Toksyczny papier toaletowy

Roznimy sie miedzy soba, to fakt.  Jedni lubia to inni lubuja sie w czyms zupelnie innym. Czy jest cos co robimy kazdego dnia tak samo? Pomyslmy. Pijemy kawe? Nie, nie kazdy przeciez lubi raczyc sie filizanka aromatycznej kawy z rana, sa tacy ktorzy wybiora herbate, jeszcze innni, sok,  czy wode jak ja.

Oczywiscie oddychamy, spimy, przezuwamy pokarm w ustach  – To oczywiste

Zatem co nas laczy? Co robimy wspolnie?

Panie i Panowie uzywamy papieru toaletowego 😉

To jemu dzisiaj chcialam poswiecic swoj post, a ze sprawa jest nader powazna prosze o Uwage.

Zmienily sie nasze czasy odkad bylam dzieckiem. Kiedys kupowalo sie papier toaletowy na kartki, dzisiaj uraczysz takiego o zapachu wanilli, rozy, o zapachu mietuskowym  jak i kwiatu bzu. Wow. Jest do kupienia we wszystkich kolorach teczy, a ostatnio zauwazylam pojawil sie i ten wysokiej klasy 16 zl za 4 rolki niejaki RENOVA papier dla wyzszych sfer  😉

renova

Czy zastanawialiscie sie nad tym, ze uzywanie papieru toaletowego, zwlaszcza tego zapachowego moze prowadzic do wielu chorob a nawet do raka?  Uzywanie kazdego dnia takiego papieru zabija naturalne  bakterie, ktore powinny nas chronic, prowadzi do wielu infekcji i prawdziwych zagrozen. Pieknie pachnace papiery na ogol zawierają BPA , ktory jest powszechnie stosowany w papierze wykonanym dla drukarek termicznych , ktore produkuja pokwitowania sprzedazy ( ktore sa nastepnie poddane recyklingowi i zamienione w inny papier ) . Atrament w gazecie ( ktora jest czesto z recyklingu) jest kolejnym zrodlem BPA Bisfenol A (2,2–bis(4–hydroksyfenylo)propan; w skrocie BPA) jest zwiazkiem chemicznym, ktory obecnie wzbudza wiele kontrowersji na calym swiecie. Wykorzystuje się go w produkcji m.in. plastiku stosowanego w dzieciecych butelkach, kubeczkach, smoczkach, czy talerzykach.

Przeprowadzono wiele badan i na ich podstawie wynika, ze ​​osoby dorosle z wyzszymi poziomami BPA w moczu maja wiele roznych zaburzen metabolicznych ( w tym grozi im cukrzyca i choroby sercowo-naczyniowe ). To niemozliwe , abysmy znali  wszystkie uboczne skutki zdrowotne uzywania papieru toaletowego ze sladami BPA . Jednak nalezy byc ostroznym i zrezygnowac z tego typu papieru calkowicie.

Jakze wszyscy poczulismy sie szczesliwi kiedy na polkach pojawil sie miekki, ” puszysty” papier zamiast tego szarego, zwyklego, szorstkiego. Szybko stalismy sie jego fanami i ofiarami. Ten o genialnej konsystencji, grubosci i gietkosci stal sie naszym ulubiencem.  Niestety nawet toaletowy papier eco zapachowy  zawiera znaczne ilosci farby.

Oto trzy dobre  rozwiazania

Najlepszy ze wszystkich , wytloczyny z trzciny cukrowej papier jest calkowicie biodegradowalny.

Niestety produkty Makuch papieru sa nadal stosunkowo trudne do znalezienia . Oto jedna opcja na papier toaletowy . W NZ nie bylo problemu aby go zdobyc.

2. uzywac szarego, ktory jest lepszym rozwiazaniem niz ten zapachowy

3.Wykorzystanie bidetu

Prawie co drugi rozwiniety narod uzywa bidetu zamiast papieru toaletowego . W Polsce sie jeszcze ich nie docenia, a szkoda

Macie jakies inne rozwiazania? Ciekawsze ? 😉

Nasza obsesja czystosci nie powinna ograniczac sie tylko do naszych rak . Nadszedl czas, aby przylaczyc sie do pierwszego swiata i oczyscic nasze , um … akt . ; )

funny-playboy-toilet-paper-roll-1

Aby stworzyc  papier toaletowy zuzywa sie niesamowite  ilosci wody i energii. Zaklady papiernicze uwalniaja rowniez do pobliskich wod i powietrza wiele szkodliwych, trujacych substancji chemicznych oraz produkuja odpady, ktore  pozniej trafiaja  do skladowisk. Do tych zanieczyszczen zaliczamy bezprzecznie : dwutlenek wegla oraz metan, ktore nasilaja efekt cieplarniany, trwale i bardzo toksyczne organiczne zwiazki chloru, dwutlenek siarki, ktory przyczynia sie do zakwaszania jezior, zanieczyszcza powietrze zwiazki azotowe oraz fosforany, ktore przyspieszaja wzrost glonow i eutrofizacje wod.  Wiekszosc  tych zwiazkow wplywa negatywnie na stan zdrowia pracownikow i ludzi mieszkajacych  blisko zakladow papierniczych.
czaszki
Najbardziej szkodliwym etapem produkcji papieru jest wybielanie masy celulozowej  przy pomocy chloru gazowego lub zwiazkow chloru, co powoduje uwalnianie do sciekow z zakładow papierniczych bardzo niebezpiecznych zanieczyszczen chlorowcoorganicznych. Organiczne zwiazki chloru poddawane dzialaniu wysokich temperatur, w jakich odbywa sie bielenie,  przeksztalcaja sie w trwale i wysoce toksyczne zwiazki  nazywane dioksynami. Jak wykazaly rozne badania, substancje te mozna znalezc nie tylko w sciekach pochodzacych z papierni, rowniez w samych produktach papierowych (w tym produktach higieny osobistej, takich jak papier toaletowy i chusteczki, nawet dla dzieci). Najbardziej niebezpiecznym zwiazkiem z grupy dioksyn jest 2,3,7,8-TCDD. Jest  bardzo toksyczny. Nawet w  malych ilosciach wywoluje  zmiany w systemie odpornosciowym, uszkodzenia plodu, zaburzenia plodnosci, uszkodzenia narzadow wewnetrznych i nowotwory.
Ok. 20% globalnej produkcji wybielanej masy celulozowej jest nadal poddawane dzialaniu chloru gazowego w procesach, ktore uwalniaja najwieksze ilosci organicznych zwiazkow chloru, lacznie z dioksynami. Mniej szkodliwe dla srodowiska i zdrowia ludzi jest bielenie masy celulozowej zwiazkami chloru (np. dwutlenkiem chloru), jednak proces ten NIE GWARANTUJE, ze w jego wyniku nie powstana silnie toksyczne i organiczne zwiozki chloru. W dodatku niektorzy producenci papieru i przedstawiciele handlowi nieslusznie nazywaja ten  papier  BEZCHLOROWYM, pomimo tego ze w procesie jego wybielania wykorzystywane sa wlasnie ZWIAZKI CHLORU
…………………………………………………………………………………………………………………………………………
Jak widzicie nie martwie sie tylko o Wasze zoladki, ale rowniez i o zadki 😉
Z powazaniem nisko sie klaniam, dobranoc panstwu, milego wieczoru.
Wasza witarianka
…………………………………………………………………………………………………………………………………………………..
Zrodlo : Kurunthachalam Kannan , PhD, jest naukowcem z Departamentu Stanu Nowy Jork w Albany Zdrowia , profesor na wydziale Nauk o Zdrowiu srodowiska w Szkole Zdrowia Publicznego na Uniwersytecie Stanu Nowy Jork w Albany.  Wspolautor ostatnich najnowszych  badan dotyczacych szkodliwosci  BPA i BPS w produktach i artykulach

Komentarze: 21

  1. NotMilk 27 stycznia 2014 at 23:17 Reply

    Jak dobrze, że przygotowałaś taki wpis Asiu. Osobiście miałem nieprzyjemne doświadczenia z papierem toaletowym i nawet nie zdawałem sobie sprawy, że może to być jego wina, aż do czasu eliminacji, m.in. zaczerwienienia i nawet lekkie krwawienia z okolic, które miały styczność z nim. Teraz używam jedynie wody i mydła aleppo, bo nic więcej nie potrzeba, gdy te okolice są właściwie całkowicie czyste 🙂

    Jeszcze raz dziękuję za artykuł Joasiu, życząc ciągłego wzrostu energii, zdrowia i radości!!! Mocny ścisk!!!! 🙂

    • Julcia 29 stycznia 2014 at 20:48 Reply

      Tak samo NotMilku używam zapachowy papier toaletowy i ostatnio gdy wycierałam miejsce intymne to zrobiła mi się czerwona rana i bardzo boli . Jest bardzo szkodliwy!

      • NotMilk 30 stycznia 2014 at 17:57 Reply

        Tp prawda i niestety ta ranka daje o sobie czasami znać (mi dała dzisiaj po miesiącu-pogorszyło to z pewnością wielogodzinne siedzenie na wykładach i lektoratach w jednej pozycji), gdy zje się, np. większą ilość orzechów lub suszonych owoców i/lub pije mniejsza ilość wody. Jednak mam nadzieję, że w końcu się całkowicie zabliźni i nie będzie już przysparzać problemów. Tego życzę sobie i Tobie Julcia!!!

        Pozdrawiam serdecznie!!! 🙂

    • Joanna Balaklejewska 1 lutego 2014 at 16:00 Reply

      Moj tata mial bardzo nieprzyjemne doswiadczenia z papierem, do tego stopnia, ze porobily mu sie rany w miejscu intymnym, kiedy zaprzestal go uzywac zwyczajnie sie podmywal delikatnie, a po tygodniu rany zniknely! Tak slyszalam, ze mydlo aleppo jest bardzo delikatne 😉 Sciskam NotMilku. Milego dnia 😉

  2. Ja Maria 29 stycznia 2014 at 20:43 Reply

    A ja sie cieszylam, ze kupuje ten drogi i nigdy bym nie pomyslala, ze ten pachnacy jest gorszy od tego szarego 🙁 Czlowiek musi sie uczyc cale zycie..

  3. kalinka 29 stycznia 2014 at 20:45 Reply

    Najlepszy jest zwykły szary papier toaletowy, zero dodatków, farbowania, zwykła „srajtaśma” 😉

  4. Ewa Bytomska 1 lutego 2014 at 03:43 Reply

    Joasiu, czy nie zastanawilas sie nad tym, aby publikowac teksty zarowno w jezyku angielskim? Mysle, ze bylby to swietny pomysl, bo dzieki temu Twoj blog dotarlby do wegan i witarian na calym swiecie, a nie tylko tych polskojezycznych. Sama mam kolezanke-witarianke (Amerykanke) i mysle, ze bylaby zachwycona Twoim blogiem , jednak w obecnej chwili moze sobie tylko poogladac obrazki ;-(

    • Joanna Balaklejewska 1 lutego 2014 at 15:55 Reply

      Droga Ewo zastanawialam sie juz nad tym duzo razy, natomiast w chwili obecnej nie mam czasu aby pisac w 2 jezykach. Kiedy Sunny podrosnie konkretnie zabiore sie za mojego bloga. Na razie ” kuleje” wlasnie z braku czasu 🙁 Niestety duzo osob w Polsce jednak nie zna j. angielskiego wiec pozostaje mi pisac w chwili obecnej po polsku. Pozdrawiam Cie serdecznie i owocowo, przesylam rowniez pozdrowienia dla kolezanki 😉 kiss

      • Ewa Bytomska 2 lutego 2014 at 19:41 Reply

        Rozumiem, ze majac dwojke dzieci, trudno Ci znalezc czas, aby pisac w dwoch jezykach. Mam nadzieje, ze gdy Twoj synek podrosnie, zdecydujesz sie na ten krok i bede mogla polecac Twoj blog wszystkim moim anglojezycznym znajomym. Wspaniale jest to, co robisz i wspaniale sa artykuly, ktore tu zamieszczasz. Sa bardzo inspirujace i jestem pewna, ze wiele osob po przeczytaniu Twojego bloga, zdecyduje sie zostac witarianinem lub przynajmniej weganinem. Nie wyobrazam sobie lepszej inspiracji. Poza tym wspaniale jest to, ze wychowujesz swoje dzieci na diecie witarianskiej. To naprawde powod do wielkiej dumy, odzywiajac sie tak zdrowo maja przed soba cudowne zycie 😉

  5. Gawronek 2 lutego 2014 at 18:40 Reply

    Cudownie Asiu, ze piszesz o tym. Od dzisiaj nie uzywam tego g…na. Przepraszam, za slowo, ale jestesmy juz truci na wszystkie sposoby. Dziekuje, ze otwierasz nam oczy. Love

  6. Marcin Łypiński 17 lutego 2014 at 02:52 Reply

    Pani Joanno – Brawo za bloga, artykuły i wpisy a największe brawo za ten artykuł w Angorze z listopada 2013 roku. Przechowuję go jak relikwię. Sam rzuciłem mięso w styczniu 2013 po wysłuchaniu wykładu Gary’ego Jourofsky’ego – że mięso jest trucizną i promocją zabójstwa zwierząt (takim new Auschwitz from Animals) Od 13 miesięcy nie miałem bólu gardła nawet – teraz tylko jem: jabłka, kokosy mandarynki avokado kiwi orzechy (najpierw namaczam) grejfruty pomelo a z warzyw seler w całości, por, czosnek, buraki czerwone jako sałatka, szpinak, i wiele wiele innych fajnych roślin- np babkę, mlecz czyli mniszek lekarski a herbaty tylko owocowe lub z suszu i więcej wody mineralnej. Zeszły mi kamienie z nerek, nie mam ciągle zapchanego nosa, zawrotów głowy i zimnych stóp i dłoni. A jak rzucę chleb to chyba się jeszcze polepszy bo mam jeszcze problemy z jelitami. A co do papieru toaletowego – to sam używam wyłacznie tego szarego z recyklingu i unikam mydeł w płynie (bo tam triclosan). Teraz wychdzę w samym swetrze w największą zawieruchę do sklepu po warzywa i się nie przeziębiam jak kiedyś – przy pojedynczym wyjściu na mróz. Rano hartuję twarz i ręce lodowatą wodą i jest super. Wracam do korzeni i do dzieciństwa. Przedwczoraj rzuciłem słodycze bo po czekoladach i ciastkach miałem straszne problemy trawienne. Będę śledził Pani bloga na bieżąco. Ja też staram się otwierać oczy moim znajomym ale wyścig szczurów zachwyconych nową supermarketową demokracją jest trudny w edukacji i trudny do zrozumienia dla mnie – Jak to przez 25 lat po obaleniu komunizmu ogół społeczeństwa się jeszcze nie nażarł tego „nowego” – wystarczy rzucić hasło Nowość i barany lecą. Ale ostatnio już coraz mniej na szczęście. W moim edukowaniu to często rozmowa typu – Jak to nie jeść i nie korzystać? Bo wszystko jest trujące! najlepiej siąść i zdychać z głodu jak ty – chociaż w koło kolorowy smaczny raj. Nie rozumiem Cię – nie chcesz spróbować tej Nowej kiełbasy? A ja odpowiadam nie raj tylko labirynt pełen zagrożeń jak w Indiana Jones – trzeba wiedzieć co jeść i czym się posługiwać. To nie kiełbasa – tylko padlina i jesz zabite zwierzę ale beze mnie. Proszę sobie wyobrazić że 4 miesiące wstecz poczęstowano mnie serkiem z reklamy Danio – Brzoskwiniowym i po dwóch minutach miałem wysypkę i dusiłem się prawie minutę. Od tej pory unikam tej firmy. Pozdrawiam Serdecznie.

  7. Joanna Balaklejewska 20 lutego 2014 at 04:40 Reply

    Marcinie – bardzo dziekuje za komentarz. Moi czytelnicy beda na pewno wdzieczni za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami. Podoba mi sie to co napisales. Rowniez wychodze z domu lekko ubrana, dzieci nie przegrzewam. Biegaja nawet boso po sniegu i kaluzach. Ludzie nie maja pojecia, ze to nie brak czapki spowoduje przeziebienie a brak odpornosci organizmu 😉
    Lodowatej wody i lodu uzywam rowniez do przemywania twarzy, wiec mamy naprawde wiele wspolnego 😉
    Znajomi beda kpili z pana diety do momentu, az nie zacznie w nich zgrzytac. Jednak mlody czlowiek mysli, ze jest niezniszczalny i to go nie dotyczy.
    Prosze sie trzymac swojej drogi i nia isc na przekor nowym czasom i przyjaciolom ; )
    Pozdrawiam serdecznie owocowo i soczyscie !

  8. Melchior 13 lutego 2015 at 12:29 Reply

    Brawo dla autora

  9. Sylwin 13 lutego 2015 at 12:38 Reply

    Brawo dla autora

  10. Myiba 21 lutego 2016 at 11:46 Reply

    Prawda że papier jest barwiony chlorem. Jednak nie zwróciła Pani uwagi na to, że dioksyny są w środowisku. Przyjmujemy ich najwięcej z jedzeniem i z atmosfery.
    Przykładowy link: http://www.dioksyny.pl/wp-content/uploads/Informacje_o_dioksynach.pdf

    • Joanna Balaklejewska 21 lutego 2016 at 17:11 Reply

      Myiba dziekuje slicznie za link. Bardzo czesto wspominam, ze niestety dioksyny zarowno w jedzeniu jak i w srodowisku sa wielkim zagrozeniem 🙁

  11. Myiba 21 lutego 2016 at 21:57 Reply

    Ok, dziękuję za odpowiedź, dopiero trafiłam na blog, dlatego nie wiedziałam że wspominała Pani już o tym w innych wpisach. mam trochę do nadrobienia 🙂
    Po prostu zastanawiam się czy jest sens zmieniać papier toaletowy czy inne produkty higieniczne na te ekologiczne jak i tak nie jesteśmy się w stanie uchronić przed dioksynami ..

    • Joanna Balaklejewska 23 lutego 2016 at 13:46 Reply

      Warto byc uswiadomionym, nie popadac w paranoje. Staram sie kupowac naturalne produkty, jednak kiedy nie mam pod reka lepszego papieru nie zalamuje sie haha. Stawiam na minimalizm, wiec olej kokosowy to moj balsam do ciala,buzi myje nim zeby, ocet jablkowy do mycia naczyn, rowniez cynamon. Uzywam nie tyle ekologicznych co naturalnych produktow. Pozdrawiam Cie pieknie!

  12. jakiśtamobywatel 30 września 2016 at 06:50 Reply

    Większych bzdur nie czytałem nigdzie. Zero znajomości tematu a takie wypowiedzi !!!! Szok !!!.

    • Joanna Balaklejewska 30 września 2016 at 11:43 Reply

      Temat akurat znam doskonale, papier jest tak toksyczny, w takim stopniu ze normalnemu obywatelowi sie w glowie to nie miesci.
      Tak to szokujace.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *