    Nie znaczy to, że papierosy nie powodują raka, podobnie jak alkohol i inne czynniki[choć mięsożercy mają silną tendencję do tych używek]. Ale mięso jest czynnikiem dodatkowym, skoro podobne zwyczaje i warunki mają inne ludy, a różni ich ilość spożywania produktów zwierzęcych i zarazem ilość nowotworów i chorób układu krążenia[podaje się że 30% Mongołów prowadzi koczowniczy tryb życia, więc mogą mieć eko produkty zwierzęce, a Polacy najczęściej jedzą tani syf z marketów]. Czy korelacja mięso = choroby i śmierć jest jedynie zbiegiem okoliczności? Tysiące badań i analiz nad działaniem mięsa i produktów zwierzęcych każe uznać tą tezę za nieuctwo i kłamstwo, i głoszą to nałogowcy żywieniowi[miłośnicy mięsa, jaj i nabiału] działający między innymi w dietach paleo/carnivore[tacy cokolwiek przekręcą , nawet „China Study” uznali za błąd, bo jakaś gówniara nagadała głupot, udając, że obaliła wnioski badaczy].
    Co do „chorych Adwentystów”, to uważaj na oszustwa. Bo badania nad Adwentystami[w tym weganami] są uznane za wiarygodne przez największych uczonych i stowarzyszenia dietetyczne, ale oczywiście nieuki pokroju CathZPP/Judytki będą tworzyć wirtualny światek obalający wszystko co im nie pasuje[halucynacje oszustów].
    Co do badań pokazujących że „jajka są zdrowe”, to często sponsoruje je rada jajczarska i np można dobrać ludzi słabo reagujących na cholesterol zwierzęcy i wmawiać że wszyscy ludzie nie są narażani na zawały i udary od jedzenia jaj[około 70% ludzi spożywających cholesterol ma potem większe stężenie w żyłach{to zależne jest od wielu czynników, ale ryzyko zawsze wrasta} i dochodzi do tego cholina/TMAO niszcząca żyły oraz prozapalne tłuszcze zwierzęce i nadmiar omega6]. Kolejny numer oszustów w kitlach, to u badanych, zastępowanie jajek, gorszym mięsem i żywnością wysoko przetworzoną , co w tym kontekście sprawi że jaja nie wypadną najgorzej. Można też stosować inne sztuczki, czy wręcz sfałszować wyniki badań.
    Myślę że na każde badanie pokazujące „zdrowie jaj”, mamy 10 przeciwnych.
    W sierpniu 2015 roku zaprezentowano kolejne przekrojowe badanie 23 417 dorosłych mężczyzn i kobiet z Korei, nie chorujących wcześniej na choroby układu krążenia i bez podwyższonego cholesterolu we krwi, gdy ustalono ilość spożywanych jaj i przy pomocy tomografii komputerowej przeprowadzono badanie stopnia miażdżycy tętnic. Częstość występowania wykrywalnej miażdżycy[zwapnienia tętnic] wynosiła 11.2%. Wskaźnik stopnia miażdżycy, przy porównaniu uczestników spożywających od 7 jaj na tydzień do tych, którzy jedzą do jednego jajka na tydzień wynosił 1.80 [1.14-2.83; aż o 80% większe zawężenie żył pompujących krew u ludzi jedzących około jedno jajko dziennie]. Wzrost miażdżycy wydawał się bardziej wyraźny wśród uczestników z niskim spożyciem warzyw i mających nadwagę. Więc i tu spożycie jajek było związane ze zwiększoną częstością występowania miażdżycy tętnic u rzekomo zdrowych dorosłych Koreańczyków[ ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26062990 ].
    John David Spence[lekarz ze stażem ponad 20 000 pacjentów, który zapobiegł około 6000 udarów], jako profesor neurologii na Uniwersytecie Zachodniego Ontario w Kanadzie[fachowiec od blaszki miażdżycowej zapychającej żyły, ekspert od badań nad profilaktyką i zapobieganiem udarom mózgu, który od 1970 roku opublikował ponad 400 publikacji naukowych] odniósł się do „badań” popularyzowanych przez „radę jajeczną” , jakoby jajka były zdrowe, pokazując że pominięto badania, które sugerowały możliwość związku spożycia jajek z ryzykiem chorób układu krążenia, zwłaszcza u chorych na cukrzycę i zwrócił uwagę na możliwość odwrotnej przyczynowości w prezentowanych „badaniach”, czyli że osoby z rozpoznaną miażdżycą spożywały mniej jajek[zawierających mnóstwo cholesterolu] za poradą swoich lekarzy, a jednocześnie z powodów poza jajecznych i tak doświadczały udaru, co liczono na korzyść jaj[mniej jaj, to niby więcej udarów]. W czerwcu 2018 roku John David Spence stwierdził: „Nadal istnieją uzasadnione powody, aby zalecać przyjmowanie cholesterolu poniżej 200 mg na dobę [mniej niż jedno duże żółtko jajka], a różne wytyczne takie [zalecenie] dają (…)Chociaż cholesterol w diecie nie zwiększa w znacznym stopniu poziomu tłuszczy[cholesterolu] na czczo, to wyraźnie zwiększa śmiertelność z powodu choroby [żylnych]tętnic[karmiących serce](…)mięso [szczególnie czerwone mięso] zawiera karnitynę , a żółtka jaj zawierają fosfatydylocholinę [phosphatidylcholine]. Oba są przekształcane przez mikrobiom jelitowy do trimetyloaminy, po czym utleniane są w wątrobie do n-tlenku trimetyloaminy [TMAO](…)N-tlenk trimetyloaminy powoduje miażdżycę w modelach zwierzęcych, a pacjenci poddawani badaniu osocza krwi, mieli w przeciągu trzech lat, 2.5-krotny wzrost ryzyka udaru, zawału serca lub śmierci z powodu choroby układu krążenia, przy ponad 75% poziomie n-tlenku trimetyloaminy, już po podaniu testowej dawki dwóch jajek na twardo. 12-uncjowy ‘Hardee’s Monster Thickburger’ zawiera 265 mg cholesterolu i 320 mg karnityny. 65 gram żółtka jajka zawiera 237 mg cholesterolu i 250 mg karnityny, więc dwa żółtka jaj są gorsze niż 12-uncjowy burger. Pacjenci zagrożeni udarem powinni unikać czerwonego mięsa i żółtka jaja(…)N-tlenk trimetyloaminy powoduje miażdżycę w modelach zwierzęcych i znacznie zwiększa ryzyko udaru, zawału serca i śmiertelności z przyczyn chorób układu krążenia, szczególnie u osób z niewydolnością nerek. N-tlenk trimetyloaminy przyspiesza również uszkodzenie samych nerek(…)Oprócz n-tlenku trimetyloaminy istnieją inne toksyczne metabolity[przetworzone z ‘półproduktów’ substancje] wytwarzane przez bakterie jelitowe z aminokwasów, w tym siarczan P-krezolu, kwas hipurowy, siarczan indoksylu, glukuronid P-krezolu, fenyloacetyloglutamina i siarczan fenylu[P-cresyl sulfate, hippuric acid, indoxyl sulfate, P-cresyl glucuronide, phenyl acetyl glutamine and phenyl sulfate]. Te toksyczne metabolity mikrobiomu jelitowego są wydalane przez nerki, więc można je nazwać ‘toksynami moczowymi pochodzącymi z przewodu pokarmowego’ [GDUT]. Ich poziom we krwi jest bardzo wysoki u pacjentów z niewydolnością nerek. Innymi toksynami moczowymi[uraemic toxins], które mają wysokie poziomy w osoczu przy niewydolności nerek są tiocyjanian, asymetryczna dimetylarginina i homocysteina[thiocyanate, asymmetric dimethylarginine and homocysteine](…)Oznacza to, że osoby z niewydolnością nerek, w tym większość pacjentów w podeszłym wieku, powinny unikać czerwonego mięsa i żółtka jaj[ https://svn.bmj.com/content/3/2/44; ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=30022800 ; atherosclerosis-journal.com/article/S0021-9150(12)00504-7/fulltext ]”[koniec]

  122. Grzegorz P 23 maja 2019 at 10:13 Reply

    Doktor Joel Kahn, na stronie drjoelkahn.com 8 listopada 2018/15 marca 2019 napisał: „Badacze z Korei przeprowadzili zaplanowane obserwacyjne badanie grup[prospective cohort study] z udziałem 9 248 koreańskich dorosłych bez chorób układu krążenia i raka na początku badania, a następnie obserwowano ich przez 7.3 roku. W trakcie obserwacji zdiagnozowano 570 przypadków chorób układu krążenia. W grupie chorych na cukrzycę typu 2, spożycie 4 jaj na tydzień, w porównaniu do grupy bez jaj, zwiększyło ryzyko rozwoju chorób układu krążenia o 2.8 razy [wzrost o 280%]. Taki wynik nie wystąpił u osób bez cukrzycy. Kluczowe badania dotyczące stanów chorobowych wynikających ze spożycia jaj to
    1). Niewydolność mięśnia sercowego powodująca zastój krwi w żyłach. W zaplanowanym badaniu[prospective study] obejmującym około 70 000 Szwedów, zjedzenie jednego jajka na dzień lub więcej, wiązało się z 30% zwiększeniem ryzyka niewydolności serca powodującej zastój krwi.

    2). Cukrzycy. Duża analiza odnośnie jaj wykazała, że cukrzycy, którzy jedzą jajka, mają 50% wzrost ryzyka choroby niedokrwiennej serca.

    3). Powodują cukrzycę. Według zbiorczej analizy wielu badań[meta-analysis] ponad 200 000 osób, ludzie, którzy spożywają trzy jajka na tydzień, mają zwiększone ryzyko zachorowania na cukrzycę .

    4). Śmierć. Pacjenci z cukrzycą , którzy jedzą dużą ilość jaj, podwajają ryzyko śmierci w porównaniu do tych, którzy jedzą mniej jaj, jak wynika z jednego zaplanowanego badania[prospective study].

    5). Choroba tętnic szyjnych. W zaplanowanym badaniu[prospective study] z udziałem 1262 osób poddanych seryjnym badaniom ultrasonograficznym tętnic szyjnych mózgu, spożycie żółtek jaja było powiązane ze zwiększoną ilością blaszki miażdżycowej.

    6). Rak prostaty. W zbiorczym badaniu stwierdzono, że zwiększone spożycie jaj – wraz z czerwonym mięsem – wiązało się z 14% wzrostem ryzyka zaawansowanego i prowadzącego do zgonu raka prostaty.

    7). Rak piersi. Zgodnie ze zbiorczą analizą wielu badań[meta-analysis], która dotyczyła jedzenia jaj, spożywanie ponad 9 jaj tygodniowo wiązało się ze zwiększonym ryzykiem raka piersi o 9%.

    8). Rak jajnika. W zbiorczej analizie wielu badań[meta-analysis], stwierdzono, że spożywanie jaj wiąże się ze zwiększonym ryzykiem raka jajnika o 22%.

    9). Rak okrężnicy. W analizie ponad 400 000 osób, spożycie jaj łączyło się z rozwojem nowotworów przewodu pokarmowego, zwłaszcza wzrostu raka okrężnicy o 25%. 10. TMAO. N-tlenek trimetyloaminy [TMAO] jest cząsteczką powodującą choroby układu krążenia i nerek i jest powiązany z przyjmowaniem niektórych pokarmów. Na przykład w jednym badaniu naukowym jedzenie jaj znacznie zwiększyło TMAO we krwi(…)
    [Po opublikowaniu jednego badania]w tytułach gazet na całym świecie czytaliśmy że ‘jaja są bezpieczne dla cukrzyków i zdrowe dla serca’. W większości publikacji zapomniano wspomnieć o tym że badanie było finansowane przez ‘Australian Egg Corporation’[australijską firmę jajeczną ], a autorzy otrzymali dotacje na badania od ‘Egg Nutrition Council’ [rady jajecznej]. Przeanalizowano również projekt badania, podczas którego osoby, którym przypisano grupę spożywania niskiej liczby jaj, musiały spożywać większą ilość białka z mięsa, kurczaka, ryb, przetworów mlecznych i roślin strączkowych(…)Cztery ośrodki uniwersyteckie zebrały dane z dokładnie zaplanowanych sześciu badań w USA i śledziły pacjentów przez 17.5 lat. Analiza ta obejmowała 29 615 uczestników [badanych przez okres średnio 5 lat], z których 13 299 [44%] stanowili mężczyźni. Wystąpiło 5400 incydentów spowodowanych przez choroby układu krążenia i 6132 zgonów z wszystkich przyczyn. Każde dodatkowe 300 mg cholesterolu spożywanego w ciągu dnia, było istotnie związane z wyższym ryzykiem incydentu spowodowanego przez choroby układu krążenia o 17% względnego wzrostu [1.17{HR}] i śmiertelnością całkowitą o 18% względnego wzrostu[1.18{HR}]. Każda dodatkowa połowa jaja spożywanego dziennie, była istotnie związana z wyższym ryzykiem incydentu spowodowanego przez choroby układu krążenia[1.06{HR}] i śmiertelnością całkowitą [1.08{HR}]. Naukowcy doszli do wniosku, że wśród dorosłych w USA, wyższe spożycie cholesterolu czy jaj było istotnie związane z wyższym ryzykiem incydentu spowodowanego przez choroby układu krążenia i śmiertelnością z wszystkich przyczyn w zależności od ilości spożycia[cholesterolu czy jaj]. Wyniki te należy wziąć pod uwagę przy opracowywaniu wytycznych i aktualizacji diety. [ drjoelkahn.com/eggxitement-about-eggs-is-overstated-health-warnings-to-heed/ ; medium.com/@Kahn642/eggstra-eggstra-read-all-about-it-eggs-and-heart-disease].”[koniec]

    W 2014 roku ‘Cornell University, Ithaca, New York’ zaprezentował powiązanie choliny z rakiem jelita grubego: „badanie obejmowało 835 przypadków raka jelita grubego[u kobiet po menopauzie w USA] i 835 dopasowanej grupy kontrolnej(…)[w naszej analizie]cholina zwykle była pozytywnie związana z ryzykiem raka jelita grubego[w porównaniu powyżej 75% do poniżej 25% choliny, było 2.44 większe ryzyko{0.93-6.40}](…)TMAO[n-tlenek trimetyloaminy] w osoczu krwi, utleniona pochodna choliny wytwarzanej przez bakterie jelitowe, był pozytywnie związany z rakiem jelita grubego [w porównaniu powyżej 75% do poniżej 25% TMAO, było 3.38 większe ryzyko{1.25-9.16}](…) Łącznie dane te sugerują , że zmiany w przetwarzaniu choliny, które mogą pojawić się we wczesnym stadium rozwoju choroby, mogą wiązać się z większym ryzykiem raka jelita grubego[colorectal cancer]. Dodatni związek pomiędzy ryzykiem raka jelita grubego i TMAO w osoczu krwi, jest zgodny z zaangażowaniem mikroflory jelitowej w mechanizm powstawania raka jelita grubego(…)Zaburzenia w przetwarzaniu jednego węgla, które prowadzą do niestabilności genomu [na przykład poprzez niewłaściwy proces przyłączania grup metylowych i uszkodzenia DNA], mogą przyczynić się do rozwoju raka jelita grubego. Cholina i kwas foliowy są związkami metylowymi zaangażowanymi w przetwarzanie jednowęglowe i odgrywają kluczową rolę w procesie przyłączania grup metylowych, także DNA, w tym stabilności i naprawy DNA[ https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4268282/ ].”[koniec]
    To tylko przykłady, a jak ktoś szuka znajdzie więcej.
    Także Janinko nie daj się i pytaj jak co, bo oni nie mają racji[a Twój mąż kręci wałki jak inni nałogowcy]. Podaj mi maila[załóż byle jaki gdzieś na kontakt a potem zlikwiduj], to Ci wyślę więcej.
    CathZPP[z Życie pod palmami] zarzekała się , że weganie w tym Renia po zjedzeniu ryby dozna extazy i jak sami słyszeliśmy, żadnej extazy nie było[tyle warte są wywody CathZPP, dlatego nie dajcie się już wkręcać]. Ja przeszedłem na wegetarianizm w 1993 roku i potem w 1995 roku dorzuciłem niewielkie ilości ryby, co było syfiaste dla mnie. Tutaj Kinga pisała jak jej jajka zaszkodziły[ja miałem z eko kurnika i zrezygnowałem w 2012 roku z wielką radością , bo jajka śmierdzą i nie są komfortowe dla jelit szczególnie z bakteriami przystosowanymi do trawienia roślin{konflikt trawienny(dlatego ci którzy jedzą po 5 jaj dziennie i dużo mięsa, nie trawią roślin i mają wzdęcia, wysypki i pierdzą oraz latają do kibla co chwila, bo inne typy bakterii służą do trawienia tych rzeczy)}]. Równocześnie weganie którzy nabrali się na kłamstwa spreparowane przez „ex wegan” i wrócili do jedzenia produktów zwierzęcych, zauważają stałe pogorszenie zdrowia, ale im się wmawia że to „degradacja po wegańska” wychodzi u nich[z roku na rok coraz bardziej się uaktywnia ta „degeneracja”].
    Ja się obawiam Asiu, że usunięta już Malgorzata[nie mylić z naszą Małgosią ] będzie tak odzyskiwać zdrowie na smalcu, jak jej guru CathZPP która miała wyleczyć chorobę tarczycy i okazało się że nie da się bo… ma zęby kanałowe[ale jak je usunie, to musi znaleźć inną wymówkę dlaczego coraz bardziej przypomina trupa płci męskiej].

    Sławny już keksu obiecał nam materiał dowodowy w sprawie jego rewelacji na temat domniemanej Marceliny, ale czekamy od 15 maja i cisza[zobaczymy co powiedzą w „Pytaniu na śniadanie”] . Przebieg zdarzeń był taki, że w kwietniu 2019 większość ludzi śmiała się z głupot jakie wygadywał keksu i ten chciał udowodnić że jest groźny i z tego co pamiętam mówili coś o jakieś bombie na wegan, po czym się spotkali z CathZPP w Polsce[widzieliśmy ich wspólny filmik-ten pijany a ta chichra się jakby spożyła jakieś LSD, lub była na transie ketozy] i może wspólnie coś knuli[między innymi musieli się ustosunkować do coraz większej ilości ludzi którzy zrujnowali sobie zdrowie na carnivore{w tym jedna osoba pisała: „Mnie dieta carnivora prawie wysyłała na tamten świat”}]. Judytka też miała spotkanie z keksu. I potem mamy u keksu przeczytanie jakiegoś maila i „ryk rozpaczy” do kamerki i oskarżenie wegan z naszą Agą o „zagłodzenie dziewczyny”, co zdublowała anemiczna blada Judytka i umocniła CathZPP.
    Ja nie twierdzę że nie było Marceliny, ale pokazuję , że brak jest dowodów do dziś i mamy wiele niejasności. I te niejasności będą u mnie istnieć, dopóki rzetelny i jawny proces sądowy nie wyda wyroku skazującego[bo powiedzieć to można wiele, ale trzeba to jeszcze udowodnić, a CathZPP ze swoją szajką nie jest żadnym wiarygodnym świadkiem].
    Zresztą nieufność wobec rewelacji keksu jest powszechna, co pokazuje jaką reputację sobie wyrobiła mięsna trójca CathZPP/Judytka/keksu i ich trolle.

  123. Grzegorz P 23 maja 2019 at 13:07 Reply

    Wyobraźcie sobie, po tym co pokazałem, że na kanał CathZPP/keksu/Judytki trafia osoba 50 letnia z miażdżycą i ryzykiem zawału/udaru i słucha by jeść 5 jaj dziennie, kilo mięsa, pół litra kefiru i pić trzy kawy. Taka osoba może w każdej chwili umrzeć na zawał/udar i byłbym mocno zdziwiony jeśli takich osób jeszcze nie było[one już się nam nie poskarżą{ale może rodziny tu napiszą jak stracili swoich bliskich z powodu działalności propagatorów diety carnivore w Polsce-czekamy na świadectwo}].
    Trzeba ludzi uświadamiać, że jajka są niebezpieczne, bo z chorobami układu krążenia nie ma żartów, około 46% Polaków przedwcześnie umiera właśnie z tej przyczyny. Choroby nerek i osteoporoza to też plaga w Polsce, a dieta zwierzęca to wspiera.
    Dlatego CathZPP powinna zniknąć i jeśli spowodowała śmierć osoby słuchającej jej manipulacji, powinna iść do ciupy.
    Weganie są szczególnie narażeni z powodu szoku przejścia z samych roślin, na produkty tylko zwierzęce.
    Można dzięki weganizmowi i innym czynnikom obniżyć ryzyko zawału/udaru o 90%.
    Filmik
    prof. Scharffenberg – Choroby serca
    https://youtu.be/D3hfUUS6svo

  124. Grzegorz P 25 maja 2019 at 09:03 Reply

    Keksu zaprezentował u siebie „Pytanie Na Śniadanie” z Agą in America i Marceliną . I co?
    I nic, żadnych dowodów[wywiadu z matką itd], a powtarzanie opowieści[plotek-może oszczerstw], wziętych jedynie od keksu i w ramach „eksperta” wystąpiła znana od wielu lat z nienawiści do wegan, Agnieszka Piskała opowiadająca obrzydliwe farmazony[Piskała występowała dla firmy mięsnej „Sokołów” i reklamowała mięsne potrawy z grilla youtu.be/h75Ln1oO_UE ]. Do tej pory nic poza keksu i jego „mailami” nie ma, a mamy już 25 maja. Tego typu maile to i ja mogę przeczytać do kamerki o tym jak to keksu doprowadził na carnivore do śmierci 200 osób. A potem portale plotkarskie i telewizja prawicowa TVP będzie robić sensację . Skandal[pomówienia bez dowodów]. I to niezależnie od tego czy istniała Marcelina, czy nie.
    Weganka Anna Sudoł [annasudol.pl] chce podać keksu do sądu i czekamy, może keksu poniesie konsekwencje za mowę nienawiści. Trzeba zrobić z tym porządek. Bo oni nie słuchają argumentów, ale swego nałogu i szukają korzyści ekonomicznych poprzez reklamowanie przemysłu odzwierzęcego.
    Swego czasu CathZPP powiedziała: „Mikhaila i Jordan Peterson. Ciężka, kliniczna depresja na lekach całe życie, depresja idzie w pizdu po 1-2 posiłkach!”[koniec]
    To by znaczyło że Mongołowie powinni być najszczęśliwszym narodem na świecie. Jednym ze wskaźników szczęścia jest niska liczba samobójstw. Sprawdzamy kraje o największej liczbie samobójstw na świcie na worldlifeexpectancy.com/cause-of-death/suicide/by-country/ i:
    1) SRI LANKA 34.64
    2) GUYANA 30.33
    3) MONGOLIA 28.40[4.47% zgonów rocznie] (…)15) POLSKA 18.46(…)
    180) JAMAICA 1.41
    181) GRENADA 0.55
    182) BARBADOS 0.28
    183) ANTIGUA / BAR. 0.
    Potem w Mongolii 16 przyczyną zgonów jest przemoc 1.29%, 18 przyczyną zgonów alkohol 1.11%[11 miejsce na świecie]. Jakoś w rankingach szczęścia Mongolia nie wygrywa[oto najszczęśliwsze i na końcu rankingu najsmutniejsze kraje na świecie według Happy Planet Index {biorąc pod uwagę poziom szczęścia i jakości życia oceniany przez samych mieszkańców, oraz szacowaną długość życia, itd}: 144) Niger; 144) Mongolia{7 miejsce od końca(tylko 6 krajów jest bardziej nieszczęśliwych)}; 146) Bahrajn; 147) Mali; 148) Republika Środkowoafrykańska; 149) Katar; 150) Czad; ostatnie miejsce na liście 151) Botswana { podroze.onet.pl/ciekawe/happy-planet-index-kostaryka-najszczesliwszym-krajem-na-swiecie/8txrmej }].
    Jeszcze kilka słów o bezczelnej „MaLgorzata”[i takich jak ona] która żali się , że nie wie dlaczego została wywalona stąd na wysypisko śmieci. Przecież było wyraźnie napisane dlaczego, a mimo to, ta nie rozumie, co oznacza, że nie ma w ogóle rozumu. I nie widzi, że po tym co sobą pokazała, jest 100 razy gorsza od Aga in America którą stara się przedstawić w jak najgorszym świetle wyrywając z kontekstu jakieś strzępki wypowiedzi i plotek, z których kleją potem historyjkę pod swoje halucynacje i zbiorową nienawiść[niech jeszcze wytrzasną skądś plotkę o tym, jak to Aga w przedszkolu ukradła gumę do żucia koleżance, by udowodnić sobie, że ich guru CathZPP się nie myli, jadąc po Adze]. Wyjątkowo obrzydliwie to wygląda, gdy jakiś parszywy człowieczek pełen wad i plugastw, nie widzi tego kim sam jest, a innych próbuje osądzać i umoralniać, robiąc to zazwyczaj błędnie i wyolbrzymiając, czy wręcz wymyślając rzeczy wzięte z urojeń[jak bajka o tym że Aga karmi dziecko od początku samymi owocami]. Stare powiedzonko mówi: „”chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie„”. I CathZPP oraz MaLgorzata tyle ma do roboty w swojej sprawie, że do końca życia się nie wyrobi. A wiadomo że zjadacze trupów i ich wydzielin, pałają nienawiścią do czystej mistyki, więc nie mają nawet instrumentów do samo przemiany i autorefleksji, więc jako obrzydliwe brudasy mentalne, nie mają najmniejszych predyspozycji i prawa do pouczania innych i wytykania ich błędów. MaLgorzata nie potrafi nawet wyrzucić z diety cukru i wędlin, więc taki paskudny śmieciojad chce innych pouczać co do sposobu żywienia. Cała ich grupa „ex weganie” jest podejrzana, skoro ich patronem jest CathZPP żywiąca się niedoborowo i nieracjonalnie z ewidentnymi zaburzenia odżywiania[ślepota i głupota ludzka nie ma granic – najpierw odwalali modę = fuszerkę pseudo wegańską , a teraz próbują carnivore= toksyczną dietę Mongołów i nie interesuje ich, że ludzie na ich nowej modzie carnivore już po tak krótkim okresie czasu padają zdrowotnie i może umierają ].
    CathZPP[życie pod palmami] nie zajęła by się Agą , gdyby ta nie była weganką , takie są fakty. Czyli Agę nienawidzi się pierwotnie za weganizm i duża część ludzi ma awers za to, że Aga kwestionuje obecny system szkolny[ „nie uczyła się(…)nie ma nawet matury”{i dobrze, bo ma wolny umysł}]. Różnica pomiędzy Agą a CathZPP polega na tym, że choć Aga ma wady i błędy[jak ja i inni], ale z każdym filmikiem jest coraz lepsza, rozwija się , a CathZPP gnije i jest coraz bardziej paskudna[nudzi strasznie i pierwotnie ma wrodzone wyjątkowo silne kłamstwo i podłość która ją doprowadziła do najwyższego stopnia depresji leczonej klinicznie i na skutek tego wpadła w chorobę mentalną prowadzącą do zjadania dużej ilości mięsa, słoniny, masła{póło kostki na raz}, tłuszczu, gałek ocznych i picia krwi, co degraduje ją ostatecznie-ale zaślepionym psycho fanom nic nie przeszkadza{nawet gdyby się dowiedzieli że CathZPP zjada mięso ludzkie, byli by zachwyceni(tłumaczyli by sobie i innym, że to ekologiczne i pragmatyczne podejście, bo po co marnować odżywcze mięso, i w dodatku smakujące lepiej od jagnięciny-gdyby carnivore stało się normą , kanibalizm na 100% powróci)}].
    Atakują głodówkę Agi na Kostaryce, a widać że Aga przeszła pozytywne procesy mentalne, włączyła medytację i zaczęła dostrzegać epigenetyczne pochodzenie chorób i rolę psychiki w leczeniu[czyli same plusy głodówki; Aga twierdzi też, że guz mózgu się nie powiększył]. Jeśli chodzi o błędy w przekazywaniu porad nastolatkom, to Aga się uczy i będzie to robić coraz lepiej, a pod jej filmikami pisze, że każdy bierze odpowiedzialność za swoje życie, a ona tylko pokazuje swoją osobistą dietę , dostosowaną do profilaktyki anty nowotworowej[i mogą znaleźć milion anorektyczek które umarły, bo źle rozumiały treść filmu Agi{nie Agi to sprawa-ale rodziny tej anorektyczki, jak pilnuje swoje chore dziecko}]. Filmiki Agi o rybach są słuszne, o jajkach też[nawet na powszechnej Wikipedii podają informacje wskazujące że jajka według różnych badań są szkodliwe https://en.wikipedia.org/wiki/Egg_as_food#Health_effects , więc nie są to wymysły Agi- a właśnie to ma być koronny zarzut że Aga jest kłamcą i nieukiem, skoro gada że jaja są niezdrowe{według nich tylko lekarz może mówić o tym czy jajka są niezdrowe(więc o tytoniu też trzeba milczeć, jeśli nie ma się papierka ze szkółki- w takie absurdy już wchodzą , kierowani nienawiścią , zawiścią i ślepą miłością do CathZPP, robiąc klasyczne „polowanie na czarownice”)}]. Dlatego krytyka Agi ma niewiele wspólnego z dobrem społecznym, ale została wywołana przez nikczemną CathZPP której pierwotnym założeniem było dowalić weganom i dobrać do tego ataku znanych wegan. Podburza hołotę do linczu na całej społeczności wegan, wyciągając jakieś naciągane historyjki o zagłodzonej anorektyczce i próbując przedstawiać społecznie cały weganizm, jako fruktariańską dietę Agi[nikt z wegan nie powinien odpowiadać za to co Aga robi i jak się żywi-bo to jej sprawa i odpowiedzialność].
    Ja na witariańskiej diecie Agi mogę żyć spokojnie, a na diecie CathZPP padłbym szybko. MaLgorzata i inni nie widzą nic złego w diecie carnivore, a witarianizm to zło wcielone. Sami chorują na mięsie i chcą chyba żebyśmy mieli takie paskudne życie jak oni mają i dlatego się przyczepili do nas jak rzep do psiego ogona. Poznajcie Agę osobiście i zobaczcie jak żyje, a nie oglądacie wymysły i kłamstwa CathZPP i myślicie że wiecie kim jest Aga. Nic nie wiecie i niczego się nie dowiecie/nie nauczycie, co już pokazaliście niejednym tu komentarzem. Tylko ból, cierpienie i śmierć nauczy was pokory[zbierzecie plony swych czynów].

  125. Grzegorz P 25 maja 2019 at 09:04 Reply

    Twierdzą oni ####Aga In America manipuluje każdym, a guza nie miała.#### skąd takie dane? Czyżby wybrała się na Kostarykę głodzić dla zabawy? To powszechna metoda lecznicza na guza[albo post sokowy Dąbrowskiej, albo głodówka na wodzie]. A guz pokrywa się z faktem, że Aga ma większe ryzyko guza i nowotworu, gdy jej siostra już zmarła na raka[sami piszą , że nie pojechała na pogrzeb siostry „zła” Aga]. To już pokazuje, jak oni rzetelnie „badają” fakty z życia Agi. Haków gnoje szukają i tyle. Dlatego ja ich słuchać nie będę . Jeśli ktoś ma pretensje do Agi za faktyczne przewiny, to niech mówi rozsądnie, a nie skacze nakręcony przez CathZPP do nienawiści w stosunku do wegan, w tym naszej Agi. Jak MaLgorzata będzie tak skakać, to dostanie udaru i wyląduje w grobie[a wtedy trzeba będzie policzyć kolejnego trupa na konto CathZPP-która podpuściła tłum do zbiorowej nienawiści wobec weganki Agi i od tej wewnętrznej agresji ciśnienie im skacze, co u zjadaczy trupów poważnie zwiększa ryzyko udaru i zawału].
    Ostatnio CathZPP zaprezentowała piosenkę[po raz kolejny potwierdzając że jest jedynie „aktorką” sponsorowaną przez przemysł który ostatnio odnotował potworne straty{połowa Polaków ogranicza spożywanie mięsa} i atakuje zaciekle za pomocą swych trolli { https://www.elle.pl/artykul/az-43-proc-polakow-dekalaruje-ze-nie-je-lub-stara-sie-ograniczac-mieso ; kobieta.onet.pl/zdrowie/polacy-deklaruja-odwrot-od-miesa-infografika }] . Najlepiej pasuje określenie obciach[rap dla ludzi pozbawionych słuchu muzycznego i wyczucia rytmu], zmontowany sztuczny śpiew zdradzający nikczemność duszy. Tandeta gorzej zrobiona niż nawet utwór „majteczki w kropeczki”, który nazwali sobie „być jak Palma”, ale lepiej pasuje „być jak wampir” i dopisałem im strofkę , która lepiej oddaje rzeczywistość niż te ich wypociny anty wegańskie:
    „Nienawidzącemu wegan najwidoczniej bije palma,
    zostaje on pochwycony w sidła wampiryzmu
    i zachwyca go kanibalistyczna CathZPP-palma.
    Taki zaczyna mocno chorować, nie dostarczając sobie najważniejszych składników odżywczych w tym „E” i „C” witaminy,
    a potem nie chce się nawet hipokryta przyznać,
    że jak złapie przeziębienie, to przerażony łyka sztuczne z „C” multiwitaminy.
    Makabryczni zjadacze trupów oszukują na każdym kroku, wijąc się niczym małe żmije,
    a od braku błonnika i nadmiaru białka oraz karnityny, tyłek im paskudnie gnije.
    Maniacy carnivore to cuchnący kanibale,
    etyka i dobro środowiska nie obchodzi ich wcale.
    Co wysyłają kanibale, to do nich wraca,
    i dlatego uciekają przed samymi sobą w alkohol i cierpią na przewlekłego kaca.
    Jesteśmy już przyczajeni do tego, by oglądać w Internecie wegańskie damy,
    a teraz z niesmakiem patrzymy, co prezentują sobą kaniworskie upiorne chamy.
    Na szczęście po burzy pojawi się tęcza,
    która weganom dbającym o etykę , zdrowie i środowisko, laur zwycięstwa wręcza,
    a CathZPP która z powodu braku błonnika nie może nawet zrobić do porządku kupy,
    prędzej czy później trafi do ciupy.”[koniec]
    Albo powstanie nowa era ludzkości z weganizmem i reformą edukacji[a wtedy zabraknie miejsca dla takich jak MaLgorzata/CathZPP], albo ludzkość przepadnie bezpowrotnie i chyba tak to się skończy.
    Trzeba rozpocząć ogólnopolską debatę , czy społeczeństwo może akceptować promocję spożywania jak największej ilości produktów odzwierzęcych niszczących ostatnie strzępki środowiska i po wspólnym porozumieniu że nie ma akceptacji dla ideologii carnivore i paleo, wyłapywać ludzi takich jak CathZPP, pozamykać do zakładu psychiatrycznego i karmić na siłę roślinami[oduczą się wydziwiać i grymasić, kiedy sytuacja ekologiczna jest na skraju przepaści].

    • Grzegorz P 27 maja 2019 at 17:05 Reply

      Myślę że psycho fani którzy chcą zaśmiecać wątek plotkami i nie mają nic do powiedzenia a tylko są nakręceni przez CathZPP/Judytkę i keksu do siania nienawiści wobec wegan i Agi, powinni się wyładować na kanałach promujących carnivore i grupie „ex weganie”, ale muszą to robić szybko, dopóki prawo nie ścignie tych ludzi. Po co tutaj śmiecić, na wątku [raw] weganki witarianki Asi, mającej dzieci wychowane na diecie [semi] witariańskiej, czyli na czymś co tak zwalcza ich CathZPP i szajka.
      Poniżej Małgorzata1 odnosi się do komentarza niejakiej „Maya” piszącej niby o Aga In America, który słusznie został usunięty z powodu braku sensu i merytorycznej treści i dodatkowo reklamuje filmik atakujący Agę na podstawie pomówień CathZPP i to Małgosia porusza, pisząc poniżej o Adze In America.
      Mój komentarz poniżej też opisuje niektóre krętactwa podane przez „Maya”, odnośnie naszej Aga In America. Choć mam już dosyć opisywania plotek i oszczerstw[ja słyszałem że 3-letnia Aga in America połamała w piaskownicy wiaderko{żart}].

  126. Małgorzata1 26 maja 2019 at 18:45 Reply

    Ja zauważyłam że ona wyzwoliła się ze starych relacji o czym właśnie wyraźnie mówi na tym filmie, który prezentujesz (szkoda tylko że z kanału Palmy z jej komentarzem, gdzie twierdzi że nawet nie odsłuchała tego do końca). W tym co mówi Aga są elementy psychoterapii i być może komuś, kto jej nie doświadczył trudno jest to wychwycić. Powtarzasz tak jak wiele osób że ten mąż może stosować przemoc itd. Czasami trudno jest zrozumieć, że człowiek za wszelką cenę nie chce prowadzić już takiego życia jak za czasów dzieciństwa i młodości i nie chce powtarzać chorych schematów (m.in.żywieniowych, które doprowadziły w jej rodzinie do szeregu chorób).

  127. Grzegorz P 27 maja 2019 at 10:16 Reply

    Dla sprostowania napiszę że nie polecam postów na sokach owocowych[z przesłodzonych odmian], bo moim zdaniem to zbyt mocne skondensowanie węglowodanów. Mogą to być posty na sokach z warzyw[w tym zielonych] i sokach owocaów nie słodkich, czy mieszane, lub posty na wodzie.
    Chamstwo się namnaża niczym kula śnieżna spadająca ze stoku jako efekt działań rozpoczętych przez CathZPP i jej klony. Już od lutego 2019 publicznie przestrzegałem, że bezczynność wobec działań tej niebezpiecznej postaci będzie tragiczne w skutkach, zważywszy jak wychowano społeczeństwo w ostatnich dziesięcioleciach[media, szkolnictwo i kler zrobił z ludzi bezdusznych cwaniaczków kręcących się wokół pieniędzy i swoich nałogów, krótkowzrocznych, z fałszywym wartościowaniem i pojęciem dobra i zła]
    Szkoda mi czasu na rozważanie kolejnych zarzutów wobec wegan i Aga in America. Tworzą je ludzie głupi i źli.
    Niejaka „Maya” sugeruje że Aga każdy komentarz obiera jako atak. Tak twierdzi CathZPP i jej psycho fani którzy wylewają jad na kanale Agi i są wywalani całkiem słusznie. Jam bym ich też wywalał, podobnie jak tutaj Asia jest zbyt pobłażliwa, każąc mi odpisywać na obrzydliwy bełkot z umysłowego rynsztoka. Aga przyjęła moją krytykę i na kanale nieraz polemizowała, ale czasem nie wytrzymuje chamstwa i lecą chamskie komentarze równo.
    Potem „Maya” twierdzi że „Przykre jest to jak kimś bez wykształcenia i z problemami rodzinnymi można łatwo zmanipulować.”[koniec]
    Jeśli miała na myśli wykształcenie jak szkółkę , to ją zmartwię, magisterka to pierwszy stopień to podaży na manipulację, bo skoro ktoś był tresowany w szkołę tyle lat, to wtedy łatwiej się podporządkowuje pod terror czy to państwowy[urzędnicza mentalność] czy tkwi latami w toksycznym związku jako osoba nauczona w szkole obłudy i kompromisów. Z moich obserwacji wynika, że jeśli na milion magistrów jeden jest mądry, to i tak dobrze.Aga się samo kształci i to jedyna dostępna edukacja, innej nie ma.
    Problemy rodzinne miało 90% Polaków, więc to żaden argument. Jedni dzięki temu się wzmacniają i są lepsi, inni nie. Po Adze widać że raczej to pierwsze.
    „Maya” twierdzi „nie wiadomo czy jej mąż nie jest jakimś psycholem lub czy nie znęca się nad nią psychicznie? Może to syndrom sztokholmski a kanał na YT to po prostu wołanie o pomoc?”[koniec]. Zgodzę się że nie wiadomo, więc spekulacje na temat tego są bez sensu. I mało logiczne, skoro psychole i kaci rodzinni pilnują by nic nie wyciekło z poza domu i raczej nigdy nie zgodziliby się na taką publiczną działalność jak robi to Aga. Nie znam relacji Agi i jej męża i się nie wypowiadam. Nie to jest sednem problemu, bo CathZPP ma w nosie Agę , a liczy się atak na weganizm[etykę wobec zwierząt] i promocja jedzenia jak największej ilości mięsa i jaj oraz nabiału. I za marionetki robią u CathZPP trolle jak „Maya”, MaLgorzata, Mariolka, Sohayo i cała masa naiwniaków, powtarzających brednie.
    Aga nie dawała porad, w sensie konsultacji płatnych, a pytana dzieliła się swoim zdaniem i podawała wiedzę ogólną o jajach, mięsie, nabiale, roślinach i głodówkach leczniczych. Wiele dietetyków nie ma złudzeń, że jaja, nabiał, mięso jest szkodliwie i każdy ma prawo to powtarzać i głosić jak Aga, która ma wiedzę dietetyczną 10 razy większą niż CathZPP/keksu/Judytka. Ktoś kto poleca jaja, a nie mówi nic o TMAO, badaniach nad szkodliwością cholesterolu itd, ten jest nieukiem. Ktoś kto podważa stanowiska dietetyczne najważniejszych organizacji na temat zdrowego weganizmu, twierdząc coś przeciwnego, jest ignorantem[podobnie jak wielu lekarzy].
    Ja wymienię te najważniejsze organizacje pozytywnie piszące o weganizmie oprócz WHO
    1.) Academy of Nutrition and Dietetics (US)
    2.) Dietitians of Canada
    3.) The British Nutrition Foundation
    4.) National Health Service (UK)
    5.) British Dietitians Association
    6.) British Diabetic Association
    7.) The Dietitians Association of Australia
    8.) The Mayo Clinic
    9.) Harvard Medical School
    10.) United States Department of Agriculture
    11)Working group of the Italian Society of Human Nutrition
    https://www.theplantway.com/is-vegan-healthy/
    Więc niech CathZPP/keksu/Judytka/trolle „kopią się z koniem”, żaden weganin nie musi im odpowiadać, dopóki nie obalą tych powyższych stanowisk.
    Wymieniany przez krętaczy „carnivore”, niedobór cholesterolu, omega DHA, „A”, karnityny, kreatyny, Q10, jest takim samym „niedoborem”, jak niedobór krwi i włosów[chyba trzeba pić krew i jeść włosy, by je mieć według ich logiki{to substancje samo wytwarzane}]. Niedobór „CLA” jest tak samo sensowny, jak niedobór glutenu. Natomiast niedobór C, E, folianów magnezu, potasu i błonnika, to poważny problem. Podobnie jak „D” , na który cierpi 90% mięsożerców[nawet maniacy mięsa nie są w stanie zjeść 20 kilo wołowiny dziennie, czy wypić 200 litrów mleka].
    Na You Tube pod bezsensownym filmikiem Sohayo szkalującym Agę In America[5 minut wytrzymałem]
    Lagherta710 Lot napisała: „Sohayo, jako przyszła Pani psycholog proszę wypowiedz się, co sądzisz o udzielaniu płatnej pomocy psychologicznej przez Kasię z Życie pod Palmami? zyciepodpalmami.com/konsultacje/ ma stawki wyższe niż certyfikowany psychoterapeuta, a nie posiada odpowiedniego wykształcenia. Ja wiem, że ustawa o zawodzie psychoterapeuty w Polsce jest słaba, ale sama korzystałam z ŻPP, będąc w depresji. Chodziłam jednocześnie do psychiatry, ale czułam, że to nie działa i szukałam pomocy. Tak natrafiłam na bloga ŻPP, zachwyciłam się autorką , która mówiła w dodatku, że wyleczyła się z depresji. Chciałam wiedzieć, jak ja też mogę się z tego wyleczyć, więc zaczęłam z nią pisać – odpłatnie. Kasia namawiała mnie do odstawiania leków. Skończyło się na tym, że trafiłam z myślami samobójczymi do szpitala psychiatrycznego. Tam miałam przerwę od internetu, ustawili mi leki, wytłumaczyli mi że przy moim schorzeniu muszę brać je do końca życia. Straciłam zaufanie do Kasi, a jak zobaczyłam, że nagrywa hejtujące filmy jeszcze bardziej mnie to zniechęciło.”[koniec]
    CathZPP ma taką zasadę , że ona może wszystkim i wszystko , a inni jej nie mogą nic. Za moje komentarze groziła sądem, a jak inni chcą walczyć o dobre imię bo zostali nieraz znieważeni, to zaraz pojawia się dziki krzyk o „totalitaryzm” wegan. Nie dajecie się nabrać, bo to wybieg retoryczny, mający zniechęcić wegan do walki o swoje prawa. Osoby które nie mają litości i szkodzą ludziom za pomocą płatnych konsultacji psychiatrycznych i porad dietetycznych, powinny być zamknięte w ciupie, dla dobra społecznego i by sami sobie już nie robili krzywdy krzywdząc innych[zawsze najbardziej pokrzywdzony jest krzywdzący i jeśli zatrzymamy możliwość krzywdzenia poprzez izolację od społeczeństwa, to pomagamy mu zrobić z sobą samym porządek]. CathZPP nie ma najmniejszej litości dla ludzi i zwierząt, co nieraz pokazała i ja zaprezentuje kolejne informacje poniżej dla ludzi naiwnie postrzegających CathZPP.
    Na jej kanale utterfly Ursa napisała: „Jak można kogoś[wegankę Annę Sudoł] obrazić bo jest z nadwagą ? Poważnie, ‘Sadło’ ??? To mówi już o cudzym poziomie. Dziwne, że ciebie jeszcze nikt nie obraził za urodę ..”
    CathZPP na to: „A jak można kogoś POMAWIAĆ? Za to mogę cię pozwać! 😀 Ja nikogo nie obrażam a dlaczego ty uważasz że Sadło jest obraźliwe w stosunku do Ani? Czyżbyś uznawała Anię za grubaskę? Oż ty wstrętna! Jak tak możesz?”[koniec]
    Joanna Musiał: „Palma, mówisz że Anna Sudoł wygląda źle. Palma, ona wygląda dużo korzystniej od ciebie.”[koniec]
    CathZPP na to: „W takim razie stosuj jej dietę , jest spora szansa, że będziesz wyglądać tak dobrze jak ona!”[koniec]
    Feddie na to: „@Życie Pod Palmami ale Palma ona naprawdę jest chora…”[koniec]
    CathZPP na to: „Nie jest. Jest obżarta gównianym jedzeniem…”[koniec]
    March Wiozo na to: „Anna SADŁO to było celowe Palma ! I trochę chamskie.”[koniec]
    Bartosz Filapek obiecał na ostatnim filmiku że może jest cisza w sprawie pokarania CathZPP, ale za nią kryją się poważne czynności zmierzające do finału. Anna Sudoł też zapowiada działania. Podobnie inni mogą pomóc dojechać prawnie tych ludzi, bo inaczej się nie da.

  128. Grzegorz P 27 maja 2019 at 10:18 Reply

    Nasza Asia nie mając czasu na badanie CathZPP sugerowała, że może CathZPP zależy na dobroci wobec zwierząt i to dlatego mówi o ekologicznej hodowli. Niestety bardzo naiwne patrzenie na CathZPP.
    Pokazał się filmik odnośnie CathZPP, gdy prawdopodobnie w około 2007 roku naśmiewa się za „naiwności” ludzi zbierających pieniądze na ratowanie biednego skatowanego konika.
    „Palma ZAORANA na forum (wczesna kariera Palmy) – Życie pod palmami”
    Według filmiku wczesna CathZPP wchodzi na forum nie swojej szkoły i po kolei obraża niemal wszystkie grupy społeczne, imiennie lub grupowo. Aż natrafia na godnego przeciwnika…CathZPP coś ukrywa, skoro usunęła komentarz z linkiem do tego filmu o jej przeszłości.
    https://youtu.be/16b7nA5St3g
    nk.pl/szkola/55138/forum/8
    Tam na tym szklonym forum, gdzie była akcja dla konika od 29 listopada 2007, CathZPP wraz z innymi miała rzekomo mówić: „czy w swojej zadufanej proznosci zastanowilas sie przez chwile co robisz? ile dzieci w twoim tylko miescie codziennie nie ma na obiad? a ciebie interesuje jakis kon?? Albo jestes wszechstronnie glupia albo masz jakies zapedy w strone zoofili.(…)A ‘ratowanie’ konika jest imho glupie.(…)Na szczescie wiekszosc ludzkosci to nie rozowe lale, ktorych jedynym problemem jest wybor koloru tuszu do rzes, wiec szukaja sobie takich trendi ‚rozrywek’ jak ratowanie zwierzat, wegetarianizm, etc. Problemem wiekszosci ludzi moja droga jest co wlozyc do garnka, i w ich wlasnie rece winien owy konik trafic. Z pozytkiem dla wszystkich. PS: jak tak kochasz te konie to idz zapierdalac w jakiejs kopalni, zarobisz tysiace i stac cie bedzie na utrzymanie ich. Mowie powaznie, dlaczego tego nie zrobisz:>(…)No otoz to, idiotow nie brakuje, a ty wolisz znalezc takich idiotow niz sama zapierdalac prawda? Tipsy by sie polamaly etc 🙂 Dla mnie jestes glupia lalunia ktora mysli ze jak napisze pare postow to bedzie lepsza osoba bo inni ktorzy haruja dadza jej pieniadze na jakze szczytny cel. Zabawne. Kiedy byla strona jakiegos amerykanina(jak wiemy zaradni to ludzie) ktory zorbil zdjecie jakiegos kroliczka, wrzucil na stronke, i dal podpis: To jest Fluffy, znalazlem go zmarznietego na dworze, wyleczylem nakarmilem, teraz mieszka u mnie. Ale niestety, dlugo nie pomieszka gdyz zamierzam go zjesc. Jesli do 1 listopada na moim koncie nie znajdzie sie 10 tys dolarow to fluffy pozegna sie z tym swiatem i rozpocznie swoj nowy zywot jako pasztecik.’ Zgadnij ile koles uzbieral? 5tys dolcow, na zwyklej ludzkiej glupocie:> Twoja kapmania tu niczym sie nie rozni. Boli cie ten kon to idz zapierdalaj, a nie szukasz glupich. >Takze, nie mow mi tu, ze WIEKSZOSC ludzi nie ma co jesc. Jak jestes taka zajebista to zamiat pieprzyc farmazony to zacznij wplacac pieniadze na ich konta i dokarmiaj ludzi. Wiekszosc ludzkosci jest niedozywiona. To sa fakty dziewczyno, poczytaj troche. Wplacac pieniadze? Wlasnie tym sie roznie od ciebie ze tego nie robie, bo wiem ze jest to kompletnie bezsensowne na dluzsza mete, pozbycie sie problemu nie jest jego rozwiazaniem. Ale masz prawo sadzic inaczej:)(…)Basiu droga, to ze TY placzesz na widok pobitego psa nie oznacza ze KAZDY bedzie to robil, z twojego posta wynika wlasnie ze to TY jestes zwykla ignorantka. Smiac mi sie chce jak was laski czytam, jestescie takie przewidywalne i beznadziejnie naiwne. W dodatku brakuje sensu w tych waszych wypowiedziach, co ma o. Rydzyk do zwierzat?:) Zastanow sie dziewczyno zanim nastepnym razem cos napiszesz. A najlepiej do garow, poczujesz sie spelniona. Rzecz w tym, ktos juz madrze na innym forum napisal ze zwierzeta umieraja w gorszych warunkach kazdego dnia, ba, kazdej sekundy, nie mowiac o ludziach i p…lenie ze jak wplacisz tyle a tyle to tak nie bedzie jest obrzydliwym klamstwem i zwyklym naciagactwem. Ludzie inteligentni widza skale problemu. A ludzie, ktorzy nie maja sie czym zajac beda takie rzeczy naglasniac, twierdzac ze to jest wazne etc. Nie jest. Jezeli kogos to boli to powinien ruszyc d.. i sam uzbierac kase a nie szukac jej u innych. To jest wrecz bezczelne zerowac na ludzkim uczuciu. Mnie to osobiscie bawi niezmiernie jak widze takie lalunie w stylu paris, ktore robia z pieskow kotkow konikow etc. obiekt kultu i placza na widok rozjechanego golebia. Takie jest zycie ladies, get used to it, albo napiszcie petycje do Boga. PS. ze kobikti placza zeby jakiegos konia ratowac to jeszcze jestem w stanie zrozumiec ale mezczyzni?!! Wstyd chlopcy!;).(…)A poczytaj czasem pudelka, to jest cos w sam raz dla ciebie! Wiedzialabys ze Paris Hilton tak samo jak niejaka Kaja i reszta bandy debili placze na widok mordowanego zwierzatka. Jest to dla mnie smieszne, i przejawiem bezgranicznej slabosci tych osob, pomijajac fakt ze nie umieja nawet fajnie zareklamowac sprawy (a reklama dzwignia handlu!):) wiec nie pozostaje nam – bezdusznym materialistom – nic wiecej jak pobrechtac z was i waszych ‘problemow’. PS. Wlasnie wygralam 500zl w jakims konkursie MBanku, na koncie mam jeszcze spoooro wiecej, na pewno starczyloby na 2 operacje tego biednego konika. Nie przekonujecie mnie w najmniejszy sposob, aby nawe tta glupia zlotowke wam oddac:) Gratuluje, sieroty. PS. A Anna Mroczek to dziwka:) Mozesz mnie pozwac idiotko.(…)Kierunek politologia i obecny mowi o tobie wszystko. Mnie by bylo wstyd wpisac sobie cos takiego do profilu:D Tak pozatym jeczysz jak baba, przyznaj sie – jestes kobieta?:D Jaki facet sie tak zachowuje?:) Nawet pedaly maja wiecej klasy(…)Bartku, marnujesz pieniadze podatnikow, jak wiekszosc pasozytow w tym kraju. Studiujesz cos co nie ma najmniejszego sensu. I jeszcze chcesz od innych ludzi na konia?:D Juz styknie ze bedzie cie potem caly kraj na bezrobotnym utrzymywal do konca zycia. Chyba ze nadarzy ci sie okazja ukladania cegiel na jakiejs budowie, ktora zapewnia ci architekci. Od politologii i socjologii glupsze jest juz chyba tylko studiowanie filozofii:> To mozna czytac w domu, studiowanie czegos takiego za pieniadze innych ludzi jest bezczelne. A na allegro nie handluje, cos ci sie pomylilo, jak zreszta i cala reszta twoich dziwnych z d… wzietych informacji. >Jedno zycie wiecej kochanego zwierzatka.< I parenascie obiadow mniej dla glodujacych chocby w naszym miescie dzieci:) Gratuluje sukcesu.(…)srednio inteligentnym dzieckiem nawet nie jestes paniusiu, bo bzdury piszesz. Konto na allegro co prawda mam, ale z niego nie korzystam. Swojego adresu email nie podaje wiec nie pisz mi bzdur:) Nie moglas go znalezc w sieci. A bizuterii nie nosze, pewnie w przeciwienstwie do ciebie, bo prowadzisz niezly sklepik z niesamowita tandeta. Takiej chaly jak tam to nawet na naszych studiach ze swieca szukac;) Wymyslacie dzieci, i to strasznie, zaslone to troche tak doszukiwac sie informacji. No ale trzeba to wam wybaczyc, kompletne sieroty, licza sie dobre checi;) ciao ”[koniec]
    A w 2018 i 2019 roku u CathZPP na kanale na You Tube skopiowałem jej wypowiedzi i cytuję co CathZPP mówiła: „Gdybym miała zabić zwierzę nie miałabym z tym najmniejszego problemu, szczególnie podczas głodu. Nie, nie sięgnęłabym po mango, bo mangiem się nie najem. Gdy twoje ciało przyzwyczajone jest do tłuszczu to takie mango jest kiepskim żartem a nie jedzeniem. Nie wiem dlaczego ludzie mają w głowach jakieś wielkie problemy związane z polowaniem i ubijaniem zwierząt. Dosłownie wyksztaciliśmy sobie społeczeństwa bardzo niemęskie. Zwykle ubicie zwierza jest emocjonalnie nie do pomyślenia dla wielu. Może to kwestia ilości cukru w naszych dietach, ogłupiającego i rozleniwiającego(…)Natura jest piękna ale też i drastyczna, bestialska. Albo się z tym godzisz i to rozumiesz, albo popadasz w paranoję i zaburzenia psychiczne murowane(…)Zwierzęta to zwierzęta. Wykorzystujemy je, by żyć. Ba! Ludzi wykorzystujemy i to dla wygody nawet, nie dla podstaw życia. To co tu piszesz, piszesz na komputerze tablecie lub komórce. Cokolwiek to jest – ma w sobie miedź i cynę , wydobywaną przez niewolników w wieku dziecięcym, często umierających w tragicznych warunkach w kopalniach owych substancji w Azji i Afryce(…)[mój dopisek: Inteligentny człowiek] znajdzie skuteczne sposoby na swoje życie w każdym systemie, nawet najbardziej totalitarnym(…)Wystarczy że pogłodujesz kilka dni. Instynktu ludzkiego się w takich warunkach nie oszuka, pójdziesz i nawet bestialsko ubijesz pierwsze zwierze jakie znajdziesz, by przetrwać. Albo umrzesz z głodu. Gdy organizm jest w faktycznym stanie awarii i na wsparciu energetycznym uaktywniają się przeróżne mechanizmy. Dlatego również m.in. w czasie wojen dochodziło do takiego bestialstwa – ludzie w warunkach bestialskich będą zachowywać się jak bestie(…)Nie ma czegoś takiego jak niewinna sałata. Każda roślina jaką zjadłaś kosztowała jakieś zwierzę śmierć. Odstrzelone na polu, porażone prądem, czy przejechane przez maszyny(…)Niezależnie od tego co jesz i jak żyjesz – robisz to kosztem innych stworzeń. I niestety ale tradycyjne hodowle i tradycyjne życie kosztuje te stworzenia dużo mniej cierpienia niż Twój weganizm(…)[mój dopisek: moralna postawa nie jedzenia mięsa z powodu współczucia wobec zwierząt]to ideologia(…)[mój dopisek: duchowi ludzie uznający jedzenie mięsa za niższy poziom wibracji]najlepiej kupcie sobie wibrator i podnieście swoje wibracje, wtedy będziecie zadowoleni i będzie wam smakować mięso(…)lepszym rozwiązaniem jest pozwolić ludziom popełniać błędy i się na nich uczyć. A jak ktoś nie chce się uczyć – cóż, jego problem. Ewentualnie jego dzieci i wtedy faktycznie robi się nieciekawie, bo z jednej strony wolność, z drugiej – każdy będzie widział swoje granice. Ja osobiście uważam, że ludzie powinni mieć też prawo wychowywać i karmić jak chcą . Wiem, że to drastyczne, ale to ma najlepszy efekt ogólnie. Selekcja naturalna tak zwana(…) ja mam kompletnie w dupie , co jecie.”[koniec]

  129. Grzegorz P 27 maja 2019 at 10:19 Reply

    Moim zdaniem CathZPP wypowiadająca się publicznie i tak się maskuje i mówi tylko 10% tego co myśli. A wtedy oznacza to bardzo niebezpieczny typ osobowości. Znamy takie osoby jak Richard Leonard Kuklinski ps. The Iceman, który najpierw mordował zwierzęta, a potem ludzi[ pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Kuklinski ].
    Renata Grochowska pod filmikiem Palma ZAORANA na forum (wczesna kariera Palmy) – Życie pod palmami
    napisała komentarz: „Palma Dulska nie szanowała ludzi i zwierząt za młodości i tak jest do dziś. Cytuję,
    SAHARAona : ‘@Życie Pod Palmami ale widzisz, ja nie przyszłam tutaj z mieczem, chciałam od Ciebie porządnych badań naukowych o ketozie, bo z tego co wiem nie ma ŻADNYCH dowodów na działanie ketozy o którym mówisz. Nie przypominam sobie także, żeby kiedykolwiek w dziejach ludzkości ludzie się tak żywili, bo zanim został wymyślony przysłowiowy chleb, ludzie jedli mięso, jaja, ryby i byli zbieraczami- jedli owoce i warzywa dziko rosnące. Zgadzam się, że co za dużo to nie zdrowo, ale porozmawiajmy i tyle. Przecież nie musisz walić kwasem na prawo i lewo- bo zaraz zacznę cytować co mówisz o innych jak się tak zachowują ;)’{koniec}
    Życie Pod Palmami odpowiada: ‘To se chcij, ale ja na takie „chcenie” odpowiadam zawsze „spierdalaj”. Mówisz do osoby ktora doskonale zna manipulacje. Może nieświadomie je stosujesz. Ale nie ma to znaczenia, i tak dostaniesz wirtualny plaskacz w pysk od Palmy. Na zdrowie ci wyjdzie.’”[koniec]
    Margaret Julii pod tym filmikiem napisała też : „CathZPP jak nie może merytorycznie wygrać dyskusji to rzuca banami na prawo i lewo. Nie wspomnę o moderowaniu komentarzy. Od.2007 nic się nie zmieniło- ta sama forma. No ale rzesza naśladowców zawsze się znajdzie- dla mnie to ludzie, którzy pod płaszczykiem pseudo troski o innych wywyższają się i dają sobie prawo do obrażania innych. Czują się usprawiedliwieni- w stylu cel uświęca środki. Niestety bardziej pasuje tu powiedzenie: po trupach do celu. A jeszcze ten fenomen, że ludzie jej za to płacą .”[koniec]
    Lagherta710 Lot: „Ja też lubiłam oglądać CathZPP, byłam oczarowana jej blogiem, myślałam, że pomoże mi wyjść z depresji, nawet z nią korespondowałam i płaciłam za jej porady, dopóki nie zobaczyłam na filmach jej stosunku do ludzi, jak naśmiewanie się z czyjegoś wyglądu [a moja depresja częściowo wynika z kompleksów na tle wyglądu]. Pewnych rzeczy nie można niestety usprawiedliwiać, 23 lata to wiek, gdzie człowiek ma świadomość. CathZPP na przykład swoją homofobię obnaża na każdym kroku, więc nie zmieniła się nic a nic(…)Mam zaburzenie depresyjne nawracające. Miałam w pewnym momencie życia poczucie, że leczenie nie daje efektów, i wtedy trafiłam na CathZPP, a że jedynym sposobem, by dostać od niej radę , jest przelanie pieniędzy to to robiłam. Nie mam o to żalu wcale, skoro ktoś poświęca czas, to rozumiem, że nie robi tego charytatywnie. Wydaje mi się jednak, że są pewne granice. Wydaje mi się , że nikt z nas nie podszedłby w prawdziwym życiu do jakiejś otyłej kobiety i powiedział jej ‘jesteś gruba’, albo do łysego mężczyzny ‘jesteś łysy’, a CathZPP to robi i do tego namawia, by ‘tępić brzydkich ludzi’. ”[koniec]
    King Usek na to: „Katarzyna też mówi że niscy ludzie to miernoty.. wysocy to prestiż ewolucyjnie najlepsi widziani pozytywnie itd. Wydałaś mówisz na CathZPP.. cóż może poświęca czas to nie za darmo ale ceny ma wyjebane w kosmos i skuteczność żadna.”[koniec]
    A my musimy się zastanawiać kim jest powyższa Maya, Mariolka, MaLgorzata, Wierusz, Sohayo, keksu, Judytka Maria, Minty Milk, że energetycznie są sklejone z CathZPP w jedną szajkę i publicznie szkalują Agę , między innymi za to iż uważa że mięso, nabiał i jajka nie są zdrowe, a głodówki mają działanie lecznicze. Ja to samo uważam i mogę wkleić setki badań na to. A oni na carnivore mają goły tors keksu i kręcone na makaron włosy CathZPP, oraz „Wielkiego Specjalistę od Biochemii” Judytkę która twierdzi że badania naukowe ma w „jednym małym paluszku” i dlatego zastanawia się czy nie przejść na same steki które jak mniemam dostarczą jej odpowiednią ilość błonnika, witaminy C, E, K, D, omega3, folianów, magnezu, potasu, wapnia, boru, itd[a ona tyle o niedoborach wegan mówi-straszna obłuda].
    Na kanale Judytki Marii
    Julia Czarnicka napisała: „Niczym nie różnisz się od Palmy ani od Keksu, mimo że stwarzasz pozory pokornej owieczki, to aż kipisz w środku od agresji. To widać na Twoich filmach.”[koniec]
    Aris D: „Dlaczego nie nagrasz filmu o tym ile dzieci umiera po chemioterapii? Wiesz ilu rodziców straciło w ten sposób dzieci??? Żałosne jest to co robicie! Dlaczego nie oskarżycie państwa o karmienie ludzi przetworzona żywnością ,która powoduje niedobory! Wiesz ilu ludzi od tego umiera?? Przyczepiliście sie Agi jak rzep psiego ogona!!”[koniec]
    Music Infection na to: „No dokładnie. Przyczepili się Agi jakby to była jedyna osoba, która nagrywa o owocach, a poza tym ona nie zmusza do niczego z tego, co widzę. A laska ryczy za dziewczyną[Marceliną ], której nawet nie zna i nie zna dokładnie jej historii.”[koniec]

  130. Grzegorz P 28 maja 2019 at 17:34 Reply

    CathZPP niechcący mimowolnie potwierdza że niedobory witaminy „C” źle się kończą . Ona będąc około rok na carnivore była już 3 razy przeziębiona[ja na weganizmie raz od 2012 roku {i to tylko dlatego że sobie za bardzo wypłukałem mikrobiom wodą z sodą oczyszczoną }]. CathZPP swoje smarkanie i bóle zwala na jedzenie sera, ale musi go jeść, bo inaczej ma za mało wapnia w mięsie i może na zakwaszonej diecie momentalnie sobie odwapnić kości[diety wysokotłuszczowe charakteryzują się osteoporozą , kamicą nerkową i zatrzymaniem wzrostu]. Czyli CathZPP jest w potrzasku. Musi pić kefir po którym się pierdzi i jeść ser który jest wysoko przetworzonym produktem bardzo szkodliwym dla ludzi. W styczniu 2019 roku wygadała się , że podczas choroby, łyka witaminkę C, teraz w maju 2019 roku podczas kolejnego przeziębienia trzyma język na kłódkę[swego czasu przyznała też się do podjadania jabłek-po których się pierdzi; to że CathZPP nie cierpi jeszcze na szkorbut może być spowodowane łykaniem suplementu i piciem krwi, jedzeniem gałek ocznych i wątróbki]. Czyli dysonans poznawczy CathZPP jest w fazie szczytowej, na carnivore się nie choruje, ale jest trzeci raz chora[powie że przez zęby kanałowe, lub znajdzie inną wymówkę] , na carnivore się nie pierdzi, ale je się jabłka i pije kefir po którym się pierdzi. O witaminie „C” CathZPP twierdziła: „Zastanów się po co witamina C? Bo nikt kurde nie zadaje sobie tego pytania. Po co nam to? Po co inne antyoksydanty? Dlaczego trąbi się o tym na lewo i prawo, że takie niby zdrowe i niezbędne? Wcale niezbędne nie są(…)Są badania pokazujące że nawet mięśnie czyli steki itd – zawierają małe ilości Wit C – kompletnie prawie zbędnej na diecie karniwora.(…)dieta typu paleo czy karniwor nie będzie wymagała prawie w ogóle witaminy B1, magnezu, itd.”[koniec]
    Więc na jakiej diecie są niedobory, wegańskiej czy carnivore?
    Według stowarzyszeń dietetycznych na weganizmie nie ma, jeśli zadba się o wiarygodne źródło B12 i odpowiednią podaż słońca. A carnivore to dieta wyjątkowo niezbilansowana ze względu na nadmiar szkodliwych substancji i niedobory innych. I potem często ma się stan zdrowia jak CathZPP i non stop się choruje na grypy i przeziębienia[witamina „C” jednak potrzebna].
    Potem ex „doskonała weganka” Judytka Maria rozważa przejście na same steki, a weganom zarzuca dietę niedoborową[np brak jest „CLA”, jak twierdzi]. A wtedy na wołowinie Judytka nie ma witaminy „C” i by dostarczyć sobie dziennie 1000 mg wapnia[norma u mięsożerców] potrzebuje zjeść 5.5 kilo mięsa na dzień, a by dostarczyć normę na „D”, musi zjeść 28 kilo mięsa dziennie[ składniki odżywcze w 100 gramach wołowiny : https://en.wikipedia.org/wiki/Beef#Health_concerns ].
    Czyli Judytka „znawca biochemii i mająca badania w jednym paluszku”, ma równocześnie niedobory mentalne, które stara się nadrobić cwaniactwem, i dlatego wkleja w nazwy filmików 1 raz Anna Sudoł, 3 razy zwrot Marcelina i 5 razy zwrot „Aga In America”[stan z 28 maja 2019], by na plecach naszej Agnieszki budować oglądalność, powielając marną koncepcję pasożyta internetowego[innego pomysłu na siebie nie ma, jak tylko robić, co jej guru dietetyki CathZPP i kompan keksu]. Juszes mająca 271 274 subskrypcje, zbudowała swój kanał na sobie[ np filmik „MOJA ŚMIERĆ – REAKCJA PSA !” 1 273 546 wyświetleń], a blada Judytka nie ma jak na sobie budować, bo ani się zna na dietetyce, ani nie ma osobowości, ani nic nie ma, więc jej dramat „ex weganizmu” został i sianie nienawiści pod pozorem troski wobec wegan i Aga in America[wstyd, żenada i obciach na miarę CathZPP].
    Czekamy z coraz większą niecierpliwością na dalsze informacje na temat keksu-Marceliny, tak bym mógł osobiście pojechać na grób i złożyć świeczkę [bo uwierzę jak zobaczę] . Niechaj keksu się modli do golonki, by Marcelina istniała, bo nikt nie zapomni tej sprawy i będzie się to ciągnąć za nim do końca życia. Nie moja to sprawa czy była Marcelina, ja nie wiem i nie muszę wiedzieć[nie jestem detektywem], ale to keksu musi dowieźć niezbicie, że nie oszukał ludzi. Ostatnio zaprezentował kolejnego „maila” rzekomo od matki, który został tak napisany by w reakcji na co o tym mówiono w Internecie, maksymalnie wybielić rolę keksu i carnivore, oraz matki, uciec od tematu anoreksji[zastępując to „anarchią” i fruktarianizmem z nietolerancją na fruktozę co miał zniszczyć trzustkę{z „oglądania keksu od długiego czasu”, nagle zrobiło się „oglądanie keksu od jakiegoś czasu”- w domyśle zbyt krótkiego by uratować Marcelinę}] i zwalić wszystko na Aga In America, Bartosza Filapka, Aleks i Odmładzanie na Surowo. Połączywszy tego sprzecznego „maila” z wcześniejszym „mailem Marceliny/matki”, mam coraz większe obawy, co do tej sprawy. To znaczy, że potrzebne są twarde dowody, bo powiedzieć i napisać można cokolwiek, by kogoś wrobić. Jeśli tak było jak keksu twierdzi, to rzetelne śledztwo i niezawisły sąd powinien rozstrzygnąć, kto jest winny, a nie „maile” czytane przez keksu.
    Jeśli to matka faktycznie Marceliny napisała maila prezentowanego przez podejrzanego keksu, to uważam że musi dokładnie pokazać publicznie sprawę Marceliny, by nie wzbudzać podejrzeń o chęć ataku na weganizm, poprzez wybiórczą prezentację wygodnych faktów.
    Poza tym cała sprawa Marceliny jest przedstawiana w takiej narracji, jakby słuchanie filmików na You Tube było głównym powodem śmierci nastolatek, które zamiast słuchać się lekarza, robią to co w filmikach każą i to jest powód śmierci i chorób. Z moich prywatnych obserwacji wynika, że to działanie służby zdrowia i biznesu medycznego powoduje mnóstwo problemów i śmierci i dlatego zdesperowani ludzie szukają pomocy gdziekolwiek, w tym na You Tube. Nie wierzę , że to piszę , ale nawet gdyby tak było, że to niby lekarze są nieomylni i wszechwiedzący, to weganizm popierają największe organizacje dietetyczne, a „carnivore” i porady psychiatryczne od CathZPP to szarlataneria najwyższych lotów i wtedy 100 kroć bardziej trzeba zamknąć kanały promujące dietę totalnie mięsną , a matka musi uderzyć w działalność najpierw keksu[inaczej jej działania będą niespójne i nielogiczne, co osłabi jej ewentualne świadectwo]. Bo to co jest pokazywane, wydaje się podejrzane coraz bardziej[weganizm winny śmierci dziecka, bo niezgodny z medycyną , a carnivore pomaga wyjść z zaburzeń odżywiania]. Niech matka jeśli istnieje, uniezależni się od keksu i promocji jego kanału na You Tube i zacznie żyć poza nim, to może bardziej poważnie będzie traktowana „sprawa Marceliny”. Ja coraz bardziej wątpię[rzekomy termin spotkania z keksu wyznaczony jest na czerwiec-lipiec, co pomaga w promocji jego kanału, o którym wyraźnie mówi że ma być źródłem dużych pieniędzy dla niego{ludzie będą zaglądać na kanał keksu, czy już jest „wywiad z matką Marceliny”}]. Widząc jak CathZPP się zachowuje i co pisze, spodziewam się po jej szajce najgorszego. To oni a nie my musimy udowodnić że „Marcelina” nie jest ich kolejną zagrywką , „taktyką” i „manipulacją”.

  131. Grzegorz P 28 maja 2019 at 17:35 Reply

    Niektórzy psycho fani CathZPP dowiedzieli się że prawdopodobnie ich idol i „zbawca” w chamski sposób atakował ludzi którzy chcieli pomóc biednemu konikowi[w dzisiejszych czasach każda inicjatywa charytatywna jest bezcenna, gdy jedni pomagają dzieciom, inni zwierzętom, czy inni środowisku i jak puzzle wzajemnie się uzupełniają , tworząc jedną wielką rodzinę symbiozy i współpracy ludzkiej, która buduje społeczeństwo dobrobytu{niezgoda(propagowana przez psychopatów i CathZPP) niszczy, a zgoda buduje}].
    Jedni jak to usłyszeli, uznali że ta osoba jest poważnie zaburzona i przejrzeli na oczy[ci okazali się najmniej zaburzeni psychicznie]. Inni wiedzieli doskonale że ona jest pozbawiona uczuć wyższych, ale im to nie przeszkadza, bo ich tylko interesuje utrzymanie nałogu mięsnego lub pracują w branży odzwierzęcej i szukają jakichkolwiek haków na wegan. Inni bronili CathZPP zawzięcie, że ona walczy z „lewacką ideologią”[której częścią jest empatia wobec zwierząt i etyczny weganizm] i każdy jest kowalem swego losu, a litowanie się nad jakimś tam koniem to czyste frajerstwo[korwinizm{darwinizm} społeczny]. Myślę że ci trzeci fani, czyli korwiniści[ludzie bez litości] to twardy elektorat[beton] CathZPP, dla których najbardziej się podoba u CathZPP właśnie to, że nie ma litości[silny wygrywa, a słabszy ginie-prawo dżungli] i CathZPP walczy w ten sposób z „poprawnością polityczną”[z „komuną”] , podobnie jak ich guru Janusz Korwin Mikke, który powiedział: „Czy wiecie, które miejsce zajęła kobieta w olimpiadzie z fizyki teoretycznej w Polsce? Powiem wam – 800. Czy wiecie, ile kobiet jest w pierwszej setce szachistów? Powiem wam – żadna(…)Oczywiście kobiety powinny zarabiać mniej niż mężczyźni, bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne. Muszą zarabiać mniej(…)Dzieci chore umysłowo do szkół wprowadza się celowo, by obniżyć poziom edukacji. Nie może być tak, że my godzimy się na bredzenie [w szkołach] idioty(…)Celowo wprowadza się debilów, idiotów, kretynów do klas, żeby obniżyć poziom nauczania, żeby ludzie byli głupsi(…)Uważam, że świat upada, chce wrócić do tego, co było 120 lat temu. Obecnie rządzą wariaci, bo chyba byli w klasach integracyjnych i zgłupieli.”[koniec]
    To tylko niektóre skandaliczne wypowiedzi Korwina, który walczy o „wolność słowa” i z „poprawnością polityczną”. CathZPP robi podobnie i ma setki fanów, bo ludzie po 1989 roku zostali wychowani na chciwe postacie kręcące się wokół pieniędzy, pozbawieni empatii i dlatego tak niebezpieczne jest pozwalanie na szerzenie nienawiści przez ludzi pokroju CathZPP, która przypomina Josepha Goebbelsa[https://pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Goebbels].
    A jakiej „wolności” pragnie szajka CathZPP. Między innymi keksu mówi że weganizm należy zakazać dla dzieci i podaje przypadki gdy jacyś chyba narkomani stosujący nieracjonalny typ weganizmu uszkodzili dziecko. Ale obłuda keksu i szowinistycznych mediów polega na tym, że jak narkomani jedzący mięso uszkodzą dziecko, to nie mamy w nagłówkach wszystkich gazet tytułu: „wszystkożercy zagłodzili dziecko!!!!!!”[a takich przypadków jest mnóstwo] i nie pokazuje się dla kontrastu zdrowe wegańskie dzieci, jak choćby Asia twierdzi że jej pociechy mają się dobrze.
    Dlatego walcz Asiu o dobro swoich dzieci z szajką CathZPP która się cieszy, gdy w Belgii lobby mięsne uzyskało restrykcje wobec wegańskich dzieci i mogą mieć kłopoty[muszą być pod nadzorem lekarza, robić badania krwi i obowiązkowo łykać suplementy{skandal! Skoro wielu wszystkożerców uszkadza swoje dzieci i nie muszą być nadzorowani tak jak weganie(im wolno więcej, bo są większością )}]. CathZPP i szajka zmierza do zdelegalizowania weganizmu w Polsce i na świecie. Potem może wprowadzą „jedynie słuszną” dietę carnivore[teraz udają że nie chcą , bo dokładnie wiedzą że zmiany trzeba wprowadzać „małymi kroczkami”{CathZPP przyznaje się do wiedzy na temat manipulacji i do stosowania „taktyki”}]. W następnej fazie zakażą hodowli przemysłowej i wprowadzą krowy karmione na trawie jako „lepsze rozwiązanie”, ale wtedy okaże się że mięsa starczy dla 0.05% ludzkości, więc zacznie się głód i kanibalizm, po czym zniszczy się CathZPP i wprowadzi na powrót pragmatyczną hodowlę przemysłową , a po tym jak ludzie na carnivore zaczną poważnie chorować, powróci się do diety tradycyjnej, czyli nastąpi powrót do syfu jaki jest teraz, po spadku w dół carnivore. Ale jest lepsze rozwiązanie niż katastrofa jaką szykują oszuści carnivore, czyli weganizm w kilku pokoleniach.
    Nikczemnej CathZPP wolność myli się z samowolą , gdy ona może bluzgać, obrażać, wymyślać oszczerstwa, bredzić na temat diety i podburzać tłum do wyniszczenia wegan z planety, a jej nie wolno nic zrobić, bo wtedy jest to „totalitaryzm”[za moje komentarze groziła sądem, ją do sądu nie wolno o podawać]. Totalitaryzm- monarchię to chce wprowadzić Korwin i może CathZPP. Ale ostatnie wybory do parlamentu europejskiego w 2019 roku pokazały, że choć tłum jest zły, to nie na tyle by zagłosować na Korwina i po raz kolejny przegrał wybory i nie dostał się ze swą koalicją nigdzie[Korwina nazywa się specjalistą od przegrywania wyborów]. CathZPP też nie ma wielkiej oglądalności mimo wszystko[ i tak o wiele za duża jak na wypociny które prezentuje].
    Pod filmem o pomocy dla konia i reakcji CathZPP na to, czytamy
    Katarzyna Kokowski: „I gdzie tu zaoranie? Nie widzę nic a nic ciekawego. Ma rację Kasia, że dzieci biedne a ktoś się konikiem martwi. Jakbyście zostali sam na sam z konikiem i nie mieli nic do jedzenia to gwarantuję, że sami byście konika ciupneli, coby go zjeść na surowo bez słowa…”[koniec]
    Jolka Z: „Już w wieku 23 lat Palma walczyła z upośledzeniem umysłowym ludzi, którzy głośno krzyczą ‘ratujmy konika’ A mają głęboko to, że obok nich umiera dziecko (czlowiek). Brawo Kaśka. Byłaś niesamowicie dojrzała jak na swoje 23 lata. Dodatkowo poruszasz sprawę wyzysku i niewolnictwa drugiego człowieka.DLA WIDZÓW- tak, Palma tutaj broni ludzi i działa dla ich dobra.Kto tego nie widzi jest głupi i ślepo wierzy współczesnym chorym Ideologiom.”[koniec]
    Elie Elie: „Słabe to zaoranie, już 12 lat temu obnażyła problemy emocjonalne ludzi w ideologii.”[koniec]
    Makoto Sakura: „o nie palma potępia nieróbstwo i uważa że ludzie są ważniejsi niż zwierzęta.”[koniec]
    Julia Czarnicka: „ ja na przykład 12 lat temu nie byłam pozbawionym empatii homofobem, nie podeszłabym do kogoś mu powiedzieć ‘ej jesteś gruby, zrób coś ze sobą’(…)Palma płacze pod najnowszym filmem, że You Tube zablokował jej możliwość zarabiania [tak robią z filmami, które mają masę łapek w dół XD] i żebra o donejty… pewnie nie będzie miała co jeść, będzie musiała polować na ryby harpunem i rozszarpywać ich mięso swoimi szczękami(…)W ogóle, czy zauważyliście że Palma, Keksu i Judyta kasują wszystkie negatywne komentarze? Już zaczynają nie radzić sobie z krytyką , a oskarżali o to innych, że usuwają . Co zakłamane istoty. Ja nie mogę napisać żadnego komentarza u tej świętej trójcy, ktoś jeszcze?”[koniec]

  132. Grzegorz P 31 maja 2019 at 09:55 Reply

    Zacytuję jeszcze raz fragment komentarza Lagherta710 Lot: „natrafiłam na bloga Życie Pod Palmami, zachwyciłam się autorką , która mówiła w dodatku, że wyleczyła się z depresji. Chciałam wiedzieć, jak ja też mogę się z tego wyleczyć, więc zaczęłam z nią pisać – odpłatnie. Kasia namawiała mnie do odstawiania leków. Skończyło się na tym, że trafiłam z myślami samobójczymi do szpitala psychiatrycznego.”[koniec]
    Czyli z komentarza wynika, że dziewczyna mało co nie popełniła samobójstwa. Na szczęście skończyło się jedynie na wyssaniu z dziewczyny pieniędzy i… szpitalu psychiatrycznym. Wiadomo że CathZPP udzielała więcej płatnych konsultacji psychiatrycznych na podobnym poziomie, co może oznaczać potencjalne ofiary śmiertelne przy takiej „skuteczności”. A wtedy CathZPP za swoje płatne konsultacje psychiatryczne i inne poradnictwo za które wyciągała niemałe pieniądze od naiwnych ludzi, powinna trafić przed sąd i odpowiedzieć za to co zrobiła[„oko za oko”].
    Dla korwnistów[darwinistów]społecznych poglądy CathZPP na temat homoseksualizmu wydają się fajne i mądre, a homofobia jest na topie. Podobnie niechęć do gejów wyraża niejaka Zofia Klepacka. Kinga Rusin napisała na FB oświadczenie w sprawie Klepackiej[ facebook.com/kingarusin/photos/a.361416096591/10156285497936592/?type=3&theater ] : „Szerzenie poglądów takich jak Klepackiej prowadzi do samobójstw dzieci. Nawiązując do dzisiejszego wywiadu Zofii Klepackiej pragnę przypomnieć, że według niej homoseksualizm to „wynaturzenie” [z wcześniejszego wywiadu dla publicznego radia]. Czy można jeszcze ostrzej wyrazić pogardę dla drugiego człowieka? Przez podobne wypowiedzi i nieukrywany brak tolerancji dla inności samobójstwo popełnił zaszczuty przez rówieśników 14-letni Dominik Szymański z Bieżunia. Myśli samobójcze ma ponad 70% homoseksualnych dzieci, które czują się nieakceptowane i nietolerowane. W Polsce każdego dnia dwoje dzieci odbiera sobie życie! Osoby publiczne, medaliści, sportowi idole muszą brać odpowiedzialność za to co mówią ! Co, jeśli jedno z dzieci pani Klepackiej okaże się homoseksualne? Strach pomyśleć… Warto żeby pani Klepacka przypomniała sobie co mówiła jej koleżanka z kadry windsurfingowej, Jolanta Ogar: ‘My nie zachorowaliśmy na homoseksualizm, my nim nikogo nie zarażamy. Tacy się urodziliśmy. To jest poza naszą kontrolą’. Czy Klepacka nie podaje ‘wynaturzonej’ koleżance z kadry ręki? Nazwanie drugiego człowieka ‘wynaturzonym’ [wynaturzenie: zwyrodnienie, degeneracja, dewiacja] to zachowanie niegodne szerzącego tolerancję ruchu olimpijskiego. To jest kompromitacja! Podstawa do usunięcia z kadry olimpijskiej. Piętnowanie braku tolerancji Pani Klepackiej dla inności nie jest więc brakiem tolerancji czy szacunku dla niej. Jest walką ze złem i niechrześcijańską postawą. Powtórzę.Tu nie ma dwuznaczności. Jej poglądy o „wynaturzeniu” to zło które prowadzi do jeszcze większego zła. Nie ma tolerancji dla zła! Więc powtórzę pani Klepackiej: WSTYD!”[koniec]
    Kingę Rusin agresywnie zaatakowały za to oświadczenie prawicowe media [w tym TVP kontrolowane przez partię „Prawo i Sprawiedliwość”], a poparło wielu znanych ludzi, w tym Edyta Górniak, Borys Szyc, Tomasz Ciachorowski, Michał Cessanis, Magdalena Mielcarz, Radek Pestka, Robert Biedroń, Jagna Marczułajtis-Walczak i inni.
    Dlatego CathZPP matacząc, że jedynie „zabawia się” w obnażenie homoseksualizmu[uznając to za chorobę : „Tak poza tym jęczysz jak baba, przyznaj się – jesteś kobietą ?:D Jaki facet się tak zachowuje?:) Nawet pedały mają więcej klasy”], faktycznie zwyczajnie niszczy ludzi o odmiennej orientacji seksualnej podburzając nietolerancyjny tłum do pośredniego zabijania młodych wrażliwych ludzi mających potem kłopoty tylko dlatego że są gejami i lesbijkami.
    filmik „Homofobia w szkole? Reaguj!”
    https://youtu.be/hP1-IUkgFMA
    Nie inaczej wygląda „zabawa[fun]” CathZPP w sprawie wegan. Może być tak, że wielu etycznych wegan załamie się od tej nagonki i po prostu popełni samobójstwo.
    Po ich krucjacie na Agę i mniejszość żywieniową wegan, u keksu standardem stały się takie komentarze rozjuszonych najczęściej mięsożerców,
    OLA ASMR: „Aga in america zabila Marceline[serduszko od keksu].”[koniec]
    monika socha: „Aga powinna siedzieć w więzieniu, zeby juz nigdy nie mogla nikogo skrzywdzic, ona tą głupią ideologią odebrała tej kobiecie dziecko[serduszko od keksu].”[koniec]
    Anna Dabrowska: „Do pierdla z chora Aga. To samo czeka jej dziecko. Pierdolone kosciotrupy[serduszko od keksu].”[koniec]
    Sebastian Warczak: „Ciekawe kiedy zdechnie na tego guza.”[koniec]
    Niestety ale powyższe komentarze, to Polaków portret własny i to między innymi dlatego do 4 milionów ludzi wyjechało z tego kraju i nie chce tu żyć. Ci zakłamani wrogowie wegan byli nawet w stanie sobie wmówić, że chora CathZPP/Judytka/keksu jest „niekwestionowanym autorytetem dietetyki”, by przez ten wybieg uznać, że niszczenie mniejszości żywieniowej wegan, nie jest zwykłym łajdactwem, ale rozsądną „troską o człowieka”, „który ważniejszy jest od zwierząt”. I tu się mylą , nie jest, bo jak „ważniejszy człowiek” zniszczy zwierzęta i środowisko, to nagle okaże się , że sam przestanie istnieć. Zniszczenie wegan-głosu praw zwierząt, to ostatni krok do samozagłady.
    Ale nie wszyscy postradali zmysły.
    Wielu ludzi myśli i wyraźnie zauważa, że [do 31 maja 2019] nie ma żadnych dowodów na istnienie Marceliny[bo nikt im ich nie przedstawił do tej pory, co można uznać za skandal, a każdy kolejny „mail” wygląda albo na mataczenie matki, albo na spreparowaną pisaninę CathZPP]. I dlatego ludzie mają prawo wątpić w opowieści keksu, który nabija sobie oglądalność na trupie[filmik „List od mamy Marceliny” 31 743 wyświetlenia, filmik „Marcelina NIE ŻYJE!!!!” 115 410 wyświetleń, filmik „Co przerywa post?-Intermittent fasting” 1 671 wyświetleń]. Bardzo dziwne jest to, że gdy witarianka Aleks [aleksavlog 47 895 subskrypcji] powiedziała na jednym filmiku, że nie wie czy istnieje Marcelina[co oczywiste, bo ja i internauci nie mają dowodów, a dowody na zwiększoną oglądalność keksu pokazałem powyżej], nagle okazuje się w nowym „mailu matki”, że Marcelina zmarła z powodu nietolerancji fruktozy, bo słuchała też Aleks[Klapków], że owoce są zdrowe.
    Kolejna podejrzana sprawa, to pytanie, kto wytrzyma dłużej niż tydzień na diecie fruktariańskiej, mając nietolerancję fruktozy[podobnie jak na diecie mlecznej cierpiąc na nietolerancję laktozy/kazeiny]?
    Może tak żyć tylko osoba chora mentalnie, która nie ma kontaktu ze swym organizmem i nie potrafi dociec co jej szkodzi. A wtedy odpowiedzialność ograniczona, bo każda znana osoba w mediach ma takie „ofiary”, czyli ludzi którzy zrobili sobie krzywdę oglądając je i robiąc z tego własny spaczony użytek. Robienie z Agi i Aleks przestępcy, tylko dlatego że im dieta witariańska służy i pomagają tym świadectwem bardzo wielu osobom polepszyć dietę i życie, to zwykłe draństwo. Jak pisałem, nie ma w aptece leku, który by komuś nie zaszkodził, więc idąc paranoją rozkręcaną przez polskie „carnivore”, można by pozamykać apteki i szpitale. Oczywiście odpowiedzialność za słowa istnieje i może „Odmładzanie na surowo” za bardzo manipuluje widzem dla swoich korzyści finansowych, nie mówiąc już o CathZPP, ale nie widzę tego u Agi która dzieli się swoim świadectwem i tyle[to CathZPP robi płatne konsultacje: 45 minut 160 zł, 90 minut 280 zł, 120 minut 320 zł]. Niektórzy podejrzewają że rozmowa matki Marceliny ma być dopiero w lipcu, bo szukają „aktorki” która ma odegrać rólkę matki. Ale nawet jak matka istnieje i to ona pisze te maile, to nie będzie dobrze, bo to co jest pokazywane świadczy o kreowaniu coraz wygodniejszej wersji służącej zwalczaniu wegan i wspieraniu carnivore i wybieleniu swej roli. A jeśli „taka” była matka Marceliny, to nie dziwię się , że dziecko się zagłodziło na śmierć i do tego żadna Aga/Aleks, ani nawet nietolerancja na fruktozę nie jest potrzebna[jak już, to mamy tu połączenie samobójczej mentalności dziewczyny i kłopotów rodzinnych]. Jeśli ta postać istnieje i tworzy spółkę z szajką CathZPP, to jak będzie się czuła, gdy ktoś ją nazwie „chujową matką”- tak właśnie CathZPP określiła naszą Agę In America, a rzekoma „matka Marceliny” w pierwszych „mailach” prezentuje się jak klon keksu, a w następnych jak klon CathZPP i nawet używa podobnych określeń, typu nazwanie Bartosza Filapka „Klapkiem”. Jeśli rzekoma matka miałaby choć odrobinę uczuć, to po prostu nie pozwoliłaby, ażeby taka miernota internetowa jak keksu budowała swoją oglądalność i zarobek, na zwłokach jej własnej córki. I jeśli próbuje siebie wybielić i zaszczuć publicznie Agę , to niech się wstydzi, bo to jej płazem nie ujdzie[kto chce wojny, ten będzie ją miał] .

  133. Grzegorz P 31 maja 2019 at 09:57 Reply

    Zdesperowani ludzie piszą u keksu na kanale YT,
    Anna Podstawska:„Jakim cudem w ‘pamiętniku’, który był rzekomo pisany regularnie jakiś czas temu pojawia się określenie ‘Klapek’, które niedawno wymyśliła CathZPP?”[koniec]
    Pawel Ostrowski na to:„Bo to fejk.”[koniec]
    Asenata morawska na to:„Anna Podstawska to śmierdzi na kilometr … a nawet wali od Karaibów.”[koniec]
    Kasia Z: „Na początku listu nie miała anoreksji, potem miała, pogubiłam się .”[koniec]
    Anita Suska na to: „to pisał keksu. wszystko jasne.”[koniec]
    Kasia Z na to: „Anita Suska ma ktoś jakieś namiary na tą Marcelinę?”[koniec]
    Anita Suska na to: „@Kasia niestety nie. I o to chodzi. Ten nierób robi z ludzi idiotów.”[koniec]
    Kasia Z: „Anita Suska też mi się tak wydaje(…)nagle zaczęli nagrywać filmiki z Judytą , ona osobny kanał. Wydaje mi się że koncerny mięsne muszą im płacić, czy coś w tym stylu by zniechęcać ludzi; takie akcje za granicą od lat są .”[koniec]
    NirVana: „Pierwsza część listu mówi o tym, że nie było żadnej anoreksji, a potem długi wpis z pamiętnika matki, w którym opisuje symptomy córki, które wręcz krzyczą ANOREKSJA.”[koniec]
    Agnieszka Droś: „Fajnie, że robicie zasięgi.”[koniec]
    viverga: „powód jest: klikalność filmów na jego You Tube, afera to niezły marketing.”[koniec]
    Magda Lenka: „To chyba Ty pisałeś, podobny sposób wypowiedzi:) Fake.”[koniec]
    Luna Ra: „To już jest przegięcie, totalny brak kultury osobistej, empatii i chamstwo w czystej postaci! Jak można wyśmiać osobę, która zmarła, jeszcze podważać jej istnienie?!…”[koniec]
    Anita Suska na to: „no faktycznie. Ludzie powinni wierzyć ślepo co jakiś tam półnagi gościu keks z internetu mówi. Niech pokaże dowody, to nikt nie będzie dyskutował. Kiedy ona zmarła? jakie miała nazwisko? jak wyglądała. Jakby tej matce zależało na przestrodze, to powinna udać sie do telewizji a nie do jakiegoś Keksa? niech pokaże dowody.”[koniec]
    Sweet Cookie: „Jezu to straszne… List w Wordzie? Nice try.”[koniec]
    Keksu na to: „Pisoł cała nuc.”[koniec]
    Agnieszka J.: „Czemu tam kursor miga na górze.”[koniec]
    karo XX: „Bo dopiero skończył pisać.”[koniec]
    Pawel Ostrowski: „Szkoda, że nie widzisz w tym mejlu takiego wyrazu jaki stosuje ten gość kuźwa. Klapek itp.”[koniec]
    karo XX: „Śmieszą mnie ci cali antywege, którzy twierdzą że Aga itd manipulują ludźmi a sami ślepo wierzą w historyjkę bez żadnych dowodów. Hipokryzja.”[koniec]
    Nahoda a: „@karo XX Otóż to 🙂 Najpierw Marcelina opowiada o tym, że ma problemy zdrowotne, a rodzice nią się nie interesują i nagle Aga jest zła, bo Marcelina umarła. Mama Marceliny nagle zaczyna się udzielać, bo nie może patrzeć co na Marcelinę wygadują . Każdy z Was działa pod publikę.”[koniec]
    karo XX: „Nawet jeśli to wszystko byłaby prawda, najłatwiej szukać winy w innych a nie w sobie. Wstyd za taką matkę.”[koniec]
    Dawid: „To zaczyna wyglądać jakbyś pisał sam te wiadomości w Wordzie i czytał, aż nie chce mi się wierzyć że ktoś pisze dokładnie tak jak ty mówisz, w ten sam sposób, etc.(…)Nawet jak ta historia jest prawdziwa, jak rodzice mogli nie zauważyć że dziecko jest zagłodzone, podobno zeszła do 36 kg przy wzroście 175 cm, jak rodzice mogli tego nie widzieć?”[koniec]
    Monomono: „wątpię że dziecko ze szczęśliwej rodziny będzie się umyślnie głodzić żeby zwrócić na siebie uwagę(…)W tej sytuacji przede wszystkim rodzice powinni się zastanowić nad sobą a nie obwiniać osoby trzecie o tragedie swojej córki. Gdyby ta dziewczyna była szczęśliwa w domu to albo by nie bała się mówić wprost o swoich problemach i można byłoby zapobiec tragedii albo w ogóle by takowego problemu nie było.”[koniec]
    Aris D: „Coraz bardziej zaczynam wierzyć, że to ściema. Wczoraj powiedziano, że nie wierzą w istnienie Marceli i już dzisiaj pojawił się list jej mamy… Dziwne.”[koniec]
    Grazia: „I co też jest tutaj ciekawe. Marcelina inspirowała się Agą . A matka najeżdża również na innych. Cytuję ’niech te wszystkie Klapki, Agi, i Mariusze’, to jest ciekawe że akurat wymieniła te osoby po których Ty Keksu i Palma ‘jeździcie’. Czy to nie jest dziwne?? Robisz z ludzi durni i żerujesz na ich uczuciach. Zwykła ‘szopka’ i tyle.”[koniec]
    chef r2r: „Patrząc na to wszystko z perspektywy tygodni zastanawia mnie jedna rzecz. Marcelina jako młoda kobieta prawdopodobnie miała krąg przyjaciół, znajomych, chodziła gdzieś do szkoły itp. Dlaczego w takim razie nie ma żadnych głosów tutaj od ludzi którzy ją znali?(…)W dobie mediów społecznościowych nikt nie potrafi jej zidentyfikować? Nie ma zdjęcia, fejsa, insta czy cokolwiek? Fake na mile jak dla mnie.”[koniec]
    alittlegirlldz18: „Laska która niby tyle lat się leczyła NAGLE po obejrzeniu kanału SUPER GURU Keksa została oświecona. Nie wierzę haha, słabo Ci wychodzą te wkrętki.”[koniec]
    justyna Lopez: „Masakra, to jak ktoś nakręci video o swoich wyczynach na snowboardzie a ktoś inny zacznie go naśladować i złamie rękę to ma to być wina youtubera???? serio świat głupieje.”[koniec]
    Mirka: „Kto to jest MARCELINA ? Czy ktoś zna[ł] te osobę , czy jest to obrzydliwy chwyt reklamowy ? Właśnie zgłosiłam ten kanał do You Tube jako Cyber Bullying. Zgłasza się klikając w 3 kropki pod klipem, obok ‘Save’, ‘Report: Hateful or abusive content’ | ‘Abusing vulnerable individuals’. Jeżeli ktoś ma ochotę tutaj gotowy tekst: Hateful cyber bullying of mother of 2. Together with another user they continue since couple months. Personally they don’t know the victim, picked her based on her life style recommendations [she is fruitarian, they are carnivores].”[koniec]
    Aliyes x: „ @keksu umiesz się czepiać ludzi że usuwają komentarze, a sam to skrupulatnie robisz ;).”[koniec]
    A ja od siebie jeszcze raz napiszę , że dopiero jak będzie materiał dowodowy, to wtedy będziemy poważnie sprawę traktować[na razie mamy jedynie leżącego na kanapie{jak leniwy kot}, półnagiego keksu i cwaną CathZPP stosującą „taktykę”].

    Nowy filmik Aga In America z 29 maja 2019, w którym wyjaśnia, jak ją traktuje tłum podpuszczony przez CathZPP/keksu/Judytkę : „W związku z ostatnimi wydarzeniami” https://youtu.be/nP5O7goXaUQ

    Kolejna medialna ex weganka Marti wspierająca czynnie CathZPP w sianiu nienawiści wobec wegan, twierdziła że weganizm był winny jej problemów jelitowych. Ostatnio dała taki komentarz na You Tube u keksu: „Nie da się leczyć chorób jelitowych dietą wysokotłuszczowa? To chyba jestem również wymyślonym przypadkiem jak Marcelina, skoro to jedyne co mi pomaga…”[koniec]
    Jak więc widzimy Marti była na wielu dietach w tym śmieciowej wegańskiej i żadna nie pomogła jej na problemy jelitowe, ale ona uczepiła się właśnie weganizmu, by nas atakować. Zalanie się zwierzęcym tłuszczem w ramach mono-diety może przykryć problem jelitowy, ale zarazem prowadzić do całościowej degeneracji organizmu w skali długofalowej. Przypomina to sytuację, gdy ktoś na bóle ręki stosuje amputację, co niby pomaga na ból.
    Zarazem widać że podobnie jak inni ex weganie mieli poważne zaburzenia odżywiania już przed weganizmem, tak i Marti realizuje kolejne zaburzenie, jakim jest obłęd wysoko-tłuszczowy i może semi carnivore. Osoby z zaburzeniami odżywiania jak Judytka zawsze będą robić wszystko na opak, skoro nie mają kontaktu ze swym organizmem i nie potrafią dopasować odpowiedniego składu roślin pod swoje konkretne wymagania jelitowe. Dietę wegańską da się zbilansować dla prawie każdego, tylko trzeba wiedzieć jak. Dieta mięsna niedoborowa w magnez, potas, wapń, mangan sód, C, E, K, D, B1, foliany, zdrowe węglowodany[1/3 zapotrzebowania pokarmowego oprócz białek i tłuszczy], omega3, jest stosowana jedynie przez nieuków dietetycznych i niezdary które nie umiały ustawić diety roślinnej lub śródziemnomorskiej[oprócz 1% ludzi uczulonych na wszystko].
    Jak pisałem, ludzie którzy nie mają siły na zmiany w stronę weganizmu, lub ci którym weganizm nie wyszedł, są dalej semi weganami etycznymi, jeśli wspierają weganizm i walczą z dyskryminacją . Nikt nie wymaga by ktoś, kto wychował się na mięsie, potrafił w pierwszym pokoleniu zmienić nawyki. Natomiast od każdego wymaga się minimum kultury osobistej i akceptacji ludzi innych, w tym gejów, wegan, buddystów, świadków Jehowy, czarnoskórych, ludzi chudych, i z krępą budową ciała, niskich i wysokich. A więc w konsekwencji od każdego wymaga się , by pomógł zlikwidować działalność internetową CathZPP i jej popleczników.

  134. Grzegorz P 5 czerwca 2019 at 10:22 Reply

    Piszę na szybko, więc przepraszam za błędy.
    Na chwilę obecną[5 czerwca 2019] sytuacja „Marceliny” wygląda następująco[nie piszę jako nieomylny]. Okazało się że pokazana publicznie dokumentacja „choroby Marceliny” która miała wzmacniać wersję keksu/CathZPP jest ściągnięta z artykułu internetowego z 2016 roku i nie pasuje do historii Marceliny[po badaniach szczegółów to wylazło]. Jeśli CathZPP ją wmontowała w maile „matki” , to to głowy jej nie przyszło że „wegańscy debile” dojdą prawdy i znajdą ten artykuł na miliony stron w sieci[pycha gubi]. Styl pisania i treść maili też wskazuje na CathZPP/keksu. Wcześniej spotkali się w Polsce osobiście CathZPP/keksu/Judytka i mogli knuć. Ale tylko spekuluję , bo dowody ma CathZPP i może je ustalić śledztwo[w tym ustalić skąd pisane były „maile”].
    Linia obrony CathZPP i jej popleczników , jakoby to „wegany”[np. Aleks] ich wrobili i posłali te maile jest bez sensu, skoro CathZPP nagrała mnóstwo filmów według których ona na ketozie jest super mądra i sprytna, a „chore i głupie wegany” łatwe są do manipulacji. Weganie wiedzieli o tym że to prawdopodobnie szwindel, na podstawie treści i stylu pisma „matki” , oraz samo źródło CathZPP/keksu było bardzo wątpliwe, a dopiero potem „kropkę nad i” postawiła informacja o fałszywych dokumentach „choroby Marceliny”.
    Albo keksu został wrobiony przez CathZPP, albo mataczy z nią , albo…
    Ludzie podejrzewają że CathZPP mogła też preparować niektóre maile „ex wegan” i robić inne sztuczki. Wyszło szydło z worka ,jak to ona bogata pani architekt nie chce niby zarabiać na You Tube. Oto co jest pod jej nowym filmikiem
    PIENIĄŻKI MOŻESZ WRZUCAĆ TU:
    👉 tipanddonation.com/zyciepodpa…

    ORAZ NA PAYPAL:
    👉 paypal.me/ZyciePodPalmami

    PATREON: kontakt, filmy bez reklam:
    👉 patreon.com/zyciepodpalmami”[koniec]
    Czy taką trój-poziomową żebraninę urządza bogaty człowiek? I jeszcze biadoli że nie opłaca jej się nagrywać, skoro You Tube wyłącza jej reklamy i dlatego żebra o pieniądze[jednak nie „fun” i „zabawa”, ale na subskrypcjach/oglądalności/większych pieniądzach jej zależy].
    Znamy też „bajeczki” o raju na Gwadelupie[wyzysk, bieda, głód, przestępczość, huragany, robactwo i skwar nie do wytrzymania].
    Znamy jej charakter w stosunku do zwierząt[zwierz to zwierz-przedmiot do nakarmienia ludzkiego brzucha] i chamstwo w stosunku do ludzi[to nie „metoda lustra”, tylko patologia z rynsztoka].

    Kim byli ci którzy ją popierali?
    Przemysł hodowlany raz.
    Nałogowcy mięsożerni dwa.
    Chamidła mające ring i wojnę , trzy.
    Zobaczcie, że 18 605 ludzi dało jej subskrypcję i jaka była oglądalność np filmik „⭕️AGA IN AMERICA JEST OFIARĄ: Aga potwierdza słowa Palmy +MARIO znowu reaguje”
    44 765 wyświetleń [nawet jak część tego jest kupiona].
    Ale mięsożercy mają takich guru i przedstawicieli, na jakich zasłużyli.
    My weganie też możemy ponarzekać na swoich „Mistrzów”, ale to i tak nic w porównaniu do tego co zobaczyliśmy ostatnimi miesiącami w przypadku diety „carnivore”.
    Filmik
    Życie pod palmami Patostreamerka Palma – Wyśmiewanie Manipulacje Mowa Nienawiści Lincz
    https://youtu.be/GRYtb62ATW4
    A tu jak keksu mataczy w sprawie „dokumentacji choroby”
    „O wynikach badań Marceliny”
    youtu.be/be_F82uM75s
    Ile pomyj wylano na Agę za „mord dziewczyny”?
    Tych strat nie da się odbudować żadnym procesem i nawet dożywociem dla CathZPP. To jest niewybaczalna zbrodnia na nas weganach, bo robiono szybko ogólnik „weganizm zabija”.
    Bardziej od chorej CathZPP winni są jej poplecznicy i ci którzy w mediach tą sprawę nagłaśniali, jako pewną , bez żadnych dowodów[nawet keksu dziś się wycofał z „kontaktu telefonicznego z matką”].
    Zwyczajnie mięsożercy chcieli uwierzyć w złą Agę/wegan, by nie musieć zmieniać swych nawyków i udawać że niechlujstwo życiowe jest rozsądkiem[bo niby „kończy się śmiercią weganizm”, więc po się spaprać].
    Już w biblii pisze , by nie „sądzić z pozoru”. Złamano najbardziej elementarne prawa ludzkie[nie ma dowodów, nie ma odpowiedzialności].

    Aga in America ma swoje za uszami, ale to co o niej mówiono, nosiło charakter linczu szowinistów wobec jednostki innej . Tak jak tropiono czarownice w średniowieczu.
    Ja sam należę do mniejszości mistyków w katolickiej Polsce i do wegan i wiem jak to jest być niesprawiedliwie oskarżanym o rzeczy których się nie zrobiło. A rozjuszona dzicz mięsożerna przeszła wszelkie granice w sprawie Agi[oni się już szykowali na atak czy nawet mord podczas wizyty Agi w Polsce].
    Teraz niech skierują swoje pięści na CathZPP/keksu/Judytkę , za to że zostali najprawdopodobniej oszukani jak małe dzieci[w sprawie zdrowia na „carnivore” i „chorób” na weganizmie, w sprawie Agi i innych, oraz ogólne krętactwa].

  135. Grzegorz P 8 czerwca 2019 at 07:42 Reply

    Ludzie uznający że biedna CathZPP[postać z „życie pod palmami” youtube.com/channel/UC_t0grsCTs10fupTA9AUESQ ] „została wrobiona w Marcelinę”, powodują , że ta postać się wykręci z zarzutów. I bezczelnie CathZPP zrobiła to na filmiku „JESTEM DEBILEM! Przepraszamy Aga in America + LANIE NA GOŁE TYŁKI”, gdy powiedziała że matka Marceliny może istnieje, bo potwierdziła to rzekoma inna matka 16 latki[której oczywiście poza relacją CathZPP i jakimś dziwnym nagraniem, nie znamy]. I rzekomo „matka Marceliny” tłumaczyła że dała fałszywe badania[„spreparowała wyniki badań”] bo… nie miała dostępu do oryginału i coś musiała dać[że co?]. I CathZPP sugerowała, że może Marcelina jest[„ktokolwiek widział ktokolwiek wie”], ale „matka” nie chce już się więcej pokazywać, lub kto wie, może coś tam pokaże[wprowadzenie niepewności w główkach psycho fanów]. Taka cyniczna narracja to dobra przykrywka dla faktu że Marcelinę mogła zmyślić CathZPP, która przebiegle wyślizguje się z tego oskarżenia[bo kto poza CathZPP/keksu/Judytą może potwierdzić korespondencję/nagrania audio z „matkami”?- a ci ludzie jeśli spreparowali „sprawę Marceliny”, mają interes by mataczyć i to co podają w „nowych mailach/nagraniach audio”, może być ich kolejną produkcją której my nie możemy zweryfikować{najbardziej zadziwiające jest to, że CathZPP broni się rękami i nogami, by przypadkiem sprawy nie oddać w ręce policji która by mogła sprawdzić kto wysyłał maile „matek”}]. A śledztwo w sprawie CathZPP powinno ustalić najpierw czy CathZPP nie wytworzyła „Marceliny” by wybić się mocniej na You Tube i zniszczyć zarazem Agę której tak nienawidziła i uwzięła się śmiertelnie pragnąc jej wyrządzić maksymalną krzywdę . I właśnie mogło temu doskonale posłużyć oskarżenie Agi o morderstwo[mamy więc motyw{bo „matka Marceliny” jaki miała interes by niszczyć publicznie Agę za pomocą spreparowanych przez siebie badań?}]. Ogólne zachowanie CathZPP[do ludzi/zwierząt] potwierdza dokładnie, że byłaby do tego numeru zdolna i ta historia pasuje do CathZPP jak śrubokręt do śruby[robienie kapitalistycznej kariery na trupach]. O CathZPP mówi się , że jest „Korwinem w spódnicy” i że razem tworzyliby niezłą parę i gdyby skoczyli z wysokości swego ego na poziom swej mądrości życiowej, to samobójstwo pewne.

    I tak koniec końców CathZPP robi się na „niewinną”[skoro w Internecie już dobitnie wcześniej wykazano że „badania Marceliny” są kłamstwem, to CathZPP przyznała się tylko do tego faktu i niczego więcej{resztę rozmazała tysiącem hipotez za którymi nie ma żadnych konkretów, co jest idealną zagrywką , by mataczyć i ukrywać swój ewentualny udział w sprawie spreparowania „Marceliny którą zamordowała Aga In America”}]. I przerażona CathZPP że trafi do sądu, nawet fałszywie „przeprosiła” Agę In America za to że… CathZPP była tak wspaniała i miłosierna iż chciała Adze szczerze pomóc, ale głupia Aga odrzuciła tą wielką pomoc[ „palmowski” typ przeprosin bez najmniejszego cienia skruchy]. Czyli CathZPP była niby szlachetna/dobra i dbała o dobro Agi i potem [matki] Marceliny. I rzekomo CathZPP nie dała się nabrać na Marcelinę[ludzie to „halucynują”], bo CathZPP/keksu nie mówili że jest istnienie Marceliny, ale że może jest hipotetyczne istnienie i sprawę rozdmuchiwali wszyscy łącznie z TVP[ „wszyscy się nabraliśmy”- więc odpowiedzialność CathZPP jest rozmazana na wiele osób{gubi się w tłumie i kto chce ją oskarżać o to, musi potępić wszystkich}]. Oczywiście „przeprosiny Agi” są pod obronę przed sądem w razie pozwu. CathZPP też bagatelizuje sprawę Marceliny, twierdząc że nawet jeśli ta nieistotna historia jest nie do końca taka jak ją było widać, to milion innych akcji anty wegańskich jest czystym faktem. Sumując, nie znam bardziej przebiegłej osoby potrafiącej się manipulacjami wykręcić ze wszystkiego.

    Inaczej sprawa będzie wyglądać, gdy wszyscy ludzie zaczną wnikliwie sprawdzać czy to CathZPP spreparowała Marcelinę[bo miała w tym największy interes]. I wtedy może to być koniec publicznej działalności CathZPP i konkretny wyrok sądowy[po sprawdzeniu np skąd wysyłano „maile matki”- czy nie z miejsca zamieszkania CathZPP lub jej popleczników i jeśli wyjdzie udział CathZPP, powinna ją spotkać solidna kara]. Lub minimalnie czeka CathZPP nędzny żywot osoby nieustannie demaskowanej i atakowanej za swoje krętactwa, która może zarobi parę groszy z You Tube, ale za bardzo wysoką cenę i wykończy się psychicznie.
    Autorzy na You Tube nie są bezkarni[ np Kanghua Ren za paskudny filmik na You Tube trafił przed hiszpański wymiar sprawiedliwości i został skazany na 15 miesięcy więzienia {w zawieszeniu} oraz wypłacenie odszkodowania w wysokości 20 000 euro: cyfrowa.rp.pl/biznes/34592-gwiazda-youtubea-skazana-za-zart?utm_source=teaser_redirect }].
    Dziś dopóki CathZPP nie wyjaśni faktycznie sprawy Marceliny, będzie do końca podejrzana o to, że Marcelina to jej twór[co logiczne]. My nie musimy niczego udowadniać, bo my nie rozprowadzaliśmy sprawy z mailami mającymi podejrzaną treść[ „mama Marceliny” i „Marcelina” miały podobny styl pisma, pisały z jednego maila] i keksu posługiwał się fałszywymi badaniami z których zostały wymazane te fragmenty, które mogły pomóc odkryć szwindel[czy to keksu nie wymazywał tych danych i czy keksu nie utrzymywał że ma telefoniczny kontakt z mamą Marceliny?]. Oni to robili i to oni muszą nam podać dokładne dane osobowe Marceliny i pokazać nam grób. Inaczej ja im opowieściom nie uwierzę , bo nie mam takiego obowiązku. Natomiast to że dzięki akcji z trupem Marceliny[do czasu wykrycia szwindlu na wykop.pl z fałszywymi badaniami choroby Marceliny ], u CathZPP/keksu subskrypcje wrosły a u Agi spadły, to wiemy empirycznie. Ktoś na trupie zrobił biznes i jest to keksu który przyjechał do Warszawy i nie mając środków do życia miał zwielokrotnioną determinację by się za wszelką cenę „wybić”[jako model i aktor {ze spalonego teatru}, potrafił też płakać na zamówienie] i jest to CathZPP która w trójnasób żebra o datki widzów, mimo iż zarzekała się wielokrotnie, że nie zależy jej na zarabianiu przez Internet[jako „naczelny architekt Gwadelupy”, prawdopodobnie mogła zarobić 5$ za projekt pergoli na plażę i nie wiem co jeszcze].

    Jeśli Aga in America nawiąże miły kontakt z CathZPP, to zrobi sobie krzywdę . Bo wyjdzie że pieniądze są dla niej najważniejsze i jeśli jest możliwy układ z CathZPP, to go zrobi, by mieć „święty spokój” i zarabiać na reklamach wyciskarek itd. Nie jestem adwokatem Agi i dlatego o tym piszę . Kto karmi smoka, ten jest współsprawcą rzeczy, które ten smok potem uczyni. Jest obiektywne dobro i dobro pozorne. Nie bądźmy naiwni, bo za niepozorne zło poniesiemy negatywne konsekwencje. Pozwalając dalej niszczyć ludzi przez CathZPP, akceptując jej działalność, będziemy zbierać żniwo swych czynów. Ona może siać tylko zło, czy to poprzez promocję patologii życiowej którą ona sama jest[w tym leczenie depresji mięsem], czy to przez atakowanie diet roślinnych i mniejszości seksualnej[litowano się nad Hitlerem przed 1933 rokiem i skutki znamy].

    Komentarze na f.kafeteria.pl/temat-7568613-palma-i-keksu-aka-mama-i-tata-merceliny-sfingowana-smierc/?page=8
    Gość napisał: „[rozmowa CathZPP i przechodnia]
    Palma: Przepraszam, która jest godzina?
    Przechodzień: 23.45
    Palma: halucynujesz
    Przechodzień: słucham? ja halucynuje?
    Palma: mówiąc to, powtarzasz tylko moje słowa
    Przechodzień: ale naprawdę jest 23.45, no teraz już 46
    Palma: aha! teraz zmieniasz zdanie. Weż odpowiedzialność za swoje słowa
    Przechodzień: pytała pani o godzinę, jest 23.46, o co pani chodzi?
    Palma: to jest tylko twoja opinia, zero argumentów.
    Przechodzień: …ale
    Palma: argumenty!!!
    Przechodzień: jakie argumenty? na co?
    Palma: na jakiej podstawie twierdzisz, że jest 23.46
    Przechodzień: mam zegarek, taką właśnie godzinę wskazuje. Jest dobrze ustawio….
    Palma: bla, bla, bla, emocjonalne rzy.gi! Rzyga.ć mi się chce
    Przechodzień: żle się pani czuje? będzie pani wymiotować?
    Palma: projektujesz. efekt lustra
    Przechodzień: jaki znowu efekt lustra?
    Palma: to tobie się chce wymiotować – ludzie wytykaja innym te cechy, które widzą u siebie
    Przechodzień: ale ja się zupełnie dobrze czuje
    Palma: to jest tylko twoja opinia. argumenty!
    Przechodzień: argumenty? może mi pani wyjaśnić, o co pani chodzi?
    Palma: dasz złotówkę to ci powiem. A jak nie to do widzenia.
    Przechodzień: W takim razie do widzenia.
    Palma: mówiąc to, powtórzyłeś tylko moje słowa.”[koniec]
    Gość napisał: „spreparowane przez spreparowaną przez Palmę mamę spreparowanej również przez Palmę Marceliny wyniki. Tak to mniej więcej wygląda.”[koniec]

    Nowy kanał i film Bartosza Filapka
    KEKSU SIĘ WYGADAŁ – Planowali z Palmą coś MOCNEGO
    https://youtu.be/9nWLtCAxWtw

    Są też kanały na You Tube
    Krz Ysztof[np film Zachęcanie do eksperymentowania na dzieciach || Życie Pod Palmami ]
    youtube.com/watch?v=tlva7mfQQ3Y
    AFERA[np film Experci od maili Palma & Keksu – Patostreamerzy ]
    youtube.com/watch?v=ulDJTI9GzXI
    Mirror Mirror [np Czy WEGANIE przeproszą Palmę??? – Zycie pod palmami]
    youtu.be/n9XC-YNrgm8

  136. Greenelka 8 czerwca 2019 at 17:32 Reply

    Rzeczywiście rozpracpwales te potwora postać do ostatniej warstwy jej kłamstw. Nic dodać nic ująć, pozostaje tylko czekać, czy w koncu dobro zwycięży. Pzdr.

  137. Grzegorz P 9 czerwca 2019 at 10:05 Reply

    Greenelko pozdrawiam i zacytuję Twoją wypowiedź z komentarzy u Ciebie na blogu i dopiszę swoją odpowiedź #######tyle chamstwa się rozlało za sprawą jednej osoby[CathZPP{życie pod palmami}]######
    CathZPP[zwana też „naczelnym architektem Gwadelupy”, „Korwinem w spódnicy” czy ostatnio CathŚPP{śmierć(Marceliny) pod palmami/świętej pamięci palma}] nie jest sama. Za CathZPP stoi przemysł hodowlany i mięsożerna większość nienawidząca wegan, bo my pokazujemy że można żyć lepiej, a oni wypierają te fakty i szukają nachalnie haków na wegan i łykną najgorszą brednię , łącznie z tymi rzeczami[np „trupem Marceliny”] które im dostarczała ta zaburzona postać leczona klinicznie na najcięższy typ depresji i z której się nie wyleczyła, bo mięso tego nie leczy[na razie ma fazę ukrytą choroby, a potem jak wahadło powróci].
    ######Ludzie pragną tylko igrzysk##### to będą je mieli, a jako że węglowodany i czyste jelita produkują energicznych i mądrych wegan, to mięsożercy z carnivore zostaną rozwaleni[widać jak ich keksu nie ma na nic siły, tylko leży półnagi w łożu i z powodu nadmiaru mięsnych hormonów, seksualne libido mogło mu straszliwie podskoczyć, więc nie wiem ile razy dziennie chłopak rozładowuje swoje napięcie płciowe, co oznacza że cała energia życiowa ucieka z mózgu który dodatkowo obciążony brakiem węglowodanów i toksynami z mięsa {jak TMAO/cholesterol/amoniak}, nie może wykonywać prawie żadnej pracy-ten chorobowy stan rzeczy potwierdza merytoryczna {bez}wartość filmików keksu i jedyne na co było go stać, to na skutek pożerania trupów, postanowił wypromować kanał na trupie, i dlatego ludzie nazwali go i CathŚPP „tatą i mamą Marceliny{którą rzekomo zamordowała Aga In America}”;już ludzie proponują keksu inną robotę niż szkalowanie wegan na You Tube w zamian za wpłaty od przemysłu hodowlanego, np uczciwa praca aktora w teledyskach disco polo]. I dzięki tej wojence jeszcze bardziej wyjdzie na jaw, że mięso, jaja i nabiał to toksyny nie nadające się do jedzenia i ogólnie spożywanie trupa i jego wydzielin racjonalne nie jest, godne potępienia.
    Także te igrzyska staną się lustrem, w którym mięsożercy będą musieli się sobie samym przyjrzeć w taki sam sposób jak oceniali wegan. Czyli jakie występują u wszystkożerców niedobory i nadmiary i dlaczego są tak schorowani. I czy środowisko może utrzymać dietę standardową , nie mówiąc już o paleo/carnivore. Gdy wyjdzie na jaw że są szkodnikami i pasożytami, wtedy będą musieli się zmieniać z pokolenia na pokolenie, co już robi około 43% Polaków, ograniczając w diecie produkty zwierzęce.
    http://www.portalspozywczy.pl/owoce-warzywa/wiadomosci/fleksitarianizm-coraz-czestszy-43-proc-polakow-stara-sie-ograniczac-jedzenie-miesa,171188.html
    Czyli my weganie musimy panować nad rzeczywistością i jeśli ona wygenerowała taką nikczemność jak „Życie pod palmami/keksu/Judyta”, to trzeba z tego wyciągnąć jak najwięcej korzyści. Czyli oczyścić weganizm z roślinożernych oszustów[niektórzy sami zrezygnowali by zarabiać na „ex weganizmie”, inni okazali się łajdakami tworzącymi spółki z carnivore, potem wielu celebrytów wegańskich nie reagowało na zło, bo nie miało w tym biznesu, co ich skreśla jako promotorów weganizmu]. Należy też poprawić weganizm, by służył lepiej i pomagał wszystkim. Wzmocnić przekaz, by zalety były dobrze znane. A najpierw zniszczyć w 100%, działalność krętaczy z Dukana/paleo/Kwaśniewskiego/carnivore itd w Internecie.
    Niech ręka nie drgnie Adze In America i innym by wytoczyć procesy CathZPP/CathŚ[M]PP[keksu bym odpuścił{jak przeprosi i się przyzna do machlojek}, bo to dzieciak który nie wiedział co czyni]. Ludzie powszechnie domagają się pozwu sądowego i powinien nadejść sąd i kara. Trzeba zgłaszać filmiki szajki CatŚ[M]PP na You Tube jako szkodliwe. Prosić wpływowych ludzi by pomogli ich totalnie wytępić. Litość ma swoje granice i ci carnivore przekroczyli po 1000 wszelkie granice i litość w tym wypadku staje się czystą głupotą i brakiem litości dla ofiar carnivore. Jeśli Aga nie wykona, co do niej należy, popełni duże zło. Czekamy. Można organizować zbiórkę pieniędzy na prawnika dla Agi, by był jak najlepszy i wywalczył jak największy wyrok a szczególnie by policja/służby specjalne i sąd zbadał kto faktycznie był „mamą i tatą Marceliny”. Dziennikarka Marzena Rogalska z TVP prowadząca „Pytanie na Śniadanie” też powinna ponieść konsekwencje. Oraz inni dziennikarze, którzy chcieli dowalić weganom sprawą Marceliny/Agi In America.
    Komentarze na You Tube i f.kafeteria.pl

    Magda Kasia: „Moi kochani. …. Wiem jestem naiwna….Ale ja uwierzyłam temu chłopaczkowi…..BO PŁAKAŁ !!!!!!! Agnieszkę i JEJ RODZINĘ. ….poznałam i podziwiałam. ….Aga jest super dziewczyną …cudowną matką ….A TEN CHŁOPIEC I JEGO MENTORKA …ZROBILI ZE MNIE SKOŃCZONA IDIOTKĘ….SŁÓW MI BRAK….JAK TAKIE OHYDNE OSOBY ZAWŁADNĘŁY MOIM UMYSŁEM. AGNIESZKO….NIE OBRAZIŁAM CIĘ. ..ALE ZWĄTPIŁAM W CIEBIE….WYBACZ MI KOCHANA..”[koniec]
    fiona – ma: „Dużo rozumiesz widać, ale jak to się stało, że im uwierzyłaś?? Trzymaj się.”[koniec]
    Magda Kasia: „@fiona – ma SAMA NIE ROZUMIEM….ALE NIGDY AGNIESZCE NIE UBLIŻYŁAM….TO MNIE POCIESZA…ALE TEMU CHŁOPACZKOWI UWIERZYŁAM….W ŚMIERĆ MARCELINY. A AGNIESZKA MOŻE ‘PRZYJMIE CÓRKĘ MARNOTRAWNA’….Dzięki FIONA…MAM TAKĄ NADZIEJĘ ŻE MI WYBACZY…BARDZO MI NA TYM ZALEŻY.”[koniec]
    Monika L.: „Ja też się dałam w to wkręcić. Jak to mówią stara a głupia… także nie Jesteś sama. Pozdrawiam Was serdecznie.”[koniec]

    Marta Stasiak do CathZPP: „Trzeba Ci przyznać Kaśka cwana baba z Ciebie. Mam nadzieję , że Aga się nie nabierze na to płaszczenie się teraz i będzie dochodzić swoich praw, bo gdyby nie to, że to oszustwo było szyte grubymi nićmi i ludzie z widowni by się nie zorientowali, to dalej była by jatka na Agę.”[koniec]
    Tutti Frutti: „Prościej by było, gdyby CathZPP powiedziała kto nie jest debilem i nie halucynuje w bańce.”[koniec]

    Natalie ESC: „Tylko ona i Trump nie są debilami. Jeśli sądzicie inaczej to halucynujecie i macie dyzonans poznawczy.”[koniec]

    Julia Czarnicka: „Nie wróżę Kleksowi kariery – w branży modelingu jest już spalony, żadna agencja nie będzie chciała być kojarzona z niezrównoważonym patostreamerem o umyśle 12-latka… Aż tak piękny czy oryginalny z wyglądu nie jest, ośle zęby, zwężona twarz, małe, świnskie oczka…”[koniec]

    Anna Ka: „zastanawiam się czy nie można zrobić filmu zawierającego zawartość w formie opisowej opartego live Keksa, który usunął. Tak, żeby przybliżyć widzom, co on tam wygadywał. Ja doskonale pamiętam(…)On tam mówił że: miał zaburzenia odżywiania; planuje zostać modelem i po to przyjechał do Warszawy; jeśli mu nie wyjdzie to zostanie aktorem, bo uważa, że ma umiejętności w tym kierunku; należy do dwóch agencji aktorskich oraz dwóch agencji modeli; pytał widzów czy chcą , żeby popłakał się jeśli wpłacą donejty, bo potrafi płakać na zawołanie; dodatkowo mówił, że obecnie nie ma pracy i jego jedynym zarobkiem jest YouTube (…)Jeszcze tłumaczył widzom, że film, w którym zachwalał dietę karniwora to była prowokacja. Pojawiły się komentarze, w których ludzie wprost pytali czy akcja ze śmiercią Marceliny to też była prowokacja. Na podstawie tamtego materiału uważam że płacz na wizji w materiale o Marcelinie był udawany, bo potrafi to robić i uważa się za świetny materiał na aktora.”[koniec]
    Grazia: „Kamera-Akcja!! Keksu nie dostał żadnej już roli w reklamie, to Palma mu pomogła ‘się rozwinąć’. Myślę że ona była reżyserem, a on aktorem.”[koniec]
    Tutti Frutti o keksu: „Ojj misiu pysiu ‘grubych milionów’ to ty szybko nie zobaczysz. Chciałeś zniszczyć życie Agi, Mariusza, Bartka, Aleksy, Ani… Nasz keksik jest zarejestrowany w agencji Stars impresariat. Proponuję aby każdy napisał do nich email z ostrzeżeniem na tego patologicznego chłopczyka. I nie mówcie teraz że lepiej odpuścić. On nie odpuścił obcym osobom bo boli go to że ktoś je inaczej. Oko za oko.”[koniec]
    fiona – ma: „Oni nie odpuszczą , niestety, zawsze znajdą ofiarę, dopóki nie poniosą faktycznej odpowiedzialności.”[koniec]
    Taste of colours: „Flagujcie kanały scamerow jak oni, You Tube zabiera sie za fake newsowe kanały, maja szansę na nagrodę bullshiterow:).”[koniec]
    Gość: „Dla niewtajemniczonych: Palma i Keksu wymyślili postać Marceliny, która rzekomo zmarła z powodu inspirowania się Aga In America. Keksu sfabrykował list od rzekomej matki dziewczyny, która, co ciekawe, pisząc językiem do złudzenia przypominającym język Keksa, przekonuje, że to właśnie Aga miała największy wpływ na śmierć jej córki. Keksu sfabrykował też wiadomości od samej Marceliny, oraz twierdził, że rozmawiał dwa razy telefonicznie z jej mamą . Do spółki z Palmą , wymyślili całą historię, żeby mieć powód do wyżywania się na Adze. W swoich filmach wprost przypisują jej winę za śmierć Marceliny. Kiedy sprawa okazała się ściemą , wypierają się wszystkiego aż się kurzy, a Palma w popłochu usuwa z You Tube swoje filmy w których oskarżała Agę.”[koniec]

    Gość : „Keksu pokazał opinię[choroby Marceliny] ze zmienionymi datami, takimi, żeby pasowały do jego wersji, a które w rzeczywistości były dużo wcześniejsze, zanim, zgodnie z wersją Keksu i mamy, Marcelina zaczęła chorować. Po co więc je pozmieniał skoro miał dostęp do oryginalnego dokumentu z właściwymi datami? Na moje oko, Keksu szukał haka na Agę, wymyślił całą historię, opinię wygrzebał w necie, tylko nie wpadł na to, że tak samo jak i on, ktoś inny też może ją w necie znaleźć.”[koniec]

    Gość: „Ale beka z nich. Co by nie myśleć o keksie to on przynajmniej postanowił ściemniać ze być może został wkręcony, ale Palma jedzie po całości. Pousuwała swoje filmy o Marcelinie i teraz wmawia ludziom że halucynują .”[koniec]

  138. Małgorzata1 9 czerwca 2019 at 13:29 Reply

    Chciałabym się odnieść do wcześniejszych opinii Grzegorza nt. Cath Śmierć Pod Palmami. Nie raz widzieliśmy, że ujawniała ona na swoich filmach (niby przez przypadek) adres IP, z którego był wysyłany mail. W takim razie czekamy na zgłoszenie do prokuratury podejrzenia o popełnienia przestępstwa w związku ze spreparowaniem fikcji o Marcelinie i niezwłocznym przekazaniu danych dotyczących korespondencji przez Kleksa i Plamę do właściwych organów.

  139. Grzegorz P 9 czerwca 2019 at 17:51 Reply

    Całkowicie się z Tobą zgadzam Małgosiu.
    Uważam że wszystkim widzom TVP/PNŚ , Pudelka i You Tube należy się obiektywne śledztwo, kto stoi za „matką Marceliny”. Musimy wiedzieć czy to jakiś wróg weganizmu napisał do CathZPP[Życie pod palmami], czy jak sugeruje CathZPP jakiś weganin ją wrobił, czy jak dużo na to wskazuje, sama CathZPP stoi za tą akcją . Tylko obiektywne śledztwo jest w stanie to wyjaśnić. Na pewno nie CathZPP która obiecała na wczoraj wyjaśnienie sprawy i nic. Takie zwlekanie i odciąganie może być zyskaniem na czasie by pozacierać ślady zbrodni, w tym już usuwa swoje filmiki na których widać jak wykorzystując „maile” stara się zniszczyć Agę In America, twierdząc że ma też inne dowody[które mogli już preparować na Agę do czasu wpadki]. Wiemy wszyscy że przed jazdą na Adze, CathZPP na You Tube była nikim, na Adze się wybiła[+17 000 subskrypcji] i na niej pragnęła dojechać do ponad 100 000 subskrypcji, a problem polegał na tym, że w ostatnim czasie temat Agi robił się dla słuchaczy już nudny/oklepany[w kółko to samo] i trzeba było wymyślić coś „mocnego na Agę”[innego pomysłu na siebie CathZPP nie miała na You Tube]. Ostatnio wyraźnie widać, że kanał „Życie po palmami”[skrót ŻPP] powinien nazywać „Żebranina pod palmami”[ŻPP].
    To czy możemy ufać CathZPP w sprawie wyjaśnienia sprawy Marceliny do spodu, niech świadczy fakt ile razy kręciła na swych filmach[raz że nie wyrzuca komentarzy innych a Aga to robi, a innym razem że jednak wyrzuca „rzygi emocjonalne”{fakt był taki, że CathZPP wywalała wszystko co ją przerastało, podczas gdy Adze znajoma przegląda komentarze i wywala mowę nienawiści i ataki, gdyż Aga silnie podatna na raka, nie może się denerwować bo stres najbardziej wpływa na rozwój nowotworów i poza tym widzowie Agi nie chcą czytać bełkotu pisanego przez chamów itd}].
    CathZPP sama się przyznała do tego, że potrafiła w żywe oczy oszukać pracodawcę na rozmowie kwalifikacyjnej[więc jak jej można wierzyć]
    Filmik „Oszukałam na rozmowie kwalifikacyjnej” || Życie Pod Palmami
    https://youtu.be/UQSLN35qMnI
    CathZPP sprawy „matki Marceliny” nie wyjaśni, musi być pomoc i kontrola zewnętrzna.

  140. Grzegorz P 9 czerwca 2019 at 17:55 Reply

    Było przestępstwo oskarżenia Aga In America o współudział w śmierci[co bardzo negatywnie wpłynęło na wizerunek poszkodowanej] na podstawie sfabrykowanych „badań” i rzekomych listów pisanych przez „dwie różne osoby” jednym stylem pisma i to musi być wyjaśnione w taki sposób, by nie było cienia wątpliwości, kto chciał skrzywdzić Agę . Jeśli była matka Marceliny, to ona jest winna[minimalnie posługiwała się fałszywymi badaniami i chyba sfabrykowała list córki, więc jej dalsze relacje o rzekomej winie Agi stają się w 100% niewiarygodne]. Jeśli nie było matki i Marceliny, to konsekwencje ponosi ten kto wymyślił tą intrygę .
    Do czasu gdy ktoś nie odkrył szwindlu, same korzyści odniósł keksu/Judyta/ex weganie i ich mentor CathZPP oraz ci którzy poza kulisowo organizowali tą akcję tępienia wegan. Ich wina w roznoszeniu fałszywych informacji jako pewnych, jest jasna.
    Filmik o tym co mówiła CathZPP i co teraz szybko pousuwała z Internetu, by udawać że nie oskarżała Agi : „Aga jest winna śmierci Marceliny” || Życie Pod Palmami
    https://youtu.be/l7m-SCb2LwQ

    Teraz próbują udawać że nie ma problemu, bo nawet jak Marceliny nie było, to jest ona „tylko symbolem” krzywdy od wegan. Piękny samobój sobie strzelają po raz kolejny , bo jeśli ich symbolem ma był kłamstwo i oszczerstwo, to dla nas wegan lepszej narracji wybrać nie mogli. Wychodzi na to, że medialni „ex weganie/carnivore” to zwykli kłamcy i oszczercy i weganizm który prezentują nie ma nic wspólnego z faktami[potwierdzam to sam swoim życiem i mamy ponad 1000 badań oraz stanowiska stowarzyszeń zdrowotnych korzystnych dla wegan].
    Przytoczę tu komentarz napisany na kanale „ex weganki” Judytki Marii, gdy
    Bogdan G. napisał : „nadużycia[Judytki Marii] w wywodzie od 2 minuty i następnych:
    ‘promowanie takich nieprawdziwych i niebezpiecznych informacji na temat skrajnych diet roślinnych, często diet niedoborowych, wyniszczających jako coś fantastycznego na każdym etapie życia, na choroby, na młodość i na bóg wie co jeszcze to jest niebezpieczna sprawa. I tylko o to nam chodziło.’
    Jakie informacje są nieprawdziwe?, że ktoś jest frutarianinem i jest to niebezpieczne dla niego?, musiałoby to jednak zostać udowodnione, uznane oficjalnie za dietę niebezpieczną , ale nikt nigdy tego nie zrobi jeśli tysiące ludzi na tak zwanej diecie tradycyjnej czyli ‘normalnej’ zapada na nowotwory czy inne choroby i nabawia się niedoborów – to czy nie można uznać, ze taka dieta także jest niebezpieczna?
    Proste rozumowanie zawsze jest obarczone błędem, bo ludzki organizm jest znacznie bardziej skomplikowany. Setki ludzi umiera na raka na diecie mięsnej czy mieszanej i co w związku z tym?
    Każdego, kto taką dietę promuje w internecie, podaje przepisy kulinarne etc. należy oskarżyć o to, że przyczynia sie do czyjegoś problemu zdrowotnego czy nawet śmierci?
    Przecież niedoborów można się nabawić na diecie mięsnej, czy jakiejkolwiek innej, wystarczy, że organizm ma problemy z przemianą materii wywołane przez : TUZIN INNYCH przyczyn zdrowotnych, i na coś zachoruje,
    – czy to będzie wskazywać na to, że osoba, która stosuje taką dietę jest odpowiedzialna za problemy innej osoby ją naśladującej taki styl odżywiania się?
    Proszę pokazać chodź jedną pracę naukową , która udowadnia w sposób bezsporny i nie chodzi tu o cienie pod oczami, bladą skórę czy zapadnięte policzki, ale o gruntowne badanie stanu organizmu, organów ciała, wskazujące, że zostało ono taką dietą wyniszczone czyli zdegradowane pod względem czynności fizjologicznych? Przecież są miliony ludzi na ‘zwykłej’ diecie, którzy mają rożne, czasem ekstremalne niedobory , np. skrajnie niski poziom witaminy D3. Jeśli są na to badania, proszę o źródła…
    Aga to jest specyficzny przypadek, to osoba z brzemieniem ryzyka raka, stosuje ekstremalną dietę bo też i ma ekstremalne zagrożenie, czy słuszną , to druga sprawa ale ona to robi na własną odpowiedzialność i ponosić będzie tego konsekwencje zdrowotne.
    Aga stosuje rygorystyczną dietę, ja takiej nie popieram, ale to jest jej wybór i jej metoda żywienia się , a nadużyciem jest twierdzenie, że kogoś do niej namawia bo to nie jest prawda. Nie można oskarżać jej o to, że ona kogoś do tej diety namawia, zwłaszcza, że asekuracyjnie zaznacza, że jeśli ją naśladujesz to robisz to na własną odpowiedzialność, to jest twoje ryzyko jak ryzykiem jest jedzenie prawdziwego sushi z mięsem z toksycznej ryby lub wybór jazdy samochodem, bez zapiętych pasów. Z punktu widzenia prawa, Aga jest osobą której zarzutu żadnego nie można postawić z podstawowej przyczyny, trzeba by było udowodnić, że komuś zaszkodziła ta właśnie dieta a Aga działała z premedytacją czyli miała cel zaszkodzić komuś. Ona wcale nie namawia do niej, po prostu pokazuje swój styl życia a co ważniejsze, przyczyn czyichś problemów może być kilka i tylko okoliczność sprawiła, że taki problem wystąpił podczas tej diety.
    W żaden sposób nie można zarzucić Adze, ze namawia do takiej diety, ona to wyraźnie pisze i o tym mówi.
    Bardziej ogólnie patrząc na problem, Aga nie jest jakimś ewenementem, wyjątkiem, frutarian są tysiące, to są ludzie, którzy wybrali bardzo ekstremalną w moim odczuciu formę odżywiania się , narażającą być może organizm na niedobory pewnych składników ale jest to świadomy styl życia tych ludzi. Jeśli zaszkodzą sobie, to zrobią to na własną odpowiedzialność, podobnie jak każdy kopiujący takie pomysły. Zmieniasz własną dietę na rygorystyczną , musisz się liczyć z wszelkimi tego konsekwencjami, analogicznie jak z głodówką .
    Na koniec, imputowanie komuś, że jest odpowiedzialny za czyjąś tragedię to jest bardzo okrutna forma agresji czy wręcz szantażu skierowana w stronę takiej osoby. To powinno dać do myślenia agresorowi do czego się posunął ……….
    bo to był bardzo okrutny zarzut od ludzi, którzy okrucieństwa nie boją się i nie unikają kiedy widzą swój cel . Cel nie może uświęcać środków.”[koniec]

  141. Greenelka 11 czerwca 2019 at 10:17 Reply

    Grzegorzu mam nadzieję, że bedzie to wreszcie nauczką dla ludzi, często bardzo młodych i nacechowanych naiwnoscia naturalna dla wieku, żeby nie wierzyli szarlatanom mącącym im w głowach, takim, którzy całkowicie pozbawieni sa jakielkolwiek moralności i reprezentuja soba odrażające postawy. Ja, jak wiesz, nie śledziłam tej sprawy jak Ty, no bo po prostu nie mam duzo czasu, a jeśli takowy jest, to wolę poczytać ksiązkę, albo iść do lasu. Siedzieć w tym towarzystwie to jak wskoczyć dobrowolnie do szamba i to pełnego.Tym bardziej super i chwała Ci za to, że wziąłeś to cięzkie zadanie na siebie i rozpracowujesz tę szajke do kości. Co do tego chłopaczka, to moge tylko powiedzieć, że to taki pozyteczny idiota, jak to naiwny dzban, chęć kariery zamuliła mu w głowie. Ja nawet bym się z niego posmiała, ale nie mogę, bo za jego pazernym parciem na szkło stala ludzka krzywda, tak więc żarty nie na miejscu.Co do tej osoby, która rozpetała całą historię, długo zyje na tym podobno najpiekniejszym ze światów, ale rzadko zdarzyło mi sie widzieć tak odrażająca postać.
    Pzdr:)

  142. Grzegorz P 11 czerwca 2019 at 14:24 Reply

    Greenelko zazdroszczę Ci że nie musisz siedzieć w tym szambie[moje korzyści do tej pory, to grożenie sądem przez CathZPP na veghouse.pl/dieta/dieta-karniwora/ pod koniec lutego 2019 roku].
    Ktoś, kto propaguje dietę carnivore z kilogramem mięsa dziennie i mówi że to dla dobra zwierząt i ekologii, zdradza już bardzo niski statut etyczny[czyli tworzenie maseczki moralnej na złe czyny, co robią przestępcy wyższego kalibru].
    Ja się tym problemem zajmuję dlatego, że na państwo polskie nie można liczyć[przynajmniej do 11 czerwca 2019] . A wiem ja [i może Greenelka] jak szowinistyczne jest społeczeństwo polskie, które wegan/wegetarian wyniszcza od lat i taki przekaz jaki prezentuje CathZPP[Życie pod palmami] jest dla nich pożywką do totalnej wojny z weganizmem. To nie są żarty, bo tak samo siali propagandę hitlerowcy na Żydów, niepełnosprawnych, „lewaków”, świadków Jehowy i gejów. Z tym trzeba walczyć, a nie mówić: „co mnie to obchodzi”[mimo że obejrzenie filmiku z CathZPP jest makabrą ].
    Teraz CathZPP i keksu prawdopodobnie zacierają ślady i starają się zrzucić winę na Bartosza Filapka i Aleks że niby to oni wymyślili. Jeśli tak jest, to dlaczego nie idą na policję , czego się domagamy? Jeśli nie zgłoszą podejrzenia o przestępstwo, to znaczy że dlatego zwalają winę na kogoś innego, bo chyba sami są w to wmieszani.
    Myślę że jakiś prawnik znający się na rzeczy, powinien zgłosić to do odpowiednich organów, bo na razie widać że CathZPP prawdopodobnie mataczy[zapowiedziała wyjaśnienie sprawy już dawno temu i pokazuje obecnie widzom tematy zastępcze, licząc może na to, że temat zostanie zapomniany]. A po zgłoszeniu CathZPP do prokuratury, policja i organy ściągania ustalą faktyczne miejsce zamieszkania CathZPP, co robi i jak zarabia i potem wejdzie do jej domu by zabezpieczyć materiał dowodowy i możliwe że zastosuje areszt tymczasowy, by uniemożliwić dalsze mataczenie i nakłanianie świadków do fałszywych zeznań.
    Niestety ale keksu na którego liczymy, na razie przeprosił Agę za … „dobroć swego serca”[kpina] i broni CathZPP, nie przyznając się do niczego. Jeśli są winni, to sprawa wyjdzie, a on wtedy będzie pierwszym winnym i to może go pogrążyć ostatecznie. Inaczej jeśli udzieli wyczerpujących informacji, to wtedy może liczyć na pobłażliwe traktowanie, bo Aga rozumie że ten wystraszony chłopak starał się przeżyć w drapieżnym kapitalizmie warszawskim, gdzie człowiek człowieka za 30 groszy sprzeda. Mi żal keksu, bo nie jest to jakiś zły chłopak[na razie przybrał najgorszą strategię wybielania się w 100% i szukania winy u innych]. Inaczej sprawa wygląda u CathZPP i Judyty Marii-osób dojrzałych i dokładnie wiedzących co robią[dla nich taryfy ulgowej nie ma sensu stosować]. Dopiero wtedy keksu zyska w moich oczach, gdy faktycznie na kolanach[i zamawiamy „płacz”] przeprosi Agę za kłamstwa które wygłaszał i wyśpiewa[koncertująco] wszystkie machlojki CathZPP, po czym zamknie swój kanał i zniknie z Internetu[ i poszuka jakieś porządnej roboty, np. w na kasie w markecie].
    Chcą zwalić winę na Bartosza Filapka. No i czekamy, przecież można to udowodnić i wtedy okaże się że zostali wrobieni jak małe dzieci, mimo że takich kozaków odgrywali i tak bezczelnie się odnosili do „zielonych świrów” witariańskiego „popierdolenia”, „żywieniowych debili” czy Agi jako „chujowej matki”[tyle pogardy do wegan może mieć tylko potwór].
    Dla mnie nie ma większej możliwości by to Bartosz Filapek i Aleks[Klapki] zrobili , bo trudno uznać [jak to parszywie keksu insynuuje], by Aleks była na tyle głupia, by na „live” się wygadała że Marcelina nie istnieje [bo „ja-Aleks sobie ją zmyśliłam”]. Po prostu „Klapki” do końca by nie poruszali tematu i czekali na ujawnienie faktów. Bartosz mówił że szykuje na CathZPP proces sądowy i inne działania, a ci sugerują że to chodziło o „Marcelinę”. Jest to odwracanie kota ogonem, po tym jak Bartosz zasugerował że szajka CathZPP ewentualnie może stać za pomysłem Marceliny[co oczywiście śledztwo powinno wyjaśnić, a nie on czy ktoś inny, bo nie mamy narzędzi do zweryfikowania faktów]. Podobnie było, gdy Aleks zastanawiała się czy Marcelina istnieje[bo Aga in America chyba mówiła u siebie na grupie, że żadnej Marceliny nie znała i nigdy anorektyczce nie polecałaby głodówki, oraz wiadomo było że maile matki są dziwne] i wtedy nagle „matka Marceliny” jak jak „na zamówienie” twierdziła że Marcelina była też pod wpływem „Klapków”[Bartosza i Aleks]. Taki cios za cios, w stylu działań CathZPP, która znana jest z takiej mściwości np. ostatnio atakuje kanał na You Tube „Co Jest Cięte” za filmik „Życie Pod Palmami – Moja szamanka gorsza niż SZUSZ !” oraz wojna z kanałem „PsychoLoszka” i innymi.
    Bartek nie miał motywu, by pakować się w taką kryminalną aferę.
    Motyw miała CathZPP. Ja już od lutego opisuję jak na plecach Agi, Juszes i znanych wegan , CathZPP buduje kanał[już w grudniu w mailu jej o tym pisałem,więc wie]. A taki [ściekowy] kanał potrzebuje non stop paliwa nienawiści i oskarżenie kogoś o morderstwo jest najmocniejszym uderzeniem[z grubej rury], na którym CathZPP zwiększała subskrypcje a Aga in America szła na dno[CathZPP pisała że od teraz{od tematu Marceliny} domaga się debaty publicznej o diecie wegańskiej , i jak podejrzewam, ona jako „ekspert” w tej debacie, nagrywałaby filmiki oglądane przez miliony widzów]. Tylko ten kto za tym stał, nie przewidział, że sprawa się rypnie[ ok 90% przestępców liczy na to że się uda wyciąć bezkarnie numer ].
    Motyw CathZPP może być wyraźniej widziany, gdy okaże się jakie są jej źródła dochodów, bo jak piszą ludzie, nie można jej znaleźć w bazie architektów, może ma jakąś jednoosobową firmę , ale nie ma na nią chyba koncepcji finansowej i czasu, skoro większość doby spędza w Internecie i tu czerpie faktyczne zyski z konsultacji, ebooków, płatnych filmików, żebraniny o „donejty”[wpłaty widzów] w zamian za przeczytanie komentarza podczas filmiku itd, cała paleta płatnych usług. Autor kanału „Co Jest Cięte” stwierdził, że wiele widział na You Tube, ale takiej żebraniny nigdy[oczywiście CathZPP mówi że „donejty” są dla zgrywu i chciała sprawdzić czy ta aplikacja działa{…?}]. A by zarabiać na You Tube, trzeba robić subskrypcje i oglądalność i CathZPP jako zadeklarowana kapitalistka wie to lepiej od 60% młodych widzów którym wciska kit , że na subskrypcjach jej wcale nie zależy[czyli najprawdopodobniej mataczy]. Jeśli komuś nie zależy na zarabianiu, to nie robi trójpoziomowej żebraniny itd. A CathZPP robi i mówi że nie. Wnioski wyciągnijcie sami. Motyw CathZPP jest oczywisty i prokuratura powinna się zająć ustaleniem, czy CathZPP jest „mamą Marceliny” i od tego trzeba zacząć rzetelne śledztwo. A jeśli CathZPP pozaciera ślady i zmontują z keksu „dowody” na winę Filapka, to publiczność internetowa zostanie po raz kolejny oszukana przez szajkę CathZPP. Tak jak CathZPP zarzekała się , że dowody w sprawie Marceliny są tak miażdżące, że ci którzy się śmiali że Marceliny nie ma, zostaną porażeni. Dzisiaj gdy prezentują z keksu te mocne argumenty na rzecz istnienia Marceliny, widzimy że raczej okłamywali widzów. I może obecnie faktyczne dowody w sprawie idą… do wody[ „topione” znikają ukrywane przez nich].
    Jeśli CathZPP natychmiast nie zgłosi się sama na policję z keksu, można zakładać że boją się organów ścigania nie przypadkiem[musi być jakiś powód i na pewno nie jest to chęć uratowania „Klapków”].
    Temat CathZPP jest też wałkowany tutaj
    https://f.kafeteria.pl/temat-7497099-pod-palmami/?page=87

  143. Grzegorz P 11 czerwca 2019 at 23:59 Reply

    Według najnowszych doniesień, rzekomo do Bartosza Filapka zgłosiła się osoba która twierdzi że wymyśliła Marcelinę . Według „live” jaki razem nagrali, była to osoba której nie udała się dieta witariańska podpatrzona między innymi u Agi in America i wtedy zaraziła się mową nienawiści agresywnie rozkręcaną przez keksa i CathZPP[życie pod palmami] i tak bardzo nasiąkła zdziczałą zawziętością do Agi, że postanowiła najpierw wymyślić historię 16 latki[która zemdlała z powodu Agi] podając się za jej matkę , oraz potem historię 19 letniej Marceliny i przekazała ją keksu/CathZPP[pisząc w sumie to, co keksu chciał usłyszeć i używając nawet podobnych zwrotów]. Ale kiedy pomysłodawczyni zobaczyła że keksu stara się na tej historyjce jak najwięcej ugrać dla promocji swego kanału, postanowiła się wycofać, mówiąc że Marcelina zmarła, ale nie obwinia o to Agi i powoli chce już kończyć działalność publiczną lub coś w tym stylu, bo jej maile były niespójne. Ale wtedy podobno keksu postanowił tą historię niezgodnie z intencją pomysłodawczyni rozdmuchać do rozmiarów ogólnopolskich jako agresji w stosunku do Agi, mimo iż nie dostał żadnych wiarygodnych dowodów i dziewczyna coraz bardziej sugerowała że to fikcja. W końcu gdy ludzie się zorientowali że to fałszywa historia, pomysłodawczyni chciała nagrać publiczne oświadczenie w którym wyjaśni jak to było, ale keksu chciał tylko uzyskać od niej zapewnienie że to weganie/witarianie jej kazali go wrobić i był bardzo nachalny, agresywny, groził policją , żądał telefonów o 1:00 w nocy, zachowywał się jak w dzikim amoku[może to od nadmiaru mięsa].
    Jeśli uznać tą historię za faktyczną [bo nie należy wykluczyć że CathZPP kazała zadzwonić tej osobie do Bartosza co poniekąd oczyszcza CathZPP z bezpośredniego udziału w spreparowaniu akcji na wegan], to i tak pośrednio historię wykreowała CathZPP/keksu, którzy swoją mową nienawiści natchnęli wrażliwą osobę do wymyślenia tej historii pisanej ich językiem, po czym, CathZPP z keksu próbowali nadać jej taki charakter który daleko wybiegał ponad to co pomysłodawczyni zamierzała[nie atakować Agi In America jako winnej śmierci Marceliny, ale „ideologię” o której tyle CathZPP/keksu złego mówili]. Czyli widzimy kolejne ofiary CathZPP, jej psycho fani dopuszczający się podłych czynów i potem cierpiący z tego powodu ogromnie, jak prawdopodobna pomysłodawczyni Marceliny, która przynajmniej postanowiła odważnie naprawić błędy i się zmienić, czego nie można powiedzieć o 95% psycho fanów CathZPP[jeśli to nie kolejne oszustwo, to wielki szacunek dla niej].
    Jeśli uznać za prawdopodobne to co mówiła pomysłodawczyni, to keksu nie kierował się szczerymi intencjami i „dobrocią serca”, robiąc aferę na całą Polskę ze śmierci fikcyjnej postaci, ale pchała go żądza ugrania jak najwięcej na tej dramie i za to powinien na kolanach ze „łzami” przeprosić Agę , Aleks i Bartosza Filapka. Oraz powinien wyjaśnić dlaczego mimo iż w końcu dostał wyraźnie informacje o tym że ta historia jest fikcyjna, zwlekał z jej opublikowaniem, a starał się nakłonić pomysłodawczynię do wrobienia Bartosza w zamian za złagodzenie zarzutów. Jak i keksu powinien publicznie wyjaśnić, co znaczyły jego słowa „my” do pomysłodawczyni, czyli jaką konkretnie szajkę tworzy z CathZPP. Oraz musi wyjaśnić inne dziwne sprawki[bo wiele niejasności zostało].
    Możliwe też że Filapek dogadał się poza kulisowo z CathZPP by wyjść z całej historii obronną ręką i zwalić całą historię na anonima. Wtedy CathZPP nie będzie atakować Filapka, a on da jej i sobie alibi w sprawie „Marceliny”. Ale jak jest, nie wiem, czas pokaże, kto z kim sojusze zawrze po całej aferze.
    Na f.kafeteria.pl/temat-7497099-pod-palmami
    Gość Leoni napisał: „Palma nagrała z ta kobietą filmik ‘16-LATKA ZEMDLAŁA PRZEZ AGA IN AMERICA!’ będąc w Polsce na urlopie. Ta dziewczyna z live Filapka mówi o tym w min. 40.13. Ona najpierw gadała z Palmą , a Palma to opublikowała, bez zadawania pytań i wytrząsała się nad Agą . Dzisiaj ten filmik zniknął z kanału Palmy, dlaczego? Bo jako pierwsza dała się zrobić i potwierdza to fakt, że wszystkie publikowane historie ex-wegan nie były w ogóle weryfikowane. Każdy mógł pisać co chciał, a Palma publikowała i siała nienawiść. Potem ta kobieta napisała do keksa jako matka Marceliny i Keksu też o nic nie pytał, tylko publikował, jak chciał, a Palma go wspomagała pełnią sił i robiła keksowi alibi, ze ma niby dowody, które Agę wykończą . I jakby ta kobieta nie pękła, to do dziś ciągnęliby ta fantazję , niszcząc systematycznie Agę . Obydwoje powinni zniknąć z You Tube.”[koniec]
    Gość kiki: „nie dziwne że Aga Ina America odpuściła, bo ta kobieta nie rzucała oskarżeń publicznie. Przepisy nie zakazują kłamania w prywatnej korespondencji – za to Palma, Keksu, Judytka i cała reszta tej żałosnej bandy, rzucała publiczne oskarżenia i nasyłali na nią hejterów – bez żadnych dowodów i żadnej weryfikacji. Aga mądrze robi, bo ta dziewczyna jej się przyda w sądzie jako świadek. Jak karnivore banda już przegra w sądzie, to ewentualnie niech oni sami się sądzą z tą kobietą – i szanse na wygraną mają nikłe, bo nikt im nie kazał rozgłaszać na całą Polskę niezweryfikowanych, anonimowych informacji z prywatnej korespondencji i jeszcze w kółko oskarżać Agę o śmierć wymyślonej dziewczynki. Sprawa na prawdę jest prosta – Palma może mydlić oczy i odwracać kota ogonem na swoim kanale, ale od strony prawnej wszelkie racje są po stronie Agi i żaden sąd tej bandzie tego nie puści płazem(…)Ta babka pisała sobie prywatne maile – ale to Palma i Keksu bez żadnych dowodów zaczęli publicznie rzucać oskarżenia wobec Agi, portale i gazety rozpisywały się, że ‘Jest pierwsza ofiara Agi in America’ [je też Aga powinna pozwać imo]. Aga wygrałaby z nimi NAWET GDYBY historyjka o Marcelinie była prawdziwa. Teraz, jak się okazało że nawet ta historia wyssana jest palca, to już pozamiatane. ”[koniec]
    Gość elza: „Też uważam, że prawo jest całkowicie po stronie Agi. Wymyślanie historii nie jest przestępstwem, pomówienie w środkach masowego przekazu, nawoływanie do linczu już tak. Aga nie może tego odpuścić bo takie osoby jak Palma, keksu są bardzo szkodliwe i znajdą sobie inną ofiarę żeby jej zatruć życie. Muszą dostać to na co zasługują . A taste of their own medicine ?? .”[koniec]

    Gość Gość napisał: „Palma i Keks uszyli[historię Marceliny], wpadli, zaczęli wmanewrowywać Bartka, i Bartek sobie wymyślił sposób żeby się oczyścić z podejrzeń. A narobił sobie jeszcze więcej bigosu, bo stracił zaufanie widzów co widać po komentarzach. Albo, i to mi się wydaje bardziej prawdopodobne – Palma i Keksu, z braku innych pomysłów, nasłali tą babkę , żeby ludzie przestali ich podejrzewać. Nie chce mi się jakoś wierzyć, żeby babka, która cierpiała na zaburzenia bulimiczne od dawna jak twierdzi, pooglądała trochę Agi i postanowiła się za to zemścić. W życiu tego nie łyknę bo to się wszystko kupy nie trzyma.”[koniec]
    Gość gosc: „Keksu nagrał 50 minutowy film o śledztwie na temat Marceliny i zamiast pokazać dowody na to, że to ta kobieta wymyśliła całą historię , przez prawie godzinę puszcza komentarze widzów??? Godzinę później Bartek decyduje się puścić kobietę , która ponad tydzień temu przekazała dowody na swoją winę Keksowi? I on tego nie wykorzystał w swoim filmie dzisiejszym? Wy to naprawdę łykacie? Filapek w trosce o własną doopę oczyścił przy okazji Palmę i Keksa którzy są autorami całej historii o Marcelinie i dał im tym samym wolną drogę do dalszego jechania po Adze i innych. Ale nie po nim samym. Boskie.”[koniec]
    Gość Gość: „To się wydaje nieprawdopodobne, ale jednak wygląda to tak, że Palma podesłała babkę Bartkowi żeby ta obroniła Bartka i ją a uwaliła Keksa.”[koniec]

    Najnowszy filmik
    Rozmowa z osobą która wymyśliła Marcelinę __ WAŻNY MATERIAŁ
    https://youtu.be/YImh3ZSjdmc

  144. Grzegorz P 14 czerwca 2019 at 23:16 Reply

    Jak pisałem wcześniej tu w komentarzach, nie można ufać ludziom którzy w mailach mogą wypisywać kompletne bzdury np jak to im zdrowie się posypało na weganizmie, bo mogą to być krętacze[to jest częsta cecha rasy ludzkiej].
    Jak pokazała przestępcza działalność CathZPP[Życie pod palmami], „ex weganie”, to albo makabryczna fikcja literacka, ale jacyś nieudacznicy[np Judyta, Marti, Maciej Bąk] chcący na sztucznej dramie zarobić pieniądze[do tej pory nic innego nie widać].
    Sytuacja z „matkami Marceliny i 16 latki”- jednej osoby udającej dramę wywołaną przez wegan, powinna być dla nas poważnym ostrzeżeniem, by wyzbyć się już naiwności[świat nie jest różowy, ale w kapitalizmie dla pieniędzy i sławy ludzie dopuszczą się wszelkiego łajdactwa]. Ja do tej pory czekam na opadnięcie mi szczęki, po tym gdy CathZPP zaprezentuje swoje miażdżące dowody na istnienie Marceliny zamordowanej przez Agę[„Aga jest winna”], i wtedy jak zapowiadała CathZPP, wszystko odszczekamy[chał, chał]. Mówiła to prawdopodobnie również wtedy gdy wiedzieli z keksem że Marceliny nie było, ale nie przypuszczali że pomysłodawczyni Marceliny wystraszona przez keksu obrazi się i poleci do Bartosza Filapka i wyśpiewa po części jak było[keksu zabawił się w detektywa i próbował ją namierzyć i zniszczyć, o czym mogła nie wiedzieć CathZPP i co poważnie jej zaszkodziło]. Dopóki nie wylazło kto wymyślił Marcelinę , lepiej dla CathZPP było ściemniać, że może jednak gdzieś ta Marcelina istniała, ale matka nie chce się ujawniać[bo inaczej bezpodstawne oskarżanie Agi o śmierć było przestępstwem].
    Keksu zaprezentował swoją rozmowę z pomysłodawczynią Marceliny[zwaną Brygidą ] i zobaczyliśmy niezłą oszustkę która udawała matkę 16 latki i podczas rozmowy kiedy keksu wyznał że wie iż to ściema, momentalnie przyznała się do oszustwa i twierdziła że jako osoba gruba i z kompleksami robiąc nieudaną głodówkę podpatrzoną u Agi, postanowiła „ostrzec” ludzi oszczerstwem które ma „wstrząsnąć”[akcja na poziomie CathZPP]. To jest jedna z wielu wersji kłamczuchy Brygidy. Dziwnym trafem keksu ustalił, że osoba ta pochodzi z tego samego miasta co CathZPP, gdy CathZPP w tamtym czasie przyjechała na urlop do rodzinnego miasta. I ta kłamczucha[ „matka 16/19 latki”] stara się za wszelką cenę odciągnąć słuchacza od podejrzenia że CathZPP za tym stoi. Bojąc się pozwu od Agi i Bartosza Filapka mówi że to nie oni, więc cała wina spada na wystraszonego keksu który nie miał środków na prawnika i jest sterowany przez CathZPP, która [jeśli maczała palce w preparowaniu Marceliny z tą kłamczuchą] , może do końca tak keksa ustawić, by tylko on poszedł na dno. Możliwe że CathZPP za tym stoi[co śledztwo powinno zbadać, bo ja nie mam możliwości{teraz CathZPP musi udowodnić że nie jest winna, bo za dużo na nią wskazuje(jej problem że Brygida z którą miała kontakt jest z tego samego miasta)}]. A wtedy to zrozumiałe, że wysyłała znajomą nie do siebie, ale do figuranta keksu i w razie wpadki on ginie, a ona jest czysta[nie bez powodu ludzie nazywają CathZPP modliszką która czasem zjada samca podczas kopulacji]. Keksu powinien iść na policję[może już był] i musi zwrócić uwagę na fakt że CathZPP i „matka Marceliny”, są z tego samego miasta[ta kłamczucha Brygida która {może współ}wymyśliła „matki”, tylko wówczas zyska uznanie, jeśli wykaże ponad wszelką wątpliwość, że nie miała żadnych nieznanych nam kontaktów z CathZPP]. Inne adresy Brygidy pochodzą z USA-kraju Trumpa którego chwali CathZPP i może tam bywać[obecnie jej stały pobyt na Gwadelupie jest podejrzany] i Podkarpacie, gdzie może mieszać troll CathZPP, choć te adresy mogą być źle ustalone i pozostanie tylko [przy]miasto rodzinne CathZPP, bo sama Brygida przyznała że jest stamtąd i nie wie skąd te inne adresy.
    Nawet gdyby śledztwo ustaliło że CathZPP i „matka Marceliny” się nie znają , to z całą pewnością CathZPP stworzyła „trupa Marceliny” tak czy inaczej. Najpierw zahipnotyzowała do nienawiści całą grupę ludzi[18 000 subskrypcji], a potem wyraźnie domagała się od nich by jej dostarczali na Agę i jej rodzinę jak najwięcej haków. No i „dostarczali” jak umieli, a dostrzegając że ich przywódczyni stada CathZPP sama nie gra czysto i potrafi kręcić i kłamać[np na rozmowie kwalifikacyjnej] to i oni idąc tym przykładem, tworzyli iluzję korzystną dla interesu ich władczyni[po aferze subskrypcje CathZPP rosły, a Adze spadały, jak cieszyła się CathZPP].
    Filmik „Palma z jej kłamstwami i „zanikami pamięci” || Życie Pod Palmami, Keksu”
    https://youtu.be/8TR97qQEXsA
    W grupach „carnivore/ex weganie” zapanował konkurs na dostarczenie jak najbardziej makabrycznego świadectwa anty wegańskiego i ten kto prześcignął innych we wstrząśnięciu opinią publiczną zmuszaną do natychmiastowego zniszczenia „niebezpiecznych wegan”, ten mógł liczyć na 5 minut sławy u ich guru CathZPP. Taki wyścig musiał prącej czy później skończyć się na spreparowaniu wegańskiego „trupa”. Zresztą nie ma lepszej identyfikacji dla diety carnivore jak promocja na „trupie”[ci degeneraci bez trupa nie potrafią żyć, to ich odkryty „image”].
    Myślę że już do końca symbolem całej działalności CathZPP, będzie zmyślona „Marcelina”.
    Pomysłodawczyni Marceliny należała do szajki CathZPP i CathZPP odpowiada za jej czyn oraz czyny ludzi którzy sieją nienawiść do wegan[bez CathZPP nie było by „Marceliny”].
    Nikt inny jak CathZPP nie zmontował audio z „matką 16 latki”[potem „matką zmarłej 19 latki”] którą okazała się osoba prawdopodobnie mieszkająca w tym samym mieście co CathZPP przebywająca na urlopie w Polsce[keksu powinien polecieć na policję i wykluczyć współudział CathZPP w aferze, bo to on wyszedł na osła przed całą Polską , wylewając krokodyle łzy nad nieistniejącą osobą i za jego obecny tragiczny stan psychiczny odpowiada w pełni CathZPP-jest winna].
    Czy myślicie że CathZPP straciła fanów po aferze? Widać spadek 200 subskrypcji na ponad 18 000. To pokazuje kim jest szajka CathZPP i ogólnie jaka jest rasa ludzka.
    Już kiedyś pisałem, że obecne pokolenie jest przegrane i musi wymrzeć i jedyne co można zrobić, to wychować małe dzieci lepiej[w nich jedyna nadzieja].
    Teraz jej psycho fani twierdzą , że pomysłodawczynią która dzwoniła do keksa i Bartosza Filapka, to była Aga In America[ „taki sam głos”{…?}] i wrobiła „biedną męczennicę” CathZPP. Szajka CathZPP nie ma żadnej moralności[a tylko udaje troskę o człowieka] i jest skrajnie głupia[według ich relacji „Aga udawała kogoś, kto oskarżył ją o morderstwo dziewczyny”]. Ci ludzie często pracując w hodowli zwierząt, dopuszczą się każdego łajdactwa.
    Jeśli by nawet założyć że to Aga zrobiła z nich wkręconych frajerów, to wielkie brawa dla niej i już mamy odpowiedź czy odzwierzęca ketoza niszczy mózg czy nie, skoro prawie cała szajka carnivore nabrała się na to naciągane do absurdu kłamstwo, a wielu wysoko węglowodanowych wegan przejrzało ten paskudny szwindel. Tak czy owak, można się zgodzić, że nasza Aga pośrednio zrobiła z nich skończonych pajaców, pokazując kim są – zgrają oszczerców i potwarców atakujących cichą i pokorną chorą na guza mózgu dziewczynę . I jeszcze ta zgraja bandziorów udaje przy tym „troskę o człowieka”[poza tym, żeby bez dowodów wierzyć w wersję CathZPP iż to chyba Aga/Filapek stoi za Marceliną , trzeba nie mieć rozumu; prawie każdy zauważy że rozckliwianie się okrutnej CathZPP nad „zagłodzonymi 16 i 19 latkami” to był marny teatrzyk mający na celu zniszczenie wegan, ale psycho fani wierzyli w szczerość CathZPP]
    Pozytywny efekt działalności CathZPP jest taki, że kleją się do niej najgorsze męty i łatwo będzie ich w przyszłości namierzyć i zneutralizować[bo w internecie nic nie ginie i każdego można zidentyfikować{bezkarność jest pozorna}]. Kult CathZPP przypomina nazizm i jest bardzo niebezpieczny. Im więcej osób zaangażuje się w zwalczanie tej patologii, tym większe szanse na usunięcie tego kolejnego wirusa ludzkości. Nie tylko trzeba zlikwidować działalność CathZPP, ale też zabrać się za jej popleczników, bo nikt przyzwoity nie może być jej wielbicielem, po tym co zobaczył. Każdy widział jej nieuctwo, chamstwo, kłamstwa i nikczemność[np ostatnio CathZPP przeczytała prywatnego maila od osoby która prosiła o anonimowość{skutek tego taki że osoba ta straciła dobrą przyjaciółkę której sekret zdradziła w tym mailu(ale CathZPP potrzebowała tego maila by zaatakować Bartosza Filapka, a „cel uświeca środki”)}; ostatnio szajka CathZPP przyznała się do nielegalnego zdobywania adresu IP ludzi, poprzez wysyłanie ich na fałszywe strony internetowe]. Kto udaje że tego nie ma, nic już nie zobaczy, choćby CathZPP publicznie obdzierała ze skóry wegan i zjadała ich żywcem[dieta „carnivore” bez cenzury].
    Skoro polska grupa ex wegan/carnivore uwielbia plotki i pomówienia, to napiszmy co mówi się o CathZPP, że była utrzymanką jakiegoś starszego pana z Gwadelupy, że nie można znaleźć u niej uprawnień architekta i nie pokazała dotąd żadnych poważnych prac architektonicznych i jest to zbyt trudna praca by połączyć ją z nieustanym przebywaniem w Internecie i kombinowaniem jak wyciągnąć pieniądze od swych psycho fanów[jej firma w 2016 roku miała kapitał 100 euro{400 zł} i zajmowała się „rysunkiem architektonicznym”]. Podobno jej „nieruchomości” w które inwestuje, są tylko w jej głowie „projektowane” patykiem na piasku.
    Jak można się było domyślać, pojawianie się polskiego carnivore, to nie będzie historia o kolejnej mijającej modzie dietetycznej[liczenie nadmiarów i niedoborów], ale bardziej to przypomina powieść kryminalną [trupy, zagłodzenie, nielegalne zdobywanie danych osobowych, podburzanie do linczu, sianie nienawiści, nadużywanie czyjegoś zaufania, fałszywe świadectwo, matactwa itd].

  145. Grzegorz P 14 czerwca 2019 at 23:19 Reply

    Filmik: Phishing__ czyli jak wyłudzać dane || Życie Pod Palmami
    https://youtu.be/rCNyjhghcq0
    Ludzie na You Tube i kafeterii pisali
    Daniel Ko do keksu: „Wiesz, że to co zrobiliście z fałszywą witryną , aby pozyskać dane tej kobiety to PHISHING, czyli oszustwo internetowe nakierowane na wyłudzenie danych? Wiesz, że to jest nielegalne i KARALNE w Polsce? Zrobiłeś to Ty, zrobiła to Palma i zrobił to Maciej Bąk[założyciel grupy ‘eX Weganie’ na Facebooku, jako informatyk-programista z zawodu] ”[koniec]
    Gość Gosc: „ Czy ja to dobrze rozumiem? – Bribox[„matka Marceliny”] pisała do Palmy 25 kwietnia, potem 28 kwietnia, że udostępni całą historię córki / IP ze Szc****na,
    – potem pojawia się Marcelina i jej matka u Keksa 3 maja i wkrótce umiera
    – ostatecznie ta sama bribox 11 czerwca spowiada się Filapkowi z fake newsa a Keksu dopiero to nagranie z bribox dziś ujawnia??? Heeee? Palma końcem kwietnia była w Szc****nie na urlopie, czy to nie jakieś dziwne?”[koniec]
    Gość mhm napisał: „Palma usunęła ten film [AGA IN AMERICA WINNA ŚMIERCI FANKI!?Bartosz Filapek, Aleksavlog są przerażeni Mowa ciała], w którym, mówi [cytuje za Palmą ]: Ja zakładam, że to jest prawda, bo po co matka Marceliny ma kłamać, zresztą ona ma twarde dowody… Aga, czy teraz weźmiesz odpowiedzialność za to co zrobiłaś Marcelinie, to ty pizdo głupia zrobiłaś to Marcelinie, zabiłaś dziewczynę , zabiłaś dziewczynę(…)Czy ty jesteś socjopatką , która chce ludzi niszczyć, nie dość ze swoją rodzinę niszczysz, to ci nie wystarcza, to musisz jeszcze zniszczyć życie, dosłownie, innym kurwa ludziom? … Pierdoleni socjopaci… Będą młodych mordować w imię ideologii.”[koniec]
    Gość kiki: „patrzcie jak ta sytuacja się rozwijała:
    1. Keksu i Palma dostają maile od Brygidy i robią aferę na całą Polskę oskarżając Agę, że jest winna śmierci nastolatki. Do nagonki na Agę i rzucania wobec niej oskarżeń przyłączają się ich widzowie i media. JUŻ w tym punkcie tworzą sobie problemy i moim zdaniem Aga już wtedy skontaktowała się z adwokatem. Bo nikt nie ma prawa powiedzieć, że Aga jest winna śmierci nastolatki, nawet jeśli ta cała Marcelina by istniała i faktycznie zmarła. To jest ogromne pomówienie i to publiczne. Aga nie odpowiada za to, że mogą ją oglądać też osoby poważnie chore, tak samo jak Twórcy filmów o Batmanie nie odpowiadają karnie za to, że jakiś … zainspirowany ich filmami wbiegł do kina by strzelać do ludzi. Sprawa jest prosta – nawet gdyby Marcelina faktycznie istniała to oskarżenia Palmy i Keksu są bezpodstawne i Aga powinna ich za to pozwać do sądu.
    2. Wpis na wykopie ujawnia, że wyniki badań Marceliny są wzięte z internetu. Weganie od razu to podłapują i zaczynają defensywę , co jest zrozumiałe. Keksu wszystko chce przeciągnąć, że sprawa nie jest pewna, że wciąż nic nie wiadomo, on nie będzie przepraszać, jeśli nie ma pewności, że Marcelina nie istnieje (ale atakować i obwiniać Agę o śmierć bez pewności, że istnieje, to było ok lol). Fakty teraz są takie: Keksu i Palma NIE TYLKO mówili na całą Polskę , że Aga jest winna śmierci, ale jeszcze w dodatku robili to BEZ ŻADNYCH DOWODÓW, BEZ ŻADNEJ WERYFIKACJI, I W OPARCIU O ZMYŚLONĄ HISTORYJKĘ . Tu na prawdę nie ma innej opcji – jeśli Aga zdecyduje się to zgłosić i ich pozwać to czekają ich poważne konsekwencje zarówno na gruncie karnym jak i cywilnym.
    3. Palma usuwa wszystkie filmy wymyślając ściemę o demonetyzacji i zamieszcza filmik w którym twierdzi, że ona od początku nie wierzyła w historię o Marcelinie, a każdy kto myśl, że ona w to wierzyła halucynuje.
    4. Cięty zamieszcza filmik z urywkami wypowiedzi Palmy które całkowicie przeczą jej linii obrony – Palma nie tylko zapewniała, że mają z Keksem dowody, takie że kapcie z nóg spadną i że jak ktoś wątpi w istnienie Marceliny to jest oszołomem. W filmiku Ciętego znajduje się fragment dot. rozmowy z Mirabautem – Marabautowi się to nie podoba.
    5. Palma całkowicie porzuca poprzednią linię obrony, bo Cięty ją pozamiatał w tej kwestii. Żeby więc jakoś wybrnąć ona też przyczepia się tylko tej kwestii, w której ma sojusznika Mirabauta i rozdmuchuje ten jeden fragment materiału ponad wszelkie proporcje. Zarzuca Ciętemu, że to on sam jest winien, mimo że w swoim filmiku o Adze jasno się wyraził, że nie można Agi oskarżać o śmierć Marceliny, tak jak robią to Palma i Keksu.
    6. Filapek publikuje rozmowę z Brygidą , która twierdzi, że wszystko sama wymyśliła, że nie namawiali jej do tego ani weganie ani karniworzy. Mówi za to, że tamci wiedzieli o tym, że Marcelina nie istnieje już od jakiegoś czasu, ale przeciągali zakończenie całej tej dramy i zamiast wprost powiedzieć widzom, że Marcelina została zmyślona – czyli po raz kolejny kłamali. Materiały które publikuje Keksu potwierdzają tę wersję wydarzeń, ale Keksu zamiast na to odpowiedzieć, to atakuje wegan, insynuując, że to oni podstawili im Brygidę – PO RAZ KOLEJNY ROBI TO BEZ ŻADNYCH DOWODÓW. Palma tańczy w tym obłędzie razem z nim, kręcąc materiał w którym znowu jedyne co robi to insynuuje, że za Brygidą stoją weganie. Że skoro IP bota jest z Missouri, to pewnie za wszystkim stoi Aga, która mieszka w Georgii – a tłum baranów idzie za nią . A prawda jest taka, że Brygida w tej całej … burzy jest mało istotna. Pisała prywatne wiadomości, owszem kłamała, ale kłamstwo nie jest przestępstwem. Palma i Keksu wzięli to za świętą prawdę , bo chcieli się wybić, chcieli rozgłosu i subów. To oni rzucali publiczne oskarżenia, nie Brygida. To oni atakowali Agę i jej rodzinę , nie Brygida. I to jest to, co jest w tej sprawie istotne i w tej kwestii nie ma żadnych wątpliwości. Sprawa jest jasna – Palma i Keksu nakręcili publiczny lincz na Adze w oparciu o zmyśloną historyjkę z anonimowego źródła, której nie sprawdzili.
    7. Oni sami pewnie zdają sobie sprawę , że toną teraz w gównie. Bo poza tym, że będą musieli odpowiedzieć za swoją głupotę przed sądem, to należy się im i Adze, by wyjaśnienie tej całej sprawy znalazło taki sam rozgłos medialny jak ich ataki – mam więc nadzieję, że o nich też będzie pisać Pudelek, tylko tym razem w trochę innym kontekście. W internecie nic nie ginie – więc każdy zawsze będzie mógł sprawdzić co wywinęli – a nie jest to coś, co chcieliby sobie wpisywać w CV.
    8. Dlatego bronią się rozpraszając uwagę od tego co jest w tej sprawie istotne wysnuwając swoje durne insynuacje – a to, że Filapek założył drugie konto zaraz potem jak pojawił się wpis na wykopie [tak na prawdę pewnie właśnie dlatego to zrobił, bo zdobył dowody na to że Marcelina to fake], albo że adresy IP są ze Stanów, albo że Brygida się zająknęła, albo że Bartek szybko oddycha [jak Palma go puszcza na przyśpieszeniu] i tak dalej i tak dalej. Nie pozwólcie im tego rozmyć w ten sposób bo sprawa jest jasna.”[koniec]
    Gość zen: „Keksu i Palma wiedzieli już przed tą rozmową[„matki Marceliny” z keksu], bo w niej padają słowa o mailu, w którym Brygida[„matka Marceliny”] przedstawia Keksowi prawdę . Rozmowa jest z 8 czerwca- w tym czasie ludzie pisali do niego i Palmy, że Marcelina nie istnieje, na podstawie wpisu z wykopu. A Palma i Keksu pisali ludziom że jeszcze zobaczymy jak to się wszystko skończy i że oni nie będą przepraszać bez pewności, a poza tym to sobie wyhalucynwaliśmy, że oni twierdzili, że Marcelina istnieje. Co by było gdyby oni ujawnili prawdę o Brygidzie? Nie mieliby żadnych podstaw by insynuować, że za sprawą stoi Bartek, bo jedynie z nimi komunikowała się Brygida. Poza tym sprawa zostałaby niedopowiedziana, co stawiałoby ich w lepszym świetle niż fakty które później zostały przedstawione. Więc nic na jej temat ludziom nie mówili, mimo że prawdę już od kilku dni znali. Brygida więc skontaktowała się z Filapkiem żeby sprawę wyjaśnić – a teraz Palma i Keksu, którzy sami swoimi materiałami dowodzą tego, że kłamali w tej sprawie – wykorzystują to by oskarżać Bartka, że podstawił im Brygidę .”[koniec]

  146. Grzegorz P 14 czerwca 2019 at 23:21 Reply

    Gość Gość napisał: „to niech Bartek konsekwentnie pokaże dowody[w sprawie Marceliny] które obiecał pokazać a nie idzie się chować w kurniku.”[koniec]
    Gość Gość na to: „Mnie tam bardziej interesowałyby dowody Palmy – już dwa tygodnie oglądam youtuba trzymając się za szczękę na wypadek jakby miała mi odpaść, a tu ani widu ani słychu. ”[koniec]
    Gość Gościówa: „Jestem w szoku po obejrzeniu filmu Filapka. To straszne jak Palma potrafi manipulować ludźmi. Jakie najgorsze instynkty wzbudza w ludziach. Wieloletnia przyjaciółka macochy Klapka zdradza jej prywatne sprawy zdrowotne jakiejś Palmie, którą zna tylko z ekranu komputera bo uważa, że ta ‚ratuje wiele osób’. No ja pierd…. i jeszcze pisze ‘informacja jest tylko dla ciebie’ i wierzy bezgranicznie, że Palma tego nie wykorzysta przeciwko Filapkowi. Jaką świnią trzeba być, żeby to jednak pokazać, zwłaszcza że jest tam opisana sprawa raka piersi tej kobiety. Ilu ludzi krzywdzi Palma, dla rozgłosu i kasy. Zaczynam wierzyć, że Palma jest psychopatką . Filapek jest dorosły, zarabianie na You Tube to jego wybór, mógł liczyć się z tym, że ludzie będą wchodzić z butami w jego życie, ale co jest winna partnerka jego ojca? Na pewno dla tej kobiety jest to trudna sytuacja i stresująca, a powinna mieć spokój.”[koniec]
    Gość Gość na to: „Palma udostępniła ten film[z mailem partnerki ojca Bartosza] na swojej grupie-sekcie. Ani jednej reakcji negatywnej. Nikt nie pyta dlaczego palma upubliczniła informację , która była tylko dla niej. Zero refleksji, tylko jechanie po Filapku i podniecanie się tym, że je ciasto. Tracę wiarę w ludzkość. I to wszystko nie piszą nastolatki, tylko kobiety w wieku palmy, pod własnym imieniem i nazwiskiem.”[koniec]
    Gość Natalia Natalia: „A ja mam pytanka [do keksu]: Jak wierzyć komuś kto kiedy dostawał tylko pytania o wiarygodność maili był bluzgany? Jak wierzyć komuś kto zapewniał, że psychoterapeutka jest wiarygodna bo ją sprawdził, po czym wrzuca potem filmik w którym mówi, ze nie klikał w tej link do jej strony[by nie być namierzonym]? Jak wierzyć komuś kto pisał o argumentach a kiedy je dostawał ukrywał komentarz i na nie nie odpowiadał. Chociaż pisał, że wtedy będziemy rozmawiać? Jak wierzyć komuś kto zapewniał, że ta historia[z Marceliną ] jest prawdziwa i ma w rękach jeszcze dowody ale ujawni je potem i ci co nie wierzą na słowo będą odszczekiwać swoje słowa? Jak wierzyć komuś kto kłamie w tylu kwestiach a nagle chce wszystko odkręcać…? Jak wierzyć komuś kto nagle podejrzewa wszystkich i wrzuca filmy z prywatnymi rozmowami? Jak wierzyć komuś kto nadal na normalne pytania odpisuje wulgarnie. Nawet te na priv…? Jak wierzyć komuś kto na instagramie śmieje się , że idzie na kasting a w komentarzu pisze, że boi się o życie i nie wychodzi z domu? ”[koniec]
    m a: „uważam iż nie ma znaczenia kto to wymyślił i wysłał jakiegoś maila – nawet gdyby to zrobiła sama Agnieszka w co wątpię. Sytuacja wydobyła na światło prawdzie ohydne oblicza ludzi którzy nakręcali ten lincz, a puste youtubowe mróweczki bez własnego rozumku śpiewały pieśni sakralne wielbiąc swoich guru. Mamy tak dużo negatywnych emocji w świecie rzeczywistym a ludzie z premedytacją dla kilku złotych i subskrypcji przenoszą to do Internetu potęgując do maksimum. Przykro się na to patrzy bo wciągają się w takie dramaty młodzi ludzie u których dopiero kształtuje się tożsamość i hierarchia wartości.”[koniec]
    J Str: „Moi drodzy to Palma wyhodowała Marceline=Brygidę zrobiła nagonkę na Agę i stało się z pod sztandaru Palmy wyszedł samozwaniec, który uznał że wie lepiej jak pokonać Age i jej kanał. I zrodziła się Marcelina. Czy Palma weźmie odpowiedzialność za ludzi którym przewodzi?(…) z tego samego tłumu zrodził się przecież Keksu, Kasia Zielińska czy Judyta i jeszcze kilka innych osób co teraz nagrywają filmiki antyPalma??? czy Palma weźmie za nich odpowiedzialność?”[koniec]
    Zajadły wróg weganizmu Minty Milk napisała do osoby podważającej wersję CathZPP: „Powiem wprost, wyperdalaj z mojego wątku i nigdy nie wracaj(…)Ciekawi mnie twoja matka. Czy jest dumna, że wychowała aroganckiego śmiecia, który nic sobą nie reprezentuje i uważa się za pępek świata?”[koniec]
    Filmik Plama Halucyna & Kleks Narodziny Marceliny odcinek 6 AFERA
    https://youtu.be/W8_te9ZTlok

Odpowiedz na „Maya MayaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *