Suplementy diety

Kolejny tydzien w Nowej Zelandi, dzien. Od centrum miasta mieszkamy 25 minut samochodem, nie liczac korkow. Wrazenia. Osiadlam, czuje sie cudownie i niezwykle. Wchodze do mojego ogrodu i jem z krzaka to na co mam ochote. Podjadam caly czas, oderwana od rzeczywistosci. Mam wrazenie jakbym caly czas tutaj mieszkala, tylko chwilowo wybylam do Europy. To co mnie urzeklo oprocz smaku owocow i roslin to ludzie. Na kazdym kroku sie do Ciebie usmiechaja, zaczepiaja, chca rozmawiac. W Europie nawet w malym miasteczku w Niemczech , w ktorym mieszkalam takie zachowania byly odbierane za conajmniej dziwne. Kiedy ja obarowywalam nieznajomych mi ludzi Big smile oni spuszczali glowe czasami odpowiadali usmiechem za usmiech – jednak to drugie zdarzalo sie rzadko, byli skrepowani 😉   Ludzie chodza na boso!;) Dzieci, dorosli, mezczyzni w garniturach i eleganckie kobiety. Zdarza sie, ze maja zalozone buty, ale to rzadkosc, chodzimy na boso haha. Jeszcze niedawno bylam bardzo zdziwiona gdy w supermarkecie w wyzwolonej Germani ujrzalam jegomoscia eleganckiego w gajerku bez jakiegokolwiek obuwia. Oczywiscie byl to mily widok. Zuzanna nie moze sie nadziwic, ze nie ma smieci na ulicy, jaki dziwny kraj, prawda? Wszystko jakby bylo odwrocone do gory nogami. Sunny daje mi troche dluzej pospac gdyz spi teraz do godziny 6. 30 a to cale poltora godziny wiecej niz do tej pory bywalo. O 7 wychodze z nim na spacer. Pusta, sloncem wyzlacana droga, klania mi sie na dzien dobry. Tutaj jest wiosna. Po jednej jej stronie szereg chalup, pieknych stuletnich  i domow  wypasionych po kilka milionow baks, ale jakichs takich bez duszy,  spogladam z na te ciekawe chalupki, cudne, eleganckie wiekowe  domy. Po drugiej stronie laka, mnostwo koni ( w tym nasze) mnostwo Hebe, krolowa wrod rolslin- zakwitla i wyglada przeslicznie, co krok napotykam na nia , palmy i soczysta trawa, ktora chcesz jesc ot tak. Psy nie zostawiaja po sobie  niczego brzydkiego. Niby wszedzie jest zwyczaj zbierania psich odchodow, ale wciaz ludzie o tym zapominaja i olewaja te przepisy, tutaj nie. Idac na boso nie wejdzie ci do nogi szklo ani nie nadziejesz sie na psia kupe. Droga, ktora podazam do parku, sprawia wrazenie przygotowanej do czegos, wyglada jak udekorowana. Droga ta, laka i chaty ( te stare)  zdaja sie niecierpliwie wygladac czegos muskane od czasu do czasu przelotem jak cien lekkiego wiatru, ktory je, rzeklbys, chlodem swym koił w goraczce oczekiwania. Podazam w strone parku, nie dbajac szczegolnie o stroj. Wielka biala koszula mojego meza, zwiazana w pasie czerwona tasiemka, kwiecista opaska na wlosach, zero makijazu i bose nogi dopełniały stroju. Sunny szczesliwy, nogi na wozku zagryzajacy mango.

 

Morena (Dzien dobry) moi mili 😉

Jako, ze mam zwyczaj ciaglego analizowania, myslenia i innych tego typu rzeczy, nie chce zamieniac sie w filozofa, ale musze napisac co mi na duszy siedzi

Dzisiaj bedzie o suplementach 😉

Spozywanie  naturalnej, jak najmniej przerobionej, przetwozonej, najlepiej surowej, pelnej witamin i mineralow zywnosci, pozbycie sie  cukru i nasyconych tluszczy, zajadanie sie  warzywami, dzikimi roslinami, kwiatami i owocami – to podstawa kazdej zdrowej diety. Proste? No jasne!

Czy jest miejsce na suplementy kiedy sie zdrowo odzywiamy  ? Poruszylam ten temat celowo poniewaz coraz wiecej ludzi min surojadow sprzedaje tego typu preparaty. Nie demonizowalabym tego faktu tak bardzo jak niektorzy to robia, bo kazdy ma prawo z czegos zyc a naturalne suplementy moga byc bardzo pomocne w kazdej diecie. Nawet zielonojadow, owocojado, kazdej diecie. Nie zawsze jest czas i miejsce a przede wszystkim nie kazdy z nas mieszka w pieknym slonecznym mejscu gdzie ma dostep do swiezych organicznych owocow czy warzyw. Wtedy mowie TAK suplementacji, tylko nie takiej supermarketowej a madrej i przemyslanej. Zawsze bede powtarzala, ze jak masz do wyboru fruit, ktory na odleglosc wyglada jakby wyszedl spod noza fabryki jest zbyt idealny a do tego papierowo smakuje ( mnostwo w nim chemi) jedz zdrowe produkty weganskie gotowane. Nic na sile.

Warto od czasu do czasu zaopatrzyc sie w dobrej jakosci i naturalny suplement, z ktorego mozna korzystac jakis czas.  Oczywiscie przykro jest, ze niektorzy zarabiaja na cierpieniu zwierzat mam na mysli Matta Monarcha, ktory robi swietna robote na You Tube, jego filmiki sa warte obejrzenia  a przy okazji sprzedaje suplementy i krew zwierzecia. Od wiekow Matt jest weganinem, natomiast nigdy nie ukrywal, ze robi to w celach zdrowotnych a nie w jakims wielkim przeslaniu, tak wiec nawet jakbym chciala go nazwac hipokryta to nie moge, jedyne co moge zrobic to napisac, ze jest  obrzydliwe handlujac czyjas krwawica, po to aby miec szesciocyfrowe konto. No way. Tego nie popieram. Paluch w dol.

Swojego czasu mialam propozycje wystapienia w reklamie jogurtu.  Bylam na studiach, pieniadze nie sypaly mi sie z nieba, bylo ciezko. Suma jaka mi zaproponowali byla niezla i moglam za to naprawde zyc jakis czas, ale sie nie zgodzilam, bo byloby to wbrew mojej naturze. Nie wszystko za pieniadze mozna kupic, a na pewno nie moj charakter. Zasady moralne albo sie ma, albo sie ich nie posiada. Handlowanie czyjas smiercia jest niemoralne. Znajoma zbluzgala mnie i powiedziala ” No wiesz, dlaczego sie nie zgodzilas, za rok pewnie by o tym nikt nie pamietal ” – no jasne, moze i tak. Nie rozumiala..

Kategorycznie odmowilam  i jestem dumna z tego faktu, jak i z innych rowniez a bywaja takie z ktorych raczej nie haha. No tak zycie. Nie da sie tak bytowac bez zadnego potkniecia. Krok w tyl, krok w przod. Spadamy, podnosimy sie, upadamy i znowy do przodu. Na tym polega nasze istnienie i chociaz nie wiadomo jakbys sie naprezyl, nie zawsze bedzie wszystko tak jakbys chcial

Jezeli spytacie mnie czy warto suplementowac diete, odpowiem tak – Warto, ale rowniez madrze.
Jezeli martwicie sie, ze nie stac Was na zadne superfoods po prostu przykladajcie wieksza wage do jedzenia. U mnie mile sa widziane superfoodsy, chociaz nie sa konieczne. Po prostu je lubimy. Dla mnie takimi superfoodsami sa owoce goji, spirulina, chlorella, zielona trawa, maca, nasiona Hemp, zawsze moje superfoods mam pod reka
Oczywiscie wielu witarin uwaza, ze nie trzeba suplementowac diety gdy sie dobrze odzywiamy
Tylko czasami bardzo trudno odzywiac sie przepisowo, Tam sie czegos nie doje, tutaj zapomni. Zycie w stresie robi swoje, owoce nie zawsze sa takiej jakosci jakbysmy chcieli i gleba w dzisiejszych czasach  rowniez nie jest tym czym byla 200 lat temu.
Moze warto napisac czym sa suplementy –  Przede wszystkim to nie kolorowe tabletki, witaminy, ktore mozesz dostac na kazdym rogu ulicy czy w kiosku!

Naturalne suplementy pomagaja organizmowi odzyskac sily, uzupełniają niedobory witaminowe, oraz sa  dodatkowym zrodlem nie tylko witamin, mineralow czy roznych innych zwiazkow aktywnych jakie mozna odnalezc w wielu roslinach, ziolach czy owocach.
Suplementy diety sa przeznaczone  tak samo dla dzieci jak i doroslych, musimy jednak wiedziec, ze  nie kazdy suplement jest sobie rowny. W dzisiejszych czasach wiele substancji witaminowych mozna dostac wszedzie. Tabletki musujace kusza swoim smakiem nawet w kiosku czy stacji benzynowej. Kupuje sie tak ot niczego naszym dzieciakom. Koniecznie musimy powiedziec NIE syntetycznym witaminom, ktore zamiast wspomoc nasze zdrowie moga je zrojnowac w krotkim czasie.
Absolutnie nie polecam sztucznych witamin. Kiedy odwiedzam drogerie czy apteke czesto widze pudeleczka, na ktorych widnieja owoce. Czy nie lepiej zaczac je spozywac zamiast lykac sztuczne witaminy? Suplementacja  wspaniale sprawdza sie u tych, ktorzy zyja w pospiechu, i nie przywiazuja uwagi do diety.  .

Niestety dzisiaj, gdzie mamy do czynienia z tak mocno przetworzona i modyfikowana zywnoscia polaczona  z nieustanna pogonia za pracą i kariera  dodatkowe witaminy moga byc  pomocne. Warto Prawidlowa suplementacja to nie zazywanie na okrągło multiwitamin, ale połączenie danej kompozycji witaminowo-mineralnej z bezcennymi antyoksydantami/bioflawonoidami i polecanymi przez nas kwasami nienasyconymi Omega-3.” Jeśli jesteś osobą narażoną na choroby układu krążenia powinniśmy stawiać na wspomniane nienasycone kwasy tłuszczowe, bioflawonoidy oraz magnez. Gdy jesteś w pełni zdrowy i uprawiasz regularnie różne formy treningu, czy sportu powinniśmy stawiać również na antyoksydanty oraz w większej mierze na minerały. Jak widzimy wiele zestawów zależy od indywidualnych predyspozycji i stylu życia danej osoby.

Dobieraj więc najlepsze NATURALNE suplementy diety, stawiaj na szerokie kompozycje antyoksydantów i bioflawonoidów które są korzystne i pomocne dla każdej osoby i łącz je z innymi preparatami jakich potrzebuje twoje ciało, nie zapominajac przy tym o swiezym pozywieniu i wodzie ”

Przy okazji tego posta Alina napisala do mnie ”

" Joanno dlaczego Ty ciagle masz cos przeciwko  owocom?Jestem juz rok czasu fruterianka
 i czuje sie wrecz cudownie, dlaczego negujesz owoce"

Droga Alino nigdy nie pisalam niczego zlego na temat owocow, wrecz przeciwnie zachwalam je i uwazam, ze trzeba je spozywac. Nie wiem skad Ci to przyszlo do glowy. Tylko dlatego, ze ja jestem witarinka i spozywam wiecej zielonych lisci i dzikiej rosliny? Nigdy nie znajdziesz w mojej wypowiedzi, ze owoce sa be. Jedyne co moge napisac, ze spozywanie 10 % zieleniny to za malo wedlug mnie.  W moim domu stol ugina sie pod owocami i ciagle sie nimi zajadamy, zwlaszcza moje dzieci, jednak wiekszosc  zapomina o waznych dla nas  roslinach i  kwiatach. W naszym menu przewazaja rosliny, kwiaty, zielone liscie 60% – owocow 20 % czasami jest ich 30 %  i 10 % to tluszcz. Nie oznacza to, ze Ty musisz isc rowniez ta droga jak i kazdy kto czyta ten post, ale 10 % zielonych lisci to naprawde niewiele. O wiele latwiej przechodzi sie na diete raw, lagodniej przebiega detoksykacja, kiedy kiedy wprowadza sie do niej zielone aspekty zycia. Dlaczego dieta owocowa jest bardziej popularna,? Gdyz wiecej osob oczywiscie lubi slodki smak owocow, -sa pyszne. Komu niesmakuja owoce jest szalencem haha. Gorzej z zielenina. Dzieci szybciej siegna po soczysty owoc anizeli po lisc salaty czy kwiat 🙁 Przyznajcie sie, ilu z Was lubi wszamiac liscie? Niech to bedzie na poczatek chociaz 10 % w ciagu dnia. Kazdego do tego namawiam. Jednak uwazam, ze aby zachowac calkowite zdrowie to 20 % nie jest absolutnie jakims wielkim wyczynem 😉 Owego czasu mialam powazna dyspute z kolega z forum witarianskiego. On owocojad-  ja zielonojad 🙂 Wydawac by sie moglo, ze idziemy leb, w leb ramie w ramie.. Oboje chcemy dobrze. Ja i On 🙂  Awantura zaczela sie od tego, ze ja cos tam napomknelam (nieladnego) o Dr Grahamie, ktorego cenie za jego prace i to co robi dla ludzi, inne sprawy nie powinny mnie interesowac. Facet napisal ksiazke, ktora okazala sie wybawieniem dla niejednej ludzkiej istoty. Kolejna sprawa nie do przyjecia bylo to, ze przyznalam sie, ze nie jemy wiele. Kolega napisal, ze powinnam dostarczac sobie kalorii, ze jestesmy anorektykami ( fajnie mi sie z nim prowadzilo te nasza witarianska ” pogawedke”, gdyz mial wiele do przekazania informacji i jest oczytana istota ) – ale tak jakos toczylismy te nasze boje na zielonym polu bitwy. Po jakims czasie bycia na zielonej diecie zaczynasz sie odzywiac instynktownie, nie jest to oczywiscie etap pol roku a moze nawet trwac kilka lat, bo oczyszczanie calego organizmu to 7 lat, ale juz po roku mozesz odczuwac zmiany. Zreszta odsylam do artykulow Pepsi ( na ten temat rozpisalo sie dziewcze madrze i duzo i  chociaz Pepsi to fruterianka, na szczescie jednak z otwartym umyslem ) ktora doglebnie wyjasnila ten temat, tak bardzo, ze ja juz nie bede go powielac. Tak wiec kiedy masz okazje spotkac sie z witarianami dowiesz sie, ze nie masz juz takiej potrzeby ciaglego jedzenia jezeli nie chcesz. Wielka salatka zamienia sie na mala salatke, nie podjadasz w ciagu dnia, waga sie stabilizuje, posilki sa bardzo male, niektorzy jedza dwa posilki, sa zdrowi, silni i wciaz sa bardzo aktywni. Organizm jest tak doskonale odzywiony, ze nie trzeba im wiele.. Nie chce byc stronnicza, ale jeszcze raz powtarzam – LISCIE! KWIATY! DZIKA ROSLINA! _ nie pomijajac i nie ujmujac niczego Owocom – wszamiac, delektowac sie zajadac. Kiedy ludzie przechodza zle surowa diete, okazuje sie, ze naprawde niewiele spozywaja tych oto produktow. Uczepili sie kilku znanych im imion na You Tube i podazaja za nimi slepo.  A sa przeciez jeszcze inne nazwiska, ktore pomoga Wam w rozpoczeciu i byciu chociaz 60 % surojadem

Ka Soundance ( Raw food famill) Dr Robert Young, Matt Monarch, Markus Rothkranz, Dr Clement Pozniej poznacie jeszcze innych, bo nazwisk i swietnych wartosciowych filmikow jest naprawde od groma.

Zglebiajcie wiedze, bo warto

Do nastepnego razu kochani , mam nadzieje, ze za bardzo was nie zmulilam moimi jak zwykle nakazami

No i jeszcze jedno.. Zapomnialabym. Wczoraj scielam moje wlosy 😉 Awrrrrr 😉

Pa! <3

Wasza W

Tagi: , , , ,

komentarzy 13

  1. fu 30 listopada 2012 at 20:23 Reply

    hej Joasiu.
    w jaki sposób liczysz te procenty zieleniny? wagowo, kalorycznie, objętościowo? 😉
    jaką zieleninę poleciłabyś na polską zimę? pewnie ideałem byłby własny jarmuż, roszponka i szpinak wczesną wiosną, ale nie mam w tym roku takiej możliwości. sklepowa sałata wiadomo jaka jest, organiczna to kosmiczny wydatek. 🙁 jarmużu w okolicy nigdzie nie znalazłam, baby szpinak wycofali z biedronki. 😉

    • Joanna Balaklejewska 2 grudnia 2012 at 08:25 Reply

      Moja Droga, na zime najlepiej polecilabym oczywiscie jarmuz, niech pod Twoja reka bedzie trawa pszeniczna, ktora jest skarbnica witamin – sadzisz ja w domu, to samo pietruszka – dodawana do szejkow, ja wszamiam ja po prostu ot tak 😉 Kapusta biala, czerwona, por, rzezucha ( rowniez mozesz posadzic w swoich pieleszach 🙂 Oczywiscie wszystkiego rodzaju salaty z dodatkiem avocado. Niech beda 2, 3 avocado na tydzien. Bazylia, oregano, mieta – moga byc nie tylko ozdoba naszego mieszkania, pieknie pachna, ale sa rowniez zdrowe. Jak wiemy, ze jemy tyle i tyle procent zieleniny? Po prostu objetowsciowo. Rowniez w smoothie jest u nas wiecej zieleniny a nizeli owocow, co nie zmienia faktu, ze smoothie i tak smakuje bardziej owocowo. Jezeli nie stac Cie na drogie organiczne pozywienie zaopatrz sie w organiczna spirulne, ktorej 500 tabletek, czy kilogram proszku starczy Ci na pol roku. O wiele wazniejsze jest jedzenie dobrej jakosci pokarmow,( mniejszych dawek) a nizeli zapychanie zoladka byle czym, byle dostarczyc odpowiedniej ilosci kalorii, nie od dzisiaj powiedzenie ” wazniejsza jakosc od ilosci ” ( jest na czasie) Tak wiec to co sie da sadz w domu. Trawa( potrzebujesz zaledwie kilku dni aby miec cudowne zrodlo witamin i mineralow) to samo z wyzej wymienionymi zielonymi bogactwami natury. I jeszcze raz napisze spirulina i chlorella 😉 Powodzenia!

  2. Zuzanna 6 grudnia 2012 at 21:07 Reply

    jak widać nie trzeba umierać, ażeby trafić do raju 🙂 Asieńko, życzę ci wszystkiego dobrego, dużo zdrowa i szczęścia… albo jeszcze więcej, bo to już przecież masz 🙂 mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane udać się do Australii, a w szczególności do dziewiczych jej zakątków. żyć nie umierać, co? 🙂 mój półroczny Kubuś już dawno dostawał takie normalne, zmiksowane posiłki, ale jakże mnie zaskoczył, jak upodobał sobie prostą, zmiksowaną trawkę pszeniczną! i to bez niczego. je aż mu się uszy trzęsą 🙂 teraz mam już 10 tacek obsianych na nowo, dodatkowe 5 pięknie obrodziło – a u nas to zbawienne „zielsko” schodzi jak woda dosłownie. no i kocha marcheweczki 😀 z kolei moja Amelia na szóste urodziny, które miała tydzień temu, przeglądając z mamusią bloga pani Joasi (co mi czasem sama proponuje 🙂 ) zażyczyła sobie wegańskich ciastek – zrobiłam i wyszły bombowo. (dzieciaki nie są jeszcze na raw food w 100%, ale w 80% jak najbardziej 🙂 ) ja jeszcze posypałam je własnymi wiórkami kokosowymi, bo to ulubiony cosik Amelki. na pewno będę robiła je jej częściej. tymczasem pozdrawiam ze śnieżnej Polski, całuski dla słonecznych Was!

  3. Joanna 8 grudnia 2012 at 08:04 Reply

    Kochana bardzo Ci dziekuje za ten komentarz, nawet nie wiesz jak mnie ucieszyl 🙂 Musze zaczac wiecej podawac przepisow na moim blogu dla dzieci, bo jakos zaniedbalam te czesc mojego bloga 🙁 U nas w domu rowniez zielono od trawy 🙂 A dzieciaczki niech beda 70 % na surowym, to juz sukces. Sciskam i caluje z krainy kiwi!

  4. pepsi eliotka 10 grudnia 2012 at 20:51 Reply

    Cudowne miejsce do życia wybraliście, wiem, że to nieeleganckie pytanie, ale czy jesteście rentierami czy też będziecie tam pracować? Czy łatwo jest o pracę w NZ?

  5. Joanna Balaklejewska 12 grudnia 2012 at 04:43 Reply

    Jestesmy rentierami, ale wciaz pracujemy 😉 .. Bez pracy nie ma kolaczy? Ha, w naszym przypadku kokosow ;).. Kasi wyspa liczy 4.500 mln ludzi, mozna wiele rzeczy robic, jak to sie mowi ” Dla chcacego nic trudnego ” Wspaniale jest to, ze NZ to dlaj dla ludzi ktorzy interesuja sie zdrowiem, chca je promowac i zyc w taki wlasnie sposob. Na kazdym rogu sklepy weganskie, z surowa zywnoscia. Kupisz tutaj doslownie wszystko a jak nie to wychodujesz 🙂 Wiesz, ze bedziemy mieli nasze bananowe drzewa ?? Naprawde jestem szczesliwa, ze zdecydowalisy sie tutaj przeprowadzic.. To jedna z wazniejszych, ale i lepszych decyzji w moim zyciu. Life is beautiful. Sciskam <3

  6. Magdap 13 grudnia 2012 at 11:25 Reply

    Wow!!!!
    Dopiero odkryłam Pani bloga (dzięki dzisiejszemu artykułowi na onecie) i muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem. To jak zorganizowała Pani swoje życie (oraz życie rodziny) jest nie lada wyczynem. Podziwiam nie tylko Pani sposób odżywiania, ale przede wszystkim determinację, odwagę , otwartość i pogodę ducha.
    Czytam pokolei każdy Pani wpis i mój podziw wciąż rośnie:)
    Oczywiście od dziś będę tu zaglądać regularnie, gdyż dała mi Pani wiele do myślenia na temat zdrowi mojego raz mojej rodziny i mam nadzieję, że małymi krokami uda mi się naprawić błędy żywieniowe z przeszłości 🙂
    pozdrawiam serdecznie

    • Joanna Balaklejewska 16 grudnia 2012 at 00:56 Reply

      Droga Magdo slicznie dziekuje za wpis. Zapraszam Cie ” w moje skromne progi” kiedy tylko bedziesz miala na to ochote i czas 🙂 Trzymam kciuki wysoko w gorze aby udalo Ci sie zmienic powoli nawyki zywieniowe. Sciskam 🙂

  7. Horacjusz 13 lutego 2015 at 12:26 Reply

    Brawo dla autora

  8. Patryk 13 lutego 2015 at 12:34 Reply

    Brawo dla autora

  9. Renata 13 lutego 2015 at 16:02 Reply

    Hmm… Autor dobrze to przemyślał?

  10. Ania 28 kwietnia 2015 at 08:46 Reply

    Joasiu,

    W Polsce zaczyna się wiosna. Wszystko kwitnie, na lakach pojawiają się mlecze i pokrzywy. Zastanawiam się, jak inna polna zieleninę byś poleciła do codziennego stosowania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *