Oczyszczanie organizmu i kryzysy- Pawel Sebastianowicz

Moi kochani, chcialam Wam przytoczyc fragment ksiazki:
„Zywe jedzenie, albo dlaczego krowy sa drapieznikami” napisana przez Pawla Sebastianowicza, a przetlumaczona przez nasza  witarianke Lyubov.

Polecam te ksiazke rowniez jako prezent gwiazdkowy 😉

290456-35_sqhpssh

 

 23. Oczyszczanie organizmu i kryzysy.
Opowieść o surowym pożywieniu może się wydawać bajkowa i nieprawdopodobna, więc muszę powiedzieć o kryzysach i okresowym czyszczeniu organizmu. I o tak zwanym okresie przejściowym. Każdy przechodzi to inaczej, jeden bezobjawowo, a drugi leży w łóżku z katarem i gorączką. Niektóry odczuwają ból przy wydalaniu moczu, wydalają śluz i skrzepy, innym sypią się włosy, zęby stają się wrażliwe, czasem przejściowo pogarsza się wzrok. Brak jest ogólnych zasad. Każdy organizm przestraja się i oczyszcza zgodnie z indywidualnymi właściwościami, zgodnie ze swoim planem.
Jest tylko jedna wspólna cecha, a jest to wspaniały humor i pozytywny emocjonalny nastrój, co pozwala stwierdzić, że wybrana droga jest właściwą. Na forum witarian możecie znaleźć opowieści o cierpieniach przejściowego okresu i obejrzeć na zdjęciach twarze wychudzonych, wymęczonych ludzi, by potem, śledząc daty, zobaczyć pozytywne przemiany w wyglądzie zewnętrznym tych ludzi, którzy zdecydowali się na tak radykalne zmiany w sposobie odżywiania się.
Celowo napisałem, że odżywianie się na surowo jest drogą samuraja. Jest też drogą zbawienia, wiele należy wycierpieć, by pozbyć się wszystkich toksyn, które nagromadziły się przez lata stosowania leków, nieuzasadnionych szczepień, trucizn w pożywieniu, jedzenia gotowanych pokarmów. Potrzebujesz niemal nadludzkiej cierpliwości, aby przejść przez to wszystko. W moim przypadku najważniejszą pracą dla mojego organizmu było oczyszczenie wątroby, trzustki i nadnerczy. Nie bolało tak bardzo, żebym nie mógł się poruszać, lecz czasem chciałem sobie po prostu poleżeć. Byłem słaby, pociłem się. Miałem temperaturę i trzy tygodnie kataru, odkasływania i kasłania. Ale, generalnie, tak jak u wszystkich, dało się przeżyć.
Między czwartym a piątym miesiącem bóle pod żebrami ustąpiły. Miałem jeszcze kilka kryzysów, które jednak szybko ustąpiły, a które traktowałem wówczas już bardzo świadomie i unikałem wtedy fizycznych obciążeń i po prostu mniej jadłem. Na przełomie 14-go i 15-go miesiąca miałem silną grypę z gorączką, czy też przeziębienie lub czyszczenie płuc, nazwać to można dowolnie, ale przez prawie miesiąc bardzo się pociłem i miałem okropny kaszel.
Opowiem też o mojej matce, która ukończyła już 74 lata i pozbyła się większości schorzeń dzięki przejściu na surowe jedzenie. Muszę tu jednak zaznaczyć, że nacierpiała się ona w okresie przejściowym dwa razy więcej ode mnie. Charakter bólu przy czyszczeniu jest zupełnie odmienny od „normalnego”, bowiem przypomina ból gojącej się rany, wiesz, że to wszystko minie wkrótce raz i na zawsze. Można to określić tak, że w czasie „kryzysowego czyszczenia”organizmu organy wewnętrzne „swędzą”
Te wszystkie dolegliwości nie mijają po siedmiu czy ośmiu miesięcach. Bywa czasem, że i po roku pojawiają się nowe „kryzysowe czyszczenia”.  Wszystko zależy od stanu waszego zdrowia, wieku, genetycznych predyspozycji, poprzedniego trybu życia itd. Dlatego nie należy utożsamiać swoich objawów z objawami innych, albowiem każdy przeżywa to po swojemu.
24. Czy mogę coś jeszcze dodać?
Przejście na surowe roślinne pożywienie jest świadomym wyborem człowieka. Nie da się tego osiągnąć, jeżeli nie pożegnamy się ze starymi przyzwyczajeniami. Organizm bardzo szybko się przestraja i często powrót do tradycyjnego gotowanego pożywienia może być bolesny.
Trudno jest bowiem czasem zrezygnować z pewnych zachcianek z tradycyjnej diety wtedy, gdy już jesteśmy na nowej surowej diecie, a przetworzone pożywienie, zwłaszcza wzbogacone syntetycznymi dodatkami może być przez organizm odrzucone.
Pewna moja przyjaciółka, która przyjechała do nas na weekend i zobaczyła, jak zeszczuplałem, odmłodniałem, poprosiła: „opowiadaj, co zrobiłeś, ja też tak chcę”.
Opowiedziałem jej wszystko, a ona już po miesiącu znów mogła założyć swoje ulubione spodenki, słuchała komplementów i cieszyła się z życia. Pozostała jej tylko wiara w skuteczność leków w tabletkach. Nie wiedzieć, czemu wydało się jej, że ma pasożyty. Usłyszała w telewizji reklamę o super efektywnym środku na glizdy. Pierwszego dnia zażyła jedną tabletkę i… nic, drugiego kolejną i znów nic. Na trzeci dzień postanowiła przyspieszyć kurację i połknęła kolejną.
Wtedy już jej organizm nie wytrzymał i wydalił z jelit tak ogromną ilość płynów, że koleżanktrafiła na pogotowie. Została zdiagnozowana i stwierdzono niewydolność trzustki. Jesteśmy przyzwyczajeni wierzyć lekarzom i lekom. Minie jeszcze dużo czasu zanim powróci ona do dobrego samopoczucia i wesołego nastroju.
Ważna informacja dla wszystkich, którzy postanowili przejść na surowe roślinneodżywianie się – nic więcej nie trzeba!!! Niepotrzebne jest oczyszczanie organizmu za pomocą lewatywy! Nie potrzeba specjalnych praktyk dla uaktywnienia tych czy innych procesów.
Pozwólmy, aby to nasz organizm decydował , w jakiej kolejności i który organ najpierw ma się oczyścić . Nie jestem przeciwnikiem ćwiczeń wspomagających organizm, ale tylko tych praktyk, które stymulują cały organizm, pozwalając mu decydować o kolejności rozwiązywania trudności.
W projekcie „żywe jedzenie” współpracuję z ludźmi, którzy praktykuja metodę oddziaływania na wewnętrzne organy poprzez uciskanie na określone punkty. Uważają, że w ten sposób mogą pomóc swemu ciału oczyścić się i pomóc szybciej uzdrowić ten czy inny organ.
Tymczasem organizm musi najpierw oczyścić niektóre „kanaliki” lub odnowić pracę określonych gruczołów. A człowiek postanowił zdecydować za niego, na początku będzie np. wątroba!
Uważam, że organizm ma prawo sam zdecydować,  co będzie oczyszczał , jako pierwsze.
Organizm musi oczyszczać się stopniowo, etapami. Jeżeli bardzo chcielibyście pomóc waszemu organizmowi to jedyne, co mógłbym doradzić to głodówka. Dopiero wtedy możecie oczyszczać wybrane przez was organy, gdy doskonale nauczycie się odczuwać wasz organizm.
Ludzie, którzy systematycznie biorą leki na przewlekłe choroby też nie powinni tych lekarstw natychmiast odstawiać. Gdy przyjdzie właś ciwa chwila to sami odczujecie, kiedy możecie je odstawić. Ci z was, którzy regularnie sprawdzają cukier i ciśnienie, będą bardzo zaskoczeni swoimi wynikami i to już po tygodniu na surowiznie, ale nie będę więcej pisał o cudach – sprawdźcie na sobie, a przekonacie się. 

Ksiazka jest fantastyczna, warta zakupu, jesli chcecie przytocze z niej  wiecej fragmentow.

Pamietajcie, ze kazdy dzien jest dobry na zmiany, nie czekajcie do jutra zacznijcie od dzisiaj, od malego jabluszka :)

 

Tymczasem….

Wraz z Erykiem, ktory udziela sie na moim blogu postanowilismy zamiescic rowniez wpis z jego doswiadczen bycia na surowym i glodowki. Jak tylko uda nam sie poukladac wszystko w jedna calosc to podziele sie z Wami jego przemysleniami.

 

Slicznego Poniedzialku :)

 

 

Tagi: , , , , ,

Komentarze: 33

  1. Kinga 12 grudnia 2016 at 14:31 Reply

    Och,jak cudnie.Wlasnie przed chwila skonczylam wpisac komentarz ,a tu kli nastepny wpis.Akurat trafiony dla mnie w strzal.Bo sie zastanawiam co kupic dla sebie i nie tylko ksiazki pod choinke.Chcialabym tez Twoje Asiulu wydawnictwa.
    Buziaki

    • Joanna Balaklejewska 15 grudnia 2016 at 11:23 Reply

      Kingo kochana dobra ksiazka to zawsze doskonaly prezent. Polecam rowniez ksiazke,”Zjadanie zwierzat” -jonathan-safran-foer. Jedna z lepszych jakie czytalam.
      Nie namawia do weganizmu w sposob nachalny. Zaden miesojadek nie obrazilby sie po dostaniu takiego prezentu. Jest rewelacyjna! Mozna ja czytac kilka razy i wciaz dowiadujemy sie nowych rzeczy. Myslalam, ze po 25 latach nie spozywania miesa nic mnie nie zdziwi, a jednak.. Udane prezenty to wcale nie latwa sprawa 😉
      Ukochanym kobietom w mojej rodzinie kupuje organiczne kosmetyki, dolaczam do tego slicznie zapakowany maly olej kokosowy, szczotka do masowania ciala na sucho rowniez jest fajnym upominkiem. Naturalna Szczoteczka do Zębów + Pasta Meswak. Dla mezczyzn rowniez organiczne kosmetyki, mozna wtedy zwrocic uwage na to jak wazne jest to co w siebie „wklepujemy”, organiczne surowe czekoladki, czy weganskie ciasteczka pomyslowo zapakowane rowniez sprawiaja radosc „Przez zoladek do serca”, plyta z ulubionymi kompozycjami…Najfajniejsze prezenty, to te wyplywajace prosto z serca. Powodzenia 😉

  2. Natalka 12 grudnia 2016 at 16:46 Reply

    Hey kochani. Jestem w 70% „surowa”, po pol roku na surowej diecie- niepelnej surowej, ale jestem weganka bezglutenowa- wyleczylam sie z egzemy. Rece mialam tak szpetne, ze wstydzilam sie wychodzic ze znajomymi. Wyleczylam sie rowniez z astmy, od dziecka cierpialam katusze. Polecam kazdemu zdrowe, nieprzetworzone jedzonko.
    Pamietam jak znajomi pukali sie w czolo, kiedy mowilam im o witarianizmie, a teraz wszyscy sa w szoku jak zmienila mi sie skora i oczywiscie po astmie nic nie zostalo. Mam 24 lata 🙂

  3. Eryk 12 grudnia 2016 at 19:20 Reply

    Ode mnie w skrócie… Także miałem kiedyś bóle przy oddawaniu moczu i oczywiście nie panikując wnioskowałem przyczynę, także nie jestem za robieniem lewatyw gdyż mogą one może nei za pierwszym razem ale za kolejnymi podejściami „uruchomić” stare cholernie szkodliwe trucizny i wprowadzić je w krwioobieg co może skończyć się wręcz tragicznie- tego nie przeczytacie w żadnej mądrej książce ani nie dowiecie się od standardowo „uczonego” medyka. To teraz pytacie skąd to wiem hmm? Z własnych analiz przemyśleń w ciszy i skupieniu często pogryzając i delektując się jednocześnie jabłuszkiem które daje najwyższa mądrość i świadomość otaczającej rzeczywistości… Brzmi fantazyjnie? Spróbuj zanim zaprzeczysz a potem … sam poczujesz : )Po głodówce gdy zaczął mi się największy w świecie kryzys także mój organizm podbił temperaturę i nawet pociłem się po czosnku i selerze i już wtedy byłem w zakłopotaniu bo nie wiedziałem co jest nie tak! Dopiero jakiś czas później domyśłiłem się zrozumiałem że czosnek i cebula są szkodliwe i silnie poruszają trucizny z jelit stąd nie tylko szkodzi nam aktualnie jedzona cebula i czosnek lecz także poruszone trucizny które weszły w reakcję z substancjami zawartymi w czosnku i cebuli- TEN SAM MECHANIZM TYCZY SIĘ WSZELKIEGO JEDZENIA ORAZ ALKOHOLU MOI MILI. JEST ogromnie wiele do tłumaczenia ojj taaakk…. tak bardzo wiele 🙁

  4. EWCIA 12 grudnia 2016 at 20:29 Reply

    ERYKU ALE TO CHYBA O TO CHODZI, ŻEBY TE TOKSYNY ZOSTAŁY PORUSZONE I WYDALONE PRZEZ ORGANIZM, BO INACZEJ NIGDY NIE OCZYŚCI SIĘ ON DO KOŃCA?
    JOASIU KOCHANA CHCEMY, CHCEMY I CHCEMY WIĘCEJ FRAGMENTÓW, MĄDREJ LEKTURY NIGDY NIE ZA WIELE!

  5. Eryk 12 grudnia 2016 at 21:59 Reply

    Owszem ale nie powinno dopuścić się do tego by zostały poruszone gwałtownie w dużej ilości bo wtedy można … pożegnać się nawet z życiem. Wiem coś o tym bo sam poruszyłem je na tyle silnie pewnego razu, że omal nie zszedłem z tego Świata ku całkowitemu niezrozumieniu wszystkich wokół mnie nawet najbliższych. Sam wtedy nie wiedziałem nie rozumiałem co jest grane;/ Dopiero potem w lawinie przemyśleń i wyciągania wniosków, krok po kroku „odkrywałem” szczegółowe funkcjonowanie naszego organizmu. I tak od tamtego dramatu(przeszło 2 lata) do dziś (dziś już nie potrzebuję czytać żadnych artykułów w ramach zgłębiania wiedzy i większego zrozumienia natury) towarzyszą mi praktycznie codziennie różne przemyślenia dotyczące całego otaczającego nas świata, nie pomyliłem się- dosłownie codziennie. A więc teraz brak mi jedynie wytrwałości konsekwencji gdyż świadomość jedynie mi wzrasta. Ale pewnego razu zrozumiałem że gdy człowiek zaczyna jeść gotowane i wchodzi w świat przetworzonej żywności(zwłaszcza powraca do niej po przerwie) to przestaje myśleć racjonalnie i nikt z nas tego świadomy nie jest niestety zapewniam, wchodzimy jakby w inny świat… Poczułem to na sobie nie raz i zrozumiałem, można więc rzec że to złe jedzenie odbiera nam mądrość:| Najbardziej podatnymi osobami na manipulacje wszelkiego rodzaju są … kobiety …

  6. Eryk 12 grudnia 2016 at 22:14 Reply

    Oczywiście nie chcę tu krytykować i stawiać kobiet w złym świetle, jesteście wyjątkowe, macie w sobie coś wyjątkowego, wyjątkową energię która dopełnia się z energią mężczyzny. Wasz zdrowie ma decydujący wpływ na zdrowie waszych dzieci i pisze to z pełną świadomością i odpowiedzialnością. Zdrowie kobiety jest niezwykle ważne ! Nie tak bardzo mężczyzny jak KOBIETY ! Mężczyzna ma za zadanie poprowadzić często zagubioną Kobietę właściwą ścieżką, nie raz przecież zwykło się mówić że „one same nie wiedzą czego chcą” prawda? 😉 No właśnie… Ale problem polega na tym że dziś na świecie trwa upadek męskiego gatunku niestety przy nieświadomym udziale na różne sposoby kobiet, nie wiem czy ktoś mnie tu zrozumie. Chodzi o to że mężczyzna staje się jakby zbyt kobiecy zarówno fizycznie jak i psychicznie. Ktoś chce nas zniszczyć i stanie się tak gdy pokona się na świecie … Mężczyzn- męską energię. Kobiety same nie dadzą sobie rady z wszechobecnym złem, takie są moje odczucia i przekonania. Ale spokojnie, pocieszę tym że ktoś kto nami rzeczywiście rządzi jest bardzo słaby i boi się inaczej już dawno wyłoniłby się i ujawnił ale doskonale ten „ktoś” albo „coś” zdaje sobie sprawę z naszej ludzkiej niekończącej się potęgi, niekończącej się nieograniczonej energii jak i związanymi z tą Energią wielkimi możliwościami. Jest to zwykły tchórz który podstępem doprowadza do naszej samozagłady na przeróżne jakże niewidoczne dla wielu sposoby. Zamierzam mu to utrudnić w przyszłości jakimkolwiek wkładem. Czułem już raz na własnej skórze ta niekończącą się energię, boską energię. Ciekawe prawda? Trudne do wyobrażenia prawda? Kluczem do zrozumienia jest otwieranie własnego umysłu poprzez gruntowne oczyszczanie całego organizmu od stóp do głów.

  7. Natalka 13 grudnia 2016 at 22:52 Reply

    Eryk takie cos znalazlam kiedys zapisalam i nie wiem od kogo, prosze o wybaczenie

    „Obecna sytuacja mężczyzn w mniemaniu niektórych genetyków i ekonomistów jest schyłkowa. Czy w obliczu dramatycznych prognoz mężczyźni powinni rozpocząć walkę o równouprawnienie, czy jest jeszcze szansa na przetrwanie?

    Twierdzenie, że kobieta jest istotą z natury kruchą, wymagająca opieki to już tylko mit. Kobiety oprócz rodzenia dzieci, gotowania i sprzątania zajęły się na poważnie zarabianiem pieniędzy, płaceniem rachunków, polityką oraz boksem zawodowym. Czy oznacza to, że w najbliższym czasie mianem „słabszej płci” będzie określać się gatunek męski?

    Sprawdzony matriarchat

    W kulturach plemiennych mężczyzna polował na mamuty oraz zbierał drzewo na opał, a kobieta utrzymywała porządek w szałasie, zajmowała się potomstwem i z reguły rządziła. Wśród Irokezów wodzem był mężczyzna, ale władzę polityczną de facto miały kobiety, które stanowiły radę kobiet wybierających owego „wodza”. Mężczyźni nie mieli prawa głosu. Często się zdarzało, już w epoce kolonizacji Ameryki Północnej, że białe kobiety uciekały z pionierskich osad, bo były lepiej traktowane przez Indian niż przez zdobywców „dzikiego zachodu”. Podobnie było w zamierzchłych czasach w Europie i Azji, gdzie matriarchat był powszechnym prawem. Kobieta uosabiała tajemnicę życia, wokół niej organizował się kult religijny oraz życie społeczne, w którym pełniła poważną rolę; będąc szamanką, przywódczynią, czy wyrocznią” 🙂

    Eryk to niesamowite co piszesz i wierze, ze tak jest, zwlaszcza tera zkiedy ogladam i czytam to, co sprzed oczu mi uciekalo.

    Bardzo lubie Was czytac, taki luz tutaj panuje.

  8. EWCIA 14 grudnia 2016 at 06:31 Reply

    ERYKU, A JA PODRAŻĘ JESZCZE W SPRAWIE CEBULI 🙂 . NASUWA MI SIĘ WNIOSEK, ŻE SKORO CZOSNEK , CEBULA MAJĄ TAK SILNE DZIALANIE ODTRUWAJĄCE TO MOŻE SENSOWNY JEST ICH DODATEK W DIECIE OSÓB JEDZĄCYCH TEŻ GOTOWANE POTRAWY. NP. DODATEK ZAŁOŻMY DO SAŁATKI Z GOTOWANYCH JARZYN (ZIEMNIAKI, MARCHEW, PIETRUCHA) SUROWEJ CEBULI SPRAWI, IŻ MNIEJ TOKSYN ODŁOŻY SIĘ W ORGANIZMIE I POSIŁEK LEPIEJ SIĘ STRAWI. PODOBNIE PEWNIE KISZONKI, BĘDĄ WSPOMAGAŁY ORGANIZM NARAŻONY NA CIĄGŁY DOPŁYW TOKSYN Z GOTOWANEGO ŻAREŁKA. CHCIAŁABYM POZNĆ TWOJE ZDANIE

  9. Eryk 14 grudnia 2016 at 15:20 Reply

    Natalio trzeba brać pod uwagę to że wszystkie(prawie wszystkie) indormacje dotyczące dawnych pozycji kobiet i mężczyzn w róznych środowiskach są wyssanymi z palca opowiadaniami, a teksy typu że „mężczyźni polowali na mamuty” to tak naprawdę ma służyc tylko niby potwierdzeniu dla współczesnych ludzi że człowiek od zawsze był mięsożerny taaaak? Ha, nic bardziej mylnego, kiedyś ludzie byli znacznie bliżej natury a dziś nas odciągnięto, czyli dawniej spożywano OWOCE co widac często nawet na filmach ukazujących starożytne ludy królestwa jak „służące” przynoszą królowi koszyk owoców 😉 Myślmy samodzielnie. A teraz do Ewci… Hehe to nie jest tak już tłumaczę;) Cebula czosnek nie mają żadnych właściwości „odtruwających” mimo że rozpuszczają śluz, co z tego skoro działają silnie drażniąco na wszystkie nasze narządy błony ochronne wewnątrz ciała? Wedle tego można by rzec że także kwas siarkowy miałby właściwości odtruwające bo silnie rozpuszczałby śluz prawda? No ale pytanie czy ktoś by to przeżył taki detoks na kwasie? 🙂 NIE. Nie może służyć odtruwaniu organizmu coś co jest skuteczne na jedno i jednocześnie szkodzi czemuś innemu, nie nie nie. Poza tym nie radziłbym nikomu mieszać wszelkich surowych warzyw i owoców z przetworzonym(zniszczonym) termicznie jedzeniem wyjątek stanowi tu tylko sałata i inne liściaste. Dlaczego? Otóż sprawdziłem kiedyś sam na sobie jaki to ma wpływ a mianowicie… Gdy tylko organizm dostanie do swego wnętrza(do jelit) pokarm surowy bogaty w wodę, który jest AKTYWNY jako że ma energię taaak(?) To co w tym momencie się dzieje hmm? A no owoc bądź warzywo (zwłaszcza cebulowe i czosnkowe) z racji swych właściwości płynnych(enzymy) za każdym razem zareaguje i z tym pokarmem gotowanym czy też smażonym który właśnie spożywamy i także jednoczesnie będzie reagować ze śluzem zalegającym wewnątrz jelit rozumiesz teraz? Czyli można stwierdzić że mieszanie surowego z gotowanym tylko będzie potęgowało drenowanie trucizn do całego organizmu. Dlatego mieszanki są najgorsze o czym pisał A. Ehret bo tworzą się różne różniste kombinacje chemiczne żywności poprzez reakcje zachodzące w naszym środowisku wewnątrz ciała gdzie temp. sięga blisko 40 stopni C. (!)Surowy czosnek zawiera aktywną wodę i cebula też, po ugotowaniu wszystko traci częsciowo lub całościowo wodę(zalezy od rodzaju rośliny i od czasu poddawania obróbce termicznej) a także jednoczesnie smak czyli traci energię, ale powstają w wyniku obróbki termicznej szkodliwe kombinacje chemiczne zmiana struktury pożywienia no i tym samym nasz organizm już to traktuje jako cos obcego co chce odrzucić. Jeśli chcesz lepiej zrobić to polecałbym np. do ziemniaków dodać coś zielonego, a do tłustego zielone liście sałaty(także do masła orzechowego np. albo do orzechów). Hmm np. do awokado dobrze jest zagryść nać selera(kije), nie ta bulwę bo ona ma w sobie trochę szkody dla nas , seler naciowy jedynie;) Oczywiście PRZEŻUWAMY DOKŁADNIE I GRYZIEMY TO NAJWAZNIEJSZA CZĘŚĆ JEDZENIA KAŻDEGO ; ) A do tej sałatki z gotowanych jarzyn nic bym już nie dodawał na Twoim miejscu, dlaczego? Im mniej kombinacji tym lepiej 😉 Zielone liście dodawał bym do tych elementów jedzenia które charakteryzują się kleistymi właściwościami i śluzotwórczymi, czyli np. orzeszki ziemne, ryż, makaron, mąka, banany itd… Hmmm jeszcze jakies pytanka? ; )

    • Romano 15 grudnia 2016 at 11:57 Reply

      Teorie ciekawe tylko ile w tym widać prawdy w praktyce 🙂 Pokaż mi kogoś kto dożył 130,140 lat na samej surowiznie. Chetnie poczytam

      • Eryk 15 grudnia 2016 at 21:48 Reply

        „Teorie” to tworzy nauka, za to natura odkrywa przed nami oczywista prawdę. Nie poznasz prawdopodobnie takiej osoby z prostego powodu. Nikt na Świecie nie pozwoli na to bysmy wszyscy się naocznie przekonali ile naprawdę żyją rózne ludy na świecie, nikt. To co nam się przekazuje o np. Hunzach czy plemieniu dawnych indian w Ameryce, czyli że żyją 120 lat to tak naprawdę wiek zaniżony. Ja uważam że żyją wiecej znacznie więcej. A nawet jeśli ni eoni to na świecie na pewno gdzieś są poukrywani tacy ludzie ale o nich to juz się na pewno nie dowiesz… Za to obserwując osobiście i dokładnie świat zwierząt można dostrzec jeden mocny fakt- znajdź mi proszę jakiekolwiek ciało martwej zwierzyny która zmarła tylko i wyłącznie ze starości 😉 Nie tej zastrzelonej czy dokarmianej przez człowieka. ja chciałbym zobaczyć ciało starej zwierzyny która padła ze starości czyli śmiercią naturalną. Powodzenia w szukaniu… Przeszedłem w swoim życiu lasy przy np. zbieraniu grzybów, przeszedłem w te lato boso ponad 100 km lasu na Kaszubach i popatrz żadnego ciała nawet nie widziałem, żadnego. Hmm jak myślisz dlaczego?

      • Joanna Balaklejewska 17 grudnia 2016 at 08:38 Reply

        Romano ludzie, ktorzy zyja dlugo i maja sie swietnie nie potrzebuja nikomu udowadniac niczego. Przewaznie takie osoby nie maja nawet komputera. Z doswiadczenia wiem, ze trzymaja sie z dala od telefonow komorkowych, „fejsbuka”. Zanim zostalam witarianka w Meksyku poznalam kobiete, ktora dobijala setki. wygladala swiezo, bardzo mlodo i byla zdrowa. Powiedziala , ze odzywia sie surowymi roslinami od przeszlo 50 lat! Wtedy tego nie rozumialam, zapomnialam o niej. W Rosji zyje bardzo duzo starszych ludzi odzywiajacych sie witariansko. To nam sie wydaje, ze jak nie pisze sie o nich w mediach to ich nie ma. Tymczasem w internecie roi sie od falszywych „prorokow”diety witarianskiej, chcacych zarobic na suplementach i superfoodsach. Poznalam wielu znanych „witarian”, ktorzy w rzeczywistosci surowizne jedli przed kamera, a po wylaczeniu jej- ba! Nie byli nawet weganami. Jakiez bylo moje zdziwienie gdzie jeden z bardziej znanych witarian zaproponowal mojemy mezowi „biala kreske” po spotkaniu i wielkiej przemowie witarianskiej. W internecie roi sie od celebrytow surowej zywnosci, ale prawda jest taka, ze jedynie garsta z nich jest prawdziwa. Za to dlugoletnich witarian nie znajdziesz w sieci. Jest ich bardzo duzo, nie wychylaja sie, zyja po swojemu, jedzac bardzo prosto. Tylko dzieki podrozom przekonalam sie jak duzo surojadkow jest na swiecie, inaczej bym myslala, ze ich ilosc ogranicza sie do tego co widze i czytam w „necie” Pozdrawiam 😉

        • Eryk 17 grudnia 2016 at 18:41

          Mocne odbicie piłeczki Pani Asiu nic dodać nic ująć brawo! Nawet ja mocniej otworzyłem oczy gdy przeczytałem o tej pewnej kobiecie która dobijała setki 😉 O tym jeszcze mnie chyba Pani nie informowała… No ale to temat ocean więc cóż nic dziwnego…

  10. Eryk 14 grudnia 2016 at 15:26 Reply

    A tak prościej i konkretniej–> Skoro człowiek czuje pieczenie ostre i silne w trakcie jedzenia cebuli czosnku chrzanu itd itp. jednocześnie nie czując tak naprawdę żadnej przyjemności, to świadczy to tylko o tym, że nie jest to pokarm dla NAS i koniec kropka. Inaczej podczas jedzenia słodkich owoców prawda? Wtedy czuję się prawdziwą PRZYJEMNOŚĆ 🙂

  11. EWCIA 14 grudnia 2016 at 20:22 Reply

    TO PRAWDA, OWOCKI TO PRAWDZIWA ROZKOSZ SMAKU. JESZCZE PYTANKO MI SIĘ NASUNĘŁO, ODNOŚNIE PASOŻYTÓW. PODOBNO WIĘKSZOŚĆ LUDZI MA W ORGANIZMIE SPORO ROBACZKÓW, A WŁASNIE ROŚLINY CEBULOWE MAJĄ SILNE WŁAŚCIWOŚCI P/PASOŻYTNICZE. CZYTAŁAM NIE TAK DAWNO KSIĄŻKĘ UWOLNIJ SIĘ OD PASOŻYTÓW I ŻYJ BEZ NICH ROSYJSKIEJ PISARKI I TROCHĘ MNIE FAKTY W NIEJ PRZEDSTAWIONE PRZERAZIŁY. UWAŻA SIĘ, ŻE WŁASNIE CEBULOWE ROŚLINY, KISZONKI, GORZKIE ZIOŁA CZY SUROWE PESTKI DYNI ZWALCZAJĄ PASOŻYTY I W UMIARKOWANYCH ILOŚCIACH TE PRODUKTY POWINNY BYĆ OBECNE W NASZEJ DIECIE. KOLEJNE KŁAMSTWO? SZCZERZE TO NIE CHCIAŁABYM MIEĆ W SOBIE ŻADNYCH PASAŻERÓW NA GAPE 🙁

  12. EWCIA 14 grudnia 2016 at 20:27 Reply

    A NP TAKA KOMBINACJA: SUROWA SAŁATKA A GOTOWANE PO NIEJ? CZY TAKA KOMBINACJA JEST OK? PODOBNO KIEDY NAJPIERW ZJEMY SUROWE A GOTOWANE PO NIM TO ORGANIZM TRAKTUJE CAŁY POSIŁEK JAKO SUROWY (OCZYWIŚCIE JEŚLI GOTOWANEGO BYŁA MNIEJSZA ILOŚĆ NIŻ SUROWEGO)

  13. Eryk 14 grudnia 2016 at 20:29 Reply

    Eeehhh… Te robaczki, tzw „pasożyty” służą nam …

    • EWCIA 14 grudnia 2016 at 20:38 Reply

      ERYK ODPOWIEDZIAŁ WIĘC MUSZĘ COŚ SKROBNĄĆ JESZCZE . NIBY SŁUŻĄ BO PODOBNO POMAGAJĄ W OCZYSZCZANIU NASZEGO ZANIECZYSZCZONEGO CIAŁA, ALE JEDNOCZEŚNIE ZATRUWAJĄ NASZE ORGANIZMY SWOIMI ODCHODAMI I POCHŁANIAJĄ WAŻNE SKŁADNIKI ODŻYWCZE DLA NAS PRZEZNACZONE!

      • Eryk 14 grudnia 2016 at 20:43 Reply

        Słusznie:) One tak jakby za nas odwalają robotę rozdrabniając niedokładnie pogryzione resztki pokarmowe, które muszą byc rozdrobnione(poprzez ich przetwarzanie oraz wydalanie w postaci kału) by organizm mógł je rozpuścić i wydalić wraz z moczem np. Nie istnieją składniki odżywcze Ewciu. Istnieje tylko jedna rzecz, niewidzialny lecz odczuwalny byt-stwórca… JEST TO ENERGIA ! I tylko tym powinniśmy się zawsze kierowac i podłóg tego rozpatrywać pracę całego organizmu i także każdy element naszego życia, każdy bez wyjątku gdyż wszystko dookoła nas w naturze jest bioenergią czyli… BOGIEM.

  14. EWCIA 14 grudnia 2016 at 20:33 Reply

    PRZYPOMNIAŁ MI SIĘ JESZCZE JEDEN FAKT. OTÓŻ CZYTAŁAM KIEDYŚ O DIECIE ŚW HILDEGARDY (TZW. DIETA ORKISZOWA), I ZALECAŁA ONA WYKLUCZYĆ Z JADŁOSPISU PORY, TRUSKAWKI, BRZOSKWINIE I ŚLIWKI, GDYŻ UWAŻAŁA JE ZA WRĘCZ TRUJĄCE! CZY KTOŚ MOŻE WIE DLACZEGO? POZDRAWIAM CIEPLUTKO WSZYSTKICH! NA DZIŚ KOŃCZĘ PRZYNUDZANIE 🙂

  15. Eryk 14 grudnia 2016 at 20:33 Reply

    Tak może być najpierw sałata surowa a potem gotowane, jednak nie licz na to że oszukasz organizm i całośc potraktuje jako surowe hehe ;)) Nigdy organizmu nie oszukamy, za każdym razem pokarm przetworzony pozostawia po sobie mniej lub więcej śluzu który potem usilnie próbuje usunąć nasz organizm. Usuwałby skutecznie gdyby czlowiek dał mu na to czas, a człowiek dziś je za często i wraz z każdym kolejnym posiłkiem coraz bardziej się zanieczyszczamy tracąc powoli powoli lecz skutecznie energię i wraz z tym powoli lecz skutecznie starzejemy sie i umieramy, a tak być nie powinno z punktu widzenia natury.

  16. Eryk 14 grudnia 2016 at 20:35 Reply

    Absolutnie nie przynudzasz! Nie zgodziłbym się ze śliwkami i brzoskwiniami, truskawki moze i tak ze względu na chemię w której toną sezonowo, por jak najbardziej szkodliwy bo nalezy do cebulowych 😉

  17. Eryk 14 grudnia 2016 at 20:39 Reply

    Zadawaj zadawaj nawet niesamowite pytania kontrowersyjne a odpowiem prawdziwie i szczerze nie oszukując. Czas by wszyscy rzucili na bok kłamstwa i pokierowali swój umysł w innym kierunku…

  18. Eryk 14 grudnia 2016 at 20:46 Reply

    Stwierdzam więcej… tak naprawdę w tym roku to zrozumiałem- Te tzw „pasożyty” tak naprawdę powstają z nas samych ! Do takiego wniosku doszedłem całkiem niedawno, niesamowite prawda? Ale według mnie tak właśnie jest my je jakby „rodzimy”, tworzy je nasz własny organizm, to nasza armia obronna, podobnie jak białe krwinki.

  19. Eryk 14 grudnia 2016 at 20:48 Reply

    Jedynymi pasożytami na tym Świecie w dosłownym tego słowa znaczeniu to ci którzy nami rządzą i mają władzę, władzę którą prędzej czy później i tak stracą…

  20. EWCIA 15 grudnia 2016 at 19:11 Reply

    ERYKU MASZ BARDZO CIEKAWE POGLĄDY! SKORO MAM SIĘ NIE KRĘPOWAĆ I PYTAĆ TO PYTAM ;)WNIOSKUJĘ, ŻE JEŚLI CZŁOWIEK CHUDNIE Z POWODU OBNIŻENIA ILOŚCI KALORII W DIECIE TO ORGANIZM SIĘ WTEDY OCZYSZCZA? JEŚLI TAK TO CZY TO OCZYSZCZANIE ZACHODZI BEZ RÓŻNICY JAKĄ DIETĘ STOSUJE? CZY MUSI TO BYĆ DIETA SUROWA?

  21. EWCIA 15 grudnia 2016 at 19:15 Reply

    AHA I WYCZYTAŁAM GDZIEŚ, ŻE BĘDĄC NA SUROWEJ DIECIE POTRZEBUJEMY MNIEJ SNU. JA OD OK MIESIĄCA JESTEM TAK 98% NA SUROWO, A WCZEŚNIEJ OK 80% I NIESTETY TEGO NIE ZAOBSERWOWAŁAM. NALEPIEJ SIĘ CZUJĘ PRZESYPIAJĄC OK. 8 GODZ. SĄ DNI GDY JADAM NIEWIELE A SPAĆ MI SIĘ WTEDY JESZCZE BARDZIEJ CHCE!

  22. Eryk 15 grudnia 2016 at 21:13 Reply

    Człowiek chudnie tym bardziej im bardziej jest zatrute ciało/organizm oraz im mniej ma w sobie energii życiowej. Dopiero podczas gruntownego oczyszczania wszystko wychodzi, odsłania się nasze prawdziwe JA niestety. Wszyscy dookoła (zwłaszcza kobiety) patrzą i dbają o swą piękną okładkę ale co w środku to już nie widzą, a tam jest po prostu RUINA. Nie ma sensu patrzeć na jakieś „kalorie” bo tu tkwi kolejne oszustwo. Kierujmy się prawdziwymi naszymi odczuciami organizm nigdy się nie myli. Co do gotowanego owszem, organizm przy tym zmniejszeniu ilości kalorii jak piszesz korzysta i oczyszcza się, jednak jest pewne ALE… Gotowane jedzenie nie dostarcza w tym momencie niezbędnej do oczyszczania ENERGII tak jak owoce : ) A tu szczególnie ona jest potrzebna bo organizm zużywa jej więcej(prawdopodobnie) niż na podstawowe procesy życiowe. Oczywiście to nie znaczy że należy jeść ponad miarę ! Przeciwnie, my dużo nie potrzebujemy pożywienia za to liczy się sposób w jaki jemy bo od tego zalezy ile energii dostarczymy organizmowi. Liczy się jakość nie ilość iiiiii to samo dotyczy snu EWCIU;) Tak naprawdę zdradzę Ci że natura nie przez przypadek nas obdarowała snem, wszystko zaczęło się od pierwszego „grzechu” człowieka z jedzeniem i tym samym oddalaniem się stopniowym od natury. W związku z tym sen ma służyć regeneracji organizmu i oczyszczeniu oraz odpoczynkowi i nabraniu energii- i wszystko to byłoby spełnione gdyby człowiek należycie przestrzegał pewnych zasad, czyli np. nie jeść na 3-4 godz. przed snem oraz udostępnić sobie STAŁY dostęp świeżego powietrza gdyż wtedy i tylko wtedy nasz organizm pracuje prawidłowo wraz z narządami wewnętrznymi dla których tlen-powietrze-energia to coś niezbędnego(!) Śpij tyle ile potrzebuje organizm w danym okresie dostosuj się. Czasem potrzebuje więcej snu czasem mniej, z reguły latem mniej, a zimą dłużej potrzebujemy spać 😉 Dlaczego? Bo latem dociera do nas maksymalna energia ze słoneczka jako że jest wysoko na niebie, ale pod warunkiem że nie będziemy się bronić przed słoneczkiem na różne sposoby tylko kąpać się w jego promieniach.

  23. Eryk 15 grudnia 2016 at 21:16 Reply

    Tak więc można śmiało stwierdzić że gdyby człowiek był idealnie CZYSTY to nie potrzebowałby w ogóle spać. Niesamowite? Ale prawdziwe : )

  24. Kinga 16 grudnia 2016 at 14:27 Reply

    Eryku.Czyli wedlug Ciebie ,nie ma potrzeby zwalczac z pasozytami?Czyli kolejna rzecz,ktora niepotrzebne reklamuja sie leczeniem naturalnym np.biorezonans?Ja wykonalam(mam lamblia i candida)i moja corka ma od gory do dolu,chyba z 10 domownikow.Maz jest sceptycznie nastawiony do takich badan.Czyli kolejne zbedne wydawanie kasy.To jak uwazac czy podajac np. olejek z oregano,mikstura czosnkowa itp.,nie warto.Zauwazylam,jak ludziom podasz leki farmaceutyczne czy naturalne,i wpajaja ci do glowy dobrych skutkow,wierza w to , i sa zdrowi.Mysle ze te choroby sa przyczyna przed twoje mysli.Eryku,twoje podejscie do zycia i do zywienia jest niesamowite,i wywnioskuje mi to ,ze to wcale praktycznie nie kosztuje.Jakby by sie wydawalo ,ekologiczne jedzenie jest drogie,co ludzie z tym najbardziej ubolewaja.Teraz sie zastanawiam,nie chce byc okrutna,ale kiedy reklamuja dzieci glodne,i masz serce dobre,to podaruj chociaz danonka.To jest chyba okrucienstwo.Przeciez jak mowisz jest wokol tyle darmowych produktow spozywczych,co rosnie ci od reki.Ostatnio nie pytam i nie wciskam moim dzieciom jedzenia,to tak naprawde nie potrzebuja za wiele.Owocami jak zajadaja,nie sa glodni potem.
    Tak jak te wszystkie fabryki jedzenia ,kosmetykow,lekow itd,to ile mamy straty pieniedzy i czasu.Bez tego by byl swiat czysty kolorowy i pachnacy.To jest przykre ile ludzi jest naiwnych ,przepraszam moze za mocno okreslilam,inaczej uspieni.Ucze sie jeszcze na bledy.
    Ewciu,te twoje pytania i wypowiedzi sa warte do zapoznania.Wiec,dzieki temu wiecej mozemy sie uczyc.
    Teraz z innej beczki.Co powiecie.Moj maz 6 lat temu ,przy graniu pilki noznej,kolano nadwyrezyl.Prawdobodobnie to jest narwany sciegien krzyzowy kolana..Wpierw mial zalozony gips.Po jakims czasie nie mogl zgiac kolano.Przy duzym wysilku boli mu i puchnie.Maz twierdzi,ze lekarze by zalecili operacje.Dzieki Bogu ,nie chce tego.Ma faktycznie duza nadwage(i jest tego swiadomy)i widze ze mu jest ciezko przejsc na inna diete.Jak sie mowi ,jedzenie uzaleznia.Wspominalam mu aby przeszedl na syrawke,twierdzi ze to nie pomoze.Ico wy na to.Jaka jest prawda posrodku.Nie mowie ze musze miec racje.
    Dlatego Joasiu,najpierw dziekuje za porady.Ijeszcze prosze o inne interesujace ksiazki.Np.szukajac tej ksiazki Pawla Sebastjanowicza ,w tej chwili widze braku na necie.Nie wiem gdzie jeszcze mozna znalezc.

    • Eryk 16 grudnia 2016 at 19:34 Reply

      Tak Kingo nie ma potrzeby walczyć z tymi robaczkami bo one są dla nas a nie przeciwko nam. Skoro pojawiają się w organizmie to znak że z naszym odżywianiem jest cos nie tak. One nie powstają z jedzenia jak wcześniej sądziłem i jak sądzą lekarze, także weterynarze, tworzy je nasz własny organizm oczywiście z energii. Myślę że im człowiek bardziej sterylny tryb życia prowadzi tym mniejsza szansza że powstaną u niego pasożyty, a jeśli ktoś jest blisko natury ( dzieci: ) ) czyli nie jest „czyścioszkiem” to wtedy natura zaczyna pomagać (a nie szkodzić!) człowiekowi 😉 Co do Twojego męża to szybciutko pisze… Daj mu do ręki artykuł z biografią Arnolda Ehreta ze strony arnoldehret.pl i będzie dalej wiedzieć co robić poważnie;) Jako że dużo jest za każdym razem tłumaczenia ludziom to informacja ogólna dla Ciebie i męża ode mnie- DLA WSZYSTKICH LUDZI SCHOROWANYCH NA ŚWIECIE (NIE WAŻNE JAKA CHOROBA JAKIE DOLEGLIWOŚCI I JAKIE SCHORZENIA) JEST JEDNO I TO SAMO LEKARSTWO CZYLI:
      SUROWA ŻYWNOŚĆ ROŚLINNA, KTÓRA POPROWADZI CZŁOWIEKA Z CZASEM CORAZ BARDZIEJ I BARDZIEJ W KIERUNKU PRAWDZIWEJ MĄDROŚCI I WIEDZY O NATURZE, O NASZEJ NATURZE, DZIĘKI CZEMU CZŁOWIEK UCZY SIĘ POPRZEZ DOŚWIADCZENIE CO DLA NIEGO JEST I W JAKIEJ ILOŚCI NAJLEPSZE JAKO ŻE KAŻDY Z NAS JEST INNY CZYLI MNIEJ LUB BARDZIEJ ZANIECZYSZCZONY. a TAK NAPRAWDĘ JESTEŚMY WSZYSCY TYMI SAMYMI ISTOTAMI- LUDŹMI ! nIE POTRZEBNA TU ŻADNA KSIĄŻKA WYSTARCZY INTERNET;) JEŚLI SAMO PRZEJŚCIE NA OWOCE I WARZYWA(tylko żadnych cebulowych w nadmiarze zwłaszcza!) nie pomaga to warto pomyśleć nad tym czy przypadkiem za dużo się nie objadamy i warto wstrzymywać się okresowo z jedzeniem w ciągu dnia czyli krótkie głodóweczki o wodzie(tylko to ma sens). A co do kolana Twego męża jeszcze… Jego organizm nie robi nic innego jak tworzy ochronę dla uszkodzonego miejsca (np. kości stawu) i stąd opuchlizna w której mieszczą się ochronne płyny. Ból jest tylko sygnałem alarmowym oraz sygnałem że organizm także podjął leczenie, kluczem do sukcesu jest teraz przede wszystkim odciążenie go czyli w przypadku Twojego męża poleciłbym chociaż przejście na gotowane warzywa:) I w tym momencie na pewno schudnie (i o to tu zwłaszcza chodzi, o odciążenie całego organizmu z ciężaru) tylko niech nauczy się gryść dokładnie i przeżuwać oraz jeść naprawdę bardzo powoli bo tylko wtedy organizm w porę poinformuje go w którymś momencie że … już dość starczy „jestem najedzony” 🙂 Organizm o wszystkim pięknie informuje nas.

    • Eryk 16 grudnia 2016 at 19:40 Reply

      A co do reszty Twoich spostrzeżeń do których nie nawiązałem powyżej to tak zgadzam się ze wszystkim co napisałaś . Ludzie wydają niepotrzebnie kase na niepotrzebne rzeczy, ale przede wszystkim liczy się to że tracą zdrowie przez to w ogóle nic nie rozumiejąc bo tak nas nauczono byśmy byli ślepcami i jakoś tam przezyli to życie a potem do grobu. Dlatego ja jak widze że w marketach albo gdzieś indziej zbierają pieniądze na operację dla jakiegoś maluszka chorego albo dla grupy dzieci chorych, na jakiś tam sprzęt -bo niby to ma im uratować życie, to NIE DAJĘ NA TO PIENIĘDZY BO MAM ŚWIADOMOŚĆ ŻE TO W OGÓLE NIE POMOŻE A WRĘCZ ZASZKODZI PRZECIEŻ. Tak samo jak zbierają przed wejściem czy po wyjściu z marketu produkty (głównie słodycze) dla dzieci na święta- to wszystko jest przerażające, oczywiście chęci ludzi są z zasady dobre, lecz skutki takiego działania opłakane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *